hummer
22.10.06, 20:51
Zaczęło się od dziadka Tuska, potem był Klos. Całe szczęście, że to była
historia. Ale obecnie ujawnia się żyjących agentów służących RP. Bez wywiadu
daleko taki okręt jak IV RP nie dopłynie. Wystarczy byle zamachowiec z
Bałkanów np. Zabity politycznie agent to strata na dziesięciolecia.