a.adas
07.02.07, 19:18
"Niemiecki komisarz ds. gospodarki Günter Verheugen w nagłym przypływie
szczerości ujawnił swój (choć, niestety, nie tylko swój) stosunek do obecnego,
polskiego rządu. W prywatnej rozmowie wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej
powiedział otwartym tekstem do swojego rozmówcy (dziękuję za niedyskrecję), że
rząd J. Kaczyńskiego będzie traktowany nie tylko bez żadnej taryfy ulgowej,
ale wręcz znacznie ostrzej od pozostałych rządów krajów członkowskich UE.
Socjaliście Verheugen'owi (dawniej liberałowi), jego lewicowym kolegom w
Komisji Europejskiej i innym wyznawcom "politycznej poprawności" w KE, nie
podoba się Polska, której nieco karykaturalny obraz mogą obejrzeć w zachodnich
mediach. Jeśli niechęć do tradycyjnej, konserwatywnej Polski jest prywatnym
dziwactwem wysokich funkcjonariuszy UE - to jest to ich sprawa. Ale jeśli
przekłada się to na np. decyzje dotyczące budżetu i możliwości wykorzystania
środków unijnych - wtedy robi się juz granda polityczna."
www.ryszardczarnecki.pl/pl/?page=blog_tresc&id=996
Tyle nieoceniony Rysio C. (dzięki Janbezziemi), najlepiej poinformowany
polityk polski. Panie Rysiu, niech się Pan zastanowi kto najbardziej
przyczynia się do powstania tej karykatury. Tylko żeby lustra nie popękały...
Poza tym bardzo mnie ciekawi, co to takiego ta "tradycyjna, konserwatywna
Polska". Ja takiej nie widzę...