goldenwomen 22.08.06, 09:12 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3564012.html Leszek się obraził Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asienka32 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:35 goldenwomen napisała: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3564012.html > Leszek się obraził Nie wiem czemu to robi, nie przeszkadzał mu na obchodach Sierpnia nawet Kwaśniewski czy J.M.Jarre urządzajacy szopkę na cześć wolności z dokładnie TAKIM SAMYM repertuarem i wykonaniem, jak kilkanaście miesięcy temu na czerwonym tle i ku chwale komunistycznym kacykom na placu Tienamen :( Odpowiedz Link Zgłoś
karlin Kto wie, może to jedyne mądre posunięcie 22.08.06, 09:38 Wałęsy od dobrych kilkunastu lat? Bo inaczej - Solidarność z Bolkiem w klapie? Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen Re: Kto wie, może to jedyne mądre posunięcie 22.08.06, 10:55 oczywiście że tak Odpowiedz Link Zgłoś
voxipop1 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:40 sienka32 napisała: > goldenwomen napisała: > > > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3564012.html > > Leszek się obraził > > Nie wiem czemu to robi, nie przeszkadzał mu na obchodach Sierpnia nawet > Kwaśniewski A przeszkadza mu L.Kaczyński?! ------------------------------------ Nie rozumiem co ten gest w zamyśle Wałęsy ma oznaczać. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:42 > A przeszkadza mu L.Kaczyński?! Według jego wcześniejszych wypowiedzi własnie obecność Kaczyńskich na obchodach skłania go ku zbotkotowaniu oficjalnych uroczystości. Odpowiedz Link Zgłoś
voxipop1 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:54 asienka32 napisała: > > A przeszkadza mu L.Kaczyński?! > > Według jego wcześniejszych wypowiedzi własnie obecność Kaczyńskich na obchodach > > skłania go ku zbotkotowaniu oficjalnych uroczystości. Ale jakie są motywy Wałęsy?! wstyd, instynkt (polityczny/samozachowaczy), głupota, oportunizm? ---------------------------------------- Niezależnie od odpowiedzi na powyższe, może karlin ma rację i jest to najlepsze rozwiązanie problemu TW Bolek? Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:43 asienka32 napisała: > czy J.M.Jarre urządzajacy szopkę na cześć wolności z dokładnie > TAKIM SAMYM repertuarem i wykonaniem, jak kilkanaście miesięcy temu na > czerwonym tle i ku chwale komunistycznym kacykom na placu Tienamen :( ooo, cos nowego czy J.M. Jarre gral na Placu Niebianskiego Spokoju slynne "Mury" Kaczmarskiego? i kiedy tam gral dokladnie? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:45 > ooo, cos nowego > czy J.M. Jarre gral na Placu Niebianskiego Spokoju slynne "Mury" Kaczmarskiego? > i kiedy tam gral dokladnie? Grał w tym miejscu jakieś ichniejsze ludowe przyśpiewki. Reszta była toczka w toczkę to samo, łącznie z organami Stalina i gestami bicia w dzwon przy wykonaniu Oxygene. Dostałam koncert w prezencie na urodziny kilka dni po Stoczni i uwierz, że poraziło mnie i zniesmaczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 09:58 asienka32 napisała: > > Grał w tym miejscu jakieś ichniejsze ludowe przyśpiewki. rozumiem najpierw zarzucasz Jarre'wi, ze chalturzy i gra dokladnie to samo a potem porownujesz "Mury" Kaczmarskiego do "ichniejszych" ludowych przyspiewek no, coz.... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:05 scoutek napisała: > asienka32 napisała: > > > Grał w tym miejscu jakieś ichniejsze ludowe przyśpiewki. > > rozumiem > najpierw zarzucasz Jarre'wi, ze chalturzy i gra dokladnie to samo > a potem porownujesz "Mury" Kaczmarskiego do "ichniejszych" ludowych przyspiewek > no, coz.... Zapomniałaś napisać jeszcze, że nie bylo również podświetlonych dźwigów ani Wałęsy na chińskim koncercie. No i Kocham Was i Dopsze sie baficie krzyczał po chińsku. Nic nie rozumiesz, być moze nie chcesz zrozumieć. Jeden koncert był przepełniony symbolami wolności od komunizmu, drugi - uwielbieniem dla komunistycznego reżimu, a różniły sie lokalnymi akcentami i scenerią, bo niewykonalne było, żeby były do siebie bliźniaczo podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:25 asienka32 napisała: >a różniły sie lokalnymi akcentami i > scenerią, bo niewykonalne było, żeby były do siebie bliźniaczo podobne. tak wlasnie sadze ale to Ty napisalas, ze program byl dokladnie taki sam poza tym, znajac Jarre'a nie sadze, by cokolwiek w jego koncercie w Chinach gloryfikowalo komunizm, a juz na pewno nie to, co zdarzylo sie na Placu Niebianskiego Spokoju w dniu 4 czerwca 1989 roku ale nie wiem, bo w Chinach na koncercie Jarre'a nie bylam a Ty? moge miec co najwyzej do niego pretensje, ze w ogole tam zagral ale to tak, jakbym mogla miec pretensje, ze ludzie w ogole po tym Placu jeszcze chodza.... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:35 > tak wlasnie sadze > ale to Ty napisalas, ze program byl dokladnie taki sam Gwoli ścisłości nieco inaczej się wyraziłam, nie używajac słowa dokładnie. Oczywiscie nie mając innego racjonalnego argumentu, można czepić się oczywistości, o której nie piszę, liczac na minimum inteligencji rozmówców. Taką oczywistością były własnie m.in.: Mury, obecnosc Wałeśy i pozdrowienia po polsku. > ale nie wiem, bo w Chinach na koncercie Jarre'a nie bylam > a Ty? No właśnie o tej inteligencji pisałam wyżej. Nie byłam, ale oglądałam na DVD, koncert nie z 1989 roku, tylko z 2004. > poza tym, znajac Jarre'a nie sadze, by cokolwiek w jego koncercie w Chinach > gloryfikowalo komunizm, Nie, no oficjele Chińskiej Partii Komunistycznej na loży honorowej i czerwono jak na placu czerwonym w rocznicę rewolucji z komunizmem nie miały nic wspolnego. Widownia, która zapewne również nie nabyła biletów na wolnym rynku, bo tak taki nie istnieje rónież nie ma nic wspólnego z reżimem. Przypadek :) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:44 asienka32 napisała: > Gwoli ścisłości nieco inaczej się wyraziłam, nie używajac słowa dokładnie. gwoli scislosci wyrazilas sie tak: "Nie wiem czemu to robi, nie przeszkadzał mu na obchodach Sierpnia nawet Kwaśniewski czy J.M.Jarre urządzajacy szopkę na cześć wolności z dokładnie TAKIM SAMYM repertuarem i wykonaniem, jak kilkanaście miesięcy temu na czerwonym tle i ku chwale komunistycznym kacykom na placu Tienamen :(" i mnie nie chodzi o obecnosc Walesy, teksty wolane po polsku, tylko o PROGRAM koncertu i tylko o tym pisze dalej rowniez wylacznie o muzyce Jarre'a mysle, a nie o otoczce, ktora nie zalezala juz od niego a moze bylo tez tak, ze gral aby przypomniec tych, ktorzy tam zgineli 4 czerwca 1989 bo to nie jest data koncertu Jarre'a w Chinach, Asienko Odpowiedz Link Zgłoś
echo_o Re: To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:39 scoutek napisała: > znajac Jarre'a nie sadze, by cokolwiek w jego koncercie w Chinach > gloryfikowalo komunizm, a juz na pewno nie to, co zdarzylo sie na Placu > Niebianskiego Spokoju w dniu 4 czerwca 1989 roku > ale nie wiem, bo w Chinach na koncercie Jarre'a nie bylam > a Ty? ``````````````````````````````````````````` Skoro powołujesz się na znajomość Jarre'a (oczywiście, w sensie znajomości jego dorobku artystycznego) powinnaś wiedzieć, że z tego konceru jest 2-płytowe DVD. astabe.com/exec.1007/_item/id.3724 Zresztą, z koncertu w stoczni też jest DVD. Może obejrzyj oba materiały najpierw. Bez tego to czcze gadanie... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka32 Re: To było Zakazane Miasto nie Tiennamen. 22.08.06, 10:39 scoutek napisała: > moge miec co najwyzej do niego pretensje, ze w ogole tam zagral > ale to tak, jakbym mogla miec pretensje, ze ludzie w ogole po tym Placu jeszcze > > chodza.... > Nie pretensje tylko niesmak. Przynajmniej ja mam. A Ty widzę nie po raz pierwszy zresztą, albo z bezkrytycznym uwiebieniem, albo roszczeniowo odbierasz otaczajacy Cię swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
echo_o Byłam na koncercie w stoczni... 22.08.06, 10:00 I tak jak lubię Jarre'a tak potwierdzam, że koncert był kompilacją stałych fragmentów gry z koncertu w Chinach z (nielicznymi) elementami (muzycznymi) dopasowanymi do polskich okoliczności. No i wizualizacje, rzeczywiście wspaniałe, szczególnie w żywym odbiorze. W chwili odbioru nie wiedziałam, że matrycą koncertu w Gdańsku był de facto materiał z chińskiego spektaklu. Potem, dowiedziawszy się o tym, poczułam ogromny niesmak... Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Stała się rzecz straszna 22.08.06, 10:01 Solidarność załatwił na dobrą sprawę piekny Maniuś. Teraz to mizerna ekspozytura Kaczyńskich na związki zawodowe. Wstyd się do tego przyznawać. Odpowiedz Link Zgłoś