Gość: Adam
IP: *.from.poznan.pl
24.11.02, 14:04
"Boża Opatrzność ma to do siebie, że nic nie mówi, tylko czuwa.
Na tę czujność liczymy również rozpoczynając budowę świątyni."
(...)
"Decyzję o wzniesieniu w Warszawie "świątyni Świętej Bożej
Opatrzności" podjął Sejm Wielki w 1791 r., dwa dni po uchwaleniu
Konstytucji 3 Maja. Świątynia miała stanowić wotum narodu za
wyzwolenie się spod wpływów obcych mocarstw, czego wyrazem była
Konstytucja 3 Maja. 2 maja 1792 r. nastąpił akt wmurowania
kamienia węgielnego pod świątynię. Jednak w wyniku przegranej
wojny w obronie konstytucji i w konsekwencji trzeciego rozbioru
Polski do wzniesienia świątyni nie doszło.
Druga próba, podjęta w latach międzywojennych, również nie
została zrealizowana. Wybuch II wojny światowej uniemożliwił
realizację budowy."
Od czasu do czasu Bóg jest jednak zająty czuwaniem nad innymi
narodami, dlatego w czuwaniu nad narodem polskim robi sobie
przerwy.