frank_drebin
12.12.06, 21:46
Stwierdzilem, ze klonuja bo ta juz na samym poczatku zaczyna androny gadac.
Najpierw ja Lyzwinski szantazowal. Potem wystarczylo, ze jakas Honorata
stwierdzila, ze wskakuja Lyzwinskiemu do lozka:
"- Tak. Był taki zjazd powiatowy. Posłowi już się nie opłacało wracać do
Warszawy, więc został w hotelu. Honorata zdecydowała, że zostajemy z nim. I
to ja miałam spać z Łyżwińskim, ale założyłam sobie podpaskę. I poseł się
powstrzymał. Jak wiadomo, że poseł przyjeżdża, to zawsze lepiej wziąć
podpaskę do torebki."
A ta wskakiwala, ale sie nie zaciagala bo w odwodzie miala podpaske.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3787798.html
Czy redaktorzy tego portalu czytaja te bzdury przed umieszczeniem ich na
stronie ?