Dodaj do ulubionych

Winiecki to jest gośc

11.04.07, 07:13
Jan Winiecki do Joanny Lichockiej

Nie ustosunkowała się Pani do ani jednego z czterech zarzutów dotyczących
łamania zasad prawa i moralności (z których po skrótach "FT" pozostały trzy) -
pisze Jan Winiecki.

Pani Redaktor,

W elukubracjach na mój temat nie wyszła Pani poza poziom i styl "wspieraczy
PiSuariatu". Nie ustosunkowała się Pani do ani jednego z czterech zarzutów
dotyczących łamania zasad prawa i moralności (z których po skrótach "FT"
pozostały trzy). Tylko piana z ust i typowe pomówienia charakterystyczne dla
wszystkich bolszewików: od premiera do szeregowego dziennikarza inkwizytora,
takiego jak Pani.

Uwagi na siebie, w odróżnieniu od dzisiejszych "inkwizytorów za dychę", także
nie muszę zwracać. Jak Pani i Pani podobne towarzystwo otworzy WEP, to
znajdzie Pani dość powodów do zwracania przez innych uwagi na mnie. Jako autor
większej liczby książek opublikowanych na rynku międzynarodowym niż
którykolwiek ekonomista, jako doradca, jako człowiek, który za wystąpienia
publiczne otrzymuje bardzo wysokie stawki - jestem człowiekiem, który nie ma
powodu do narzekań na to, że mnie nie doceniają. Natomiast Pani ma teraz, jak
rządzący PiSuariat, swoje pięć minut i jak oni zniknie Pani z grona tych, na
których zwraca się uwagę. Zresztą moja prognoza jest taka, że zniknie Pani -
razem z redakcją - nawet wcześniej niż rządząca partia, którą Pani tak
dzielnie wspiera swoimi elukubracjami. Bowiem wykształciuchy, tak pozostające
w kraju, jak i wyjeżdżające za granicę, przestają was czytać (w ciągu roku
od "zamachu stanu" w "Rzepie" ubyło wam ok. 1/5 płacących za gazetę
czytelników i będzie ich ubywać co najmniej tak samo szybko). Bowiem
wspierające obecną koalicję niedokształciuchy nie mają nawyku czytania gazet,
nawet zaprzyjaźnionych. Tak więc, nie wykluczałbym, że wcześniej jeszcze, nim
PiS przegra wybory, po "Rzepie", a w każdym razie "Rzepie" w jej obecnym
kształcie ideologicznym, nie zostanie nawet ślad i powróci Pani tam, gdzie
jest Pani właściwe miejsce - to znaczy do jakiejś egzotycznej niszy (czy
jaskini) jak "Gazeta Polska".

Pozostaję ...
Jan Winiecki
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Winiecki to jest gośc 11.04.07, 07:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60542080
      ;)
    • wujaszek_joe niezłe 11.04.07, 07:20
      skąd on wziął te elukubracje?
      :)
      • haen1950 Normalny wykształciuch 11.04.07, 07:25
        Prawdę pisze, na tych przygłupów najlepszy jest spadający nakład przy
        wzrastających rządowych zamówieniach.
    • logo.vlad On nie odpisał, on odPiSał... 11.04.07, 07:24
      ...może faktycznie tak trzeba?
      • jestemprzeciw Re: On nie odpisał, on odPiSał... 11.04.07, 07:26
        z chamstwem tylko twardo
        • logo.vlad Re: On nie odpisał, on odPiSał... 11.04.07, 07:29
          Mam nieco mieszane uczucia:
          Z jednej strony - inaczej do tego tałatajstwa nie dotrze
          Z drugiej - ależ im właśnie chodzi o ściągnięcie do swojego poziomu...
    • kubala11 Re: Winiecki to jest gośc 11.04.07, 07:30
      Cham chamem na wieki wieków. Amen.
      Od posiadacza tytułu profa moznaby wymagać minimum kultury, wszak jest on z
      załozenia "elitą". Niestety prezentuje poziom typowego haeno-freud'ka.
      • camille_pissarro Taki Allan Greenspan jest chyba większym 11.04.07, 09:05
        autorytetem w sferze ekonomii i finansów anizeli profesor Winiecki i do głowy
        by mu nie przyszło, aby zabierać głos w sprawach politycznych. Zajmował się
        wyłącznie swoją działka jako przewodniczący FED a o G.Bushu nawet jednego złego
        słowa nie powiedział, choć miał ku temu 1000 powodów, bo polityczne
        przedsięwziecia juniora G.Busha powodowały niezłe zamieszanie także w działce,
        za która był odpowiedzialny własnie Allan Greenspan ( kwestia rosnacego
        deficytu USA związanego z wojna w Iraku chociazby).

        I tu widać pełna kulturę człowieka i profesjonalisty w tym co robi , który jest
        wstrzemięźliwy w politycznych ocenach a wykonuje tylko to co sie od niego
        wymaga.
    • bat_na_szuje temu pyskaczowi z tytułem wydaje się, że jest kimś 11.04.07, 07:54
      temu pyskaczowi z tytułem wydaje się, że jest kimś...
      i na niczym nie zależy mu bardziej niż na tym,
      żeby wszystkich dokoła o tym przekonywać

      dla mnie jest kosmopolitycznym pajacem, próżnym i głupim
      a podobne objawy obserwowaliśmy już wielokrotnie
      w wielu innych przypadkach


    • nowytor5 Ci "naukowcy" ze Stasi wszyscy tacy 11.04.07, 07:56

    • frau_pranajtis Nie uwierze nigdy, ze jest takim chamem! 11.04.07, 08:43

    • frau_pranajtis Czy moge prosic o zrodlo tej informacji? 11.04.07, 09:08

    • 1normalnyczlowiek To o tego gościa chodzi? 11.04.07, 09:15
      ---> Ja się jużwcześniej do wypowiedzi p. Winieckiego ustosunkowałem:

      ---> Taki człowiek jest dowodem, że lustracja jest niezbędna.

      > narodowi bolszewicy rządzący obecnie Polską
      ---> Autor stracił wpływy, przestał być narodowym bolszewikiem i teraz innych o
      to pomawia? Typowy komuch.

      > poddają ludzi upokorzeniom związanym z lustracją.
      ---> Nie "ludzi" lecz kapusiów...

      > Przepisy zmuszają członków zarządu oraz menedżerów spółek giełdowych do
      > składania oświadczeń, czy byli informatorami tajnych służb komunistycznych.
      > Zasady te są niedopuszczalne zarówno pod względem moralnym, jak i prawnym.
      ---> I to mówi były prezes TEP? Trzeba być TrEPem, by powoływać się na zasady
      moralne a nie wiedzieć, że ludzie związani zawodowo z giełdą muszą być poza
      wszelkim podejrzeniem - szczególnie poza podejrzeniem o nieformalne kontakty i
      współpracę z jaką to mamy do czynienia w środowisku esbeków i kapusiów.

      > Poza tym, jest absolutnie niedopuszczalne, iż polskie władze prześladują
      > osoby, które najczęściej były ofiarami gróźb i szantażu, zamiast zająć się
      > komunistycznymi dręczycielami z tajnej policji.
      ---> Powinni zajmować się i jednymi i drugimi.

      > Po trzecie, jako tradycyjny liberał, nie akceptuję żadnych procedur
      > lustracyjnych wykraczających poza publiczną administrację i to wykraczających
      > poza jej części ściśle związane z bezpieczeństwem.
      ---> Komuch i "tradycyjny liberał"? A właściwie ... to fakt. :)
      To on uważa, że służbę bezpieczeństwa tworzy się po to, by strzec
      bezpieczeństwa wewnątz tych służb???

      > Lustracja wykładowców z
      > państwowych uniwersytetów jest naruszaniem autonomii instytucji wyższego
      > nauczania, a lustracja prywatnych podmiotów jest naruszaniem autonomii sektora
      > prywatnego, która na zachodzie została ustanowiona jeszcze przed średniowieczem.
      ---> Tu wyraźnie widać, że wysokie stanowiska - także prezesów- dostawali tumani
      tylko za to, że stali po stronie esbeków.
      --->Panie Winiecki. Naruszeniem "autonomii instytucji wyższego nauczania" jest
      obecność tam kapusiów - a nie ich usuwanie.

      > Ludzie odpowiedzialni za przygotowanie, uchwalenie i wprowadzenie
      > takiego prawa stawiają się poza granicami zachodniej cywilizacji.
      ---> "Poza granicami zachodniej cywilizacji" były standardy, dzięki którym Pan
      był prezesem.

      > Autor: Jan Winiecki - były Prezes Towarzystwa Ekonomistów Polskich
    • piglowacki Język Winieckiego wzorowany na retoryce IV RP 11.04.07, 11:05

      Prof. Jana Winiecki posłużył się dosadnym i przystępnym językiem IV RP tak
      wybornie dostosowanym do percepcji apostołów i wyznawców P(i)C S_E_K_T_Y
      Jarusia MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCEGO starannie pielęgnującego mroczne OBSESJE
      „ciemnego ludu”. Od zawsze uważałem, że próby ucywilizowania „narodowych
      bolszewików” to „zawracanie kijem rzeki”.

      Gdyby np. TK nie zachował się kunktatorsko i uwalił w całości pierwszą
      bolszewicką ustawę o KRRiT, to horyzont cynizmu, braku skrupułów, POGARDY dla
      PRAWA i ZASAD REWOLUCJONISTÓW mORALNYCH byłby dzisiaj znacznie mniejszy.

      Kilkanaście dni po objęciu wAAAdzy przez P(i)C reaktywację napisałem:

      „wzniosła retoryka WADZY w jedną, a czyny w drugą stronę; a zza każdego zamysłu
      spoziera bolszewizm; prawo to jest dla ……, a nie dla REWOLUCJONISTÓW mORALNYCH z
      PiS; im wszystko wolno, cel uświęca środki, podstępy, kupczenie i matactwa,
      nieformalne układy, nikt obcy, wyłącznie swoi; stały numer z „łapcie złodzieja”,
      …..”

      Czy coś się zmieniło?

      Tak! REWOLUCJONIŚCI mORALNII stali się bardziej ZUCHWALI, BEZCZELNI,
      NIEPRZEWIDYWALNI, AROGANCCY, BUTNI, ……..

      I w miarę zaostrzania się „walki klas” ;) „narodowi bolszewicy” ;) będą coraz
      bardziej ….., aż do społecznego ……. jak za komuny.

      A Lichocka, Semka, Karnowscy, Ziemkiewicz, Zaręba, ….., ….., i inni "wspieracze
      PiSuariatu" obudzą się z ręką w nocniku (nieprzyjemnie ubabraną), jak obudziły
      się prawie wszystkie media (szczególnie te elektroniczne) po ostatnich wyborach.

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      „inteligencja zastępcza, autorytety zastępcze - co jeszcze nam fundował przez 16
      lat” Jaruś MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCY, pRezydent i ta cała P(i)C SEKTA jego -
      by 1upośledzonegoczłowiek

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
      już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
      jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
      dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie
      w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu.
      Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

    • indris Winiecki od dawna jest histerykiem 11.04.07, 11:10
      W r. 1993, po wyborach, które wygrał SLD, Winiecki z trzaskiem złożył dymisję z
      rządowej funkcji i to za granicą w czasie pobytu służbowego. Do dymisji
      dołączył kassandryczny komentarz, jakie to nieszczęścia i klęski SLD na Polske
      sprowadzi.
      Niezależnie od merytorycznej treści list Winieckiego cechuje ta sama histeria
      co w 1993. Nie jest to jednak, jak imputuje Ziemkiewicz, wpływ mediów, ale po
      prostu cecha charakteru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka