Dodaj do ulubionych

Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa?

29.08.06, 16:31
za TOKfm:

"Wałęsa o Kuroniu

Nie milkną komentarze po dzisiejszym artykule Życia Warszawy o negocjacjach
Jacka Kuronia z SB. Miało do nich dochodzic podczas, gdy bezpieka
przesłuchiwała twórcę KOR-u.

Negocjacje w rzeczywistości były prowadzone, a opozycjonistów upoważnił do
nich sam Lech Wałęsa. Były prezydent podkreśla, że bez służb bezpieczeństwa
żadna decyzja polityczna nie mogła być w tamtych czasach podjęta."

Ciekawa jestem np. czy również Adama Michnika upoważnił do złożenia wizyty
w radzieckim MSZ, gdzie zasięgał języka czy jest zielone światło dla "S".
W Ann Arbour pochwalił się, że towarzysze radzieccy zapewnili go, że się nie
będą wtrącać a on po powrocie powiedział kolegom, że "władza leży na ulicy".

A do czego był upoważniony Wachowski?
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:34
      Przepraszam ale jak ty sobie to wyobrazalas? Ze niby Kiszczak z Jaruzelskim
      wyslali do Walesy SMSa, ze spotykaja sie jutro o 9:00 w Magdalence?
    • kataryna.kataryna Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:36
      Nie tylko Wałęsa nie powiedział. Nikt nie powiedział. Tyle książek pisali,
      wspomnień a takie rzeczy wychodzą po kilkunastu latach z dokumentów IPN. Czy to
      co dzisiaj Życie Warszawy napisało o Kuroniu a Wałęsa uzupełnił znalazło się w
      którejś z książek Kuronia? Czy jest w książkach Wałęsy? W pamiętnikach innych
      opozycjonistów? Pytam tych co czytali, ja nie czytałam i nie wiem ale chyba
      gdyby było to dzisiaj nie byłoby zdziwienia. Więc jak to jest, mieliśmy się
      nigdy nie dowiedzieć jak się rodziła III RP? Mieliśmy się ograniczyć do
      podziwiania jej? Do odpieprzania się od generała?
      • manny_ramirez Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:39
        czy nie jest w pewnym sensie uprawnione po tych dzisiejszych rewelacjach
        stwierdzic ze "oszlomami" w rzeczywistosci sa Ci ktorzy NIE wierza w "uklad"?
        • manny_ramirez mrowisko oczywiscie, sorry nt/ 29.08.06, 16:39

        • douglasmclloyd Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:41
          manny_ramirez napisał:

          > czy nie jest w pewnym sensie uprawnione po tych dzisiejszych rewelacjach
          > stwierdzic ze "oszlomami" w rzeczywistosci sa Ci ktorzy NIE wierza w "uklad"?

          Sloneczny?
        • elfhelm Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:47
          No ale w tym układzie przecież i Kaczyńscy (o zgrozo!) byli :P
          • douglasmclloyd Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:49
            elfhelm napisał:

            > No ale w tym układzie przecież i Kaczyńscy (o zgrozo!) byli :P

            Oni byli w podukladzie. Siedzieli przy kanciastym stoliczku z boku :)
          • praaya Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:50
            elfhelm napisał:

            > No ale w tym układzie przecież i Kaczyńscy (o zgrozo!) byli :P

            ale się nie zaciągali
          • manny_ramirez Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:50
            Magdalenka a uklad to dwie rozne sprawy. Zreszta ja tego ze oni tam byli nie
            kwestionuje. Tak jak tego ze zaraz potem dazyli do przyspieszenia.
            • douglasmclloyd Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:52
              manny_ramirez napisał:

              > Magdalenka a uklad to dwie rozne sprawy. Zreszta ja tego ze oni tam byli nie
              > kwestionuje. Tak jak tego ze zaraz potem dazyli do przyspieszenia.

              Za to dzis przyspieszaja, ze az milo. Ludzie spiesza sie, zeby zdarzyc uciec z
              IV RP.
              • manny_ramirez Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:55
                piekna manipulacyjka, temat nie podchodzi to sie zmienia na inny, podobnie
                brzmiacy i odciagajacy.. eh

                krytyka ukladu nie oznacza wcale bezkrytycznego poparcia dla kaczynskich
              • praaya Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 17:02
                douglasmclloyd napisał:

                >
                > Za to dzis przyspieszaja, ze az milo. Ludzie spiesza sie, zeby zdarzyc uciec z
                > IV RP.
                >
                Niektórzy tak szybko uciekają, ze zapominają powiedziec o tym wspołmażonkom,
                albo zabrać ze sobą dzieci. Wolą obóz pracy we Włoszech niż polską złotą
                jesień. A podobno PiS ma rzązić 8 lat. Za te 8 lat naprawdę zostaną tu tylko
                Obywatele IV RP.
            • elfhelm Nie żartuj 29.08.06, 16:54
              > Tak jak tego ze zaraz potem dazyli do przyspieszenia.

              Naprawdę w to wierzysz? Mazowiecki w OKP kontrolował około 1/4 posłów. Reszta
              była powiązana z Wałęsą, a ten wówczas mocno z Kaczyńskimi współpracował
              (pierwotnie PC Kaczyńskich miało też obejmować KLD Bieleckiego, PChD
              Łączkowskiego, komitety obywatelskie posłów niepartyjnych, PSL
              Mikołajczykowskie, ChDSP).

              Mazowiecki resorty siłowe (MSW i MON) przejął na początku 1990 r. Rząd skupił
              się głównie na sprawach najważniejszych - czyli gospodarce plus polityce
              zagranicznej (zjednoczenie Niemiec) i na usuwaniu pozostałości systemu. Pod
              koniec tego roku Kaczyńscy mieli prezydenta i kontrolowali Sejm (powstaje rząd
              Bieleckiego).
              Mieli cały rok na przyspieszenie. I jakoś nic nie wyszło.
              • manny_ramirez Re: Nie żartuj 29.08.06, 16:56
                ???? Ja ta historie jakos inaczej pamietam.
                • elfhelm Re: Nie żartuj 29.08.06, 17:00
                  Tzn.???

                  Tu koryguję:
                  "Mazowiecki resorty siłowe (MSW i MON) przejął na początku 1990 r."

                  Oczywiście Siwicki i Kiszczak byli w RM do lipca. A w listopadzie Mazowiecki
                  odchodzi z rządu.
                  Do klubu UD na 160 posłów OKP przystępuje około 40.
                  • michal00 Re: Nie żartuj 29.08.06, 17:06
                    No i czego to w twym przekonaniu dowodzi?
                    • elfhelm Re: Nie żartuj 29.08.06, 17:08
                      Tego, że wpływy Mazowieckiego w drużynie Wałęsy w porównaniu z wpływami
                      Kaczyńskich były niewielkie.
                      • manny_ramirez Po wygranych wyborach 29.08.06, 17:10
                        wplywy UD rosly a Kaczynskich spadly do zera. Walesa natychmiast po zwyciestwie
                        odzegnal sie od przyspieszenia.
                        • elfhelm Których wyborach? 29.08.06, 17:14
                          Prezydenckich 1990? UD w zasadzie w rządzie Bieleckiego nie była reprezentowana.

                          Parlamentarnych 1991? UD na 460 miała 62 mandaty. Na początku kadencji powstała
                          koalicja, która całkowicie wyeliminowała ją z wpływów w Sejmie i Senacie.

                          > Walesa natychmiast po zwyciestwie
                          > odzegnal sie od przyspieszenia.

                          A walczący o przyspieszenie dzielni bracia jeszcze rok w tej kancelarii siedzieli.
                • michal00 Re: Nie żartuj 29.08.06, 17:03
                  nic dziwnego - po prostu bylo inaczej. Elfhelm udaje, ze nie rozumie, iz
                  zwierzenia Kuronia do esbekow na temat zamiaru przejecia wladzy w "S" przez
                  postkorowcow sa czyms innym niz udzial Kaczynskiego w negocjacjach w
                  Magdalence. Zmysla tez, ze Kaczynscy mieli mozliwosc
                  przeprowadzenia "przyspieszenia", tylko im sie nie chcialo, tak jakby nie
                  wiedzial, ze Walesa o tym hasle zapomnial nazajutrz po wyborach, co bylo
                  powodem wyrzucenia Kaczynskich, ktorzy ma serio traktowali swoj plan.
                  • elfhelm A w Sejmie nie mogli złożyć projektów ustaw? 29.08.06, 17:08
                    ?
                    • elfhelm Poza tym, jeśli Wałęsa dzień po zapomniał 29.08.06, 17:09
                      to co Kaczyńscy robili jeszcze przez prawie rok w kancelarii???
                      • manny_ramirez Re: Poza tym, jeśli Wałęsa dzień po zapomniał 29.08.06, 17:11
                        to sie nazywa polityka
                        • elfhelm Re: Poza tym, jeśli Wałęsa dzień po zapomniał 29.08.06, 17:14
                          A nie przywiązanie do stołka?
                          • manny_ramirez Re: Poza tym, jeśli Wałęsa dzień po zapomniał 29.08.06, 17:16
                            moze umoczenie w ukladzie kto wie.

                            Ja tu nie chce wcale wybielac kaczek tylko zwracam uwage ze im wiecej
                            informacji wychodzi na swiatlo dzienne tym BARDZIEJ teza o ukladzie staje sie
                            wiarygodna.
                            • elfhelm Re: Poza tym, jeśli Wałęsa dzień po zapomniał 29.08.06, 17:19
                              Okrągły Stół wieńczący te kontakty był oczywiście układem.

                              I bardzo dobrze, że w ogóle był.
                    • manny_ramirez Re: A w Sejmie nie mogli złożyć projektów ustaw? 29.08.06, 17:10
                      nie
                      • elfhelm Re: A w Sejmie nie mogli złożyć projektów ustaw? 29.08.06, 17:15
                        bo? Grupa posłów PC liczyła koło 30 posłów i mogła mieć wsparcie np. posłów
                        związkowych, chadeckich i pomniejszych frakcji.
                        • manny_ramirez Co Ci sie pokielbasilo 29.08.06, 17:18
                          Jarek z kancelarii przeciez odszedl przed wyborami 1991.
                          • elfhelm Zgadza się 29.08.06, 17:21
                            Kaczyńscy odeszli w 1991 w październiku. Wybory były chyba w listopadzie,
                            uzyskali 44 mandaty w Sejmie.

                            Pisząc o 30 posłach PC miałem na myśli nieformalną frakcję w kole OKP w Sejmie
                            kontraktowym (m. in. z Putrą, Markiem Dziubkiem, Wybrańskim i innymi) wspieraną
                            przez sporą grupę senatorów (Kaczyńscy, Tokarczuk, Kołodziej).
                    • michal00 Re: A w Sejmie nie mogli złożyć projektów ustaw? 29.08.06, 17:25
                      Nie udawaj idioty. Nie bylo sensu skladania projektow, ktore nie mialy szans na
                      przejscie w tamtym ukladzie tym bardziej, ze Walesa szybko sie od Kaczynskich
                      odcial. Kaczynscy zreszta szybko to zrozumieli i zajeli sie budowa partii a
                      nastepnie koalicji "prawicowej".
                      • elfhelm "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 17:35
                        michal00 napisał:

                        > Nie bylo sensu skladania projektow, ktore nie mialy szans na
                        >
                        > przejscie w tamtym ukladzie tym bardziej, ze Walesa szybko sie od Kaczynskich
                        > odcial. Kaczynscy zreszta szybko to zrozumieli i zajeli sie budowa partii a
                        > nastepnie koalicji "prawicowej".

                        Kaczyńscy z kancelarii odeszli w październiku 1991 r. A więc prawie rok po
                        wyborach prezydenckich i na miesiąc przed parlamentarnymi.

                        Poza tym z tej wypowiedzi wynika, że opozycja w ogóle nie powinna składać
                        projektów legislacyjnych, bo to nie ma sensu.
                        • michal00 Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 17:43
                          >
                          > Kaczyńscy z kancelarii odeszli w październiku 1991 r. A więc prawie rok po
                          > wyborach prezydenckich i na miesiąc przed parlamentarnymi.

                          Jarek zdaje sie odszedl szybciej. Zreszta nie jest to zaden argument dowodzacy,
                          ze temat lustracji i dekomunizacji traktowali oni instrumentalnie, czego
                          dowodzi ich pozniejsza dzialalnosc.

                          Poza tym z tej wypowiedzi wynika, że opozycja w ogóle nie powinna składać
                          > projektów legislacyjnych, bo to nie ma sensu.

                          Nic takiego z mojej wypowiedzi nie wynika. Wynika tylko to, ze wobec panujacej
                          atmosfery i ukladu sil projekt byl nierealny i zgloszenie go
                          powodowalo "spalenie" tematu.

                          Przypuszczam, ze niezle sie zdziwisz, gdy wyjda na jaw kolejne
                          szczegoly "negocjacji" twoich ulubiencow z UW z esbecja.
                          • elfhelm Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 17:48
                            > ze temat lustracji i dekomunizacji traktowali oni instrumentalnie, czego
                            > dowodzi ich pozniejsza dzialalnosc.

                            Projekt ustawy lustracyjnej i dekomunizacyjnej nie pojawił się w Sejmie ani X
                            ani I kadencji.
                            A co do dekomunizacji nie są zupełnie wiarygodni, mając tyle gwiazd w swoim
                            otoczeniu obecnym.

                            > Przypuszczam, ze niezle sie zdziwisz, gdy wyjda na jaw kolejne
                            > szczegoly "negocjacji" twoich ulubiencow z UW z esbecja.

                            "Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa?
                            Autor: douglasmclloyd
                            Data: 29.08.06, 16:34

                            Przepraszam ale jak ty sobie to wyobrazalas? Ze niby Kiszczak z Jaruzelskim
                            wyslali do Walesy SMSa, ze spotykaja sie jutro o 9:00 w Magdalence?"

                            Wklejam, bo trafne.
                            • michal00 Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 17:55
                              Projekt ustawy lustracyjnej i dekomunizacyjnej nie pojawił się w Sejmie ani X
                              > ani I kadencji.
                              > A co do dekomunizacji nie są zupełnie wiarygodni, mając tyle gwiazd w swoim
                              > otoczeniu obecnym.

                              Byla uchwala lustracyjna jak wiesz wprowadzona podstepem, bo ustawa szans dalej
                              nie miala. Przypominasz sobie wycie Kuronia, gdy ukazala sie lista? A co do
                              dekomunizacji to nie ma wiarygodniejszych niz oni o czym swiadcza ich dzialania
                              w sprawie wsi, projekty lustracji majatkowej i deesbekizacja administracji
                              panstwowej - i nic tu nie zmienia taktyczna koalicja z Lepperem do ktorej
                              pijesz.

                              Przepraszam ale jak ty sobie to wyobrazalas? Ze niby Kiszczak z Jaruzelskim
                              > wyslali do Walesy SMSa, ze spotykaja sie jutro o 9:00 w Magdalence?"
                              >
                              > Wklejam, bo trafne.

                              Ja nie krytykuje nikogo, za prowadzenie negocjscji, ale za ich specyficzny styl.
                              • elfhelm Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 18:01
                                > Byla uchwala lustracyjna

                                Której Macierewicz nie wykonał (miał podać agentów, a nie osoby odnotowane).
                                Poza tym skoro przeszła uchwała, czemu nie pojawił się nawet projekt ustawy?

                                W rządzie Suchockiej czy Buzka mniej było pzprowców niż obecnie. I nikt z nich
                                taktycznej koalicji z postkomunistami nie zawierał. Wkrótce zresztą kolejny
                                nietuzinkowy pzprowiec może do tego rządu dołączyć.

                                > projekty lustracji majatkowej

                                Przez 10 miesięcy porządny projekt nie mógł trafić pod obrady Sejmu?

                                > Ja nie krytykuje nikogo, za prowadzenie negocjscji, ale za ich specyficzny styl
                                > .

                                Wg Wałęsy Lech K. też miał upoważnienie. W końcu i on się zaliczał do korowskiej
                                części "S".

                                Alternatywnej wersji postępowania z władzami po stanie wojennym w wykonaniu
                                Jurczyka czy Wyszkowskiego nie mieliśmy "szczęścia" doświadczyć. Z jeszcze innej
                                strony można było próbować wbić się do władzy, jak to uczynił np. Bender,
                                którego zrobiono ponownie w 1985 posłem.
                                • michal00 Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 18:17
                                  >Której Macierewicz nie wykonał (miał podać agentów, a nie osoby odnotowane).


                                  O ile pamietam mial podac osoby odnotowane i tak uczynil

                                  > Poza tym skoro przeszła uchwała, czemu nie pojawił się nawet projekt ustawy?
                                  >

                                  Bo gdyby sie pojawil, to musialby przejsc caly tryb legislacyjny, co
                                  pozwoliloby przeciwnikom go zablokowac. Uchwala przeszla, bo zostala przyjata
                                  pod nieobecnosc antylustratorow z zaskoczenia.

                                  > projekty lustracji majatkowej
                                  >
                                  > Przez 10 miesięcy porządny projekt nie mógł trafić pod obrady Sejmu?
                                  >

                                  Na wszystko przyjdzie czas. "faszystowskie" ustawy trzeba rozkladac w czasie.

                                  > W rządzie Suchockiej czy Buzka mniej było pzprowców niż obecnie. I nikt z nich
                                  > taktycznej koalicji z postkomunistami nie zawierał. Wkrótce zresztą kolejny
                                  > nietuzinkowy pzprowiec może do tego rządu dołączyć.
                                  >

                                  so nie jest partia postkomunistyczna. nie kaz mi tego tlumaczyc po raz
                                  dziesiaty.

                                  Wg Wałęsy Lech K. też miał upoważnienie. W końcu i on się zaliczał do korowskie
                                  > j
                                  > części "S".
                                  >

                                  Owszem - Kaczory negocjowaly np. koalicje parlamentarna z zsl i sd. Nic mi nie
                                  wiadomo, by konsultowali te posuniecia z esbekami. Moze ty masz na ten temat
                                  jakies informacje? chetnie poczytam.

                                  Alternatywnej wersji postępowania z władzami po stanie wojennym w wykonaniu
                                  > Jurczyka czy Wyszkowskiego nie mieliśmy "szczęścia" doświadczyć. Z jeszcze
                                  inne
                                  > j

                                  a tu sie akurat zgadzam - Jurczyk (notabene konfident sb), wyszkowski czy
                                  gwiazdowie to kompletne nieporozumienie jako politycy.

                                  • elfhelm Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 18:19
                                    "so nie jest partia postkomunistyczna. nie kaz mi tego tlumaczyc po raz
                                    dziesiaty"

                                    i nie była jednak przez SB zakładana?
                                    • michal00 Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 18:24
                                      tego nie wiem. osobiscie podejrzewam, ze w pozniejszym okresie, zwlaszcza za
                                      buzka, byla jakos zwiazana z ss.
                                      • elfhelm Re: "Szybko" to pojęcie względne 29.08.06, 18:30
                                        A powiedz jeszcze, czy za partię postkomunistyczną nie można uznać takiej,
                                        której większość posłów działała w PZPR, SLD, ZSL czy różnych intrygujących
                                        związkach zawodowych za PRL?
                          • wan4 jakiego "tematu", jakiego "przyspieszenia" ??????? 29.08.06, 18:11
                            te brednie w praktyca oznaczały coś dokładnie przeciwnego - odwrót od planu
                            Balcerowicza i budowe socjalistycznej PRL BIS, czyli czerwonych zastąpić
                            czarnymi z PC zamiast KC (PZPR) Tak jak obecnie wygląda budowa pożal się Boże 4
                            erpe... centralizacja, wstrzymanie prywatyzacji a nawet próby nacjonalizacji
                            (skuteczne np. BOŚ), rozbudowa biurokracji i stanowisk w państwowych spółkach,
                            obsadzanie ich prostakami bez wykształcenia i kompetencji bmw, niszczenie
                            pluralizmu i wolnosci słowa, skłócenie z sąsiadami Polski, obniżenie rangi
                            międzynarodowej Polski... Włos się jeży co kaczory robią! To jest dopiero
                            realna Zdrada Stanu !!!

                            Jakby Kaczkom sie wtedy udało, to byśmy byli obecnie w miejscu Ukrainy !
        • praaya Re: Wkladam kij w morowisko, ale 29.08.06, 16:48
          manny_ramirez napisał:

          > czy nie jest w pewnym sensie uprawnione po tych dzisiejszych rewelacjach
          > stwierdzic ze "oszlomami" w rzeczywistosci sa Ci ktorzy NIE wierza w "uklad"?

          Idę o zakłąd, że kataryna się z tobą zgodzi.
      • douglasmclloyd Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:40
        kataryna.kataryna napisała:

        > Nie tylko Wałęsa nie powiedział. Nikt nie powiedział. Tyle książek pisali,
        > wspomnień a takie rzeczy wychodzą po kilkunastu latach z dokumentów IPN. Czy to
        > co dzisiaj Życie Warszawy napisało o Kuroniu a Wałęsa uzupełnił znalazło się w
        > którejś z książek Kuronia? Czy jest w książkach Wałęsy? W pamiętnikach innych
        > opozycjonistów? Pytam tych co czytali, ja nie czytałam i nie wiem ale chyba
        > gdyby było to dzisiaj nie byłoby zdziwienia. Więc jak to jest, mieliśmy się
        > nigdy nie dowiedzieć jak się rodziła III RP? Mieliśmy się ograniczyć do
        > podziwiania jej? Do odpieprzania się od generała?

        Dlaczego Macierewicz o tym jeszcze nie wspomnial? Dlaczego milczal Olszewski,
        Kaczynski? Tu nie ma zadnej sensacji, przeciez ktos musial z komunistami
        rozmawiac. Okragly stol nie zorganizowal sie sam.
      • bryt.bryt Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:45
        kataryna.kataryna napisała:

        > Nie tylko Wałęsa nie powiedział. Nikt nie powiedział. Tyle książek pisali,
        > wspomnień a takie rzeczy wychodzą po kilkunastu latach z dokumentów IPN. Czy
        > to co dzisiaj Życie Warszawy napisało o Kuroniu a Wałęsa uzupełnił znalazło
        > się w którejś z książek Kuronia? Czy jest w książkach Wałęsy? W pamiętnikach
        > innych opozycjonistów? Pytam tych co czytali, ja nie czytałam i nie wiem ale
        > chyba gdyby było to dzisiaj nie byłoby zdziwienia. Więc jak to jest, mieliśmy
        > się nigdy nie dowiedzieć jak się rodziła III RP? Mieliśmy się ograniczyć do
        > podziwiania jej? Do odpieprzania się od generała?

        Po pierwsze - nie ma nic sensacyjnego w tym, co napisalo ZW. Nowa jest tylko
        interpretacja, zgodna z nowa moda, czyli odzyskiwaniem historii.
        Po drugie - dzisiaj w Tok FM bodaj Joanna Szczesna z GW mowila, ze Kuron opisal
        juz dawno to, co dzisiaj opisalo ZW.
        • lexxxus Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:47
          bryt.bryt napisał:

          >
          > Po pierwsze - nie ma nic sensacyjnego w tym, co napisalo ZW. Nowa jest tylko
          > interpretacja, zgodna z nowa moda, czyli odzyskiwaniem historii.
          > Po drugie - dzisiaj w Tok FM bodaj Joanna Szczesna z GW mowila, ze Kuron
          opisal
          > juz dawno to, co dzisiaj opisalo ZW.

          No tos chlopie Katarynie zabil cwieka.Zara bedzie cos nowego.
        • basia.basia Dokument nr 9 29.08.06, 17:03
          bryt.bryt napisał:

          >
          > Po pierwsze - nie ma nic sensacyjnego w tym, co napisalo ZW. Nowa jest tylko
          > interpretacja, zgodna z nowa moda, czyli odzyskiwaniem historii.

          Ciekawa jestem co też Wałęsa powie o upoważnianiu Kuronia jak przeczyta dokument
          nr 9. Dla mnie cały ten tekst jest niebywałą sensacją a pani Szczęsna raczyła
          powiedzieć może gdzie Kuroń o tym napisał?!

          Wklejam!

          Dokument nr 9
          1988, 7 września – załącznik do informacji dziennej na temat strategii
          politycznej grupy skupionej wokół Jacka Kuronia.
          TAJNE
          ZAŁĄCZNIK DO INFORMACJI DZIENNEJ Z DNIA 1988.09.07
          dot.[yczy] taktyki postępowania środowiska postkorowskiego w związku z „okrągłym
          stołem”.

          Środowisko postkorowskie wypracowało w ostatnich dniach taktykę swojego
          działania na najbliższy – decydujący w jego odczuciu – okres. Głównym
          architektem tej krytyki jest J. KUROŃ. Sprowadza się ona do trzech zasadniczych
          elementów:

          1. Utrzymanie wyłączności na doradztwo L. Wałęsy.

          A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
          uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce”,
          umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę i
          kompetencje. W tej sytuacji L. Wałęsa nie ma powodu wątpić w rady B. GEREMKA,
          który faktycznie otrzymuje konkretne zalecenia od J. KURONIA. Inną taktykę
          stosuje środowisko postkorowskie wobec T.[adeusza] MAZOWIECKIEGO, który nie
          potrzebuje nadmiernych rekomendacji od A. MICHNIKA, ponieważ posiada duże
          zaufanie u L. Wałęsy. T. MAZOWIECKI jest natomiast w pewnym stopniu dyspozycyjny
          wobec J. KURONIA, ponieważ zdaje sobie sprawę, iż L. Wałęsa chętnie słucha rad
          A. MICHNIKA, w tym również w kwestiach personalnych. Z ubolewaniem w środowisku
          postkorowskim konstatuje się, iż nie posiada ono żadnego wpływu na [Andrzeja]
          STELMACHOWSKIEGO.

          2. Decydowanie o składzie rozmówców „okrągłego stołu” od strony opozycji.

          Środowisko opozycji ocenia, iż rozmówcy muszą stanowić reprezentację
          „Solidarności” dyskutującą wyłącznie na temat pluralizmu związkowego.
          W środowisku opozycyjnym stwierdza się, iż uczestnictwo w dyskusji przy
          „okrągłym stole” będzie nobilitowało, bowiem oznacza formalne uznanie przez
          władzę społecznej reprezentatywności osób zaproszonych. Co więcej, w przekonaniu
          większości osób z opozycji uczestnictwo w rozmowach otwiera szerokie możliwości
          kariery politycznej. Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo staje
          alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako
          deklarację lojalności, albo zachować samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych
          licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że może on, co najmniej odsunąć
          każdego niewygodnego działacza opozycyjnego. (...)

          3. Kontrolowanie, a w sprzyjających warunkach, kierowanie tematyką rozmów.

          J. KUROŃ dąży do zmiany statusu doradców, tzn. chce, by mieli status
          reprezentantów „Solidarności”, a nie jej doradców. Ma to – według jego oceny –
          ogromne znaczenie podczas dyskusji, bowiem umożliwia natychmiastowe torpedowanie
          każdego niewygodnego pomysłu i jednocześnie eksponowanie własnych ludzi. Ponadto
          daje możliwość kontrolowania L. Wałęsy, który – jak stwierdza się w tym
          środowisku – stosuje się do ostatniej rady, jaką usłyszał. Taktyka
          bezpośredniego uczestnictwa doradców ma ponadto cel strategiczny. J. KUROŃ dąży
          do przeforsowania, aby dyskusja koncentrowała się tylko nad jednym punktem –
          legalizacją „Solidarności”. Legalizacja „Solidarności”, przeforsowana i
          wynegocjowana przez przedstawicieli środowiska postkorowskiego, oznaczałaby ich
          automatyczne wejście do kierownictwa zalegalizowanego związku i dałaby im
          moralne prawo do manipulacji, jako tym, którzy przyczynili się do jego
          zmartwychwstania. J. KUROŃ jest świadom, że jeżeli środowisko postkorowskie
          będzie mogło w odczuciu społecznym przypisać sobie autorstwo legalizacji
          „Solidarności”, to będzie miało możliwość „obcinania od tego kuponów” (...)
          Źródło: IPN 0204/1417 t. 12, k. 205-207.
          Data: 2006-08-29

          • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:07
            basia.basia napisała:

            > Ciekawa jestem co też Wałęsa powie o upoważnianiu Kuronia jak przeczyta dokumen
            > t
            > nr 9. Dla mnie cały ten tekst jest niebywałą sensacją a pani Szczęsna raczyła
            > powiedzieć może gdzie Kuroń o tym napisał?!

            Nie przyszlo ci do glowy, ze nie znal dokumentu nr 9?
            • basia.basia Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:27
              douglasmclloyd napisał:

              >
              > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie znal dokumentu nr 9?
              >

              No więc właśnie przyszło. Wypowiadając się o sprawie nie zdążył przeczytać
              wszystkiego, co opublikowało ŻW.
              • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:28
                basia.basia napisała:

                > douglasmclloyd napisał:
                >
                > >
                > > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie znal dokumentu nr 9?

                > No więc właśnie przyszło. Wypowiadając się o sprawie nie zdążył przeczytać
                > wszystkiego, co opublikowało ŻW.

                Pewnie dlatego, ze nie zyje.
                • basia.basia Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:44
                  douglasmclloyd napisał:

                  > basia.basia napisała:
                  >
                  > > douglasmclloyd napisał:
                  > >
                  > > >
                  > > > Nie przyszlo ci do glowy, ze nie znal dokumentu nr 9?
                  >
                  > > No więc właśnie przyszło. Wypowiadając się o sprawie nie zdążył przeczyta
                  > ć
                  > > wszystkiego, co opublikowało ŻW.
                  >
                  > Pewnie dlatego, ze nie zyje.
                  >


                  Ja o Wałęsie a Ty o Kuroniu.
                  Sądzę, że Kuroń mógł znać ten dokument, bo wiem że otrzymał od zaprzyjaźnionego
                  esbeka (być może Lesiaka, tego od szafy) swoje esbeckie dosier i być może pozbył
                  się tego papieru po przeczytaniu. W którymś numerze KARTY napisali, że Kuroń im
                  to wszystko (teraz mam wątpliwości) przekazał.
                  • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:51
                    basia.basia napisała:

                    > Ja o Wałęsie a Ty o Kuroniu.

                    "Dla mnie cały ten tekst jest niebywałą sensacją a pani Szczęsna raczyła
                    powiedzieć może gdzie Kuroń o tym napisał?!"
          • michal00 Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:30
            To jest niesamowite nawet jesli wziac poprawke na specyficzny esbecki styl.
            Wynika z tego, ze Kuron nie widzial nic zdroznego w informowaniu esbecji o
            celach politycznych "postkorowcow" - esbecy jak widac byli dla niego bardziej
            godni zaufania niz niektorzy koledzy z opozycji.
            • kataryna.kataryna Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:37
              michal00 napisał:

              > To jest niesamowite nawet jesli wziac poprawke na specyficzny esbecki styl.
              > Wynika z tego, ze Kuron nie widzial nic zdroznego w informowaniu esbecji o
              > celach politycznych "postkorowcow" - esbecy jak widac byli dla niego bardziej
              > godni zaufania niz niektorzy koledzy z opozycji.




              Dołujące są Twoje wnioski, dołujące ale niestety logiczne. Nie pamiętam sprawy
              ale ktoś mi przypomniał jak w pewnym programie telewizyjnym na początku lat
              90-tych był Frasyniuk i Macierewicz, Frasyniuk atakowal Macierewicza o tworzenie
              atmosfery podejrzliwosci wobec opozycji przez srodowisko Olszewskiego, że
              żadnych paktów z SB nie bylo. A na to Macierewicz: "to nie moja wina ze koledzy
              panu nic nie mowili". Podobno Frasyniuk się wściekł, że mało nie zdzielił Antka
              w papę. Sama tego nie pamiętam ale taką historyjkę mi przypomniano.
              • leszek.sopot Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:42
                A o swoich paktowaniach z SB Macierewicz nie mówił?
            • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:38
              michal00 napisał:

              > To jest niesamowite nawet jesli wziac poprawke na specyficzny esbecki styl.
              > Wynika z tego, ze Kuron nie widzial nic zdroznego w informowaniu esbecji o
              > celach politycznych "postkorowcow" - esbecy jak widac byli dla niego bardziej
              > godni zaufania niz niektorzy koledzy z opozycji.

              Gdzies wyczytal, ze to Kuron informowal o celach politycznych postkorowcow?
              • henrykkreuz Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:56
                Warszawa, dnia 1985-09-16.
                TAJNE
                NOTATKA SŁUŻBOWA
                z rozmowy z Jackiem KURONIEM, przeprowadzonej w dniu 1985-09-14

                (...)

                – omawiając sytuację społeczno-gospodarczą w Polsce powtórzył tezy prezentowane
                w wywiadach dla dziennikarzy zachodnich. Na tle tych ocen ponownie podtrzymał
                koncepcję stworzenia społecznego ruchu odbudowy gospodarki, bowiem – jego
                zdaniem – reforma gospodarcza uległa załamaniu;

                – warunkiem stworzenia takiego ruchu jest „zrobienie przez władze pierwszego
                kroku w kierunku społeczeństwa”. Ten krok – zdaniem J. Kuronia – mógłby się
                wyrażać w akceptacji rozwoju swobodnego ruchu samorządowego lub zgody na
                reaktywowanie związku zawodowego „Solidarność” według nowej ustawy o związkach
                zawodowych. Jako formę realizacji „pierwszego kroku” widzi możliwość
                nieoficjalnego przeprowadzenia rozmów z określoną grupą osób, która z kolei
                przeprowadziłaby konsultacje zarówno z TKK, jak i b.[yłymi] czołowymi
                działaczami w poszczególnych regionach. Znalezienie w toku tych rozmów modus
                vivendi przyczyniłoby się – zdaniem J. Kuronia – do przezwyciężenia istniejącej
                sytuacji patowej. Nie zaprzecza, iż kierownictwo państwowe pragnie istotnych
                zmian w sferze ekonomicznej, lecz wysiłki te są blokowane przez niechęć i
                niewiarę większości społeczeństwa, które straciło zaufanie. W przypadku
                znalezienia formuły porozumienia TKK – zdaniem J. Kuronia – winna zobowiązać
                się do wydania polecenia rozwiązania wszystkich struktur konspiracyjnych i
                swojego przedstawicielstwa na Zachodzie. Ocenia, iż takiej decyzji TKK
                podporządkowałby się cały układ organizacyjny. Poza tą decyzją – wg J. Kuronia –
                pozostałaby „Organizacja Solidarności Walczącej” oraz różne – jak z ironią
                podkreślił – „partie polityczne”, co jednak nie miałoby – jak stwierdził –
                większego znaczenia;

                – stwierdził, iż wiadomo mu, że były ze strony władzy propozycje ewentualnego
                reaktywowania „Solidarności”. Odmówił odpowiedzi co do czasu, miejsca i osób w
                nich uczestniczących. Propozycje sformułował następująco:

                a) eliminuje się z nazwy związku słowo „Niezależny”,

                b) struktura organizacyjna tylko branżowa’

                c) związek przyjmuje na siebie odpowiedzialność za aktywny udział w łagodzeniu
                nastrojów społecznych wynikających z obniżenia stopy życiowej oraz za
                rozwiązanie problemów ekonomicznych,

                d) sporządzona zostaje liczba osób, które nie mogą być członkami tego związku.

                W ocenie J. Kuronia były to propozycje, które mogły stanowić podstawę do
                negocjacji. Jednak skończyło się tylko na propozycji.

                – TKK traci wpływy w zakładach pracy. Działalność prowadzona w konspiracji jest
                mało efektowna. Na obecnym etapie nawet niepotrzebna. Jednak członkowie TKK nie
                mogą się ujawnić ze względów prestiżowych. W sumie są w sytuacji bez wyjścia i
                prawdopodobnie „niedługo ich wyłapiecie”. W sytuacji, gdyby uzyskali jakieś
                korzyści społeczno-polityczne (nie precyzował bliżej jakie), ujawniliby się;

                – J. Kuroń zdecydowanie zaprzeczył, ażeby kierował jakimkolwiek ciałem
                organizacyjnym d/s wyborów. Odmówił jednak jakichkolwiek wyjaśnień na temat
                wydawanej „Gazety Wyborczej”;

                – w związku z wezwaniem go na przesłuchanie zrezygnował z wyjazdu do
                Częstochowy. Miał tam jechać z delegacją Ursusa.

                Wnioski:

                1. J. Kuroń z kontekstu całej rozmowy mógł wywnioskować, że jest to
                nieoficjalny sondaż na temat ewentualnych negocjacji w sprawie utworzenia
                podstaw do ruchu odbudowy gospodarki. Świadczy o tym jego deklaracja, że
                przemyśli swoje postępowanie i ewentualnie zrezygnuje z udzielania wywiadów o
                ostrej treści antypaństwowej.

                2. Wyraził zgodę na kontynuowanie dialogu. Zastrzegł się jednak, iż na rozmowę
                zgłosi się po otrzymaniu formalnego wezwania. Jest to podyktowane – jak
                stwierdził – zasadami, którymi się kieruje. Z kontekstu jego wypowiedzi
                wynikało, że obawia się prowokacji bądź posądzenia o kontakty z SB.

                3. Dialog taki należy kontynuować, gdyż prowadzone rozmowy pozwalają na lepsze
                rozpoznanie jego koncepcji politycznych oraz w jakimś stopniu wpływają na
                ograniczenie jego antypaństwowej działalności.

                NACZELNIK WYDZIAŁU II
                Departamentu III MSW
                płk mgr Wacław Król
                [nieczytelny podpis]

                Dokument nr 3

                Źródło: IPN 0204/1417 t. 12, k. 70-74.
                1986, 30 kwietnia – załącznik do informacji dziennej na temat rozmowy
                ostrzegawczej z Jackiem Kuroniem.

                Załącznik do informacji dziennej z dnia 1986-04-30 dot.[yczy] przeprowadzenia
                rozmowy ostrzegawczej z Jackiem Kuroniem.

                W dniu 1986-04-30 przeprowadzono z Jackiem Kuroniem rozmowę ostrzegawczą w
                związku z planowaną kontrmanifestacją w Warszawie w okolicach kościoła św.
                Stanisława Kostki w dniu 1 maja i możliwością jego udziału, co mogłoby stać się
                czynnikiem aktywizacji uczestników.

                Jacek Kuroń oświadczył, iż nie weźmie udziału w nielegalnym pochodzie
                pierwszomajowym, pod rzekomym pretekstem kontuzji kolana. Jednocześnie przyznał
                się, że jest współautorem pomysłu wystąpienia do władz administracyjnych o
                zgodę na zorganizowanie takiej manifestacji.

                Z rozmowy ostrzegawczej sporządzono notatkę urzędową, której treść przyjął do
                wiadomości, potwierdzając to własnoręcznym podpisem.

                J. Kuroń o wezwaniu do MSW i rozmowie poinformował Ankę Kowalską, oświadczając,
                iż nie pójdzie na pochód, bo się boi.
                Informacja na ograniczony rozdzielnik.
                Źródło: IPN 0204/1417 t. 12, k. 78.
                • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 17:59
                  henrykkreuz napisał:

                  > Warszawa, dnia 1985-09-16.
                  > TAJNE
                  > NOTATKA SŁUŻBOWA
                  > z rozmowy z Jackiem KURONIEM, przeprowadzonej w dniu 1985-09-14

                  Gdzie te cele?
                  • henrykkreuz Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:07
                    "d) sporządzona zostaje liczba osób, które nie mogą być członkami tego związku."

                    Jest to dużo więcej jak cele związku, to wspólny wpływ z SB na weliminowanie
                    przedstawicieli członków związku.
                    • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:12
                      henrykkreuz napisał:

                      > "d) sporządzona zostaje liczba osób, które nie mogą być członkami tego związku.
                      > "

                      > Jest to dużo więcej jak cele związku, to wspólny wpływ z SB na weliminowanie
                      > przedstawicieli członków związku.

                      Gdzie polityczne cele korowcow?
                      • henrykkreuz Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:18
                        Eliminacja przy pomocy SB konkurentów - podstawowy cel KOR-owców.

                        To wspólny cel a nie zdrada KOR-owców, to zdrada Związku, to zdrada 10 mln jego
                        ówczesnych członków i wszystkich którzy w jakikolwiek sposób byli za.
                        • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:20
                          henrykkreuz napisał:

                          > Eliminacja przy pomocy SB konkurentów - podstawowy cel KOR-owców.

                          Brawo, wygral pan telewizor do odbioru w kolorze czarno-bialym.
                          • henrykkreuz Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:25
                            to po cholerę Pan głupio pyta
            • leszek.sopot Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:10
              michal00 napisał:

              > To jest niesamowite nawet jesli wziac poprawke na specyficzny esbecki styl.
              > Wynika z tego, ze Kuron nie widzial nic zdroznego w informowaniu esbecji o
              > celach politycznych "postkorowcow" - esbecy jak widac byli dla niego bardziej
              > godni zaufania niz niektorzy koledzy z opozycji.

              Skąd wiesz, że Kuroń o tym informował??!! Przecież wyraźnie można odczytać, że
              to sporządzono na podstawie jakiejś informacji od agenta.
              • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:12
                leszek.sopot napisał:

                > michal00 napisał:
                >
                > > To jest niesamowite nawet jesli wziac poprawke na specyficzny esbecki sty
                > l.
                > > Wynika z tego, ze Kuron nie widzial nic zdroznego w informowaniu esbecji
                > o
                > > celach politycznych "postkorowcow" - esbecy jak widac byli dla niego bard
                > ziej
                > > godni zaufania niz niektorzy koledzy z opozycji.
                >
                > Skąd wiesz, że Kuroń o tym informował??!! Przecież wyraźnie można odczytać, że
                > to sporządzono na podstawie jakiejś informacji od agenta.

                Oszolomy sa specjalistami w czytaniu miedzy wierszami.
                • leszek.sopot oszołomom i sensacjonattom nie wytłumaczysz 29.08.06, 18:16
                  Dokładnie. To napisano na podstawie różnych donosów. Jeśli ktoś nie zna
                  kontekstu stosunku esbecji do korowców to nie zrozumie, że oni właśnie takich
                  informacji od swych informatorów oczekiwali. Tego typu raporty były zresztą
                  dostarczane nie tylko na użytek włądz partii ale były tez wybiórczo proparowane
                  by przedstawić je episkopatowi w celu skompromitowania opozycji.
                  • douglasmclloyd Re: oszołomom i sensacjonattom nie wytłumaczysz 29.08.06, 18:18
                    leszek.sopot napisał:

                    > Dokładnie. To napisano na podstawie różnych donosów. Jeśli ktoś nie zna
                    > kontekstu stosunku esbecji do korowców to nie zrozumie, że oni właśnie takich
                    > informacji od swych informatorów oczekiwali. Tego typu raporty były zresztą
                    > dostarczane nie tylko na użytek włądz partii ale były tez wybiórczo proparowane
                    >
                    > by przedstawić je episkopatowi w celu skompromitowania opozycji.

                    Oszolomy jakos nie pisza o latach spedzonych przez Kurnia w pierdlu. Taki sobie
                    epizod.
                    • niepozadany.swiadek Re: oszołomom i sensacjonattom nie wytłumaczysz 29.08.06, 18:21
                      douglasmclloyd napisał:

                      > Oszolomy jakos nie pisza o latach spedzonych przez Kurnia w pierdlu.
                      > Taki sobie epizod.

                      A skad wiesz ze faktycznie siedzial tyle ile sie mowi?
                      I czy faktycznie w czasie kiedy 'siedzial', byl w wiezieniu, a nie balowal
                      sobie w pokojach SB?
                      Tak jak AM, ktory jakoby byl w tak 'strasznym' wiezieniu, ze spokojnie sobie
                      pisal ksiazki, czego nikt poza nim w calej Polsce nie mogl zrobic?
                      • douglasmclloyd Re: oszołomom i sensacjonattom nie wytłumaczysz 29.08.06, 18:25
                        niepozadany.swiadek napisał:

                        > douglasmclloyd napisał:
                        >
                        > > Oszolomy jakos nie pisza o latach spedzonych przez Kurnia w pierdlu.
                        > > Taki sobie epizod.
                        >
                        > A skad wiesz ze faktycznie siedzial tyle ile sie mowi?
                        > I czy faktycznie w czasie kiedy 'siedzial', byl w wiezieniu, a nie balowal
                        > sobie w pokojach SB?
                        > Tak jak AM, ktory jakoby byl w tak 'strasznym' wiezieniu, ze spokojnie sobie
                        > pisal ksiazki, czego nikt poza nim w calej Polsce nie mogl zrobic?

                        Debil.
                      • leszek.sopot Re: oszołomom i sensacjonattom nie wytłumaczysz 29.08.06, 18:34
                        tuman
              • michal00 Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:23
                poprzednie dokumenty oparte sa wylacznie na slowach Kuronia - juz wtedy mowi
                esbekom wprost, ze "ekstremistow" nalezy zepchnac na margines ruchu. Dokument 9
                zawiera ogolna ocene polityki na podstawie roznych zrodel - nie jest to raport
                agenta.
                • douglasmclloyd Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:26
                  michal00 napisał:

                  > poprzednie dokumenty oparte sa wylacznie na slowach Kuronia

                  Poprosze o poprzednie dokumenty.


                  > - juz wtedy mowi
                  > esbekom wprost, ze "ekstremistow" nalezy zepchnac na margines ruchu.

                  I mial racje.


                  > Dokument 9
                  >
                  > zawiera ogolna ocene polityki na podstawie roznych zrodel - nie jest to raport
                  > agenta.

                  I co z tej oceny wynika?
                  • michal00 Re: Dokument nr 9 29.08.06, 18:35
                    > poprzednie dokumenty oparte sa wylacznie na slowach Kuronia
                    >
                    > Poprosze o poprzednie dokumenty.

                    sa w ZW.

                    > - juz wtedy mowi
                    > > esbekom wprost, ze "ekstremistow" nalezy zepchnac na margines ruchu.
                    >
                    > I mial racje.
                    >

                    Mial racje mowiac o tym esbekom? Przeciez w sensie politycznym to jest zacheta
                    do rozbijania "niekonstruktywnej" opozycji przez sb i oferta
                    bycia "konstruktywnym". Nie widzisz tego?

                    aport
                    > > agenta.
                    >
                    > I co z tej oceny wynika?
                    >

                    Ze SB mialo postkorowcow dobrze rozpracowanych oraz (posrednio), ze taka linia
                    byla im na reke.
                • michal00 ps 29.08.06, 18:28
                  jedna rzecz jest pocieszajaca - posrednio wynika z tego wszystkiego, ze Kuron
                  byl dla esbecji "strona", partnerem politycznym, a wiec nie byl agentem.
                  • leszek.sopot Re: ps 29.08.06, 18:33
                    To odwołaj swoje słowa o informowaniu przez Kuronia esbecji o celach korowców -
                    te cele były wówczas tożsame m.in. z celami Borsuka i Lecha Kaczyńskiego.
                    • michal00 Re: ps 29.08.06, 18:45
                      > To odwołaj swoje słowa o informowaniu przez Kuronia esbecji o celach
                      korowców -
                      >
                      > te cele były wówczas tożsame m.in. z celami Borsuka i Lecha Kaczyńskiego.

                      Tego nie odwolam, poniewaz uwazam, ze informowal.
                      • douglasmclloyd Re: ps 29.08.06, 18:46
                        michal00 napisał:

                        > > To odwołaj swoje słowa o informowaniu przez Kuronia esbecji o celach
                        > korowców -
                        > >
                        > > te cele były wówczas tożsame m.in. z celami Borsuka i Lecha Kaczyńskiego.

                        > Tego nie odwolam, poniewaz uwazam, ze informowal.

                        A twoje gowniane uwazanie jest dowodem tak?
                        • michal00 Re: ps 29.08.06, 18:50
                          Dowodem sa raporty - ciemniaku.
                          • douglasmclloyd Re: ps 29.08.06, 18:51
                            michal00 napisał:

                            > Dowodem sa raporty - ciemniaku.

                            Chyba twoje.
                            • michal00 Re: ps 29.08.06, 18:54
                              To nie moja wina, ze niektorzy sa slepi politycznie i nie rozumieja prostych
                              zaleznosci. Sadze, ze czas zakonczyc ta jalowa dyskusje. Niniejszym - eot.
                      • leszek.sopot Re: ps 29.08.06, 18:56
                        michal00 napisał:

                        > > To odwołaj swoje słowa o informowaniu przez Kuronia esbecji o celach
                        > korowców -
                        > >
                        > > te cele były wówczas tożsame m.in. z celami Borsuka i Lecha Kaczyńskiego.
                        >
                        > Tego nie odwolam, poniewaz uwazam, ze informowal.

                        Jakie to były cele o których informował?
                        • michal00 Re: ps 29.08.06, 19:00
                          Marginalizacja nurtu "niekonstruktywnego", ktora w sensie politycznym moze byc
                          traktowana jako oferta dla SB w tym sensie, ze za "niekonstruktywnymi" (tj. nie
                          odpowiadajacymi grupie Kuronia) nikt sie nie ujmie. Tak sie zreszta stalo.
                          • leszek.sopot Re: ps 29.08.06, 19:35
                            michal00 napisał:

                            > Marginalizacja nurtu "niekonstruktywnego", ktora w sensie politycznym moze
                            byc traktowana jako oferta dla SB w tym sensie, ze za "niekonstruktywnymi" (tj.
                            nie odpowiadajacymi grupie Kuronia) nikt sie nie ujmie. Tak sie zreszta stalo.


                            Gdzie to napisał Kuroń? Ty te wnioski wyciągasz z raportu autorstwa SB a nie ze
                            słów Kuronia - to po pierwsze. A po drugie, to proszę byś sobie dobrze
                            przypomniał kto był wówczas w konstruktywnym i niekonstruktywnym nurcie
                            opozycji oraz co ta niekonstruktywna część opozycji miała nam ludziom opozycji
                            do zaproponowania.
                            • michal00 Re: ps 29.08.06, 22:59
                              Gdzie to napisał Kuroń? Ty te wnioski wyciągasz z raportu autorstwa SB a nie ze
                              >
                              > słów Kuronia - to po pierwsze.

                              wiecznie ten sam argument - sb zmysla i oklamuje sama siebie. pewnie tego
                              spotkania w ogole nie bylo.

                              A po drugie, to proszę byś sobie dobrze
                              > przypomniał kto był wówczas w konstruktywnym i niekonstruktywnym nurcie
                              > opozycji oraz co ta niekonstruktywna część opozycji miała nam ludziom
                              opozycji
                              > do zaproponowania.

                              Ja natomiast proponuje bys postaral sie dostrzec roznice pomiedzy scieraniem
                              sie roznych koncepcji w opozycji a tajnymi ofertami adresowanymi do czerwonych
                              za posrednictwem esbecji robionymi pod pozorem zatrzymania, ktore zawieraly
                              niezbyt zawoalowane propozycje wyeliminowania nie podobajacej sie grupie
                              Kuronia czesci opozycji.
          • elfhelm No i grupę na OS skomponowali: 29.08.06, 17:49
            Strona Solidarnościowa:
            Bratkowski Stefan
            Bujak Zbigniew
            Findeisen Władysław
            Frasyniuk Władysław
            Geremek Bronisław
            Gil Mieczysław
            Hall Aleksander
            Kuroń Jacek
            Liwak Władysław
            Mazowiecki Tadeusz
            Merkel Jacek
            Michnik Adam
            Pietrzyk Alojzy
            Radziewicz Edward
            Samsonowicz Henryk
            Staniszewska Grażyna
            Stelmachowski Andrzej
            Stomma Stanisław
            Szaniawski Klemens
            Szczepański Jan Józef
            Szwajkiewicz Edward
            Ślisz Józef
            Trzeciakowski Witold
            Turowicz Jerzy
            Wałęsa Lech
            Wielowieyski Andrzej

            Obserwatorzy Kościoła:
            ks Alojzy Orszulik
            ks Bronisław Dembowski
            ks Janusz Narzyński

            Pozostali członkowie zespołów roboczych:
            Strona Solidarnościowa:
            Balazs Artur
            Banaszkiewicz Bolesław
            Baumgart Piotr
            Beksiak Janusz
            Bender Ryszard
            Bojarski Włodzimierz
            Bugaj Ryszard
            Celiński Andrzej
            Góralska Helena
            Hagemejer Krzysztof
            Janowski Gabriel
            Józefiak Cezary
            Kaczyński Jarosław
            Kaczyński Lech
            Kozłowski Krzysztof
            Kozłowski Stefan
            Krankowski Marek
            Król Marcin
            Kuratowska Zofia
            Leopold Antoni
            Lipowski Adam
            Lis Bogdan
            Melcer Albin
            Miłkowski Andrzej
            Mujżel Jan
            Osmańczyk Edmund Jan
            Padlewski Jan
            Paszyński Aleksander
            Piszel Andrzej
            Polmański Piotr
            Reiff Ryszard
            Rosner Jan
            Sawicki Janusz
            Stankiewicz Tomasz
            Stawikowski Antoni
            Stawski Grzegorz
            Strzembosz Adam
            Topiński Andrzej
            Tuora Andrzej
            Urban Henryk
            Walukowa Janina
            Wieczorek Andrzej
            Woydt Marta
            Wójtowicz Grzegorz
            Wóycicka Irena
            Wujec Henryk
            Wujec Ludwika
            Zakrzewska Janina
            Zieliński Tadeusz
            • leszek.sopot Nacjonaliści dopinają swego, czyli 29.08.06, 18:11
              zniszczenie "S".
    • p.smerf Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 16:56
      A o których to negocjacjach wiadomo wszystko? Każde negocjacje mają swoją
      "kuchnię" o której się nie mówi ani nie pisze. Niektóra przepisy kuchenne bywają
      publikowane, ale przeważnie po 50 lub 100 latach.
      To oczywiście pod warunkiem, że negocjują ludzie poważni a nie gnojki.
      • douglasmclloyd Re: Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa? 29.08.06, 17:01
        p.smerf napisał:

        > A o których to negocjacjach wiadomo wszystko? Każde negocjacje mają swoją
        > "kuchnię" o której się nie mówi ani nie pisze. Niektóra przepisy kuchenne bywaj
        > ą
        > publikowane, ale przeważnie po 50 lub 100 latach.
        > To oczywiście pod warunkiem, że negocjują ludzie poważni a nie gnojki.

        Pamietacie Zbaraz? Ale mielismy ch..owych negocjatorow.
    • tad9 Kuroń nie "negocjował".... 29.08.06, 17:06

      ...od połowy lat 80-tych, ale zdarzało mu się to jeszcze w końcu lat 70-tych, co
      wynika z donosów niezawodnego Maleszki drukowanych w "Arcanach" (fragmenty
      przepisywałem swego czasu na forum Kraj).
      • basia.basia Re: Kuroń nie "negocjował".... 29.08.06, 17:26
        tad9 napisał:

        >
        > ...od połowy lat 80-tych, ale zdarzało mu się to jeszcze w końcu lat 70-tych, c
        > o
        > wynika z donosów niezawodnego Maleszki drukowanych w "Arcanach" (fragmenty
        > przepisywałem swego czasu na forum Kraj).
        >

        Gdyby ktoś był ciekaw to ten artykuł z Arcanów jest tutaj:

        www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=216&dz_id=5&w=n&token=
    • my.uczennice.vii.liceum Oj Basiu, Basiu 29.08.06, 17:20
      > Czego jeszcze nie powiedział nam Wałęsa?

      Wałęsa jeszcze nigdy nam prawdy nie powiedzial.

      Po tylu latach nalezaloby sie do tego przyzwyczaic.

      A Dokument nr 9 jest mocny.
      Nasz ulubiony fragmencik ". i dałaby im moralne prawo do manipulacji".
      Piszacy relacje ubek musial spic to z ust Kuronia.
      • bryt.bryt Re: Oj Basiu, Basiu 29.08.06, 17:26
        my.uczennice.vii.liceum napisała:

        (...)
        > Nasz ulubiony fragmencik "i dałaby im moralne prawo do manipulacji".
        > Piszacy relacje ubek musial spic to z ust Kuronia.

        Tak musialo byc. Bo jakze by inaczej?
        • basia.basia Mną wstrząsnął inny kawałek! 29.08.06, 17:35
          bryt.bryt napisał:

          > my.uczennice.vii.liceum napisała:
          >
          > (...)
          > > Nasz ulubiony fragmencik "i dałaby im moralne prawo do manipulacji".
          > > Piszacy relacje ubek musial spic to z ust Kuronia.
          >
          > Tak musialo byc. Bo jakze by inaczej?


          "A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
          uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce”,
          umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę i
          kompetencje. W tej sytuacji L. Wałęsa nie ma powodu wątpić w rady B. GEREMKA,
          który faktycznie otrzymuje konkretne zalecenia od J. KURONIA."

          Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym skąd się ten Geremek wziął (nikomu
          nieznany mediewista, który lata siedział w Paryżu). A tu jest wskazówka, że
          został wykreowany na jednego z przywódców "S" bez żadnej swojej zasługi. A wiemy
          przecież, że sterowano (ta sama para) ku temu, by to właśnie został premierem
          w 1989 roku. Coraz więcej kawałków układanki.
          • douglasmclloyd Re: Mną wstrząsnął inny kawałek! 29.08.06, 17:40
            basia.basia napisała:

            > bryt.bryt napisał:
            >
            > > my.uczennice.vii.liceum napisała:
            > >
            > > (...)
            > > > Nasz ulubiony fragmencik "i dałaby im moralne prawo do manipulacji"
            > .
            > > > Piszacy relacje ubek musial spic to z ust Kuronia.
            > >
            > > Tak musialo byc. Bo jakze by inaczej?
            >
            >
            > "A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy,
            > uznawany przez niego za „świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce
            > 221;,
            > umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę i
            > kompetencje. W tej sytuacji L. Wałęsa nie ma powodu wątpić w rady B. GEREMKA,
            > który faktycznie otrzymuje konkretne zalecenia od J. KURONIA."

            > Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym skąd się ten Geremek wziął

            Jak to skad? Z kapelusza.
          • niepozadany.swiadek Re: Mną wstrząsnął inny kawałek! - o BG [Bogu?] 29.08.06, 17:46
            basia.basia napisała:

            > Do tej pory nie zastanawiałam się nad tym skąd się ten Geremek wziął (nikomu
            > nieznany mediewista, który lata siedział w Paryżu). A tu jest wskazówka, że
            > został wykreowany na jednego z przywódców "S" bez żadnej swojej zasługi.

            Czyzbys nie wiedziala ze BG byl I serkretarzem Partii w Instytucie Historii
            PAN, tak "dobrym", ze na jego widok niemal wszyscy chowali sie po pokojach, by
            ich tylko nie widzial...
            • basia.basia Re: Mną wstrząsnął inny kawałek! - o BG [Bogu?] 29.08.06, 20:23
              niepozadany.swiadek napisał:

              > Czyzbys nie wiedziala ze BG byl I serkretarzem Partii w Instytucie Historii
              > PAN, tak "dobrym", ze na jego widok niemal wszyscy chowali sie po pokojach, by
              > ich tylko nie widzial...

              Wiedziałam ale takich było wielu, więc dlaczego właśnie on został wybrany (przez
              kogo, kiedy), by się podłączył pod "S". Z notatki wynika, że uwiarygodnili go
              Michnik i Kuroń a sterował nim Kuroń (sam tak powiedział SB).
              • douglasmclloyd Re: Mną wstrząsnął inny kawałek! - o BG [Bogu?] 29.08.06, 20:27
                basia.basia napisała:

                > niepozadany.swiadek napisał:
                >
                > > Czyzbys nie wiedziala ze BG byl I serkretarzem Partii w Instytucie Histor
                > ii
                > > PAN, tak "dobrym", ze na jego widok niemal wszyscy chowali sie po pokojac
                > h, by
                > > ich tylko nie widzial...
                >
                > Wiedziałam ale takich było wielu, więc dlaczego właśnie on został wybrany

                Kaprys Kuronia despoty, hehe.
              • niepozadany.swiadek Re: Mną wstrząsnął inny kawałek! - o BG [Bogu?] 29.08.06, 20:33
                basia.basia napisała:

                > niepozadany.swiadek napisał:
                >
                > > Czyzbys nie wiedziala ze BG byl I serkretarzem Partii w Instytucie Histor
                > > ii PAN, tak "dobrym", ze na jego widok niemal wszyscy chowali sie po pokojac
                > > h, by ich tylko nie widzial...
                >
                > Wiedziałam ale takich było wielu, więc dlaczego właśnie on został wybrany
                > (przez kogo, kiedy), by się podłączył pod "S". Z notatki wynika, że
                > uwiarygodnili go Michnik i Kuroń a sterował nim Kuroń (sam tak powiedział SB).

                Mylisz sie basiu.
                BG byl wyjatkowa postacia, slawa o nim krazyla po calej Polsce, a strach byl
                wielki. On raczej byl czlowiekiem oddelegowanym do tej funkcji (i bardziej
                prawdopodobne ze M & K, go tylko mieli wprowadzic w struktury), co zreszta
                wszystkie pozniejsze czyny BG doskonale potwierdzaja.
      • leszek.sopot do upośledzonych uczennic 29.08.06, 18:13
        może to esbecja spisała z waszych usteczek?
        • my.uczennice.vii.liceum do najswiatlejszeko autorytetu pana Leszka 29.08.06, 18:27
          Panski budzik, panie Leszku powinien sie leczyc.
          Zupelnie mu odbilo.
          • my.uczennice.vii.liceum Blagamy budzik o wybaczenie 29.08.06, 18:29
            Powinno byc: najswiatlejszego

          • leszek.sopot sam miód z twych ust 29.08.06, 18:36
            budzikowi wymieniłem bateryjki i jest z nim ok.
            • my.uczennice.vii.liceum sam miód z ust naszych - niestety uposledzony 29.08.06, 19:05
              leszek.sopot napisał:

              > budzikowi wymieniłem bateryjki i jest z nim ok.

              To budzik panie Leszku podpowiada Panu takie rzeczy.

              Jak to jest, moze Pan wie, panie Leszku.
              Kazdy autorytet moralny na tym forum jest przekonany, ze moze nas bezkarnie
              obrazac i im mniejszy ten autorytet tym czesciej to robi, co samo w sobie nie byloby takie dziwne, ale zupelnie juz nie rozumiemy dlaczego tutejsze
              autorytety rwa wlosy z glowy i lamentuja monotonnie a ponuro gdy chocby troszke
              im odpyskujemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka