rekontra
22.06.06, 11:32
Konwicki w rozmowie z Beresiem wspomina pżdzienik 56.
"Patrzyli na mnie jak na frajera: "Ty wierzyłeś?!" Kiedyś Ważyk tak do mnie
poowiedział: "To Pan jako stalinowic tego nie wiedział? Panie Tadziu, czy Pan
zwariował?". Tak mówił do mnie wódz stalinowców, który w sztuce łamał
ludziom kości"
Czy to ma namyśli Michnik pisząc o niezwykłym słuchu moralnym KOnwickiego:
"Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego odyńca z
litewskich ostępów "
ta odwaga samotnego odyńca spowodowała zapewne, że PZPR opuścił 10 lat
później. Trzydziestoletni Konwicki wspomina swoje zaangażowanie w komunizm
(był jednym ze sztandarowych pryszczatych obok Borowskiego, Woroszylskiego,
Bocheńskiego)jako "zyciową katastrofę". A Michnik chce mu te lata wykreślić
z kalendarza, chce wykreślić tę życiową katastrofę wykreślić z historii PRL.
Kogo oprócz MIchnika stać na napisanie, że eksstalinowiec miał od ZAWSZE
słuch moralny? Michnik przymiotnikuje jak ma to w zwyczaju, ten słuch
Konwickiego był NIEZWYKŁY. Michnik nie tylko wybiela komunistów, ale odmawia
bycia komunistą zaprzysięgłym komunistom.
Nie pisałbym tych kilku słów prawdy o pryszczatym Konwickim, sam jestem jego
czytelnikiem, gdyby Michnik nie odczuł nieprzepartej chęci dołożenia swoim
przeciwnikom. MIchnik nawet okazji osienmdziesiątej rocznicy urodzin
Konwickiego nie potrafił usznować, nie mógł sobie darować, by nie utoczyć
żółci która zalega mu w trzewiach. Musiałem więc zrekontrować, stąd ten
wątek, by młodzieży forumowej nie mącił MIchnik w głowach.
Otóż Michnik pisze, że mróz chodzi po kościach, gdy dziś czyta proroctwa
Konwickiego. Jakież są te proroctwa?
Spoglądając na niektórych ludzi z opozycji antykomunistycznej, Konwicki
odnotowywał, że nierzadko "to są tacy sami aparatczycy jak państwowi.
Etatowi, zrutynizowani, dożywotni". I dorzucał: "Oni są kością z kości
reżimu".
Kość z kości reżimu. To prawie tak brzmi jak korzenie KPP, z tym że w drugim
przypadku te korzenie są jak najbardziej rodzinne, więć mówienie o kości z
kości nie jest mówieniem metaforycznym.
Michnik na barykadzie antyantykomunizmu, Michnik walczy, wybiela i wciąż
zakłamuje.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3433276.html?nltxx=806563&nltdt=2006-06-22-10-05