Dodaj do ulubionych

Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym?

23.05.07, 01:06
Mam na myśli rok 1982, lipiec, kiedy wszyscy porządni i społecznie
zaangażowani ludzie siedzieli w internie bądź w więzieniu.

Czas, kiedy wyklinany przez niego Michnik siedział w więzieniu, kiedy
własciwie wszyscy porządni twórcy i ludzie siedzieli lub ukrywali się, kiedy
jedyne opozycyjne i nędzne druki powielaczowe powstawały w głębokich
piwnicach.

Wówczas, latem roku 1982, w samym środeczku stanu wojennego, Rafał
Ziemkiewicz publikował swoje fantazyjne (SF) opowiadnia w partyjnym (PZPR)
tygodniku "Odgłosy". Ku pokrzepieniu serc zadręczonej przez "Solidarnośc"
klasy robotniczej. (opowiadanie "Z palcem na spuście", tygodnik "Ogłosy",
lipiec 1982, wydawnictwo RSW/PZPR)

Przypomnijmy, że był to czas, kiedy wszystkie gazety stawiające opór wobec
komunizmu były zamknięte, a za nielegalne wolnościowe publikacje groziło
nadal do 10 lat więzienia. Oficjalnie wychodziły jednie pisma o prowieniencji
komunistycznej, sprawdzone przez wszystkie mozliwe służby, zarządzane przez
komisarzy wojskowych, z których solidarnościowych autorów zastąpiono
czerwonymi pewniakami. Wszyscy, łacznie z Ziemkiewiczem, musieli być
zaakceptowanymi przez wojskowych mistrzów stanu wojennego, zweryfikowani w
rozmowach w cztery oczy, zaakceptowani przez egzekutywy PZPR i wyznać
(choćbysłownie)że nie będą szkodzić ładowi i porzadkowi stanuwojennego
tudzież socjalistycznej ojczyzny.

"Autorzy" pokroju Ziemkiewicza mieli jedną pewność: żaden sprzyjający wolnej
Polsce wybitny autor - czy to polski, czy zagraniczny - nie będzie nigdy
opublikowany. Konkurencję Ziemkiewicz miał więc wycięta przez swoich
mocodawców do cna - sytuacja komfortowa, jak mało kiedy. Dzielny Ziemkiewicz
przeszedł bowiem przez gęste sito czerwonej zarazy i wylądował u niej w pracy.

Jeszcze tego samego roku (1982) oraz rok później (1983), nadal Polską
rządziła WRON-a Jazruzelskiego, niezależni publicyści z wolna byli
wypuszczani z więzień z zachętą do puszczenia Polski, odmawiano im pracy - a
Ziemkiewicz wydaje swoje książeczki w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej,
bynajmniej nie niezależnej, o nie! To przeznaczony dla socjalistycznego
aparatu ideologiczny wydawniczy oddział RSW Prasa-Książka-Ruch -
monopolistycznego wydawnictwa założonego w 1973 r. przez PZPR.

Przyjaciele-wydawcy Ziemkiewicza jako jedyni mieli prawo zakupu papieru,
posiadania urzadzeń xero i drukowania czegokolwiek. Jako jedyni posiadali też
maszyny drukarskie (opozycja złapana z takim maszynami dostawała wyroki,
charyzmatyczni działacze, w tym Helena Łuczywo (o zgrozo!) organizowali
przerzuty z nędznymi powielaczami w kawałkach, by drukowac niezależne ulotki,
za co niektórzy trafiali ponownie do więzienia, a owe powielacze
przekazywano... Młodzieżowej Agencji Wydawniczej właśnie! Czyli poniekąd
Ziemkiewiczowi.

Tak więc w czasach, o których Ziemkiewicz łacno pisze, że były czasami zdrady
narodowej, knowań i zawierania układów, sam wydawał z rozmachem, oficjalnie,
z błogosławieństwem WRON, PZPR i cenzury - i tym samym napychał kasę partii
PZPR, która była jednym wydawcą jego eleganckich ksiązek. A także, w jakimś
sensie, sponsorem ZOMO i SB.

Nie pisze tego, by mu zaszkodzić. Po prostu badam meandry człowieka.

Nie jest wiadome, kiedy dokładnie Ziemkiewicz, zajarzył, że największym
zbrodniarzem w Polsce owego czasu jest Adam Michnik i że siedzący w internie
ludzie to przyszli zdrajcy Okrągłego Stołu. Możliwe, że stało się to wówczas,
kiedy zaczęli wychodzić na wolność. Może wtedy zauważył, że po ulicach
zaczynają chodzić poważni, prawdziwi intelektualiści, także pisarze. Że
opozycja się nie ugięła, jak on.
A może wtedy, gdy wypuszczeni na wolność niezależni publicyści opozycyjni
zaczęli ponownie bezpardonowo walczyć o swój niezależny związek zawodowy
(SDP), do którego Ziemkiewicz nie mógł mieć wjazdu, a którego skonfiskowany
majątek przekazywano wydawcom średnich w swym talencie książeczek
Ziemkiewicza. W każdym razie - daje się zrozumieć, dlaczego w swoich
felietonach Ziemkiewicz nie atakuje dawnej SB, dawnych swoich wydawców,
sponsorów i drukarzy. Atakuje tych, któzy za niego siedzieli.

W myśl zasady "Ci, którzy ci najwięcej zawdzięczają, będą twoimi największymi
wrogami".

Dane zaczerpnięte m.in. z pl.wikipedia.org/wiki/Rafał_Ziemkiewicz

Obserwuj wątek
    • andrze_n nowy nick jestes gosciu i odrazu taki "debiut"? 23.05.07, 01:34
      "...Nie pisze tego, by mu zaszkodzić. Po prostu badam meandry człowieka."
      ....
      Wiesz, ale ja nie dowierzam twej neutralnej (j.w.) dociekliwosci...Jak znam zycie tu w GW, to jestes pod "opieka" i bedziesz mogla obrazac, kpic, itp w ramach powierzonych "zadan" z redakcji....Zaczynasz od RAZa, jakby juz bylo malo plucia na tego czlowieka...
      • antonow.bez.teczki Dziwne, nie znam ataków na RAZ jak mówisz 23.05.07, 01:55
        Jestem pod wrażeniem tekstów felietonów Ziemkiewicza, w których on opluwa ludzi
        taką ilością śliny, jakby ją kupował w beczkach od jakiejś śliniarni. Nie
        pracuję na zlecenie GW. Nie jestem politykiem ani czlowiekiem prasy. Ani
        wykształciuchem. I nie jestem Twoim wrogiem. Uwierz.

        Tak trudno sobie wyobrazić, że tropicielski syndrom Ziemkiewicza jest w sumie
        technicznie prosty? Napisanie powżyszego zajęło mi kilka minut, bo tak się
        pisze, gdy się zna prawdę i tamte czasy.

        A może byś się zastanowił nad drogą Zziemkiewicza? Bo mnie jego przemiana
        martwi. Ma znamiona dewiacji. Może pewnego dnia przeżyc koszmarne załamanie
        nerwowe facet.
        • manhu Re: Dziwne, nie znam ataków na RAZ jak mówisz 09.02.17, 12:31
          A co wtedy robił Petru lewaku? Przede wszystkim Petru miał 9 lat, a Ziemkiewicz 17.

          Zaś Michnik to żydokomuna, przybyli na sowieckich czołgach żydowscy zbrodniarze i ich dzieci resortowe, frakcja PZPR. Michnik walczył z wypaczeniami socjalizmu, był bardziej lewicowy niż Miller czy Kwaśniewski, no i Kiszczak. W "wolnej" Polsce wsławił się obroną Kiszczaka, innych komuchów i rozkradania majątku, no i rzecz jasna obroną żydokomuny (Bauman, bardziej po cichu zbrodniarze Morel, Wolińska, S.Michnik i każdy inny żydowski zbrodniarz z UB, a mieli tam 45% udziału).
      • dr.freud Re: nowy nick jestes gosciu i odrazu taki "debiut 23.05.07, 01:59

        Ty jeteśstary nick, i jak dotąd nie udało
        ci się niczego sensownego napsać.
        Same propagnda epityty i pomówienia.
        - Znaczy szambo.
        • antonow.bez.teczki Surowo oceniasz mój start :)) 23.05.07, 02:20
          A jesli bym napisała podobny tekst o Jacku Kuroniu i jego młodości - byłabym
          też propagandzistką? CZyję? Jakiej idei?

          Mam prośbę: skup się. Czy pisząc tak o mnie zmienisz przeszłośc Rafała
          Ziemkiewicza? Zamażesz ją? Zniknie ona?

          Nie możesz jej przyjąć tak, jak przyjęto epizod z wywiadem prl Ryszarda
          Kapuścińskiego, że takie czasy?

          Znajdź dobrą nowinę w tych faktach i ciesz się nią. Gdybym chciała zajechać
          Ziemkiewicza na śmierć, napisałabym jakim był kolegą, par5tnerem w
          wydawnictwie, jakim był nielojalnym kuplem i marnym gentelmanem po alkoholu.
          Ale mnie interesuje tylko ścieżka, któa zawiodła go do progu nienawiści do
          Michnika.

          I NIC WIĘCEJ.
          :)

          • dr.freud To nie bbyło o Tobie, kruszyno :-) 23.05.07, 02:31
      • baabeczka Re: nowy nick jestes gosciu i odrazu taki "debiut 09.02.17, 15:12
        Śmieszne...czlowiek plujacy na prawo i lewo powinien sie spodziewać,że też zostanie opluty.
        Pamietam doskonale,ze mial sie za literata, tylko tej literatury nie bylo widać, jedynie napastliwe i obrzydliwe osobiste wycieczki. No i jako literat korzystał z ubezpieczenia w KRUSIE...wiarygodny bardzo, szczegolnie dla mlodocianych.
    • 440417mz Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 01:46
      Brawo i gratulacje.Bo ja tego RZ po prostu nie lubię i jego tekstów tez nie
      znoszę.Dlatego też do głowy mi nie przyszło by zainteresowac sie jego droga
      życiowa.Choć tylko intuicyjnie czułem brzydki zapach plynący z jego tekstów.Nie
      określam tego dosadniej bo cenzor(!>)by to skasowal.Dzięki za wyręczenie mnie w
      grzebanie w przeszłej działalnosci tego ech nie powiem czego!
    • nowytor7 O to nie musisz się martwić.Gdyby był najmniejszy 23.05.07, 04:41
      powód, żeby przywalić Ziemkiewiczowi, Michnik już dawno by to zrobił.
      I możesz mi wierzyć, przedrukowano by to w NYT, Guardianie, Le Monde i innym
      czerwonym syfie światowych mendiów.
      • andrzejg Re: O to nie musisz się martwić.Gdyby był najmnie 23.05.07, 08:16
        > powód, żeby przywalić Ziemkiewiczowi, Michnik już dawno by to zrobił.

        nie przywalił, anie nie pochwalił - cóż to znaczy?
        Tyle tylko,że jego kombatancka kartka jest pusta, w przeciwieństwie
        do kartek michnikoidów.Ależ trafił się 'ałtorytet'.Salonowiec 'całom gembom'

        A.
        • nowytor7 jeno po sądach włóczył i straszył - jak to Adaś 23.05.07, 09:48
    • listekklonu Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 07:42
      Antonow.bez.teczki, dzięki za ciekawą analizę!
      Wcale mnie nie dziwi postawa Ziemkiewicza wobec stanu wojennego. Prawie wszyscy
      członkowie dzisiejszej "elity" IV RP współpracowali w tych czasach z systemem,
      albo w najlepszym wypadku siedzieli cichutko. Teraz są największymi
      antykomunistami, kiedy niczym to nie grozi, a nawet daje różne korzyści.
      Przychodzą mi do głowy tylko dwie osoby, które rzeczywiście walczyły z PRL,
      jeszcze przed stanem wojennym - Wildstein i Macierewicz. Wildstein zresztą
      przestał już być wygodny dla IV RP jakiś czas temu.
    • sam_sob Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 08:02
      antonow.bez.teczki napisała:

      > Mam na myśli rok 1982, lipiec, kiedy wszyscy porządni i społecznie
      > zaangażowani ludzie siedzieli w internie bądź w więzieniu.

      Gdybym wiedział, że to się tak opłaci, to też bym chciał być zmknięty, a nie
      tyrał za śmieszne pieniądze!:))
    • wujaszek_joe IVRP komuszkami stoi. dziś są odważni. żałosne 23.05.07, 08:26
      zakłamana władza tow. jasińskiego, sędziego kryże, leppera itd itp
    • eric_theodore_cartman A w 1968 po cichu wspierał Moczarowców!!! 23.05.07, 08:52
      Bo zamiast aktywnie uczestniczyć w walce studentów dekował się w jakiejś
      piaskownicy! Ziemkiewicz w 1980 roku miał już 16 lat! Mogł zwedzic mamie 100
      zlotych z portfela na bilet kolejowy i pojechać do Gdańska organozwac robotnicze
      protesty, ale on wolal zajmować się czytaniem książek s-f. Kanalia!
      • wujaszek_joe kłamiesz 23.05.07, 08:58
        > protesty, ale on wolal zajmować się czytaniem książek s-f. Kanalia!

        nie chodzi o to że czytał tylko pisał i wydawał
        • kotek.filemon Re: kłamiesz 23.05.07, 09:51
          wujaszek_joe napisał:

          > > protesty, ale on wolal zajmować się czytaniem książek s-f. Kanalia!
          >
          > nie chodzi o to że czytał tylko pisał i wydawał

          Tu nawet nie chodzi o to, że pisał i wydawał. Tu chodzi wyłącznie o to co robi
          TERAZ. Podobnie jak mój ulubiony uciskany przez komunę Waldemar Łysiak, który w
          połowie lat 90-tych poczuł w sobie taki wspaniały przypływ odwagi, że aż zaczął
          z komuną walczyć. To trzeba mieć hart ducha!!!
    • enrico.palazzo11 Wkrętacz 23.05.07, 08:58
      W 1982 Mlodzieżowa Agencja Wydawnicza opublikowala także XV księgę przygód
      Tytusa, Romka i A'Tomka - Tytus geologiem. Ale się ten Papcio Chmiel wyslugiwal
      czerwonym.
      • wujaszek_joe Re: Wkrętacz 23.05.07, 09:29
        czy papcio chmiel nazywa opozycjonistów zdrajcami?
    • enrico.palazzo11 Wizja lokalna 23.05.07, 09:30
      Stanislaw Lem, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 1982

      "Tak więc w czasach, o których Ziemkiewicz łacno pisze, że były czasami zdrady
      > narodowej, knowań i zawierania układów, sam wydawał z rozmachem, oficjalnie,
      > z błogosławieństwem WRON, PZPR i cenzury - i tym samym napychał kasę partii
      > PZPR, która była jednym wydawcą jego eleganckich ksiązek. A także, w jakimś
      > sensie, sponsorem ZOMO i SB."

      Lema też się tyczy powyższa uwaga?
      • woda.woda Lem nazywał Michnika zdrajcą? 23.05.07, 09:47
        Postaraj się lepiej bronić Ziemkiewicza.
        • enrico.palazzo11 Re: Lem nazywał Michnika zdrajcą? 23.05.07, 09:55
          Kontynuując twój tok rozumowania - ponieważ także Lem byl w pewnym sensie
          sponsorem ZOMO i SB, dlatego nie mógl nazwać Michnika zdrajcą:-)
          • woda.woda To nie jest mój tok myślenia. 23.05.07, 09:57
            Nikt nie ma pretensji do Ziemkiewicza o to, że jako chłopiec publikował
            opowiadania.
            • enrico.palazzo11 Re: To nie jest mój tok myślenia. 23.05.07, 10:04
              No wlaśnie o to ma pretensje do Ziemkiewicza zalożyciel wątku
              • ginger_79 Re: To nie jest mój tok myślenia. 23.05.07, 10:08
                enrico.palazzo11 napisał:

                > No wlaśnie o to ma pretensje do Ziemkiewicza zalożyciel wątku

                Przeczytaj jeszcze raz pierwszy post w wątku, bo go chyba nie zrozumiałeś.
                • enrico.palazzo11 Re: To nie jest mój tok myślenia. 23.05.07, 10:16
                  ???

                  Czy możesz w takim razie zinterpretować poniższe fragmenty?

                  Wszyscy, łacznie z Ziemkiewiczem, musieli być
                  zaakceptowanymi przez wojskowych mistrzów stanu wojennego, zweryfikowani w
                  rozmowach w cztery oczy, zaakceptowani przez egzekutywy PZPR i wyznać
                  (choćbysłownie)że nie będą szkodzić ładowi i porzadkowi stanuwojennego
                  tudzież socjalistycznej ojczyzny."

                  "Autorzy" pokroju Ziemkiewicza mieli jedną pewność: żaden sprzyjający wolnej
                  Polsce wybitny autor - czy to polski, czy zagraniczny - nie będzie nigdy
                  opublikowany. Konkurencję Ziemkiewicz miał więc wycięta przez swoich
                  mocodawców do cna - sytuacja komfortowa, jak mało kiedy. Dzielny Ziemkiewicz
                  przeszedł bowiem przez gęste sito czerwonej zarazy i wylądował u niej w pracy.

                  Jeszcze tego samego roku (1982) oraz rok później (1983), nadal Polską
                  rządziła WRON-a Jazruzelskiego, niezależni publicyści z wolna byli
                  wypuszczani z więzień z zachętą do puszczenia Polski, odmawiano im pracy - a
                  Ziemkiewicz wydaje swoje książeczki w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej,
                  bynajmniej nie niezależnej, o nie! To przeznaczony dla socjalistycznego
                  aparatu ideologiczny wydawniczy oddział RSW Prasa-Książka-Ruch -
                  monopolistycznego wydawnictwa założonego w 1973 r. przez PZPR.

                  Przyjaciele-wydawcy Ziemkiewicza jako jedyni mieli prawo zakupu papieru,
                  posiadania urzadzeń xero i drukowania czegokolwiek. Jako jedyni posiadali też
                  maszyny drukarskie (opozycja złapana z takim maszynami dostawała wyroki,
                  charyzmatyczni działacze, w tym Helena Łuczywo (o zgrozo!) organizowali
                  przerzuty z nędznymi powielaczami w kawałkach, by drukowac niezależne ulotki,
                  za co niektórzy trafiali ponownie do więzienia, a owe powielacze
                  przekazywano... Młodzieżowej Agencji Wydawniczej właśnie! Czyli poniekąd
                  Ziemkiewiczowi.

                  Tak więc w czasach, o których Ziemkiewicz łacno pisze, że były czasami zdrady
                  narodowej, knowań i zawierania układów, sam wydawał z rozmachem, oficjalnie,
                  z błogosławieństwem WRON, PZPR i cenzury - i tym samym napychał kasę partii
                  PZPR, która była jednym wydawcą jego eleganckich ksiązek. A także, w jakimś
                  sensie, sponsorem ZOMO i SB.

                  • woda.woda To proste: 23.05.07, 10:17
                    W stanie wojennym Ziemkiewicz współpracował z rezimem (jako chłopiec), a dziś
                    tych, którzy nie współpracowali miesza z błotem : )
                    • enrico.palazzo11 Re: To proste: 23.05.07, 10:29
                      "Nikt nie ma pretensji do Ziemkiewicza o to, że jako chłopiec publikował
                      opowiadania."

                      "W stanie wojennym Ziemkiewicz współpracował z rezimem (jako chłopiec), a dziś
                      tych, którzy nie współpracowali miesza z błotem : )"

                      Opublikowanie opowiadania SF w '82 odbiera mu prawo wyrażania opinii na tematy
                      polityczne? Jeśli tak, to bądźmy konsekwentni i zastosujmy tę samą zasadę do
                      wszystkich, którzy wydali coś w okresie stanu wojennego/komuny (do wyboru).

                      Mi by się nawet taka opcja podobala:-)
                      • woda.woda Ktoś mu zabrania wyrażania opinii ? 23.05.07, 10:31
                        Wyrażając jednak takie opinie, jakie wyraża, zbiera opinie innych o jego
                        opiniach. A te opinie sa jak wyżej : )
                        • enrico.palazzo11 Re: Ktoś mu zabrania wyrażania opinii ? 23.05.07, 10:40
                          I o to chodzi, i o to chodzi.

                          Z tym, że zasada ta dziala oczywiście w obie strony. Pozytywni bohaterowie
                          pierwszego postu wyrażając swoje opinie, powinni liczyć się z tym, że do ich
                          opinii pojawią się kontropinie. W tym także negatywnego bohatera pierwszego
                          postu. I dotyczy to rzecz jasna nie tylko opinii bohaterów ale i opiniii ich
                          wielbicieli.

                          Dla mnie EOT. Dziekuje, milo mi bylo:-)
                  • ginger_79 Ostatni akapit ze zrozumieniem proszę 23.05.07, 10:21
                    przeczytać. I może jeszcze to:

                    "Nie jest wiadome, kiedy dokładnie Ziemkiewicz, zajarzył, że największym
                    zbrodniarzem w Polsce owego czasu jest Adam Michnik i że siedzący w internie
                    ludzie to przyszli zdrajcy Okrągłego Stołu. Możliwe, że stało się to wówczas,
                    kiedy zaczęli wychodzić na wolność. Może wtedy zauważył, że po ulicach
                    zaczynają chodzić poważni, prawdziwi intelektualiści, także pisarze. Że
                    opozycja się nie ugięła, jak on.
                    A może wtedy, gdy wypuszczeni na wolność niezależni publicyści opozycyjni
                    zaczęli ponownie bezpardonowo walczyć o swój niezależny związek zawodowy
                    (SDP), do którego Ziemkiewicz nie mógł mieć wjazdu, a którego skonfiskowany
                    majątek przekazywano wydawcom średnich w swym talencie książeczek
                    Ziemkiewicza. W każdym razie - daje się zrozumieć, dlaczego w swoich
                    felietonach Ziemkiewicz nie atakuje dawnej SB, dawnych swoich wydawców,
                    sponsorów i drukarzy. Atakuje tych, któzy za niego siedzieli."

      • gryziec Re: Wizja lokalna 23.05.07, 09:47
        enrico.palazzo11 napisał:
        > Lema też się tyczy powyższa uwaga?

        Nie rżnij głupa! Wiesz o co chodzi i robisz za obrońcę w złej sprawie.
        Moim zdaniem, Ziomala co jest jako ten cymbał brzmiący, należy po prostu
        ignorować. Jednak czasem nerwy puszczają ...

        Taki Ziomal modli się każdego dnia by jakieś piśmidło opluło Kapuścińskiego, bo
        wówczas dzięki swojej tandetnej retoryce on prawy i sprawiedliwy, ledwie
        piszący, zostanie wybitnym publicystą, dostanie `moralny' mandat aby być
        lepszym od najlepszych. Problem i to problem, przede wszystkim Ziomala i jemu
        podobnych Bronisławów W., polega na tym, że Kapuścińskiemu talentu nie odbierze
        żaden paszkwil i Ziomal dopiero wówczas zostanie wybitny, gdy w betonowym
        schronie jako jedyny obok ludowej poetki Kociębowskiej przeżyje katastrofę
        nuklearną. Ten, który krytykuje noblistów, profesorów, laureatów Oskarów i
        wielkich pisarzy piszących nie po partyjnej, radykalnie prawicowej linii, sam
        ma osiągnięcia na poziomie tego co kot wypłacze. Ziomal w całym swoim 40 letnim
        żywocie po stronie sukcesów może odnotować prace w TOK FM, Najwyższym Czasie,
        Gazecie Polskiej oraz jest laureatem prestiżowych nagród powalających Oskary i
        Noble. Ziomal trzykrotnie dostał nagrodę im Zajdla (facet od smoków, ufoludków
        itp.), za zapiski SF o Śpiącej Królewnie oraz dwukrotnie został wyróżniony
        elitarną nagrodą Ślakfa, przyznawana przez Śląski klub Fantastyki. Z takim
        dorobkiem literackim i naukowym, tylko wielokrotny laureat honorowych
        doktoratów Andrzej Lepper może stawać w szranki.
        www.matka-kurka.net/post/?p=773

        • enrico.palazzo11 Re: Wizja lokalna 23.05.07, 10:01
          Czy chodzi o to, że noblistę, profesora, laureata Oskara może komentować
          jedynie noblista, profesor, laureat Oskara (odpowiednio)?

          A dlaczego uważasz, że nie można krytykować wybiórczo? Doceniać czyjeś
          osiągnięcia naukowe, literackie itp. jednocześnie zdając sobie sprawę z tego,
          że w innych aspektach i/lub okresach życia ten sam Wielki Czlowiek byl po
          prostu szują?
    • ayran Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 09:48
      W lipcu 1882 roku Rafal Ziemnkiewicz miał wakacje pomiędzy 3. a 4. klasą
      jednego z warszawskich liceów. Tego samego, które właśnie ukończyła starsza o
      rok od Rafała Monika Jaruzelska.
      • ayran Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 09:49
        ayran napisał:

        > W lipcu 1882 roku Rafal Ziemnkiewicz miał wakacje (...)

        oczywiście w lipcu 1982.
    • ginger_79 Ciekawe :-) i mnie natchnęło 23.05.07, 10:01
      RAZ zdaje się skłamał (a może "tylko" manipulował?) w swoim "oświadczeniu lustracyjnym" - ciekawe czy PiSorządna Rzepa coś z tym zrobi, bo chyba powinni być konsekwentni, nie :-)

      "Pomimo pożałowania godnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, informuję wszystkie redakcje, z którymi współpracowałem, współpracuję albo będę współpracował w przyszłości, że złożyłem oświadczenie lustracyjnej w dzienniku "Rzeczpospolita". Wszystkim, których to ciekawi, informuję o jego treści: nigdy nie współpracowałem z tajnymi służbami PRL w żaden sposób ani nie rozmawiałem z nikim, o kim wiedziałbym, że jest ich funkcjonariuszem."

      rafalziemkiewicz.salon24.pl/15291,index.html

      W oświadczeniu lustracyjnym należało napisać o współpracy (lub jej braku) z organami bezpieczeństwa państwa, do którego należał również Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. O koniecznej w latach jego debiutu współpracy z "Mysią" RAZ nie wspomniał (chyba, że go tak w ciemno drukowali, ale tu może należałoby wyjaśnić dlaczego) - prolustracyjna Rzepa powinna go wywalić na zbitą twarz :-)
    • dekaczyzacja To akurat mnie nie dziwi. Wszyscy PiSiarze i ich p 23.05.07, 10:16
      To akurat mnie nie dziwi.
      Wszyscy PiSiarze i ich pieski mają takie życiorysy.
      Za komuny pełna kolaboracja i włażenie w tyłek władzy.
      Obecnie antykomunizm i włażenie w tyłek Kaczyńskiemu.

      PiS to najgorsza część aparatu PZPR,
      wystarczy popatrzeć na ministra Jasińskiego.
    • haen1950 Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 10:19
      Poswięcanie zbyt wielu czcionek Worda tej żałosnej, literackiej kreaturze
      nobilituje faceta, dlatego bez sensu jest pisanina na jego temat. Pewnie
      zostanie naczelnym Rzepy, tak skwapliwie wylizuje kacze kupry.
    • tees1 Co robił Kwasniewski w stanie wojennym? 23.05.07, 10:45
      Ten Kwasniewski, "obronca demokracji". Co robil?
      • listekklonu Re: Co robił Kwasniewski w stanie wojennym? 23.05.07, 12:36
        > Co robił Kwasniewski w stanie wojennym?

        To swoją drogą. Ja się w ogóle zastanawiam, co się stało z tymi wszystkimi,
        którzy w PRLu byli porządnymi ludźmi. Musieli być tacy, prawda?
    • bubba49 Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym?współ- 23.05.07, 10:48
      pracował z ówczesną władzą,głosząc tezę że cała ówczesna opozycja to dziwaki.Jest to typowy pogląd sierot po peerelu.Na pochybel ziemkiewiczowi.
    • allspice Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 12:46
      Myslał co zrobi,jak inni wywalczą niepodległośc i demokrację:)
    • witek.bis Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:18
      A to niespodzianka! Nie przypuszczałem, że Czarnoziemkiewicz zdążył ubabrać się
      współpracą z komuszymi wydawnictwami w roku 1982. Widać ta prawicowość przyszła
      mu dużo, dużo później (razem z zamiłowaniem do ubezpieczania się w KRUS-ie). Tak
      właśnie toczy się światek - kiedyś to Odgłosy wydawały Czarnoziemkiewicza, a
      dzisiaj to on odgłosy różne wydaje.
      • andrze_n Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:24
        przeciez on byl za mlody by stac sie dzialaczem, pieski dajcie na luz...))
        • witek.bis Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:33
          A kto od niego wymaga, żeby był zaraz "działaczem"? Cały dowcip polega na tym,
          że dzisiaj jego głównym zajęciem jest przysrywanie tym, którzy siedzieli w
          więzienu wtedy, kiedy on publikował w reżimowej prasie. Syndrom "spóźnionego
          opozycjonisty-bojownika". I rolnika na dodatek.
          • andrze_n Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:40
            to ze pisze, recenzuje postawy, mimo ze sam lekko pod takie recenzje podpada, to nie grzech. Jak mi sie wydaje, to nie ma merytorycznych zarzutow przeciw niemu, az za duzo mial spotkan "na zywo" i jakos nikt mu takich rzeczy jak w powyzszym watku nie wyciagal...Sadze ze zarzuty przeciw niemu sa wydumane i na siłe, zwlaszcza ze wystepuja non stop na tle plucia weń i typowego chamstwa "byle zepsuc wątek".
            • andrze_n Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:52
              I jeszcze jedno, wg ciebie gosciu zajmuje sie "przysrywaniem", a jednoczesnie wiemy, ze jest on wyjatkiem wsrod komentatorow... Jak mozesz nazywac kogos, kto wystepuje w dyskusji w imieniu "mniejszosci", jako osobe nie majaca prawa reprezentowac tego zdania "mniejszosci", a jesli juz, to zle to o nim swiadczy - staje sie wowczas "przysrywaczem"...Gdzie tu logika. "Kaczysci" nie maja przebicia w mediach, a jesli im sie to uda, to sa obrazani za artykulowanie swyego stanowiska? Kto tu JUZ wprowadzil "terror"?
              • witek.bis Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:57
                :)))
                Fakt - Czrnoziemkiewicz z pewnością jest wyjątkiem. To jedyny liberalny
                chłopo-publicysta, jakiego znam.
            • witek.bis Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 13:55
              Nie zamierzam "pluć weń", ale postawa Czarnoziemkiewicza coraz bardziej mnie
              brzydzi. Niech on lepiej zastanowi się nad swoją postawą, zanim zacznie
              recenzować cudze postawy.
              • andrze_n Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 14:04
                czy ty sobie zdajesz sprawe, ze uzycie w dyskusji: "bo mnie to brzydzi" nic nie znaczy, a sugeruje kopiowanie "modnych, poprawnych" emocji?
                • woda.woda O czym ty, człowieku, piszesz ? 23.05.07, 14:05
                  Czy ty sam siebie chociaz czytasz ?
                • witek.bis Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 14:14
                  Po pierwsze - nie użyłem zwrotu "bo mnie to brzydzi"
                  Po drugie - jeśli używam zwrotu "coraz bardziej mnie brzydzi", to jednak coś
                  znaczy. Mniej więcej to, że coś coraz bardziej nie brzydzi.
                  Po trzecie - nigdy bym się nie porwał na kopiowanie emocji, nawet wtedy, gdy są
                  one "modne" i "poprawne".
        • wilk_podhalanski Nie rozumiesz, że to (mam nadzieję) nie jest atak? 23.05.07, 14:52
          To jest piękny przykład "nieprostoty" (jak mówi pewien zaprzyjaźniony satyryk)
          współczesnych losów.
          Kuroniowi wypomina się, że był w młodości komunistą. Gunter Grass jako 14-latek
          chciał się wcielić do Kriegsmarine, a w wieku 17 lat wylądował w Waffen-coś-
          tam. Jako dzieciak chciał służyć ojczyźnie i tylko tak potrafił, nie widział
          innych dróg. Dziś miało to zachwiać jego pozycją jako autorytetu moralnego i
          literackiego.

