Dodaj do ulubionych

Media według Kaczyńskiego

23.02.06, 19:57


do dziennikarzy
Obserwuj wątek
    • block-buster Dedykowanie poprawki oszolomowi nic nie da 23.02.06, 20:01
      Bo oszolom walczy z calym swiatem za lata ponizenia,za stanie w kolejce do
      koryta.I teraz on wszystkim pokaze,fdzie raki zimuja.Przeswietli wszystkich i
      wszystko.Oleje,to co istotne,ale wreszcie odreaguje LATA STRACONE...
      • oakpark Re: Dedykowanie poprawki oszolomowi nic nie da 23.02.06, 20:40
        Dokladnie tak! To poobijanie to wyraznie w nim widac, jeszcze bardziej niz po
        Tusku po wyborach gdzie platformersi otwierali szeroko oczy Z KIM chcieli
        reformowac instytucje i gospodarke. Tak zapieklych emocjonalnych ocen, zwyklego
        rewanzyzmu nie spodziewala sie nawet Staniszkisowa sadzaca, ze Kaczynscy to
        lepszy wybor niz PO. Oni po prostu maja ich wlasna prawde i chca miec sile,
        ktora ja wymusi. MUSZA ALBO ISC W TOTALIZM ALBO SKAPITULOWAC.... wybiora tak
        jak Goebbels - WOJNE TOTALNA. W miejscu gdzie zwykle jest polityka,
        kompromisy... Nic z tych rzeczy! Szykujmy sie na targanie nas po szczekach
        przez kaczystow, wywalanie z pracy, ideologizacje zycia, zastraszanie od
        przedszkola W DYSCYPLINIE! KROTKO MOWIAC - jak my sie nie wezmiemy za nich to
        oni wezma sie za nas i bedzie za pozno! Bo oni nie przebieraja w srodkach....
        • resdes Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 08:45
          Tak należy ocenić pomysły pp Legutki i Kaczyńskiego. Przeczytałem teksty
          źródłowe ("Nowe Państwo") i sądzę że Agnieszka Kublik zbyt delikatnie ich
          ocenia.

          Sądzę że obaj panowie są BARDZO ograniczeni intelektualnie. Jaruś - widac że
          jest żadny władzy i przed niczym się nie cofnie. Wybierze faszyzm aby tylko
          utrzymać się przy władzy. Jeżeli faszyzm nie pomoże, wybierze komunizm. I
          zawsze będzie sę otaczał potakiewiczami, miernymi wiernymi, bo innych się boi.
          Ot taki prostak, trochę bardziej przylizany Lepper.

          Za to coraz bardziej jest mi żal członków PISu! Bo zanim nam narzuci się
          faszyzujące ustawy, to właśnie PISowcom każe się zmienić poglądy na coś, w co
          nie wierzą i czym się brzydzą.
          • navaira Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 10:12
            Co jest przykre i zauważalne
            • mayrin1 Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 10:53
              navaira napisał:
              > A co odpiszą na mojego posta zwolennicy PiSs? Już to widzę: "sp...
              > komuchu", "głupi jesteś i tyle" i "widać, że cyklista i mason atakuje braci
              > Kaczyńskich bo ma coś do ukrycia". Wy też macie. I idę o zakład, że
              najgorętsi
              > zwolennicy PiSs będą za rok żebrać o powrót SLD do władzy, być może nawet pod
              > tymi samymi nickami. Oczywiście o ile Centrum Dobrych Mediów nie zamknie w
              > międzyczasie Wyborczej za niewystarczający obiektywizm.


              Masz rację. Gdy ja nie potrafiłam dostrzec racji w postępowaniu i słowach braci
              Kaczyńskich, jeden z fanatycznych zwolenników braci powiedział, że "jako
              socjolog jestem zerem, gdyż nie jestem obiektywna". Obiektywizm w mniemaniu
              PiSu to uważać ich za alfę i omegę, wielbić każde słowo, a każde potkniecie
              tłumaczyc jako winę PO. Nie jestem zdeklarowanym zwolennikiem PO, kiedyś nawet
              głsowałam na PiS, ale to co oni robia pcha mnie w strone PO.

              Mam jeszcze jedna uwagę do sposobu, w jaki dobiera się w GW zdjecia do
              artykułów. Fakt, raczej są niepochlebne dla kaczek, zawsze jacyś powykrzywiani,
              potargani, niechlujni. Ale tak naprawdę tacy właśnie są (miałam okazję na
              drodze służbowej poznać pana Prezydenta L - odrażający typ). Im może pomóc
              tylko fotoshop.
              • eat.pussy Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 13:27
                > potargani, niechlujni. Ale tak naprawdę tacy właśnie są (miałam okazję na
                > drodze służbowej poznać pana Prezydenta L - odrażający typ). Im może pomóc
                > tylko fotoshop.

                może po prostu zatrzymali się jakos w rozwoju, zyją tym sprzed 10 lat?
                • teraz10 Vivat J.Kaczyński i PiS! Precz z cieniasami z PO!! 24.02.06, 17:51
                  Popierajcie PiS a będzie w Polsce dobrze.
                  • henryk131 od lat zyje w USA, tutejsza prasa nie umywa sie 24.02.06, 18:37
                    sie do polskiej, CNN FOX etc rzadzone przez imperia medialne i kontrolowane
                    surowo przez nich i samocenzure sa na bardzo niskim poziomie.Polskie media
                    oprocz rzadzonych przez zalosnego ojca dyrektora sa na bardzo wysokim poziomie.
                    Biedni Kaczynscy nie znaja jezykow i maja bardzo wypaczone a nawet zasciankowe
                    pojecie o swiecie.Zauwazylem, ze niestety zaczyna dzialac samocenzura. Ulubione
                    Szklo Kontaktowe traci ostrze! Przeogromna szkoda
                    • mario-radyja Do wyborców PIS 25.02.06, 04:31
                      Ja sobie was dzielę na dwie grupy.

                      Z jednej strony są ci, co zagłosowali na PIS, bo PO było dla nich zbyt
                      liberalne i woleli wzmocnić prawą nogę obiecywanej rok temu koalicji. Taka
                      postawa jest zrozumiała.

                      Ale jest jeszcze ta druga cześć wyborców PIS, którą naprawdę wierzy w bzdury
                      wygadywane przez liderów tej partii! Was nie da się inaczej nazwać niż
                      paranoicznymi oszołomami! Wszędzie węszycie jakieś spiski i podstępne zamiary.

                      Spisek mediów. Spisek Niemców. Spisek Żydów. Spisek gejów. Spisek liberałów.
                      • dccircle Re: Do wyborców PIS 25.02.06, 07:13
                        mario-radyja napisała:

                        > Ja sobie was dzielę na dwie grupy.
                        >
                        > Z jednej strony są ci, co zagłosowali na PIS, bo PO było dla nich zbyt
                        > liberalne i woleli wzmocnić prawą nogę obiecywanej rok temu koalicji. Taka
                        > postawa jest zrozumiała.
                        >
                        > Ale jest jeszcze ta druga cześć wyborców PIS, którą naprawdę wierzy w bzdury
                        > wygadywane przez liderów tej partii! Was nie da się inaczej nazwać niż
                        > paranoicznymi oszołomami! Wszędzie węszycie jakieś spiski i podstępne zamiary.
                        >
                        > Spisek mediów. Spisek Niemców. Spisek Żydów. Spisek gejów. Spisek liberałów.

                        A może jeszcze jest ktoś, kto nie miał ochoty głosować ani na Piss, ani na PO,
                        bo oba ugrupowania za często podpierały się lojalnością wobec k. kat?
                    • nipoch Re: od lat zyje w USA, tutejsza prasa nie umywa s 25.02.06, 09:32
                      W USA media, te wielkie, sa mocno zwiazane z rzadem. Nikt nie powie niczego zlego na temat Busha, czy jego polityki, poniewaz zaraz leci ze stolka. Bylo juz sporo takich przypadkow. Mieszkasz tam, wiec pewnie slyszales
                  • adam1955 [...] 24.02.06, 20:52
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • aisug Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 21:41
              navaira napisał:
              Fakt, że media wyciągają nieprawidłowości na wierzch i je atakują jest
              prezentowany jako "nieustający, potworny atak na Jarosława".......
              .....nie wierzą, kiedy np. gw pisze, że Wassermann kazał wybudować obwodnicę w
              innym miejscu
              • wlodwoz Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 23:47
                Stary!Społeczeństwo jest w swojej masie równie durne jak ty!
              • zuzanka101 Re: Demagogia i goebbelsizm 25.02.06, 01:27
                Aisug, czy ty naprawdę wierzysz w to co głosisz? Jeżeli tak to radzę poczytać
                jak rodził się faszyzm czy komunizm. Poczytaj Festa. Znajdziesz analogie do
                naszej rzeczywistości i tej niedawnej powojennej i obecnej. Postaraj się coś
                zrozumieć. Ponieważ nie sympatyzuję z żadną z partii dostrzegam więcej niż
                zapalczywi zwolennicy. Chamstwo i arogancja, tupeciarskie zachowania, kłamstwa,
                manipulacje są po każdej stronie. Czym się różnią chamskie wypowiedzi Rokity od
                takich samych JK? A może tupet i arogancja pana Giertycha są gorsze niż u
                innych? W zachowaniach przedstawicieli mediów są te same grzechy. W sumie
                wszyscy przeciwko wszystkim, ostro i po chamsku. Co do cytowanych
                przedstawicieli PIS-u "To strach, dziki, zwierzęcy strach przed rozliczeniami
                powoduje, że stale usiłuje się zdyskredytować Kaczyńskich, ośmieszyć Wassermana,
                Dorna, Ziobrę, Gosiewskiego itd.." To lepszej klasy manipulanci i demagodzy.
                Dzisiaj Ziobro bryluje, mówi ze swadą ale to tylko demagog. Omamia prosty naród
                obietnicą wprowadzenia surowych kar jako remedium na zwalczanie przestępczości.
                I naród to kupuje wierząc, że to mocny facet, zrobi porządek i zamknie
                wszystkich łobuzów. Przeciętny człowiek wierzy w moc kary a nie jej skuteczność
                i z tej przyczyny Ziobro jest lepiej odbierany niż profesorowie, którzy podobno
                chcą chronić przestępców. Ziobro sam się wystawia na krytykę i śmieszność. Po
                wprowadzeniu ustaw zamordystycznych jakie pronuje PIS, na tych co go krytykują
                spadną plagi. A może od razu zamknąć oponentów do kryminału? Po co nam tylu
                profesorów, wystarczy jeden Ziobro! Historia zna takie przypadki. Co do
                rozliczeń, to niby kogo rozliczać i za co? Podobno mamy państwo prawa. Ale jak
                mówi stare powiedzenie "sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
                I tak właśnie wygląda działanie PIS-u. Przeżyłem calą komunę a jakoś nie
                odczuwam dzikiego, zwierzęcego strachu przed rozliczeniami, no bo niby za co?
                Dodam, że nie słyszę, żeby ludzie tak masowo bali się rozliczeń. Ale ty Aisug
                uwierzyłeś propagandzie tych małych tyranów cierpiących na manię prześladowczą.
                • aisug Re: Demagogia i goebbelsizm 25.02.06, 19:07
                  zuzanka101 napisał:
                  Aisug, czy ty naprawdę wierzysz w to co głosisz? ..........
                  =======================================
                  tak wierze w to co głoszę bo inaczej nie pisałbym.Twoja odpowiedź nie jest na
                  temat bo ja piszę o kłamstwach i chamstwie mediów, a Ty o tym samym tylko że
                  polityków. Wiem jak sie rodził faszyzm i komunizm ale też wiem jak sie rodził
                  po 1989 r. burdel, totalny bałagan, złodziejstwo, korupcja, rozkład
                  sądownictwa, sł. zdrowia itd, itp. Pokaż mi choć jedną normalną dziedzinę życia
                  w Polsce. Może przedszkola bo szkoły to już napewno nie.
                  Jest róznica między zachowywaniem sie Rokity i Kaczki bo Rokita sam z siebie
                  zachowuje sie po chamsku i prowokująco, a Kaczka musi sie bronić, przy czym nie
                  zauważyłem żeby to robił nieelegancko czy chamsko, nawet bardzo sprowokowany.
                  Giertych podskakuje żeby zaistnieć, zawsze był psycholem i śmieszył ale robi to
                  w coraz głupiej i już niedługo pożegna się z polityką (gdzie go przyjmą do
                  pracy ?). Ziobro nie mami nas ciemniaków tylko surowymi karami ale przeczytaj
                  ostatnie Wprost to sie przekonasz przed jakimi stoi problemami.Jacy są
                  profesorowie (oczywiście nie wszyscy), to mi nawet nie mów bo mam ich stale
                  dookoła. Profesorami mogli tylko zostać w Polsce za "zasługi", z takimi
                  indeksami cytowań, że aż sie płakac chce. Dziki strach przed rozliczeniami
                  odczuwasz nie ty ani nie ja ale ci wszyscy którzy "bezinteresownie"
                  doprowadzili do tego co mamy. A media im tylko służą jako żródło manipulacji i
                  indokrynacji, zmuszane przez swoich sponsorów do takich zachowań jakie
                  codziennie obserwujemy.
                  • jassut do aisug 26.02.06, 16:03
                    To, co piszesz, to neobolszewicka gadka. Krzyczysz o burdelu po 1989 roku i
                    chamstwie dziennikarzy. Kaczyński, biedny, musi się bronić hehehe. Jasne. W
                    związku z tym trzeba złapać media za pysk. Dziennikarzy ukarać za "kłamstwa". A
                    PO rozwiązać, bo naprawdę "przeginają pałę". Nie to nie faszyzm, to - jeszcze
                    raz powtórzę - neobolszewizm. Lenin i spółka nazwali się bolszewikami, bo było
                    ich mniej. Z tych samych przyczyn partia Kaczyńskich nazywa się Prawo i
                    Sprawiedliwość, i w podobny do bolszewików sposób chce podporządkowac sobie
                    prawo i wymierzać sprawiedliwość "kłamcom" "zaprzańcom" i "sprzedaczykom". Wedle
                    kryteriów pogrążającego się w psychicznej chorobie kurdupla. Było już paru
                    takich. Ale nie przejmuj się, w tym tempie niedługo będziesz miał prosty wybór;
                    albo dołaczysz do któregoś z ramion aparatu represji, albo się dowiesz, ze
                    jesteś "zaprzańcem" i ze nie ma tu dla Ciebie miejsca. Ani tu ani gdzie indziej.
              • xs550 Re: Demagogia i goebbelsizm 25.02.06, 01:58
                Wow! Tak bezsensownego postu dawno nie czytalem!
          • szoszan Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 10:31
            Popieram, też przeczytałam i chciałabym zapytać się Legutki i wszystkich
            pisowych wazelinarzy o przywileje władzy i kto dał im prawo do kłamliwych
            uogólnień.
            • henryk131 Zasciankowy Narodowy Socjalizm na wzorach z epoki 24.02.06, 18:39
              Stalina
          • zuzanka1 Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 13:48
            Bo to jest tak: jak sie rodzą bliźniaki, to jeden jest zawsze później. Podobno -
            chociaż to tylko plotki, aczkolwiek ze źródeł lekarskich - nasz prezio właśnie
            się taki drugi był urodził. Nie dość tego - mocno niedotleniony. I podobno
            wskutek tego właśnie teraz mocno niedomaga umysłowo i musi się we wszystkim
            opierać na swoim braciszku. A ten z kolei ma od dziecka chyba wszczepioną
            poważną manię prześladowczą i urojenia. Im tylko współczuć można.
          • pollack5 Re: Demagogia i goebbelsizm 24.02.06, 19:16
            A mnie tych pisiaków nie szkoda.Metody Jarosława K.nie zmieniły się od lat ani
            na jotę.Jego patriotyzm zawsze sprowadza się do bezkrytycznej gloryfikacji
            własnej wspólnoty rodowej,totalnej nienawiści do wspólnot kulturowo silniejszych
            oraz bezwzględnej pogardy dla słabszych.Tak pojęty patriotyzm przeniósł na forum
            Sejmu. A "Jednolity front wychowawczy" odbywać się będzie pod hasłem <Ein
            Volk,Ein Reich, Ein Katschor>???Sieg Qua !!!
      • igf2r Teraz Kurna My 24.02.06, 14:09
        Mój stan psychiczny od jakiegoś czasu? - Świat zmierza ku czarnej dziurze...
        Jest źle a będzie gorzej... Nie widzę światełka w tunelu... itp.
        Nie ważne! Część narodu (świadomie lub nie) wybrała TKM i tyle.
        Nie mamy (chyba) innego rozsądnego wyjścia jak poczekać aż sami się pogrzebią i
        w nowych wyborach nie dopuścić do tego by ktokolwiek dał się jeszcze nabrać na
        ich słodkie pierdzenie.
        Tylko kto ma cierpliwość na to wszystko patrzeć i czekać?
    • bankbank dziękuję za artykuł ALE to od Dziennikarzy bardzo 23.02.06, 20:04

      wlasnie, od DZIENNIKARZY tak wiele
      zalezy w ksztaltowaniu opinii publiczej
      co do wielu osob i ich poczynan.

      MNIEJ FILOZOFICZNYCH WYWODOW!!!(choc je tez czasem milo poczytac)
      wiecej prostej konkretnej informacji
      dla przecietnego wyborcy
      na temat:
      kto? gdzie?
      z kim? i co z tego moze wyniknac
      np w rubryce obok jest artykul o wyczynach
      Rydzyka, kiedy on juz tak sobie dziala z 7-8 lat,

      ciagle mi sie nasuwa jedno pytanie:
      Gdzie sa nasi dziennikarze....
    • oakpark Re: Media według Kaczyńskiego - media pisowskie! 23.02.06, 20:16
      Kaczysci pra ewidentnie do monopartii, monowladzy i monopolu w mediach. Tylko
      to nie jest caly PiS ani cala prawica konserwatywna, nie mowiac juz o prawicy
      liberalnoekonomicznej bo ta az sie pieni na kaczystow. Polska jest naprawde
      zagrozona w tym sensie, ze ludzie, ktorzy mieli naprawiac instytucje panstwa,
      redukowac wydatki, reformowac finanse pybliczne - pra do objecia swa wladza
      wszystkiego - az po Trybynaly i Sad Najwyzszy i Centralna Komisje Wyborcza.....
      to tylko jest mlodziutki taki lukaszenkizm.... w beciku. "Mlot naprawia Polske
      sierpem, ciemna gwiazda IV RP".... tak znalazlem na sieci..
      • koham.mihnika Re: Media według Kaczyńskiego - media pisowskie! 24.02.06, 00:16
        jak to jest, ze w wielu krajach media "publiczne" nie istnieja, a jesli istnieja
        to rzad nie moze ingerowac w ich prace?
        W Australii panstwowa TV (ABC) opanowana przez elementy lewackie jezdzi na
        rzadzie liberalno-konserwatywnym jak na lysej kobyle. Ulubiony chlopiec do bicia
        to Prime Minister John Howard.
        Pomaga im w tym (po czesci) rownie lewacki SBS nadajacy programy etniczne. I to
        tez jest stacja utrzymywana z podatkow, poniewaz glupi Australijczycy jeszcze
        nie wynalezli abonamentu.
        W prasie, lewackie pismidla The Age i The Sydney Morning Herald uzywaja sobie na
        rzadzie az milo.
        I swiat sie nie zawalil. Rzad robi swoje.
        Media nie wymagaja kontroli innej niz istniejaca - niezawislych sadow. Jesli
        lamia prawo, nalezy sprawe skierowac do sadu. natomiast stronniczosc jeszcze nie
        jest karalna.
        Podobno mamy w Polsce kapitalizm. Co zatem stoi na przeszkodzie, aby kaczynski &
        Co. zalozyli gazete za WLASNE pieniadze i beda mogli pisac co zechca!
        Od kiedy rola prasy jest pomaganie rzadowi? Od kiedy prasa ma chwalic rzad? Nikt
        nie robi tego lepiej niz Kazio PRM. Jemu gazety nie sa potrzebne. PiSowi tez,
        inaczej by zaprosili wszystkie media na uroczystosc parafowania, nie tylko
        szczekaczki torunskie.
        Kaczory czyszcza przedpole przed wielkimi przekretami, jakie nam szykuja i nie
        chca aby ktos im w zabawie przeszkadzal.
        • australopitecus Re: Media według Kaczyńskiego - media pisowskie! 24.02.06, 00:44
          .....ale w Australii ludzie zastanawiaja sie kogo wybrac. Zdecydowana wiekszosc
          nie wierzy, ze gruszki na wierzbie wyrosna. Kosciol zajmuje sie biednymi,
          pomaga ludzim, a nie gromadzeniem fortuny. Ksiaza zyja bardzo skromnie, wsrod
          ludzi a nie ponad nimi i przede wszystkim zajmuja sie Bogiem a nie polityka.
          • koham.mihnika Re: Media według Kaczyńskiego - media pisowskie! 24.02.06, 03:55
            nawet australijskie katedry ustepuja kosciolom parafialnym, ale Polak potrafi.
            Wprawdzie z gola dupa i bez butow, ale do kosciowa w kosciolowym ancugu pojdzie.
            na tace tez da, nawet z bieda-renty.
            porabany kraj.
            • zetorg Re: Media według Kaczyńskiego - media pisowskie! 24.02.06, 04:54
              a kler sie cieszy. panstwo na wszystko pozwala. kasa rosnie - slowa 'podatek
              dochodowy' w ich slowniku wogole nie istnieja. politykuja az im sie tluste ryje
              trzesa i rzadza na potege wraz ze swymi 'owieczkami', ktorym sie do rzadu udalo
              wspiac. a bidny oglupialy narod przyglada sie temu z dolu i sadzi, ze jak 'w
              imie boga i polski' to pewnie musza miec racje i pewnie dzialaja z mysla o
              bliznim a nie o wlasnej dupie. a to wszystko jest dokladnie odwrotnie. piekna ta
              nasza nadwislanska kraina. chyba nam nikt nie zazdrosci.
        • galt Michnik? 24.02.06, 07:20
          Gratuluje. Ten ze Michnik uwaza ze trzeba miec zal do zabojcy a nei wsadzac go
          do wiezienia - trzeba ma pozwolic zabic jeszcze raz. Ten sam Michnik uwaza ze
          zarzuty wobec Jaruzelskiego sa niepotrzbne - "Odper... sie pan od niego" mowi do
          dziennikarza zadajacemu Jaruzelskiemu sluszne pytania. I ten Michnik zasluguje
          na Twoje uznanie, bo????... zafascynuj mnie.
          • zaifi świetnie,że poruszyłeś ten temat. 24.02.06, 09:30
            otóż,widzę,że jesteś za monolitem przekonań,nikt oprócz Ciebie nie powinien
            mieć innego zdania,otóż wg mnie Jaruzelski, jest przestępcą,czy P.Michnik nie
            może mieć innego zdania?Jeżeli był przekonany o inwazji sowietów na nasz
            kraj,sądził że Jaruzelski jest bohaterem.
            • teraz10 michnik odczep się od Polaków! Won, na Sybir 24.02.06, 17:53
              pokrako!
              • henryk131 gdzie byliscie jak Michnik siedzial dla was 6 lat 24.02.06, 18:39
              • henryk131 Kochaj Blizniego Swego - skad ja to znam??? 24.02.06, 18:40
              • henryk131 Urzad Kontroli Prasy !!! komunistyczna cenzura PIS 24.02.06, 18:41
    • niemiec.niemiec Re: Media według Kaczyńskiego 23.02.06, 20:39
      "A poważnie: ustawicznie powtarzane przez Jarosława Kaczyńskiego oskarżenia pod
      adresem mediów sprawiają wrażenie, że każda krytyka ludzi popieranych przez PiS,
      posunięć PiS i pomysłów PiS to brak obiektywizmu."

      A jak inaczej mozna opisac publicystyke w Wyborczej? Jedno wielkie pasmo
      wscieklego atakowania Kaczynskich od 1990 roku no i ostatnio rowniez ich parti.
      Moze by tak pani redaktor poczytala co pisano o Kaczynskich 5 czy 10 lat temu.
      Bez przerwy wsciekle, ponizajace ataki. Wcale sie nie dziwie Kaczynskiemu, ze
      jest juz nieczuly na Wasza publicystyke (czyt. zaczepki). Sami sobie na to
      zapracowaliscie. Jezeli chce sie byc sluchanym, uczestniczyc w dyskusji to
      trzeba druga strone jezeli nie szanowac co przynajmniej tarktowac neutralnie.
      A teraz co? Pomimo Waszego kasania bracia Kaczynscy sa dzisiaj najwazniejszymi
      politykami w Polsce. No i po co Wam to bylo? Co Wam to dalo?
      • oakpark Re: Media według Kaczyńskiego 23.02.06, 20:41
        17 LAT WZGLEDNEGO SPOKOJU I NORMALNEJ DEMOKRACJI!
        • niemiec.niemiec Re: Media według Kaczyńskiego 23.02.06, 20:45
          Czlowieku, Tobie sie wszystko tylko z jednym kojarzy - bardziej niedawidzisz
          Kaczynskich niz szanujesz sam siebie.
          • oakpark Re: Media według Kaczyńskiego 23.02.06, 20:55

            To jest byc moze rosnaca zlosc, ale nie nienawisc. Ja nigdy przed wyborami 2005
            nie bylem przeciw Kaczynskim. Jestem wyborca prawicy, ktora oni upaprali na
            czerwono, zwolennikiem porzadku w panstwie i reformy instytucji, ktora oni
            kompletnie odpuscili, zwolennikiem odnowy moralnej do ktorej Jaroslaw
            Kaczynski - po 100 dniach codziennego sprzeniewierzania sie temu co glosil -
            nadaje sie jak burdelmama na katechetke! A rozne swiry mi mowia, ze CALA
            PRAWICA to jakies pokrecone spsycholale oszolomy.....

            Odrobinke prawicowej krytyki kaczyzmu zamiescilem w postach pod artykulem
            Grupinskiego - taki odrebny model - inny "czworokat".... pisze tam mianowicie,
            ze Kaczynscy chca po prostu wywrocic dzisiejszy establishment i zajac jego
            miejsce a ludzi zwyklych i prostych maja w de.... Coraz wiecej ludzi prawicy -
            jak Strzembosz, Staniszkisowa zaczyna kumac, ze popierali socjalistow i
            popaprancow!
          • zaifi wlaśnie obiektywizm! 24.02.06, 09:20

            P.J.Kaczyński,każe mi napisać,jaki jest p.śmieszny,idzie do cenzury pod wielkim
            dzwonem patriotyzm.Historia i patriotyzm,niezakłamane,obronią się same nie
            trzeba ich odmieniać przez przypadki,wg mnie chodzi p.o media spolegliwe.
        • maniana_35 Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 07:38
          Demokracja jest wtedy dobra kiedy my rzadzimy. Tak o o to Wam chodzi.Ale to już
          nie te czasy ,już ludzie widzą coraz jaśniej.Nie pomogą epitety i wyzwiska
          od:ciemnogród it.d.
        • aisug Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 20:39
          oakpark napisał:

          > 17 LAT WZGLEDNEGO SPOKOJU I NORMALNEJ DEMOKRACJI!
          ===========================================
          dla kogo spokoju ?, jakiej demokracji ?? Alboś bardzo młody albo prowokator
      • poznan.is.4.lovers Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 02:19
        > posunięć PiS i pomysłów PiS to brak obiektywizmu."
        >
        > A jak inaczej mozna opisac publicystyke w Wyborczej?

        jak można? to się nazywa wolnośc albo demokracja! Jak będą uważać, że ich Wyborcza obraża to powinni sie (w sądzie) poskarżyć - proste...
      • jiyne Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 11:49
        A są najważniejszymi politykami bo naród jest bliski analfabetyzmu i wierzy w
        głupoty obiecywane przez takich jak oni. Ale najlepsze jest że nic się nie
        zmieni - w końcu brakuje 5-7 mld złotych w budżecie i jak czytałem będą cięcia
        w służbie zdrowia i szkolnictwie ...

        A na marginesie obietnic:
        - obniżek podatków nie ma;
        - wybudowanych mieszkań nie będzie (za to może podrożeją kredyty hipoteczne)
        - tanie państwo - w budżecie założono wzrost wydatków administracyjnych o3,5% -
        no comments

        mam wymieniać dalej?
      • phun Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 17:51
        zadne wsciekla a krytyczne a dlaczego krytyczne bo zasluzyli,

        wsciekle to pis awanturuje sie ze wszystkimi.
      • zuzanka101 Re: Media według Kaczyńskiego 25.02.06, 02:22
        Niemiec chyba masz ciasno pod sklepieniem. Czy trudno zrozumieć, że GW jak też
        wielu innych, którzy odnosili sie krytycznie do polityki "państwa Kaczyńskich",
        jeszcze za czasów PC, to robili tak bo nie zgadzali sie z ich poglądami. Czy w
        twoim otoczeniu nie znajdujesz ludzi mających etykietę przygłupów i Ty zgadzasz
        się z tymi opiniami? Jeżeli tak - to znaczy, że głosili poglądy, czy coś robili
        co powszechnie uznano za złe, niepoważne, etc. Tak samo jest z "państwem
        Kaczyńskim". Ich poglądy i polityka od lat wkurzają wielu ludzi, nie tylko GW.
        Jeżeli media mają być wolne to niech piszą co chcą. Jedni Jarusia pochwalą
        (nawet za totalitarne zamiary) inni go zganią. Gadanie JK o braku obiektywizmu
        przypomina pewnych wodzów narodu znanych z historii, którzy tak bardzo nie
        lubili nieobiektywnych krytykantów że trzymali ich w odosobnieniu. Wszystko
        przed nami.
    • szczypiorkowski A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 23.02.06, 20:50
      Przepraszam bardzo, ale jeśli nie państwo, to kto ma mieć wpływ na media
      publiczne? Zbieranina "niezależnych" dziennikarzy? Państwo powinno mieć wpływ
      na kształt i generalną linię mediów publicznych (oczywiście nie na dyktowanie
      artykułów i opinii). "Niezależni" dziennikarze (za to zależni od grup
      kapitałowych i lobbistycznych) mają wystarczającą liczbę mediów prywatnych żeby
      sobie pohulać.
      • oakpark Re: A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 23.02.06, 20:58
        Kaczysci chca cenzurowac WSZYSTKIE media. Kaczynski to wyraznie powiedzial!
        • krystian71 prosze o cytat i o link 23.02.06, 21:12

          • oakpark Re: prosze o cytat i o link 23.02.06, 21:35
            Tresc byla mniej wiecej taka, ze powinna wrocic prewencyjna cenzura obyczajowa
            /jasne, ze co nieobyczajne decyduje cenzor - jak ostatnio Kunicy w TVP/... to
            byla rozmowa bodaj z Najsztubem w Przekroju.... ca miesiac temu. Jak Najsztub
            zauwazyl, ze w takim razie wydawcy "moga sie zaczac bac" to kaczynski
            odpowiedzial "I dobrze!".

            Kolejna sprawa to ten instytut do "monitoringu" mediow i oceniania
            dziennikarzy..... dalej - ocena "etyki" przez np. Borysiuka w KRRiT.....
            Naprawde malo Ci danych?
      • kwaczka11 Re: A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 23.02.06, 21:36
        Hitler mial pantwo i media. Obyweatele nie mieli NIC. ty kochasz faszyzm, czy
        o komunie marzysz?
      • poznan.is.4.lovers Re: A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 24.02.06, 02:21
        widać, że jeszcze nie zrozumiałeś na czym polega dermokracja
      • resdes Re: A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 24.02.06, 08:50
        Państwo? Czyli partia rządząca?

        Toż to dopiero byłaby prywata i robienie ludziom wody z mózgu.

        Czy ywarzasz że czerwoni powinni rządzić mediami gdy są u żłoba? A czarni?
      • oleksander1 Re: A kto ma mieć wpływ na media publiczne? 24.02.06, 11:34
        szczypiorkowski napisał:

        > Przepraszam bardzo, ale jeśli nie państwo, to kto ma mieć wpływ na media
        > publiczne? Zbieranina "niezależnych" dziennikarzy? Państwo powinno mieć wpływ
        > na kształt i generalną linię mediów publicznych (oczywiście nie na dyktowanie
        > artykułów i opinii). "Niezależni" dziennikarze (za to zależni od grup
        > kapitałowych i lobbistycznych) mają wystarczającą liczbę mediów prywatnych żeby
        >
        > sobie pohulać.

        Publiczne to są dziewki, łaźnie, biblioteki, środki transportu a media mogą być
        państwowe. Opłacane z podatków. Wtedy powinny głośić program państwowy (nie
        mylić z partyjnym)bo za będą dostawały pieniądze.
    • krystian71 to dziwne,ze komus sie chce p.Kublik komentowac 23.02.06, 21:15
      nie zauwazylem,ze to jest jej artykul.
      Zegnam wspoldyskutantow, bez zaznajamiania sie z trescia.
      Zycie jest za krotkie, by je czytaniem p.Kublik marnowac
      • tales1 Wiesz co? masz rację! Ja też stąd wychodzę! 24.02.06, 07:28
        Pewnie ku zadowoleniu popleczników redakcji GW, którzy strasznie nie lubią
        politycznych oponentów!
        • wilmor1 tales1..różowa landrynka... 24.02.06, 11:30
      • wilmor1 krystian71... zawsze idiota... 24.02.06, 11:29
    • podkurek Czy jesteśmy wasalem USA? 23.02.06, 21:30
      Co nas obchodzi amerykańska poprawka do amerykańskiej konstytucji?
      Tu jest Europa.
      I Polska.
      • rysiopysio Re: Czy jesteśmy wasalem USA? 23.02.06, 22:30
        podkurek napisał:

        > Co nas obchodzi amerykańska poprawka do amerykańskiej konstytucji?
        > Tu jest Europa.
        Potem dluuuugo dluuuuugo nic
        > I Polska.
        Wlasnie Polska coraz bardziej bialoruska.
        Dwa kurduple wszystko zniszcza.


        • podkurek Nie zmieniaj tematu. Odpowiedz na pytania. 23.02.06, 22:41
          "Czy jesteśmy wasalem USA?
          Co nas obchodzi amerykańska poprawka do amerykańskiej konstytucji?
          Tu jest Europa. I Polska."

          Nie wiesz, jak odpowiedzieć na temat?
        • michalo8 do Bialorusi to nam blisko 23.02.06, 23:15
          pod wzgledem obiektywnosci mediow.
          • teraz10 Jedź na Białoruś, poznaj, potem oceniaj. 24.02.06, 17:56
            Byłem tam i można u nich swobodnie oglądać TV i słuchać radia z : Rosji,
            Białorusi, Plski i z Litwy. Nawet możesz tam słuchać Radia Maryja. TYlko że Bia
            łorusini nie chcą wpuszczać dziadów michnikowsko-gieremkowskim. I pewnie maja
            rację, po co im pokraki?
            • zaciekawiony4 Re: Jedź na Białoruś, poznaj, potem oceniaj. 24.02.06, 18:06
              To jak ci się tam teraz10 podobało na Białorusi to spadaj tam razem ze swoim
              wodzem i jego kliką. Zabierzcie ze sobą też dobrego ojczulka Rydzyka, zanim
              papież go klątwą obrzuci.
      • indris Polska zachowuje się jak wasal USA... 24.02.06, 10:27
        ...ale naśladuje je w tym co najgorsze (międzynarodowe awanturnictwo) z NIE w
        tym co najlepsze - wolności obywatelskie.
        Cytowana Pierwsza Poprawka ma wartość uniwersalną a nie specyficznie
        amerykańską, podobnie jak wynalazki Edisona. Zresztą powstała ona pod wpływem
        idei Oświecenia zrodzonych właśnie w Europie i wtedy, kiedy społeczeństwo
        Stanów Zjednoczonych dopiero zaczęło się tworzyć.
        • teraz10 USA rządzą światem czy się to komuś podoba czy nie 24.02.06, 17:57
          i żaden podskakiwacz im nie zagrozi, łącznie z tobą.
    • 123rbr Re: Media według Kaczyńskiego 23.02.06, 23:29
      Kaczyński jest typowym produktem systemu totalitarnego: mały zakompleksiony
      typek, który chetnie wziąłby za twarz wszystkich przeciwników politycznych.
    • frank_drebin Kublik dziennikarka wyjatkowo rzeklbym 23.02.06, 23:31
      ponadstandardowo "obiektywnej" GW troszczy sie o "obiektywizm" Kaczora - dobre
      dobre ;) Problem jest taki, ze Kublik p........rzy bzdury o tym, ze GW jest
      obiektywna, a Kaczor jako polityk ma prawo do swojego zdania nawet
      przerysowanego. W koncu taka rola politykow musza byc wyrazisci inaczej zgina
      jak "tabloid" GW czyli Nowy Dzien, ktory byl szczytem rozmydlenia.
    • renebenay Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 00:01
      Jezeli wolnosc prasy jest zagrozona to trzeba doprowadzic do referendum aby
      obywatele sie wypowiedzieli co chca i jak chca,jak rowniez to dotyczy calego
      pakietu propozycji PIS-u.Obecny parlament reprezentuje mniej jak polowe narodu
      i dlatego referendum jest jedynym demokratycznym wyjsciem aby nie stracic
      twarzy przed swiatem.Juz tak i tak Polska jest obserwowana przez unie i jezeli
      cos zostanie dokonane przeciw wolnosci mediow to bedzie powtorka jak z Austria
      z powodu Heidera.PIS nie ma szerokiego pola do manewrowania i dlatego stara sie
      malymi kroczkami sobie podporzadkowac wszystko co jest mozliwe a nawet bym
      powiedzial ze,juz trwaja przygotowania do wyborow 2009 bo te poprzednie wygrali
      przypadkowo, i oni o tym doskonale wiedza.
    • gw_klamie Biedne niedouczone dziewczątko 24.02.06, 00:02
      ale preziolandowi robi dobrze to prace z Maleszką ma, a jakże.
    • neiden Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 00:07
      polska powinna uczyc sie od usa.najleprza konstytucja na swiecie.tu wolnosc
      slowa i wolnosc prasy jest zagwarantowana!tu tez sa tacy ktorym to sie nie
      podoba i prubuja zmienic konstytucje.taka zmiana wywolalaby wojne domowa.jezeli
      nasi wodzowie tego nie rozumieja- drodzy rodacy my mamy problem!
    • pawel949 szkoda słów - Kaczki w taczki - i tyle 24.02.06, 00:09
    • willie1950 Wołodyjowski inaczej 24.02.06, 00:19
      Kaczor jest kurdupel jak Wołodyjowski tylko brak mu skromności
      sienkiewiczowego bohatera. Pamiętacie jak ojciec pana Michała zachęcał go do
      nauki szermierki? Coś w tym stylu: "Marnej jesteś postury więc jak się ludzie
      nie będą ciebie bali, to się będą z ciebie śmiali". Widać, że Kaczor wziął
      sobie tę prawdę głęboko do serca - koi ona jego kompleksy...
      • koham.mihnika Tyle, ze Kaczory machaja kropidlem nie szabla 24.02.06, 00:23

        • willie1950 nie tyle kropidlem co... 24.02.06, 00:50
          ... Rydzykiem... ;-)
          • premier.z.krakowa życie w Polsce toczy się jakby na przekór mediom 24.02.06, 01:06
            www.nowe-panstwo.pl/001_2006_kwartalnik/001_2006_kw_tozsamosc.htm
            TOŻSAMOŚĆ


            Media i patriotyzm

            Piotr Legutko

            Polacy uwielbiają oglądać telewizję, ale chyba nie traktują jej do końca serio. Czytają gazety, ale nie stosują się do publikowanych tam światłych rad. Można zaryzykować tezę, że życie w Polsce toczy się jakby na przekór mediom. Nie tylko w politycznych wyborach mamy własny rozum. Nie inaczej jest w sprawach sercowych. Opornie idzie promowanie w Polsce swobód obyczajowych, także w sferze uczuć narodowych jesteśmy wręcz niepoprawni. Miłość Polaków do Polski jest ślepa. I głucha na racjonalne argumenty (kochać nie warto), jakich codziennie dostarcza nam prasa, radio i telewizja.

            W mediach obowiązuje dość szczególne rozumienie tego, czym jest patriotyzm. Nawet chwile wielkich uniesień, jakie stały się udziałem milionów Polaków w kwietniu 2005 roku czy sierpniu 2004, nie zmieniły nastawienia większości dziennikarzy. Istnieje jakaś niepisana zgoda na to, by za jedynie słuszny uznawać dziś "patriotyzm minimalnych środków". Polega on na sumiennym płaceniu podatków i rzetelnym wypełnianiu obowiązków zawodowych. Nie ma tu mowy o wspólnocie, religii, tradycji, kulturze czy solidarności. Z tego minimalizmu rodzi się obojętność na los innych i na los narodu. W takiej definicji nie ma w ogóle pojęcia narodu. Narodowa może być co najwyżej kadra piłkarska.



            Przy takim postrzeganiu patriotyzmu jedyną postawą godną dziennikarza i publicysty jest sceptycyzm. Nie tylko wobec faktów, obietnic polityków czy deklaracji rządzących (bo to w pewnym sensie naturalne). W sposób szczególny dotyczy on szukania odpowiedzi na wyzwania współczesności w doświadczeniach naszej historii. Powoływanie się na idee, teksty, dokonania sprzed dekad, stawianie za wzór postaci historycznych traktowane jest jak dziwactwo, anachronizm lub budzenie demonów.

            Wobec manifestowanych przy różnych okazjach przejawów tradycyjnego patriotyzmu medialny sceptyk przyjmuje - w najlepszym przypadku - postawę względnej tolerancji i pełnej zrozumienia wyższości. Nie wynika ona z jakichś przesłanek ideowych. Dla większość prezentujących ją dziennikarzy jest to po prostu obowiązująca konwencja, kwestia pewnego stylu panującego w środkach masowego przekazu. Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie, maskę autoironicznego dystansu do własnej tożsamości nosi się jak ubranie.

            Amnezja jako standard

            Patriotyzm to coś, co trzeba brać serio, a dla człowieka medialnego stanem naturalnym jest luz, dystans, ironia w traktowaniu wszystkiego i wszystkich, siebie i swojej tożsamości nie wyłączając. Nie przybiera on jednak postaci gombrowiczowskiej autoironii, bo ta zakładała, że z polskością trzeba się cały czas mierzyć. Dziś nie ma takiego obowiązku, przeszłość oddzieliliśmy grubą kreską. Polskość nie jest naszym twardym dyskiem, z którego cały czas korzystamy, ale raczej kostiumem ubieranym od święta, na festyny, rocznice i międzynarodowe zawody sportowe.

            Ów dystans do tego, co było, co nas ukształtowało, wiąże się po trosze z naturą samych mediów. Trudno kultywować tożsamość, czerpać z własnego dziedzictwa, gdy ma się poważny problem z pamięcią. A media w czasach postnowoczesnych cierpią na chroniczną amnezję. Dzień wczorajszy trafia do archiwum, wydarzenia sprzed tygodnia już nikogo nie interesują, a ubiegły rok to wręcz prehistoria. Wyścig informacyjny, obowiązek bycia cały czas w awangardzie wydarzeń (a nawet parę kroków przed, kreując je), nastawienie na przekaz na żywo - wszystko to sprawia, że dziennikarz zachowuje się jakby przeszłość nie istniała i codziennie rano zaczyna opisywać świat od początku. Co gorsza, chce w tym stanie utwierdzać widzów i słuchaczy, każąc im resetować indywidualną pamięć i wierzyć, iż "tego (o czym mówimy) jeszcze nie było".

            Jest oczywiście w takiej praktyce pewne założenie ogólniejszej natury. Przeszłość to garb, bagaż, bez którego będzie nam lepiej iść do przodu, rozwijać się. Resetując wspólną pamięć, rezygnując z określania swojej tożsamości wobec innych, budujemy społeczeństwo otwarte, bezkonfliktowe, pozbawione obciążeń. Ta oczywista utopia, choć jest weryfikowana na każdym kroku, wciąż uchodzi za medialny standard. Może dlatego, że nazajutrz nikt już o weryfikacji nie pamięta.

            Między archiwum a Archiwum X

            Jak w takiej sytuacji mówić o historii, zwłaszcza własnej? (Przeszłość jest bowiem mimo wszystko w mediach obecna, w tygodnikach zajmuje nawet całe kolumny, a w telewizji ma swoje stałe pasma, czy wręcz kanały tematyczne.) Otóż historię trzeba przed użyciem odpowiednio wysterylizować i "sformatować", by widz lub czytelnik otrzymał produkt atrakcyjny i bezpieczny. W tym kontekście można by przywołać znany cytat z Orwella: "Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość", zwłaszcza gdy formatowania dokonuje się pod określoną tezę. Tak sprzedaje się historię i w Naszym Dzienniku, i w Trybunie. Ale owo oprawianie w rozumieniu orwellowskim nie odbywa się na szerszą skalę. Współczesne media przyszłość interesuje równie mało, jak przeszłość. Liczy się tylko teraźniejszość. I zysk, bo formatowanie jest przygotowaniem towaru do sprzedaży.

            Pod dyktando oglądalności danego kanału i nakładów pisma przykrawa się informację, rozrywkę, kulturę, a także historię. Pierwszy element obróbki to odcięcie sztywnych łączy ze współczesnością. Przeszłość może być pokazana albo z perspektywy zakurzonego archiwum, albo sensacyjnego Archiwum X. Najlepiej sprzedaje się w formacie baśniowym. Wiadomo, im bardziej nieprawdopodobne są opisywane zdarzenia, im bardzie obrazoburcze, tym ciekawiej się je ogląda lub czyta. Tygodnik Wprost tak samo "sprzedaje" historię, jak politycznego, ekonomicznego czy kulturalnego "newsa". Ma być pod prąd, szokująco, bulwersująco, wbrew obiegowej opinii. Dlatego generała Sikorskiego poznajemy jako watażkę, który zakładał we Francji obozy dla polityków opozycji, a profesorów UJ jako konformistów, którzy w czasie wojny w sposób zorganizowany kolaborowali z okupantem.

            Rewizjonizm w podejściu do przeszłości ma sens, bywa ważny, może nawet wskazany, ale tylko gdy jest realizowany na fundamencie rzetelnej wiedzy. Natomiast w mediach uprawia się wyłącznie przyczynkarstwo, teksty, nawet źródłowe, wyrwane są z kontekstu, a zdarzenia zawieszone w próżni. Dzieje się tak także po to, by właśnie pozbawić je pewnej ciągłości, odniesień do tego, co przeżywamy dziś. W nauczaniu literatury i historii, przy konstrukcji podręczników szkolnych łamie się już schematy chronologiczne, wskazuje na konteksty, inspiracje, archetypy, pokazuje powracanie stylów, idei? W mediach ta praktyka jest na razie stosowana na prawach eksperymentu, na przykład przy okazji rocznic wielkich bitew i powstań.
          • premier.z.krakowa życie w Polsce toczy się jakby na przekór mediom 2 24.02.06, 01:07
            Kim jesteśmy?

            "W historii chodzi o niezbędną współczesności tożsamość, o podstawową kwestię: kim jesteśmy. Historia oznacza ciągłość ludzkich wyborów, dających odpowiedź na to pytanie. W tym sensie przeszłość nie jest odległa ani obca. Nosimy ją w sobie" - napisał przed dwoma laty w Tygodniku Powszechnym Zbigniew Gluza. Trafił w sedno, a przekonują o tym tak różne zjawiska, jak działalność kierowanego przezeń ośrodka "Karta", oddziaływanie Muzeum Powstania Warszawskiego czy fenomen punkowego zespołu Lao Che, który o powstaniu nagrał całą płytę.

            Młodzi muzycy z Płocka, którzy przy tej okazji zostali przez media zauważeni, w licznych wywiadach prasowych podkreślali, jak mocno wpłynęło na nich tamto doświadczenie sprzed 60 lat. W ich przypadku nie jest to kwestia gruntownej edukacji patriotycznej czy głębokich przemyśleń, ale raczej bardzo silnych, pozytywnych emocji. Tych samych, które tak niedawno zaskoczyły socjologów badających pokolenie Polaków urodzonych w latach 80. Ich zaskoczenie wzięło się właśnie stąd, że nie sposób znaleźć racjonalne wyjaśnienie dla tak mocnego uzewnętrzniania poczucia narodowej tożsamości przez pokolenie wychowane na postnowoczesnych mediach. Szukanie właśnie w nich źródeł "nowego patriotyzmu" prowadzi na manowce, co pokazuje fascynacja młodzieży popkulturą rodem z PRL. Jedni znajdują w niej seriale o pancernych czy komiksy z kapitanem Żbikiem, inni komedie Stanisława Barei. Kłopot w tym, że cała kultura masowa żywiona sentymentami made in PRL ma wymiar groteski, nie budzi pozytywnych emocji, z których buduje się patriotyzm. Natomiast jedynym realnym ich źródłem w ostatnich dwóch dekadach były spotkania z Ojcem Świętym. I na pewno nie w wersji telewizyjnej, lecz jako osobiste doświadczenie.

            Dla zwolenników budowania via media nowego obywatela globalnej społeczności bez granic i pamięci nowa moda na patriotyzm jest pewnego rodzaju szokiem. Nie pomogło formatowanie historii, bo okazało się, że dwudziestolatki noszą ją w sobie, i to w takiej wersji, która porywa. Drugim szokiem okazały się kwietniowe rekolekcje narodowe. To, co działo się wówczas na ekranie i w eterze, stanowiło jawne zaprzeczenie wszystkiego, co dotąd o mediach można było powiedzieć.

            Duma i mikromania

            "Jestem dumny, że jestem Polakiem. Nie przypuszczałem, że to kiedyś powiem" - mówił w kwietniu 2005 roku słuchacz dzwoniący do radiowej Trójki. Z równym zadziwieniem podobne deklaracje wygłaszali dziennikarze i publicyści - chodzące wzorce luzu i dystansu wobec własnej tożsamości. I choć od tamtego czasu upłynęło w Wiśle wiele wody, a wpisana w naturę mediów amnezja pozwoliła tym samym dziennikarzom paradować w T-shirtach z hasłem "Nie płakałem po papieżu", to jednak nastąpił jakiś przełom mentalny. Parafrazując tytuł słynnego eseju Jacka Żakowskiego, "coś w Polsce się zrosło, coś się zaczęło". Także w Polsce medialnej. To coś można porównać do uświadomienia sobie przez bohatera filmu braci Wachowskich, że żyje nie w realu (jak inni rodacy), lecz w cyfrowym matriksie.

            Poczucie narodowej dumy w medialnej wersji Polski praktycznie nie funkcjonowało, a jeśli już, to w kontekście irracjonalnej, nieznajdującej pokrycia w rzeczywistości megalomanii. Ryszard Legutko w swojej najnowszej książce Raj przywrócony trafnie zauważył, że miejsce narodowej dumy zajęła mikromania. Jej duchem były przesiąknięte przez minione piętnaście lat praktycznie wszystkie publicystyczne rozważania dotyczące zarówno narodowego charakteru, naszej przeszłości, teraźniejszości, jak i przyszłości.

            Z tego ducha wyłania się czarny obraz Polski jako kraju łobuzów, cwaniaków, klik, złodziei, kraju chaosu i niesprawiedliwości społecznej (potwierdziło to niejedno badanie CBOS). Co gorsza, towarzyszy mu przekonanie o jakimś fatum, które nie tyle wisi nad nami, ile tkwi w nas samych. Jak napisał kiedyś na łamach Rzeczpospolitej Czesław Bielecki, "piekielnego polskiego kotła żaden diabeł nie musi pilnować, gdyż Polacy sami siebie ściągają na dół".

            Zdzisław Krasnodębski w tej samej gazecie dodaje, że w oczernianiu samych siebie popadliśmy w pewien rodzaj obłędu, tym dziwniejszy, że zbiegł się on z usilnymi zabiegami w krajach zachodnich, by zmieniać niesprawiedliwe, antypolskie uproszczenia. Doszło do tego, że całkiem otwarcie powtarzana jest teza, jakoby tylko szybka integracja z Unią Europejską mogła Polskę uratować przed całkowitym chaosem, bo sami "z polskiego kotła" nie wyjdziemy. Najdobitniejszym przykładem takiej logiki jest słynny już list grupy lewicowych intelektualistów, na nowo definiujących polski patriotyzm jako lojalność wobec jednego państwa, któremu na imię "Europa".

            Kwestia atmosfery

            Jak w takim klimacie i na takiej glebie mógł się w Polsce z taką siłą objawić patriotyzm? To jest właśnie pytanie, z którym mocują się dziś socjologowie. Klimat jest bowiem równie ważny, jeśli nie ważniejszy, jak wykłady, lektury, pouczenia czy nakazy. Patriotyzmu nie da się bowiem nauczyć, natomiast można nim zarażać. Aby do zarażenia doszło, muszą w powietrzu krążyć drobiny patriotyzmu, którymi wszyscy będą oddychać. Krajem, w którym "patriotyczny klimat" występuje w największym natężeniu, są z pewnością Stany Zjednoczone. Znajduje to odbicie w specyfice amerykańskich mediów i odmiennym od europejskiego stylu bycia dziennikarzy. Za Atlantykiem cały przemysł medialny (także filmowy) jest jedną wielką machiną propagandową. Tyle że nie programowaną przez jakieś biuro polityczne, ale żywiącą się autentycznym, prostolinijnym patriotyzmem poszczególnych trybików. Noszenie przez dziennikarzy prywatnej telewizji FOX znaczka z flagą narodową jest czymś naturalnym, podobnie jak wywieszanie jej za oknem czy śpiewanie hymnu przed każdą publiczną imprezą. Dziennikarze amerykańscy, mówiąc "ojczyzna", nie zakładają ironicznej maski, nie wstydzą się wzruszeń, nie stronią od patosu.

            Tego typu patriotyczne demonstracje nie są u nas praktykowane. I może niekoniecznie trzeba się z tego powodu wstydzić, jeśli weźmie się pod uwagę dość istotny składnik polskiej tożsamości, jaką jest PRL, a w nim próba zawłaszczenia narodowej symboliki i frazeologii przez komunistycznych funkcjonariuszy frontu ideologicznego. Dziś nie chodzi o demonstracje, ale naturalność. Tę, którą mają młodzi ludzie niepamiętający czytających telewizyjne wiadomości dziennikarzy w mundurach.

            Bagaż negatywnych doświadczeń sprawia, że ludzie mediów i kultury są dziś bardzo nieufni wobec uzewnętrzniania narodowych uczuć. I to nie przypadek, że najbardziej patriotyczny film o Polsce ostatniego półwiecza nakręcili Włosi (Karol, człowiek, który został papieżem), a my wciąż nie możemy doczekać się fabuły o Katyniu, nie mówiąc już o bitwie warszawskiej.

            Niewątpliwie zmienia się w Polsce klimat, nie tylko polityczny. Odwilż notowana jest w wielu dziedzinach, powoli pękają także lodowce medialne. Ale zmianom klimatu warto sprzyjać, na przykład poprzez przywrócenie mediom publicznym ich właściwego charakteru.
            • jag.ski Re: życie w Polsce toczy się jakby na przekór med 24.02.06, 01:41
              "Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścią". Oscar Wilde.
      • zaifi przesadził z tym straszeniem 24.02.06, 10:03

        efekt-nie boja się a śmieją!
    • hulaj_dusza Re: Zakompleksiony do kwadratu... 24.02.06, 01:21
      "frontowiec"...;)))


      "Liczymy na stworzenie w tej sprawie jednolitego frontu wychowawczego"

    • adam81w dobry artykul i celny ! spoleczenstwo ma prawo by 24.02.06, 02:19
      jego glos byl reprezentowany takze poprzez media . nie moze byc tak ze mowi sie
      ze te media a te sa lepsze a co za tym idzie ta a ta grupa spoleczna jest
      lepsza A tamte media sa gorsze a co za tym idzie tamta grupa spoleczna jest
      gorsza . pan Kaczynski tyle mowil ze nie powinnismy zachowywac sie w stosunku
      do , traktowac elektoratu radia maryja jak gorszych ludzi a tymczasem sam
      traktuje elektorat Wszystkich innych parti poza swoja , samoobrony i lpr JAk
      gorszych ludzi . tak sie czujemy panie prezydencie choc dla pana to pewnie nic
      nie znaczy
    • marian.kaluski MEDIA SĄ ANTYPAŃSTWOWE I ANTYPOLSKIE! 24.02.06, 02:50
      Internauta „koham.mihnika” po tendencyjnym artykule nijakiej Agnieszki Kublik
      pt. „Media według Kaczyńskiego” („Gazeta Wyborcza” 23.2.2006) również bardzo
      tendencyjnie omówił sprawę mediów w Australii. Nie trzeba tak ja być członkiem
      Stowarzyszenia Dziennikarzy Australijskich i to aż od 1975 roku, aby wiedzieć,
      jeśli się czyta lub słucha australijskie media, że nawet jak są one w lewackich
      rękach ZACHOWUJĄ BEZSTRONNOŚĆ. I ta bezstronność mediów w Australii jest
      kontrolowana i przestrzegana.
      To prawda, że media australijskie niemiłosiernie krytykują rząd federalny czy
      rządy stanowe, ale z drugiej strony zamieszczają artykuły czy komentarze
      bezstronne lub bardzo często nawet prorządowe. I czytelnicy lub słuchacze na
      ich podstawie mogą wyrobić swoje własne zdanie w danej sprawie.
      I to jest właśnie demokracja w akcji: w oparciu o wolność słowa służenie
      państwu i narodowi.
      W „polskich” mediach od kiedy wybory powszechne wygrało Prawo i Sprawiedliwość
      na rząd leje się prawie wyłącznie pomyje. I buntuje się naród przeciw legalnie
      wybranemu rządowi.
      A że media stanowią czwartą siłę polityczną nie można dopuścić aby tak było. Bo
      to co robią „polskie” media w tej chwili można porównać do powolnego
      przeprowadzania ZAMACHU STANU!
      To nie PiS jest zagrożeniem dla demokracji i wolności słowa w Polsce. Dzisiaj
      największym wrogiem demokratycznej Polski są media, które często wysługują się
      OBCYM sprawom (poprzez fakt, że są w niepolskich rękach), komuchom, mafiosom i
      różnym pomylonym lub antypolskim mniejszościom.
      I taka jest prawda!
      A ci, którzy jej nie znają niech lepiej milczą. Chyba, że wylewają swą żółć za
      to, że ostatnie wybory odepchnęły ich od koryta lub trzęsą się im gacie za
      popełnione grzechy i grzeszki.

      Marian Kałuski, Australia
      • ppppp7 Uważaj na słońce! 24.02.06, 03:05
        marian.kaluski napisał:
        "Dzisiaj największym wrogiem demokratycznej Polski są media, które często
        wysługują się OBCYM sprawom (poprzez fakt, że są w niepolskich rękach),
        komuchom, mafiosom i różnym pomylonym lub antypolskim mniejszościom".

        Dobrze, że Australijczycy nie znają polskiego, bo z takimi poglądami mógłbyś w
        Stowarzyszeniu Dziennikarzy Australijskich co najwyżej kible szorować.
      • koham.mihnika czy ktos by mogl zatrudnic Kaluskiego? 24.02.06, 04:28
        z nadmiaru czasu i z powodu silnej nerwicy MK spedza zbyt wiele czasu przed
        ..................> Nie trzeba tak ja być członkiem
        > Stowarzyszenia Dziennikarzy Australijskich i to aż od 1975 roku, aby wiedzieć,
        > jeśli się czyta lub słucha australijskie media, że nawet jak są one w lewackich

        co mamy kompleks wyzszosci? Jestem w SDA od 1975... co z tego? The Sydney
        Morning Homosexual (nazwa pieszczotliwa) NIE jest bezstronny. Ma wyrazny profil
        moralno-polityczny. W odroznieniu od The Australian, ktory publikuje lewackiego
        Adamsa czy prawicowa Albrechtsen. Wiekszosc drukowanych przez The Australian ma
        dobrze w glowach, poza Adamsem, ktoremu w zyciu przeszkadzaja wylacznie Bush i
        Howard. ABC TV jest tak skrzywiona, ze nawet dziecko to widzi.
        >
        > rękach ZACHOWUJĄ BEZSTRONNOŚĆ. I ta bezstronność mediów w Australii jest
        > kontrolowana i przestrzegana.

        sralis mazgalis, ABC i SBS sa dewocyjnie lewicowe, smierdza komuna na kilometr.

        > To prawda, że media australijskie niemiłosiernie krytykują rząd federalny czy
        > rządy stanowe, ale z drugiej strony zamieszczają artykuły czy komentarze
        > bezstronne lub bardzo często nawet prorządowe. I czytelnicy lub słuchacze na
        > ich podstawie mogą wyrobić swoje własne zdanie w danej sprawie.

        SMH nalezy do tej samej grupy co Prawda i Izwiestia. W Prawdie niet izwiestii a
        w Izwietiach niet prawdy.

        > I to jest właśnie demokracja w akcji: w oparciu o wolność słowa służenie
        > państwu i narodowi.
        > W „polskich” mediach od kiedy wybory powszechne wygrało Prawo i Spr
        > awiedliwość
        > na rząd leje się prawie wyłącznie pomyje. I buntuje się naród przeciw legalnie
        > wybranemu rządowi.

        poniewaz PiSdzielce nie dotrzymali slowa danego wyborcom i potencjalnym
        kalicjantom. To co sie dzieje w Polsce teraz jest bardzo niepokojace. Pod
        pozorem walki z komuna dokonuje sie milczacy pelzajacy zamach stanu. Kaczory
        chca wladzy absolutnej i wolne media im w tym przeszkadzaja. Jesli media
        wykraczaja poza prawo, powinny byc skarzone. Natomiast PiS dazy do wprowadzenia
        NOQWEGO prawa, ktore zamknie buzie zbyt uczciwym czy zbyt wscibskim
        dziennikarzom. Czemu Kaczory i PiS nie organizuja wlasnych mediow, tylko staraja
        sie obezwladnic wolne media? gdzie jest napisane, ze media maja pisac dobrze o
        PiSie? Jezeli dziennikarze uwazaja PiS za zagrozenie demokracji w Polsce, to
        powinny to mowic GLOSNO!!!

        > A że media stanowią czwartą siłę polityczną nie można dopuścić aby tak było.

        w wolnym swiecie jeszcze nie wpadli na taki pomysl, zeby rzady dyktowaly prasie
        jak ma pisac, ale Polak potrafi...I bardzo dobrze, ze jest czwarta sila poniewaz
        ktos musi trzymac rzad, sedziow, parlament odpowiedzialnym przed obywatelami.
        Wladza w Polsce jest skorumpowana, parlament nieudolny i skorumpowany, sedziowie
        jak wyzej. Wole media to wyciagaja, i to jest madiow rola. jak dlugo nie
        przekraczaja prawa, WARA od mediow. Zwlaszcza psychopatom pokroju durnia Dorna,
        plaskodziobych braci i reszty pisuarow, o Lepperach i Pieknych Romkach nie wspomne.

        Bo
        >
        > to co robią „polskie” media w tej chwili można porównać do powolneg
        > o
        > przeprowadzania ZAMACHU STANU!

        zamach stanu jest powoli przeprowadzany przez PiS!!! zdejmij klapki z oczu.

        > To nie PiS jest zagrożeniem dla demokracji i wolności słowa w Polsce. Dzisiaj
        > największym wrogiem demokratycznej Polski są media, które często wysługują się
        > OBCYM sprawom (poprzez fakt, że są w niepolskich rękach), komuchom, mafiosom i
        > różnym pomylonym lub antypolskim mniejszościom.

        najbardziej boje sie lunatycznej mniejszosci typu Kaluski (Australia).

        > I taka jest prawda!

        taka jest "prawda" wedlug znerwicowanego Kaluskiego. Czlowieku, lecz sie. Na
        Medicare dostaniesz cos na uspokojenie a potem kilka sesji z psychiatra...

        > A ci, którzy jej nie znają niech lepiej milczą. Chyba, że wylewają swą żółć za
        > to, że ostatnie wybory odepchnęły ich od koryta lub trzęsą się im gacie za
        > popełnione grzechy i grzeszki.

        Ja mam takie koryto, o jakim mozesz tylko marzyc. Cienias jestes, moglbym cie
        kupic pare razy. Ja mam dobra glowe, dwie rece i pracy sie nie boje. To ty
        odreagowujesz swoje kompleksy. Wroc do Polski, wycaluj Kaczynskich po d.pie, a
        moze i tobie sie jakas fucha trafi? Mozesz roznosic biuletyny PiSu po klatkach
        schodowych, wtykac pod drzwi albo do skrzynek na listy?
        Dorobisz do emerytury.


        >
        > Marian Kałuski, Australia
      • zaifi a może nie masz racji? 24.02.06, 09:51

        bo właśnie zmediów dowiedziałam się,że już po stu dniach rządów
        p.MARKIENCIEWICZA,byla konieczność zebrania się RG,aby bić się w piersi,że
        niczego nie dokonano,wbrew temu co Cienki mówił.
        Również media obnażyły po raz kolejny,jak żałosny jest p.Prezydent,żałosny
        pomimo nowego upozowania a kacze plemię siedziało,jak na tureckim kazaniu,gdyż
        p.Prezydent zapomiał języka w gębie.Wreszcie,gdy przemówił,dowiedziałam się,że
        istnieje zły Naród,bo nie popieramy niczego,t.j.listy życzeń PIS-ku.
      • natural7 Re: Media 24.02.06, 11:50
        Nie mieszkasz w Polsce więc sobie daruj swoje uwagi jak można się wypowiadać na
        temat Polski nie mieszkając w Polsce teraz.
      • dziadzpodartadupa Re: media sa... 24.02.06, 15:46
        > To nie PiS jest zagrożeniem dla demokracji i wolności słowa w Polsce. Dzisiaj
        > największym wrogiem demokratycznej Polski są media, które często wysługują
        się
        > OBCYM sprawom (poprzez fakt, że są w niepolskich rękach), komuchom, mafiosom
        i
        > różnym pomylonym lub antypolskim mniejszościom.


        niech Pan wylaczy Panie Kaluski radio maryja!
        przez internet mozna tez sluchac Trojki, do czego goraco zachecam!

        ps. male pytanko: ktore to miejszosci sa wedlug pana ''pomylone''?
      • phun Re: MEDIA SĄ ANTYPAŃSTWOWE I ANTYPOLSKIE! 24.02.06, 17:47
        powiedzial polsko -austalijski szowinista nacjonalistyczny ktoremu antypolski
        kangur nabil guza.
      • orzechowyraj Do kaluski'ego 26.02.06, 04:49
        marian.kaluski napisał:
        >W „polskich” mediach od kiedy wybory powszechne wygrało Prawo i Spr
        > awiedliwość
        > na rząd leje się prawie wyłącznie pomyje

        nawet nie wiesz jaką radość sprawiłby rząd wszystkim mediom (prasa, telewizja,
        radio), gdyby zrobił cos mądrego, dobrego

        przez cały czas są pomyje, bo NIE MA POZYTYWNYCH efektów działania rządu, a gdy
        nawet jakiś się zdarzy, to wiele jest insynuacji, oskarżeń (niech ktoś wreszcie
        idzie do sądu) ze strony rządu

        jestem młodym człowiekiem, ale tyle latającego gów..na to jeszcze nie widziałem
        PS. mam nadzieję, kaluski, że zrobisz "fotokopie" tego postu, tak jak to gdzies
        napisałeś na forum, tylko jedna kwestia : jak??
        wydrukujesz, a później skserujesz??

        pozdrawiam
        Wojciech Orzechowski
    • adam.2x ..a meczennikow beda wieszac w tramwajach.. 24.02.06, 03:32

      Byl podobno artykul na ten temat ale nie wiem czy to dotyczylo braku
      patriotyzmu, lustracji, nowelizacji prawa czy czegos zupelnienie innego
    • paramol Doradzę prezesowi Kaczyńskiemu! 24.02.06, 06:11
      Chce mieć wpływ na media? Najprostsze wyjście: założyć swoje. Założyć gazetę
      bardzo łatwo, wystarczy zarejestrować działalność gospodarczą. Rozgłośnię
      radiową, ośrodek TV trudniej, ale być może pani Kruk się przychyli i da
      koncesję :) Przejmowanie TV publicznej lub na przykład takiej "Rzeczpospolitej"
      to ryzykowny pomysł. A nuż ciemny naród nie zrozumie i przestanie oglądać TVP,
      kupować "Rzepę"? Trzeba będzie wprowadzić ustawowy obowiązek oglądania i
      czytania. Na szczęście przy pomocy koalicjantów i marszałka Jurka można i to
      zrobić.
    • swinskiryjek Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 06:48
      ja nie mam watpliwosci co do tego że dążą do dyktatury, jeszcze wczoraj bym
      tego nie napisał ale to co zobaczyłem jak sie zachowuja osoby zamykajace
      dzieciom przedszkola, jakie są mściwe i bez skrupułow i jak sie cieszą widząc
      zrozpaczonych rodziców(i to kobiety) i potem na tym forum jak byłem banowany
      prewencyjnie , nie mam co do tego watpliwośc kto nami rządzi.
    • galt Niedomowinia czy hipokryzja... 24.02.06, 07:17
      nasze media wiecle oburzone na sugestie "wyprostowania" rynku medialnego przez
      Kaczynskich krzycza faul. Oczywiscie media nie powinny byc kontrolowane przez
      nikogo tylko prawo i klienta. Media nie powinny byc tez publiczne. Zaden grosz z
      ksy panstwowej nie ma prawa isc na zadne media.

      Jednak problem jest jeszcze wiekszy. Gdzie byly te wielce obrazone media jak
      ludzie Kwacha chodzili po cichu od redakcji do redakcji i wypieorzaly
      dziennikarzy ktorzy mieli poglady za bardzo konserwatywne. Ostatnia padla
      Rzeczposppolita ok. 5 lat temu. Gdzie byly krzyki wtedy?

      A moze tamta czystka byla na reke a weic nie trzeba bylo bronic demokracji???
    • tales1 Jak porównamy komentarze GW, Trybuny, Polityki, 24.02.06, 07:26
      Rzepy to dostrzeżemy tak różny punkt widzenia na tę samą sprawę jak różne są
      zdania pacjentów Tworek na pokazaną im białą kartkę papieru i poproszenie ich o
      określenie koloru! Dla czerwonoróżowych gazetek dobre jest be, a złe jest cacy!
      Wyraźnie widać, że to od nadmiaru wolności słowa "przeorientowują" się szare
      komórki!
      • rebjot Re: Jak porównamy komentarze GW, Trybuny, Polityk 24.02.06, 11:10
        A w czym Ci to "przeorientowanie" przeszkadza? Nie zgadzasz się z poglądami
        jakiejś gazety to jej nie czytaj. Poza tym co to znaczy "nadmiar wolności
        słowa"? Każdemu wolno samemu oceniać co jest "be" a co "cacy" także
        "czerwonoróżowym" gazetkom. Monopol na prawdę i jedynie słuszne poglądy
        przerabialiśmy już w PRL
      • wilmor1 tales1 zawsze dziewica.. 24.02.06, 11:26
        zapomniałes,ćwoku o"nasz dziennik". o gazetcce rydzyka?.. nic nie
        komentujesz/Nic ciekawego tam nie piszą?
    • alex-alexander Re: Media według Kaczyńskiego 24.02.06, 07:58
      Dobrze, ze tak sie dzieje. Polakom otworza sie oczy. Zrozumieja, ze premierowi
      J. Kaczynskiemu (Marcinkiewicz jest postawiony) marzy sie zmiana nazwiska na
      Lukaszenko.
    • 11tadeusz11 Katobolszewik 24.02.06, 07:59
      Gościowi już porąbało się we łbie. Może przykład. Dlaczego Zero wypuścił
      pismaka z więzienia po prawomocnym wyroku ? Pod publiczkę ?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka