alex200
07.08.06, 21:45
Moim zdaniem z dwojga złego jednak SLD. Wydaje mi się, że mniej było jednak
wtedy politycznego kumoterstwa, a przynajmnie bardziej dbano o pozory. Teraz
wszelkie maski opadły, liczy się tylko interes partii czyli kolegów,
znajomych i podwładnych braciszków. SLD nie szermował też tak bajkami o 3
milionach mieszkań i tanim państwie, przy których gruszki na wierzbie mogą
uchodzić za szczyt poprawności politycznej. SLD nie zdecydował się także na
małżeństwo z kryminalistami z samoobrony, chociaż mógłby wiele na tym zyskać.
Na dodatek wsyzstko wskazuje na to, że pis nie zapanuje nad wydatkami
publicznymi dla swej klienteli politycznej, a wyniki sondaży będzie stawiać
ponad interes państwa. No cóż, rzeczywistość okazała się znacznie gorsza od
najczarniejszych przewidywań.