b.krakus 05.06.06, 15:32 niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualnym spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buraque Re: główne nurty kaczyzmu 05.06.06, 15:33 b.krakus napisał: > niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualnym > spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? daremny trud, te nurty zmieniają się w zależności od wiejącego wiatru Odpowiedz Link Zgłoś
ubek_kubek Trzeba by kompanię ZOMO do tego zangażować 05.06.06, 15:37 i dać ZOMOwcom po flaszce. > b.krakus napisał: > > > niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualny > m > > spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? > > daremny trud, te nurty zmieniają się w zależności od wiejącego wiatru Odpowiedz Link Zgłoś
don.kichote Re: co ty masz z tym ZOMO? 10.06.06, 13:57 b.krakus napisał: > wyrzucili cię, czy co... Nie przyjęli. Nie przeszedł testów. IQ poniżej normy, nawet dla ZOMO-wca! Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Ty "kubek" jesteś b. ubek? I aktualny kretyn? 2w1? 05.06.06, 16:01 Z uprzejmości pytam, a troche i z ciekawosci - czemu wypisujesz w kółko ten sam greps? Przecież ani to mądre, ani dowcipne. Masz takie natręctwo? Odpowiedz Link Zgłoś
bryt.bryt Re: główne nurty kaczyzmu 05.06.06, 16:10 b.krakus napisał: > niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualnym > spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? O co chodzi to wiadomo. Caly ten bajzel i trudnosci interpretacyjne wynikaja z ich nieumiejetnosci zarzadzania panstwem. Rzec by zatem mozna, ze chodzi tu o brak w rzadzie PO. Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak_tropikalny Re: główne nurty kaczyzmu 05.06.06, 16:18 bryt.bryt napisał: > b.krakus napisał: > > > niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualny > m > > spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? > > O co chodzi to wiadomo. Caly ten bajzel i trudnosci interpretacyjne wynikaja z > ich nieumiejetnosci zarzadzania panstwem. Rzec by zatem mozna, ze chodzi tu o > brak w rzadzie PO. ========= No wlasnie. Obserwuje z dosc daleka KPP [Krajobraz Polityczny Polski] od kilku miesiecu i wychodzi mi jasno tylko jedno : PiS cos jakby nie lubil PO. Inne partie i ugrupowania nie istnieja, bo przeciez Samoobrona i LPR zrzekly sie samodzielnosci i odrebnosci na rzecz bycia koalicjantem. I tyle widac z daleka - tylko tyle i az tyle. Ciekawe, jaka krzywde PiS wyrzadzila PO, zeby az tak ich za wszystko winic ? Bo elementrana znajomosc psychologii wskazuje, ze kiedy sie jest silniejszym, to na ogol mozna sobie pozwolic na wyrozumialosc i nawet przychylnosc [typu "znaj pana"]. Chyba ze czuje sie strasznie czegos winnym... Co ich tak gnebi, tych w tym PiS-ie ? Co im spokoj ducha odbiera ? Co im nie pozwoli cieszyc sie sukcesem ? Odpowiedz Link Zgłoś
vitstfosz Re: główne nurty kaczyzmu 05.06.06, 16:22 mianowicie chodzi o to ze chca ukrasc slonce, bo ksiezyc juz ukradli. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus zagajenie... 05.06.06, 17:19 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3395119.html Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: zagajenie... 05.06.06, 17:20 no właśnie zagajenia brakowało nurt sanacyjny Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Ja ich naprawdę próbuję zrozumieć i polubić 05.06.06, 18:58 Próbowałem kiedyś, jak bonie dydy, z życzliwym zaciekawieniem, rozgryźć na własny użytek o co tym facetom chodzi. Niełatwa sprawa. Teoretycznie - wchodząc w politykę z takimi szumnymi zapowiedziami "odnowy moralnej", "zmiany Polski", "budowy IV RP" - b-cia Kaczyńscy powinni zabiegać o pozyskanie zwolenników swych idei. Napisać jakiś buch programowy w rodzaju: "Polska - Europa - Świat w XXI wieku”. Albo: „Barwy naszej walki, czyli o co nam się rozchodzi”, a potem równocześnie: propagować zawarte w nim myśli; inspirować ruch intelektualno-społeczny; organizować partię; pozyskiwać społeczeństwo i budować struktury państwowe służące przekuwaniu projektów w real. Otóż - z jakichś powodów /z braku zdolności?, z lenistwa?, z pogardy dla społeczeństwa "które i tak ichnich genialnych wizji nie pojmie"?, ze wstydu, że świat i łżeelity się wyśmieją?/ - b-cia Kaczyńscy (ani razem, ani osobno) takiego manifestu ideowego nie naszrajbowali. Jeśli się chce cos skumać - trzeba składać do kupy pojedyncze myśli rozrzucone w różnych tekstach, głównie medialnych. I jakoś je interpretować kontekstowo - bo brane literalnie - często wzajemnie sobie przeczą. Gdyby poświęcić nieco czasu gmeraniu w tym myślopląsie - można by sie zabawić w zestawienie na każdy niemal temat wypowiedzi rozbieżnych, lub całkowicie przeciwstawnych. Zadziwiające, że mimo wykształcenia prawniczego, owi Wielcy Przywódcy nie próbują nakreślić wizji systemowej polskiego państwa prawnego, lecz raczej skłonni są się wypowiadać, (niestety dość stereotypowo i dyletancko) na tematy historyczne, etyczne i behawioralne. Próba skonstruowania zestawu wskazówek dla urzędników skończyła się przetłumaczeniem na polski i adaptacja do naszych warunków gotowego tekstu T. Blaira. (Z zabawnymi szczególikami - jak np dopuszczenie przyjmowania "korzyści materialnej" niższej od połowy najniższej płacy). Ogólnie - analitycy "kaczyzmu" zwracają uwagę na: - rozszerzające pojęcie "narodu" w kategoriach historycznych (jedność minionych, obecnych i przyszłych pokoleń - ale ocenianych bez uwzględnienia dla każdego czasu odniesień do współczesności) Praktycznie - gdy się słucha Kaczyńskich, to za polskie tradycje narodowe (genetyczny patriotyzm), uznać można jedynie patriotyczne doświadczenia drobnej szlachty z b. zaboru rosyjskiego; - zawężające (wykluczające) rozumienie "narodu" w kategoriach etnicznych, kulturowych, politycznych, religijnych... a nawet poglądów na kwestie społeczne, obyczajowe i ekonomiczne; - brak umiejętności odróżniania ludzkiej osobowości od odgrywanych ról społecznych, polityczno-organizacyjnych i zawodowych; - związana prawdopodobnie z nieznajomością języków obcych zaściankowość i ksenofobia, leżące u podstaw niezrozumienia miejsca Polski w Europie i świecie oraz poczucia zagrożenia skutkami swobodnego przepływu ludzi, idei i informacji; - być może mające źródła w jakichś urazach osobistych - poczucie niechęci do ludzi wykształconych, inteligentnych, błyskotliwych o dużym osobistym autorytecie wynikającym z powszechnie uznawanych sukcesów... O co im, kurna, może chodzić? Najprawdopodobniej o jedna z trzech możliwości: 1- chcieliby w Polsce zbudować jakąś utopijną społeczność szczęśliwego, moralnego i schludnego ludu. Jednolitego etnicznie, kulturowo, religijnie i obyczajowo. Radośnie pracującego dla wspólnego dobra. Dzielącego się z władzą i rodakami wszystkim jak w komunie, uwielbiającego swych przywódców oraz urzędników zbierających podatki i dobrotliwie dbających o każdego Polaka, żeby miał miłe zajęcie, mieszkanie, środki utrzymania, rozrywkę, wczasy i żeby nie musiał zbyt dużo myśleć... 2. -chcieliby w Polsce zbudować sprawny aparat państwowy, który byłby w stanie zaplanować każdemu obywatelowi każdy dzień i wyegzekwować, żeby się wszyscy na koniec dnia skrupulatnie rozliczali z każdej minuty i z każdej złotówki. Kościół i kilkanaście centralnych urzędów kierowanych przez takie panie Kruk pilnowałiby, żeby ludzie widzieli, słyszeli i czytali jedynie to, co władza uzna za korzystne dla obywateli, a uczciwości i bezpieczeństwa pilnowałoby ze 40 rodzajów policji oraz tajnych służb, (z którymi każda osoba miałaby obowiązek współpracować i udzielać im informacji na każdy temat, tak jak CBA, albo jeszcze gorliwiej); 3. - mogliby tez chcieć zbudować pod swym majestatem monarchię teokratyczną, gdyby Watykan, Episkopat i o.Rydzyk koronowali ich i zgodnie uznali za świętych proroków, a lud obiecałby życ w cnocie i się gorliwie do nich modlić... A najchętniej - widzieliby równoczesną realizację wszystkich tych trzech wariantów. Z tego moze byc mały kłopot, bo jeśli przesadzą i im się nie uda - trafią do czubków. Albo duży kłopot, bo jesli im się uda - to skończą jak Milosewić, a nas, (dla naszego dobra), NATO i UE będą najpierw bombardować, potem wprowadzą siły rozjemcze, policyjne i stabilizacyjne. A, na koniec pacyfikacji - Amerykanie, jak to maja w zwyczaju, ściągną Marka Belkę z Genewy i zrobią z niego gubernatorem z mandatem ONZ, żeby zorganizował odgruzowywanie i uruchomił wodociągi. Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_czarnych Re: Ja ich naprawdę próbuję zrozumieć i polubić 05.06.06, 19:21 kum.z.antalowki napisał: Dobrze to ujeliscie kumie. Dodalbym jeszcze szklane domy i wiemy gdzie ich sciagawka lezy. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus a który z istniejących (realnie) krajów... 05.06.06, 20:14 może być zdaniem Szanownego Kuma wzorcem dla kaczystów ? Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Polska wersja "postkomunizmu" jest specyficzna, 05.06.06, 22:20 polskie państwo, struktury partyjne, społeczeństwo, gospodarka ewoluują z systemu "realnego socjalizmu". I jak zwykle - z dominującą współcesnością współwystepują i rywalizują zarówno pozostałości ancien regime'u jak i rozwiazań przyszłosciowych. Takiego splotu sensu i nonsensów jak w Polsce niema nigdzie w świecie. Ale to nie wszystko, bo przecież równoczesnie z przemianami wewnetrznymi zmienia się nasza pozycja międzynarodowa. Z pojałtańskiego uzależnienia od systemu sowieckiego weszliśmy w orbitę sojuszników USA, wstąpiliśmy do NATO, coraz głębiej integrujemy się ze strukturami UE. Takiej transformacji nie przebył żaden kraj, a zwłaszcza - żaden kraj katolicki na świecie... Kaczyzm - choćbyśmy w nim znaleźli sporo analogii do pomysłów Salazara, Franco, Mussoliniego czy Perona, albo Pinocheta (a nawet nazizmu)- rozwija się w tak innej sytuacji wewnetrznej i miedzynarodowej, że - chce czy nie - musi być ideologią i praktyką polityczną o r y g i n a l n ą. Jeśli nawet jest nicością intelektualną - to nawet ową nicością może być wyłącznie o r y g i n a l n ą. Czarna dziura. Ciemna, ciasna - ale własna... Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus a bardziej historycznie? 05.06.06, 23:26 przewrót, sanacja, Marszałek... Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki serio widzisz to w polskich realiach z lat 30tych? 06.06.06, 01:25 Czytałem wywiad z którymś z panów K., podsuwał łatwe skojarzenia i stereotypowe analogie... model jeden... www.pomaranczowa-alternatywa.prv.pl/kaczynski.jpg -- model: a small imitation of the real thing... Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus to może literatura, dramat albo film? 06.06.06, 10:29 Truman Show na przykład... Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: Ja ich naprawdę próbuję zrozumieć i polubić 06.06.06, 13:44 Z tekstu tej rozprawki, a może dramatu, jawisz mi się Pan jak Stańczyk nad losem Ojczyzny zadumany, z zafrasowaną i pochyloną głową, a dzwoneczki na czapce na alarm jedna, druga i trzecia dzwonią i dzwonią. Lecz „O co mu, kurna, może chodzić?” próbuję dochodzić? Bo same wnioski są tu zawarte, a podstawy? Gdzie podstawy? Podstawy do wysnucia zeń wniosku są najwięcej warte. Nie sugeruję, że nie istnieją, że i w ogóle ich nie ma. Ale w Pańskim tekście, naprawdę ich nie ma. No to me szare komórki pobłądzić spróbują. (Może ktoś inny trafniej, zgrabniej by to ujął). Może to koniunkturalizm? Bo: „ Rzeczywistość nowa! Nowe wokół wszystko! Świat wkracza na tory inne, niepojęte... Jakież wobec tego zająć stanowisko, Gdy już... wszystkie lepsze zajęte?” A może Norwid przewidział już „urazów osobistych” takie Obyczaje: „Do uczty gdy z gwarem siadano za stół, Niestety – mnie miejsca zabrakło jednemu, Lecz stary Obyczaj pod rękę mię wziął I zaraz na dobre wyłożył – i czemu? A kielich gdym podniósł, dziękując onemu, Zaledwo, zaledwo, wystarczał już płyn, Lecz prawi Obyczaj: „Nie wieszczbij stąd złemu: Na dobre, n a d o b r e tłumaczy to gmin.” Odpowiedz Link Zgłoś
jola_iza Re: o nic 05.06.06, 19:11 Osobowość paranoiczna (paranoidalna) - zaburzenie osobowości, w którym występuje chłód emocjonalny, wycofywanie się z kontaktów z innymi, wrogość, nadmierna podejrzliwość, nadmierna wrażliwość na lekceważenie i krytykę, niezdolność do wybaczania urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak_tropikalny Re: o nic 05.06.06, 19:22 jola_iza napisała: > Osobowość paranoiczna (paranoidalna) - zaburzenie osobowości, w którym występuj > e chłód emocjonalny, wycofywanie się z kontaktów z innymi, wrogość, nadmierna p > odejrzliwość, nadmierna wrażliwość na lekceważenie i krytykę, niezdolność do wy > baczania urazy. Czy fakt, ze jest ich dwoch, moze byc pocieszajacy [wzajemne miarkowanie], czy tez odwrotnie - wpadaja w rezonans wzmacniajacy ? > Odpowiedz Link Zgłoś
jola_iza Re: o nic 05.06.06, 19:46 Według mnie atawizmy podwójne reszta do podziału :) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot esencja kaczyzmu 05.06.06, 19:16 "To nieprawda, nieprawda i jeszcze raz nieprawda. (oklaski)" serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3394006.html Odpowiedz Link Zgłoś
teen69 Re: esencja kaczyzmu 05.06.06, 19:34 1. Kazdy Polak to zlodziej, 2. Kazdy Polak to katolik 3. Kazdy Polak to kretyn. Wniosek. Kazdy kretyn jest polskim zlodziejem albo jakos tak. Wariant drugi: Kazdy zlodziej jest polskim kretynem, Wariant trzeci: Kazdy Polak jest kretynem i zlodziejem. Coś z tego musi byc prawda skoro akceptuje sie w tv festiwal twarzy dalekich od inteligentnych. Wreszcie kretyni maja swoja reprezentację. Niektórzy z reprezentantow nawet próbują chodzić w garniturach. Ech ten XXI wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
nielubiegazety2 No gratuluję towarzystwa :((( Kołakowskiego cenię 05.06.06, 23:32 jako filozofa. No od pewnego czasu po wyjeździe z prlu. Co nie oznacza, że się z nim zgadzam. I w takim gown.anym wątku się Pan wpisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Wątek "gó..any" czy żartobliwy? 05.06.06, 23:35 Co to znaczy "gó..any wątek"? Niestety bardzo wiele wątków mógłbym tak określić, w których pan namiętnie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus nielubiegazety2 gratulujemy głębi 06.06.06, 01:15 oraz interlokutorów… forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=43087124&a=43091267 Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 myślę że 05.06.06, 20:17 im chodzi o władzę. To jest dla nich cel sam w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy_mozdzek Kaczyzm nie posiada nurtów, ani ideologii !!! 05.06.06, 20:32 Jest to ruch odgórny, który posiada prezesa. Prezes to "złoty cielec" kaczyzmu. Prezes wystarczy za ideologię, nurty, rodzinę, program, rozum jego wyznawców, spowiednika, zasady etyczne, miłość, patriotyzm, religię ... i inne tego typu duperele. Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: główne nurty kaczyzmu 05.06.06, 20:50 Kaczyzm to głupota w czystej postaci,wysublimowana z ich wymaginowanego solidaryzmu i lęku przed "układem". Odpowiedz Link Zgłoś
antykagan Re: główne nurty kaczyzmu 06.06.06, 03:20 b.krakus napisał: > niniejsza propozycja polega na tym, aby zbiorowym wysiłkiem intelektualnym > spróbować (tak bardziej serio) rozszyfrować – o co im kurna chodzi? Tylko i wyłącznie o "waaadzę"... Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus kaczy paradoks 10.06.06, 13:53 próba realizacji programu pozytywnego i negatywnego równocześnie Odpowiedz Link Zgłoś
alistair-p Re: kaczy paradoks 10.06.06, 14:28 b.krakus napisał: > próba realizacji programu pozytywnego i negatywnego równocześnie ================================= To chyba nawet nie paradoks tylko mentalność Kalego. Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus niekoniecznie… 10.06.06, 14:47 nawet w kategoriach idealistycznych (nieegoistycznych) nie da się skutecznie połączyć programu pozytywnego (naprawy państwa) ze skrajnie negatywnym, jakiem jest nurt „lustracyjno-rozliczeniowy” w jego tak szerokim społecznie zakresie i rozumieniu… Odpowiedz Link Zgłoś
james_bond007 Re: główne nurty kaczyzmu 10.06.06, 15:01 No to spróbuje: 1. Gosiewszczyzna - cechy charakterystryczne: filipinki, bełkot przed kamerami, bezwzględna opbrona Wodzów (nawet gdy apominają o urodzinach), trzymanie za mordę reszty pisowskiego motłochu, 2. Zeryzm - robienie medialnego szumu wokól własnej osoby, nachalna propaganda, jakim jest sie swietnym specjalistą, wyrzucanie na bruk ekspertów i w ogóle każdej osoby, która się na czymś zna, zbieranie haków na przywódców w celu zajęcia ich miejsca w przyszłości, 3. Dornowatyzm - branie w kamesze kadego, kogo można, organizowanie orgii dziwkami dla współczłonków i koalicjantów, 4. Wassermania - mania przesladowcza, prywata, załatwianie za pośrednictwem organów państwowych własnych interesów, 5. antytuskizm - główne hasło" "wszystkiemu winne PO", Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log o co im kurna chodzi?........;) 11.06.06, 17:03 b.krakus napisał: "Zawsze czy prawie zawsze jest trudniej i właściwie zawsze jest inaczej, niż się planowało." ? Odpowiedz Link Zgłoś
b.krakus może o świnowatość jako metodę rządzenia? 12.06.06, 20:29 w kontekście np. okoliczności zwolnienia (dyscyplinarnie!) dyrektora szpitala MSWiA w Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
stefan-50 Re: O CO CHODZI PiS 12.06.06, 21:07 O nic. Chodziło o zdobycie władzy. W tym celu okłamali ludzi (znalazło sie ok. 10% naiwnych). Władzan potrzebna jest dla zaleczenia frustracji Kaczyńskich. Frustracja wzięła się częściowo z tego że Lech W. wyrzucił obydwu na zbity pysk ze swojej ekipy, resztę diagnozy powinni postawic psycholog i psychiatra. Ponieważ nie bardzo wiadomo co z tą władzą teraz zrobic, urzadzane sa igrzyska (teczki, KRRiT, Trybunał Kostytucyjny, adwokaci, media, kominiarze, cykliści itp, itd). Do teraz np. nie wiadomo co Pan Prezydent zamierza uczynic zeby poprawic stosunki z Rosją, Niemcami, jak ma funkcjonowac Polska w UE. Rząd do dzisiaj nie wyjaśnił jak zamierza zmniejszyc bezrobocie (emigracja ?) jakich zmian systemowych chce dokonac w opiece medycznej Polaków, jak rozwinąc handel ze wschodem, jak zapewnic bezpieczeństwo energetyczne kraju itd, itd. Partia idaca do wladzy MUSI miec pomysły jak rozwiazac problemy kraju, zarówno wewnętrzne jak zagraniczne. Prezydent powinien miec wizję rozwoju kraju, STAC NA STRAŻY KONSTYTUCJI, mediowac miedzy zwaśnionymi partiami, przewidywac zagrożenia. Jak to jest realizowane, widac codziennie w mediach. Mam 56 lat, brałem udział w strajkach na Manifescie Lipcowym. Mnie a myślę że wielu moim kolegom z tamtego okresu chodziło o to żeby kapuś, ubek, wreszcie Jaruzelski mogli życ spokojnie i korzystac ze wszyskich praw. Żeby nie było "równych" i " równiejszych" a jeśli ktoś dopuscił się przestępstwa powinien byc ukarany. Przestępstwa się przedawniłu a teczki straszą i jeszcze długo straszyc będą bo to jest dobry temat dla tych, którzy nie potrafia rządzic. Ciekawy jestem o ile poprawi się byt obywatela jeśli "zlustrujemy" - co za brzydkie słowo - komuchów i kapusiów, albo wsadzimy lekarzy "w kamasze". Z wanny Wassermana pozdrawia forumowiczów. Jaś Fasola Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log , że kaczki świńskim ryjom podobne.nie ja pierw 13.06.06, 00:48 - szy skonstatowalem! ;) b.krakus napisał: > w kontekście np. okoliczności zwolnienia (dyscyplinarnie!) dyrektora szpitala > MSWiA w Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
ave_duce Re: , że kaczki świńskim ryjom podobne.nie ja pie 13.06.06, 06:52 henryk.log napisał: > - szy skonstatowalem! ;) > Panie Henryku... mam nadzieję, że i nie ostatni! :P ;) Odpowiedz Link Zgłoś