Dodaj do ulubionych

Pan jako stalinowiec nie wiedział?

22.06.06, 11:32
Konwicki w rozmowie z Beresiem wspomina pżdzienik 56.

"Patrzyli na mnie jak na frajera: "Ty wierzyłeś?!" Kiedyś Ważyk tak do mnie
poowiedział: "To Pan jako stalinowic tego nie wiedział? Panie Tadziu, czy Pan
zwariował?". Tak mówił do mnie wódz stalinowców, który w sztuce łamał
ludziom kości"


Czy to ma namyśli Michnik pisząc o niezwykłym słuchu moralnym KOnwickiego:
"Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego odyńca z
litewskich ostępów "

ta odwaga samotnego odyńca spowodowała zapewne, że PZPR opuścił 10 lat
później. Trzydziestoletni Konwicki wspomina swoje zaangażowanie w komunizm
(był jednym ze sztandarowych pryszczatych obok Borowskiego, Woroszylskiego,
Bocheńskiego)jako "zyciową katastrofę". A Michnik chce mu te lata wykreślić
z kalendarza, chce wykreślić tę życiową katastrofę wykreślić z historii PRL.

Kogo oprócz MIchnika stać na napisanie, że eksstalinowiec miał od ZAWSZE
słuch moralny? Michnik przymiotnikuje jak ma to w zwyczaju, ten słuch
Konwickiego był NIEZWYKŁY. Michnik nie tylko wybiela komunistów, ale odmawia
bycia komunistą zaprzysięgłym komunistom.

Nie pisałbym tych kilku słów prawdy o pryszczatym Konwickim, sam jestem jego
czytelnikiem, gdyby Michnik nie odczuł nieprzepartej chęci dołożenia swoim
przeciwnikom. MIchnik nawet okazji osienmdziesiątej rocznicy urodzin
Konwickiego nie potrafił usznować, nie mógł sobie darować, by nie utoczyć
żółci która zalega mu w trzewiach. Musiałem więc zrekontrować, stąd ten
wątek, by młodzieży forumowej nie mącił MIchnik w głowach.

Otóż Michnik pisze, że mróz chodzi po kościach, gdy dziś czyta proroctwa
Konwickiego. Jakież są te proroctwa?

Spoglądając na niektórych ludzi z opozycji antykomunistycznej, Konwicki
odnotowywał, że nierzadko "to są tacy sami aparatczycy jak państwowi.
Etatowi, zrutynizowani, dożywotni". I dorzucał: "Oni są kością z kości
reżimu".

Kość z kości reżimu. To prawie tak brzmi jak korzenie KPP, z tym że w drugim
przypadku te korzenie są jak najbardziej rodzinne, więć mówienie o kości z
kości nie jest mówieniem metaforycznym.

Michnik na barykadzie antyantykomunizmu, Michnik walczy, wybiela i wciąż
zakłamuje.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3433276.html?nltxx=806563&nltdt=2006-06-22-10-05
Obserwuj wątek
    • pandada ple,ple, ple 22.06.06, 11:42
      rekontra mało rozumie, pisze dużo i chaotycznie. Ta mątwa na szczęście dla młodzieży nie powinna być atrakcyjna.
      • rekontra zakłamywanie przeszłości wybieranie przyszłości 22.06.06, 11:49
        pandada napisał:

        > rekontra mało rozumie, pisze dużo i chaotycznie.

        Pandada napisał prawie osiem tysięcy listów na forum, a innym zarzuca że dużo
        piszą. Czy pandada zaraził się prawdomównością od PO ?

        > Ta mątwa na szczęście dla młodzieży nie powinna być atrakcyjna.

        Prawda nie zawsze jest atrakcyjna. Dlatego są tacy którzy wybierają przyszłość,
        amnezję. Są tacy co zakłamują przeszłość. Kimś takim jest Michnik.
        • pandada znowu nie zrozumiałeś 22.06.06, 14:36
          napisałeś długi tekst o zerowej celności
          • rekontra zerowa celność 22.06.06, 14:40
            pandada napisał:

            > napisałeś długi tekst o zerowej celności



            przypominam że Konwicki był pryszcatym (wiesz kto to byuli pryszczaci, jakie
            mieli "zasługi", co czynili ?) i zderzam stalinizm Ko0nwickiego, umoczenie w
            komunizm (odsyłąm do wielu książek, Konwicki nigdy do końca nie rozliczył się z
            tego okresu), więc zderzam stalinizm Konwickiego ze słowami Michnika o nim -

            "Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego odyńca z
            litewskich ostępów "a ty piszesz o braku celności.

            Napiszę ponownie, współczuję takiego wzroku. Współczuję ślepoty.
            • pandada a co ma wspólnego komunizm 22.06.06, 14:50
              z wartościowaniem moralnym?

              Przecież najwyrażniej Konwicki był zaskoczony zbrodniami stalinizmu. Czy możesz wskazać, ze popierał zbrodnie? Nawet obojętności mu nie można zarzucić wg tego, co cytowałeś.

              • ab_extra Kużwa mać! Każdy prosty chłop na wsi wiedział, 22.06.06, 14:53
                że komunizm to masowe zbrodnie i nędza, tylko postepowi intelektualiści o
                niczym nigdy nie wiedzieli!!!!
                • pandada bzdury piszesz 22.06.06, 14:58
                  co oni mogli wiedzieć o tym, co dzieje się tysiące kilometrów od nich. Dopiero ich elektryfikowali i czytać uczyli.
                  • rekontra w Workucie ? siedział jego kolega, wszystko wied 22.06.06, 15:00
                    pandada napisał:

                    > co oni mogli wiedzieć o tym, co dzieje się tysiące kilometrów od nich.
                    > Dopiero ich elektryfikowali i czytać uczyli.

                    ten sam beznadziejny przypadek co Pogodzinach.
                    • pandada chłopi polscy koresponowali z kumplami z Workuty 22.06.06, 15:03
                      czy Konwicki?
                      • rekontra Re: chłopi polscy koresponowali z kumplami z Work 22.06.06, 15:07
                        pandada napisał:

                        > czy Konwicki?


                        nie rżnij głupolka większego niż ciebie postrzegam
                        • pandada to naucz się komunikować poprzez tekst 22.06.06, 15:17
                          jesteś niezrozumiały
                  • ab_extra Mało: nawet niepiśmienny chłop wiedział 22.06.06, 16:07
                    Dowód: poparcie dla rweolucji niesionej na bagnetach armii czerwonej w 1920 r.
                    Co ciekawe: przypadków zdrady nie było wśród wyzwalanego ludu, ten nie dał sie
                    ogłupić ani wtedy, anio w 1944, tylko wśród "lewicującej inteligencji". Żenada,
                    wstyd i nigdy nie starte pietno hańby.
              • rekontra wyjaśnisz ? 22.06.06, 14:54
                pandada napisał:

                > z wartościowaniem moralnym?
                >
                > Przecież najwyrażniej Konwicki był zaskoczony zbrodniami stalinizmu.

                tak sobie dywagujesz, rzucasz takie luźne myśli, czy rżniesz głupa ?
                • pandada jaki ty cwany 22.06.06, 15:00
                  bo już wszystko wiesz o zbrodniach stalinizmu.
    • karlin Rozpaczliwa obrona pływalności 22.06.06, 11:50
      zatopionych autorytetów.

      Konwicki to mierny pisarz i kiepski filmowiec.

      Michnik zawiesza mu na szyi order z zasznurowanych ust twórców, którym mógłby
      buty czyścić.

      • rekontra Re: Rozpaczliwa obrona pływalności 22.06.06, 12:03
        karlin napisał:

        > zatopionych autorytetów.

        Opozycjoniści lewicowi mają wiele zasług, ale autorytety winny być bez skazy.
        To się MIchnikowi chwali, że przynajmniej w podświadomości wie, że komunizm
        chwały nie przynosi, szczególnie w Polsce. Komunistą mozna być na lewym brzegu
        Sekwany :)
      • pandada a co ci się w filmach czy książkach Konwickiego 22.06.06, 14:16
        nie podonba?

        Łysiak fajny, bo wulgarny.
    • rekontra pederastia 22.06.06, 14:09


      Michnik jest bardzo pożyteczny. Dzięki niemu oświeżam sobie Konwickiego i
      natykam się na taki passus o relatywizmie moralnym:

      "Po wojnie nadszedł czas relatywizmu moralnego. Dziś mamy pederastię,
      narkomanię, choroby psychiczne a kiedy face zgwałci kobietę ....."

      Konwicki na tym samym poziomie stawia pederastię, narkomanię i choroby
      psychiczne. Autorytet moralny Michnika, więc może napisać wszystko :))

      Gdyby napisał to jakiś przeciwnik MIchnika ... przegrana sprawa.
      • po_godzinach Czy wymienianie 22.06.06, 14:13
        czegoś po przecinku oznacza zrównywanie?

        Czy zrównywaniem cech jest zdanie:

        "Napotykam często na ulicach ludzi rudych, kulawych, matki z dziećmi,
        pedrastów, skinów, grubych i chudych"?

        Rekontro, gonisz coraz bardziej w piętkę.
        • rekontra bardzo chętnie się dowiem, jak ty rozumiesz 22.06.06, 14:20
          po_godzinach napisała:

          > czegoś po przecinku oznacza zrównywanie?
          >
          > Czy zrównywaniem cech jest zdanie:
          >
          > "Napotykam często na ulicach ludzi rudych, kulawych, matki z dziećmi,
          > pedrastów, skinów, grubych i chudych"?

          według ciebie co autor miał na myśli ?? jak ty rozumiesz ten fragment?
          tylko napisz wprost, nie uciekaj, nie kręć i nie gmatwaj. Zajmij stanowisko.

          > Rekontro, gonisz coraz bardziej w piętkę.

          gdybyś wiedziała co sobie myślę, jak współbrzmisz z Elznarem czy Emerytką ?
          • po_godzinach Re: bardzo chętnie się dowiem, jak ty rozumiesz 22.06.06, 14:22
            "według ciebie co autor miał na myśli ?? jak ty rozumiesz ten fragment?"

            Tu nie ma czego rozumieć - to nie jest żaden "fragment", tylko częśc zdania
            wyjętego z kontekstu.
            Dyskutuję z twoja interpretacją tej części fragmentu.

            "> gdybyś wiedziała co sobie myślę, jak współbrzmisz z Elznarem czy Emerytką ? "

            Domyślam się, że skandalicznie :)
            • rekontra Re: bardzo chętnie się dowiem, jak ty rozumiesz 22.06.06, 14:34
              po_godzinach napisała:

              > "według ciebie co autor miał na myśli ?? jak ty rozumiesz ten fragment?"
              >
              > Tu nie ma czego rozumieć - to nie jest żaden "fragment", tylko częśc zdania
              > wyjętego z kontekstu.

              napisałem wczoraj, filolożka :)) współczuję swoją drogą, że nie potrafisz
              przyznać się, że nie masz racji w bar4dzo ewidentnej sytuacji. Rozpaczliwie
              szukasz usprawiedliwienia.
              > Dyskutuję z twoja interpretacją tej części fragmentu.
              >
              > ">gdybyś wiedziała co sobie myślę, jak współbrzmisz z Elznarem czy
              Emerytką ? "

              > Domyślam się, że skandalicznie :)

              skandalicznie ? myślę, że jakiś poziom trzeba trzymać, i z pewnymi osobami nie
              utrzymywać tak bliskich stosunków.

              ps.
              a na pytanie oczywiście nie odpowiedziałaś, ale przewidywałem to. Lubisz
              dyskusje w świecie abstrakcji idei, bez przykąłdów,teoretyczne rozważania,
              a nie ocenianie konkretnych posunięć swoich idoli.

              Moralność masz obcykaną teoretycznie, z praktyką gorzej :))
              • po_godzinach Re: bardzo chętnie się dowiem, jak ty rozumiesz 22.06.06, 14:50
                Zacznę od końca:

                "z pewnymi osobami nie utrzymywać tak bliskich stosunków"

                Jasne, dlatego nie utrzymuję 'stosunków' z - na przykład - lux_et_veritas czy
                ratatamem.

                "Moralność masz obcykaną teoretycznie, z praktyką gorzej :))"

                Dziwne, ale identyczne zdanie mam na twój temat :)

                "a na pytanie oczywiście nie odpowiedziałaś,"

                Mylisz się - odpowiedziałam zgodnie z tym, jak uważałam: moim zdaniem podana
                przez ciebie częśc zdania nie upoważniała mnie do jej interpretacji.

                Ponieważ podałeś niżej większy fragment (choc wciąż fragment większej całości),
                mogę napisać, że na podstawie tego - w dalszym ciągu - wyjetego z kontekstu
                fragmentu mam wrażenie, ze przez Konwickiego, tak, jak przez wielu starszych
                ludzi przemawia żal za utraconym czasem.
                A przeciez i niegdys byli homoseksualiści (tyle, że ukryci), choroby psychiczne
                (których spectrum dzis jest bardzo rozszerzone), bezkarni gwałciciele
                (szczególnie po wsiach).

                Jest przecież z drugiej strony prawdą, że ludzie nie radzą sobie ze zbyt szybko
                zmieniającym się światem. Nigdy dotąd informacja (w tym informacja o
                przestepczości i jej motywach) nie była tak silna, co może sprawiac wrażenie,
                ze niegdyś zjawisk typu "homoseksualizm, choroby psychiczne, gwałty" było mniej.

                Byc może było. A byc może nie były tylko nazywane.
                dzis mamy inne standardy, niz niegdyś, a hasło "godnośc człowieka" ma zaledwie
                około 50 lat.



          • pandada przytocz większy fragment 22.06.06, 14:23
            z tego nic nie można wysnuć.
            • rekontra Konwicki chciałby utrzymywać społeczeństwo 22.06.06, 14:30
              pandada napisał:

              > z tego nic nie można wysnuć.


              jeżeli nie możesz nic wysnuć to współczuję

              strona 94 Pół wieku czyśca

              zresztą, mogę zacytować następne dwa zdania: "A był czas gdy istniały jakieś
              pryncypia. Być może głupie i śmieszne, ale one utrzymywały społeczeństwo w
              dyscyplinie."

              czyli otrzymujemy -

              "Po wojnie nadszedł czas relatywizmu moralnego. Dziś mamy pederastię,
              narkomanię, choroby psychiczne a kiedy facet zgwałci kobietę, to mówi się,
              że musiał biedak się zaspokoić. A był czas gdy istniały jakieś pryncypia.
              Być może głupie i śmieszne, ale one utrzymywały społeczeństwo w dyscyplinie."
              • pandada wygląda na konserwatywny bełkot 22.06.06, 14:41
                ale nadal nie wiem w jakim to kontekście. Czy jest to wyznanie nawrócenia?
                • agata1120 Re: wygląda na konserwatywny bełkot 22.06.06, 15:02
                  To sa dywagacje, pod tytulem "co poeta chcial powiedziec". Zauwaz, ze Rekontra
                  chce udowodnic tylko ze Michnik jest wrogiem publicznym i wypomniec przy okazji
                  Konwickiemu jego komunistyczne fascynacje. Zreszta wiekszosc znanych
                  powojennych literatow ma na sumieniu grzech socrealizmu. Ale po co wypominac to
                  Konwickiemu, ktory jak nikt inny potrafil opisywac komunistyczna rzeczywistosc
                  i ktorego wladze PRL nie kochaly.
                  • po_godzinach Re: wygląda na konserwatywny bełkot 22.06.06, 15:06
                    "Ale po co wypominac to Konwickiemu, ktory jak nikt inny potrafil opisywac
                    komunistyczna rzeczywistosc i ktorego wladze PRL nie kochaly."

                    Ano po to, aby "udowodnić", że

                    "Michnik jest wrogiem publicznym"

                    Numer jeden :))
                  • rekontra co za eufemizm, socrealizm 22.06.06, 15:07
                    agata1120 napisała:

                    > Zauwaz, ze Rekontra chce udowodnic tylko ze Michnik jest wrogiem publicznym i
                    > wypomniec przy okazji Konwickiemu jego komunistyczne fascynacje.

                    udajesz, że nie kumasz. Michnik nap[isał oczywistą nieprawdę o
                    Konwickim: "Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego
                    odyńca z litewskich ostępów " Gdy jego kolegów z AK torturowano i mordowano on
                    się wysługiwał komunistom, robił karierę, służył pi9órem zniewalaniu Polski.
                    To są elementarne fakty. A co w latach pięćdziesiątych robili tzw. pryszczaci
                    to sobie poczytaj.

                    > Zreszta wiekszosc znanych powojennych literatow ma na sumieniu grzech
                    > socrealizmu.

                    peany o Stalinie których mordował polskich patriotów ro socrealizm?


                    > Ale po co wypominac toKonwickiemu, ktory jak nikt inny potrafil opisywac
                    > komunistyczna rzeczywistosc i ktorego wladze PRL nie kochaly.

                    przypominasz sobie co Michnik napisał o Konwiskiego słuchu moralnym?
                    • pandada wysługiwał się? 22.06.06, 15:22
                      peany o Stalinie?

                      Masz, to cytuj - przecież o to chodzi. No i jeszcze pokaż, że Michnik je znał i wiedział, że Konwicki pisał je dla kariery (wbrew doświadczeniom).

                      No i tezę będziesz miał udowodnioną.
                      • rekontra Re: wysługiwał się? 22.06.06, 15:29
                        pandada napisał:

                        > No i tezę będziesz miał udowodnioną.

                        a może sięgnij do książek, a potem przedstaw swój punkt widzenia. I uważniej
                        czytaj, gdyż masz z tym kłopoty.
                        • pandada to ty wysuawasz tezę 22.06.06, 19:08
                          i na tobie ciąży obowiązek jej udowodnienia.
                          • rekontra troll forumowy 8-tysięczny 23.06.06, 07:38
                            pandada napisał:

                            > i na tobie ciąży obowiązek jej udowodnienia.

                            w pierwszym liście zacytowałem słowa Ważyka z książki Konwickiego o Konwickim.
                            Rozumiesz to zdanie? Czy jest za trudne? Wolisz krótsze?

                            w pierwszym liście piszę, "trzydziestoletni Konwicki wspomina swoje
                            zaangażowanie w komunizm".

                            Co ja mam udowadniać, skoro wiedza o komunizmie Konwickiego, o jego uwikłaniu w
                            staliinizm nie jest wiedzą tajemną.

                            Michnik pisze - i przytaczam tę jego wypowiedż - "Tadeusz ma od zawsze
                            niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego odyńca z litewskich ostępów ".
                            Ten sąd Michnika o Konwickim, stoi w całkowitej sprzeczności z życiorysem
                            Konwickiego, który był po pierwsze stalinistą, a po drugie do roku 66 działał w
                            PZPR i robił karierę literacką i filmową jako członek PZPR.

                            Więc pisząc "i na tobie ciąży obowiązek jej udowodnienia" udowadzniasz,
                            że jesteś albo szczylkiem forumowym, piszącym po próżnicy co pod klawiaturę
                            ci się nawinie (pewnie stąd te osiem tysięcy listów), albo cierpisz na
                            syndrom "myślenia inaczej", co na forum się zdarza (teraz pewnie zapomniałeś,
                            co było początkiem myśli - za długie zdanie ?). Potraktowałęm twoje
                            wątpliwości poważnie, stad tlumaczenia, ale widzę że jesteś zwykłym
                            8-tysięcznym trollem forumowym.
                            • pandada a co ma bycie w PZPR do "słuchu moralnego"? 23.06.06, 09:21
                              PZPR to był także Konwicki i Kołakowski. Myślisz, że mieli siebie za zbrodniarzy i brzydzili się własnym towarzystwem?

                              A teraz kwestia zasadnicza - osąd Michnika. Czy ten ostatni wiedział o jakimś moralnie podłym uczynku Konswickiego i mimo to napisał mu laurkę?

                              Ty naprawdę myślisz schematami - był w PZPR - był niemoralny.
                              Napisałeś, że Konwicki publikował panegiryki, że wysługiwał się Stalinowi. Jeżeli to byś zacytował oraz pokazał, że było to celowe fałszywanie obrazu stalinizmu - w służbie kariery - to byś miał rację, że słuch moralny go zawiódł.
                              Wtedy mógłbyś sprostować osąd Michnika, a nawet spróbować pokazać, że Michnik manipuluje zaciemniając znane mu fakty.

                              Z drugiej strony - weź pod uwagę, że jest to właśnie laurka na urodziny. A może u ciebie w domu na urodziny robicie jubilatowi lustrację?
      • obraza.uczuc.religijnych Wszystkie trzy elementy zawarte w tym zdaniu 22.06.06, 14:20
        są nienormalne tylko i wyłącznie w oczach pseudonormalnych.
    • franciszekszwajcarski Re: Pan jako stalinowiec nie wiedział? 22.06.06, 14:26
      każdy wyznawca Jarosława Kaczyńskiego i ideologii walki z wrogiem wewnętrznym
      powinien doskonale rozumieć wyznawców Stalina. Ludziom trzeba wybaczać, że dają
      sie ponieśc hasłom o oczyszczeniu państwa z układów, które państwo niszczą.
    • rekontra Konwicki o swej wiedzy o zbrodniach 22.06.06, 15:03
      rekontra napisał:

      > "Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę samotnego odyńca z
      > litewskich ostępów "


      "Mniej więcej wszystko wiedziałem. Orientowałem się, co się dzieje w Związku
      Radzieckim. W kopalni w Workucie ostatecznie siedział mój kolega. Więc nie
      mogę powiedzieć, że nie wiedziałem. "

      a pandada z Pogodzinach dokonają analizy przytoczonego fragmentu i stwierdzą,
      żeKonwicki powiedział MNIEJ WIĘCEJ, czyli może akurat o zbrodniach nie widział

      żenująca postawa ui

      a pandada się elektryfikuje dopiero
      • agata1120 Re: Konwicki o swej wiedzy o zbrodniach 22.06.06, 15:12
        Oczywiscie ze wiekszosc wiedziala, pewnie zdawali sobie sprawy ze zbrodni
        komunistycznych Wazyk Brandysowie, Stryjkowski. Ale wszyscy po prostu bali sie,
        ow "Wielki Strach" - by zacytowac Stryjkowskiego. Wiekszosc spoleczenstwa tez
        skandowala "Stalin " " Stalin " .
        Na szczescie Konwicki przechodzi do historii literatury jako autor "Malej
        Apokalipsy" a nie jakiegos socrealistycznego kniota.
        • rekontra rozdra 22.06.06, 15:14
          agata1120 napisała:

          > Na szczescie Konwicki przechodzi do historii literatury jako autor "Malej
          > Apokalipsy" a nie jakiegos socrealistycznego kniota

          Tak. Ale jeżeli Michnik z KOnwiokim chcą nieustannie rozliczać nas z historii,
          rozdrapywać rany, niech zaczną od siebie
          • po_godzinach co to znaczy "zaczną od siebie"? 22.06.06, 15:17
          • agata1120 Re: rozdra 22.06.06, 15:30
            to Konwicki nie raz mowil o przeszlosci, i dawno "wyspowiadal sie". A jezeli
            chodzi o Twojego ulubionego Michnika to zajrzyc (choc pewnie juz to zrobiles)
            do "Rozmow z Panem..." (Tischner, Michnik i Zakowski)
            • rekontra Re: rozdra 22.06.06, 15:36
              agata1120 napisała:

              > to Konwicki nie raz mowil o przeszlosci, i dawno "wyspowiadal sie". A jezeli
              > chodzi o Twojego ulubionego Michnika to zajrzyc (choc pewnie juz to zrobiles)
              > do "Rozmow z Panem..." (Tischner, Michnik i Zakowski)

              otóż mylisz się, Konwicki wprost mówi, że "nie zamierza się spowiadać" ze
              swoich win. Sięgnij do Pół wieku czyśćca.
              • agata1120 Re: rozdra 22.06.06, 15:42
                Ale jednak musisz przyznac, ze mowi o swojej przeszlosci, nie probuje sie
                tlumaczyc. Zreszta to jest jedno z najlepszych swiadectw czasow stalinowskich
                • rekontra Re: rozdra 22.06.06, 15:49
                  agata1120 napisała:

                  > Ale jednak musisz przyznac, ze mowi o swojej przeszlosci, nie probuje sie
                  > tlumaczyc. Zreszta to jest jedno z najlepszych swiadectw czasow stalinowskich


                  oczywiście, że tak. Większość polskiej inteligencji twórczej bardzo dobrze się
                  zachowywała, i nazwisk są setki. Szczególnie jeżeli porównamy się z innymi
                  krajami obozu. Ale chodzi o to, że dzisiaj bardzo łatwo, Michnikowi, a także
                  Konwickiemu, przychodzi obrzucanie błotem prawicy, gdy to lewica ma się z czego
                  tłumaczyć i zorliczać. Michnik pomija milczeniem służenie komunizmowi swojego
                  środowsika, które nie dokonało rozrachunku z przeszłością.
                  Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiątne chwalebne, ale wyrwa w życiorysie lata
                  czterdzieste i pięćdzisiąte. Wystqrczy zobaczyć jak salon potraktowałherberta,
                  któy wymagał od niego rozlicznia. Uczyniono z niego osobę niespełna rozumu gdy
                  to mówi.
                  • po_godzinach małe pytanko 22.06.06, 15:59
                    "Michnik pomija milczeniem służenie komunizmowi swojego
                    środowsika"

                    czy Michnik twierdzi, ze Konwicki, Miłosz i inni z jego środowiska nie "słuzyli
                    komunizmowi"?

                    Przecież otwarcie o tym pisze w wielu książkach
                    • rekontra Re: małe pytanko 22.06.06, 16:00
                      po_godzinach napisała:

                      > "Michnik pomija milczeniem służenie komunizmowi swojego
                      > środowsika"czy Michnik twierdzi, ze Konwicki, Miłosz i inni z jego środowiska
                      nie "słuzyli
                      >
                      > komunizmowi"?
                      >
                      > Przecież otwarcie o tym pisze w wielu książkach

                      zacytuj
                      • po_godzinach Re: małe pytanko 22.06.06, 16:05
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44011158&a=44029411
                        ten i inne rozdziały

                        Między Panem a Plebanem

                        Wyznania nawróconego dysydenta

                        ... to tak od ręki
                        • rekontra wybielanie komunizmu, nie rozliczanie 22.06.06, 16:54
                          po_godzinach napisała:

                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44011158&a=44029411
                          > ten i inne rozdziały
                          >
                          > Między Panem a Plebanem
                          >
                          > Wyznania nawróconego dysydenta
                          >
                          > ... to tak od ręki

                          czytałaś Wyznania nawróconego dysydenta, czy sugerujesz siętytułem ? ]
                          MOdnoszę wrażenia że nie wiesz o czym piszesz. Zacytuj więc to rozlicznie.
                          Wyznania dysydenta to jest wybielanie kolaboracji z komunizmem.

                          Nie musisz cytować - pdaj mumery stron. Tak samo z panem i plebanem.


                          "Michnik pomija milczeniem służenie komunizmowi swojego środowsika, które nie
                          dokonało rozrachunku z przeszłością."


                          a cytat z Miłoszem nie na temat.
                          • po_godzinach Re: wybielanie komunizmu, nie rozliczanie 22.06.06, 17:00
                            Może lepiej bysmy sie rozumieli, gdybys wyjaśnił, co rozumiesz
                            przez "rozliczanie się z komunizmem".
                            Wydaje się, że tu tkwi klucz do braku zrozumienia między nami.

                            "czytałaś Wyznania nawróconego dysydenta"
                            owszem
                            "pdaj mumery stron"
                            nie jestem pewna, czy chce mi sie teraz szukac tych książek wsród setek
                            innych :)
                            "a cytat z Miłoszem nie na temat."
                            w moim rozumieniu jak najbardziej na temat



                            • rekontra obrona stalinistów i komunistów 23.06.06, 07:52
                              po_godzinach napisała:

                              > Może lepiej bysmy sie rozumieli, gdybys wyjaśnił, co rozumiesz
                              > przez "rozliczanie się z komunizmem".

                              nie odpowiadzasz na pytania, nie podajesz cytatów na które się powołujesz,
                              nawet nie potrafisz podać numery strony książki na którą się powołujesz - leży
                              na spodzie stosu, a teraz pytasz się co rozumiem przez zwrot "rozliczenie z
                              komunizmem". Czy jesteś pandada bis ?

                              Komunizm w niczym nie różni się od faszyzmu. Proste? A jeżeli napiszę, że jest
                              bardziej zbrodniczym systyemem, jeżeli policzy się liczby ofiar obydwu
                              totalitaryzmów, to już zrozumiesz ? a jeżeli napiszę, że komunizm łagodniej się
                              traktuje niż faszyzm, i wiele osób nie wstydzi się swoich korzeni
                              komunistycznych to będzie jaśniejsze ? A jeżeli napiszę, że olbrzymia częśc
                              najważniejszycjh osób tweorzących GW ma korzenie komunistyczne, to już
                              poijmiesz co znaczy "rozlicznie z komunizmem" .
                              A jeżeli piszę, że Michnik wybiela komunizm, to zwrot "rozliczenie z
                              komunizmem" ujrzysz we włąściwym kontekście ??


                              > Wydaje się, że tu tkwi klucz do braku zrozumienia między nami.

                              masz rację, jeżeli utożsamiasz się z linią gazety z linią redakcyjną gazety,
                              jeżeli sama wspominałaś, że na pomysł likwidacji IPN wpadłaś zanim pojawiły się
                              artykuły w wyborczej (nie mylę, Ciebie z kimś?? z wiewiórzstą? chyba nie, ty
                              pisałaś o likwidacji), jakże może być zrozumienie między nami.

                              > nie jestem pewna, czy chce mi sie teraz szukac tych książek wsród setek
                              > innych :)

                              wiem, że nie znajdziesz. Nie książki, a cytatów. Książki Michnika są
                              skandaliczne, ale dziwnie się sdkłada, że mam wszystkie.

                              > "a cytat z Miłoszem nie na temat."
                              > w moim rozumieniu jak najbardziej na temat

                              właśnie, w Twoim rozumieniu, dość specyficznym :)

                              to tak jak z tym epizodem w życiu Baumana była wieloletnia jego współpraca z
                              komunizmem, poczynając od NKWD, poprzez UB do SB. Nie sądzisz, że zbyt wiele
                              wkładasz w obronę ludzi którzy nie są tego warci? nie sądzisz, że na tym
                              tracisz ? Baumann, Czajkowski, Michnik, kto następny ?

                              ONI się jeszcze nie rozliczyli, na palcach jednej ręki można policzyć to
                              rozrachunki. Tak samo jak większośc agentów współpracowało z powodu
                              lekkomyslnej nieroztropności.
                              • po_godzinach zadziwiasz mnie :) 23.06.06, 10:04
                                1. "nie odpowiadzasz na pytania"

                                Mianowicie?

                                2. "nie podajesz cytatów na które się powołujesz, nawet nie potrafisz podać
                                numery strony książki na którą się powołujesz - leży na spodzie stosu"

                                Dlaczego posługujesz się półprawdami? Podałam cytat z książki, która była pod
                                ręką i napisałam, że żądanych przez ciebie cytatów (numerów stron) z innych
                                książek od ręki nie podam - bo nie chce mi się w danej chwili ich szukać,
                                wertować i ręcznie przepisywać - zajęłoby mi to zbyt wiele czasu.

                                3. "a teraz pytasz się co rozumiem przez zwrot "rozliczenie z komunizmem"

                                Czy to coś złego? Pytam, aby zrozumieć, jak to rozumiesz.

                                4. "Komunizm w niczym nie różni się od faszyzmu."

                                Upraszczasz.

                                Komunizm.
                                Ideologia.
                                System poglądów głoszący program całkowitego zniesienia ucisku i wyzysku
                                społecznego, postulujący powszechność, równość i sprawiedliwość oraz zbudowanie
                                społeczeństwa bezklasowego opartego na społecznej własności środków produkcji i
                                sprawiedliwym podziale dóbr. Były to przesłanki realizacji zasad równości we
                                wszystkich dziedzinach życia społecznego.

                                Historia.
                                Ruch komunistyczny oddzielił się od ruchu socjalistycznego w I połowie XX
                                wieku. Formą organizacyjną były partie komunistyczne, których celem było
                                zdobycie władzy drogą rewolucyjnej przemocy. Odrzucały one demokratyczne metody
                                działania, traktując je jako przeżytek burżuazyjny. Zasady organizacji zostały
                                przejęte od bolszewików. Kładziono duży nacisk na bezwzględną dyscyplinę wobec
                                celów formułowanych przez elitarnych i kadrowych przywódców. Po dojściu do
                                władzy, partia komunistyczna dążyła do eliminacji przeciwników politycznych
                                wszelkimi metodami. Stawała się także jednolita z aparatem państwowym. Po
                                czasie zatracała swoją ideowość i stawała się często tylko środkiem do
                                podniesienia statusu społecznego osób z kręgu władzy.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Komunizm
                                Faszyzm.
                                Podstawowe cechy i założenia faszyzmu.
                                Nacjonalizm, w skrajnych przypadkach szowinizm, mistycyzm bądź rasizm.
                                Autokratyzm w stylu wodzowskim.
                                Spreciw wobec idei pacyfizmu.
                                Silna walka z ruchami odmiennych ideologii (np. demokracja, komunizm).
                                Pełna kontrola partii rządzącej nad dużą częścią aspektów życia społecznego.
                                Gospodarczy etatyzm oraz korporacjonizm.

                                Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego faszyzmu, później była
                                stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza
                                narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z
                                partii faszystkowskich (neofaszyzm).
                                pl.wikipedia.org/wiki/Faszyzm#Powstanie_i_rozw.C3.B3j
                                Narodowy socjalizm.
                                Skutki
                                Ideologia narodowego socjalizmu doprowadziła do powstania w Niemczech państwa
                                totalitarnego, które swoją ekspansjonistyczną, mocarstwową polityką
                                doprowadziło do wybuchu drugiej wojny światowej. W czasie swojego panowania w
                                Niemczech i w państwach okupowanych, narodowy socjalizm doprowadził do zbrodni
                                wojennych, wprowadzania rządów terroru i ludobójstwa, szczególnie w odniesieniu
                                do ludności pochodzenia żydowskiego.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Nazizm
                                W tych bardzo uproszczonych zdaniach widać, że o ile komunizm to "System
                                poglądów głoszący program całkowitego zniesienia ucisku i wyzysku społecznego,
                                postulujący powszechność, równość i sprawiedliwość", to faszyzm
                                jest "nacjonalizmem, w skrajnych przypadkach szowinizmem, mistycyzmem bądź
                                rasizmem, autokratyzmem, spreciwem wobec idei pacyfizmu."

                                Na tym poziomie porówniania widać, że nie jest to dalece to samo.

                                Na poziomie innym - praktycznym, owszem, oba systemy sa totalitarne i
                                ludobójcze. O ile jednak ktoś, kto opowiada się za ideą komunizmu opowiada się
                                za ideą sprawiedliwości i równośći, to ten, który opowiada się za ideą faszyzmu
                                opowiada się za ideą nacjonalizmu, rasizmu i militaryzmu.

                                Dlatego zasadne jest hasło "komunizm tam, wypaczenia nie", a
                                niezasadne "faszyzm tak, wypaczenia nie" - bo wypaczeniami faszyzmu byłby
                                pacyfizm i tolerancja.

                                4. "jeżeli policzy się liczby ofiar obydwu totalitaryzmów"

                                Licytowanie się na liczbę ofiar dla celów propagandowych nie jest uczciwe.
                                Powiem więc tylko, że jest sprawą oczywistą, iż komunizm, który trwał znacznie
                                dłużej w czasie musi mieć ich więcej.

                                5. "> A jeżeli piszę, że Michnik wybiela komunizm, to zwrot "rozliczenie z
                                > komunizmem" ujrzysz we włąściwym kontekście ??"

                                "Właściwe" - to znaczy "jedynie słuszne, bo twoje?

                                Poproszę o dowody, że Michnik "wybiela komunizm" - bo rozumiem, że masz na
                                myśli zbrodnie komunizmu.

                                6. "masz rację, jeżeli utożsamiasz się z linią gazety z linią redakcyjną gazety"

                                Na to pytanie nie umiem odpowiedzieć, jako że czasem się zgadzam, czasem nie.
                                Ostatnio (w środę) zgodziłam się z Michałem Karnowskim ("Dziennik", RP
                                solidarna czy egoistyczna, str. 30).

                                7. "> jeżeli sama wspominałaś, że na pomysł likwidacji IPN wpadłaś zanim
                                pojawiły się artykuły w wyborczej"

                                Hmm ... :)
                                :udzie mają na różne sprawy różne poglądy - jak to w wolnym kraju.
                                Uważam, że IPN powinien pracować jako archiwum a badaniem historii PRL powinni
                                zajmowac się historycy w jednostkach badawczych.
                                mam nadzieję, że wolno miec taki pogląd i nie jest to karalne?

                                cdn






                                • ab_extra Ad. 4 - Tylko te miliony i miliony trupów psują 23.06.06, 10:16
                                  zapach laurki. 100 000 000 istnień ludzkich. 100 000 000 gnijących ciał. O
                                  wiele więcej torturowanych, złamanych, obrabownych, wypędzonych. O wiele więcej
                                  zmarnowanych lat życia jeszcze kolejnych milionów ludzi. Nie cierpię podobnych
                                  do ciebie cyników.

                                  > Komunizm.
                                  > Ideologia.
                                  > System poglądów głoszący program całkowitego zniesienia ucisku i wyzysku
                                  > społecznego, postulujący powszechność, równość i sprawiedliwość oraz
                                  zbudowanie
                                  >
                                  > społeczeństwa bezklasowego opartego na społecznej własności środków produkcji
                                  i
                                  >
                                  > sprawiedliwym podziale dóbr. Były to przesłanki realizacji zasad równości we
                                  > wszystkich dziedzinach życia społecznego.
                                  • po_godzinach co tu jest laurką? 23.06.06, 10:20
                                    zacytuj

                                    • ab_extra Właściwie wszystko. Począwszy od opisu idei 23.06.06, 10:23
                                      skończywszy na tym, że w notce o historii komunizmu nie ma słowa o tych 100 mln
                                      ZAMORDOWANYCH ludzi.
                                      • po_godzinach Mylisz się. 23.06.06, 10:29
                                        Opis idei nie jest laurką.
                                        Idea wspólnoty i równości sięga czasów starożytnych (Platon). należy tez
                                        pamiętać, kiedy idea komunizmu się zrodziła: w wieku XIX, kiedy kapitalizm
                                        spowodował ogromna biedę wśród robotników. idea komunizmu była więc ideą tych,
                                        którzy temu wyzyskowi sprzeciwiali się.

                                        "w notce o historii komunizmu nie ma słowa o tych 100 mln
                                        >
                                        > ZAMORDOWANYCH ludzi.


                                        Mie ma tez o ilości ofiar faszyzmu.
                                        Wszyscy wiemy, że w praktyce oba systemy okazały sie ludobójcze, uważam jednak,
                                        że licytowanie sie "kto więcej zabił" uwłacza godności ofiar.
                                  • pandada co te 100 mln ofia ma wspólnego z polskimi 23.06.06, 11:01
                                    komunistami?
                                    65 mln to Chiny - szczególnie głód. Ale w Chinach komunizm po prostu padł na grunt tradycyjnej polityki chińskiej, która zawsze działała okrutnie, nie licząc się z ofiarami.

                                    JEżeli podacie jakiś cytat wskazujący, że Konwicki popeirał czy akceptował zbrodnie, to macie racje, że Michnik przesadził z pochwałami.

                                    • po_godzinach ano ma w pewnym sensie 23.06.06, 11:05
                                      bo jeśli polscy komuniści popierali system, który ma na koncie tyle ofiar,
                                      teoretycznie stawali po stronie katów

                                      nie wolno mówić, że szlachetny cel uświęca środki
                              • po_godzinach cdn 23.06.06, 10:11
                                8. "> wiem, że nie znajdziesz. Nie książki, a cytatów. Książki Michnika są
                                > skandaliczne, ale dziwnie się sdkłada, że mam wszystkie."

                                Własnie znalazłam (książki).

                                "Książki Michnika są
                                > skandaliczne"

                                Nawet rozumiem, że dla ciebie są skandaliczne - stawiają na głowie twój
                                świat :))

                                "ale dziwnie się sdkłada, że mam wszystkie"

                                Wcale nie dziwne. To cie strasznie oburza, ale jednocześnie fascynuje :)
                                To opisane zjawisko psychologiczne.

                                9. "a cytat z Miłoszem nie na temat."
                                w moim rozumieniu jak najbardziej na temat
                                właśnie, w Twoim rozumieniu, dość specyficznym :) "

                                każde spojrzenie jest "specyficzne" bo zawsze patrzy indywidualny i
                                autonomiczny człowiek, nie ma "jedynego właściwego" spojrzenia - chyba, że w
                                totalitaryzmach.

                                10. TERAZ POPROSZE O ODPOWIEDŹ NA PYTANIE

                                Jak wyobrazasz sobie takie rozliczenie z komunizmem Michnika, które by cie
                                satysfakcjonowało?

                                Poprosze konkretnie, chyba sobie zasłużyłam :)



                                • ab_extra Ad. 10. Mnie by starczyła prawda zamiast 23.06.06, 10:19
                                  hagiografii :))
                                  • po_godzinach Ba! 23.06.06, 10:23
                                    Każdy by chciał "prawdy", tylko co to jest ta "prawda"?

                                    Do prawdy można jedynie się zbliżać, nawet w naukach biologiczych i
                                    matematycznych, co dopiero w historycznych i społecznych
                                    • ab_extra Prawda, to jest taki byt, który jest, a nie taki, 23.06.06, 10:24
                                      co go nie ma :)))
                                      • po_godzinach tez tak można :) 23.06.06, 10:30
                                        w tym sensie każdy z nas nosi w sobie swoja prawdę - a jest nią wiara :)
                                        • ab_extra Tak myślałem od dawna: ty nie mówisz tego co 23.06.06, 10:36
                                          myślisz, ty wyznajesz tylko swoje dogmaty wiary, które jak wiadomo, analizie
                                          intelektualnej nie podlegają :)))
                                          • po_godzinach jeśli zaś 23.06.06, 10:40
                                            ty mówisz to, co myślisz, to twoje myśli nie są interesujące :)

                                            Nie rozmawiajmy więc może ze sobą
                                            • ab_extra To jak dotąd jedyny znany ci sposób na wybrnięcie 23.06.06, 10:55
                                              ze slepych zaułków, w które sama się wpuszczasz.
                                              • po_godzinach pierwszy 23.06.06, 11:02
                                                atakujesz i sądziśz, ze robisz to bezkarnie?
                                                • ab_extra To ty sprowadziłaś dyskusję do kwestii wiary, 23.06.06, 11:28
                                                  w praktyce ją uniemozliwiając. W dodatku relatywizując pojecie prawdy, która
                                                  jest w tym wypadku oczywista. A ta prawda jest oczywista: komunizm był
                                                  zbrodnią. A ktoś, kto komunizm poparł, opowiedział sie po stronie zbrodni. W
                                                  dodatku Konwicki przyznał, że zbrodnie były mu znane jeszcze przd wojną. Więc
                                                  gdzie ten zmysł moralny, o którym pisze Michnik?
                                                  • po_godzinach a co? 23.06.06, 11:33
                                                    czy nie jest tak, że prawda opiera się na wierze?

                                                    Jeśli tak nie jest, podaj, proszę, przykład prawdy, która na niej się nie
                                                    opiera.
                                                  • ab_extra Kwestionowanie zbrodni nazizmu i komunizmu 23.06.06, 11:47
                                                    jest w Polsce karalne. Przypominam ci to, na wypadek, gdybyś w nie NIE
                                                    WIERZYŁA. Ustawodawca zrobił ci tę przykrość, uznając, że nie jest to kwestia
                                                    wiary. To tyle na ten temat.
                                                  • po_godzinach Tak. 23.06.06, 12:03
                                                    Są jednak na świecie tacy, którzy to kwestionują - po prostu w zbrodnie te nie
                                                    wierzą.

                                                    Sa tez tacy, którzy wciąż teiwrdzą, że ziemia jest płaska.
                                                  • ab_extra Czasem głupotę od złej woli trudno oddzielić. 23.06.06, 12:43
                                                    Bez względu na to, która opcja bardziej ci odpowiada.
                                                  • po_godzinach Trudno sie nie zgodzić. 23.06.06, 12:47
                                                    "Czasem głupotę od złej woli trudno oddzielić."

                                                    "Bez względu na to, która opcja bardziej ci odpowiada."

                                                    Mnie najbardziej odpowiada opcja: wolność i demokracja :)
                                                  • ab_extra Byle to nie była wolność od odpowiedzialności 23.06.06, 12:54
                                                    i demokracja reglamentowana
                                    • rekontra filolożko 23.06.06, 10:28
                                      po_godzinach napisała:

                                      > Każdy by chciał "prawdy", tylko co to jest ta "prawda"?
                                      >
                                      > Do prawdy można jedynie się zbliżać, nawet w naukach biologiczych i
                                      > matematycznych, co dopiero w historycznych i społecznych

                                      w naukach matematycznych jest wyłącznie prawda.
                                      • po_godzinach Re: filolożko 23.06.06, 10:33
                                        "w naukach matematycznych jest wyłącznie prawda."

                                        Też. Mój przyjaciel - znakomity matematyk - mówi jednak, że i w matematyce
                                        nieustannie zbliżamy sie do prawdy i dlatego jest to piekna nauka :)
                                        Bo gdyby była to "sama prada", byłby to koniec matematyki

                                        PS Aha, nie jestem filolożką ...
                                • rekontra rozliczenie z komunizmem 23.06.06, 10:27
                                  wskaż mi kilka teksów MIchnika, które są uczciwym rozliczeniem komunizmu - z
                                  jakiegokowliek źródła

                                  podaj mi tytuły kilku artykułów z gazety Wyborczej - kilka tytułów z ostatnich
                                  siedemnastu lat, które są reprezentatywne dla myślenia osób, kóre uważają że
                                  roliczenie nastąpiło, albo też, które rozliczenia z komunizmem.

                                  jest archiwum wyborczej, wiesz kto mógł co napisać, wskaż te artykuły

                                  wówczas udowodnię, dlaczego środowisko gazety wyborczej nie rozliczyło się z
                                  komunizmem. W przeciwnym wypadku będzie to forumowe bicie piany, a widać jak
                                  różnymi językami romawiamy. Przedstawię swój punkt widzenia, ale skonfrontuję
                                  go z "rozliczniem komunizmu" środowiskowym salonowym.
                                  • po_godzinach Graj uczciwie, proszę 23.06.06, 10:34
                                    Podejmę ten temat, jeśli odpowiesz na moje pytanie.

                                    Inaczej będziemy rozmawiali jak ze ślepym o kolorach
                                  • po_godzinach Rekontro. 23.06.06, 11:26
                                    Myślę, że idąc torem twojego myślenia nikt w Polsce z komuną się nie roliczył.
                                    problem jednak w tym, o co cie pytam: jak mianowicie miałoby to wyglądać?

                                    Wszyscy nieomal, którzy swoje dorosłe zycie przezyli wtedy, w jakis sposób ten
                                    system legitymizowali: i ci, którzy odbudowywali Warszawę, i ci, którzy
                                    malowali obrazy i ci, którzy pracowali w urzędach lub w szkołach.

                                    System był oparty na kłamstwie, nieomal wszyscy więc byli w to kłamstwo
                                    uwikłani.
                                    Czy to chcesz rozliczać?

                                    Ludzie są różni, odważni i tchórzliwi, zwykle jednak sa oportunistami i to
                                    niezaleznie od sysyemu, jaki panuje - czy chcesz rozliczac członków partii,
                                    którzy do niej zapisali się, żeby dostac mieszkanie czy wczasy rodzinne?
                                    Czy chcesz rozliczac reżyserów i pisarzy, którzy zgadzali sie na cenzurę?

                                    Czy może jednak karać nie ludzi a czyny, jakich sie dopuścili? Czyny, które
                                    mozna udowodnić, opisać i ukarać. Czyny przestepcze.

                                    ----------------

                                    Ludzie zawsze mieli tendencję do uznawania, że jeśli ich cele sa szlachetne,
                                    mogą dla ich realizacji uzywać dowolnych środków. Dowodzą tego i wojny
                                    krzyzowe, i ideolodzy komunizmu.

                                    Tak często dzieje się i dziś - ja tak widzę działania PiS. Dla realizacji
                                    (wierzę w to) szlachetnych celów sięgaja po nieszlachetne środki. Jak widać,
                                    ludzie niewiele z historii sie uczą.

                                    Czy następne lata maja polegać na rozliczaniu braci Kaczyńskich z ich mało
                                    szlachetnych metod? Byłoby to bardzo xle.

                                    Idea "rozliczania" przeszłości bez jasno określonych kryteriów, co i jak
                                    rozliczać, jest bardzo niebazpieczna dla społeczeństwa.
                                    Spójrz na to szerzej, proszę :)
                              • pandada brednie spisałeś od K*rwina? 23.06.06, 10:29
                                Komunizm nie jest tożsamy z faszyzmem.
                                Co do zbrodniczości - zapytraj dużą i różnorodną grupę, które przeżyły przejście od okupacji niemieckiej do PRL. To oczywiste, że manipulujesz, bo naszych komunistów obarczasz winą za głód w Chinach i jego kilkadziesiąt milionów ofiar.
                                Polaków oceniaj w kontekście polskim.

                                Komunizm nie jest ideologią zbrodniczą, ponieważ prześladowania i zbrodnie nie były w nim wprost postulowane.
                                Faszyzm owszem - zło wypowiadał wprost.

                                Komuniści dopuszczali się zbrodniczych praktyk - i ten, kto tego dokonywał albo to ppochwalał powinien być potępiony. Ale chyba nie za koncepcje ekonomiczne, internacjonalizm czy ateizm.

                                Tak samo jak faszystów nie będziemy potępiać za nacjonalizm, solidaryzm społeczny czy budowanie autostrad.
                                • ab_extra Ile jeszcze lat będziemy odczuwać skutki 23.06.06, 10:32
                                  ekonomicznych i wszystkich innych koncepcji komunizmu?
                                  • po_godzinach mówią, że 3 pokolenia :) 23.06.06, 10:41
                                    • ab_extra Zmarnowanie życia tylu pokoleń to dostateczna 23.06.06, 10:44
                                      zbrodnia, by nie poprzestać na samorozgrzeszeniu komunistów
                                      • po_godzinach no ale ci 23.06.06, 10:47
                                        którzy ten system wymyślili i w zycie wprowadzili juz dawno nie zyją

                                        pozostaje Łukaszenko: co proponujesz?
                                        • ab_extra Jaja sobie robisz? Lista budowniczych komunizmu i 23.06.06, 10:53
                                          i ich wspólników, którzy nadal są aktywni politycznie, naukowo, medialnie jest
                                          tak długa w samej tylko Polsce, że ciągle musimy sobie tym głowę zawracać, bo
                                          ciągle psują i powietrze i państwo. Niestety.
                                • po_godzinach Ja bym dodała: 23.06.06, 10:38
                                  > Komunizm nie jest ideologią zbrodniczą, ponieważ prześladowania i zbrodnie
                                  nie
                                  > były w nim wprost postulowane.

                                  Niemniej jednak dla szlachetnych celów równości i sprawiedliwośći
                                  zakładał "obcinanie głów" wszystkim, którzy ponad tę równość wystawali - bo
                                  zmuszanie do równości musi tak sie kończyć.
                                  • pandada zależy jak rozumiesz równość 23.06.06, 11:17
                                    równość praw i szans niczego takiego nie postuluje.
                                    Komuniści reolucyjni głosili konieczność zniesienia dotyhczasowego systemu przemocą - ponieważ było dla nich oczywiste, że nie ma innej metody.

                                    Jednak w ruchu komunistycznym były i inne stronnictwa, które sprzeciwiały się terrorowi (Waryński) czy też były za pluralizmem i wolnością słowa (Róża Luksemburg).

                                    W przeciwieństwie do nazistów komuniści są formacją zróżnicowaną.
                                    • ab_extra 100 milionom zamordowanych to wszystko jedno 23.06.06, 11:20
                                    • po_godzinach Re: zależy jak rozumiesz równość 23.06.06, 11:36

                                      > równość praw i szans niczego takiego nie postuluje.
                                      > Komuniści reolucyjni głosili konieczność zniesienia dotyhczasowego systemu
                                      przemocą - ponieważ było dla nich oczywiste, że nie ma innej metody.


                                      Głoszenie wprowadzenie równości przemocą nie znaczy nic innego jak
                                      legalizowanie przemocy.
                                • ab_extra W zasadzie sam przyznałeś, że komunizm był gorszy 23.06.06, 10:42
                                  od nazizmu, bo nie dość, że pochłonął więcej ofiar, to jeszcze był jednym
                                  wielkim kłamstwem od początku do końca.
      • po_godzinach mógłbys łaskawie nie wypowiadac się bez upowaznien 22.06.06, 15:12
      • po_godzinach mógłbys łaskawie nie wypowiadac się 22.06.06, 15:13
        bez upowaznienia w moim imieniu"

        • rekontra Re: mógłbys łaskawie nie wypowiadac się 22.06.06, 15:13
          po_godzinach napisała:

          > bez upowaznienia w moim imieniu"


          a co powiedziałem w Twoim imieniu ?
          • po_godzinach ano to: 22.06.06, 15:16
            "a pandada z Pogodzinach dokonają analizy przytoczonego fragmentu i stwierdzą,
            żeKonwicki powiedział MNIEJ WIĘCEJ, czyli może akurat o zbrodniach nie widział"


            • rekontra Re: ano to: 22.06.06, 15:17
              po_godzinach napisała:

              > "a pandada z Pogodzinach dokonają analizy przytoczonego fragmentu i
              stwierdzą,
              > żeKonwicki powiedział MNIEJ WIĘCEJ, czyli może akurat o zbrodniach nie
              widział"

              więc co napisałem w Twoim imieniu?
              a może po swojemu rozumiesz "powiedzieć coś w czyimś imieniu" ??
              • po_godzinach napisałeś, że 22.06.06, 15:20
                ja dokonam analizy.

                Czyli wypowiedziałes się w moim imieniu.
                • po_godzinach aha 22.06.06, 15:21
                  i bez mojego upowaznienia napisałeś, jak ta analiza bedzie wyglądała
      • pandada Re: Konwicki o swej wiedzy o zbrodniach 22.06.06, 15:16
        no to dlaczego był zaskoczony i patrzyli na niego jak na frajera? Do czego to się odnosiło?

        Cytujesz jakieś krótkie wyimki bez ładu i składu. Masz problemy chyba z doborem fraz.

        Spróbuj wyrazić w punktach o co ci chodzi.
        Chcesz pokazać, że zdanie Michnika o Konwickim jest przesadzone? A moze i Konwicki nie był ideałem, ale co z tego.

        Odważny był na pewno, skoro był w AK czy sprzeciwił się partii.
        • rekontra wybiócza pamięć 22.06.06, 15:28
          pandada napisał:

          > no to dlaczego był zaskoczony i patrzyli na niego jak na frajera? Do czego to
          się odnosiło?

          to się odnosiło do tego, że Konwicki był stalinowcem. Czyż muszę uzasadniać
          dlaczego tak uważam, dzielić się swoją wiedzą na temat Konwickiego,
          gdy wystarczy, biorę do ręki jego książkę, w kilka chwil odnajduję stowsowny
          fragment i cytuję słowa o tym że był stalinowcem.

          Natomiast w 56 roku stalinowcy przyjmowali różne postawy, niektórzy od razu
          stawali się "demopkratami", opozycjonistami, niektózy pisali o strachu,
          moektórzy o ukąszeniy heglowskim, postawy były różne. Temat na setki listów.
          A literatura jest już bogata.

          Czyli - pierwszy cytat mówił o stalinowcu, o którym Michnik pisze, że miał
          zawsze słuch moralny. Czy stalinowiec może mieć sluch moralny?


          > Cytujesz jakieś krótkie wyimki bez ładu i składu. Masz problemy chyba z
          doborem fraz.

          masz problemy ze zrozumieniem oczywistości.

          > Chcesz pokazać, że zdanie Michnika o Konwickim jest przesadzone? A moze i
          Konwicki nie był ideałem, ale co z tego.

          to, że Michnik mija się z prawdą, jak bardzo często mu się to zdarza.

          > Odważny był na pewno, skoro był w AK czy sprzeciwił się partii.

          Ten moralista z nadzwyczajmym słuchem był w partii jeszcze lat dzisie=ć.

          Czy rozkłądać na czynniki pierwsze oczywiste sprzeczności z tym co pisze
          Michniuk o Konwickim, z życiorysem Konwickiego?

          tutaj masz następny cytat z Konwickiego, świeży:

          "Myślę, że mam pamięć taką, jaką mają wszyscy Polacy. Dziwną pamięć. Wybiórczą.
          Ta pamięć właściwie nas determinuje. Umiemy zapominać niewygodne dla nas fakty
          z naszej historii, które nie pasują do tego stale lepionego obrazu
          społeczeństwa aniołów w środku Europy, bezustannie krzywdzonych przez złych
          sąsiadów."

          niech te same standardy stosuje wobec siebie, albo .... patrz wątek.
          • po_godzinach Re: wybiócza pamięć 22.06.06, 15:41
            "Czy stalinowiec może mieć sluch moralny?"

            "Wydaje się, że był on [Miłosz] zdania, że opór przeciwko diamatowi nie może
            sprowadzac sie do odrzucenia autentycznych pytań, które diamat formułował.
            Komunizm postrzegał Miłosz jako idologiczny kościół i polityczna religię.
            Fascynowały go rozmach i popularnośc Nowej Wiary wśród elit intelektualnych
            odreagowujących lekcje faszyzmu. By intelektualna polemika z Nową Wiara była
            skuteczna, wymagała ona specyficznej wiedzy introspekcyjnej, żeby opowiedziec o
            piekle, trzeba było don wstąpić. Tylko w ten sposób mógł powstac <Zniewolony
            umysł? (...)"
            A. Michnik, Polskie pytania, str. 126, W-wa '93
        • agata1120 Re: Konwicki o swej wiedzy o zbrodniach 22.06.06, 15:33
          I tutaj masz racje, w 70. czy 80 latach Konwickiemu braku odwagi nie mozna
          zarzucic. Nie bylo wielu, ktorzy zdecydowali sie drukowac w II obiegu. Teraz to
          sie zbyt czesto zapomina.
          • rekontra mylisz się 22.06.06, 15:38
            agata1120 napisała:

            > I tutaj masz racje, w 70. czy 80 latach Konwickiemu braku odwagi nie mozna
            > zarzucic. Nie bylo wielu, ktorzy zdecydowali sie drukowac w II obiegu. Teraz
            to sie zbyt czesto zapomina.

            w tych latach było już wielu. Już się urządzili, mieli mieszkanka na Starym
            Mieście, w Alei Róż, ponad stumetrowe, stały dopływ pieniędzy, a Polska
            otworzyła się na zachód, więz już zaczęli wyjeżdzać, i żyli bardzo dobrze.
            • po_godzinach to swietnie, ze 22.06.06, 15:44
              pisarze z II obiegu nie przymierali głodem

              należało im sie
              • rekontra Re: to swietnie, ze 22.06.06, 15:50
                po_godzinach napisała:

                > pisarze z II obiegu nie przymierali głodem
                >
                > należało im sie

                próbujesz pisać w moim imieniu? bez wątpienia, jeżeli zatosuje się ttwoje
                kryteria rozumienia tego zwrotu.
                • po_godzinach Bym śmiała? :) Nigdy w zyciu! 22.06.06, 15:52
                  Tak mruknęłam tylko (w swoim imieniu), że fajnie, iz nie przymierali głodem :)
                  Pamiętam przecież, ile dla nas znaczyły książki II obiegu
            • agata1120 Re: mylisz się 22.06.06, 15:51
              A jak by pisali laurki dla Gierka - to byloby dobrze?. to znaczy ze dorobili
              sie za Stalina, a pozniej mogli swobodnie pisac antykomunistyczne ksiazki, bo
              pieniadze byly a PRL przymykal oczy, wiec mielismy sielanke.
              Dla ciebie Konwicki jest skonczony, bo przez kilka lat byl komunista. Obojetnie
              co napisze i co powie, porzadna prawica go juz zaszufladkowala. Dajcie jego
              ksiazki na indeks. Trzeba ukarac zbrodniarza.
              • po_godzinach Re: mylisz się 22.06.06, 15:56
                Porządnej prawicy nie chodzi o to, aby dawac na indeks.

                Jej chodzi o to, aby taki Konwicki, Miłosz, Michnik publicznie "rozliczyli się"
                i przyznali do uczestnictwa w zbrodni. Dokonali aktu samokrytyki.

                No i zeby zrzekli się miana "autorytetów"
              • rekontra rozliczanie Polaków niańki komunistów Michnika 22.06.06, 15:58
                agata1120 napisała:

                > Dla ciebie Konwicki jest skonczony, bo przez kilka lat byl komunista.

                nic takiego nie nbapisałem. Ale, gdy Michnik, który nic nie robi tylko Polaków
                rozlicza z nacjonalizmu, z ksenofobii, z antysemityzmu, nie tylko swego
                pryncypała Słonimskiego, ale największych zamordystó, komunistów, chociażby
                Kotta, to nie można pomijać tego milczeniem. Przypomnę po raz kolejny - Michnik
                napisał o Konwickim , "Tadeusz ma od zawsze niezwykły słuch moralny, odwagę
                samotnego odyńca z litewskich ostępów " i to jest zwykłe kłamstwo. Najpiewrw
                byłstalinistą - czy to ten słuch moralny? a potem jeszcse dzieisęc lat służył
                partii - to ta odwaga?

                NIech MIchnik rozliczając wszystkich polaków, zaczyna od siebie i swojego
                środowiska któremu niańczy od lat.
    • homosovieticus Nie słuch moralny łączył Michnika z Konwickim 22.06.06, 17:11
      tylko morze wypitego alkoholu.
      Konwicki literat miał głęboko gdzieś Adama M.-komandosa z paszportem
    • xioncpb Re: Pan jako stalinowiec nie wiedział? 23.06.06, 11:08
      Czym się różni sku..enie Konwickiego od sku..enia Farfała?
      • pandada zacytuj jakieś świństwo Konwickiego /bt 23.06.06, 11:27
    • rekontra Gruba kreska zniszczyła ten kraj. 24.06.06, 07:00

      . po_godzinach napisała

      Może lepiej bysmy sie rozumieli, gdybys wyjaśnił, co rozumiesz
      przez "rozliczanie się z komunizmem".
      Wydaje się, że tu tkwi klucz do braku zrozumienia między nami.

      Dla mnie jest to oczywistość, że na żadnej płaszczyżnie nie nastąpiło
      rozliczenie z komunizmem, Zanim będzie się powiększać wzajemny brak
      zrozumienia, przed chwilą przeczytana rozmowę - mały przyczynek:

      W 1976 byłem katowany w Radomiu, na Mokotowie, we Wronkach

      Rz: Jak pan wspomina 25 czerwca 1976 r.?

      Pracowałem w radomskich zakładach naprawy samochodów. Rano dostaliśmy
      wiadomość, że jest strajk. To ja też nie włączyłem tokarki. Miałem na
      wychowaniu dziecko, wiedziałem, co się dzieje, więc wziąłem przepustkę do
      lekarza. Idąc do domu, zobaczyłem jednak stara, w którym siedzieli pracownicy
      mojego zakładu. Taki starszy człowiek zapytał mnie, czemu nie jadę. Dołączyłem
      więc do nich. Tuż przy rynku zauważyłem księdza, który nas błogosławił. To był
      ksiądz Roman Kotlarz, który później przypłacił to życiem. Ja pokrzyczałem
      trochę: "My chcemy chleba!" itd. Potem wróciłem do domu i z żoną poszliśmy do
      rodziny, po drodze mijając właśnie Komitet Wojewódzki. Co tu będę dużo mówił.
      Nienawidziłem tego ustroju. Za to, co zrobili z moim ojcem, za krzywdę moją i
      mojej rodziny. Żona została na zewnątrz, ja wpadłem do tego komitetu, rozbiłem
      kilka biurek, zerwałem ze dwóch Leninów, kilka portretów z Gierkiem, wyrzuciłem
      parę maszyn do pisania. To był cały mój udział.

      Ciężko pan jednak za to zapłacił.

      Za to, że się nie przyznałem, bandyta porucznik Dalbiak bił moją głową o kant
      swojego biurka. Ostatecznie dostałem dziewięć lat. Byłem bity i katowany w
      każdym więzieniu. W Radomiu, na Mokotowie, we Wronkach.

      Wyszedłem 23 lipca 1977 roku. Nie wiem do tej pory, czy na mocy amnestii, czy
      ułaskawienia. Ważyłem 48 kg na skutek głodówek, które podejmowałem. Choć dawano
      nam wilcze bilety, w listopadzie podjąłem pracę w okręgowym przedsiębiorstwie
      geodezyjno-kartograficznym. Tam od razu ustanowiono mi kuratora. Odmówiłem
      jednak pracy, gdy zwolniono mojego kierownika. W marcu 1978 r. powiedziałem
      publicznie, że PZPR mnie demoralizuje. Zwolniono mnie za porozumieniem stron,
      więc wygrałem. Potem szło już gorzej. Nie mogłem znaleźć pracy. Na każdym kroku
      robili ze mnie pijaka, nieroba. Wyrzucając śmiecie, zostałem ugodzony nożem pod
      serce. Ze szpitala wypisałem się natychmiast, bo bałem się, żeby mnie nie
      dobili. Oni tylko czekali, żebym zrobił fałszywy krok. Żeby mogli odwiesić mi
      więzienie. W stanie wojennym byłem internowany.

      Na pewno słyszał pan pytanie: czy warto było strajkować?

      Zawsze odpowiadam: Warto, bo mamy wolną Polskę.

      A politycy trochę nie zmarnowali tej wolności?

      Jeżeli chodzi o KOR, szanuję bardzo tych ludzi, Zofię i Zbigniewa
      Romaszewskich, Mirka Chojeckiego, Janka Lityńskiego, ale na pewno nie
      wszystkich. Środowisko KOR rozleciało się po 1989 roku. Rozeszli się po różnych
      partiach. Nie wiedziałem, z kim trzymać. Urwały się kontakty.
      Gruba kreska zniszczyła ten kraj. Dała wolną rękę PZPR-owskim bandytom, różnym
      przebierańcom i tym, którzy sprzedawali naród. Jestem człowiekiem schorowanym,
      zmęczonym, biednym. Mam bardzo skromną rentę, którą przyznał mi premier Buzek
      za zasługi w walce o wolną Polskę.

      Życzę braciom Kaczyńskim wyjaśnienia Czerwca '76 i wielu innych spraw. Bo jeśli
      oni teraz tego nie wyjaśnią, to już nikt nigdy tego nie zrobi. Chciałbym też,
      żeby wzięli się za pomoc socjalną, uwzględniając szczególnie miasto Radom,
      miasto z wyrokiem, zniszczone tylko dlatego, że śmiało się buntować. Tylko
      dlatego. Zaraz po wydarzeniach Czerwca zorganizowano mityng - jak ja to
      nazywam - bydlęcy, bo tam byli tylko ZMP-owcy, PZPR-owcy i ludzie słabego
      charakteru. Ubliżano nam na stadionie Radomiaka - "Potępiamy warchołów z
      Radomia". A ja wiem, że w innych miastach całowano samochody z radomską
      rejestracją.

      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060624/publicystyka/publicystyka_a_2.html

      Ludzie odpowiadający za katowanie tego robotnika, są dzisiaj ludźmi honoru dla
      towarzystwa. Kreślarze grubej kreski, mają się doskonale.
    • rekontra bolszewik motocyklista i Polska wrzodem 24.06.06, 07:43

      rekontra napisał:

      > Konwicki w rozmowie z Beresiem wspomina pżdzienik 56.


      przed chwilą przeczytałem w wyborczej:

      - Ja w tamtych czasach nie byłem aktywistą - mówił nam Konwicki. - Nosiłem
      wąskie spodnie i marynarkę sztruksową, pierwszą w Warszawie. Człowiek
      wiarygodny ideologicznie nosił wtedy szerokie spodnie. Każdy buduje sobie
      własną legendę.

      a Kałużyński tak pisał o Konwickim, w "Paszkwilu na samego siebie":

      "Zaś w latach pięćdzisiątych "pryszczaci" (młodzi literaci rewolucyjni,
      Borowski, Konwicki, Bratny) wprowadzili brodę dwudniową niegoloną, akcent
      kresowy zaciągający oraz kurtkę jakoby ceratową, typu "marynarz z Kronsztadu",
      zawsze szeroko rozpiętą (pod spodem brudny sweter, może być z dziurą,
      niwewykluczone, że od kuli) Słonimski nazywał ten rodzaj wzgardliwie
      "bolszewik rewolucyjny"

      pamięć jest zawodna,

      chciałem zacytować Konwickiego, jak to Polacy wypierają ze swojej świadomości
      rzeczy dla siebie bolesne, ale okazłao się, że nie ma już artykułu Michnika,
      nie ma już cyklu rozmów z Konwickiem w kótrych mówił o Polsce jako wrzodzie.

      Ktoś uznał, że przypominanie właśnie tych rozmów z Konwickim było błędem.
      ministerstwo prawdy :))

      Polska jako wrzód Konwickiego, to Polska bękart Mołotowa, chyba będę musiał
      jednak zacząć pisać równolegle.
    • rekontra obce ciało w polskiej rzeczywistości 30.07.06, 21:29
      skąd Michnik bierze tych stalinowców? Wygrzebał następnego, Bochenskiego.
      Pryszczaty Bochenski, wysługujący się Stalinowi, a Michnik pisze:

      "Jacek Bocheński, wybitny pisarz i eseista, jest znakomitym symbolem ciągłości
      tradycji intelektualisty, który deklarował kolejnym władcom swą "niezgodę na
      układ". "

      Bochenski wysługujący się Bierutowi, według MIchnika jest symbolem ciągłoiści
      tradycji intelektualisty. (SIC) - deklarował kolejnym włądcom - oprócz Stalina
      i Bieruta koleżko Adasku. Woroszylski następny stalinowiec, też pryszczaty.

      "Rzec by można - Jacek Bocheński wciąż pisze "na przekór potworom". I tak też
      pojmuje kondycję intelektualisty, choć przecież zawsze był świadom grzechów
      intelektualistów w XX wieku: (...) Wierzy jednak, że w złożonym świecie pełnym
      okrucieństwa, demagogii i chaosu być może właśnie intelektualiści "wynajdą
      odpowiedni sposób pozdrawiania ludzi". I dlatego okażą się potrzebni. "

      to jest jakaś paranoja, Michnik znowiż o inżynierach dusz, ile można !!!
      Bochenski, Woroszylski, Konwicki, już mieli okazję "wynajdywac", z wiadomym
      skutkiem. Oczywiście jest odniesienie do polityki. Upadły MIchnik, którego
      myśli płyną rynsztokiem oibsesji pisze tak:

      "Dzisiejsi miotacze obelg na "łże-elity" nie są więc - wbrew oszczerczym
      pomówieniom ludzi z "układu" - jakimś obcym ciałem w polskiej rzeczywistości.
      Wprost przeciwnie - są głęboko zakorzenieni w polskiej tradycji, tej tradycji
      traktowania niepokornej inteligencji, którą symbolizują nazwiska Gomułki i
      Kliszki."

      OBCE CIAŁO w polskiej rzeczywistości, Michnik beznadziejny przypadek już tylko
      psychiatryczny.
      • rekontra link - Pochwała Jacka - łacinnika 30.07.06, 21:32
        Jacek Bocheński pisze na przekór potworom: zacietrzewieniu, nienawiści,
        chęci "oczyszczenia moralnego" za wszelką cenę. Pisz nam, Jacku, nieprzerwanie

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3514902.html?as=1&ias=2

        a na przekór potworom to nawiązanie do Herberta, Bocheński już raz plunął
        żółcią w kierunku Herberta, kto pamięta jego artykuł sprzed kilku lat:
        "Z HERBERTEM W LABIRYNTACH"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka