IP: *.calixo.net 28.12.02, 12:09
Stare lwy
Praworządny obywatel po próbie wciągnięcia go w ciemne interesy idzie
natychmiast do prokuratora. Szef "Gazety Wyborczej" pomaszerował, ale do
premiera, a całą rzecz opublikował dopiero po sześciu miesiącach. Pewnie
doszedł do przekonania, że i dla niego milczenie może być złotem.

TOMASZ DOMALEWSKI
Obserwuj wątek
    • Gość: MA Re: Stare Lwy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.02, 12:19
      Gość portalu: xxx napisał(a):

      > Stare lwy
      > Praworządny obywatel po próbie wciągnięcia go w ciemne interesy idzie
      > natychmiast do prokuratora. Szef "Gazety Wyborczej" pomaszerował, ale do
      > premiera, a całą rzecz opublikował dopiero po sześciu miesiącach. Pewnie
      > doszedł do przekonania, że i dla niego milczenie może być złotem.
      >
      > TOMASZ DOMALEWSKI
      Nie mogli się dogadać się przez pół roku, i sprawę trzeba było jakoś zatuszować
      bezboleśnie dla obu stron. Dopiero były by jaja, gdyby ktoś z zewnątrz się do
      tego dokopał. A tak, wszyscy "czyści", wręcz wzór cnót - "sprawdzili się w
      trudnej sytuacji". Tylko biedny Rywin ostał sie nagle sam.
    • Gość: stary byk Re: Stare Lwy IP: *.imgw.pl 30.12.02, 12:07
      Gość portalu: xxx napisał(a):

      > Stare lwy
      > Praworządny obywatel po próbie wciągnięcia go w ciemne interesy idzie
      > natychmiast do prokuratora. Szef "Gazety Wyborczej" pomaszerował, ale do
      > premiera, a całą rzecz opublikował dopiero po sześciu miesiącach. Pewnie
      > doszedł do przekonania, że i dla niego milczenie może być złotem.
      >
      > TOMASZ DOMALEWSKI

      Kazdy sądzi według siebie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka