bryt.bryt
15.03.06, 01:11
Pojawila sie teza, ze obecna i jej podobne awantury to woda na mlyn
stabilizatorow, bo polowanie na wspolnego wroga zjednoczy PiS, LPR i
Samoobrone. Ja stawiam teze przeciwna.
Wydaje mi sie, ze pakt trzasnie na dobre szybciej, niz nam sie wydaje.
Sytuacja nie jest korzystna dla Giertycha, ktory ze swoimi pomyslami zostaje
w cieniu glownego nurtu. Pomimo tego, ze to LPR forsuje TS dla Balcerowicza,
to jednak (nieobecny) Lepper jest na ustach wszystkich. Tusk wypromowal
dzisiaj Leppera na niemal lidera paktu. To polityczna "poetyka", ale
jednoczesnie narzedzie skuteczne w przekazie medialnym. Zapewne bedzie
stosowane w przyszlosci. Do tego notowania Samoobrony maja sie duzo lepiej
niz LPR. Lepper ma wzgledny komfort, Giertych nie.
Dlatego jesli powstanie komisja ds. bankow Giertych bedzie przychylnym okiem
patrzyl na wnioski PO w sprawie SKOK'ow, czy tez BOS. Tego pakt nie obejmuje,
a Giertych pokazal juz, ze - cytujac Edgara - "w tym zakresie" radzi sobie z
duza doza swobody i smialosci.