          Noblistce Szymborskiej wypomina się wiersze sprzed 55 lat, które pisała jako
          młoda kobieta w systemie, jaki wydawał się jedynym możliwym, bo narzuconym
          totalitarnie. Błędy młodości i pochodzenie (w kwestii wychowania, zachowania
          rodziców, jak np. u Michnika) to jest coś, co Ziemkiewicz chętnie wyrzuca swoim
          adwersarzom. Myślę że ten wątek stara się pokazać, jak pokrętne mogą być losy
          różnych ludzi, także samego Ziemkiewicza. I nie wzywa do potępienia.

          Młodziutki Ziemkiewicz nie był w 1982 roku dzieckiem. Miał 18 lat. Na pewno
          wiedział, że istnieje stan wojenny i że ludzie siedzą w więzieniach. Wszak
          było o tym dosyć głośno. 18 lat to już świadomy wiek, choć głupstw popełnia się
          dużo.

          Ale też w wieku 17 lat Ludwik Dorn był poszukiwany przez MO za malowanie
          antykomunistycznych haseł na murach Cmentarza Powązkowskiego. W wieku 20 lat
          Dorn był członkiem KOR-u (atakowanego teraz przez Ziemkiewicza jako siedlisko
          zdrady i fałszywych autorytetów).

          Adam Michnik miał 15 lat, kiedy zaczął uczestniczyć w spotkaniach Klubu
          Krzywego Koła, a kiedy komunistyczne władze rozpędziły KKK - stworzył Klub
          Poszukiwania Sprzeczności. W wieku 19 lat został zawieszony w prawach studenta
          za rozpowszechnianie wśród kolegów listu otwartego do członków PZPR. I kiedy
          wciąż jeszcze miał lat 19 - władze PZPR oraz zakazały jakichkolwiek publikacji
          jego tekstow w prasie, periodyckach studenckich, skryptach syskusyjnych a nawet
          także w formie notatek wieszanych na tablicach w uczelni. (Porównaj to z
          życiorysem Ziemkiewicza)

          Jan Narożniak miał 19 lat (zdaje się, choć nie jestem pewien), kiedy w 1982
          roku został ciężko postrzelony przez ZOMO na warszawskim Żoliborzu, ktore to
          ZOMO poszukiwało go niezwykle intensywnie za to, że wykradł materiały z
          komunistycznej prokuratury i przekazał polskiej opozycji oraz zachodnim
          dziennikarzom.

          Z powyższego tekstu wynika, że w dniach, kiedy strzelano do Narożaniaka, jego
          rówieśnik Ziemkiewicz spokojnie publikował swoje prace literackie w miejscach,
          ktore nie wskazują na ruch oporu.

          I to jest clou tematu! I to nie jest atak na Ziemkiewicza! (przynajmniej ja ten
          tekst tak odbieram). Po prostu tak wyglądało ówczesne życie: jedni młodzi
          ludzie walczyli o wolną Polskę ryzykując wolność i życie, a inni nastolatkowie
          czerpali pełnymi garściami z (że użyję słownictwa Ziemkiewicza, sam go nie
          stosuję) UKŁADU jaki stworzyła komuna na bazie stanu wojennego. I nie da się
          temu zaprzeczyć, zresztą nie ma po co, że Ziemkiewicz z tego "układu" korzystał.

          Jestem przeciwny gonjeniu ludzi za ich przeszłość i postępowanie w czasach
          komuny, póki nie byli zbrodniarzami - a de facto mundurowymi esbekami. Nie
          przeszkaza mi akurat) to, że Ziemkiewicz pisał i wydawał w 1982 roku. Ach,
          gdyby jeszcze był utalentowanym pisarzem, to byłby z tego czysty literacki
          zysk :)

          Ale kiedy Ziemkiewicz jawi się jako samozwańczy sędzia tamtych czasów, to można
          zadać pytanie: czy ma więc prawo napisać choćby jedno złe słowo o Michniku,
          skoro sam ma tak nieskomplikowaną biografię czlowieka zgodzonego z PRL?

          I chyba to pytanie postawiła autorka wątku (gratulacje!)

          Pozdr.
          Wilk
          • woda.woda Brawo, Wilku, 23.05.07, 14:58
            celnie i mądrze jak zwykle.
            • wilk_podhalanski Dziękuję :) I odwzajemniam. 23.05.07, 16:42
              Jestem fanem Twoich "short comments", czyli jedno, dwa słowa i nic więcej nie
              trzeba :)
              Lubię to bardzo.

              Pozdr.
              Wilk
          • damakier1 Re: Nie rozumiesz, że to (mam nadzieję) nie jest 09.02.17, 14:32
            Witaj, Wilku. Jak miło ćię zobaczyć po tak długim czasie... :)

            Ale kiedy Ziemkiewicz jawi się jako samozwańczy sędzia tamtych czasów, to można
            zadać pytanie: czy ma więc prawo napisać choćby jedno złe słowo o Michniku,
            skoro sam ma tak nieskomplikowaną biografię czlowieka zgodzonego z PRL?

            I chyba to pytanie postawiła autorka wątku (gratulacje!)


            Wprawdzie sama autorka wątku dość jasno swoje pytanie wyraziła, ale po Twoim wytłumaczeniu to już chyba najtumańszy tuman zrozumie.
            A jest to pytanie o tyle istotne, że nie dotyczy samego Ziemkiewicza i jego obsesyjnej nienawiści do Adam Michnika. Jest to zjawisko natury ogólnej, że ludzie którzy w czasach próby zachowywali się koniunkturalnie - drukowali opowiadania w reżimowych pismach, spali do południa lub jedli pączki - mają głębokie kompleksy wobec tych, którzy potrafili zachowywać się przyzwoicie. A kompleksy, wiadomo, rodzą niechęć do tych, wobec których je mamy. A jeśli są bardzo duże, przeradzają się w nienawiść.
            Stąd w maluczkich z tamtych czasów ta nieodparta potrzeba opluwania niegdysiejszych wielkich postaci i zohydzania ich dokonań.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Nie rozumiesz, że to (mam nadzieję) nie jest 09.02.17, 17:16
              damakier1 napisała:

              > Witaj, Wilku. Jak miło ćię zobaczyć po tak długim czasie... :)
              (...)
              przecież Wilk to napisał prawie przed 10 laty ! :-(
              • damakier1 Re: Nie rozumiesz, że to (mam nadzieję) nie jest 09.02.17, 18:44
                No przecież, przecież... Tak to jest, kiedy się nie patrzy na daty postów. Demencja starcza niechaj mi będzie usprawiedliwieniem ;)
    • big_news Patrz, jakie to kurna życie jest... 23.05.07, 13:47
      Twoim zdaniem w stanie wojennym Ziemkiewicz świnił się, bo będąc młodzianem miał
      czelność coś tam wydawać w reżimowej prasie. A już za wolnej RP wszyscy ci,
      których reżim puszkował bez pardonu, wzięli i się pokochali ze swoimi oprawcami.
      Wspólne przedsięwzięcia, wspólne rządy, całusy, wódeczki, dozgonne przyjaźnie
      nawet. To jak to jest, wtedy oprawcy byli be, a dzisiaj już są cacy? Paradne...
    • frank_drebin Sam sobie odpowiedziales co robil. Wiec po co 23.05.07, 14:41
      znak zapytania ? ;)
      • woda.woda To proste. 23.05.07, 14:49
        Jeśli zdanie rozpoczyna się słowem "co", na jego końcu jest znak zapytania.

        Przynajmniej tak mówi gramatyka języka polskiego.
        • frank_drebin Re: To proste. 23.05.07, 14:56
          A np. zdania typu - przyklad - "Co mi tam pojde sobie na piwo" .....
          ??????????????????
          woda.woda napisała:

          > Jeśli zdanie rozpoczyna się słowem "co", na jego końcu jest znak zapytania.
          >
          > Przynajmniej tak mówi gramatyka języka polskiego.
      • ginger_79 Pytanie retoryczne? ;) 23.05.07, 14:53
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2513585
    • enrico.palazzo11 Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 23.05.07, 17:13
      Stwierdzenie, że ponieważ Michnik tyle lat siedzial w więzieniu, to teraz ma
      rację jest klamliwe i obraźliwe.

      A jak ma się sprawa ze stwierdzeniem, że ponieważ Ziemkiewicz publikowal w 82,
      to teraz nie ma racji?

      Tak tylko się pytam...
    • listekklonu Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 24.05.07, 21:54
      Ciekawe, co by Ziemkiewicz powiedział, gdyby do ktoś o te sprawy zapytał. A może
      już to ktoś zrobił?
    • natasza39 Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 09.02.17, 11:10
      W lipcu 1982 roku RAZ nie ukończył nawet 18 lat. Urodził się bowiem 13 września 1964 roku.



      -----------------------------------------------------------------
      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z głupcami.
    • derff Re: Co robił Ziemkiewicz w stanie wojennym? 09.02.17, 11:57
      www.fzp.net.pl/opinie/dawid-wildstein-do-rafala-ziemkiewicza
      A może coś takiego....?
    • adalberto3 W Arłamowie go nie było. 09.02.17, 12:51
      Dość często internowanie było przypadkowe, chodziło głównie o zastraszenie społeczeństwa.
      Nie wszyscy porządni siedzieli lub ukrywali się.
      • snajper55 Re: W Arłamowie go nie było. 09.02.17, 14:13
        adalberto3 napisał:

        > Dość często internowanie było przypadkowe, chodziło głównie o zastraszenie społ
        > eczeństwa.
        > Nie wszyscy porządni siedzieli lub ukrywali się.

        Niektórzy porządni chodzili do SBcji na pączki i herbatę.

        S.
      • sverir Re: W Arłamowie go nie było. 09.02.17, 15:00
        " Nie wszyscy porządni siedzieli lub ukrywali się"

        W tym jakże starym wątku chodziło raczej o to, że jeden pan kreuje się na autorytet moralny i krytykuje drugiego pana, który kreuje się na taki sam autorytet. Przy czym jeden, niezależnie od okoliczności, w stanie wojennym był internowany, a drugi czerpał korzyści z ówczesnego układu.
      • baabeczka Re: W Arłamowie go nie było. 09.02.17, 15:14
        Hahaha...aleś wymyślil:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka