Dodaj do ulubionych

Matura 2002

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 20:15
Przeczytajcie politycy ten artykuł i wyciagnijcie wnioski!!!!!!!!!
Myślę, że pan Miller powinien uświadomić sobie i pani Łybackiej powagę sytuacji
i przestrzec ją przed łamaniem już na wstępie swojego urzędowania prawa.


Nie uczcie tego maturzystów!

Uczniowie, którzy mają za kilka miesięcy zdawać egzamin dojrzałości, uczą się
już teraz, ale nie do matury! Uczą się, jak wygląda krętactwo, niekompetencja i
polityczna demencja. Uczą się, jak można lekceważyć młodych ludzi, ich rodziców
i nauczycielL Kto udziela takich nauk? Politycy. Maturzyści od dawna
przygotowywali się do nowej formuły egzaminu dojrzałości, bo taką wymyśliła i
broni jej do tej pory AWS. Tymczasem przedstawiciele SLD mówili, jeszcze przed
wyborami, że pomysł prawicy na nowy egzamin dojrzałości jest zły i matura,
kiedy tylko dojdą do władzy, będzie po staremu.
Wybory wygrał SLD i maturzystom wydawało się, że sytuacja jest już jasna, bo
przecież nie kto inny, tylko sam Leszek Miller oznajmił publicznie jeszcze
przed wyborami, że nowej matury nie będzie. Słyszeli to wszyscy zainteresowani.
Teraz zaś przyszła minister edukacji Krystyna Łybacka mówi w mediach zupełnie
co innego: szkoły same wybiorą formę egzaminu.
Jak zrealizować ten dziwaczny pomysł? Przeprowadzić referendum w szkołach?
Kiedy? Maturzyści mają prawo wiedzieć już teraz, do jakiego egzaminu mają się
uczyć! Zapowiedzi Krystyny Łybackiej wprowadzają takie samo zamieszanie, jakie
nastało po ogłoszeniu reformatorskich
planów ministra Mirosława Handkego.
Trudno tu nie wspomnieć, że minister Handke swoje stanowisko opuszczał w
niesławie. Trudno też powstrzymać się od przypomnienia przyszłemu premierowi
Leszkowi Millerowi, że wyborcy pamiętają, a maturzyści mają prawo wiedzieć!
Obserwuj wątek
    • Gość: JK Może jestem naiwny ... IP: 217.153.50.* 15.10.01, 14:00
      ... ale myślę, że to nie maturzyści powinni decydować, a już najmniej ich
      rodzice, o tym jaka będzie matura. Jeżeli już istnieje taki twór jak MEN to tam
      powinni być fachowcy od określenia warunków nauczania łącznie z egzaminem
      końcowym. Nioe rozumiem zupeełnie tej wrzawy wokół matur i egzaminów. Z tego co
      wiem nie ma w Polsce obowiązku posiadania matury i dlatego nie powinno się
      obniżać jej wartości różnymi pomysłami.
      • glupek matura 2002 15.10.01, 16:12
        Zadziwiajace reakcje. Nowa forma matury ukazala to o czym wszyscy wiedza od 30
        lat, a mianowicie to, ze oceny maturalne nie byly obiektywne. Wiedza o tym
        wszyscy, ktorzy zdawali mature, wiedza nauczyciele i wiedza w ministerstwie.
        Dlatego tez zreszta na rynku pracy matura nie ma zadnej wartosci. Dlatego np.
        matura pisemna z j. angielskiego nie jest ceniona tak jak FCE. Oba egzaminy sa
        na podobnym poziomie, a nawet ze wskazaniem na mature jako egzaminu
        trudniejszego, tyle tylko ze FCE jest egzaminem oceniajacym umiejetnosci
        obiektywnie, matura zas nie. Mamy zatem dwie mozliwosci, pozostawic rzeczy po
        staremu lub zaczac oceniac obiektywnie. Nie jestem przeciwnikiem starego
        systemu. Sam sie przeciez w nim wychowalem i w porownaniu z publicznymi
        szkolami w USA jestesmy 100 razy lepsi, to przeciez nie nalezy spoczywac na
        laurach i trzeba porownywac sie do najlepszych, czyli do szkol prywatnych w USA
        ina Zachodzie. Dlatego uwazam ze w nowej rzeczywistosci nalezy jednak zmienic
        system tak aby premiowac tych ktorzy sie chca uczyc a nie leniow. Obiektywne
        egzaminy leza w interesie nas wszystkich jesli mamy byc konkurencyjni i
        potrafic sie znalezc w nowej rzeczywistosci. Z drugiej strony takim obiektywnym
        egzaminem byl dotad egzamin na studia. Jezeli zatem planuje sie eliminacje tego
        egzaminu to z pewnoscia nalezy wprowadzic obiektywna ocene matury. Jezeli
        natomiast egzamin na studia ma pozostac to rzeczywiscie po co zmieniac egzamin
        maturalny. Niech pozostanie tak jak kiedys milym wydarzeniem w naszym zyciu
        podczas ktorego mozna bylo zjesc ciastko, napic sie kawy, troche oszukac, a
        pozniej milo to wspominac jak przepisywalo sie matme z tablic. :)
        • Gość: w.z. Re: matura 2002 IP: 213.241.34.* 15.10.01, 17:49
          To wszystko prawda, ale nowa matura jest fatalnie przygotowana(logistyka(np.
          odtwarzacze CD), zabezpieczenia, jakość egzaminatorów(byłem na szkoleniu),
          organizacja obiegu informacji i prac. Dziś CKE na przeprowadzenie tylko
          podstawowej matematyki i języka polskiego bez wystawiania świadectw itd. daje
          sobie 4-6 tygodni na sprawdzenie prac. W czerwcu 2002 matura pisemna kończy się
          7 czerwca, a już za 3 tygodnie 30 czerwca maturzyści mają dostać matury.Można
          mówić o prawie, ale ten nirealistyczny kalendarz przyjął Wittbrodt, a za jego
          niedotrzymanie winę ma ponieść Łybacka i SLD.Ktoś części maturzystów obiecał
          Niderlandy....
          • Gość: w.z. Re: matura 2002 IP: 213.241.34.* 15.10.01, 17:52
            A poza tym jestem zapalonym miłośnikiem egzaminów zewnętrznych!!! I wiem , że
            to można przygotować perfekcyjnie(pracuję przy międzynarodowej maturze)tylko
            trzeba chcieć i mieć trochę oleju w głowie oraz wyobraźnię....
      • Gość: Osama Będzie wojna IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 20:58
        Nowa Matura zamyka technikom drogę na studia. My będziemy walczyć, żeby jej nie
        było. Użyjemy najbardziej radykalnych środków. 300 tys uczniów spisanych na
        straty. Polski nauką ścisłą. Nierówność w wybieraniu przedmiotów. Uchronimy
        techników przed tym chamstwem

        Osama Bin Laden
    • Gość: w.z. Re: Matura 2002 IP: 213.241.34.* 15.10.01, 18:19
      Gość portalu: szwed napisał(a):

      > Przeczytajcie politycy ten artykuł i wyciagnijcie wnioski!!!!!!!!!
      > Myślę, że pan Miller powinien uświadomić sobie i pani Łybackiej powagę sytuacji
      >
      > i przestrzec ją przed łamaniem już na wstępie swojego urzędowania prawa.
      >
      >
      > Nie uczcie tego maturzystów!
      >
      > Uczniowie, którzy mają za kilka miesięcy zdawać egzamin dojrzałości, uczą się
      > już teraz, ale nie do matury! Uczą się, jak wygląda krętactwo, niekompetencja i
      >
      > polityczna demencja. Uczą się, jak można lekceważyć młodych ludzi, ich rodziców
      >
      > i nauczycielL Kto udziela takich nauk? Politycy. Maturzyści od dawna
      > przygotowywali się do nowej formuły egzaminu dojrzałości, bo taką wymyśliła i
      > broni jej do tej pory AWS. Tymczasem przedstawiciele SLD mówili, jeszcze przed
      > wyborami, że pomysł prawicy na nowy egzamin dojrzałości jest zły i matura,
      > kiedy tylko dojdą do władzy, będzie po staremu.
      > Wybory wygrał SLD i maturzystom wydawało się, że sytuacja jest już jasna, bo
      > przecież nie kto inny, tylko sam Leszek Miller oznajmił publicznie jeszcze
      > przed wyborami, że nowej matury nie będzie. Słyszeli to wszyscy zainteresowani.
      > Teraz zaś przyszła minister edukacji Krystyna Łybacka mówi w mediach zupełnie
      > co innego: szkoły same wybiorą formę egzaminu.
      To nie tak. W tej chwili są duże grupy maturzystów(a dokładnie szkól) i nikt nie
      wie jak duże,które z jednej strony są przygotowane do nowej matury , a z drugije -
      do starej. Taki pasztet zostawił p.Handke swoim tempem!!! I coś z tym trzeba
      zrobić, nie wyrządzając krzywdy bogu ducha winnym maturzystom. Chętnie się dowiem
      jakie pomysły mają krytycy p.Łybackiej!!! Krytykuje się łatwo!Skądinąd ta matura
      jest na dziś bardzo słabo przygotowana, ale o tym w innym miejscu.
      > Jak zrealizować ten dziwaczny pomysł? Przeprowadzić referendum w szkołach?
      > Kiedy? Maturzyści mają prawo wiedzieć już teraz, do jakiego egzaminu mają się
      > uczyć! Zapowiedzi Krystyny Łybackiej wprowadzają takie samo zamieszanie, jakie
      > nastało po ogłoszeniu reformatorskich
      > planów ministra Mirosława Handkego.
      > Trudno tu nie wspomnieć, że minister Handke swoje stanowisko opuszczał w
      > niesławie. Trudno też powstrzymać się od przypomnienia przyszłemu premierowi
      > Leszkowi Millerowi, że wyborcy pamiętają, a maturzyści mają prawo wiedzieć!

      • Gość: MF Re: Matura 2002 IP: 193.0.117.* 17.10.01, 17:50
        Gość portalu: w.z. napisał(a):

        Gość portalu: szwed napisał(a):' szkoły same wybiorą formę egzaminu. '
        Szkoda, że pani minister nie wpadła na pomysł żeby każdy uczeń sam decydował jaką
        chce zdawać maturę... To co wymyśliła pani Łybacka i tak wprowadzi takie
        zamieszanie, że nie będzie wiadomo kto co zdaje, jak się dostanie na studia i
        jaka będzie wartość tego świstka. Już teraz wszyscy wiemy, że oceny z matury nie
        są obiektywne. Ciekawe czy takie będą, gdy zrealizowany zostanie pomysł pani
        minister? Wątpię! Zastanawiam się też co zrobią wyższe uczelnie. Pamiętamy
        przecież, ile było problemów z uznaniem nowej matury jako uprawniającej do wstępu
        na studia.
        W każdym szanującym się państwie prawa decyzje ustepującego rządu są rozpatrywane
        przez nowy gabinet w kontekście tego, co należy w nich poprawić, aby były
        doskonalsze, a nie stara się je całkowicie wyeliminować (w dodatku ze szkodą dla
        społeczeństwa), chcąc w ten sposób zemścić się na przeciwnikach politycznych. Ja
        naprawdę miałem nadzieję, że komuna już nie wróci...

    • Gość: Ryszard Niech mi ktoś wytłumaczy IP: *.pl 15.10.01, 21:11
      o co ta wrzawa? Pojawiają się głosy, że maturzyści nie wiedzą, do której matury
      się uczyć, do nowej czy starej itp. To jest chore podejście! Uczniowie powinni
      opanować program nauczania, a czy ich wiedza np. z matematyki będzie sprawdzana w
      formie testu, zadań rachunkowych czy pytań ustnych - CO TO MA DO RZECZY? Jak ktoś
      jest nogą z polskiego czy matematyki, to nic mu nowa (czy stara) matura nie
      pomoże. Poza tym - większość maturzystów wybiera się na studia, egzaminy są
      wkrótce po maturze. Znowuż - tu już trzeba mieć wiedzę (no, chyba że ktoś zdaje
      do tzw. uczelni niepublicznej), jak ktoś się uczył "pod maturę", to na egzaminach
      polegnie, i bardzo dobrze. Ulice też ktoś musi zamiatać.
    • Gość: TOMEKB Re: Matura 2002 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.10.01, 21:35
      Jak mozna mowic ze Nowa Matura z matematyki jest obiektywna w stosunku do
      starej biorac procent zdawalnosci, ze jakoby starej matury nie zdaje 5%,a
      nowej 20%. trzeba wziac pod uwage ze mature stara z matemtyki pisze kto chce,
      kto nie czuje sie na silach wybiera historie czy biologie, a nowa mature z
      matematyki musza pisac wszyscy i sadze ze te 20% a nawet wiecej nie wybraloby
      by matematyki w starej formule.
      • Gość: HorseV Re: Matura 2002 IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 18:45
        Ci, którzy nie czują się na sile to w większości jednak wybierają matematykę,
        bo zadania można ściągnąć. Inni "nieczujący" się na siłach może wybierają
        historię czy biologię, ale jest to męczarnia, jak oni te przedmioty zdają!!!
    • Gość: YoAsia Re: Matura 2002 IP: *.net.autocom.pl 17.10.01, 14:22
      Zastanawiam się dlaczego nikt nie powie jednego - że nie wszyscy kończący
      liceum MUSZĄ mieć maturę!! W Polsce matura jest nic niewartym swistkiem
      papieru. Na zachodzie jest inaczej, tylko, że tam nie wszyscy przystępują do
      matury, a z tych co przystąpią nie wszyscy zdją - w sumie jest to znacznie
      więcej niż 20%!!!!!

      Tak więc raz na zawsze Polacy powinni wybić sobie z głowy przekonanie, że
      wszyscy uczniowie szkół średnich muszą przystąpić do matury oraz, że większosć
      przystępujących musi maturę zdać.
    • Gość: aga Egzamin nie-Dojrzałości? IP: *.ibb.waw.pl 18.10.01, 10:42
      Od wielu lat Matura jest dumnie nazywana Egzaminem
      Dojrzałości. Tymczasem to, co się teraz wokół matur
      dzieje to wynik nie-dojrzałości polityków zarówno
      starej, jak i nowej kadencji!!
      • jkgdy Łybacka broni miernych nauczycieli 18.10.01, 11:32
        Łybacka broni miernotę uczącą w szkołach, tylko takie jest wytłumaczenie
        wstrzymania nowej matury. SLD brakuje "jaj", Miller słabo zaczyna ciekawe jak
        skończy. Oby się nie okazało, że jest "kwitem na węgiel".
        Bronią swojego elektoratu czyli ZNP.
        Nauczyciele i dyrektorzy szkół boją się o swoje stołki.
        Od trzech lat uchwalone są ustawy odnośnie nowej matury i od tego czasu
        nauczyciele i uczniowie wiedzą o niej. I to nie prawda, że uczniowie nie są
        przygotowani. To nauczyciele tragicznie uczą, dlatego około 20% niezdało nowej
        matury.
        Stara matura to fikcja: wszyscy ściągają na pisemnym, część uczniów zdaje po
        znajomości lub ponieważ są pupilkami, taka jest prawda.
        Łybacka działa wbrew prawu.
        Chodziłem do technikum, gdzie było 2-3 dobrych nauczycieli, reszta nie umiała
        uczyć. Matury nie zdało tylko paru uczniów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka