leje-sie
10.05.06, 11:53
Romek szczesliwy jak dziecko, co dostalo swoj pierwszy wymarzony rower i to
od razu z 24 biegami.
Andrzejek kokosi sie w gabineciku, przyjazny dziennikarzom, to na foteliku
przysiadzie z rozkosza, to z mina rozanielona jakies dokumenty przeglada.
Szczesliwi obaj i nawet nie probuja tego ukryc.
Tylko Jareczek zmietolony, bruzdy na policzkach, nieogolony, nieuczesany, z
krzywo zawiazanym krawatem niepodciagnietym pod kolnierzyk koszuli.
Zafascynowal mnie obraz czlowieka gleboko przegranego, ze nawet nie
sluchalem, co mial do powiedzenia.
Wyglad to tez element zyca politycznego.