white_sheep
17.06.07, 14:33
Jestem młodą lekarką solidaryzującą się ze swoim środowiskiem w kwestii
protestów dotyczących podwyżek dla lekarzy.
Zgodnie z wezwaniem szefa związku Bukiela złożyłam do dyrekcji mojego
szpitala informację o rozwiązaniu umowy o pracę z dniem 31 maja br.
Dyrektor moje podanie przyjął,okres wypowiedzenia w moim przypadku wynosi
1 m-c i kończy się 30 czerwca.
Poza etatem w szpitalu mam 1/2 etatu w prywatnej klinice gdzie zarabiam
3.000 PLN b-tto.
Mój problem polega na tym,że po namyśle doszłam do wniosku,że popełniłam błąd
rozwiązując umowę o pracę ze szpitalem.
Rozmawiałam z dyrektorem o wycofaniu swojego wypowiedzenia i ponownym
zatrudnieniu.
Dyrektor odmówił i ostrzegł mnie,że pracy w moim mieście w żadnym ze szpitali
nie znajdę.
Co mam robić?
Jestem załamana.