Dodaj do ulubionych

Tadeusz Wolyniec przesladowany

13.04.06, 19:01
Prawo do zakladania zwiazkow zawodowych jest prawem martwym w III
Rzeczpospolitej. Przekonal sie o tym Tadeusz Wolyniec z Koszalina, ktory
narazal sie od lat ubekom i ludziom z ukladu postkomunistycznego.
Podejrzewam, ze w wielu zakladach pracownicy nawet nie mysla o zalozeniu ZZ ze
strachu przed utrata pracy. Szykanowanie ludzi nie skonczylo sie po 89r. - ma
obecnie inne formy. Przykladem sa pracownicy Biedronki i innych miejsc
wyzysku czlowieka ciezko pracujacego za marne stawki.

Calosc www.sws.org.pl/forum/viewtopic.php?t=621

Apeluje o wsparcie dzialan Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalin na rozne
sposoby. Panu Tadeuszowi przesylam slowa uznania i solidarnosci.

Anna Kozlowska
Ottawa
---------------
Komitet Obywatelski Miasta Koszalina
75-501 Koszalin
ul. Marszalka Józefa Piłsudskiego 11 – 15 pok.135
tel.0509 861 460


Koszalin, 3 kwietnia 2006

OŚWIADCZENIE

Koszaliński robotnik Tadeusz Wołyniec redagował, wydawał i kolportował prasę
wtedy, kiedy zamiast wierszówki dostawało się pałą po plecach, za redakcję
służyła działkowa altanka, a świadectwem dziennikarskich kwalifikacji były
wyroki sądowe i nakazy aresztowania.

Robotnik-dziennikarz Wołyniec ze swoimi „najwierniejszymi czytelnikami”
spotykał się w lesie, porywany z ulicy i przywiązywany do drzewa.

Tadeusz Wołyniec nie zrobił kariery dziennikarskiej, a jedynym zaszczytem jaki
go spotkał jest nadana mu w 2001 roku odznaka „Zasłużony działacz kultury”, z
następującym uzasadnieniem: „za wspieranie wolnego słowa i wydawanie
wydawnictw drugiego obiegu”.

Dzisiaj to Tadeusz Wołyniec znalazł się w potrzebie. Potraktowano go
brutalnie, wyrzucając z pracy, kiedy wraz z kolegami próbował zrealizować
konstytucyjnie zagwarantowane prawo – założyć związek zawodowy.
Znaleźli się na bruku, bo jeszcze raz postanowili upomnieć się o godność ludzi
pracy. Spacyfikowali ich ci, którzy zawdzięczają im kariery, którzy byli
sprytniejsi i bardziej zapobiegliwi od Wołyńca i etos Solidarności zamienili
na wille, stanowiska i pieniądze.

Dzisiaj budują w mieście system przemocy i kłamstwa, a stutysięczne miasto
milczy, bo dało się zastraszyć garstce ludzi bez skrupułów.

Dziennikarze korzystają dzisiaj z wolności słowa, wywalczonej przez
solidarnościowy zryw polskich robotników. Nadarza się sposobność, by wykazać
dziennikarską solidarność z robotnikiem i byłym dziennikarzem Tadeuszem Wołyńcem.

Za KOMK
Tadeusz Rębisz
Obserwuj wątek
    • indris To wilczy kapitalizm... 13.04.06, 19:07
      ...tępi związki zawodowe. BEZ względu na to, czy kapitalistami są byli ubecy,
      czy byli solidarnościowcy, czy kapitał zagraniczny.
      • rakunica Wilki w Koszalinie 13.04.06, 19:32
        indris napisał:

        > ...tępi związki zawodowe. BEZ względu na to, czy kapitalistami są byli ubecy,
        > czy byli solidarnościowcy, czy kapitał zagraniczny.

        Wilki poluja w stadzie. Bronic nalezy tez grupa. Inaczej wilki rozszarpia
        ofiare. Zabito solidarnosc? Tak na to wyglada - to jest wlasnie zwyciestwo III
        Rzp.

        Anna Kozlowska
    • leszek.sopot Re: Tadeusz Wolyniec przesladowany 13.04.06, 19:38
      Dlaczego nie napisali kto i z jakiej firmy go za to wyrzucił? Jasne jest, że
      należy mu się pomoc, a w pierwszym rzędzie muszą mu pomóc istniejące związki
      zawodowe.
      • rakunica Re: Tadeusz Wolyniec przesladowany 13.04.06, 21:12
        Inny przypadek z poznanskiej "Jutrzenki"
        poland.indymedia.org/pl/2006/01/17908.shtml
        Co do Wolynca + jego kolegow - bo nie jest sam - jak wynika z wypowiedzi na
        forum, do ktorego link podalam na poczatku mojego watku - pracowali w jakims
        przedsiebiorstwie autobusowym.

        Oto z forum Stow. Wolnego Slowa:

        Azamie
        Co proponujesz?
        Tadka Wołyńca miałem zaszczyt poznać. Nie tylko, że przed 1989 r. był
        człowiekiem, nie waham się powiedzieć - bohaterskim, to nadal jest aktywny
        społecznie - przede wszystkim w Komitecie Więzionych za Przekonania (mam
        nadzieję, że nie pokręciłem nazwy). Wydatnie mi pomógł w tworzeniu bazy danych o
        działaczach niepodległościowych w b. woj. koszalińskim. Wiem dobrze, że jego
        prace wokół konsolidowania środowisk dawnego podziemia niepodległościowego w b.
        koszalińskim i słupskim trwają wiele lat i Tadek prowadzi je systematycznie.
        Zatrudniony był w przedsiębiorstwie autobusowym, będącym, chyba, własnością
        komunalną.
        Jeśli wywalono go z pracy, a ma na utrzymaniu rodzinę, to jest to ciężkie świństwo.
        Co mam zrobić?
        pozdrawiam
        Krzysiek

        Panie Krzysztofie,
        jestem niezmiernie wdzięczny za zainteresowanie.
        Nie zdziwiło mnie zupełnie, że znalazło to oddźwięk wyłącznie z Pańskiej strony.
        Oświadczenie, które zamieściłem powyżej, napisane zostało w dobrej intencji
        przez zacnych i uczciwych ludzi, jednakże nie przedstawia ono w pełni sedna sprawy.
        Zdecydowałem się jednak je umieścić, gdyż zmowa milczenia w mediach trwa, a nie
        ma na ten temat innych materiałów.

        To nie chodzi o to, że powinniśmy bronić Tadeusza Wołyńca, gdyż był działaczem
        podziemia, wywodzi się z naszego środowiska i jest fajnym facetem.
        Zareagowaliśmy dlatego, iż została popełniona niegodziwość, dzieje się bezprawie.

        Tadeusz Wołyniec i pozostali członkowie Komitetu Założycielskiego ZZ
        „Solidarność” ’80 zostali zwolnieni bezzasadnie, choć chroni ich ustawa o
        związkach zawodowych. Poza tym pełnili oni funkcje w ZZ „Solidarność” 89, skąd
        odeszli w proteście przeciwko łamaniu statutu związkowego. Jednym słowem związek
        zawodowy został przejęty przez elementy ubeckie i w żaden sposób nie spełniał
        swych statutowych zadań.
        Jak wiadomo, po odejściu ze stanowisk, działacze powinni mieć zagwarantowaną
        roczną ochronę prawną przed zwolnieniem z pracy. Jednakże zwolniono ich,
        wyrzucono na przysłowiowy bruk.

        Czyżby zarządcy przedsiębiorstwa byli aż tak pewni siebie, że nie zawahali się
        postąpić wbrew obowiązującemu prawu?! Przecież nawet najbardziej stronniczy sąd
        będzie musiał uznać ich rację i przywrócić ich do pracy!!!

        „Solidarność” ’80 będzie Tadeusza Wołyńca i reszty pokrzywdzonych bronić jak
        (przysłowiowej) Niepodległości, nawet wtedy, gdy Solidarność ’89 nabierze wody w
        usta i nie kiwnie palcem w ich obronie. A liczne organizacje, z którymi
        współpracuje, lub do których należy Tadeusz Wołyniec, podniosą wielką wrzawę, o
        czym zapewne wiedzą post – esbeckie wyrzutki w Koszalinie. Przecież nie są aż
        tak głupi, by się z tym nie liczyć.

        Niewiadomo, co ich najbardziej zabolało. Zakładanie "S"80, próba wydania
        ksiązki, która jest skutecznie blokowana, czy procesy byłych oficerów SB, które
        prowadzi prokuratura IPN. Tadeusz Wołyniec występuje w minimum pięciu sprawach
        przeciwko funkcjonariuszom SB jako poszkodowany lub świadek.

        Cała akcja przebiega w dobrze nam znany sposób, stosowany w latach 80-tych przez
        SB w stosunku do działaczy niepodległościowych.
        Pierwszy etap to odseparowanie od środowiska i przysporzenie delikwentowi tylu
        problemów, że nie będzie miał czasu na przygotowanie się do procesu.

        Ten etap został osiągnięty.
        Wołyniec zwolniony z pracy z trzy miesięcznym okresem wypowiedzenia, już na
        drugi dzień nie został wpuszczony na zakład. Kierownictwo zakładu woli płacić
        trzy miesiące za darmo, bez pracy, tylko żeby się nie kontaktował z robotnikami.

        Znając ich metody nie trudno jest przewidzieć, że następnym krokiem będzie
        przeprowadzenie gry operacyjnej w celu kompromitacji i ośmieszenia Wołyńca
        Następnie przedłużanie procesu w nieskończoność.


        Co robić?
        1. Przede wszystkim trzeba pokazać Tadeuszowi Wołyńcowi i jego rodzinie, która z
        tego powodu bardzo cierpi, że nie są sami.
        2. Trzeba kogoś znającego tematykę i "lekkim piórem" do pomocy w profesjonalnym
        formułowaniu pism i pisania informacji prasowych.
        3. Niewolno dopuścić do izolacji sprawy w regionie.
        4. Trzeba już teraz głośno mówić, że proces musi być przeprowadzony szybko i
        przy udziale i kontroli społeczeństwa.
        5. Dla zniweczenia całego planu, trzeba pomóc Wołyńcowi w przygotowaniu się do
        procesu przeciwko oficerom SB.
        • kropek_oxford To chyba juz jakis emeryt sadzac po zyciorysie, a 13.04.06, 21:19
          wiec dorosle zapewnie juz dzieci moglyby ojca troche poutrzymywac;)
          • rakunica Re: To chyba juz jakis emeryt sadzac po zyciorysi 14.04.06, 00:22
            Niektorym tylko szmal w glowie. Tu chodzi o lamanie prawa, kropku, milosniku
            poezji Norwida. Za malo widac czytales wieszczow.

            Podaje link odswiezajacy: www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10427

            Anna Kozlowska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka