basia.basia
29.08.06, 16:31
za TOKfm:
"Wałęsa o Kuroniu
Nie milkną komentarze po dzisiejszym artykule Życia Warszawy o negocjacjach
Jacka Kuronia z SB. Miało do nich dochodzic podczas, gdy bezpieka
przesłuchiwała twórcę KOR-u.
Negocjacje w rzeczywistości były prowadzone, a opozycjonistów upoważnił do
nich sam Lech Wałęsa. Były prezydent podkreśla, że bez służb bezpieczeństwa
żadna decyzja polityczna nie mogła być w tamtych czasach podjęta."
Ciekawa jestem np. czy również Adama Michnika upoważnił do złożenia wizyty
w radzieckim MSZ, gdzie zasięgał języka czy jest zielone światło dla "S".
W Ann Arbour pochwalił się, że towarzysze radzieccy zapewnili go, że się nie
będą wtrącać a on po powrocie powiedział kolegom, że "władza leży na ulicy".
A do czego był upoważniony Wachowski?