Dodaj do ulubionych

Przychodzi Kaczmarek...

02.09.07, 20:41
Panuje poszechne przekonanie, ze Kaczmarek do Krauzego poszedl
ostrzec Leppera. To najprostsza interpretacja. Mi do gowy przychodzi
jednak takze inna mozliwosc. Jaka? O tym za chwile.

Wrocmy do stycznia 2007. Kaczmarek pracuje w ministerstwie
sprawiedliwosci, gdzie jest ulubionym podwladnym prokuratura
generalnego. Ten informuje go o akcji CBA. W jakim zakresie i na
jakiej drodze? Prywatnie czy sluzbowo? Jesli to pierwsze, to po
cholere Kaczmarkowi ta wiedza? Toz to najtajniejsza z misji!
Rozpatrzmy jednak druga opcje - Kaczmarek wie sluzbowo, bo na
przyklad sprawe nadzoruje. (nie bede sie juz tutaj pastwil nad
glosnym 19 artykulem w ktorym bodaj pisze, iz szef CBA informuje
prokuratura generalnego. Tylko?)

Czy mozna zalozyc, ze Kaczmarek wiedzial o Rybie? I o tym, ze celem
jest ministerstwo rolnictwa? Prawnik na pewno zauwazy, ze sprawa
moze zahaczyc o Leppera (mechanizm odrolnienia gruntow). Jesli akcja
nie byla wowczas az tak zaawansowana, to mogl szczegoly poznac takze
pozniej, jako minister.

Dlaczego wiec nie ostrzegl Leppera wczesniej? Dlaczego wybral tak
dziwna droge? Skad wiedzial, ze Krauze dotrze do Leppera? W 12
godzin? Bo jest w ukladzie? Ale jesli sie w nim znajduje, to czemu
nie ostrzegl Leppera wczesniej?

A moze poszedl do Wielkiego Platnika w innym celu? I wygadal sie
calkowicie przypadkowo? "A wiem Pan, ze jutro przymkna Leppera?".

Dlaczego jednak byl tak zdenerwowany na wejsciu? Dlaczego sie
ukrywal w korytarzu? Dlaczego nie chcial byc widziany z Rysiem? Bo
przyszedl po... lapowke.

Absurdalna teoria, no nie? Ale pomyslcie co by bylo gdyby. Kaczmarek
nic nie mwi o Lepperze. Andrew siedzi za kratami, Kaczmarek buduje
dom i jest swietnym ministrem najlepszego z rzadow, a Ryszard Krauze
bywa w Duzym Palacu i rewanzuje sie zaproszeniami na turnieje
tenisowe.

Tylko po co Krazuze Lepper? Mia wielkie powodzenie u wiekszych
graczy. I czerwonych i bialo-czerwonych.
Obserwuj wątek
    • elfhelm Zerknij na linka 02.09.07, 20:46
      tczew.naszemiasto.pl/wydarzenia/764975.html
      Tu mniej więcej wyjaśnienie układu. Z pominięciem tego, że kancelaria obsługuje
      część interesów Krauzego, a i córka prezydenta pracowała dla tego ostatniego.
      • a.adas Re: Zerknij na linka 02.09.07, 22:23
        gdzies juz czytalem
        naprawde nie potrafie zrozumiec dlaczego Krauze sie w to wiklal
    • pies_na_czarnych Re: Przychodzi Kaczmarek... 02.09.07, 20:47
      Skad wiesz, ze on wszedl do pokoju Krauze?
    • mmikki Re: Przychodzi Kaczmarek... 02.09.07, 22:22
      kaczmarek przyszedł po wytyczne dla rezydenta

      Krauze tylko w Żadkich sytuacjach dzwoni na prywatny telefon Kaczyńskiego
      opierniczyc go i pogonic do roboty, jak to miało miejsce 13 lipca - reszte spraw
      załatwia przez zaufanych pośredników, takich jak Kaczmarek, takich co nie
      kabluja Jarkowi na Lecha
    • a.adas Elfhelm 03.09.07, 11:27
      Twoja teoria (u Janke) rzeczywiście ma sens
      Wtedy można od biedy zrozumieć po co Krauze interweniował u Leppera - najpierw
      cyrk w ministerstwie rolnictwa a Krauze czeka

      No i rola Kaczmarka bardziej jasna. Tylko dlaczego Prezydent zachorował? Smutne...
    • duet24 Re: Przychodzi Kaczmarek... 03.09.07, 11:29
      A jaka jest rola prezydenta w mataczeniu Kaczmarka ?
      Polskie przysłowie powiada " złodziej złapany za ręke , woła , to
      nie moja ręka"
      To by było na tyle o mataczeniu.
      • a.adas Re: Przychodzi Kaczmarek... 03.09.07, 11:35
        Nie wiem. Dlatego o tym nie pisałem. A nie zamierzam insynuować - wzorem pewnego
        polityka - ze wiem i domyślam sie porażających rzeczy o Panu Prezydencie.
        • duet24 Re: Przychodzi Kaczmarek... 03.09.07, 11:46
          oczywiście, ze nie ty :
          Chory z nienawiści, oszalały po tym
          jak go oblubienica zdradziła jeszcze przed ślubem, mający coraz
          większe kłopoty z lataniem na drzwiach od stodoły, dokonał
          niesamowitego odkrycia ( rzekłbym potęga umysłowa XXI w,) oto
          publicznie zapodał: że rola prezydenta Lecha Kaczyńskiego musi być w
          sprawie Kaczmarka wyjaśniona. To odkrycie wymagało naprawdę "tęgiego
          umysłu samego Bronka odkrywcy". Oto bowiem matacz Kaczmarek zeznawał
          - byłem w hotelu na I p.
          - byłem w hotelu na II p.
          - byłem na 40 p. w kawiarni.
          Te zeznania muszą budzić watpliwości, zapewne Kaczmarek chciał ukryć
          przed prokuratorem tajemnicę państwową , że on się w tym hotelu
          spotkał z prezydentem ,dlatego dla wyjaśnienia dlaczego Kaczmarek
          mataczy trzeba wyjaśnić rolę prezydenta.
          Biedny Bronek, po tym wysiłku intelektualnym nieco przygasł i już z
          cieńszej rury wypalił ; " Kaczyńscy się zakiwali". Dla forumowiczów
          jest jasne, albo Bronek te rewelacje czyta na FK albo sam pisuje na
          FK pod pseudonimem.
          Ale to nie koniec występów chorego z nienawiści Bronka , oto
          zapodał "prawdziwa cnota komisji śledczej się nie boi". .Dlatego
          proponuję powołać sejmową komisję śledczą do przetargów na dostawy
          sprzętu i F-16 dla wojska , które organizował nie kto inny jeno
          Bronek, dyć prawdziwa cnota komisji śledczej się nie boi. Druga
          sejmowa komisja śledcza winna powstać i zbadać rolę drzwi od stodoły
          na których pono lata Bronek i polscy piloci.
          To by było na tyle o zdrowiu psychicznym czołowego platfusa.
          Jak widzisz to nie ty.


    • adalberto3 W sumie polityka na poziomie bab z magla. 03.09.07, 12:01
      Poscieli pewnie nikt tam nie nosi, a baby spotykaja sie w Marott-cie.
      • duet24 Re: W sumie polityka na poziomie bab z magla. 03.09.07, 12:05
        ale krawat w pościeli został.
    • bush_w_wodzie pzu 03.09.07, 12:19
      a.adas napisał:

      > Panuje poszechne przekonanie, ze Kaczmarek do Krauzego poszedl
      > ostrzec Leppera. To najprostsza interpretacja.

      nie zgadzam sie ze to taka oczywista interpretacja.

      po pierwsze: czy kaczmarek krauze i netzel spotkaliby sie w jednym miejscu po to
      zeby taka sprawe omowic? czy naprawde mieli powody tak ryzykowac zeby przekazac
      lepperowi taka prosta i klarowna informacje?

      po drugie: skad netzel w tym towarzystwie?

      po trzecie: pamietajmy ze zatrzymanie leppera nastapilo _po_tym_spotkaniu_ a nie
      przed nim.

      mozna wiec przypuscic ze zwiazek przyczynowo skutkowy byl odwrotny do oficjalnie
      sugerowanego: to spotkanie w hotelu mariott spowodowalo zatrzymanie leppera a
      nie decyzja o zatrzymaniu leppera dala asumpt do spotkania w hotelu. byc moze
      szukano pretekstu zeby wyeliminowac kaczmarka i jego ludzi oraz netzela i
      krauzego. tego pretekstu miala dostarczyc _specjalnie_ spalona akcja cba...


      a co bylo przedmiotem spotkania kaczmarka krauzego i netzela? coz - w lipcu
      mowilo sie cos o mateiralach dotyczacych ogromnych naduzyc w pzu. te materialy
      mial przekazac netzel kaczmarkowi a kaczmarek lechowi kaczynskiemu... byc moze w
      tych materialach bylo cos bardzo niebezpiecznego dla obecnie rzadzacego ukladu
      • duet24 Re: pzu 03.09.07, 12:21
        potęga umysłu porażajaca, "zatrzymano Leppera". Jakie ty wumle
        kończyłeś ?
        • bush_w_wodzie Re: pzu 03.09.07, 12:29
          dzieki za doprecyzowanie. w istocie zatrzymanie samego leppera nie nastapilo -
          niemniej nastapily inne zatrzymania zwiazane ze sprawa odrolnienie dzialki na
          mazurach.

          byc moze gdybys potrafil zrozumiec caly tekst a nie tylko pojedyncze zdania to
          bys nie czepial sie takich skrotow myslowych tylko odniosl sie do glownej mysli
          postu
          • duet24 Re: pzu 03.09.07, 12:34
            Co tu doprecyzować ? mataczył i tyle , nawet z ankietą o kandydacie
            do pzpr . Dorabiać(doprecyzować) do tego ideologię z prezydentem to
            trzeba być chorym z nienawiści aby takie bzdury wygadywać.
            Na złodzieju czapka gore mówi ludowe polskie przysłowie i tyle.
            • bush_w_wodzie Re: pzu 03.09.07, 12:41
              duet24 napisała:

              > Co tu doprecyzować ? mataczył i tyle , nawet z ankietą o kandydacie
              > do pzpr . Dorabiać(doprecyzować) do tego ideologię z prezydentem to
              > trzeba być chorym z nienawiści aby takie bzdury wygadywać.
              > Na złodzieju czapka gore mówi ludowe polskie przysłowie i tyle.

              obawiam sie ze nawet slabsi ze studentow wumlu zdolaliby napisac bardziej na
              temat...

              bo dyskusja w tym watku nie dotyczy tego czy jeden z filarow iv rp jest klamca
              mataczem i post-komuchem tylko celu spotkania kaczmarka i krauzego
              • duet24 Re: pzu 03.09.07, 12:55
                dokładnie celu , a co ma prezydent do mataczenia Kaczmarka ? czyżby
                celem spotkania był prezydent ?
                • bush_w_wodzie Re: pzu 03.09.07, 12:59
                  duet24 napisała:

                  > dokładnie celu , a co ma prezydent do mataczenia Kaczmarka ?


                  prezydent ma i to duzo.

                  przede wszsytkim dlatego ze spotkali sie ludzie ktorym on ufal i wprowadzal na
                  wsyokie stanowiska panstwowe


                  > czyżby celem spotkania był prezydent ?


                  nie sadze. uwazam jednak ze celem spotkania nie bylo ostrzezenie leppera tylko
                  jakas bardziej niebezpieczna dla kaczynskich sprawa
                  • duet24 Re: pzu 03.09.07, 13:03
                    ale co do mataczenia mam na przykład ja, bo mnie Krause odwiedzał na
                    wczasch ?
      • michal00 Re: pzu 03.09.07, 13:58
        "po pierwsze: czy kaczmarek krauze i netzel spotkaliby sie w jednym
        miejscu po to
        zeby taka sprawe omowic? czy naprawde mieli powody tak ryzykowac
        zeby przekazac
        lepperowi taka prosta i klarowna informacje?"

        Netzla w hotelu w ogole nie bylo. Zmyslal zeby ratowac tylek
        Kaczmarkowi. Jesli chodzi o cel spotkania Krauzego z Kaczmarkiem, to
        mozna zalozyc, ze Kaczmarek byl w tej sprawie niedecyzyjny - jego
        rola sprowadzala sie do przekazania informacji, a Krauze postanowil
        z sobie tylko znanych powodow ostrzec Leppera.

        "po drugie: skad netzel w tym towarzystwie?"

        W hotelu go nie bylo. Jego rola sprowadza sie do tego, ze mial dac
        alibi Kaczmarkowi i to wszystko. Rzecza warta zastanowienia jest
        powod dla ktorego Netzel decyduje sie klamac dla Kaczmarka pod
        odpowiedzialnoscia karna.


        "mozna wiec przypuscic ze zwiazek przyczynowo skutkowy byl odwrotny
        do oficjalnie
        sugerowanego: to spotkanie w hotelu mariott spowodowalo zatrzymanie
        leppera a
        nie decyzja o zatrzymaniu leppera dala asumpt do spotkania w hotelu.
        byc moze
        szukano pretekstu zeby wyeliminowac kaczmarka i jego ludzi oraz
        netzela i
        krauzego. tego pretekstu miala dostarczyc _specjalnie_ spalona akcja
        cba..."

        Kaczmarka i innych dzentelmenow Jaroslaw mogl wylac na zbita morde
        jednym pstryknieciem palcow i nie musial w tym celu montowac
        pietrowej prowokacji. Kim jest taki Kaczmarek w porownaniu chocby do
        Dorna albo Marcinkiewicza, ktorych Jaroslaw zwolnil bez
        jakiegokolwiek czytelnego powodu?

        "a co bylo przedmiotem spotkania kaczmarka krauzego i netzela? coz -
        w lipcu
        mowilo sie cos o mateiralach dotyczacych ogromnych naduzyc w pzu. te
        materialy
        mial przekazac netzel kaczmarkowi"

        Tylko ze juz wiemy, ze Netzlel w ogole sie z Kaczmarkiem nie
        spotkal, a wiec sila rzeczy niczego przekazac nie mogl. Netzel
        zreszta zaprzecza, ze takie materialy istnieja.

        • bush_w_wodzie Re: pzu 03.09.07, 14:35
          michal00 napisał:

          > "po pierwsze: czy kaczmarek krauze i netzel spotkaliby sie w jednym
          > miejscu po to
          > zeby taka sprawe omowic? czy naprawde mieli powody tak ryzykowac
          > zeby przekazac
          > lepperowi taka prosta i klarowna informacje?"
          >
          > Netzla w hotelu w ogole nie bylo. Zmyslal zeby ratowac tylek
          > Kaczmarkowi.



          tak czy inaczej musial miec do tego bardzo powazne powody



          > Jesli chodzi o cel spotkania Krauzego z Kaczmarkiem, to
          > mozna zalozyc, ze Kaczmarek byl w tej sprawie niedecyzyjny - jego
          > rola sprowadzala sie do przekazania informacji, a Krauze postanowil
          > z sobie tylko znanych powodow ostrzec Leppera.


          w tym twierdzeniu juz tkwi kilka istotnych zalozen. mozna jednak zalozyc inaczej
          niz sugeruja oficjalne czynniki


          .
          >
          >
          > "mozna wiec przypuscic ze zwiazek przyczynowo skutkowy byl odwrotny
          > do oficjalnie
          > sugerowanego: to spotkanie w hotelu mariott spowodowalo zatrzymanie
          > leppera a
          > nie decyzja o zatrzymaniu leppera dala asumpt do spotkania w hotelu.
          > byc moze
          > szukano pretekstu zeby wyeliminowac kaczmarka i jego ludzi oraz
          > netzela i
          > krauzego. tego pretekstu miala dostarczyc _specjalnie_ spalona akcja
          > cba..."
          >
          > Kaczmarka i innych dzentelmenow Jaroslaw mogl wylac na zbita morde
          > jednym pstryknieciem palcow i nie musial w tym celu montowac
          > pietrowej prowokacji.


          jak widac wylanie kaczmarka i jego ludzi wiaze sie z powaznymi kosztami... dorn
          to stary przykaciel a marcinkiewicz jest miekki jak plastelina. a taki kaczmarek
          - jak widac - potrafi sypac. a jako mswia i czlowqiek ziobry ma spora wiedze.
          widac wczesniej zle go ocenili. dlatego jest dla kaczynskich niebezpieczny i
          usuwajac go musieli jednoczesnie zapewnic sobie wystarczajaca ilosc kwitow by
          moc go zdyskredytowac


          >
          > Tylko ze juz wiemy, ze Netzlel w ogole sie z Kaczmarkiem nie
          > spotkal, a wiec sila rzeczy niczego przekazac nie mogl. Netzel
          > zreszta zaprzecza, ze takie materialy istnieja.
          >

          nie jestem przekonany. na razie znamy materialy wybrane przez jedna z
          podejrzanych stron

          nadal pozostaje pytanie o role netzla w calej ukladance


          tak czy inaczej - kaczki bohatersko walcza z problemami ktore same wykreowaly.
          `wylaczony' ze sprawy pan ziobro i podejrzany o naduzywanie wladzy pan
          swieczkowski (oraz podlegla im sluzby) dwoja sie i troja zeby wplynac na
          swiadkow i pozamiatac dowody
          • michal00 Re: pzu 03.09.07, 15:02

            >
            > tak czy inaczej musial miec do tego bardzo powazne powody
            >
            >
            >
            > > Jesli chodzi o cel spotkania Krauzego z Kaczmarkiem, to
            > > mozna zalozyc, ze Kaczmarek byl w tej sprawie niedecyzyjny -
            jego
            > > rola sprowadzala sie do przekazania informacji, a Krauze
            postanowil
            > > z sobie tylko znanych powodow ostrzec Leppera.
            >
            >
            > w tym twierdzeniu juz tkwi kilka istotnych zalozen. mozna jednak
            zalozyc inacze
            > j
            > niz sugeruja oficjalne czynniki

            To jest akurat moja sugestia wynikajaca z wlasnej analizy sytacji.
            Nie slyszalem czegos podobnego od "oficjalnych czynnikow" choc nie
            wykluczam, ze inni doszli do podobnych wnioskow. Sadze, ze zalozenie
            o decyzyjnosci Krauzego nie stoi w opozycji do zdrowego rozsadku.


            > jak widac wylanie kaczmarka i jego ludzi wiaze sie z powaznymi
            kosztami... dor
            > n
            > to stary przykaciel a marcinkiewicz jest miekki jak plastelina. a
            taki kaczmare
            > k
            > - jak widac - potrafi sypac. a jako mswia i czlowqiek ziobry ma
            spora wiedze.
            > widac wczesniej zle go ocenili. dlatego jest dla kaczynskich
            niebezpieczny i
            > usuwajac go musieli jednoczesnie zapewnic sobie wystarczajaca
            ilosc kwitow by
            > moc go zdyskredytowac
            >

            Spokojnie mogli go usunac bez szumu i zawrzec z nim uklad, ze on
            trzyma dziob na klodke, a oni krzywdy mu nie robia. Taki wzajemny
            szach bylby korzystniejszy dla obu stron. Zupelnie do mnie przemawia
            twoja wersja zgodnie z ktora chodzilo tylko o usuniecie Kaczmarka -
            zbyt drobna to zwierzyna.

            > >
            > > Tylko ze juz wiemy, ze Netzlel w ogole sie z Kaczmarkiem nie
            > > spotkal, a wiec sila rzeczy niczego przekazac nie mogl. Netzel
            > > zreszta zaprzecza, ze takie materialy istnieja.
            > >
            >
            > nie jestem przekonany. na razie znamy materialy wybrane przez
            jedna z
            > podejrzanych stron


            Nie przez jedna ze strone, gdyz Netzel tez podwazyl wersje
            Kaczmarka. Chyba ze zakladasz, ze Netzel jest w zmowie z Kaczorami.
            Manipulacji materialami ws obecnosci prezesa PZU w hotelu nie
            kupuje - zbyt wielkie byloby ryzyko, ze ktos mogl go tam widziec lub
            chocby przypadkowo zarejestrowac jego obecnosc.


            > tak czy inaczej - kaczki bohatersko walcza z problemami ktore same
            wykreowaly.
            > `wylaczony' ze sprawy pan ziobro i podejrzany o naduzywanie wladzy
            pan
            > swieczkowski (oraz podlegla im sluzby) dwoja sie i troja zeby
            wplynac na
            > swiadkow i pozamiatac dowody
            >

            Kto i w jaki sposob zamiata dowody?
            • bush_w_wodzie Re: pzu 03.09.07, 15:13
              michal00 napisał:

              >
              > >
              > > w tym twierdzeniu juz tkwi kilka istotnych zalozen. mozna jednak
              > zalozyc inacze
              > > j
              > > niz sugeruja oficjalne czynniki
              >
              > To jest akurat moja sugestia wynikajaca z wlasnej analizy sytacji.
              > Nie slyszalem czegos podobnego od "oficjalnych czynnikow" choc nie
              > wykluczam, ze inni doszli do podobnych wnioskow. Sadze, ze zalozenie
              > o decyzyjnosci Krauzego nie stoi w opozycji do zdrowego rozsadku.
              >



              wciaz zakladasz ze spotkanie w marriotcie dotyczylo akcji przeciw lepperowi.
              zgadzam sie jednak ze w chwili obecnej sa do tego podstawy... choc nie sadze by
              te poszlaki mialy wytrzymac rygory sadowej procedury


              > >
              >
              > Spokojnie mogli go [kaczmartka] usunac bez szumu i zawrzec z nim uklad, ze on
              > trzyma dziob na klodke, a oni krzywdy mu nie robia. Taki wzajemny
              > szach bylby korzystniejszy dla obu stron. Zupelnie do mnie przemawia
              > twoja wersja zgodnie z ktora chodzilo tylko o usuniecie Kaczmarka -
              > zbyt drobna to zwierzyna.



              w dzisiejszej polsce miara zwierzyny nie jest stanowisko w rzadzie tylko
              posiadana wiedza kwity i determinacja




              >
              > > >
              > > > Tylko ze juz wiemy, ze Netzlel w ogole sie z Kaczmarkiem nie
              > > > spotkal, a wiec sila rzeczy niczego przekazac nie mogl. Netzel
              > > > zreszta zaprzecza, ze takie materialy istnieja.
              > > >
              > >
              > > nie jestem przekonany. na razie znamy materialy wybrane przez
              > jedna z
              > > podejrzanych stron
              >
              >
              > Nie przez jedna ze strone, gdyz Netzel tez podwazyl wersje
              > Kaczmarka. Chyba ze zakladasz, ze Netzel jest w zmowie z Kaczorami.
              > Manipulacji materialami ws obecnosci prezesa PZU w hotelu nie
              > kupuje - zbyt wielkie byloby ryzyko, ze ktos mogl go tam widziec lub
              > chocby przypadkowo zarejestrowac jego obecnosc.
              >



              netzel wyraznie sie boi. nie podejrzewam go o zmowe ale o niechec do
              konfrontacji z kaczynskimi - jak najbardziej



              >
              > > tak czy inaczej - kaczki bohatersko walcza z problemami ktore same
              > wykreowaly.
              > > `wylaczony' ze sprawy pan ziobro i podejrzany o naduzywanie wladzy
              > pan
              > > swieczkowski (oraz podlegla im sluzby) dwoja sie i troja zeby
              > wplynac na
              > > swiadkow i pozamiatac dowody
              > >
              >
              > Kto i w jaki sposob zamiata dowody?
              >


              raczej kto ma mozliwosci by to robic. i napisalem juz ze ziobro i swieczkowski.
              jak? chocby zlecajac przeszukania mieszkan i komputerow ludzi ktorzy stawiaja
              tym panom bardzo powazne zarzuty
              • michal00 Re: pzu 03.09.07, 15:33

                > wciaz zakladasz ze spotkanie w marriotcie dotyczylo akcji przeciw
                lepperowi.

                Jak widze material, ze Kaczmarek z Krauzem gada, a w chwile potem
                Krazuze wzywa Woszczerowicza, ktory potem od switu czatuje na
                Leppera przed ministerstwem, a Mulat w panike wpada, to wnioski
                nasuwaja sie same.

                > zgadzam sie jednak ze w chwili obecnej sa do tego podstawy... choc
                nie sadze by
                > te poszlaki mialy wytrzymac rygory sadowej procedury

                Zgoda. Do sadu to moze nie wystarczyc.


                >
                >
                > w dzisiejszej polsce miara zwierzyny nie jest stanowisko w rzadzie
                tylko
                > posiadana wiedza kwity i determinacja
                >

                Zakladasz, ze Kaczmarek wie cos PORAZAJACEGO o pisowcach. Podstawy
                do takich przypuszczen sa dosc watpliwe, gdyz pomimo ze minelo juz
                sporo czasu, to nie mamy zadnych sensacji. Do tego kompletnie nie
                bierzesz pod uwage, ze gdyby Kaczmarek byl podejrzewany o wiedze
                tajemna i ponura, to wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa rzadzacy
                dazyliby zawarcia z nim ukladu, a nie wywalali go z hukiem wiedzac,
                ze moze on w takiej sytuacji zaczac mowic.


                >
                > netzel wyraznie sie boi. nie podejrzewam go o zmowe ale o niechec
                do
                > konfrontacji z kaczynskimi - jak najbardziej
                >

                Konfrontacje z Kaczynskimi to Netzel juz ma od momentu gdy wyszlo,
                ze nalgal pod przysiega.


                aha - mozliwosc. zdawalo mi sie, ze napisales w trybie oznajmujacym,
                ze sluzby zamiataja dowody. To jest jednak pewna roznica.
                • michal00 Re: pzu 03.09.07, 15:43
                  jeszcze o prezesie pzu mi sie przypomnialo. jest taki fragment
                  rozwowy Kornatowskiego z prezesem, gdy K. dzwoni do niego w trakcie
                  gdy Netzel do CBA na przeluchanie jedzie. Gdy sie Kornatowski
                  dowiaduje, to probuje go sklonic, zeby nie jechal. Netzel mowi, ze
                  jechac musi, bo obiecal, ze za dziesiec minut bedzie. Wtedy K. pyta,
                  czy N. ma bezpieczny telefon, na co pada odpowiedz "nie". Wtedy K. w
                  desperacji mowi mu, zeby pamietal, ze spotkal sie w hotelu z
                  Kaczmarkiem. Netzel przytakuje. Mamy tez pozniejsza rozmowe, gdy
                  Netzel ze znajoma rozmawia i zlosci sie, ze opowiadac nieprawde
                  musi. Trudno w zwiazku z tym zakladac, ze do spotkania w hotelu z
                  ministrem doszlo. Z tego wynika takze, ze zadnego przekazania
                  materialow nie bylo.
                  • ayran Re: pzu 03.09.07, 16:04
                    michal00 napisał:

                    > Wtedy K. w
                    > desperacji mowi mu, zeby pamietal, ze spotkal sie w hotelu z
                    > Kaczmarkiem.

                    Z tym, że mowa nie o Kaczmarku, tylko o koledze z Gdyni (Kaczmarek
                    faktycznie jest z Gdyni), natomiast jakoż żywo to, że owo spotkanie
                    miało być w hotelu - to już pomysł twojego autorstwa, którego Netzel
                    najwyraźniej nie kupił, skoro twierdził, że poza (przed) hotelem.
                    • michal00 Re: pzu 03.09.07, 16:30
                      >
                      > Z tym, że mowa nie o Kaczmarku, tylko o koledze z Gdyni (Kaczmarek
                      > faktycznie jest z Gdyni),

                      Owszem, nie pada slowo Kaczmarek, jednak z pozniejszych zeznan N.
                      wynika, ze kolega z Gdyni byl Kaczmarek, o ktorego kolege z Gdyni
                      chodzi, czego dowodza nieprawdziwe zeznania o spotkaniu w feralnym
                      dniu.

                      natomiast jakoż żywo to, że owo spotkanie
                      > miało być w hotelu - to już pomysł twojego autorstwa, którego
                      Netzel
                      > najwyraźniej nie kupił, skoro twierdził, że poza (przed) hotelem

                      ok, o hotelu nie bylo, bylo ogolnie o spotkaniu, nieswiadoma
                      pomylka. Jednak z rozmowy wynika, ze N. wiedzial o jakie spotkanie i
                      z kim chodzi.
                      • michal00 korekta 03.09.07, 16:31
                        Owszem, nie pada slowo Kaczmarek, jednak z pozniejszych zeznan N.
                        wynika, ze kolega z Gdyni byl Kaczmarek, N. wiedzial o ktorego
                        kolege z Gdyni
                        chodzi, czego dowodza nieprawdziwe zeznania o spotkaniu w feralnym
                        dniu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka