niepoprawnypolitycznie
05.06.06, 14:44
po obejrzeniu filmu "plusy dodatnie, plusy ujemne" wygląda, że wszyscy
zaangażowani zdawali sobie sprawę z potencjalnej współpracy Wałęsy z SB
(Gwiazdowie, cytowana wypowiedź Kuronia).
Nie chce się wierzyć, żeby Kaczyńscy o tym nie wiedzieli. Więc albo nie
wierzyli (naiwni - bo potem manifestacje), albo skrajnie pragmatycznii pomimo
to stawiali na Wałęsę, jako przeciwwagę salonu. Pytanie dlaczego - liczyli,
ze będą w stanie kontrolować Wałęsę, czy myśleli, że Wałęsa się zmienił?
Panowie Kaczyńscy, o co się rozchodziło?