leszek.sopot
09.07.06, 15:59
Maciej Giertych w zwykły dla niego sposób podszedł do organizowanych przez
Izrael wypraw młodzieży żydowskiej na groby swoich przodków do Polski -
nazwał je "wycieczkami", tak jakgdyby przyjeżdżali tu na grila. W wypowiedzi
dla TVN 24 powiedział, że nic go wycieczki młodzieży Żydowskiej nie obchodzą
bo każdy może sobie jeździć gdzie chce i Żydzi nie powinni się wtrącać do
tego jak im się te "wycieczki" organizuje.
Giertych pewnie uważa, że Polacy też jeżdżą na wycieczki do Katynia. Pewnie
także byłoby mu obojętne gdyby wycieczki z Polakami były organizowane pod
auspicjami jakiegoś polakożercy.
Panie Giertych, "wycieczkę" na groby przyzwoicie jest nazywać pielgrzymką lub
podróżą. Tylko ktoś kto nie szanuje innych nacji może się wypowiadać w tak
bezceremonialny sposób, co tylko potwierdza zarzuty kierowane pod adresem
pana syna z Izraela.