Dodaj do ulubionych

Boni współpracował z SB... I co z tego?

31.10.07, 14:26
Stare dzieje. Wisi mi to w roku pańskim 2007.
Obserwuj wątek
    • madbeat Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:27
      mnie również... przynał się przynajmniej... szkoda tylko że tak
      późno ;/
    • wujaszek_joe koalicjanci z samoobrony też współpracowali 31.10.07, 14:28
      PISowcom to jakoś nie przeszkadzało.
      dziwi mnie rozliczanie ludzi za współpracę z SB i nierozliczanie towarzyszy z PZPR
    • iszkariota Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:29
      Kogo to obchodzi? Daliby już spokój, niech to wreszcie trafi do podręcznków
      historii, liczy sie przyszłość, a nie przeszłość.
    • k.kiko Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:29
      morale to wy macie, pozazdrościć...
      • oszolom.pl Cześć, kikutek! Czy moralniej byłoby go tak po 31.10.07, 14:36
        katolicku powłóczyć za koniem po Marszałkowskiej?
      • wujaszek_joe a jakie morale ma tow. Jasiński? 31.10.07, 14:37
        to na polecenie jego partii SB łamało ludzkie charaktery
    • elpukatore Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:31
      Szkoda , wydawał się być porządnym człowiekiem a okazał się świnią i
      to nie dlatego że współpracował ale dlatego że powiedział o tym 18
      lat po zmianie ustroju... kiedyś pamiętam uchodził za autorytet i
      często wymądrzał się na łamach wyborczej.... a tu okazało się że
      świnia i kapuś.....
      • wanda43 Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:35
        Byles w takiej sytuacji, jak on? Ubecja wiedziala, jak zaszantazowac, jak zmusic.
        Zrobil źle, ale wielu zrobilo jeszcze gorzej. Po latach mial odwoge publicznie
        sie przyznac, pokajac i poprosic o wybaczenie.
        Ja mu wybaczam.
        • ehehehe Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:37
          wanda43 napisała:

          > Byles w takiej sytuacji, jak on? Ubecja wiedziala, jak zaszantazowac, jak zmusi
          > c.
          > Zrobil źle, ale wielu zrobilo jeszcze gorzej. Po latach mial odwoge publicznie
          > sie przyznac, pokajac i poprosic o wybaczenie.
          > Ja mu wybaczam.

          pewnie go uwiedli jak sawicką
          • 1europejczyk Na Ciebie potajemnie donosil ze mu wybaczasz ? 31.10.07, 14:50
            A moze chcesz sie po prostu dowartosciowac kosztem
            potencjalnych ofiar na ktore, jak mowil, nie donosil.
            Nie masz mu nic ani do wybaczania ani nie do wybaczania.
            Po prostu to jest nie Twoja, sprawa.
            Podobnie zreszta jak wiekszosci wypowiadajacej sie na forum GW.
            Roznica miedzy tymi dla ktorych to byl parszywy zawod (pracownikami SB) a tymi
            co robili to potajemnie (tajni donosiciele) jest ewidentna: tych pierwszych
            latwo zidentyfikowac siegajac po liste plac SB albo liste czlonkow PZPR. Wszyscy
            wiedzieli kto jest kto.
            O tych tajnych nie bede pisal bo akurat nie jest to ani najlepsze miejsce i ani
            czas.

            Re: Boni współpracował z SB... I co z tego?
            • ehehehe Re: Na Ciebie potajemnie donosil ze mu wybaczasz 31.10.07, 15:17
              1europejczyk napisał:

              > A moze chcesz sie po prostu dowartosciowac kosztem
              > potencjalnych ofiar na ktore, jak mowil, nie donosil.
              > Nie masz mu nic ani do wybaczania ani nie do wybaczania.
              > Po prostu to jest nie Twoja, sprawa.
              > Podobnie zreszta jak wiekszosci wypowiadajacej sie na forum GW.
              > Roznica miedzy tymi dla ktorych to byl parszywy zawod (pracownikami SB) a tymi
              > co robili to potajemnie (tajni donosiciele) jest ewidentna: tych pierwszych
              > latwo zidentyfikowac siegajac po liste plac SB albo liste czlonkow PZPR. Wszysc
              > y
              > wiedzieli kto jest kto.
              > O tych tajnych nie bede pisal bo akurat nie jest to ani najlepsze miejsce i ani
              > czas.
              >
              > Re: Boni współpracował z SB... I co z tego?


              i co z tego że ty go uniewinniasz, ciebie nie ma

              a ja jestem
              • 1europejczyk "i co z tego że ty go uniewinniasz" 31.10.07, 16:59
                Nigdzie nie pisalem, ze go uniewinniam.
                Ani nie znam Boni ani mnie nie zaszkodzil.
                To jest nie moja sprawa.
                Moja sprawa jest miec dostep do informacji i moc sprawdzic.
                Tak samo jestem jak i TY: sama obecnosc zreszta nie am tutaj
                nic do rzeczy.
                Przez to, ze ten na ktorego donosili tajni sprzedajni donosiciele jest obecnie
                w Kanadzie, Stanach czy Australi nie staje sie mniej pokrzywdzony. Do niego
                nalezy ocena.
            • 1normalnyczlowiek A skąd wiesz, w jakich sprawach wybacza? 31.10.07, 17:16
              1europejczyk napisał: Na Ciebie potajemnie donosil ze mu wybaczasz

              ---> Czy oszustwo to główna z wartości europejskich ... bo tak bronisz jak
              niepodległości?

              > Nie masz mu nic ani do wybaczania ani nie do wybaczania.
              > Po prostu to jest nie Twoja, sprawa.
              > Podobnie zreszta jak wiekszosci wypowiadajacej sie na forum GW.

              ---> Jesteś w błędzie. A błąd ten powielany jest na wszelkich forach wcale nie
              bezinteresownie. Staracie się wmówić, że donoszenie było jakimś drobnym,
              wybiórczym epizodem. A tymczasem kapuś nie tylko ma do przeproszenia tych na
              których donosił, bo jeszcze powinien przeprosić za to że czerpał z tego korzyści
              materialne i niematerialne, że z tego powodu inni stracili choć np. mimo że byli
              lepiej wykształceni, bardziej zdolni, to i tak byli esbecy , agenci, kapusie ...
              stanowiska, majątki itp. rozdzielali pomiędzy siebie.

              > Re: Boni współpracował z SB... I co z tego?

              ---> Pisząc: "... i co z tego", dajesz w twarz Boniemu. Ja odebrałem jego
              wyznanie całkiem pozytywnie, uważam, że mówił szczerze. Natomiast ty zrobiłeś z
              niego kapusia-szmaciaka...
        • elpukatore Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:57
          A co ja mam mu do wybaczenia? Na mnie nie donosił ..niech wybaczają
          mu Ci na których kapował...ja stwierdzam tylko fakt ...przyznał się
          po 18 latach...wcześniej pracował w rządzie , udawał autorytet,
          wymądrzał się... a tak naprawdę kapusiem był.....
          • 1normalnyczlowiek Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 18:20
            elpukatore napisał: po 18 latach...wcześniej pracował w rządzie , udawał
            autorytet, wymądrzał się... a tak naprawdę kapusiem był.....

            ---> I za to wszystko powinien także przeprosić: za te 18 lat, za to że był w
            rządzie, że się wymądrzał, że udawał autorytet ...
        • 440417mz Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 15:33
          A wybaczasz mu że jako solidarnościowiec(przewodniczący Regionu
          Mazowsze),póżniej minister pracy i polityki społecznej był twórcą zwolnień
          grupowych?Po drugie działa jeszcze ustawa lustracyjna i po objęciu funkcji
          ministra,musiał by odejść z powodu ukrycia faktu podpisania deklaracji
          współpracy.Jaki szlachetny?
    • anna-76 ale łajzy 31.10.07, 14:36
      wisi ?
      wystarczy , że przeprosi i jest ok ? a jak by to był kaczyński ?
      Media są w tym kraju szmaciane .
      Jednak lista macierwicza to była prawda , a jaką wojnę wytoczono, z
      dnia na dzień coraz bardziej przekonuję się o istieniu układu ,
      niestety ...
      czuje się z tym marnie ...
      • wanda43 Re: ale łajzy 31.10.07, 14:52
        dziecko drogie, a co ty wiesz o tamtych czasach? Tyle,co ci rodzice, czy
        dziadkowie powiedzieli.
        Dzis wielu, co wowczas nosa z chalupy po godzinie policyjnej nie wychylili,
        teraz robia za "bohaterow". Gdyby raz im zafundowali sciezke zdrowia, podpisali
        by i wyrok smierci na brata.
        Znam takiego, co z wlasnego podworka samochodem nie wyjechal, bo czolg stal w
        poblizu. Dzis opowiada o swojej "dzialalnosci".
        Boni podpisal, ale nie donosil, nikogo nie skrzywdzil. Zrobil to, by ochronic
        dziecko przed pobytem w izbie dziecka.
        • elpukatore Re: ale łajzy 31.10.07, 15:01
          a skąd wiesz że nikomu krzywdy nie zrobił... ja też dobrze pamietam
          tamte czasy... różni byli ludzie...przypominam sobie przyznanie się
          do winy tfu-hrabiego Dzieduszyckiego ..ot miły uśmiechniety
          staruszek co też krzywdy nikomu nie wyrządził ... historycy jednak
          mówią co innego.... nie osądzam powodów współpracy pana Boniego
          stwierdzam tylko fakt przyznał się po 18 latach......
        • oskar335 Wanda 43 starzejesz się i robisz się sentymentalna 31.10.07, 16:52
          Otóz Wando43 znamy wersję Boniego. Byc może takie były jego wówczas
          motywacje. Być może nie. Więc wątek z dzieckiem zostawmy.Sprawa
          miała miejsce w 1985 a nie w czasie stanu wojennego.Boniemu za
          nocowanie nie u własnej żony scieżka zdrowia raczej nie groziła. Co
          najwyżej grzech, i to powazny.Był więc Boni tak wazna personą że jak
          tylko podpisał to kobiecie z dzieckiem odpuszczono? I jeszcze jedno>
          Nie mógł tego żalu za grzechy zrobić np 3 tygodnie temu?
          • wanda43 Re: Wanda 43 starzejesz się i robisz się sentymen 31.10.07, 18:19
            stara dupa, to ja jestem od dawna i nie musisz mi tego wytykac. Wiele przezylam
            i wiele wiem. Jakos wersja Boniego zyciorysu bardziej do mnie przemawia, niz
            wersja zyciorysu Jaroslawa K.
        • 1normalnyczlowiek wando43!Nie lej wody.wody.Dobrze? 31.10.07, 18:24
          wanda43 napisała: dziecko drogie, a co ty wiesz o tamtych czasach? Tyle,co ci
          rodzice, czy dziadkowie powiedzieli.
      • niezapowiedziany lista Macierewicza mieszala nazwiska 31.10.07, 14:56
        i dlatego nie byla prawda. Czesc byla prawdziwa,a czesc nie.
        Najglosniejszym byl chyba przyklad Chrzanowskiego.
        Po drugie, wyobrazmy sobie, ze ujawniono wtedy wszystko - i ciemniejsze strony (albo po prostu takie nieprzyjemne fakty) wielu ludzi opozycji, twarzy tej opozycji. Czy odnowiona PZPR pod postacia SdRP nie zdobylaby wtedy zdecydowanej przewagi w wyniku pokazania ludziom, ze "opozycja to byly marionetki SB"... TO TRZEBA BRAC POD UWAGE. I szczerze mowiac patrzac na wynik wyborow Kwasniewski-Walesa czy nawet Walesa-Tyminski (czlowiek znikad), dochodze do wniosku, ze to rozwaliloby zmiane ustroju w Polsce. Ludzie zaglosowaliby na odmieniona PZPR albo jakichs Tyminskich. Byloby lepiej?
    • prawie_magister Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:39
      Ano to z tego, że przez 22 lata ukrywał ten fakt. Mógł wcześniej sie przyznać i
      nikt by go nie powiesił. A teraz z tchórzostwa prze d wyciągnięciem tego faktu
      na światło dzienne przyznaje się?
      A kto zagwarantuje że będąc ministrem z tchórzostwa nie podpisze znów czegoś?
      Znów za 20 lat bedzie przepraszał?
      • wanda43 Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 14:57
        a tobie bohaterze serce by nie drgnelo,gdyby ci dziecko chcieli umiescic w
        przytulku? Ty bohaterze nie zsikal bys sie w gacie,gdyby postawili cie pod
        scianą i kazali zegnac sie z zyciem?
        Ty twardziel jestes, szczegolnie w pysku i w necie.
        Niewielu wowczas bylo tak twardych, jak Kuron. Ale i tak na niego plujecie.
        • ehehehe [...] 31.10.07, 15:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 1europejczyk Bo pewnie w Twoim wieku nie masz w swoim otoczeniu 31.10.07, 14:55
      bylych tajnych wspolpracownikow SB. Jest to po prostu nie Twoja sprawa co
      zreszta sam w przyplywie pretensjonalnej potrzeby podzielenia sie tym z innymi
      stwierdzasz.
      Ciekawe jakbys sie czul gdybys na kazdego swojego starego znajomego patrzyl
      pytajac siebie: donosil nie donosil , nie mowiac juz o ksiedzach chodzacych po
      koledzie, czy w konfesjonale.

      Zaufanie do otoczenia, nawet dla Pacewicza z GW, jest wazne.

      Boni mial chociaz na tyle odwagi by sie samemu przyznac: zawsze lepiej pozno niz
      wcale. Brawa bic nie bede chociaz jest jednym z nielicznych, ktorzy ujawnili sie
      sami z siebie, nawet jesli jest to nieomal po dwudziestu latach.
      Re: Boni współpracował z SB... I co z tego?
      • oszolom.pl W moim wieku jest całkiem możliwe, że mam w 31.10.07, 15:02
        otoczeniu byłych TW. Tylko że mnie to w OGÓLE nie obchodzi.
        • wanda43 Re: W moim wieku jest całkiem możliwe, że mam w 31.10.07, 15:04
          Mnie tez. Bylo, przeszlo, minelo. Teraz tez od kapusiow az sie roi.
        • 1europejczyk Nie obchodzi Cie komu podajesz reke ? z kim 31.10.07, 15:07
          jesz obiad w poludnie, z kim wymieniasz zyczenia Noworoczne, na swieta Bozego
          Narodzenia, Wielkanocne? z kim zartujesz, z kim jestes na delegacji ? a moze
          rowniez nie obchodzi Cie z kim sie kochasz ?


          Re: W moim wieku jest całkiem możliwe, że mam w
          • 1europejczyk PS. Musi, ze siebie samego nie szanujesz 31.10.07, 15:11
          • oszolom.pl Hola hola, kochanieńki. Nie obchodzi mnie, czy 31.10.07, 15:12
            wymienione przez Ciebie osoby podpisały wieki temu jakiś papierek. Rozumiemy już?
            • 1europejczyk Nikogo nie wymienialem. 31.10.07, 15:20
              I nie chodzi wcale o "wymienione osoby" tylko o te, ktore zyja wokol nas i ktore
              w przeciwienstwie do Boni przez i jeszcze paru bardzo nielicznych nie mialy
              przez 20 lat odwagi przyznac sie ze jesli juz nie donosily to zgodzily sie na
              tajne donosicielstwo podpisujac papiery w agenturze radzieckiego namiestnictwa w
              Polsce.
              Re: Hola hola, kochanieńki. Nie obchodzi mnie, cz
              • oszolom.pl I niczyje (nie)donoszenie mnie teraz, po ćwierć 31.10.07, 15:27
                wieku, nie obchodzi. Mam ważniejsze, WSPÓŁCZESNE sprawy na głowie.
                • 1europejczyk To nie jest obecnie nawet kwestia donoszenia 31.10.07, 15:37
                  tylko ludzkich normalnych mozliwosci oceniania i dobierania sobie otoczenia, z
                  tym najblizszym wlacznie, bez pozostajacych ciagle zawieszonych w prozni
                  watpliwosci.
                  I zadna ucieczka w przyszlosc sluzaca umniejszaniu znaczenia tajnego
                  donosicielstwa nic tu nie zmieni. Potepienie obecnie tajnego donosicielstwa z
                  przeszlosci jest rowniez bardzo wazne dla naszej nieznanej przyszlosci w ktorej
                  zostawione bezkarnie samemu sobie moze "odzyc" ze zdwojona sila.
                  Re: I niczyje (nie)donoszenie mnie teraz, po ćwie
                  • sierzant_nowak a nie widzisz tego, ze gdyby wszyscy olali to 31.10.07, 15:44
                    czy ktos podpisal kiedys jakis papier czy nie (nie mowie o ewidentym zaszkodzeniu komus) - to czy szansa szantazu tym samym tez by zniknela? Bo jak szantazowac kogos wyjawieniem czegos, co i tak nikogo nie interesuje?
                    • 1europejczyk Olali co ? Komu podajemy reke ? Komu skladamy 31.10.07, 16:16
                      najlepsze zyczenia na swieta Bozego Narodzenia ? Z kim jedziemy na wakacje?
                      A moze olali sam fakt zgody bylych donosicieli na sprzedajne potajemne donoszenia ?
                      W jakim celu ? Zeby w nieznanej przyszlosci, o ktora sie tak wszyscy bali za
                      sprawa demokratycznych rzadow PiS-u, a o ktorej w ogole nie mysla w odniesieniu
                      do bylych tajnych donosiocieli bylo ich trzy razy wiecej ?
                      Jednym slowem robmy co chcemy byleby nikt o tym sie nie dowiedzial!
                      No to wiadomo juz skad wzielo sie szabrownictwo postkomunistycznego szamba. W
                      sumie najgorsze w tym wszystkim nie szabrownictwo, tylko to ze wyszlo na jaw.
                      Skad my to znamy ?
                      Wypisz wymaluj "strategia" Prymasa Glempa i Episkopatu Polski w odniesieniu do
                      tajnych donosicieli w sutannach.
                      W samym podpisie bylo przyjecie na siebie odpowiedzialnosci i ryzyka
                      zaszkodzenia komus ?
                      Chce (i nie ja jeden ale wiekszosc Polakow bo PO rowniez glosowalo za lustracja)
                      zeby osoby te byly powszechnie znane. Potencjalne ofiary same beda umialy ocenic
                      szkody jakie zostaly im wyrzadzone przez tajnych donosicieli i zdecydowac sie na
                      podjecie krokow sadowych wobec nich albo nie.
                      Re: a nie widzisz tego, ze gdyby wszyscy olali to
                      • sierzant_nowak to jest kwestia etyki, moralnosci... 31.10.07, 17:19
                        czym sie rozni zostanie przymuszonym szantazem do podpisania zobowiazania do wspolpracy i dostarczenia paru raportow nie zawierajacych nic konkretnego od np. regularnego prania zony? Albo molestowania maloletniej corki?

                        Dlaczego w pierwszej kwestii chcesz zaprzac aparat panstwa do wymuszenia publicznej ekspiacji, natomiast nie chcesz (bo sie nie da) w innych sprawach? Ludzie rozne swinstwa sobie robili - dlaczego chcesz w tej konkretnej sprawie dzialac inaczej?

                        Dlaczego nie zadasz wywieszenia listy skazanych za wszystkie przestepstwa z imieniem, nazwiskiem i opisem przestepstwa? Moze skladasz zyczenia komus, kto 20 lat temu cos ukradl? Albo kto 30 lat temu kogos pobil?

                        Nie mozesz nawet wziac czyjegos zaswiadczenia o niekaralnosci przeciez - mozesz tylko poprosic (np. bedac pracodawca) o dostarczenie jego.
            • 440417mz Re: Hola hola, kochanieńki. Nie obchodzi mnie, cz 31.10.07, 16:24
              oszolom.pl napisał:

              > wymienione przez Ciebie osoby podpisały wieki temu jakiś papierek. Rozumiemy ju
              > ż?
              >
              I przez ćwierć wieku udawał skrywał ten papierek przed sobą i innymi,zgrywając
              jednocześnie bohatera.Komfort szui!?
    • wariant_b Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 15:14
      Ale news z "listy Macierewicza". Porażający.
      • oszolom.pl Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 15:15
        Też prawda. Kotlet po macierewsku odgrzewany już pięćsetny raz.
      • 440417mz Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 15:48
        Oczywiście że porażający!!Dla tzw autorytetów(z towarzystwa wzajemnej adoracji i
        asekuracji)którzy bronili Boniego jak niepodległości.Ale Boniemu się teraz
        wzięło na szczerość,szkoda tylko że tak póżno-po 22 latach i w obawie że gdyby
        ta sprawa wyszła na jaw za jego ministrowania u Donka,musiał by wypad zrobić.Na
        trawkę.Bo ustawa lustracyjna jeszcze obowiązuje.
        • wariant_b Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 16:05
          No to poszukajmy coś o Bonim:

          "W latach 1997–2001 był szefem gabinetu politycznego ministra pracy
          i polityki socjalnej Longina Komołowskiego w rządzie Jerzego Buzka."

          A kto to ten Longin Komołowski?

          "W wyborach parlamentarnych, które odbyły się 21 października 2007 Longin
          Komołowski został wybrany posłem VI kadencji z listy Prawa
          i Sprawiedliwości w Szczecinie."

          I świat robi się taki mały.
          • 440417mz Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 16:17
            A poszukałeś i znalazłeś to że ten szef Solidarności Regionu Mazowsze był
            pomysłodawcą tzw zwolnień grupowych?Solidaruch-liberał-minister pracy i polityki
            społecznej(?!) w rządzie liberała Bieleckiego z KLD Tuska.;Solidarny;związkowiec
            ortodoksyjnym liberałem.Kiedy on był,jest prawdziwy?
    • ostry_01 Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 15:14
      > Boni współpracował z SB... I co z tego?

      No właśnie, inaczej trzeba by było zdelegalizować PO....
    • sierzant_nowak A jakiż to on miał obowiązek się przyznawać 31.10.07, 15:42
      publicznie do podpisania i zdrady żony? jego sprawa, g... mnie to teraz obchodzi. Jak wiekszosc tych, co spuscila wam wpier... w ostatnich wyborach i dorżnie w nastepnych :]
    • koperczak5 Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 16:35
      Przypomina mi to tłumek na rynku, otaczający stos, na którym płonie
      skazaniec. Cóż za radosne widowisko!
      Cóż za radość, gdy uda się nam kogoś opluś, sponiewierać!
      • 1europejczyk Nikt tu nikogo nie opluwa: w tym "tlumku" 31.10.07, 17:10
        sa osoby, ktorych zyciowe losy ulozyly sie tak (raczej gorzej niz lepiej) a nie
        inaczej tylko dlatego, ze znalzly sie w otoczeniu tajnych sprzedajnych
        donosicieli, ktorzy obecnie nie sa wcale na zadnym "stosie", a wrecz przeciwnie
        duza ich czesc znajduje sie wsrod wyroznianych (z abp Wielgusem Wlacznie).
        To tajni sprzedajni donosiciele, jesli juz nie poniewierali losami tych na
        ktorych nie donosili, to w kazdym razie wykazywali do tego, nie bezinteresownie,
        gotowosc.
        Propagandowy sarkazm niczego nie zmieni ani w faktach ani w ocenach tych faktow.
        Re: Boni współpracował z SB... I co z tego?
      • 440417mz Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 17:18
        koperczak5 napisał:

        > Przypomina mi to tłumek na rynku, otaczający stos, na którym płonie
        > skazaniec. Cóż za radosne widowisko!
        > Cóż za radość, gdy uda się nam kogoś opluś, sponiewierać!
        Tylko że ten ;tłumek;klaska i wynosi do władzy np Boniego.Oszukany!
    • cyklista Zupełnie współczesnie świnia i kapuś to Maciora i 31.10.07, 16:52
      i Zero. To czemu wszyscy się podniecają historiami z przed 20 lat, jakiś onanizm
      historyczny czy jak?
      • 0skar Re: Zupełnie współczesnie świnia i kapuś to Macio 31.10.07, 17:22
        Nie obchodzi cię to by przyszłość tego kraju budowali ludzie
        niezamieszani we współpracę z tajnymi służbami totalitarnego państwa?
    • szczepeck Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 17:28
      Nie potępiam Pana Boni, za to że sie złamał. Nie każdy był
      bohaterem. Nikt kto nie znalazł się w podobnej sytuacji nie może
      powiedzieć z pełną odpowiedzialnością jak by się zachował, nie może
      potępiać. Natomiast milczenie w wolnej Polsce to już zupełnie inna
      sprawa. Naganna i godna potępienia. Czy taka ocena sytuacji wymaga
      tłumaczenia? Powtórzę jeszcze raz: elementarna przyzwoitość nakazuje
      wycofać się z polityki. I pamiętajmy jeszcze o jednej rzeczy: Pan
      Boni nie przyznał się do współpracy 15 lat temu gdy obejmował
      ministerialne stanowisko w rządzie Bieleckiego. Zrobił karierę,
      której nie dano było zrobić tym, którzy się nie złamali, w
      katowniach SB stracili zdrowie i wegetują teraz za 600pln.
    • irma223 Re: Boni współpracował z SB... I co z tego? 31.10.07, 18:07
      Dla mnie nic. Ale go zjedzą. Marne istotki mają radochę.
    • wolnailiberalna Jareczek tez ma lojalke. To honor w PiSie! 31.10.07, 18:21

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka