news-literacki
01.10.06, 20:02
Teatr a polityka.
Będąc dziennikarzem i mając możliwość oceniania tego, co dzieje się w życiu
publicznym, nie mogłem przepuścić takiej okazji do skomentowania ostatnich
wydarzeń w polityce.
Związek polskiej polityki z teatrem jest namacalny od zawsze.
/*
O tym że scena sejmu jest jak scena kabaretu wszyscy wiedzą. Fakt, że polityka
jest jak teatr może być nowością chociaż jest tak od dawien dawna:
*/
„Rozmowy i porozumienia „okrągłego stołu” były też wielkim teatrem, polską
sztuką godną pióra Mickiewicza, Krasińskiego czy Wyspiańskiego. Polskie życie
polityczne jest w ogóle niesłychanie steatralizowane. [...] W Polsce teatr
miesza się z polityką, stając się celem samym w sobie. Politycy wygłaszają
kwestie nie po to, by zyskać poparcie, lecz by poprawić własne samopoczucie.
Podpisują porozumienia nie po to, by ich dotrzymać i coś z nich zbudować, lecz
by na chwilę wystąpić w roli tych, którzy budują i mają plan. Polscy politycy
nie myślą o tym, co będzie za miesiąc lub rok, tylko co jest tu i teraz –
dopóki spektakl trwa.”*
Ostatnie wydarzenia tak jak porozumienia „okrągłego stołu”, ukazują doskonale
steatralizowaną politykę. Reakcja pana prezydenta IV RP, na zaistniałą
sytuacje kupowania posłów Samoobrony przez polityków z PiS-u, odzwierciedla
sztukę teatralną.
Grający aktorzy to: posłanka Renatka Beger, minister Adam Lipiński, sekretarz
stanu Wojciech Mojzesowicz, oraz najważniejszy prezydent IV RP Lech Kaczyński.
Renatka nagrywa ukrytą kamerą, poczynania niegodne polityka według Lecha, (ale
dozwolone jak najbardziej dla aktora, nieprawdaż?). Sam fakt kupowania posłów
w sposób przedstawiony na taśmie to normalna etyczna rzecz, dla aktora owszem,
ale dla człowieka który nas ma reprezentować to hańba. Świetna gra aktorska
pani Beger pozwoliła pokazać Polakom w jaki sposób PiS próbuje pozyskać
większość parlamentarną.
Wystąpienie pana Lecha „tuż” po wyemitowaniu przez TVN taśm, w którym to mówi
nie o taśmach na co wszyscy czekają tylko o tym jak to w Polsce jest „lepiej”
i jaki ma plan by było „jeszcze lepiej”. Pozbycie się Leszka z NBP, i
obsadzenie stołka przez swoją PiSowatą kreaturę, pozwoli dobrać się PiSowi do
ogromnych rezerw NBP i roztrwonienie ich w nieracjonalny sposób. Może jak
będziemy mieli szczęście, 0.01 tego przeznaczy dla społeczeństwa polskiego (
to na jakiś czs wystarczy by wszyscy mówili że nagle w Polsce jest lepiej), a
resztę rozda pomiędzy wiernych PiSowych ludzi.
Na jak długo starczą rezerwy NBP wiadomo krótko, a później będzie już za późno
by ocalić cokolwiek z kraju zwanego Polską.
*przytoczony cytat pochodzi z książki: Witolda Gadomskiego pod tytułem: Leszek
Balcerowicz