normalny.normals
16.03.06, 11:18
Wyszło szydło z worka – jak się nie da kijem, to trzeba służby wyciągnąć z
rękawa. ABW usłużne i dyspozycyjne chętnie pomoże każdej władzy zarówno
czarnej jak i czerwonej. Przy okazji afery z przewodniczącym Komisji Nadzoru
Bankowego ujrzeliśmy stary mechanizm tak pięknie działający za rządów
postkomunistów – rozgrywanie służbami. Interesujące jest dlaczego i na czyje
polecenie z ABW wysłano pismo do L. Balcerowicza dzień przed posiedzeniem KNB,
skoro postępowanie w tej sprawie KPWiG prowadziła już od lutego.
Ciekawe dlaczego z ww. pisma zrobiono nadzwyczajną aferę, którą dozując
napięcie premier Marcinkiewicz ogłosił w sejmie, skoro postępowanie opisane w
tym liście jest normalną procedurą stosowaną na rynkach finansowych.
Pytań jest jeszcze więcej, na razie efekt jest taki że przy okazji tej sprawy
skompromitował się Premier (podobno najlepszy ekonomista i znawca rynków
finansowych z PiS-u), ABW którą obojętnie kto zarządza, to zawsze na
polityczne zlecenie partii rządowej znajdzie kij na niepokornych, oraz pan
Gosiewski, który nie wie o czym mówi, ale akurat jego to nie pierwsza
kompromitacja, więc z litości pomińmy ją milczeniem.