Dodaj do ulubionych

PRĘŻENIE FIRAN I SERWET

IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 11:53
--------------------------------------------------------------------------------
Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.


NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!

Ale na litość tylko w tym wątku smile
---------------------------------------------------------------------
Witam Serdecznie.
W związku z licznymi prośbami, petycjami, grożbami i wnioskami - Jest
Inwokacja ta sama , bo i konwencja ta sama.
WHISKEY BAR też oczywiście przejąłem z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Wszystkie ruchomości i nieruchomości zinwentaryzowałem , nic nikomu
nie zginie, piano, szafa , lustra itp.
Zapraszam serdecznie wszystkich Bywalców Whiskey Baru.
Obowiązują te same zasady. Zadnych kłótni, polityki, i wywlekania kim była
lub jest mamusia rozmówcy. Obowiązuje Paragraf 22 , czyli ja wiem co wolno.
A jak sie komuś nie podoba.... cuż .
Przestępstwa karał będę poprzez rzut pustą flaszką w łeb z pięterka.
jerry


Obserwuj wątek
    • Gość: Tetatet Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 12:38
      ... a czy również : nizanie żaluzji oraz przekładanie klepek - bo nie wiem czy
      dobrze trafiłam ? Jeśli nie - wycofam się natychmiast!

      Pozdrawiam smile)
      • Gość: jerry Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 12:55
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > ... a czy również : nizanie żaluzji oraz przekładanie klepek - bo nie wiem czy
        >
        > dobrze trafiłam ? Jeśli nie - wycofam się natychmiast!
        >
        > Pozdrawiam smile)

        Pewnie, a także kapciarstwo i trepiarstwo a także tokarstwo w drewnie.
        Witaj Tetesmile . Internet mi nie chodzi jak powinien.Od wczoraj nie mogę
        się porządnie zalogować . Nic nie moge przeczytać.
        Ide do magla .Zobaczę co tam napisano smile

        jerry
        • Gość: Tetatet Re: Prężmy a przekładajmy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:06
          w oczekiwaniu na innych miłych klientów (gości ?) ...

          smile) Czy muzyka jakaś i napoje - są w tym warsztacie ?
          • Gość: Abe Re: Do Tetatet Złotoustej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:17

            Powitanie zostawiłam w Maglu. Przeczytaj proszę, bo tam (bodajże pod Re. do
            Hiacynta) peany czołobitne na cześć Twoją wznoszę.



            Najserdeczniejsze smile)
            • Gość: Tetatet Re: Abe !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:43
              Zaraz się zatnę, nieśmiałość wespół z ambicją gardło mi ścisną !!!

              Pozdrawiam - i nie rób sobie ze mnie chichotów ;
              niech Cię niosą skowronki Ab(-e)yś nie musiała nierówności ziemskich pokonywać
              !!!
              smile)
        • Gość: Abe Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:14
          Witaj Jerry. To wielka radość widzieć jak ktoś się tak szybko dorabia.
          Pohamuję zalewającą mi oczy zawiść pod warunkiem, że (podczas naprężania
          oczywiście) będę tu mogła czsem się odprężyć.


          Z wielką słodyczą pozdrawiam wink)
          • Gość: Carmina Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 13:44
            I ja pozdrawiam. Widzę, że faktycznie dbacie o szczegóły, wszystko na swoim
            miejscu, ( Jerry, ty tak sam ...ten klawikord, i garderobę...:0 ).
            Hej Abe, DHL już uruchomiony, sprawdź. I nie stój na tej jesieni na zewnątrz
            bez sweterka, chodź na kafcię.
            Tetet, hej!
            • Gość: jerry Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 13:50
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > I ja pozdrawiam. Widzę, że faktycznie dbacie o szczegóły, wszystko na swoim
              > miejscu, ( Jerry, ty tak sam ...ten klawikord, i garderobę...:0 ).
              > Hej Abe, DHL już uruchomiony, sprawdź. I nie stój na tej jesieni na zewnątrz
              > bez sweterka, chodź na kafcię.
              > Tetet, hej!

              Sam , sam, wyrzuty na sumieniu miałem, że gości kupa a ja choć nie ze swojej
              winy - nieobecny.To i przetargałem nieszczęsny graty i alkohole .
              Ten cholerny klawikord - potrzebny - ale ciężki jak nieszczęście.
              jerry

    • Gość: Hiacynt _MAGIEL_500_NA_LICZNIKU_Hiacynt Niezłomny _to @ll_____________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:26
      Gość portalu: jerry napisał(a):

      > -------------------------------------------------------------------------------
      > -
      > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
      > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
      > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
      > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
      > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
      > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
      > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
      > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
      > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
      >
      >
      > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
      >
      > Ale na litość tylko w tym wątku smile
      > ---------------------------------------------------------------------
      > Witam Serdecznie.
      > W związku z licznymi prośbami, petycjami, grożbami i wnioskami - Jest
      > Inwokacja ta sama , bo i konwencja ta sama.
      > WHISKEY BAR też oczywiście przejąłem z całym dobrodziejstwem inwentarza.
      > Wszystkie ruchomości i nieruchomości zinwentaryzowałem , nic nikomu
      > nie zginie, piano, szafa , lustra itp.
      > Zapraszam serdecznie wszystkich Bywalców Whiskey Baru.
      > Obowiązują te same zasady. Zadnych kłótni, polityki, i wywlekania kim była
      > lub jest mamusia rozmówcy. Obowiązuje Paragraf 22 , czyli ja wiem co wolno.
      > A jak sie komuś nie podoba.... cuż .
      > Przestępstwa karał będę poprzez rzut pustą flaszką w łeb z pięterka.
      > jerry


      Mam nadzieję, że będą równiejsi smile
      Jak jakieś niewiasty zbyt mnie oblegną,
      to będę się serwował ucieczką właśnie w politykę.
      Tak mam nakazane.

      Właśnie miałem Jerry napisać 500 na liczniku,
      ale nie mogłem do magla się dopchać.
      Całe życie me myśli chadzają własnymi ścieżkami,
      po prostu przyszło mi żyć w ciekawych czasach.
      Gdybyśmy nie łamali regulaminów -
      wiecie w jakiej epoce byśmy jeszcze tkwili

      Hiacynt Niezłomny
      • Gość: Tetatet Re: do Niezłomnego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:34
        Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
        niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
        Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?

        Pozdrawiam smile)
        • Gość: jerry Re: do Niezłomnego i Ich Troje :) IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 13:44
          Gość portalu: Tetatet napisał(a):

          > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
          > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
          > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
          >
          > Pozdrawiam smile)

          Kochani co wy z tym prężeniem ??? Toć to przykrywka .Skarbówki mi tylko potrzeba.
          Interes kwitnie dzięki Wam. Whisky Bar jak był tak jest i już.
          Walcz Hiacyncie, a w przerwach zaglądaj .
          Piękne Panie natomiast atmosferę z Magla przenieście , żeby przepięknie było.
          jerry





          • Gość: Hiacynt Re: do Niezłomnego i Ich Troje :) do Jerry"ego i Witka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:57
            Gość portalu: jerry napisał(a):

            > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
            >
            > > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
            >
            > > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
            > > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
            > >
            > > Pozdrawiam smile)
            >
            > Kochani co wy z tym prężeniem ??? Toć to przykrywka .Skarbówki mi tylko potrzeb
            > a.
            > Interes kwitnie dzięki Wam. Whisky Bar jak był tak jest i już.
            > Walcz Hiacyncie, a w przerwach zaglądaj .
            > Piękne Panie natomiast atmosferę z Magla przenieście , żeby przepięknie było.
            > jerry
            >
            >
            Jerry, niebezpieczeństwo wyczuwam,
            one znowuż swoje - im tylko skowronki w głowie
            Witku gdzie jesteś
          • Gość: Tetatet Re: Proszę bez wyrazów !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:12
            Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
            twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.

            Pozdrawiam
            • Gość: jerry Re: Proszę bez wyrazów !!! IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 14:32
              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

              > Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
              > twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.
              >
              > Pozdrawiam

              Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
              Zmartwiony jerry
              • Gość: Tetatet Re: do jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:17
                Gość portalu: jerry napisał(a):

                > Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
                > Zmartwiony jerry

                Tyś! Ich Troje.Nie znoszę !!! Ścieżka muzyczna kampanii SLD. Ciągnąca się gumowa
                romantika. Koniecznie zmień muzykę bo mi serweta spadła z ramy.
                Ale uśmiecham się oczywiście smile) i pozdrawiam

                • Gość: jerry Re: do jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:31
                  Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                  > Gość portalu: jerry napisał(a):
                  >
                  > > Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
                  > > Zmartwiony jerry
                  >
                  > Tyś! Ich Troje.Nie znoszę !!! Ścieżka muzyczna kampanii SLD. Ciągnąca się gumow
                  > a
                  > romantika. Koniecznie zmień muzykę bo mi serweta spadła z ramy.
                  > Ale uśmiecham się oczywiście smile) i pozdrawiam

                  Oj tak mi się napisało .To wyłacznie liczebnik. A Ty zaraz gromy na biednego
                  jerry''ego. Przecież tu żadne troje tylko JJ, JM ,zdarte płyty i stare niebieskie
                  prochowce.
                  jerry
                  • Gość: Tetatet Re: do jerry''''''''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:47
                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                    >
                    > Oj tak mi się napisało .To wyłacznie liczebnik. A Ty zaraz gromy na biednego
                    > jerry''''ego. Przecież tu żadne troje tylko JJ, JM ,zdarte płyty i stare niebiesk
                    > ie
                    > prochowce.
                    >
                    Jeśli prochowce - to wyłącznie niebieskie ! Pozdrawiam smile)
            • Gość: Hiacynt Re: Proszę bez wyrazów !!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:54
              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

              > Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
              > twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.
              i te tony żelastwa zbędnego smile
        • Gość: Hiacynt do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:54
          Gość portalu: Tetatet napisał(a):

          > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
          > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
          > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
          >
          > Pozdrawiam smile)

          Droga Tetatet!

          Z sukienką moją rzadko bedę się rozstawał smile
          i to tylko za granicę się udając,
          gdy zajdzie konieczność i obowiązek wezwie.
          Skleroza mnie męczy, czasami w upojeniu wszelkiego rodzaju
          może mi się zdarzy zapomnieć o mym przodzieniu

          Tetatet - przywołasz mnie do porządku - prawda
          ale zbytnio z Jerry''m sie nie oddalajcie,
          czuwajcie nade mną - istotą dosyć słabą
          może byśmy soplicy się napili

          Pozdrawiam skromnie wszystkich
          • Gość: Tetatet Re: do Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:08
            O przekoro męska !!!
            Brylował, uwodził, małmazją słów poił a teraz z krzyżem i różańcem !

            Trudno. Na której to stronie brewiarza jesteś ?

            Pozdrawiam
            • Gość: Hiacynt Re: do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:53
              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

              > O przekoro męska !!!
              > Brylował, uwodził, małmazją słów poił a teraz z krzyżem i różańcem !
              >
              > Trudno. Na której to stronie brewiarza jesteś ?
              >
              > Pozdrawiam
              Tetatet Kusząca,
              czyż pragniesz by mnie do stolicy odwołano,
              jeszcze tamta kara świeżą jest,
              słabym Ci ja jest.

              Hiacynt Słaby
              • Gość: Tetatet Re: Hiacyncie ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:25
                Przez wrodzoną skromność nie przypomnę szczegółów Twoich odwiedzin w licznych
                alkowach i buduarach (i tak wszyscy wiedzą bo jak na Ciemnogrodzianina dość
                bezwstydny jesteś i publicznie to czynisz !). Do oburzenia i tonów wysokich sam
                mnie przywodzisz tępiąc moje grzeszki (jakże maleńkie wobec Twoich !).
                Niewygodnie mi w tym kasztelańskim gorseciku. Proponuję - złagodnij nieco a ja
                przestanę wypominać, żeś łowca podwiązek i to przebrany w habit dla niepoznaki !

                pozdrawiam i z gorsetu zwiewam
                • Gość: Hiacynt Re: Teatet ... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:35
                  Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                  > Przez wrodzoną skromność nie przypomnę szczegółów Twoich odwiedzin w licznych
                  > alkowach i buduarach (i tak wszyscy wiedzą bo jak na Ciemnogrodzianina dość
                  > bezwstydny jesteś i publicznie to czynisz !). Do oburzenia i tonów wysokich sam
                  >
                  > mnie przywodzisz tępiąc moje grzeszki (jakże maleńkie wobec Twoich !).
                  > Niewygodnie mi w tym kasztelańskim gorseciku. Proponuję - złagodnij nieco a ja
                  > przestanę wypominać, żeś łowca podwiązek i to przebrany w habit dla niepoznaki
                  > !
                  >
                  > pozdrawiam i z gorsetu zwiewam

                  Skończyłaś wieloznacznie .... oczy spuściłem, i coś mruczę do siebie...
                  • Gość: Tetatet Re: Hiacyncie ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:42
                    Gorset był SYMBOLICZNY ... Po reakcji Twojej stwierdzam, że ciemnogrodzkim
                    mnichom to już chyba do Markiza de Sade bliżej niż do brewiarza - auu ! znowu
                    ten gorset!
                    Błagam. Już dosyć.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie ! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:54
                      Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                      > Gorset był SYMBOLICZNY ... Po reakcji Twojej stwierdzam, że ciemnogrodzkim
                      > mnichom to już chyba do Markiza de Sade bliżej niż do brewiarza - auu ! znowu
                      > ten gorset!
                      > Błagam. Już dosyć.
                      > Pozdrawiam

                      Przecież jestem Czarnym Reakcjonistą, a Ty o mojej reakcji - toż to ma
                      specjalność ciemnogrodzka - chcesz mnie jej pozbawić??
                      markizy u nas nie występują - tylko szlachta
                      pozdrawiam reakcyjnie

                      • Gość: Tetatet Re: Reakcyjnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:56
                        Szlachta kontuszowa czy harcapowo-żabotowa ?

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Hiacynt Re: Reakcyjnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 16:09
                          Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                          > Szlachta kontuszowa czy harcapowo-żabotowa ?
                          >
                          jak najdalej od markizów, baronów, i hrabiów
                          szlachta na zagrodzie ...
                          równość , dlatego tolerancji importować nie musimy
                          nie wiem, ale mi się wszystko z jednym kojarzy ..z polityką
                          czy to jest zdrowe???
                          Tetatet urozmaic swoje pozdrowienia ... jakieś buziaki czy cóś

                          muszę zniknąć do wieczora pa
                          Hiacynt Znikający

    • Gość: Tetatet Re: do Jerry''ego - hodowla klimatów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:17
      Jak Ty to robisz ??? Dlaczego ja tu chcę być ??? To bardzo dziwne.

      Czy masz instrukcję obsługi klawikordu ?

      Pozdrawiam
      • Gość: jerry Re: do Jerry''''ego - hodowla klimatów IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 14:38
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > Jak Ty to robisz ??? Dlaczego ja tu chcę być ??? To bardzo dziwne.
        >
        > Czy masz instrukcję obsługi klawikordu ?
        >
        > Pozdrawiam

        Wrodzony wdzięk i bezpretensjonalnośc smile
        A poważnie to odrobina ciepła i uśmiechu czyni cuda .
        Innych recept nie znam.
        Z tym klawikordem to dziwna sprawa. Wział się nie wiadomo skąd. Zaczarowany
        klawikord- ładnie. Instrukcji nie mam.Jak się pianista obudzi po nocnej zmianie
        może zagra coś klimatycznego
        jerry
        • Gość: Tetatet Re: do Jerry''''''''ego ...klimaty muzyczne IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:31
          Za jasno - ale już od wczoraj plącze mi się Księżyc nad Bilbao ... czy oprócz
          mnie ktoś to jeszcze pamięta ? to się nazywało beguine ? nawet nie wiem. Ależ
          miała talent spółka Weil z Brechtem. Z goryczką i słodyczą dekadencji.

          Pozdrawiam
      • Gość: Abe Re: do obecnych IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:45
        Znów muszę do Wszystkich i bez cytatów, bo nie dam rady - tyle tu wątków
        przecudnej urody.
        Więc w telegraficznym skrócie:
        1. znów jestem
        2. zakładali mi drugi telefon, więc byłam kompletnie odcięta do świata
        3. serwer zwariował
        4. jeśli znów zwariuje wiedzcie, że gryząc sufit jestem wszakże myślami z Wami
        5. póki co patrz pkt.1


        Tetatet kochana - żadnych chichotów sobie z Ciebie nie robię PRZENIGDY!
        Jak by mię wrodzony takt i prawdziwe oddanie Tobie nie wstrzymały, to Hiacynt
        bicz pokutny strzaska na mym grzbiecie.
        • Gość: Tetatet Re: do Abe IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:53
          Sufit niestrawny jest
          • Gość: jerry Re: do Abe IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:58
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Sufit niestrawny jest
        • Gość: jerry Re: do obecnych IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:56
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Znów muszę do Wszystkich i bez cytatów, bo nie dam rady - tyle tu wątków
          > przecudnej urody.
          > Więc w telegraficznym skrócie:
          > 1. znów jestem
          > 2. zakładali mi drugi telefon, więc byłam kompletnie odcięta do świata
          > 3. serwer zwariował
          > 4. jeśli znów zwariuje wiedzcie, że gryząc sufit jestem wszakże myślami z Wami
          > 5. póki co patrz pkt.1
          >
          >
          > Tetatet kochana - żadnych chichotów sobie z Ciebie nie robię PRZENIGDY!
          > Jak by mię wrodzony takt i prawdziwe oddanie Tobie nie wstrzymały, to Hiacynt
          > bicz pokutny strzaska na mym grzbiecie.

          Witaj zatem smile
          Jeszcze nie podziękowałem za słodycze - dziękuję.
          Co do tzw. kasy czyli szmalu to spokojnie. Co zarobimy to przeputamy.
          Kolejka dla wszystkich smile
          jerry

          • Gość: Tetatet Re: do obecnych IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:58
            Wprawdzie wychodzę ale nie odmówię małej szklaneczki na pożegnanie

            Pozdrawiam
            • Gość: jerry Re: do obecnych IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 16:03
              Gość portalu: Tetatet napisał(a):

              > Wprawdzie wychodzę ale nie odmówię małej szklaneczki na pożegnanie
              >
              > Pozdrawiam

              Cuż podać ?
              Lekkie wino, koktail wymyślny czy może koniaczek popołudniowy ?
              jerry

            • Gość: Carmina Tetet IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 22:53
              Dzięki za miłe słowa w maglu, ale nim ja się tego doczytałam w nawale waszych
              rozmów!... Minęłysmy się chyba, nie mogę niestety czekać. Zostawiam nuty dla
              pianisty, w barze. Różne, wybierz sama. pozdrawiam.
          • Gość: Carmina Re: Abe, jerry, Tetet IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 17:15
            Gość portalu: jerry napisał(a):

            > Jeszcze nie podziękowałem za słodycze - dziękuję.
            > Co do tzw. kasy czyli szmalu to spokojnie. Co zarobimy to przeputamy.
            > Kolejka dla wszystkich smile
            > jerry


            Ssssłodycze? Prosze, nie mów tak głośno.

            Abe, coś tam piska w kąciku, oczka jak paciorki. Nie masz jakichś okruszków?
            Wiesz, przecież, ze to skuteczna ochrona przed nadmiarem słodyczy? ( chyba
            dostałas DHL 2?)
            Tetet, może brudzia? Jako starsza proponuję. Gorset dopnij i już.


    • Gość: Balzer Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 17:20
      Widze ze MAGIEL umarl. No coz, dobrze ze powstalo nowe miejsce w ktorym
      mozemy prac swoje brudy.
      • Gość: Carmina Re: Balzerek? I @ll. Witek? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:35
        No coś ty, tu się nie pierze. Tu się ma-glu-je. Wszystko. A stary magiel wciąż
        ma amatorów. Selekcja następuje automatycznie. Jak ktos nie maturbodoładowania,
        to w samej windzie może w maglu spedzić miesiąc. Ja mimo wielu wysiłków juz tam
        wchodzę rzadko, bo jeżdże taką bardzo prymitywną windą: lina przerzucona przez
        kołowrotek na szczycie magla, z jednej strony wisi platforma na której stoję,
        drugi koniec liny trzymam kurczowo i staram się wolniutko zjeżdzać. To trwa dwa
        miesiące. Właśnie chyba platforma ( nomen jakiś czy co?) dotarła, ide się
        ostatecznie odmeldować.
        Vit? Doktor Vit? Je vous remercie beaucoup et renouvelle mes meilleurs
        sentiments. Ou est tu?
        • Gość: Balzer Re: Balzerek? I @ll. Witek? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:45
          Wlasciwie to tu sie nie pierze, magluje, tylko prezy, jak to autor w tytule zaznaczyl.
          Magiel faktycznie jeszcze zyje, ale dycha ledwo z racji natloku klientow
          (po 500 postach padnie).
          Coz, bedziem maglowac tutaj, a jest duuuzo do maglowania.
          Pozdrawiam.
        • Gość: witek Re: Balzerek? I @ll. Witek?>>>>>CARMINA___________i_____WSZYSCY_______ IP: *.chello.pl 04.09.01, 19:52
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > No coś ty, tu się nie pierze. Tu się ma-glu-je. Wszystko. A stary magiel wciąż
          > ma amatorów. Selekcja następuje automatycznie. Jak ktos nie maturbodoładowania,
          >
          > to w samej windzie może w maglu spedzić miesiąc. Ja mimo wielu wysiłków juz tam
          >
          > wchodzę rzadko, bo jeżdże taką bardzo prymitywną windą: lina przerzucona przez
          > kołowrotek na szczycie magla, z jednej strony wisi platforma na której stoję,
          > drugi koniec liny trzymam kurczowo i staram się wolniutko zjeżdzać. To trwa dwa
          >
          > miesiące. Właśnie chyba platforma ( nomen jakiś czy co?) dotarła, ide się
          > ostatecznie odmeldować.
          > Vit? Doktor Vit? Je vous remercie beaucoup et renouvelle mes meilleurs
          > sentiments. Ou est tu?
          ________________________________________-
          Dziękuję również.Przetłumaczyłem z pomocą sąsiadki romanistki/"nie da ci ojciec..
          itd./Mój francuski ogranicza się do kilkunastu zwrotów.Mama była też romanistką.
          Cieszę się, że powstało nowe miejsce o innej nazwie, bo już słyszałem o poziomie
          magla w poważnych sprawach...smutne.
          Pozdrawiam Was wszystkich. Witek

          • Gość: witek Re: Balzerek? I @ll. Witek?>>>>>CARMINA___________i_____WSZYSCY_______ IP: *.chello.pl 04.09.01, 19:57
            Hej! Jak Wyście To zrobili ???!!!
            Witek
            • Gość: witek Re: Balzerek? I @ll. Witek?>>>>>CARMINA___________i_____WSZYSCY_______ IP: *.chello.pl 04.09.01, 21:22
              Teraz Was poczytałem i dotarło do mnie, gdy Hiacynt pyta gdzie jestem, że Was
              przeoczyłem mimo, że gdzieś tam słyzałem tę nazwę.
              Trzeba będzie od nowa ją poznać. Wielu ludzi na początek, tak jak ja, nawet tu
              nie zajrzy.Nie szkodzi z czasem się rozsmakują w Waszym rejwachu/ i nie tylko/
              i zaczną przychodzić aby odetchnąć i podzielić się z Wami czymś miłym.
              Pozdrawiam. Witek
      • Gość: witek Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.chello.pl 04.09.01, 21:42
        Gość portalu: Balzer napisał(a):

        > Widze ze MAGIEL umarl. No coz, dobrze ze powstalo nowe miejsce w ktorym
        > mozemy prac swoje brudy.
        _______________________________________----
        To chyba jakaś pomyłka.Przecież to nie pralnia...
        Pozdrawiam. Witek

        • Gość: Balzer Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 21:55
          No faktycznie, tu sie prezy firany i serwety smile
          Pzdr.
          • Gość: Carmina Monsieur Vi - tek ( akcent na drugiej sylabie, no! ) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 22:49
            O rety, a ja jedynie chciałam dotrzymać ci kroku z tym francuskim. Ale na
            dłuższą metę wolę coś bez nosowego "r". wink Pozdrowienia, swojskie, w miłym
            języku ojczystych szelestów.
            • Gość: Carmina Gdzie oni są? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 23:29
              Północ niedługo, nie ma ciebie, ani ciebie...
              Lepiej już też zmykam. Kobranocka,...tzn chciałam oczywiście powiedzieć d o b r
              a nocka. Oczywiście.
        • Gość: Abe Do Jerrego z uprzejmą prośbą IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:16
          Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
          Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okropnie
          zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
          Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawienie
          dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.
          • Gość: Stoik Do Abe IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:22
            Abe, nie przejmuj się, z rozkoszą wypiję z Tobą drinka. Za W. czy za H.?
            • Gość: Abe Re: Do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:32
              Gość portalu: Stoik napisał(a):

              > Abe, nie przejmuj się, z rozkoszą wypiję z Tobą drinka. Za W. czy za H.?

              Witam z przyjemnością, wypiję też z przyjemnością, tym większą jeśli za krótkim H
              ukrywa się Hegezjasz. Jak ostatecznie rozstrzygnąłeś swoje rozdarcie między
              cyrenaikami a hedonistami?


              • Gość: Stoik Dla Abe zagadka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:43
                Chyba jednak cyrenaik. Za H. nie ukrywa się Hegezjasz. Powiem szczerze, nie
                wiem, kto to był Hegezjasz. Ale chętnie się dowiem.
                Co do W. i H. to zagadka dla Ciebie. Trzeba coś wybrać, coś co jest Ci droższe.
                Jeśli to ani W. ani H., to zagadka jest do kitu i ją wycofam.
                W trakcie popijania, jednak Stoik
                • Gość: Stoik Przepraszam za zagadkę IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:52
                  Zagadka do kitu, mój błąd. Gdybym miał jeszcze raz ryzykować, to może T.
                  Ale literkami się nie przejmuj. Czekam na tego Hegezjusza.
                  Już dopijam
                  • Gość: Abe Re: Przepraszam za zagadkę IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 02:06
                    Na zagadkę odpowiem zagadką, w której i H i W na przemian. Kto chce, niech
                    zgaduje:
                    Jakże mi cię przyrównać do tworu natury?
                    Czyliś jest raczej sokół, czy ptak złotopióry?
                    Srebrzysz może się deszczem, czy też mienisz tęczą?
                    Czyś nicią szczerozłotą, czy nitką pajęczą?

                    W razie czego zaświadczysz, że to nie ja pisałam.
                    • Gość: witek Re: Przepraszam za zagadkę______DO___ABE__I__STOIKA___________________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 07:36
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > Na zagadkę odpowiem zagadką, w której i H i W na przemian. Kto chce, niech
                      > zgaduje:
                      > Jakże mi cię przyrównać do tworu natury?
                      > Czyliś jest raczej sokół, czy ptak złotopióry?
                      > Srebrzysz może się deszczem, czy też mienisz tęczą?
                      > Czyś nicią szczerozłotą, czy nitką pajęczą?
                      >
                      > W razie czego zaświadczysz, że to nie ja pisałam.
                      __________________________________
                      Dzień dobry moi Drodzy.
                      Z ogromną przyjemnością czytałem Wasze przekomarzanki, a przy wierszu Abe śmiałem
                      się w głos.Dziękuję Wam bo dzięki temu śmiechem rozpocząłem dzień, który może być
                      dość ważny.
                      Najpierw zajrzałem do Magla, gdzie spodobało mi się poetyckie turbodoładowanie
                      Aby i dorzuciłem coś do nas wszystkich, dżygitów i ognistych Dam...
                      Pozdrawia Was serdecznie uśmiechnięty Witek.

                • Gość: Abe Re: Dla Abe zagadka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:56
                  Gość portalu: Stoik napisał(a):

                  > Chyba jednak cyrenaik. Za H. nie ukrywa się Hegezjasz. Powiem szczerze, nie
                  > wiem, kto to był Hegezjasz. Ale chętnie się dowiem.

                  >ja za to domyślam się, że po porannym wyprowadzeniu psa nie zajrzałeś już do
                  naszego wczorajszo-nocnego wątku. Hegezjasz to jeden ze "znańszych" cyrenaików.
                  Skąd wiem? Musisz tam jednak zajrzeć.
                  > Co do W. i H. to zagadka dla Ciebie. Trzeba coś wybrać, coś co jest Ci droższe.
                  >
                  > Jeśli to ani W. ani H., to zagadka jest do kitu i ją wycofam.

                  > Zagadka nadto przejrzysta. W zamian proponuję rzut monetą.

                  > W trakcie popijania, jednak Stoik

                  • Gość: Stoik Re: Dla Abe zagadka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 02:06
                    Hegezjasz rzeczywiście po powrocie ze spaceru się pojawił, ale już go nie
                    skojarzyłem z cyrenaikami. W dodatku moje encyklopedie milczą na temat tego
                    zacnego męża. Co do literek, to zabiłaś mi klina. Teraz ja nie wiem, co
                    wymyśliłaś. Ale potrafię również stworzyć jakąś sensowną zagadkę, czekam tylko
                    na nowy wątek absurdalny. Trochę na ten temat w wątku o feminizmie.
                    Strzemiennego!
                    • Gość: Abe Re: Do Stoika ... z nieuchronnym pożegnaniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 02:17
                      Do wątku (językowego) w feminiżmie mam jedną uwagę.
                      Szukamy nowych form, a niepotrzebnie walczymy ze starymi.
                      Stawiam pod rozwagę zapomnianą przez dziennikarzy formę "sędzia " i żeński
                      jej odpowiednik "sędzina".
                      Rozważania w tym miejscu zupełnie niestosowne, za co z góry przepraszam
                      postronnych obserwatorów.
                      Jest to jednzk najlepsze miejce, by pożegnać się czule, co niniejszym czynię
                      - sącząc ostatnią kropelkę.
                      Zgaduj - zgadulę zostawiam na świeższy umysł.
                      • Gość: Stoik I słusznie... IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 02:26
                        ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
                        Równie czule żegnam.
                        • Gość: Hiacynt _DZIEŃ____DOBRY____Hiacynt ____Niezaspokojony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 07:08
                          Gość portalu: Stoik napisał(a):

                          > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
                          > Równie czule żegnam.

                          Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem nikomu
                          nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
                          Hiacynt Niezaspokojony

                          • Gość: witek Re: _DZIEŃ____DOBRY____Hiacynt ____Niezaspokojony IP: *.chello.pl 05.09.01, 07:43
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                            >
                            > > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
                            > > Równie czule żegnam.
                            >
                            > Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem nikomu
                            > nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
                            > Hiacynt Niezaspokojony
                            ___________________________________________

                            Witam Niezaspokojonego 497-go.
                            Wczorajsza Wasza propozycja mediatora, bardzo mi w Waszym przypadku odpowiada.
                            Cieszę się, że tak dobrze nam się rozmawia, mimo taaaakich różnic.
                            Pozdrawiam Ciebie i Tyu jak się obudzi.
                            Witek

                            • Gość: jerry Re: _DZIEŃ____DOBRY____Hiacynt ____Niezaspokojony IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:00
                              Gość portalu: witek napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Stoik napisał(a):
                              > >
                              > > > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto
                              > wie.
                              > > > Równie czule żegnam.
                              > >
                              > > Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem ni
                              > komu
                              > > nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
                              > > Hiacynt Niezaspokojony
                              > ___________________________________________
                              >
                              > Witam Niezaspokojonego 497-go.
                              > Wczorajsza Wasza propozycja mediatora, bardzo mi w Waszym przypadku odpowiada.
                              > Cieszę się, że tak dobrze nam się rozmawia, mimo taaaakich różnic.
                              > Pozdrawiam Ciebie i Tyu jak się obudzi.
                              > Witek

                              Witajcie w środku nocy smile
                              Ostatnio wyłącznie o takiej dziwnej porze internet pozawla mi na wymianę
                              mysli. Jak jednak można cokolwiek wymieniać jak człowiek jeszcze spi?
                              Czyli na razie wyłącznie pozdrawiam.
                              jerry
          • Gość: jerry Re: Do Abe z uprzejmą propozycją IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 07:56
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
            > Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okropnie
            > zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
            > Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawienie
            > dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.

            Kto znowu zamknął bez pozwolenia ? Już ja się dowiem.Ma być otwarte 24/24.
            Podwójna szkocka smile Mniam. Będzie stała na stoliku z serwetką z Imieniem.
            Ja znowu się pokajać muszę. Z powodów technicznych w dzień jedynie bywam.
            Taki ze mnie gospodarz do d...
            I nie wystawaj na zimnie bo sie w końcu rozchorujesz.Drzwi proponuję siła
            z domieszka godności osobistej roz.. , otworzyć w razie czego.
            jerry


            • Gość: witek Re: Do Abe z uprzejmą propozycją________Do JERRY''EGO_________________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:02
              Gość portalu: jerry napisał(a):

              > Gość portalu: Abe napisał(a):
              >
              > > Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
              > > Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okrop
              > nie
              > > zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
              > > Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawie
              > nie
              > > dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.
              >
              > Kto znowu zamknął bez pozwolenia ? Już ja się dowiem.Ma być otwarte 24/24.
              > Podwójna szkocka smile Mniam. Będzie stała na stoliku z serwetką z Imieniem.
              > Ja znowu się pokajać muszę. Z powodów technicznych w dzień jedynie bywam.
              > Taki ze mnie gospodarz do d...
              > I nie wystawaj na zimnie bo sie w końcu rozchorujesz.Drzwi proponuję siła
              > z domieszka godności osobistej roz.. , otworzyć w razie czego.
              > jerry
              >
              >
              _______________________________________________
              Witej Gospodarzu. Cały jestem w nerwach kto zostanie MISTRZEM.
              Ostatnio takie emocje przeżywałem gdy fruwał Adam Małysz.
              Pozdrawiam ciepło Witek
              PS. Biegnę na stadion!
              • Gość: witek Re: DO JERRY''EGO_____________AVE MAESTRO___________________________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:13
                Gratuluję, nie dziwię Ci się, nie wypadało mi sugerować tego rzutu na taśmę ale
                cieszę się, że to właśnie Ty. Dzięki Tobie ta zabawa.
                Jeszcze raz pozdrawiam Abe, która i mnie włączyła do peletonu.
                Pozdrawiam Witek
                • Gość: Carmina na wszystko deszcz - @ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:44
                  Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
                  Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
                  malinami, dużo pracy dziś przede mną.
                  Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
                  straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
                  Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
                  podsumowanie.
                  • Gość: jerry Re: na wszystko deszcz - @ll IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:49
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
                    >
                    > Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
                    > malinami, dużo pracy dziś przede mną.
                    > Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
                    >
                    > straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
                    > Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
                    > podsumowanie.
                    Herbatka gotowa , zbieraj myśli parasol rzuć gdziekolwiek
                    jerry

                    • Gość: Carmina Taaaaa jezd, panie jerry! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:57
                      Lakoniczny, lecz ciepło. Caaaały tyyyy!
                  • Gość: Hiacynt HIACYNT do CARMINY o babskim wątku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:20
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
                    >
                    > Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
                    > malinami, dużo pracy dziś przede mną.
                    > Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
                    >
                    > straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
                    > Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
                    > podsumowanie.

                    Carmino!
                    Miałem nadzieję, że Twój wątek mnie wciągnie. Monika zniknęła, ale to była
                    teoretyczka - wiemy co się dzieje jak teorię się przekuwa w praktykę.
                    Pisałem do Ciebie w wątku babskim, ale właśnie serwer mi padł i nie wiem co
                    dotarło. Prośba do Ciebie- wsadź kij w mrowisko, przecież to jest tak lekki
                    temat, że dowolnej tezy bronić można smile

                    Nie zapominaj, że mam szczególne prawa do Twoich ripost, a Ty się rozpraszasz.

                    Pozdrawiam - w dalszym ciągu Hiacynt Niezaspokojony
                • Gość: witek Re: DO JERRY''''EGO_____________AVE MAESTRO__________________________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:45
                  Mam nadzieję, że i tutaj będzie oblewanie Viktorii. Czekam już od dłuższej
                  chwili i nic. Dobrze, że coś z sobą zabrałem. Wzniosę toast, tymczasem tylko z
                  Gospodarzem- Mistrzem i Alem, który jeszcze nie zna tego adresu/ tak jak ja
                  wczoraj przez wiele godzin/.
                  Pozdrawiam i czekamy na resztę śpiochów. Witek
    • Gość: ober Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: 193.194.145.* 05.09.01, 07:59
      te ale ci wali w tapola
      • Gość: Al Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 08:38
        Ja tu jak do warsztatu rzemieślniczego i co widzę? A
        to nie firany a panowie prężą grzbiety pod czułym
        dotykiem damskiej ręki. A może warto swój nadstawić?.
        Pzdr.
        • Gość: jerry Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:47
          Gość portalu: Al napisał(a):

          > Ja tu jak do warsztatu rzemieślniczego i co widzę? A
          > to nie firany a panowie prężą grzbiety pod czułym
          > dotykiem damskiej ręki. A może warto swój nadstawić?.
          > Pzdr.

          Jako rzekł klasyk "A widzi Pan"
          To bar w końcu, to jakże inaczej może byc ?
          jerry
        • Gość: Carmina Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET - Al - :)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:47
          Cześć! Zaintrygowałeś mnie wzmianką swoja niegdysiejszą o dobrych
          skojarzeniach. Byłes kiedyś w moim Burano? smile)
          • Gość: Al Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET - Al - :)))) IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 09:02
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Cześć! Zaintrygowałeś mnie wzmianką swoja
            niegdysiejszą o dobrych
            > skojarzeniach. Byłes kiedyś w moim Burano? smile)

            Witaj,
            Nie miałem tej przyjemności, a szkoda.
            Hiszpanko-Cyganko w zwiewnych czerwieniach, uwodzącym,
            kojącym, spojrzeniu i skórze jak aksamit, z niepokojącym
            zapachem w tle....... Ach. Tudzież 100 innych skojarzeń..

        • Gość: Tetatet Re: Będziesz zwodzony ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 08:50
          - raz z włosem - raz pod włos - raz w rękawiczce - raz z pazurkami ...
          Nadstaw - jak najbardziej !!!

          Pozdrawiam
          • Gość: Al Re: Będziesz zwodzony ... IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 09:06
            Sama przyjemność......., jeszcze
            • Gość: Tetatet Re: AL ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:43
              Przeczytaj mój post do Witka - zaraz mi zabraknie kostiumów !!!

              Pozdrawiam smile
    • Gość: Tetatet Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 08:46
      Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
      Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
      tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
      szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
      odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
      tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
      monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
      które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
      Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''em, Witek -
      Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
      dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
      całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
      zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
      Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
      Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
      (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!

      Pozdrawiam smile))
      • Gość: Carmina Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! - tetatet IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:54
        no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
        potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
        reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
        nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
        mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...
        • Gość: jerry Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! - tetatet IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:08
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
          >
          > potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
          > reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
          > nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
          > mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...

          Już zaproszona, na Doroczny Bal Pełni Księzyca przybędzie , dodając kolejny
          środek lokomocji do już wymienionych. Jedna z nisz jak to u Nas zaczarowana
          i w piąty wymiar przenosi. Świece już zapalone Mistrz przed balem wypoczywa.
          jerry

        • Gość: witek Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! - _________DO________CARMINY_______ IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:17
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
          >
          > potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
          > reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
          > nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
          > mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...
          __________________________________________________---

          JEJ jeszcze nie ma, ale Mistrz Bułhakow jak nic wszystkich nas dzisiaj odwidził.
          Nie zdążyłem się z Tobą przywitać, ale właśnie wracam z Twojego Wątku, gdzie
          jawiłaś mi się jako Minerwa w pełnej zbroi...
          Dobrze, że dzisiaj jesteś tylko z parasolką, co w Twoich rączkach niemałym orężem.
          Pozdrawiam. Witek
          • Gość: Carmina Monsieur Vit IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 09:33
            Vite - to jest chyba po francusku - szybko. Ale to tak na marginesie.
            Mistrz rzeczywiście był i wzrok mi przycmił. smile
            Minerwa rozbrojona zwykłym zakopaniem topora ( chyba? mam nadzieję? nie bedzie
            ciosu skrytobjczego?) . Na wszelki wypadek ta parasolka. A twoja przenikliwość
            mnie przeraża, carrramba! No i pozdro.
      • Gość: jerry Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:02
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
        > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
        > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
        > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
        > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
        >
        > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
        > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
        > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
        > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
        > -
        > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
        >
        > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
        >
        > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
        > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
        > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
        > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
        > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
        >
        > Pozdrawiam smile))
        O Bogowie , trucizny mi dajcie
        Wizję piekielną roztoczyłaś, miał być zaciszny bar z dobrą muzyką ,
        a nie kłęby tytanów i rogate widma w spuchniętej przestrzeni.
        Choć po namysle ... takie przedstawienie mogłoby być zabawne.
        Wprowadź więć nastrój, włącz muzykę , wycisz emocje , już Ty to umiesz.
        Nisz tu wiele. Firany w nazwie to tylko przykrywka
        jerry


        • Gość: Tetatet Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:40
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > O Bogowie , trucizny mi dajcie
          > To ja umizgi różne wyczyniam (wczoraj)- a Ty za trucizną się rozglądasz ???
          Bogów nie przywołuj. Truciznę leją, sączą, sypią - w licznych wątkach na forum.
          Czasem zaglądam - i pospiesznie wracam do skłębionej i rogatej - ale jednak
          przytulności barowo-maglowo-warsztatowej.

          Pozdrawiam
          • Gość: jerry Re: do Tete IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:51
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Gość portalu: jerry napisał(a):
            >
            > > O Bogowie , trucizny mi dajcie
            > > To ja umizgi różne wyczyniam (wczoraj)- a Ty za trucizną się rozglądasz ??
            > ?
            > Bogów nie przywołuj. Truciznę leją, sączą, sypią - w licznych wątkach na forum.
            >
            > Czasem zaglądam - i pospiesznie wracam do skłębionej i rogatej - ale jednak
            > przytulności barowo-maglowo-warsztatowej.
            >
            > Pozdrawiam

            Ależ Tete
            Truć się chciałem , sądząc że atmosfera Tobie duszną być zaczyna , choć niewinny
            jestem jak baranek w jeep''ie smile
            Zawsze niecierpliwie czekam na Twe pisanie.
            jerry


            • Gość: Tetatet Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:00
              Słodkich i niecierpliwych słówek - nigdy dosyć. Pozwól się ponapawać chwilkę.
              Wygodnie tu u Ciebie. Fotel przepastny. Nogi na stole kłaść można ? Martensy
              nie przeszkadzają ? Już mi dojadły te trzewiczki na 100 klamerek zapinane (z
              poprzedniej sztuki) ...
              A pamiętasz (cyt. z pamięci ) ? :
              więc to nie tak jak było w książkach
              więc to nie tak jak na polanie
              kwiaty w zielonej porcelanie
              we włosy wpięta dumnie wstążka
              jak ważka co nad oceanem
              lat naszych młodych się uniosła
              więc to nie tak jak na polanie
              więc to nie tak jak było w książkach ...

              Pozdrawiam Cię Zaczarowany Jerry

              • Gość: jerry Re: do Tete IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 11:21
                Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                > Słodkich i niecierpliwych słówek - nigdy dosyć. Pozwól się ponapawać chwilkę.
                > Wygodnie tu u Ciebie. Fotel przepastny. Nogi na stole kłaść można ? Martensy
                > nie przeszkadzają ? Już mi dojadły te trzewiczki na 100 klamerek zapinane (z
                > poprzedniej sztuki) ...
                > A pamiętasz (cyt. z pamięci ) ? :
                > więc to nie tak jak było w książkach
                > więc to nie tak jak na polanie
                > kwiaty w zielonej porcelanie
                > we włosy wpięta dumnie wstążka
                > jak ważka co nad oceanem
                > lat naszych młodych się uniosła
                > więc to nie tak jak na polanie
                > więc to nie tak jak było w książkach ...
                >
                > Pozdrawiam Cię Zaczarowany Jerry

                Oczywiście że mozna .Głeboki fotel i Martensy na stole .Ciesz się chwilą.
                To i ja lirycznie odpowiem smile

                To są czary, pewno czary!
                Coś dziwnego w tym się święci,
                Dobrze mówi ojciec stary:
                Robię, gadam bez pamięci.

                W każdym miejscu, każdą dobą
                Idę w lasy czyli w jary:
                Zawsze widzę ją przed sobą!
                To są czary, pewno czary!

                Czy pogoda sprawia ciszę,
                Czy wiatr łamie drzew konary:
                Zawsze, wszędzie głos jej słyszę!
                O! to pewno, pewno czary!

                W dzień się myślą przy niej stawię,
                W nocy kształt jej biorą mary:
                Ona przy mnie w snach, na jawie!
                Jestem pewny, że to czary!

                Gdy z nią śpiewam - czuję trwogę;
                Gdy odejdzie - żal bez miary;
                Chcę być wespół - i nie mogę!
                Ani wątpić, że to czary!

                Na to miłe słówko rzekła,
                Przywabiła mię do domu,
                By zdradziła, by urzekła!
                Ufajże tu teraz komu!

                Oczarowany Jerry
                • Gość: Tetatet Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:51
                  Talizman od uroku by mi się przydał (przeciwko totalnemu usidleniu)!!! Jakie to
                  ładne ... nie spotkałam dotąd, gdzie to znalazłeś ?

                  pozdrawiam, tete
                  • Gość: jerry Re: do Tete IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 12:24
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > Talizman od uroku by mi się przydał (przeciwko totalnemu usidleniu)!!! Jakie to
                    >
                    > ładne ... nie spotkałam dotąd, gdzie to znalazłeś ?
                    >
                    > pozdrawiam, tete

                    Twoja w tym zasługa, staram się intelektualnie rozwijać by zbyt
                    przenno-buraczanym nie wypaść smile. Takie tu Tuzy przychodzą do Baru.
                    Szarm, szyk ,ogłada .
                    A wierszyk P.Stefana Witwickiego znalazłem przypadkiem w internecie .

                    Spodobał mi się bo do zaczarowanego klimatu pasuje.
                    jerry

                    • Gość: Tetatet Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:07
                      Charme posiadasz i bez cytowania ... Pszenno-buraczany wydać się w żaden sposób
                      nie możesz - bo buraki nie wpadają na takie pomysły - jak Magiel i Bar - (bo po
                      co ?).
                      Jednym słowem - stopniałam. Posadowiłam Cię przecież w moim ulubionym jeep''ie !

                      I to jest właśnie zagadka. Poezja i jeep. Cointreau i Whisky. Khediwów dym i
                      kufle piwa. Miriamowe koronki i Harleye Carminy i Abe. Habit Hiacynta i
                      Scanowanie na śniadanie.
                      Trudno będzie się rozstać. Aż strach pomyśleć.

                      • Gość: Tetatet Re: do Jerry''''ego - gdzie jesteś ??? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:37
                        Odpłakałam się już i syta przeżyć - wracam.
                        Czy jerry 44 - to Ty czy nie TY ?

                        pozdrawiam, tete
                        • Gość: jerry Re: do Jerry''''''''ego - gdzie jesteś ??? IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:08
                          Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                          > Odpłakałam się już i syta przeżyć - wracam.
                          > Czy jerry 44 - to Ty czy nie TY ?
                          >
                          > pozdrawiam, tete
                          Nie płacz Tete bo i moje serce krwawi. To ja. Byłem jakiś czas temu ,nawet pogadać
                          chciałem, ale się ciut zniechęciłem.
                          jerry

                      • Gość: jerry Re: do Tete IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:05
                        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                        > Charme posiadasz i bez cytowania ... Pszenno-buraczany wydać się w żaden sposób
                        >
                        > nie możesz - bo buraki nie wpadają na takie pomysły - jak Magiel i Bar - (bo po
                        >
                        > co ?).
                        > Jednym słowem - stopniałam. Posadowiłam Cię przecież w moim ulubionym jeep''''ie
                        > !
                        >
                        > I to jest właśnie zagadka. Poezja i jeep. Cointreau i Whisky. Khediwów dym i
                        > kufle piwa. Miriamowe koronki i Harleye Carminy i Abe. Habit Hiacynta i
                        > Scanowanie na śniadanie.
                        > Trudno będzie się rozstać. Aż strach pomyśleć.

                        Chcesz mnie opuszczać ? Nie rób tego . Poezja i jeep doskonale do siebie pasują .
                        Wielkie przestrzenie, zachody słońca nad górami, świty na plażach .
                        I dzięki temu bar jest inny niż wszystkie. Zaczarowany po prostu.
                        Z tym pszenno-buraczanym figlowałem trochę fakt . Ale tylko troszeczkę
                        i tylko z sympatii.
                        jerry

                        • Gość: tete Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:11
                          łzy toczę lecz na mą duszę - muszę !!!

                          przesłałabym jakieś inne wyrazy sympatii (sugerował to Hiacynt) - ale nie wiem
                          jak !
                          tete
      • Gość: witek Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!!______________DO_ TETATET___________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:04
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
        > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
        > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
        > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
        > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
        >
        > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
        > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
        > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
        > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
        > -
        > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
        >
        > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
        >
        > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
        > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
        > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
        > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
        > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
        >
        > Pozdrawiam smile))
        ________________________________________
        Jak miło, że już jesteś z nami. Tym bardziej, że oczy Twoje jak weneckie lustra z
        Pałacu Dożów, lekko przyciemnione, w których wszyscy jawimy się
        tacy...interesujący a Panie są również piękne.
        Za nas W S Z Y S T K I C H !
        Witek

        • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!!______________DO_ WITKA___________ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:29
          Witku ! Weneckie zwierciadła, Pałac Dożów ... Hiacynt do kasztelańskiej wieży
          i gorsetu gwałtem mnie zapędza a Ty mnie chcesz taką zatajemniczoną, zamgloną,
          zasnutą ... jeśli dodać do tego Jerry''ego, który poi mnie wysokoprocentowymi
          alkoholami i zaczarowuje ... Wpadłam Ci ja w sidła, oj wpadłam !!!

          Pozdrawiam
      • Gość: Hiacynt Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:05
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
        > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
        > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
        > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
        > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
        >
        > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
        > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
        > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
        > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
        > -
        > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
        >
        > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
        >
        > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
        > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
        > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
        > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
        > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
        >
        > Pozdrawiam smile))

        Tetatet.
        Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
        złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdrawia, a
        przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.

        Mogę z Wami trochę poplotkować - właściwie wysłuchać plotek-
        ale muszą one być chociaż częściowo prawdziwe, no i świeże.

        Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile


        • Gość: Tetatet Re: do Carminy, Jerry''ego, Witka, Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:21
          Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
          błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
          pożre.
          Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
          czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
          siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...

          Pozdrawiam smile
          • Gość: witek Re: do Carminy, Jerry''''ego, Witka, Hiacynta_______DO WSZYSTKICH_______ IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:43
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
            > błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
            > pożre.
            > Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
            > czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
            > siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...
            >
            > Pozdrawiam smile
            _________________________________________
            Brak tutaj Abe i Stoika, którzy czuwali w nocy cudownie się
            zabawiając./przeczytajcie koniecznie/.
            Abe jeszcze zdążyła wystartować, w doskonałym stylu do forsownego biegu po
            zwycięstwo i porwać innych, dla któtych bieg w jej towarzystwie,mimo siwej brody
            był przyjemnością.
            Pozdrawiam Witek

            • witekjs Re: do Carminy, Jerry''''''''ego, Witka, Hiacynta_______DO WSZYSTKICH_____ 05.09.01, 12:01
              Nie bójcie się to ja- Witek
              Chciałem się zalogować przy pierwszym wątku autorskim. Kara- Mustafa powstał
              jednak pod wpływem impulsu i nie zdążyłem. Po tem tak mnie zamurowało, że do
              tej pory ust domknąć nie mogę i już odeszła mi ochota na długo...
              Uważam jednak, że powinienem Wszystkim podać adres, bo większość też go podaje.
              Okazało się przy okazji, że istnieje już inny "witek" z innego miejsca o czym
              nie wiedziałem. Przepraszam, jeśli swoim istnieniem zrobiłem mu jakiś kłopot.
              Chyba bywamy w innym Forum/ na szczęście/.
              Nie jest to " nick ", mam na imię Witold i nie lubie posługiwać się
              pseudonimami.
              Mam nadzieję, że przyjmiecie/ i Pan Witek/ to z wyrozumiałością.
              Pozdrawiam. Witek
              PS. Wybaczcie, że w takim trochę oficjalnym nastroju.
              • witekjs Re: do Carminy,Tet atet,Abe,Jerry''ego, Hiacynta,Stoica,Ala, WSZYSTKICH 05.09.01, 12:16
                Przepraszam, z wrażenia nie zmieniłem tytułu.
                Witek
                • Gość: Tetatet Dzień dobry - Witku !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:45
                  Ciężko w tej wieży po schodach biegać - góra, dół i z powrotem. Jeśli jesteś
                  tym samym Witkiem ... jesteś ??? - to sam powiedz czy Carmina to nie
                  Sokolniczka ? Scan mi melasowanie zarzucił.

                  pozdrawiam, tete
                  • Gość: witekjs Re: Dzień dobry - Witku !!!__________________Do Tetatet_______________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 14:03
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > Ciężko w tej wieży po schodach biegać - góra, dół i z powrotem. Jeśli jesteś
                    > tym samym Witkiem ... jesteś ??? - to sam powiedz czy Carmina to nie
                    > Sokolniczka ? Scan mi melasowanie zarzucił.
                    >
                    > pozdrawiam, tete
                    _________________________________________
                    Jam Ci to Nasza Mile Nam Panująca Dogaresso.
                    Konsultowałem sprawę z moją siostrą, która mieszka we Włoszech/ właśnie wróciła z
                    urlopu i dziwne pytanie zastała/ wczoraj jeszcze dodała, że opócz żony może to
                    być kobieta, która też mogła być Dożą. Zapomniałem spytać, czy była w historii
                    Wenecji i jak się nazywała. Popatrz, jak bardzo przesadzasz z Tą swoją
                    skromnością.
                    Myślę, że Twojego Małego Rycerza zamuruje....
                    Pozdrawiam, nisko pochylając swą głowę i powolutku tyłem się oddalając.
                    Twój zawsze posłuszny i wierny, skromny doradca i powiernik.
                    Vitoldo

                    • Gość: Tetatet Re: __________________Do Witka______________ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:11
                      Hołdy przyjmuję - acz z przymrużeniem oka ... Tak szybko Pan wychodzi, Vitoldo
                      ? Pewnie stakańczyk w głowie a słowne figle z Carminą ?
                      Nie zatrzymuję zatem, i tak muszę się zająć stosem koronek (do prężenia)a
                      służba jest na wiecu ! Co za czasy Vitoldo !!!

                      pozdrawiam smile, tete
                      • Gość: witekjs Re: __________________Do Tetatet___________________________________ IP: *.chello.pl 05.09.01, 14:21
                        Przy ostatnin widzeniu zapomniałem powiedzieć,że sokole skojarzenia są doskonałe
                        i naszego rozrabiakę napewno ucieszą.
                        Uniżony sługa...
                        Witek
          • Gość: Hiacynt Re: do Carminy, Jerry''''ego, Witka, Hiacynta do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:00
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
            > błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
            > pożre.
            > Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
            > czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
            > siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...
            >

            Tetatet, nie pamiętam co pisałem.
            Napewno coś lekkiego z właściwym dla mego stanu wdziękiem.
            Kiedy tylko będę mógł, będę wpadał, chociaż ta miła atmosfera,
            może czasami mnie rozbrajać i zagapiony w którąś Słodycz mogę polec.

            Hiacynt Aluzjonista

        • Gość: Tetatet Re: Witam Panie Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:49
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          >
          > Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile
          >
          >Choć czasem w Twoim towarzystwie - tchu i przytomności gorset mnie pozbawia -
          oto jestem. Zasznurowana. Z dłońmi w małdrzyk i buzią w ciup.



          • Gość: Hiacynt Hiacynt do Tetatet nadaje IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:50
            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > >
            > > Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile
            > >
            > >Choć czasem w Twoim towarzystwie - tchu i przytomności gorset mnie pozbawia
            > -
            > oto jestem. Zasznurowana. Z dłońmi w małdrzyk i buzią w ciup.
            >
            Dobrze, Ty będziesz milczała, a ja będę słuchał.
            Zostałem wyzwany na pojedynek, będę tutaj zbierał siły i leczył rany.
            Pracuję, czyli jestem incognito - jakby coś to jakaś atrapa
            hiacynta Cię naszła.
            Pragnąłem z Tobą się podroczyć i poprzekomarzać, ale SPRAWA wzywa.

            Uśmiechaj się i myśl o mnie, ale skrycie, gdyż jestem śledzony.

            Hiacynt sTropiony
            • Gość: Carmina Hiacyncie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 11:02
              Czy oprowadzisz mnie kiedyś po ciemnym grodzie? Sama się tam nie zapuszczę,
              mroku obawiam się , gdym solo. A ty dalej niezaangażowany? Kaziu, uroczej
              tetece n. odebrałeś sen...
            • Gość: Tetatet Re: Tetatet odbiera IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:11
              A tłucz się tam, wymierzaj razy - ja poczekam bez obrazy !

              pzdr smile
        • Gość: Carmina Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! do Tetatet IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 10:57
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
          > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdrawia,
          > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.

          I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozbawioną.
          Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?
          • Gość: Tetatet Re: Dzień dobry Carmino ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:09
            Ażury, skóry, jedwabie (ile wytrzymają !) oraz języki, loki i fioki.

            Carmino ! szybka, mądra i odważna - co też Ty z feministkami zamiarowałaś ?

            Pozdrawiam smile
            • Gość: Carmina tetet ... hej! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 11:18
              Moje zamiary były uczciwe - naprawdę interesuje mnie, kogo wrzuca się do wora z
              napisem femi....( zakończenie dowolne). Nie uwazam sie za feministkę, bo to
              kojarzy mi się z bojem, a ja toczę życie spokojne. Maluje się ( nieprzesadnie z
              pudrem!), chodzę na obcasach, ale nie czuję sie "Niger of the World". Ale
              zarazem nie czuję, bym nie mogła być pouczana, paternalizowana,
              zaszufladkowywana. Rzeczywiście, próbuje sama siebie okreslić.
              Tetet - twoja duza zasługa w kreacji Carminy. Napisalaś gdzieś, że lubisz
              Orffa. Carmina Zobowiązana.
              • Gość: Tetatet Re: Hej hej Sokolniczko !! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:02
                Carmina Burana lubię ogromnie. Wzruszeń i dreszczy doznaję.

                Ty nie jesteś jakaś tam zwyczajna kobieta. Obcasy, makijaże - rzecz względna -
                noszą je różne. Ty masz coś stepowego w sobie (bez skojarzeń ze stepowaniem i
                stepem- aerobikiem), nieokiełznanego, hajdamackiego. Dlatego męski trup
                forumowy nie raz będzie się ścielił po kopyta Twego konia (lub Harleya) ! Czemu
                przyglądać się będę z zachwytem mieszanym z zazdrością. Amen.

                Pozdrawiam, tete
                • Gość: Scan Re: Hej hej Sokolniczki !! IP: *.home.net.pl 05.09.01, 12:04
                  Poza Orffem - nie za dużo wzajemnej melasy - dziewczyny?
                  Pozdrawiając,

                  Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                  > Carmina Burana lubię ogromnie. Wzruszeń i dreszczy doznaję.
                  >
                  > Ty nie jesteś jakaś tam zwyczajna kobieta. Obcasy, makijaże - rzecz względna -
                  > noszą je różne. Ty masz coś stepowego w sobie (bez skojarzeń ze stepowaniem i
                  > stepem- aerobikiem), nieokiełznanego, hajdamackiego. Dlatego męski trup
                  > forumowy nie raz będzie się ścielił po kopyta Twego konia (lub Harleya) ! Czemu
                  >
                  > przyglądać się będę z zachwytem mieszanym z zazdrością. Amen.
                  >
                  > Pozdrawiam, tete

                  • Gość: Tetatet Re: uwaga ! czarny jeździec przybywa ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:12
                    Dlaczego nam się mieszasz do wymiany wzajemnej ? Dostałeś już ode mnie TYLE
                    czołobitności w fan-clubie i poza nim, że przytyki takowe - nie na miejscu !

                    Drogi Scanie, pozdrawiam, tete
                    • Gość: Scan Re: uwaga ! czarny jeździec odjeżdża! IP: *.home.net.pl 05.09.01, 13:05
                      Na osiołku, samotnie, na pola piołunowe.
                      Jednakowoż pozdrawiając,
                      Scan
                      • Gość: Carmina Re: uwaga ! czarny jeździec odjeżdża! - Scan IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:16
                        Skandujacy Skandynaw skanuje skandalicznie. Ale widok jego smutku piolunowego
                        lamie mi serce. sad((
                • Gość: Al Re: Przepraszam, że włażę w słowo ale....dla Tetatet IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 12:08
                  Powyżej napisałaś droga Tetatet, że będę na tym
                  wątku "zwodzony". Po chwili radości skrzydła opadły:
                  czy będę zwodzony na manowce? czy jak most zwodzony?
                  Jestem w rozpaczy, wal prawdę.
                  • Gość: Tetatet Re: AL !! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:14
                    No spójrz sam - co tu się dzieje !
                    Jak wolisz ? Może jak most pomiędzy ...

                    pozdrawiam
                    • Gość: Tetatet Re: AL !! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:01
                      Rozumiem, że nie chcesz być mostem !
                      Wolisz być zwodzony : kuszony, odpędzany, przyciągany, odpychany, głaskany,
                      drapany, przytulany, w pokrzywy wpędzany, smarowany miodem, obrzucany
                      dziegciem, wychwalany, ganiony, rozumiany, sztorcowany, otulany, rozbierany,
                      analizowany, postponowany, poobijany, opatrywany, czarowany, wykpiwany,
                      podziwiany, lekceważony, reanimowany, uśmiercany, owiewany, zduszany ... itd.

                      To prawdziwy raj dla harcowniczek w naszym lokalu !!!

                      pozdrawiam, tete
              • Gość: Carmina Errata noga zamiata IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 14:35
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > zarazem nie czuję, bym nie mogła być pouczana, paternalizowana,
                > zaszufladkowywana.
                Ojejku, jejku, co z tego wyszlo. Oczywiscie nie czuje bym m o g l a byc
                paternalizowana, itd.

                • Gość: Tetatet Re: Errata noga zamiata IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:45
                  Bez erraty pojęłam tak jak chciałaś - przestawienie było oczywiste ...

                  pozdrawiam smile)
          • Gość: Hiacynt Re: Dzień dobry !!!! Gratuluję !!! do Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:11
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
            > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdra
            > wia,
            > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
            >
            > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozbawioną
            > .
            > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?

            Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujesz,
            a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
            Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: jerry Re: Do Hiacynta niedowidzącego IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 11:48
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              > >
              > > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, cz
              > yli
              > > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - p
              > ozdra
              > > wia,
              > > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
              > >
              > > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozba
              > wioną
              > > .
              > > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?
              >
              > Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujesz,
              > a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
              > Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
              > Pozdrawiam serdecznie

              A któż jeśli nie Carmina na wycieczkę się z Tobą do ciemnego grodu wybierał?
              Zaproś oprowadź .
              jerry

              • Gość: Abe Re: Do wszystkich, absolutnie wszystkich niezwyciężonych IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:44
                Ha! Przetrwa świat, który stworzyliśmy.
                I nas, i straszny śmiech człowieczy.

                Wyjeżdżam na swoim Harleyu (stokrotne dzięki Tetatet - skąd wiedziałaś?????)
                scalać rozdwojone jestestwo. Zawitam za parę godzin.

                Jerry. Czy nie zabrania się prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu
                szkockiej (podwójnej)?

                Wasza i tylko Wasza rozdarta Ape? Abe?
                • Gość: Tetatet Re: Do Abe ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:51
                  Ja to wiedziałam po Twoich pierwszych postach ! (nie abbie !!!) Witaj Abe !

                  pozdrawiam, tete
                • Gość: jerry Re: Do wszystkich, absolutnie wszystkich niezwyciężonych IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 12:53
                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                  > Ha! Przetrwa świat, który stworzyliśmy.
                  > I nas, i straszny śmiech człowieczy.
                  >
                  > Wyjeżdżam na swoim Harleyu (stokrotne dzięki Tetatet - skąd wiedziałaś?????)
                  > scalać rozdwojone jestestwo. Zawitam za parę godzin.
                  >
                  > Jerry. Czy nie zabrania się prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu
                  > szkockiej (podwójnej)?
                  >
                  > Wasza i tylko Wasza rozdarta Ape? Abe?

                  Wirtualnie wolno, nawet trzeba .Siadaj na Harley''a wolna jeźdźczyni,
                  a wracaj na kolejną kolejkę.
                  jerry





              • Gość: Hiacynt Re: Do Hiacynta niedowidzącego do Carminy Jerry''ego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:01
                Gość portalu: jerry napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                > > >
                > > > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerując
                > e, cz
                > > yli
                > > > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisała
                > ś - p
                > > ozdra
                > > > wia,
                > > > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
                > > >
                > > > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą
                > rozba
                > > wioną
                > > > .
                > > > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, pr
                > awda?
                > >
                > > Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujes
                > z,
                > > a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
                > > Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
                > > Pozdrawiam serdecznie
                >
                > A któż jeśli nie Carmina na wycieczkę się z Tobą do ciemnego grodu wybierał?
                > Zaproś oprowadź .
                > jerry

                Jerry!

                Słychać??
                Czy słychać jak się w piersi walę????
                Tak te wątki się przeplatają, że nie wszystkie jestem w stanie przeczytać.
                Prawda.
                Jestem ostatnim niegodziwcem, że zapomniałem o Carminie liściku pachnącym
                tajemnicą. Ale o Carminie nie zapomniałem - nigdy. Świadectwem, co jakiś czas
                zarzucam jej, iż o mnie zapomniała.
                Carmino - poczekasz??
                Hiacynt Ślepy
                • Gość: Tetatet Re: Do Hiacynta wiarołomnego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:11
                  co z moim małdrzykiem i ciupem - bo zdrętwiałam ?

                  tete
                  • Gość: Abe Re: Do Tetatet w obronie Hiacynta Rozdartego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:28
                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                    > co z moim małdrzykiem i ciupem - bo zdrętwiałam ?
                    >
                    > tete

                    Tete najmilejsza.
                    Hiacynt w obronie Ciemnogrodu w zbroi i z karzącym mieczem w dłoni na ubitej ziemi
                    się potyka.
                    Jakże mu co chwila miecz rzucać i do białogłowy pędzić.
                    Jakże mu puklerz przed progiem odkładać i kolczugę na haku przed drzwiami baru
                    wieszać.
                    W wieży Ci z kości słoniowej siedzieć i tęsknie powrotu jego z pola chwały
                    wyglądać.
                    Jemu wszak na sam widok Twojego gorsetu kolana miękną. Słyszłam, ze sznurówkę
                    jedną,coś ją niebacznie wczoraj upuściła, wespół z ryngafem na sercu nosi.

                    Pozwolę sobie zacytować samą siebie z zupełnie innej legendy:

                    I ruszała wiara w pole
                    walczyć sercem i rozumem.
                    Żeby Forum, żeby Forum,
                    żeby Forum był Forumem.

                    Ze skromnym niewieścim pozdrowieniem

                    • Gość: Tetatet Re: do Abe IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:34
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > I ruszała wiara w pole
                      > walczyć sercem i rozumem.
                      > Żeby Forum, żeby Forum,
                      > żeby Forum był Forumem.
                      >
                      Przepięknie !!! a gdzież to on się tak potyka ??? Już oczywista darowane i bez
                      tej sznurówki.
                      Wierszyk smaczny bardzo.

                      Pozdrawiam smile

                      • Gość: Abe Re: do Tetatet IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:39
                        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                        > Gość portalu: Abe napisał(a):
                        >
                        > > I ruszała wiara w pole
                        > > walczyć sercem i rozumem.
                        > > Żeby Forum, żeby Forum,
                        > > żeby Forum był Forumem.
                        > >
                        > Przepięknie !!! a gdzież to on się tak potyka ??? Już oczywista darowane i bez
                        > tej sznurówki.
                        > Wierszyk smaczny bardzo.
                        >
                        > Pozdrawiam smile
                        >

                        > Ja nie do końca przekonana w obronie jego stawam. Krążą plotki,że może Hiszpankę
                        jakąś ognistą po Ciemnogrodzie oprowadza. Ale zawistne to chyba języki tak
                        plotą.
                        • Gość: Abe Do Carminy, co jak błyskawica wątki przemierza IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:50
                          Carmino! Wstrzymaj na moment swój bieg. Masz chyba chody u Tetatet, bo dała Ci
                          szybszego Harleya. Dopiero dziś dotarłam do jednego z Twoich wczorajszch postów.
                          W imię miłosierdzia oświeć mnie co to takiego DHL, bom ciemna.

                          Ogniste całusy, bo tylko takie Ciebie godne.
                        • Gość: Tetatet Plotki o Hiacyncie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:52
                          No - przy takim tytule - powinien się wkrótce pojawić. A czy Ognistą Hiszpankę
                          ? Nie wiem, tak proponowano ... Czy przepadli razem w zaułkach Ciemnogrodu ? -
                          nie wiem. Czy do lochu ją powiódł by ulubione narzędzia tortur pokazać ? - nie
                          wiem. Czy spoił ciężkim winem i zamurował ? mam nadzieję, że nie.

                          pozdrawiam smile
                          • Gość: Abe Re: Plotki o Hiacyncie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:00
                            Pierwszy krok uczyniony. Udało nam się Tete, udało!!!!!
                            Od dziś miast powiedzenia "plotki z magla" (co tam były za plotki?!)
                            trafniejsze będzie "plotki z prężni".
                            Idę rozpowszechnić wśród znajomych. Na początek.

                            Z plotkarskim cmoknięciem i czujnie od tej pory nadstawionym uchem
                            Abe


                            • Gość: Carmina Kochani: IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 15:02
                              Abe - dzieki, ze sie wyjasnilo. Bo ja juz myslalam, ze w czym uchybilam...DHL:
                              Di- eicz-el to taka szybka poczta kurierska. A moja skrzynka wyglada twego
                              maila jak kania dzdzu [ nie mam tu polskiej czcionki - a coz warta wypowiedz
                              bez ogonkow i kreseczek , szelestu milego i aktorskiego *l* ? Sorki sad ]
                              Tetet - no sama nie wiem, za co tak za toba przepadam. Naprawde dziwne. wink))))
                              Hiacyncie - powiem po kobiecemu okrutnie - lepiej zes slepy niz obojetny [albo
                              moj, albo martwy to kolejny etap uczuciowy wink ] Pisze do ciebie, zaczepiam, pod
                              pretekstem grodu twego na spacer zapraszam. Nul. Ale nie dziwie sie, bo tetet
                              jest kompanem najlepszym z mozliwych. I mysle, zes nieslepy, jej kolory piekne,
                              przyjacielu.
                              Al - a moze tak flamenco? Oooplaaaa! No rozumiem, poczekam az skoncza cie
                              czochrac.
                              Scan - makatka recznie twoim pismem haftowana wisi tam, widzisz, nad
                              klawikordem. Gdy na pianiste pada snop swiatla widac ja doskonale. Dziekuje!
                              Pisalam do ciebie na twoim fanclubie, ale wsrod tylu peanow, moj gdzies utonal.
                              Witek - Witoldzie, ja poznam czy to *moj* Monsieur: blysk zza okularow, brodka,
                              i to cos...on ci to!
                              Stoik - to z wodka w parku i promieniem slonca - spiewa Turnau, slyszalam tez
                              jak Malajkat.
                              @LL - dementi - Haicynt zadnych narzedzi nie pokazal, nie wodzil nigdzie
                              niestety. Do Tetatety pisze sonety. Pozdro.
                              • Gość: Carmina I jerry, oczywiscie! IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 15:06
                                Siedzisz w tym jeepie tak cichutko, w dodatku na antresoli... A ile pali? Jeep
                                oczywiscie? Bo ty chyba nie ?
                              • Gość: Abe Re:Carmino, z rąk Twoich nawet uchybienie... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:44
                                ewentualne z całym dobrodziejstwem inwentarza przyjmę. Będzie ono , co najwyżej,
                                zasłużonym kubłem zimnej wody na rozpalony samogonem łeb. Tylko żadnych takich:
                                "zapatsony, ze samymi zęsami zmiótłbym śnieg z twojej ścieski".

                                Maila wysłałam wczoraj na adres zwrotny, jaki mi się wydrukował i kwitek
                                zostawiłam w maglu - musiał się zawieruszyć przy przeprowadzce.

                                W podlizującym umizgu smile))
                                • Gość: Tetatet Re: Podejrzałam !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:48
                                  Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
                                  grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!

                                  Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
                                  • Gość: tete Re: Korzystając IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:54
                                    z tego, że mężczyźni nie podsłuchują :
                                    jakoś przestało mi się podobać to Tetatet ; z kastetem mi się rymuje ! chyba
                                    wrócę "do siebie" ...

                                    pozdrawiam i znikam, tete
                                  • Gość: Scan Re: Podejrzałem !!! IP: *.home.net.pl 05.09.01, 15:55
                                    IStotnie, za chińskiego boga. Jeszcze jednej do brydża brak. Język sygnałów już
                                    macie. A gracie?
                                    Pozdrawiam - ha, ha, Sokolniczki!
                                    ZADEN
                                    Scan

                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
                                    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
                                    >
                                    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete

                                    • Gość: Abe Re: Podejrzałem !!! do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:07
                                      Gość portalu: Scan napisał(a):

                                      > IStotnie, za chińskiego boga. Jeszcze jednej do brydża brak. Język sygnałów już
                                      >
                                      > macie.
                                      > Trzeba było coś wymyślić. Próbowałyśmy wysyłać sygnały dymne przy użyciu
                                      kadzideł, ale jakieś przeterminowane.



                                      A gracie?

                                      > Dla mnie zbyt skomplikowany (i bez finansowej przyszłości), może partyjkę
                                      pokerka?

                                      > Pozdrawiam - ha, ha, Sokolniczki!
                                      > ZADEN
                                      > Scan

                                      > Ekonomicznie zainteresowana
                                      > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
                                      >
                                      > > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
                                      > > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
                                      > >
                                      > > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
                                      >

                                      • Gość: Scan Re: Wchodzę!!! do Abe IP: *.home.net.pl 05.09.01, 16:12
                                        Chętnie. Wysokie stawki. Płatne w zapałkach.
                                        Również zainteresowany
                                        S.
                                        PS. Choć ekonomicznie brydż równie interesujący.
                                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                                        > > Dla mnie zbyt skomplikowany (i bez finansowej przyszłości), może partyjkę
                                        > pokerka?
                                        > > Ekonomicznie zainteresowana
                                        > > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskic
                                        > h
                                        > > > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
                                        > > >
                                        > > > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
                                        > >
                                        >

                                        • Gość: Abe Re: Wchodzę!!! do Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 19:48
                                          Szczęście człecze, żeś Ty to chociaż wykrzyknikami poprzedzielał.
                                          Ale czy to wypada tak publicznie się chwalić?


                                          Cała w pąsach. Abe
                                    • Gość: tete Re: Podglądaczu ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:08
                                      I co Ci przyszło z tego ? choć w tym drobiażdżku - ale ŻADEN !!!

                                      Z wyrazami sympatii, znikająca już - z wielkim żalem - tete
                                      • Gość: Scan Re: Podglądaczko ! IP: *.home.net.pl 05.09.01, 16:21
                                        Droga Bogini, kontynuację ciągłości.
                                        Scan

                                        Gość portalu: tete napisał(a):

                                        > I co Ci przyszło z tego ? choć w tym drobiażdżku - ale ŻADEN !!!
                                        >
                                        > Z wyrazami sympatii, znikająca już - z wielkim żalem - tete

                                  • Gość: Abe Re: Podejrzałam !!! do Tetatet IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:57
                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
                                    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!

                                    > Chcąc być dobrze rozpoznanym, ważne by we właściwym towarzystwie odpowiednią
                                    cytatą się podeprzeć. Cieszę się, że podejrzałaś.
                                    >
                                    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete

                                    > Sokolniczek ci u nas pod dostatkiem, ale i tę przyjmiemy na znak

                                    >Po raz kolejny mile zaskoczona przez Tete smile)))!
                                  • Gość: witekjs Re: Podejrzałam !!! IP: *.chello.pl 05.09.01, 18:02
                                    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                                    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
                                    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
                                    >
                                    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
                                    ____________________________________________________-
                                    Nie wiem z czego. Również nie wiem, nie jestem pewien grasantów/czy mamy się
                                    obrazić?/
                                    Zrewanżuję się " s udawolst''wiem". Pozdrawiam.
                                    Witek/jeden z grasantów/

                                • Gość: Hiacynt do Teatet, Carminy i Abe Kochane niewiasty! Śpieszę donieść, że o IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:55
                                  d południa próbowałem odpisać na Wasze wszelakie listy wiążące się z moją osobą,
                                  (oraz na wszelkie zaczepki miłe), ALE.... u nas w górach tylko mogłem czytać
                                  (może królewskich to robota???).
                                  Tetatet chciałem się spytać, czy mam pióra obciąć śmiałkom przekręcających jej
                                  imię. Carminę pragnąłem uwieść w lochy, a miłą Abe, którą najmniej znam poznać
                                  gruntownie.
                                  Nic z tych planów nie wyszło, ale wieczorem jak sąsiedzkiej
                                  Ukrainie utorujemy drogę do podboju Brytanii to zadowolę jejmoście.

                                  Hiacynt Stęskniony
                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta Prostolinijnego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:18
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                    > d południa próbowałem odpisać na Wasze wszelakie listy wiążące się z moją osobą
                                    > ,
                                    > (oraz na wszelkie zaczepki miłe), ALE.... u nas w górach tylko mogłem czytać
                                    > (może królewskich to robota???).
                                    > Tetatet chciałem się spytać, czy mam pióra obciąć śmiałkom przekręcających jej
                                    > imię. Carminę pragnąłem uwieść w lochy, a miłą Abe, którą najmniej znam poznać
                                    > gruntownie.

                                    > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
                                    Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż Ci
                                    z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec głosząc?
                                    Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdziwe
                                    oblicze znają.


                                    > Nic z tych planów nie wyszło, ale wieczorem jak sąsiedzkiej
                                    > Ukrainie utorujemy drogę do podboju Brytanii to zadowolę jejmoście.
                                    >
                                    > Hiacynt Stęskniony

                                    • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta Prostolinijnego do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 22:59
                                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                                      > > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
                                      > Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż Ci
                                      > z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec głoszą
                                      > c?
                                      > Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdziwe
                                      > oblicze znają.

                                      Abe!
                                      Ty mnie całkiem rozbrajasz, przecież Borsuk i Scan na szablach mnie rozniosą, a
                                      zaczęli mnie nękać.
                                      Wobec Was mogę być bezbronnym, przecież mej bezbronności nie wykorzystacie, a
                                      jeżeli już to w jakiś przyjemny dla mnie sposób?

                                      Hiacynt Prostolinijny - bardzo mi odpowiada


                                      • Gość: Abe Re: do Hiacynta Zalotnego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:10
                                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                        > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                        >
                                        > > > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
                                        > > Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż
                                        > Ci
                                        > > z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec g
                                        > łoszą
                                        > > c?
                                        > > Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdz
                                        > iwe
                                        > > oblicze znają.
                                        >
                                        > Abe!
                                        > Ty mnie całkiem rozbrajasz, przecież Borsuk i Scan na szablach mnie rozniosą, a
                                        >
                                        > zaczęli mnie nękać.
                                        > Wobec Was mogę być bezbronnym, przecież mej bezbronności nie wykorzystacie, a
                                        > jeżeli już to w jakiś przyjemny dla mnie sposób?
                                        >
                                        > Hiacynt Prostolinijny - bardzo mi odpowiada
                                        >
                                        >
                                        Hiacyncie Zalotny
                                        Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
                                        bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem osłabła,
                                        i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.

                                        Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.

                                        Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.
                                        • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta Zalotnego do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:26
                                          Gość portalu: Abe napisał(a):


                                          > Hiacyncie Zalotny
                                          > Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
                                          > bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem osłab
                                          > ła,
                                          > i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.
                                          >
                                          > Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.
                                          >
                                          > Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.

                                          Abe, nie możesz swych jakże celnych spostrzeżeń ukryć?.
                                          I nie pisz żeś osłabła, bo aż tak rycerski to nie jestem
                                          i nie powinnas tego sprawdzać.
                                          Hiacynt Bezprzymiotnikowy
                                          • Gość: Abe Re: do Hiacynta Wieloprzymiotnikowego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:41
                                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                            > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                            >
                                            >
                                            > > Hiacyncie Zalotny
                                            > > Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
                                            >
                                            > > bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem
                                            > osłab
                                            > > ła,
                                            > > i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.
                                            > >
                                            > > Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.
                                            > >
                                            > > Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.
                                            >
                                            > Abe, nie możesz swych jakże celnych spostrzeżeń ukryć?.
                                            > I nie pisz żeś osłabła, bo aż tak rycerski to nie jestem
                                            > i nie powinnas tego sprawdzać.
                                            > Hiacynt Bezprzymiotnikowy

                                            Hiacyncie Wierny
                                            Wszak wiem z czyją wstążką u ramienia chodzisz, co nie przeszkadza Ci być
                                            rycerskim wobec pozostałych dam. Imię Twoje wraz ze wszystkimi przymiotnikami
                                            do końca dni swoich sławić w lirykach będę.
                                            Wybaczysz mi więc zapewne ten pusty figiel.
                                            Ja już w nocne barchany odziana i papiloty, ostatni raz dłonią znak pożegnania
                                            przesyłam.

                                            Skruszona własną niegodziwością. Abe.
                                            • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta Wieloprzymiotnikowego do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:08
                                              Gość portalu: Abe napisał(a):


                                              > Hiacyncie Wierny
                                              > Wszak wiem z czyją wstążką u ramienia chodzisz, co nie przeszkadza Ci być
                                              > rycerskim wobec pozostałych dam. Imię Twoje wraz ze wszystkimi przymiotnikami
                                              > do końca dni swoich sławić w lirykach będę.
                                              > Wybaczysz mi więc zapewne ten pusty figiel.
                                              > Ja już w nocne barchany odziana i papiloty, ostatni raz dłonią znak pożegnania
                                              > przesyłam.
                                              >
                                              > Skruszona własną niegodziwością. Abe.

                                              W zasadzie powinno być - zdruzgotana.
                                              W tym kontekście "skruszona" nie ma sensu

                                              Może być zaskoczona, zawstydzona, przerażona ... nie jestem jakimś tam humanistą.
                                              Abe, powim Ci w zaufaniu, że wstążka czasami jak kameleon sie zachowuje, stare
                                              ciemnogrodzkie sztuczki, zaskoczona Pa
                                          • Gość: Abe Re: do Hiacynta w kwestii formalnej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:42
                                            W zasadzie powinno być - zdruzgotana.
                                            W tym kontekście "skruszona" nie ma sensu
                                • Gość: Carmina Abe IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:01
                                  Wreszcie cie widze! smile)))))
                                  Z prawdziwym trudem powstrzymalam tikowe lopotanie moich rzes prostych jak
                                  druty ( bo do kreconych praw mi odmowiono wszak sad(( - chlipie rozpaczliwie). .
                                  Odebralam maila i zaraz wczoraj odpisalam. Nie dostalas?
                                  Tetet odmalowala nasze miejsce i nas samych bardzo slicznie. Niepokoi mnie
                                  jednak zawartosc lektyki - jakis strzepek azurowy - do prezenia jedynie, mam
                                  nadzieje. T. obiecala naprezyc wszystko i kazdemu bez wyjatku. I ja ja
                                  rozumiem . To dobroci czlowiek. ( straszny ten brak ogonkow - wyszlo jak jaja -
                                  bardzo przepraszam)
                                  Maila od ciebie wygladajac, pozdrawiam sportowo i n i e caluje przeciez.
                                  • Gość: jerry Re: Do Abe i wszystkich Pań IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:25
                                    Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze dośc
                                    dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
                                    Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''ach.
                                    Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
                                    Wasz jerry
                                    • Gość: Carmina Mistrzu! IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:28
                                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                                      > Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze dośc
                                      > dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
                                      > Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''''ach.
                                      > Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
                                      > Wasz jerry

                                      O wielki trzynasty! Bedziemy czekaly.

                                      • Gość: jerry Re: Mistrzu! IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:55
                                        Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                        > Gość portalu: jerry napisał(a):
                                        >
                                        > > Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze
                                        > dośc
                                        > > dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
                                        > > Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''''''''ach.
                                        > > Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
                                        > > Wasz jerry
                                        >
                                        > O wielki trzynasty! Bedziemy czekaly.

                                        I co może myślisz że zacznę nucić : Zu zu zu zu zu zu ?
                                        Raczej podwójną szkocką sobie naleję smile, żeby dystansu nie stracić.
                                        Podpuszczony jerry



                                        • Gość: Carmina Re: Mistrzu! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:29
                                          Gość portalu: jerry napisał(a):

                                          > I co może myślisz że zacznę nucić : Zu zu zu zu zu zu ?

                                          wystarczy twoje ubóstwiane *No!*. Wiemy, że jeszcze za wczesnie na zu zu zu...
                                      • Gość: Abe Dla Carminy wieść nie cierpiąca zwłoki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:58
                                        Carmino,
                                        dopiero teraz udało mi się dotrzeć do mojej poczty. DHL2(ale jestem mądra)
                                        doszedł. Smakowity bardzo. Ja na Ciebie dziewczyno potrzebuję więcej niż pięć
                                        minut czasu.Przysięgam! W nocnej porze sięgnę po odświętne pióro ze złotą
                                        stalówką i odpiszę.

                                        Wyjątkowo dziś zabiegana Abe
                              • Gość: Hiacynt do Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:44
                                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                > Hiacyncie - powiem po kobiecemu okrutnie - lepiej zes slepy niz obojetny [albo
                                > moj, albo martwy to kolejny etap uczuciowy wink ] Pisze do ciebie, zaczepiam, pod
                                > pretekstem grodu twego na spacer zapraszam. Nul. Ale nie dziwie sie, bo tetet
                                > jest kompanem najlepszym z mozliwych. I mysle, zes nieslepy, jej kolory piekne,
                                > przyjacielu.
                                Carmino - nie chcę być martwy.
                                Cóż ze mną poczniesz? Czy tylko dla chwilowej swawoli chcesz mnie, czy me
                                powszechnie znane przymioty pragniesz wykorzystać???
                                Tetatet jest kompanem, o tak i to doskonałym, ale czasami czegoś innego zdaje
                                się, że potrzebuję? Nie umiem tego nazwać - rozumiesz?.
                                Muszę znikać w bramach Ciemnogrodu, gdyż policzki niewieścim sposobem pałają
                                zawstydziły mnie me myśli niezrozumiałe. Chyba Rada Królewska znowuż w mej
                                sprawie się zbierze Pa
                                • Gość: Carmina Hiacyncie Pałający IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:49
                                  I mnie zaskakuje ten zawrót głowy, chemia jakaś potężna. Lepiej już pojadę na
                                  Statoil. Bo ja tam tankuję. Motor tankuję. Jutro podjadę Harleykiem pod twe
                                  bramy, chociaz pomacham, narkotyczny.
                                  • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie Pałający do Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:21
                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                    > I mnie zaskakuje ten zawrót głowy, chemia jakaś potężna. Lepiej już pojadę na
                                    > Statoil. Bo ja tam tankuję. Motor tankuję. Jutro podjadę Harleykiem pod twe
                                    > bramy, chociaz pomacham, narkotyczny.

                                    Jak mnie z netu wyrzucą - Wasza będzie to wina, osłabiacie mą wolę nieustannie.
                                    Dlaczego? Jaki cel w tym widzicie?? Pa

                                    Hiacynt Pytający
                          • Gość: Hiacynt Re: Plotki o Hiacyncie do Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:17
                            Gość portalu: Tetatet napisał(a):

                            > No - przy takim tytule - powinien się wkrótce pojawić. A czy Ognistą Hiszpankę
                            > ? Nie wiem, tak proponowano ... Czy przepadli razem w zaułkach Ciemnogrodu ? -
                            > nie wiem. Czy do lochu ją powiódł by ulubione narzędzia tortur pokazać ? - nie
                            > wiem. Czy spoił ciężkim winem i zamurował ? mam nadzieję, że nie.

                            Droga Tetatet, gdybyż choć połowa plotek o mnie była prawdziwa,
                            jakże barwny stałby się mój żywot. NIestety, jak słusznie zauważyła Abe, jestem
                            Hiacyntem Prostolinijnym, a przecież bałegłowy lubują się w podchodach,
                            zasadzkach słownych i ...., skromnie spuściłem oczęta.
                            Gdzież mnie do tego, wiodę żywot człeka poczciwego.
                            Jak Net pozwoli jutro powrócimy do starych czasów, ale jest wiele ale.

                            Dobranoc Tetatet, chociaż gdy będziesz czytała te słowa będzie Dzień Dobry
      • tyu Informacja uzupelniająca dla Tetatet (Tete?) o środkach lokomocji 05.09.01, 17:24
        Gość portalu: Tetatet napisał(a):

        > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku,
        > Jerry - jeep''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan
        > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której
        > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...


        Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzieś
        pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
        pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj źle
        na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłonił
        się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wyszła
        nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła.
        Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
        Dlatego woli wkraczać.

        • Gość: jerry Re: Informacja uzupelniająca dla Tetatet (Tete?) o środkach lokomocji IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 18:44
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
          >
          > > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rum
          > aku,
          > > Jerry - jeep''''''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe
          > , Scan
          > > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z któr
          > ej
          > > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...
          >
          >
          > Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzi
          > eś
          > pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
          >
          > pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj ź
          > le
          > na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłon
          > ił
          > się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wysz
          > ła
          > nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła
          > .
          > Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
          > Dlatego woli wkraczać.

          Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Barze.
          Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
          Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
          pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
          jerry
          • tyu Re: Informacja uzupelniająca... dla Jerry''ego 05.09.01, 18:56
            Gość portalu: jerry napisał(a):


            > Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Barze.
            > Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
            > Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
            > pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
            > jerry


            Dzięki za zaproszenie - korzystam z przyjemnością. Masz już drugi świetny pomysł -
            ten pierwszy, bijąc rekordy, zapchał się juz strasznie. Pewnie też nie zauważyłeś
            w tym tłoku moich postów do Ciebie? Nieważne, może teraz - przynajmniej chwilowo -
            łatwiej będzie porozmawiać tutaj?
            Pozdrawiam.
            A jak mi się będzie nudzić samemu - to sam pozmywam te gary.

            • Gość: Abe Ja tu podstęp jakiś węszę... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 22:54
              Gospodarza znów wywiało, ale trunków moc naustawiał do wyboru.
              Splajtować zamiaruje?
              Ja tu podstęp jakiś węszę.
              Pewnikiem wieść ta prawdziwą być musi, że Jerry w handel pokątny z baronami
              narkotykowymi się wdał, a towar nowy próbując, na nas eksperymenty niecne
              wyczynia, opium jakoweś do trunków dodając, które łeb pustoszy i uzależnia, oj!
              uzależnia.
              Potem VAT-em i akcyzą obłoży i płacić za to wszystko będziem.
              O LABOGA! (nie mylić z O Labuda!)
              • Gość: Carmina Re: Ja tu podstęp jakiś węszę... Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:39
                Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie taki
                ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakbyśmy
                nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne).
                A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
                ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.
                • Gość: Hiacynt Re: Ja tu podstęp jakiś węszę... do Cariny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:48
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):


                  > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
                  >
                  > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.

                  Carina, co Ty w sposób całkowicie niumotywowany się włóczysz po forum,
                  zamiast listy tęskne słać do mnie Hiacynt
                  • Gość: Carmina Re: Ja tu podstęp jakiś węszę... do Cariny - a o mnie zapomniałeś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 00:12
                    Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamiętasz
                    kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
                    rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
                    • Gość: Hiacynt Re: Ja tu podstęp jakiś węszę... do Cariny - a o mnie zapomniałeś IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:25
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamiętasz
                      > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
                      > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!

                      Pewnie za dużo telenoweli oglądam --
                      • Gość: Carmina Hiacynt Brazylijski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:10
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                        >
                        > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamięt
                        > asz
                        > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
                        > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
                        >
                        > Pewnie za dużo telenoweli oglądam --
                        • Gość: Hiacynt do Carminy Brazylijski IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:40
                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                          > >
                          > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! P
                          > amięt
                          > > asz
                          > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnani
                          > e
                          > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
                          > >
                          > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam --
                          • Gość: Carmina Re: do Carminy Brazylijski IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:53
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                            > >
                            > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                            > > >
                            > > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, m
                            > ów! P
                            > > amięt
                            > > > asz
                            > > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje poże
                            > gnani
                            > > e
                            > > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
                            > > >
                            > > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam --
                            • Gość: Hiacynt Re: do Carminy Brazylijski IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:31
                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                              > >
                              > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                              > > >
                              > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                              > > > >
                              > > > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to je
                              > st, m
                              > > ów! P
                              > > > amięt
                              > > > > asz
                              > > > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje
                              > poże
                              > > gnani
                              > > > e
                              > > > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
                              > > > >
                              > > > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam --
                • Gość: Abe Re: do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:54
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie taki
                  > ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakbyśmy
                  > nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne).
                  > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
                  >
                  > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.

                  Carmino droga memu sercu,
                  te jajka to na początek, ja ponoć bardziej w kiełbasie z czosnkiem gustuję.
                  Cin cin to jedna z moich ulubionych melodii, podobnie jak "Królewskie rządzi"
                  Próbowałam usidlić Hiacynta, ale chyba coś podejrzewa. Musiałam zwalić na swoją
                  trzpiotowatość. List napiszę długi pewnie, bo to co mi po głowie chodzi trudno
                  będzie mailem nzwać. Jeśli oczywiście sen zbyt szybko nie pokona. smile))
                  • Gość: Hiacynt Re: do Carminy do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:15
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                    >
                    > > Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie ta
                    > ki
                    > > ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakb
                    > yśmy
                    > > nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne)
                    > .
                    > > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t
                    > o w a
                    > >
                    > > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.
                    >
                    > Carmino droga memu sercu,
                    > te jajka to na początek, ja ponoć bardziej w kiełbasie z czosnkiem gustuję.
                    > Cin cin to jedna z moich ulubionych melodii, podobnie jak "Królewskie rządzi"
                    > Próbowałam usidlić Hiacynta, ale chyba coś podejrzewa. Musiałam zwalić na swoją
                    >
                    > trzpiotowatość. List napiszę długi pewnie, bo to co mi po głowie chodzi trudno
                    > będzie mailem nzwać. Jeśli oczywiście sen zbyt szybko nie pokona. smile))

                    Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa
                    • Gość: Abe Re: do Hiacynta a sprawie kiełbasy, jednakowoż poważnie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:50
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      >
                      >
                      > Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa

                      Hiacyncie.
                      Ja nauki od Ciebie jak od każdego życzliwego mi człowieka przyjmę z wdzięcznością.
                      Kiełbasa z czosnkiem jest jednak autorstwa Miriam, nie mojego. To ja zostałam nią
                      zaatakowana znienacka i bez jakiejkolwiek przyczyny. Miała widać obrazować
                      beznadziejne prostactwo moich myśli, podobnie jak baby z jajami w przedziale
                      2 klasy (autorstwa Iwony). Pewnie na swoje własne szczęście nie śledziłeś tego
                      wątku z Magla. Jeśli tak, to nie próbuj lepiej do niego wracać.
                      Nie jestem wojownicza, nawet kiedy się bronię nie używam chwytów poniżej pasa.

                      Nie chcę śmiecić w naszym barze, jednak nie mogłam Cię pozostawić a błędzie.
                      Kiedy przeczytasz, wyrzuć do kosza.
                      • Gość: Hiacynt do Abe w sprawie zniechęcania, nie zniechęcenia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 07:24
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa
                        >
                        > Hiacyncie.
                        > Ja nauki od Ciebie jak od każdego życzliwego mi człowieka przyjmę z wdzięcznośc
                        > ią.
                        > Kiełbasa z czosnkiem jest jednak autorstwa Miriam, nie mojego. To ja zostałam n
                        > ią
                        > zaatakowana znienacka i bez jakiejkolwiek przyczyny. Miała widać obrazować
                        > beznadziejne prostactwo moich myśli, podobnie jak baby z jajami w przedziale
                        > 2 klasy (autorstwa Iwony). Pewnie na swoje własne szczęście nie śledziłeś tego
                        > wątku z Magla. Jeśli tak, to nie próbuj lepiej do niego wracać.
                        > Nie jestem wojownicza, nawet kiedy się bronię nie używam chwytów poniżej pasa.
                        >
                        > Nie chcę śmiecić w naszym barze, jednak nie mogłam Cię pozostawić a błędzie.
                        > Kiedy przeczytasz, wyrzuć do kosza.

                        Dokonajmy korekty. Wyrzućmy pierwsze me zdanie.
                        Zwracam się do Ciebie - w pamięci mając, iż mamy się ku sobie - w te słowy:

                        Abe! Chcesz mnie zniechęcić, prawda? O tak łatwo to Ci się nie uda.
                        Wybieram niepewność i duchowe rozterki. Dasz znak.

                        Hiacynt Wierny




                        • Gość: Abe Re: do Hiacynta Spolegliwego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:30
                          Dziękuję.smile)) smile))
                  • Gość: Carmina Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 00:15
                    Twój sen - wzorem matki mądrej i prawdziwej, na osąd Salomona zdanej- wyżej
                    cenię niż moją ciekawość. Bardzo serdecznie. Bardzo serdecznie.
              • Gość: jerry Re: Ja tu podstęp jakiś węszę... IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:09
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Gospodarza znów wywiało, ale trunków moc naustawiał do wyboru.
                > Splajtować zamiaruje?
                > Ja tu podstęp jakiś węszę.
                > Pewnikiem wieść ta prawdziwą być musi, że Jerry w handel pokątny z baronami
                > narkotykowymi się wdał, a towar nowy próbując, na nas eksperymenty niecne
                > wyczynia, opium jakoweś do trunków dodając, które łeb pustoszy i uzależnia, oj!
                >
                > uzależnia.
                > Potem VAT-em i akcyzą obłoży i płacić za to wszystko będziem.
                > O LABOGA! (nie mylić z O Labuda!)

                Jak się domyśliłaś?
                jerry
            • Gość: jerry Re: Informacja uzupelniająca... dla Jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:35
              tyu napisał(a):

              > Gość portalu: jerry napisał(a):
              >
              >
              > > Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Bar
              > ze.
              > > Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
              > > Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
              >
              > > pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
              > > jerry
              >
              >
              > Dzięki za zaproszenie - korzystam z przyjemnością. Masz już drugi świetny pomys
              > ł -
              > ten pierwszy, bijąc rekordy, zapchał się juz strasznie. Pewnie też nie zauważył
              > eś
              > w tym tłoku moich postów do Ciebie? Nieważne, może teraz - przynajmniej chwilow
              > o -
              > łatwiej będzie porozmawiać tutaj?
              > Pozdrawiam.
              > A jak mi się będzie nudzić samemu - to sam pozmywam te gary.

              Ok. Czytałem . Nie zawsze odpisywałem , bo ostatnio w dzień jedeynie mogę
              się logować . Postaram sie poprawić.
              Pozdrawiam, jerry

        • Gość: Miriam Re: Informacja uzupelniająca dla Tetatet i Tyu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 01:43
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
          >
          > > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rum
          > aku,
          > > Jerry - jeep''''''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe
          > , Scan
          > > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z któr
          > ej
          > > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...
          >
          >
          > Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzi
          > eś
          > pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
          >
          > pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj ź
          > le
          > na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłon
          > ił
          > się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wysz
          > ła
          > nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła
          > .
          > Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
          > Dlatego woli wkraczać.
          >

          O nie! Nie ma mowy! Ja - Lancią (ewen Grand Jeep Cherokee) albo - konno! Żadnego
          zawoalowania. Skórzana kurtka. Czarne dzinsy.
          A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
          Pozdrawiam Was - Miriam
          • Gość: Al Re: Skojarzeń c.d. ....dla Carminy IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 08:41
            Carmino z mgły utkana
            w warg półuśmiechu
            w źrenicach sennych,
            niewidzących z rozkoszy
            za rzęs woalem
            w dotyku skóry
            wilgotnej od rozmarzenia
            szukam cię.....
            • Gość: Carmino Re: Skojarzeń c.d. ....Al - niesamowite. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:27
              Gość portalu: Al napisał(a):

              > Carmino z mgły utkana
              > w warg półuśmiechu
              > w źrenicach sennych,
              > niewidzących z rozkoszy
              > za rzęs woalem
              > w dotyku skóry
              > wilgotnej od rozmarzenia
              > szukam cię.....


              Ten pocałunek
              pachniał jak rozgryziona łogyga maku
              czerwono posypał się z warg
              ten pocałunek
              zakwitł
              w miękkim wgłebieniu dłoni
              kiedy sie wspięłam na palce
              dzwonił
              w dojrzałym polu
              lecz wtedy
              nie było juz mnie
              znikłam
              w tym złotym pocałunku
              • Gość: Miriam Re: DO CARMINY IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 10:03
                Gość portalu: Carmino napisał(a):

                > Gość portalu: Al napisał(a):
                >
                > > Carmino z mgły utkana
                > > w warg półuśmiechu
                > > w źrenicach sennych,
                > > niewidzących z rozkoszy
                > > za rzęs woalem
                > > w dotyku skóry
                > > wilgotnej od rozmarzenia
                > > szukam cię.....
                >
                >
                > Ten pocałunek
                > pachniał jak rozgryziona łogyga maku
                > czerwono posypał się z warg
                > ten pocałunek
                > zakwitł
                > w miękkim wgłebieniu dłoni
                > kiedy sie wspięłam na palce
                > dzwonił
                > w dojrzałym polu
                > lecz wtedy
                > nie było juz mnie
                > znikłam
                > w tym złotym pocałunku

                No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja nie
                jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli tak
                piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie tyle
                nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
                symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
                barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem przyznać
                się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpiszesz -
                Miriam
                • Gość: Carmina Re: DO CARMINY IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:39
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):


                  > No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja nie
                  > jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli tak
                  > piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie tyle
                  > nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
                  > symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
                  > barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem przyznać
                  > się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpiszesz
                  > -
                  > Miriam

                  No widzę. Nareszcie. Oddychasz z ulgą. Carmina się wierszy. Ale to Al tak wpływa.
                  Cudowne. Z humorem nie przesadziłaś. Bardzo się ubawiłam. Woalki rąbek uchyliłaś
                  i wszyscy zobaczyli, żeś z krwi i kości. A na nosie mała zmarszczka - ze złości.
                  Człowiek po prostu. Jak każdy, ułomny. Nie tylko słodycz i anielskie włosy.
                  Doceniam co piszesz. Pakty wchodzą w zycie. Pzdrw.




                  • Gość: Miriam Re: DO CARMINY IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:35
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                    >
                    >
                    > > No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja ni
                    > e
                    > > jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli t
                    > ak
                    > > piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie ty
                    > le
                    > > nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
                    > > symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
                    > > barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem prz
                    > yznać
                    > > się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpi
                    > szesz
                    > > -
                    > > Miriam
                    >
                    > No widzę. Nareszcie. Oddychasz z ulgą. Carmina się wierszy. Ale to Al tak wpływ
                    > a.
                    > Cudowne. Z humorem nie przesadziłaś. Bardzo się ubawiłam. Woalki rąbek uchyliła
                    > ś
                    > i wszyscy zobaczyli, żeś z krwi i kości. A na nosie mała zmarszczka - ze złośc
                    > i.
                    > Człowiek po prostu. Jak każdy, ułomny. Nie tylko słodycz i anielskie włosy.
                    > Doceniam co piszesz. Pakty wchodzą w zycie. Pzdrw.
                    >
                    >
                    >Ja także Ciebie doceniam. Ale przeinterpretowałas! Ty już wiesz - co. Czy to ty
                    mnie kiedys o jad pytałaś? Pewnie z dobrego mego serca troche odstapiłam wink))
                    pozdrowienia M.
                    >

                    • Gość: Carmina Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:02
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > >Ja także Ciebie doceniam. Ale przeinterpretowałas! Ty już wiesz - co. Czy t
                      > o ty mnie kiedys o jad pytałaś? Pewnie z dobrego mego serca troche
                      odstapiłam wink))
                      > pozdrowienia M.
                      > >
                      >

                      Miriam, ja nie powiedziałam, że ciebie doceniam. Doceniam twój post gdyż dobra
                      wola zawsze doceniona być powinna.
                      Nie przeinterpretowałam. Tak cię czytam. Tak cię odbieram. Nieznośnie
                      manieryczną. Serio. Ale przecież miejmy dystans do siebie, swoich postów, życie
                      nie jest łatwe, śmiejmy się choć tutaj. A jadu nie ma w dobrym sercu, więc jak
                      mogłas mi dac z dobrego serca? I zapytać nigdy nie odważyłabym się. A z paktem z
                      tobą oswajam się, lecz powoli. Nie poganiaj. smile
              • Gość: Al Re: Skojarzeń c.d. ....Carminie IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 12:29

                Pomiędzy snem a jawą - znalazłem cię.
                W gorącym szepcie
                spiesznym z niespełnienia,
                Gdzie słowa sa niczym
                przy dłoni twej dotyku.
                W każdej cząstce siebie
                Chciałbym abyś trwała.
                Proszę, nie spiesz się
                nie ulatuj, nie giń
                w dnia koleinach....
                • Gość: Carmina Re: Skojarzeń c.d. ....Al IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:52
                  Gość portalu: Al napisał(a):

                  >
                  > Pomiędzy snem a jawą - znalazłem cię.
                  > W gorącym szepcie
                  > spiesznym z niespełnienia,
                  > Gdzie słowa sa niczym
                  > przy dłoni twej dotyku.
                  > W każdej cząstce siebie
                  > Chciałbym abyś trwała.
                  > Proszę, nie spiesz się
                  > nie ulatuj, nie giń
                  > w dnia koleinach....


                  Al, tracę głowę. Jakże szybko mnie zaczarowałeś.

                  bądź przy mnie blisko
                  bo tylko wtedy
                  nie jest mi zimno

                  chłod wieje z przestrzeni
          • tyu Re: Informacja uzupelniająca dla Miriam 06.09.01, 21:08
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
            > Pozdrawiam Was - Miriam


            Bo TUTAJ akurat nie wkraczam. Tutaj przebywają Damy! Choc niektóre - zwłaszcza
            ostatnio - znacznie rzadziej, niżbym chciał...

            Też pozdrawiam! - na jak długo?


            • Gość: Miriam Re: Informacja uzupelniająca dla Tyu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:30
              tyu napisał(a):

              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > > A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
              > > Pozdrawiam Was - Miriam
              >
              >
              > Bo TUTAJ akurat nie wkraczam. Tutaj przebywają Damy! Choc niektóre - zwłaszcza
              > ostatnio - znacznie rzadziej, niżbym chciał...
              >
              > Też pozdrawiam! - na jak długo?
              >
              >
              Oj, Tyu! przeciez Wiesz, że słowa Twoje mają siłę magiczną niekiedy wink! jak to -
              na jak długo? Byłeś i jesteś wciąż przecież. Ale miło mi, miło - zawsze jestes
              chevalier w porywach. Miriam
    • Gość: tete Dzień dobry : WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 08:40
      Drobne (mam nadzieję nie uwłaczające nikomu) pomyłki z przypisaniem
      niewłaściwych pojazdów - prostuję :

      1. Tyu - wkracza (pytanie jak jest obuty : wężowa skóra ? martensy ? lakierki ?
      klaputki w kratę ? wdzięczne leśne kaloszki ? traperki ? inne ...?)

      2. Miriam : pewnie nie doczytałaś się w jednym z moich postów, że Twój pojazd
      zmienny jest jako i Ty. Jeśli więc nie lektyka, palankin czy ramiona mężczyzny
      - może być porsche, morgan lub czarny ogier, niezmiernie narowisty ...

      3. Scan - jeśli tylko zechcesz przesiąść się z helikoptera na osiołka - proszę.
      Nie męcz zwierzęcia za mocno. To mój ulubieniec. Któż lepsze ponurniki tworzy ?

      Drodzy Przyjaciele ! dzisiaj będę się z Wami żegnać : mam nadzieję, że odbędzie
      się to w stylu witkacowskiej papojki a la russe !!!

      pozdrawiam, tete
      • Gość: tete Re: dla Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 08:45
        Mam dzisiaj kodeks Boziewicza (Twoje wczorajsze pojedynki). Sypnąć cytatem ?

        pozdrawiam smile) tete
        • Gość: Hiacynt dla Tetatet :-) :-) :-) :-) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:46
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Mam dzisiaj kodeks Boziewicza (Twoje wczorajsze pojedynki). Sypnąć cytatem ?
          >
          > pozdrawiam smile) tete

          Cały wieczór fortele obmyśliwyję, przemyśliwuję nasze słowne podchody, a Ty
          taka z rana zwięła.

          Hiacynt Rozwinięty - ale nie rozwięzły


          Mam do wieczora dużo różnych prac herkulesowych do wykonania,
          tylko czasami podejrzę Wasze pisania


          • Gość: tete Re: dla Hiacynta, Scana, Tyu i innych pojedynkujących się pasjami IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:58
            Art. 38 Kodeksu Boziewicza
            Zniewagi dzielimy według ich charakteru i znaczenia na cztery gatunki zwane
            stopniami.
            Art. 39
            Obrazę stopnia pierwszego czyli lekką obrazę tworzy każde uchybienie godności
            obrażonego jednak bez naruszenia jego czci.
            Obrażony ma prawo wyboru broni, obrażający ustanawiania warunków spotkania.
            Art. 40
            Ciężką obrazą albo obrazą drugiego stopnia jest uwłaczanie czci gentelmana.
            Oskarżonemu przysługuje prawo wyboru broni i dyktowania warunków starcia.
            Art. 41
            Bardzo ciężką zniewagą czyli zniewagą trzeciego stopnia jest każda zniewaga,
            której towarzyszy znieważenie czynne lub zarzut przeciw honorowi obrażonego.
            Obrażony oprócz praw w art. 40 podanych może żądać starcia aż do zupełnej
            bezwładności.
            Art. 42
            Wreszcie zniewagą czwartego stopnia jest wszelka zniewaga uwłaczająca czci
            familii.
            • Gość: tete Re: cd. o pojedynkach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 11:02
              zapomniałam dodać :
              W dalszych paragrafach podane są okoliczności potrzebne by miarodajnie ocenić
              stopień obrazy. Nie będę Was jednak katować - choć to lektura przyjemnie
              staroświecka.

              pozdrawiam serdecznie, tete
      • Gość: Carmina Re: Dzień dobry : WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 08:46
        • Gość: Carmina Re: Dzień dobry : WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM ! - podejście drugie :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 08:53
          Al, cóż za przebudzenie. Jak ty to robisz? Zaraz więcej o tym ...
          Tete - nie żegnaj się, plizzzz! Barw zabraknie uczciwie nasyconych, będzie
          watowo-cukrowo znów więc? Napisz proszę, że ci się raz jeden, ten jedyny farbę
          nie z tej palety nabrało. I że wycofujesz ( na tym forum to tylko wdzieku
          dodaje, więc?.....)
          • Gość: jerry Dzień dobry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 08:59
            Dzień dobry smile
            Biorę się za czytanie , co słychać ? Wyspani ?
            jerry
            • Gość: tete Re: Dzień dobry Jerry !!! Wielki Trzynasty ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:09
              Wyspani ?
              Przeczytaj post Ala do Carminy ! Ja pobladłam !!!

              pozdrawiam Mistrzu, tete
              • Gość: jerry Re: Dzień dobry Jerry !!! Wielki Trzynasty ? IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:16
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Wyspani ?
                > Przeczytaj post Ala do Carminy ! Ja pobladłam !!!
                >
                > pozdrawiam Mistrzu, tete
                Witaj Tete
                Dajcie już spokój z tym Mistrzem smile Carmino nie dworuj sobie ze mnie.
                Al ze swym subtelnym wdziękiem jest zawsze mile widzianym gościem.
                Pobladłas?
                Zaniepokojony jerry
                • Gość: tete Re: do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:48

                  > Pobladłas?
                  > Zaniepokojony jerry

                  A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...

                  Czy to Ty jesteś jerry44 ???

                  Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napisałam o
                  tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta papojka ?

                  pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

                  • Gość: jerry Re: do Jerry''''ego IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 11:15
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    >
                    > > Pobladłas?
                    > > Zaniepokojony jerry
                    >
                    > A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...
                    >
                    > Czy to Ty jesteś jerry44 ???
                    >
                    > Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napisałam
                    > o
                    > tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta papojka
                    > ?
                    >
                    > pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

                    Aaaa nie doczytałaś . To ja jestem jerry44.Odpisałem na poprzednie pytanie.
                    Chociaż fakt, tłok okrutny i umknąć mogło. Ależ dzień wybrałaś na pożegnania.
                    Mam dziś wizytę z tzw Cyntrali. Mam nadzieję że będziesz po poludniu ?
                    Pożegnam Cię najładniej jak umiem smile
                    jerry

                    • Gość: jerry Do Tete , na krótko mam nadzieję pożegnanie IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 11:42
                      Gość portalu: jerry napisał(a):

                      > Gość portalu: tete napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > > Pobladłas?
                      > > > Zaniepokojony jerry
                      > >
                      > > A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...
                      > >
                      > > Czy to Ty jesteś jerry44 ???
                      > >
                      > > Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napis
                      > ałam
                      > > o
                      > > tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta pap
                      > ojka
                      > > ?
                      > >
                      > > pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

                      Jak już rumieńce wróciły to mogę żegnać smile
                      Ładny wierszyk Jonasza Kofty :

                      Ździebełko-Ciepełko

                      Wiem, że miłość jest udręką
                      Bo się wszystkiego od niej chce
                      Ja pragnę mało, malusieńko
                      A właściwie jeszcze mniej

                      Ździebełko ciepełka
                      W codziennych piekiełkach
                      W wyblakłym na szaro obłędzie
                      Różowa perełka, ździebełko ciepełka
                      Znów wiem, że jakoś to będzie

                      Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
                      I biedne się czuje, niczyje
                      Ciepełka ździebełko
                      Ździebełko ciepełka
                      Wystarczy i ewszystko przemija

                      Ździebełko ciepełka
                      Diamencik ze szkełka
                      Czułości kropelka na listku
                      Ciepełka ździebełko
                      Tkliwości światełko
                      W twych oczach wystarczy za wszystko

                      Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
                      Uczuć, w których spalę się
                      Jesteśmy przecież łatwopalni
                      Dla mnie najważniejsze jest:

                      Ździebełka ciepełka...

                      jerry

                      • Gość: tete Re: Do Jerry''ego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:12
                        Czy krótko ? Jak dla kogo. Ja tam będę tęsknić za barową atmosferą !!!

                        Ździebełko ciepełka, ździebełko piekiełka
                    • Gość: tete Re: Niech Ci Centrala lekką będzie oraz na pohybel !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 11:46
                      Widzę, że nie przelewki. Trzeba mi się za zorganizowanie odpowiedniej papojki
                      zabrać!
                      Dobrze więc. Jak lubił Witkacy - będzie cygańska (romska!) muzyka, szampiter,
                      ostrygi,kawior,śledzie, wino, wódka, koniak i coś z mięs - aby na glebę móc
                      ciskać ogryzione kości (pod stołem psy czekają), kandyzowane owoce, winogrona
                      (pestki pod stół), jabłka (ogryzki pod stół)... Baranie kożuchy (zrzucić w
                      śnieg), sanie (zaparkować, koniom obrok)... Hałas, muzyka, dym ... Takie
                      trzydniowe pożegnanie - z odwożeniem "na kolej" i powrotem by się żegnać znów.
                      Coraz więcej kości pod stołem, rzucanie szkłem, toasty, łzy i śmiech ... Nie
                      uhadi ty moj galubczik ... pieczialno zyt mnie bez tiebia ... daj na
                      praszcziannie obieszczannie czto nie zabudiesz ty mienia ... !!! I tak na
                      okrągło. Kto to wytrzyma ...

                      pozdrawiam, rozglądając się za znajomymi twarzami, tete
                      • Gość: jerry Re: Niech Ci Centrala lekką będzie oraz na pohybel !!! IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 12:03
                        Gość portalu: tete napisał(a):

                        > Widzę, że nie przelewki. Trzeba mi się za zorganizowanie odpowiedniej papojki
                        > zabrać!
                        > Dobrze więc. Jak lubił Witkacy - będzie cygańska (romska!) muzyka, szampiter,
                        > ostrygi,kawior,śledzie, wino, wódka, koniak i coś z mięs - aby na glebę móc
                        > ciskać ogryzione kości (pod stołem psy czekają), kandyzowane owoce, winogrona
                        > (pestki pod stół), jabłka (ogryzki pod stół)... Baranie kożuchy (zrzucić w
                        > śnieg), sanie (zaparkować, koniom obrok)... Hałas, muzyka, dym ... Takie
                        > trzydniowe pożegnanie - z odwożeniem "na kolej" i powrotem by się żegnać znów.
                        > Coraz więcej kości pod stołem, rzucanie szkłem, toasty, łzy i śmiech ... Nie
                        > uhadi ty moj galubczik ... pieczialno zyt mnie bez tiebia ... daj na
                        > praszcziannie obieszczannie czto nie zabudiesz ty mienia ... !!! I tak na
                        > okrągło. Kto to wytrzyma ...
                        >
                        > pozdrawiam, rozglądając się za znajomymi twarzami, tete

                        I kto tu jest Mistrzem od nastrojów ? Ty.Wracaj szybko. Juz romance spiewam.
                        Teraz naprawde uciekam, zajrzę za 2-3 godziny.
                        jerry

          • Gość: tete Re: Carmino :) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:07
            Niestety. Serio. Nie będzie mnie z 10 dni. ALE JA TU WRÓCĘ !!! Jedna mnie tylko
            gniecie myśl przykra : tu się tak szybko i tyle dzieje, że po tej przerwie może
            okazać się, że JUŻ NIKT MNIE NIE PAMIĘTA !!! Okropność ! Bo o kolory i nastroje
            nie martwię się zupełnie. Tworzycie tak wspaniałą atmosferę (a przekonuję się o
            tym z zazdrością czytając niektóre (jestem podglądaczką !) Wasze posty. Jeśli
            więc TU i TERAZ, choćby z grzeczności, otrzymam zapewnienie : nie, nie tete !
            nie zapomnimy Cię w żadnym wypadku ! - to wyjadę nieco spokojniejsza.

            Al - jest niesamowity !!!

            pozdrawiam, tete
            • Gość: Carmina Tete IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:41
              Nie zapomnimy, czekac będziemy dni puste zrywając z wyblakłego kalendarza.
              Pozdrawiam bardzo serdecznie okrutna, smutna i Alem rozmarzona żona kurzo-
              jaglana nieuperfumowana, szczerze, pamiętliwie ci oddana. CB
              • Gość: tete Re: Carmina !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:06
                Po wątku łazi zwierzę, które zjada posty. Więc jeszcze raz : na papojkę (opis w
                liście do Jerry''ego "na pohybel")zapraszam, z kastanietami, falbanami,
                temperamentem i pustym żołądkiem - bo tam pić dużo i jeść dają ...

                Oj zatęsknię ja do Was, dusza łka,

                pozdrawiam, tete
            • Gość: Hiacynt do Carminy I Tetatet Małp dwóch IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:05
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Niestety. Serio. Nie będzie mnie z 10 dni. ALE JA TU WRÓCĘ !!! Jedna mnie tylko
              >
              > gniecie myśl przykra : tu się tak szybko i tyle dzieje, że po tej przerwie może
              >
              > okazać się, że JUŻ NIKT MNIE NIE PAMIĘTA !!! Okropność ! Bo o kolory i nastroje
              >
              > nie martwię się zupełnie. Tworzycie tak wspaniałą atmosferę (a przekonuję się o
              >
              > tym z zazdrością czytając niektóre (jestem podglądaczką !) Wasze posty. Jeśli
              > więc TU i TERAZ, choćby z grzeczności, otrzymam zapewnienie : nie, nie tete !
              > nie zapomnimy Cię w żadnym wypadku ! - to wyjadę nieco spokojniejsza.
              >
              > Al - jest niesamowity !!!
              >
              > pozdrawiam, tete


              Wypominki Hiacynta Niezaborczego

              Małpy jedne!

              Nie informując mnie jakieś zniknięcia planujecie
              i martwicie się, że ktoś Wam zapomni.
              A któż o mnie pamieta?
              Tetatet, czy pamiętasz naszą pierwszą rozmowę
              jak proroczo pisałem?.
              Carmino, czy pamiętasz naszą z kolei pierwszą rozmowę,
              przyczytaj swoje słowa i moje, nic nie wypominam,pamiętasz?
              Niestety coraz mniej mam czasu, podglądam Wasze pisania,ale... proza życia.
              Gdyby komuś trzeba byłoby wykazać w jakim jest błędzie,
              to w każdej formiwe jestem gotów to uczynić..

              Hiacynt Niezaborczy


              • Gość: tete Re: Hiacynt - listy wybiórczo czyta !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:18
                Hiacyncie Drogi ! Wysyłam do Ciebie fragmenty z Boziewicza - a Ty nic.
                Na pożegnalną papojkę zapraszam (opis w liście do Jerry''ego "na pohybel") -
                zachodź !!! Habit w śnieg ; w dusznej knajpie rozjarzonej blaskiem - smagłe
                synogarliczki na stołach tańczą, szampan się leje, ostrygi, kawior, cygańskie
                romanse ... Zachodź duszka !!! I żegnaj mnie - jak przystało na
                Ciemnogrodzianina !!!
                pozdrawiam (jak się robi - te, no wiesz - inne formy pozdrowień ?), tete
                • Gość: Abe Re: Hiacynt - listy bardzo wybiórczo czyta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:30
                  Ech! Dolo ty nasza, dolo!
                  • Gość: tete Re: Co Ty, Abe !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:42
                    Niechaj sika szampan, furkocą falbany, patrz - jaki ten kaukazczyk w Tobie
                    rozkochany ! Niebożątko Hiacynt - przełykając ślinę, to na Abe patrzy, to znów
                    na Carminę ...
                    A pamiętasz tę mądrą powiastkę o osiołku (Hiacynt ! bez obrazy !!!)

                    pozdrawiam, tete
                    • Gość: Hiacynt do Tete z pytaniem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:54
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Niechaj sika szampan, furkocą falbany, patrz - jaki ten kaukazczyk w Tobie
                      > rozkochany ! Niebożątko Hiacynt - przełykając ślinę, to na Abe patrzy, to znów
                      > na Carminę ...
                      > A pamiętasz tę mądrą powiastkę o osiołku (Hiacynt ! bez obrazy !!!)
                      >
                      > pozdrawiam, tete


                      Tete, czy Ty jesteś tą dawną Tetatet??

                      Hiacynt Zdezorientowany
                      • Gość: tete Re: do Zdezorientowanego Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:59
                        Jam ci. Czy zbyt frywolna się zdaję ? La donna e mobile - szczególnie gdy
                        papojka w najlepsze ... pęka szkło, psy się gryzą pod stołem, skrzypce szaleją
                        ... śnieg wali za oknami, konie tupią kopytami ... Duszka, Ty tego nie czujesz ?

                        No dobrze. Już. Wyjadę to odpoczniecie.

                        pozdrawiam, tete
                        • Gość: Hiacynt Re: do gapy Tetatet IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:40
                          Gość portalu: tete napisał(a):

                          > Jam ci. Czy zbyt frywolna się zdaję ? La donna e mobile - szczególnie gdy
                          > papojka w najlepsze ... pęka szkło, psy się gryzą pod stołem, skrzypce szaleją
                          > ... śnieg wali za oknami, konie tupią kopytami ... Duszka, Ty tego nie czujesz
                          > ?
                          >
                          > No dobrze. Już. Wyjadę to odpoczniecie.
                          >
                          > pozdrawiam, tete

                          Tetatet, moje pytanie dotyczyło wyłącznie Twego imienia.
                          Przeoczyłem kiedy je zmieniłaś, a Ty nawet tego nie dostrzegłaś.
                          Tak długo je ustalałaś, a tu ...

                          wypoczywaj w ciepłych krajach i nie pytaj o końcówkę

                          Hiacynt

                          Ja pracuję nie mogę sobie pozwolić na takie tam ... słabości Wasze
                          • Gość: tete Re: do Hiacynta, który GAPĄ mnie nazywa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:55
                            Gdybyś nie czytał wybiórczo - wiedziałbyś dlaczego ! Tetatet - z kastetem
                            zaczęło mi się kojarzyć i wróciłam do : tete

                            O końcówce - nie pojęłam ; gapę darowuję - ale Boziewicz zalicza to do
                            pierwszego stopnia obrazy

                            pozdrawiam, tete

                  • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt - listy bardzo wybiórczo czyta do Abe o CZASIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Ech! Dolo ty nasza, dolo!

                    Abe, wybacz.
                    Fakt, że nie wszystkie listy czytam - CZAS - on jest winowajcą.
                    Ale wszystkie okołotematowe się staram i staram odpisywać.
                    Zawsze wieczorem, jeżeli nie będę Hiacyntem Padniętym,
                    chętnie Wasze pisania wzajemne poczytam i czasami coś dodam.


                    Serdecznie pozdrawiam - czas

                    Hiacynt Ukontentowany
      • tete Re: Do zobaczenia !!! 06.09.01, 15:45
        Jerry, Hiacyncie, Witku, Scanie, Al-u, Tyu, Stoiku, Balzer - i Ty Galbo (choć
        mruczysz pod nosem), Abe, Carmino, Miriam. Plurimos Annos ! Proszę Was -
        zróbcie tak, żebym miała gdzie wrócić.

        Pozdrawiam smile)), tete
      • tyu Re: Dzień dobry : WSZYSTKIM PRZYJACIOŁOM, w tym Tete ! 06.09.01, 21:14
        Gość portalu: tete napisał(a):


        > 1. Tyu - wkracza (pytanie jak jest obuty : wężowa skóra ? martensy ? lakierki ?
        > klaputki w kratę ? wdzięczne leśne kaloszki ? traperki ? inne ...?)


        Wprawdzie "zadawczyni" niniejszego pytania gdzieś - podobno - oddaliła się, ale
        gdyby odpowiedź była jej do czegoś potrzebna po powrocie, już z nią spieszę
        (odpowiedzią, znaczy):
        z oferowanego mi przez Ciebie asortymentu zdecydowanie wybieram trapery. Do
        wkraczania w sam raz, a ponadto dają niejakie szanse również wtedy, gdy wkracza
        się tam, gdzie inni noszą tzw. glany. Nie mam na myśli, oczywiście, magla naszego
        przyjaciela Jerry''ego, lecz znacznie odleglejsze (nastrojem) rejony!


    • Gość: Carmina Jerry IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:05
      Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
      rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
      A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
      • Gość: jerry Re: Jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:30
        Gość portalu: Carmina napisał(a):

        > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
        > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
        > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?

        Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
        O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
        Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
        jerry

        • Gość: Carmina Re: Jerry IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:45
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > Gość portalu: Carmina napisał(a):
          >
          > > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
          > > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
          > > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
          >
          > Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
          > O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
          > Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
          > jerry
          >

          Dworować z ciebie? Nigdy! Jamais! Never! Niemals! Ja cię rozgryzłam Mistrzu. Ale
          jak sztama to sztama. milczeć bedę.
          Nie za wcześnie na tę whisky? Tete obiecała, ze nie na zawsze przecież idzie...
          Brylantowo szczere pozdro.

          • Gość: Abe Re:Do Gospodarza i jego Gości z przywitaniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:22
            Siły jakieś ciemne przed drzwaiami czyhają. Post mój powitalny do Was zeżarły.
            Więc: Apage! i Tfu! Na psa urok!

            Tete kochana.
            Ty nas nieobecnością swą ponad miarę nie strasz. Czy tam, gdzie jedziesz,
            łaczności ze światem nijakiej nie ma? Toż nawet Hiacynt sposoby jakieś
            czarodziejskie znajduje, by posty do nas z głębi Ciemnogrodu słać.
            Ty paletę swoją i pędzel ze sobą bierz i maluj nam dalej wspaniałe pejzaże,
            choćby o wschodzie i zachodzie słońca tylko.
            My tu z utęsknieniem powrotu Twego wyczekiwać będziemy.
            Nie jestem tylko pewna wierności Hiacynta - coś on ostatnio nadto czyły na
            wdzięki niewieście. Czyżby zbyt długo krucjacie przewodził?

            Hiacyncie Niezdecydowany
            skoro Tete Cię opuszcza, to przestaję zniechęcać. Pomnij tylko, by wstążkę jej
            barwy pieczołowicie zwinąć i w pudełeczku pachnącym skryć.
            Za czs jakiś będzie jak znalazł.

            Carmino najmilsza
            nie wstrzymuj - ja na pocztę muszę - list do Ciebie pisać i słać.
            Dzięki za wczorajsze zwolnienie mnie z tego radosnego obowiązku.
            W nocnych barchanach i papilotach myśl lotna całkiem mnie opuściła.

            Jerry - Ty na końcu, ale przecież nie ostatni.
            Ty mi od poranka (mojego poranka) podwójną szkocką w głowie nie mieszaj.
            Żeby tylko nieszczęścia z tego jakiegoś nie było.

            Ledwo ze snu otrząśnięta - Abe

            • Gość: tete Re:do Abe - a w papojce pożegnalnej udział weźmiesz ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:39
              Czuję się bardzo czule pożegnana. Dziękuję Abe. Opis papojki jest w liście do
              Jerry''ego ("na pohybel"). Jeśli zaszczycisz - to wiesz : dekolty, silne
              pachnidła, odważny makijaż, obfitość falban (tańce na stole !!!), kozacki
              nastrój - bo to przecież nie salon a knajpa przydrożna, w której "towarzystwo"
              bawi się w pożegnanie przez 3 dni.

              pozdrawiam, tete
              • Gość: Abe Re:do Tete - :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:49
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Czuję się bardzo czule pożegnana. Dziękuję Abe. Opis papojki jest w liście do
                > Jerry''''ego ("na pohybel"). Jeśli zaszczycisz - to wiesz : dekolty, silne
                > pachnidła, odważny makijaż, obfitość falban (tańce na stole !!!), kozacki
                > nastrój - bo to przecież nie salon a knajpa przydrożna, w której "towarzystwo"
                > bawi się w pożegnanie przez 3 dni.

                > Czuję się bardzo czule zaproszona. Dziękuję Tete.
                Opis przeczytałam. To jest dokładnie to, czego mi trzeba.
                Jesli pozwolisz, dopnę treskę, bo w dzikim tańcu włosy niezbędnie na wietrze
                rozwiewać mi się muszą.
                >
                > pozdrawiam, tete

                Tego wyjazdu naprawdę nie da się przełożyć? Może załatwić sprawę
                korespondencyjnie?



                • Gość: tete Re:do Abe IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:57
                  Serca nie rozdzieraj !!! Ono wydaje dźwięk jak żywa ostryga ostrym zębem
                  traktowana !!!
                  Jadę. Duszka ty moja, jadę ! Szampana !!! Szkło ze stołu !!! Prokop, graj !!!

                  pozdrawiam, tete
            • Gość: Abe Re:Do Ala z przywitaniem. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:41
              Witaj Al.
              Dopiero teraz Cię zauważyłam w tych koleinach, co to Ty i Carmina gorącym
              szeptem o niespełnieniu. Ty jej za bardzo nie ufaj. Ona spustoszenie straszne
              w męskich sercach Forum czyni. Wykorzysta, porzuci, wstrząśnie kastanietami
              (nie mylić z kastetami), a Tobie tylko smutek i żal...
              • Gość: Al Re:Do Ala z przywitaniem. IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 12:52
                Witaj Abe,
                Niech trzęsie. Czym byłoby życie bez takich wstrząsów.
                Ćma i świeca Abe.
                • Gość: Abe Re: Tete! Wzmocnij Ty się przed wyjazdem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:37
                  tam w Quchni wyżerę za darmo serwują - i to jaką.
                  Dorzuć coś do menu według własnych upodobań
                  • Gość: Abe Jerry, dojdż do porozumienia z konkurencją... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:40
                    może by tę quchnię jakoś bliżej baru przenieść. Do czego to podobne?
                    Tu trunki - tam zagrycha. Mam tak latać w te i we w te?
                    • Gość: jerry Re: Jerry, dojdż do porozumienia z konkurencją... do Abe IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:45
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > może by tę quchnię jakoś bliżej baru przenieść. Do czego to podobne?
                      > Tu trunki - tam zagrycha. Mam tak latać w te i we w te?

                      Ależ niech Carmina kase zgarnia smile
                      Sam majątek na kołduny wydam , jeśli zaserwuje.
                      podpiszemy list intencyjny, potem porozumienie ,potem umowę i pakt
                      o nie agresji . Byle do Baru zaglądała często smile
                      jerry

              • Gość: jerry Długie pożegnania IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 13:41
                Oj pożegnania, pożegnania.
                I ja dziś sie żegnam , nie z Wami wprawdzie ale coś mi się kończy ,może niebawem
                zacznie się nowe. Dusza ma jednak ciemna jak skrzydło kruka. Nadużyję ja dzisiaj
                specjału barowego oj naduzyję.W ciemnej niszy usiądę i wsród hulanek i swawoli
                Baudelaire''a recytował bedę wprost z duszy krwawiącej
                jerry
                • Gość: tete Re: Jerry ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
                  Navigare necesse est ... pożegluj, zmień, przeżyj burzę, wymiń rafy, rzuć
                  kotwicę w innym - bardziej przyjaznym porcie. Tam przyjaciele czekają.

                  Ze statkiem pijanym poszalej - ale wróć !

                  pozdrawiam, tete
          • Gość: jerry Re: Jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:39
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Gość portalu: jerry napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            > >
            > > > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedzi
            > ec
            > > > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
            > > > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
            > >
            > > Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
            > > O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
            > > Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
            > > jerry
            > >
            >
            > Dworować z ciebie? Nigdy! Jamais! Never! Niemals! Ja cię rozgryzłam Mistrzu. Al
            > e
            > jak sztama to sztama. milczeć bedę.
            > Nie za wcześnie na tę whisky? Tete obiecała, ze nie na zawsze przecież idzie...
            >
            > Brylantowo szczere pozdro.

            Carmino , Mistrzyni , uchyl rąbka tajemincy w jakiejż to kwestii owo rozgryzienie
            bom ciekaw niezmiernie.
            jerry

    • Gość: Galba BAL NA TITANICU! IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 13:40
      Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
      Wokół:

      - Żydzi mordują dzieci,
      - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
      - Buzek kradnie dziurę budżetową
      - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.

      Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).

      A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
      za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
      waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! Wstyd!!!
      Chamstwo i drobnomieszczaństwo!

      Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!

      A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
      mam czasu! Robota czeka!
      • Gość: Abe Re: BAL NA TITANICU! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
        > Wokół:
        >
        > - Żydzi mordują dzieci,
        > - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
        > - Buzek kradnie dziurę budżetową
        > - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.
        >
        > Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).
        >
        > A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
        > za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
        > waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! W
        > styd!!!
        > Chamstwo i drobnomieszczaństwo!
        >
        > Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!
        >
        > A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
        > mam czasu! Robota czeka!


        Seta i galareta dla szanownego pana raz!
        Trzy pięćdziesiąt się należy, z napiwkiem cztery.
        Zapraszamy szanownego, gdy wróci nowe i odwoła z placówki.
        Może niedziele wolne? Zapraszamy.
        O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił.

        • Gość: Galba Repetę proszę! IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:09
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił

          Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś nie
          widzieliśmy?
        • Gość: Galba Repetę proszę! IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:20
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił

          Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś nie
          widzieliśmy?
          • Gość: Abe Re: Odpowiedz dla nowego klienta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:33
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Gość portalu: Abe napisał(a):
            >
            > > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyr
            > zucił
            >
            > Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś ni
            > e
            > widzieliśmy?


            A pytania - o której kończę pracę - nie będzie? wink

            • Gość: Galba To o której kończysz? IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 15:17
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > A pytania - o której kończę pracę - nie będzie? wink

              No wiesz! Ja nie z tych...! Poza tym serwujecie strasznie mocne trunki i posty
              zaczynają mi się dwoić w oczach. To ile płacę?

      • Gość: Carmina Co mnie to obchodzi , paparapapa :)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 10:01
        Znowu wojna na Bermudach
        Politycy grzebią w brudach
        coraz więcej burz na swiecie
        ale teraz, teraz przecież...

        Co mnie to obchodzi, kiedy mam cię tu
        nam chodzi o czas
        nie ma zbędnych słow
        świat dawno oszalał stoczy się i tak
        jest jedno co wiem
        mam na ciebie smak,
        cały świat za jedno tak!
    • Gość: Galba BAL NA TITANICU! IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 13:47
      Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
      Wokół:

      - Żydzi mordują dzieci,
      - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
      - Buzek kradnie dziurę budżetową
      - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.

      Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).

      A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
      za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
      waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! Wstyd!!!
      Chamstwo i drobnomieszczaństwo!

      Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!

      A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
      mam czasu! Robota czeka!
      • Gość: tete Re: GALBA ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:07
        Titanic - zatonął. ŻADEN BAR Jerry''ego - jeszcze nie zatonął. Jeśli masz
        niepoczciwe zamiary (bomba itd.) ... uważaj ; tu się grywa w rosyjską ruletkę a
        wiesz jak to jest : człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Może być np. rykoszet.

        pozdrawiam ostrożnie, tete
        • Gość: Galba Tete,tete-ona,tetatet - kobieta zmienną jest. IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:37
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Titanic - zatonął. ŻADEN BAR Jerry''''ego - jeszcze nie zatonął

          Titanic też miał tę cechę, że nie zatonął, do czasu oczywiście...
          Nie, nie mam zamiaru wysadzać nikogo w powietrze. Chociaż jeśli pamiętasz naszą
          wymianę zdań "w temacie" sztuka współczesna (przedstawiałem się wtedy trochę
          inaczej- M......) to wiesz, że paru kandydatów by się znalazło.
          Ale ja tu gadu gadu a seta stygnie...
          • Gość: tete Re: To TY ???!!! wszelki duch IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:49
            Ja przynajmniej nie zmieniłam swojego nicka w sposób tak radykalny ! Nie
            przystoi - zakradać się w masce !
            Gdybyś prześledził (powodzenia !!!) dialogi - najpierw w Maglu a teraz w nowym
            lokalu - wiedziłabyś skąd takie zmiany.
            W każdym razie - choć od czasu do czasu przeskakuję do innych wątków -
            atmosfera tego miejsca oczarowała mnie na tyle, że chce mi się tu być.

            Zatem : podać coś jeszcze ? ostrzegam ! Boziewicza mam przy sobie (to przez
            Hiacynta)

            pozdrawiam, tete
            • Gość: Galba Hmmm...chyba ja. IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 15:28
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Ja przynajmniej nie zmieniłam swojego nicka w sposób tak radykalny ! Nie
              > przystoi - zakradać się w masce !

              Nie w masce tylko "pod przykrywką".

              > W każdym razie - choć od czasu do czasu przeskakuję do innych wątków -
              > atmosfera tego miejsca oczarowała mnie na tyle, że chce mi się tu być.

              Jak dla mnie atmosfera jest za mało polemiczna. Wpaść można, ale żeby
              przesiadywać całymi dniami? Błagam wróć do prawdziwego życia!

              > Zatem : podać coś jeszcze ? ostrzegam ! Boziewicza mam przy sobie (to przez
              > Hiacynta)

              Nie, muszę już lecieć.

              Cześć! Miło było Cię znaleźć.
    • tete Re: Jeszcze raz ! 06.09.01, 15:48
      Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !

      Pozdrawiam, tete
      • Gość: Abe Re: Jeszcze raz ! Zebyś nas nie przeoczyła IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 15:54
        tete napisał(a):

        > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
        >
        > Pozdrawiam, tete


        KOCHAMY CIE TETE JEDNYM WIELKIM BIJĄCYM SERCEM PREZNI. WRACAJ SZYBKO! smile)))

      • Gość: jerry Re: Jeszcze raz ! IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:22
        tete napisał(a):

        > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
        >
        > Pozdrawiam, tete

        No i znikęła jako ten sen złoty
        Powodzenia smile
        jerry

        • Gość: # Re: Jeszcze raz ! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.09.01, 16:47
          Gość portalu: jerry napisał(a):

          > tete napisał(a):
          >
          > > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
          > >
          > > Pozdrawiam, tete
          >
          > No i znikęła jako ten sen złoty
          > Powodzenia smile
          > jerry
          >

          Zrobcie cos Panie i Panowie by ten watek ciagle nie wyskakiwal do gory.
          Moze na spacer ...?
          • Gość: Carmina Hiacynt Płochy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:55
            Na forum
            nie mogę puścić cię, nie, nie
            Tam tyle kobiet
            Kazda słowem piesci cię
            Gdybym mogła schowałabym
            Twoje oczy w mojej kieszeni,
            żebyś nie mógł ogladać tych,
            które są dla nas zagrozeniem

            Złotą klatkę kupię ci
            Będę karmić owocami
            A do nogi przymocuję
            złotą kulę z diamentami...
            • Gość: Abe Re: CARMINAaaaaaaa!!!!!!! Ja Cię nigdzie nie widzę..... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 20:58
              Maila Ci wysłałam, ale jeśliś w jakimś wątku mocno zapętlona, odłóż na później.
              Okropnie długi.
              • Gość: Carmina Abe, pst, tutaaaaj......Hiacyncie - nie bój się ;) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:33
                Jestem, tylko nieco maką umorusana, bo właśnie skonczyłam piec w quchni
                szarlotę - kokotę. nawet nieduzo zakalczyka jak na mnie, polecam. A pismo od
                was idu natentychmiast podjąć. Inne wątki, wszystkie wazne sprway m u s z ą
                poczekać, ja tak długo czekala. Tylko jeszcze:
                Hiacyncie,jak cię przeraża kula z diamentami, to odpuszczę, pomyslimy o czymś
                bardziej dyskretnym. Twoja dalekowzroczność w pierwszym twoim poście do mnie
                jest porażająca. Prorok czy co?
                Jerry - ja wiem i ty wiesz, ale tak ma zostać, wiem. wink
                A w quchni cięzko o posty będzie. No może w piątek? Sama nie wiem. wink
                Lecę, okulary juz odkryłam na głowie, pędzę, zanurzyć się, utonąć w lekturze
                upragnionej!


                • Gość: jerry Re: Pst, tutaaaaj......Carmino IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 07:53
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Jestem, tylko nieco maką umorusana, bo właśnie skonczyłam piec w quchni
                  > szarlotę - kokotę. nawet nieduzo zakalczyka jak na mnie, polecam. A pismo od
                  > was idu natentychmiast podjąć. Inne wątki, wszystkie wazne sprway m u s z ą
                  > poczekać, ja tak długo czekala. Tylko jeszcze:
                  > Hiacyncie,jak cię przeraża kula z diamentami, to odpuszczę, pomyslimy o czymś
                  > bardziej dyskretnym. Twoja dalekowzroczność w pierwszym twoim poście do mnie
                  > jest porażająca. Prorok czy co?
                  > Jerry - ja wiem i ty wiesz, ale tak ma zostać, wiem. wink
                  > A w quchni cięzko o posty będzie. No może w piątek? Sama nie wiem. wink
                  > Lecę, okulary juz odkryłam na głowie, pędzę, zanurzyć się, utonąć w lekturze
                  > upragnionej!

                  Jerry - ja nie wiem smile czy tak ma zostać ? Też w związku z tym nie wiem .
                  Zdezorientowany do granic wytrzymałości
                  jerry

            • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt Płochy do Przemiłej Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:21
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Na forum
              > nie mogę puścić cię, nie, nie
              > Tam tyle kobiet
              > Kazda słowem piesci cię
              > Gdybym mogła schowałabym
              > Twoje oczy w mojej kieszeni,
              > żebyś nie mógł ogladać tych,
              > które są dla nas zagrozeniem
              >
              > Złotą klatkę kupię ci
              > Będę karmić owocami
              > A do nogi przymocuję
              > złotą kulę z diamentami...

              Carmino

              Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
              Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
              Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
              aż bym umarł z głodu.

              Słowo, a nie widok, to na forum klucz do mej klatki.
              Twoje słowa tu i ówdzie rozsiane całkiem ładny obraz tworzą,
              co mnie cieszy, gdyż Ty mnie w klatce chcesz uwięzić,
              a sama zostałaś na forum uwięziona przeze mnie.

              Hiacynt Płochy
              • Gość: Miriam Re: Hiacynt Płochy - sorry IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:24
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > Na forum
                > > nie mogę puścić cię, nie, nie
                > > Tam tyle kobiet
                > > Kazda słowem piesci cię
                > > Gdybym mogła schowałabym
                > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
                > > żebyś nie mógł ogladać tych,
                > > które są dla nas zagrozeniem
                > >
                > > Złotą klatkę kupię ci
                > > Będę karmić owocami
                > > A do nogi przymocuję
                > > złotą kulę z diamentami...
                >
                > Carmino
                >
                > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
                > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
                > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
                > aż bym umarł z głodu.
                >
                ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.


                > Słowo, a nie widok, to na forum klucz do mej klatki.
                > Twoje słowa tu i ówdzie rozsiane całkiem ładny obraz tworzą,
                > co mnie cieszy, gdyż Ty mnie w klatce chcesz uwięzić,
                > a sama zostałaś na forum uwięziona przeze mnie.
                >
                > Hiacynt Płochy

                • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt Poddany IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:39
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  > >
                  > > > Na forum
                  > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
                  > > > Tam tyle kobiet
                  > > > Kazda słowem piesci cię
                  > > > Gdybym mogła schowałabym
                  > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
                  > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
                  > > > które są dla nas zagrozeniem
                  > > >
                  > > > Złotą klatkę kupię ci
                  > > > Będę karmić owocami
                  > > > A do nogi przymocuję
                  > > > złotą kulę z diamentami...
                  > >
                  > > Carmino
                  > >
                  > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
                  > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
                  > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
                  > > aż bym umarł z głodu.
                  > >
                  > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.


                  Czas.

                  Co wybrać?
                  Obżarstwo i szybką śmierć
                  czy też
                  długie przyjemne konanie
                  śmierć z głodu.

                  Trudny wybór
                  ale czyż dano mi prawo wyboru ?

                  Hiacynt Poddany

                  • Gość: Miriam Re: Hiacynt Poddany IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:46
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Na forum
                    > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
                    > > > > Tam tyle kobiet
                    > > > > Kazda słowem piesci cię
                    > > > > Gdybym mogła schowałabym
                    > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
                    > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
                    > > > > które są dla nas zagrozeniem
                    > > > >
                    > > > > Złotą klatkę kupię ci
                    > > > > Będę karmić owocami
                    > > > > A do nogi przymocuję
                    > > > > złotą kulę z diamentami...
                    > > >
                    > > > Carmino
                    > > >
                    > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
                    > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
                    > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
                    > > > aż bym umarł z głodu.
                    > > >
                    > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
                    >
                    >
                    > Czas.
                    >
                    > Co wybrać?
                    > Obżarstwo i szybką śmierć
                    > czy też
                    > długie przyjemne konanie
                    > śmierć z głodu.
                    >
                    > Trudny wybór
                    > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
                    >
                    > Hiacynt Poddany
                    >

                    Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
                    delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli koniecznie
                    chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Twoja
                    poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
                    Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam
                    • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt Poddany IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:54
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Na forum
                      > > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
                      > > > > > Tam tyle kobiet
                      > > > > > Kazda słowem piesci cię
                      > > > > > Gdybym mogła schowałabym
                      > > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
                      > > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
                      > > > > > które są dla nas zagrozeniem
                      > > > > >
                      > > > > > Złotą klatkę kupię ci
                      > > > > > Będę karmić owocami
                      > > > > > A do nogi przymocuję
                      > > > > > złotą kulę z diamentami...
                      > > > >
                      > > > > Carmino
                      > > > >
                      > > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrała
                      > ś.
                      > > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
                      > > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
                      > > > > aż bym umarł z głodu.
                      > > > >
                      > > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
                      > >
                      > >
                      > > Czas.
                      > >
                      > > Co wybrać?
                      > > Obżarstwo i szybką śmierć
                      > > czy też
                      > > długie przyjemne konanie
                      > > śmierć z głodu.
                      > >
                      > > Trudny wybór
                      > > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
                      > >
                      > > Hiacynt Poddany
                      > >
                      >
                      > Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
                      > delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli konieczn
                      > ie
                      > chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Twoja
                      > poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
                      > Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam


                      Miriam, w Ciemnogrodzie kalorie w owocach miłości nie występują,
                      czy smakowaniem jestem w stanie to zmienić?


                      Hiacynt
                      • Gość: Miriam Re: Hiacynt Poddany IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:57
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                        > > > > >
                        > > > > > > Na forum
                        > > > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
                        > > > > > > Tam tyle kobiet
                        > > > > > > Kazda słowem piesci cię
                        > > > > > > Gdybym mogła schowałabym
                        > > > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
                        > > > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
                        > > > > > > które są dla nas zagrozeniem
                        > > > > > >
                        > > > > > > Złotą klatkę kupię ci
                        > > > > > > Będę karmić owocami
                        > > > > > > A do nogi przymocuję
                        > > > > > > złotą kulę z diamentami...
                        > > > > >
                        > > > > > Carmino
                        > > > > >
                        > > > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wy
                        > brała
                        > > ś.
                        > > > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
                        > > > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatc
                        > e,
                        > > > > > aż bym umarł z głodu.
                        > > > > >
                        > > > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Czas.
                        > > >
                        > > > Co wybrać?
                        > > > Obżarstwo i szybką śmierć
                        > > > czy też
                        > > > długie przyjemne konanie
                        > > > śmierć z głodu.
                        > > >
                        > > > Trudny wybór
                        > > > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
                        > > >
                        > > > Hiacynt Poddany
                        > > >
                        > >
                        > > Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
                        > > delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli kon
                        > ieczn
                        > > ie
                        > > chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Two
                        > ja
                        > > poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
                        > > Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam
                        >
                        >
                        > Miriam, w Ciemnogrodzie kalorie w owocach miłości nie występują,
                        > czy smakowaniem jestem w stanie to zmienić?
                        >
                        >
                        > Hiacynt

                        Jestes w stanie. Smakowaniem i upojeniem - oczywiście ciemnogrodzkim.

                        Miriam
                        • Gość: Carmina Re: Hiacynt Poddany - nie mnie jednak niestety + @LL IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:11
                          Ale trudno, byle watek dla tete pielegnować. A tymczasem - wy co -
                          zacytowaliście się na śmierć chyba, bo tylko ona, ufam, mogła rozdzielić wasze
                          głowy szepczące. Aaaa, może odpiąleś bizuterie, którą ci podarowałam i udajesz
                          wolnego ptaszka, tzn raczej, kwiatka? Ale ślad na łapce, to jest łodyżce,
                          widoczny. Ona sie zorientuje...
                          A ja idę sur sum kołdra. pa
                          • Gość: Hiacynt Re: Hiacynt Poddany - nie mnie jednak niestety + @LL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:15
                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                            > Ale trudno, byle watek dla tete pielegnować. A tymczasem - wy co -
                            > zacytowaliście się na śmierć chyba, bo tylko ona, ufam, mogła rozdzielić wasze
                            > głowy szepczące. Aaaa, może odpiąleś bizuterie, którą ci podarowałam i udajesz
                            > wolnego ptaszka, tzn raczej, kwiatka? Ale ślad na łapce, to jest łodyżce,
                            > widoczny. Ona sie zorientuje...
                            > A ja idę sur sum kołdra. pa

                            A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze wymówki??

                            niesłusznie oskarżony Hiacynt Niewinny
                            • Gość: Carmina Hiacyncie Niedoceniony IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:21
                              Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie,
                              które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
                              • Gość: Carmina Al IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:26
                                Spij dobrze. pozdro.
                                • Gość: Al Re: Dzień dobry, Carmino -skojarzenia IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 08:05

                                  Ciepło twego ciała trwa jeszcze
                                  W zagłębieniu pościeli
                                  a zapach snu drażni zmysły
                                  niecierpliwie.
                                  Wtulić się w cień twego profilu
                                  I czerpać ustami wzruszenie.
                                  Bez granic
                                  Chciałbym, Carmino senna.
                              • Gość: Abe Re: Hiacyncie Oszukiwany IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:30
                                Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzasta.
                                • Gość: Hiacynt do Abe _____Hiacynt _____Zawstydzony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:35
                                  Gość portalu: Abe napisał(a):

                                  > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzasta.

                                  Abe!

                                  Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?

                                  Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarne.

                                  Hiacynt Zawstydzony
                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta Zdeprawowanego i Zdemaskowanego zarazem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:42
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                    > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                    >
                                    > > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzas
                                    > ta.
                                    >
                                    > Abe!
                                    >
                                    > Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?
                                    >
                                    > Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarne.
                                    >
                                    > Hiacynt Zawstydzony

                                    Ty mi tu kocicami żadnymi oczu mydlić nie będziesz. O Twojej deprawacji aż huczy
                                    w naszej prężni.

                                    Abe oburzona.

                                    • Gość: Hiacynt do Abe niesprawiedliwej _____Hiacynt ____Zdesperowany IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:53
                                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                      >
                                      > > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pi
                                      > erzas
                                      > > ta.
                                      > >
                                      > > Abe!
                                      > >
                                      > > Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?
                                      > >
                                      > > Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarn
                                      > e.
                                      > >
                                      > > Hiacynt Zawstydzony
                                      >
                                      > Ty mi tu kocicami żadnymi oczu mydlić nie będziesz. O Twojej deprawacji aż hucz
                                      > y
                                      > w naszej prężni.
                                      >
                                      > Abe oburzona.

                                      Abe, taki despekt na forum mnie jeszcze nie spotkał.
                                      Jak niesprawiedliy jest Twój osąd - czas pokaże.

                                      Hiacynt Zdesperowany

                                      niech sen ukoi mój ból dobranoc

                                      • Gość: Abe Re: Dobranoc Hiacyncie Być Może Niesprawiedliwie Osądzony IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:58
                                        Powodzenia w walce na oczyszczonym już przedpolu.

                                        Zafrapowana wątkiem z rękawicą
                                        Abe
                              • Gość: Hiacynt do Carminy Hiacynt Niezrozumiany IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:32
                                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie,
                                > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!

                                Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze
                                wymówki?? ".

                                Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisanie
                                odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosierdzia
                                dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
                                najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prężalni.
                                Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?

                                Hiacynt Niezrozumiany
                                • Gość: Scan Re: Hiacynta Nieotrzymanego IP: *.home.net.pl 07.09.01, 00:44
                                  Tylko na chwilkę małą,
                                  Ludzie listy piszą... Poczta?
                                  Rada praktyczna.

                                  Posty długie w Wordzie pisuję,
                                  Potem je do wątku kopiuję.

                                  Ślad myśli pozostaje.
                                  Z ukłonem
                                  Scan

                                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                  > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                  >
                                  > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie
                                  > ,
                                  > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
                                  >
                                  > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze
                                  > wymówki?? ".
                                  >
                                  > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisanie
                                  > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosierdzia
                                  >
                                  > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
                                  > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prężalni
                                  > .
                                  > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
                                  >
                                  > Hiacynt Niezrozumiany

                                  • Gość: Hiacynt Re: Hiacynta Nieotrzymanego do Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:49
                                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                                    > Tylko na chwilkę małą,
                                    > Ludzie listy piszą... Poczta?
                                    > Rada praktyczna.
                                    >
                                    > Posty długie w Wordzie pisuję,
                                    > Potem je do wątku kopiuję.
                                    >
                                    > Ślad myśli pozostaje.
                                    > Z ukłonem
                                    > Scan
                                    >
                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce g
                                    > łupie
                                    > > ,
                                    > > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
                                    > >
                                    > > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jes
                                    > zcze
                                    > > wymówki?? ".
                                    > >
                                    > > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisa
                                    > nie
                                    > > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosie
                                    > rdzia
                                    > >
                                    > > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
                                    > > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prę
                                    > żalni
                                    > > .
                                    > > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
                                    > >
                                    > > Hiacynt Niezrozumiany
                                    >
                                    Scanie, list do Ciebie został umieszczony w "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego
                                    wydania Sasiadow". Natomiast wczorajszy list został bezpowrotnie stracony.
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Scan Re: od Scana do Hiacynta Nieotrzymanego IP: *.home.net.pl 07.09.01, 01:16
                                      Hiacyncie - jak niżej - widzę, że coś teraz napisałeś (żeby być lojalnym wobec
                                      Ciebie)Tak było do dziś do 00.00.
                                      Pozdrawiając.

                                      1.
                                      Autor ( z daleka) nie będzie, sądzę, miał mi za złe, że zacytuję treść jego
                                      maila, który dziś otrzymałem......

                                      "Dziękuje za zdjęcia mojej rodziny
                                      (to chyba resztki co zostały się...) Mój ojciec płakał, kiedy zobaczył te
                                      imiona
                                      i byli to brat i ojciec mojej matki. Ja mam imię ojca matki - mój dziadek....
                                      Pierwszy raz powiedział, ze po wojnie dwóch moich kuzynów co uratowali się
                                      przyszli do miejsca gdzie mieszkali (Widełki niedaleko od Kielc) . Mieli tam
                                      gospodarstwo i majątek (młyn i tartak), a ludzie którzy mieszkali w ich domach
                                      porwali ich i utopili w rzece...."
                                      Ojciec mojego korespondenta ma 99 lat.


                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      > Lisku - przedmowa gorsza niż mogłem sądzić.
                                      2.
                                      Scanie!
                                      Cytaty są bardzo potrzebne, ale ja je stosuję gdy :
                                      1. przywołuję stanowisko
                                      2. potwierdzam fakty
                                      3. powołuję się na uznany autorytet (przeciwnej strony najchętniej)

                                      Jeżeli premier Izraela Begin mówi
                                      "Spśród 30 milionów Polaków, może stu pomogło Żydom" to w tym momencie mógłbym
                                      podać przykłady tysięcy Polaków spalonych, rozstrzelanych po prostu zabitych za
                                      pomaganie Żydom. Jeżli pisze, że "dziesiątki tysięcy księży nie uratowały
                                      żadnego
                                      żydowskiego życia", a ja znam prawdę, i wiem ile tysięcy księży zginęło to co
                                      mam
                                      myśleć.
                                      Jakie szkody czynią słowa Szamira następnego premiera Izraela " Polacy wyssali
                                      antysemityzm z mlekiem matki" . Właśnie takie słowa wywołują odruch
                                      "antysemityzmu" w Polsce. W czyim interesie leżą złe stosunki polsko żydowskie?
                                      Czy słyszałeś Scanie, żeby polski premier - jakikolwiek - wypowiadał się w
                                      podobnym duchu i tak nieodpowiedzialnie. Przecież młodzi Izraelczycy tego
                                      słuchają. Cóż o Polakach wiedzą Żydzi z Izraela, którzy przyjeżdzają do Polski.
                                      W wątku "o miasteczku żydowskim tu jest", przeczytałem przepiękny głos Żyda
                                      którzy walczył pod Monte Cassino, poszukaj. Od razu rzucił sią na niego Onyx.
                                      Dlaczego?? A tacy świadkowie tamtych czasów są najbardziej potrzebni, tacy
                                      którzy po obydwu stronach mieli przyjaciół.
                                      Prawdopodobnie jest to prawdą co napisałeś, takich wydarzeń po wojnie było
                                      setki
                                      i tysiące i nie piszmy kto kogo mordował. To przecież było zwykłe morderstwo na
                                      tle rabunkowym. Polska była przesuwana o wiele kilometrów na zachód - i była
                                      państwem niesuwerennym.
                                      Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw. Właśnie matka Michnika przygotowywała od
                                      strony metodycznej te podręczniki do historii.Polska była pozbawiona własnej
                                      historii przez pięćdziesiąt lat - a tu słyszymy o bagnie. Któż to bagno
                                      stworzył. Armia Krajowa - Zapluty Karzeł Reakcji - ja takie bagno znam.
                                      Michnik robi z Grossa polskiego historyka, pusty śmiech człowieka ogarnia.
                                      Antoni Zambrowski cóż pisał niedawno o zachowaniu Grossa podczas przesłuchań w
                                      1968 roku.
                                      Na stosunki polsko-żydowskie patrzmy od lepszej strony. Komuś na forum
                                      napisałem
                                      - póki ostatni świadkowie żyją i pamiętają swych przyjaciół.
                                      Michnika też znam różnego, już w swym liście inaczej pisał o pojednaniou, ale
                                      szybko zdaje się został przywołany do porządku. Dostrzegam jak zmieniła się
                                      mowa
                                      ambasadora Izraela Weissa, też musiał wstąpić do szeregu. A nie tak dawno z
                                      przyjemnością jego słuchałem.
                                      Kwaśniewski będzie poprawiał wzajemne stosunki???? ze swym marcowym
                                      otoczeniem??
                                      Kończę.

                                      Scanie - rozpisałem się, ale uważam, że forum nie nadaje się na takie dyskusje.
                                      Mam nadzieję, że czytelne jest to co napisałem.

                                      Pozdrawiam
                                      3.
                                      Hiacyncie,
                                      Piszesz:
                                      ”Cytaty są bardzo potrzebne, ale ja je stosuję gdy :
                                      1. przywołuję stanowisko
                                      2. potwierdzam fakty
                                      3. powołuję się na uznany autorytet (przeciwnej strony najchętniej) „
                                      A ja jeszcze czasem cytuję aby poruszyć.....
                                      Używasz w dużej ilości „JA” – jakbyś monopol na całą wiedzę posiadał...
                                      Piszesz o premierach - a czy pamiętasz wypowiedź niejakiego Jóźka Cyrankiewicza
                                      z 64 roku, kto zginął w Oświęcimiu; i za co (i za kogo) Wałęsa w Knesecie w
                                      1994
                                      roku przepraszał....
                                      „Cóż o Polakach wiedzą Żydzi, którzy do Polski przyjeżdżają?” – a w jaki sposób
                                      nauczać historii i jakiej historii w tym tyglu ludzi ze 100 stron świata? Czy
                                      nasza historia lepsza od innej? Żyda z Francji, Niemiec, Etiopii, Rosji czy
                                      Argentyny?
                                      Pytasz ”w czyim interesie leżą złe stosunki polsko-żydowskie” – w niczyim,
                                      uważam, ale żeby te stosunki były poprawne należy zacząć od siebie..
                                      Piszesz „o mordzie na tle rabunkowym, jakich były tysiące” – wytłumacz to
                                      Żydowi,
                                      który w Zagładzie stracił całą rodzinę do 3 pokolenia, a tych, którzy przeżyli,
                                      sąsiedzi mu zabili.. Tylko „na tle rabunkowym..”
                                      Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw – i to jego niezbywalne prawo. Jako
                                      historyka przede wszystkim. Sądzę, że zdaje sobie również sprawę z „ Historii
                                      Polski” – do roku 1795 zresztą, przez bliskie mu osoby napisanej.
                                      Bardzo często korzystam z „Historii Polski” Manteuffla i Kieniewicza ( nie
                                      muszę
                                      ich światopoglądu opisywać, zapewne), gdzie ten drugi pisząc o Wiośnie Ludów
                                      np.,
                                      na Marksa co chwila się powołuje, a kwiatki typu„ Wzrost sił wytwórczych...”
                                      często się trafiają. Cóż, taki był signum temporis, optyki mojej to bynajmniej
                                      nie zmienia.
                                      W domu moim wisi dyplom i medal „Sprawiedliwych”, którzy dziadkowie moi ongiś
                                      dostali. Dlatego myślę,że nieco więcej wiem i czuję, nie posiadając
                                      bynajmniej „całej” wiedzy i monopolu na nią sobie nie uzurpując. Nic to,
                                      upoważniony co nieco, przyglądam się...

                                      Na zakończenie krótki cytat, pozwolisz: (kilkakrotnie już przez mnie
                                      przywoływany, ale to oddaje całą istotę sprawy i jałowych często dyskusji:
                                      „Polacy byli świadkami niewyrażalnej zbrodni, ale - jak dowodzą badania - w
                                      większości nie za bardzo ją zauważali w trakcie jej dokonywania, a potem nie za
                                      bardzo przejmowali się zniknięciem 10% ludności Polski przedwojennej. Jak więc
                                      teraz przywrócić pamięć tego, co się tutaj obok nas stało? Ma rację Hanna Świda-

                                      Ziemba - tylko drogą krytyki własnych mitów. Jeśli istnieją krzywdzące dla
                                      Polaków mity po stronie żydowskiej, to - dowodzi Świda-Ziemba - "jedyną
                                      drogą ''''rozbijania'''' mitów i likwidacji napięć jest walka z mitami własnymi, a
                                      nie
                                      mitami ''''drugiej strony''''". Krytykujmy nie Żydów, lecz siebie.”
                                      A Tobie więcej chrześcijańskiego miłosierdzia, szczególnie do końcowej części
                                      Twego postu życzę.
                                      Pozdrawiając,
                                      Scan
                                      P.S. Jeśli nie Forum do dyskusji - to jak - listownie, na murach?
                                      4.
                                      22.29 - ??????
                                      5.
                                      Nihil novi, Hiacintus?
                                      6.
                                      Scanie!

                                      Los tak chciał. To co napisałem w tajemniczy sposób zniknęło, może i dobrze.
                                      W związku z tym (z losem łaskawym), mam prośbę. Ponownie przeczytaj nasze
                                      listy,
                                      jeżeli jeszcze raz podpisujesz się pod swoim odczytaniem mego listu i nie
                                      chciałbyś nic zmienić, to wówczas obszernie Tobie odpowiem.
                                      Ja Twój list i swój dwukrotnie czytałem.

                                      Pozdrawiam
                                      7.
                                      Przepraszam, zgłupiałem. Myśl zniknęła? - toć to jakby duszę wydarto!
                                      O losie niełaskawy!
                                      Scan
                                      8.
                                      Scanie, ponownie przekręcasz moje słowa, tym razem żartując, ale w tamtym
                                      liście
                                      to było znaczne przekłamanie. Los nie jest niełaskawy, ale wręcz dla Ciebie
                                      łaskawy, gdyż następne pisanie będzie łagodniejsze.
                                      Nie myśl zniknęła, ale moje pisanie z godz 22 29 "do Scana".
                                      Poważnie potraktuj erratę i się do niej ustosunkuj.
                                      Hiacynt
                                      9.
                                      Hiacyncie drogi, śmiertelnie poważnie traktuję Twoją erratę. Tylko nie moge jej
                                      znaleźć. Odpiszę na murze... OK?
                                      Scan
                                      Tak wygląda nasza korespondencja do 5.09. 23.17


                                      1.
                                      Autor ( z daleka) nie będzie, sądzę, miał mi za złe, że zacytuję treść jego
                                      maila, który dziś otrzymałem......

                                      "Dziękuje za zdjęcia mojej rodziny
                                      (to chyba resztki co zostały się...) Mój ojcie
                                    • Gość: Hiacynt Re: Hiacynta Nieotrzymanego do Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 07:56
                                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                      > Gość portalu: Scan napisał(a):
                                      > > Tylko na chwilkę małą,
                                      > > Ludzie listy piszą... Poczta?
                                      > > Rada praktyczna.
                                      > > Posty długie w Wordzie pisuję,
                                      > > Potem je do wątku kopiuję.
                                      > > Ślad myśli pozostaje.
                                      > > Z ukłonem
                                      > > Scan
                                      > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                      > >
                                      > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                      > > >
                                      > > > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam se
                                      > rce g
                                      > > łupie
                                      > > > ,
                                      > > > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
                                      > > > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem,
                                      > i jeszcze
                                      > > > wymówki?? ".
                                      > > > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje
                                      > pisa nie
                                      > > > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak mi
                                      > łosie
                                      > > rdzia
                                      > > > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem,
                                      > mój
                                      > > > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie
                                      > w prę
                                      > > żalni
                                      > > > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
                                      > > > Hiacynt Niezrozumiany
                                      > Scanie, list do Ciebie został umieszczony w "Przedmowa A.Michnika do niemieckie
                                      > go
                                      > wydania Sasiadow". Natomiast wczorajszy list został bezpowrotnie stracony.
                                      > Pozdrawiam

                                      Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
                                      Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
                                      00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
                                      czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
                                      Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.

                                      Pozdrawiam Scanie
                                      • Gość: jerry Witajcie, Al ,Hiacyncie i Wszyscy IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 08:18
                                        Ave
                                        Witam Was poranną kawą, dla mnie już trzecią , bom zaspany okrutnie.
                                        jerry

                                        • Gość: Carmina Al ,Hiac., Jerry, Abe, Vitek ,Stoik, @ll, :) - dzień 1 bez tete:( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 10:30
                                          Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
                                          Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
                                          właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szszsz....
                                          Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
                                          Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
                                          rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
                                          Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale robota
                                          błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
                                          Witka długo już nie widziałam.
                                          Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
                                          animozje? smile))
                                          No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szukać?
                                          Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne rzeczy
                                          do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
                                          I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. Toc tu
                                          ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
                                          domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu gość
                                          zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
                                          • Gość: Al Re: Carmino, Carmino IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 11:06
                                            Wsiadaj na Harleya i hajda do (trochę deszczowego) Kazimierza na grzane wino lub herbatkę (czy Irish cream
                                            będzie dobra?) ze słodkim rogalikiem u Dziwisza na Krakowskiej......a potem.......
                                            • Gość: jerry Re: do Ala IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 11:19
                                              Dzieki Al
                                              Już sie trochę bałem że nasstroje się dziwnie zmieniają w Barze.
                                              Ja sam już nie będę dopieszczał i dosładzał jak niegdyś , bo mnie
                                              zaraz Mistrzem Trzynastym , nasze słodkie acz żądełkami kłujące
                                              Magnolie uczynią . Poza tym jakieś dziwne indywidua zaczęły się pojawiać
                                              a nie o to przecież chodzi. Pomagaj dalej łagodzić obyczaje i pielęgnować
                                              nastroje .
                                              jerry
                                              • Gość: Abe Re: do Wszystkich bliskich i Tete, która blisko - daleka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:01
                                                Witajcie! Witajcie! Witajcie!smile))
                                                Niech Wam dzionek lekkim będzie.
                                                Ja dzisiaj jak po ogień wpadać będę. Do Harleya dospawam silnik odrzutowy, bo
                                                inaczej w ogóle nie byłabym w stanie.
                                                Najlepiej zrozumie Hiacynt, gdy już Hiacyntem Obudzonym będzie, on wszak
                                                ostatnio mądrze o CZASIE prawił.

                                                Al wodę mi z mózgu Kazimierzem robi, ryneczek maluśki acz niedościgniony
                                                przypomina i obcas com go na średniowiecznym bruku złamała.
                                                Pryśnij ułudo - mnie do realu trzeba!

                                                Jerry - trzymaj to towarzystwo w ryzach, bo rzeczywiście NIEKTÓRZY zaczynają coś
                                                KOMBINOWAĆ. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jedyny powód bzykania,
                                                który ja znam to ten, że jest się pszczołą.

                                                Tete - nieobecna tak boleśnie!

                                                Carmino droga.
                                                List przyprawił mnie raczej o bezsenność, niż do snu zmorzył.
                                                Jesteś znakiem pocieszenia - we mgle brodzącym, z przeczuciem niejasnym jak owa.
                                                Odpiszę na pewno, choć nie wiem kiedy, bo to znów stroju odświętnego wymaga.

                                                Obnażasz swoją kłujkę
                                                i chwała ci za to,
                                                - nieważne czyś Carminą, Ewą, czy Beatą.
                                                • Gość: jerry Re: do Abe IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 12:14
                                                  Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                  >
                                                  > Jerry - trzymaj to towarzystwo w ryzach, bo rzeczywiście NIEKTÓRZY zaczynają co
                                                  > ś
                                                  > KOMBINOWAĆ. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jedyny powód bzykania
                                                  > ,
                                                  > który ja znam to ten, że jest się pszczołą.

                                                  I owszem będę się starał. Byzyka coś od czasu do czasu. Garnuszek wystarczy.
                                                  A na garnuszku co za cud, napisane będzie miód. Mióóóóóód.

                                                  > Obnażasz swoją kłujkę
                                                  > i chwała ci za to,
                                                  > - nieważne czyś Carminą, Ewą, czy Beatą.

                                                  Oj ja ślepy kret. To dlatego, że adresów nie śledzę .

                                                  Serdeczności ,jerry
                                                  • Gość: Abe Re: do JERRY''ego - ważne sprostowanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:21
                                                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                                                    >
                                                    > Oj ja ślepy kret. To dlatego, że adresów nie śledzę .
                                                    >
                                                    > Serdeczności ,jerry


                                                    Ja już zza drzwi Jerry, bo coś namieszałam.
                                                    Nie wyrzucaj sobie braku spostrzegawczości.
                                                    Są portale i reale. Mnie właśnie o to chodziło.

                                                    Serdeczności, odpalam! Hej!
                                          • witekjs Re: Do Carminy i nas wszystkich - dzień 1 bez tete {:-{(= 07.09.01, 11:48
                                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                            > Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
                                            > Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
                                            > właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szszsz...
                                            > .
                                            > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
                                            > Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
                                            > rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
                                            > Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale robota
                                            > błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
                                            > Witka długo już nie widziałam.
                                            > Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
                                            > animozje? smile))
                                            > No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szukać?
                                            > Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne rzeczy
                                            >
                                            > do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
                                            > I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. Toc tu
                                            > ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
                                            > domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu gość
                                            > zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
                                            _______________________________________________________
                                            Dzień dobry Miła Carmino.
                                            Nie "bywałem" wczoraj bo to inne życie, zbytnio mnie absorbowało, poza tym "nikt
                                            nie wołał, niczego nie chciał". Ty widzę, jesteś niezwykle zajęta w swojej
                                            wspaniałej Quchni/gratuluję[T] /, do której się wybiorę może z moją piękną/ w
                                            całym tego słowa znaczeniu/ żoną, która podobnie jak Ty quchnię traktuje jak
                                            przygodę, po której oboje lubimy buszować. W książkach i internecie również.
                                            Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
                                            obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
                                            Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
                                            częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
                                            pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

                                            • Gość: jerry Re: Do WitkaJs IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 11:57
                                              witekjs napisał(a):

                                              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                              >
                                              > > Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
                                              > > Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
                                              > > właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szsz
                                              > sz...
                                              > > .
                                              > > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
                                              > > Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
                                              > > rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
                                              >
                                              > > Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale ro
                                              > bota
                                              > > błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
                                              > > Witka długo już nie widziałam.
                                              > > Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
                                              > > animozje? smile))
                                              > > No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szuka
                                              > ć?
                                              > > Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne r
                                              > zeczy
                                              > >
                                              > > do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
                                              > > I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. To
                                              > c tu
                                              > > ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
                                              > > domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu goś
                                              > ć
                                              > > zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
                                              > _______________________________________________________
                                              > Dzień dobry Miła Carmino.
                                              > Nie "bywałem" wczoraj bo to inne życie, zbytnio mnie absorbowało, poza tym "nik
                                              > t
                                              > nie wołał, niczego nie chciał". Ty widzę, jesteś niezwykle zajęta w swojej
                                              > wspaniałej Quchni/gratuluję[T] /, do której się wybiorę może z moją piękną/ w
                                              > całym tego słowa znaczeniu/ żoną, która podobnie jak Ty quchnię traktuje jak
                                              > przygodę, po której oboje lubimy buszować. W książkach i internecie również.
                                              > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
                                              > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
                                              > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
                                              > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
                                              > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

                                              Z powyższego rozumiem , że skoro kuchenne przygody lubićie , to i nieodłączną
                                              ich część czyli napoje smile Co podać?
                                              jerry

                                              • witekjs Re: Do Jerry''ego 07.09.01, 12:07
                                                .....i piwo też.
                                                Pozdrawiam. Witek
                                            • Gość: Hiacynt do Witka o precyzji słowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:01
                                              witekjs napisał(a):


                                              > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
                                              > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
                                              > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
                                              > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
                                              > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

                                              Drogi Witku!
                                              Piszesz, że byłeś o krok od napisania listu do mnie
                                              w sprawie poważnego pisnia w tym miejscu i dodajesz,
                                              że jakąś tu polemikę prowadzę.
                                              O jakiej mojej polemice piszesz?

                                              Pozdrawiam

                                              i przytaczam me słowa:

                                              Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
                                              Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
                                              00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
                                              czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
                                              Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.


                                              • witekjs Re: do Hicynta__________________________________Witek_________________ 07.09.01, 12:20
                                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                > witekjs napisał(a):
                                                >
                                                >
                                                > > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
                                                > > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
                                                > > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Doty
                                                > czy,
                                                > > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
                                                > > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek
                                                >
                                                > Drogi Witku!
                                                > Piszesz, że byłeś o krok od napisania listu do mnie
                                                > w sprawie poważnego pisnia w tym miejscu i dodajesz,
                                                > że jakąś tu polemikę prowadzę.
                                                > O jakiej mojej polemice piszesz?
                                                >
                                                > Pozdrawiam
                                                >
                                                > i przytaczam me słowa:
                                                >
                                                > Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
                                                > Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
                                                >
                                                > 00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
                                                > czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
                                                > Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.

                                                ______________________________________________---
                                                Drogi Hiacyncie. Nie naburmuszaj się, użyłem tego słowa poprawnie. Chodzi o Waszą
                                                publiczną dyskusję prowadzoną na "łamach" obu wątków. Jam Ci ani Ci nie wróg.
                                                Wybaczcie, że to trochę potrwa. Niezdezaktualizuję się, są to moje "warjacje na
                                                temat ". Nie śledziłem Waszej rozmowy na bieżąco i zabrało mi dużo czasu
                                                wczytanie się w Wasze ciekawe posty i jeszcze więcej napisanie
                                                bródnopisu/tymczasem/.
                                                Pozdrawiam. Witek {:-}=


                                          • Gość: jerry Re: Jerry ,dzień 1 bez tete:(, Carmina IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 12:02
                                            Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                            > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.

                                            Pewnie że OK smile
                                            Nie przypominaj , bo krwawię wewnętrznie smile
                                            Przy czym nie gastrologicznie a kardiologicznie.

                                            jerry
                                            • witekjs Re: Jerry ,dzień 1 bez tete:(, Carmina___________________Witek_____ 07.09.01, 12:27
                                              Gość portalu: jerry napisał(a):

                                              > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                              >
                                              > > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
                                              >
                                              > Pewnie że OK smile
                                              > Nie przypominaj , bo krwawię wewnętrznie smile
                                              > Przy czym nie gastrologicznie a kardiologicznie.
                                              >
                                              > jerry
                                              ______________________________________------
                                              Nie wpadnij tylko depresję.
                                              Z książek wiem..., że te rany goją się per primam.
                                              Pozdrawiam.Witek

                                              • Gość: Carmina Ciągle mnie kusi tu zaglądać, modem się grzeje, ja bankrutctwo widzę.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 12:47
                                                przed soba nieuchronne. Ale co tam , kafcie proszę. Wyżętam i zmiętam , list do
                                                pana Scana smażyłam tym razem. Ufff.... no, juz lepiej.
                                                Al - przestraszyłam się tego potem. Zabrzmiało zbyt znajomo, zbyt realnie. A
                                                ja marzę sobie. smile))))
                                                Witku, nie wołałam, bo nie spodziewałam się, że usłyszysz. Ale się rozglądałam.
                                                Abe, Abe nie uciekaj, ty mnie chyba wykończysz. Nie dość, że wiedzą,żem smagła
                                                to może im przyjść do głowy, że imię jakieś mam zwykłe. Jak czoła stawię
                                                niebezpieczeństwom jako Ania czy Frania? C a r m i n a jestem przecież smile))
                                                Ale i tak cię kocham, za całokształt.

                                                Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
                                                Jerry, Miśku - daj rany opatrzę. Hej, jest tu jaka pajęczyna? Chleb juz żuję.
                                                No, gotowe.
                                                Narka
                                                • Gość: Abe Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 13:02
                                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                  > przed soba nieuchronne. Ale co tam , kafcie proszę. Wyżętam i zmiętam , list do
                                                  >
                                                  > pana Scana smażyłam tym razem. Ufff.... no, juz lepiej.
                                                  > Al - przestraszyłam się tego potem. Zabrzmiało zbyt znajomo, zbyt realnie. A
                                                  > ja marzę sobie. smile))))
                                                  > Witku, nie wołałam, bo nie spodziewałam się, że usłyszysz. Ale się rozglądałam.
                                                  > Abe, Abe nie uciekaj, ty mnie chyba wykończysz. Nie dość, że wiedzą,żem smagła
                                                  > to może im przyjść do głowy, że imię jakieś mam zwykłe. Jak czoła stawię
                                                  > niebezpieczeństwom jako Ania czy Frania? C a r m i n a jestem przecież smile))
                                                  > Ale i tak cię kocham, za całokształt.
                                                  >
                                                  > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
                                                  > Jerry, Miśku - daj rany opatrzę. Hej, jest tu jaka pajęczyna? Chleb juz żuję.
                                                  > No, gotowe.
                                                  > Narka

                                                  Buenos dias Hiszpanko!
                                                  Musi co za bardzo misją swoją pokojową się przejęłam.
                                                  Hiacyntowi skrzydła anielskie przypięłam, Ciebie Anią, Franią, czy inną Madzią
                                                  zwę. Jerry robieniu pułapek na pszczoły ze szczętem pochłonięty. W Scanie ostatnia
                                                  nadzieja, ale to dopiero za kilka godzin, bo póki co, po nocnych eskapadach, z
                                                  głową złożoną na kordziku - smacznie śpi.

                                                  Lecę nabruździć w realu. wink))
                                                  • witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Abe____Witek______ 07.09.01, 13:21
                                                    Witam Nasza Hóu zi. Dawno Z Tobą nie miałem okazji rozmawiać. Nawet nie
                                                    dostrzegłaś moich zachwytów nad Twoimi zabawnymi wierszykami nocnymi i w czasie
                                                    biegu do końca naszego Magla. Czemu od czasu do czasu nie napiszesz znów
                                                    jakigoś poemaciku. Bardzo to inspirujące, a i nastrój dla Tete łatwiej
                                                    utrzymać, tym bardziej, że fajnie włączyć sie mogą Tyu, Stoik i Al.
                                                    Pozdrawiam Cię, już nie początkującą rozrabiakę. Witek
                                                  • witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Wszystkich________ 07.09.01, 13:38
                                                  • witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Wszystkich________ 07.09.01, 13:50
                                                    Chińskie imiona dla innych;
                                                    Tete -Taj taj/Pani/
                                                    Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
                                                    Hiacynt - Hua/kwiat/
                                                    Jerry - Zhu ren/gospodarz/
                                                    Scan - Fa yan zhe/mówca/
                                                    Stoik - Zhe xue /filozof/
                                                    Al - Wen ró de /czuły/
                                                    Pozdrawia Witek
                                                  • Gość: Abe Re: Do Witka z prawdziwą radością ze spotkania IP: 217.97.56.* 07.09.01, 14:49
                                                    Witku drogi.
                                                    Jam Ci nieba gotowa przychylić po tak długim niewidzeniu.
                                                    Cóż kiedy Ty grafomanii górnolotnej czekasz o ptakach złotopiórych i niciach
                                                    pajęczych (długo trwało, boć musiałam sobie przypomnieć, a stary post znależć
                                                    tu, to prawdziwe wyzwanie).
                                                    Ja dzisiaj bardzo prozaicznymi myślami i czynnościami spętana jestem,
                                                    obiecuję, że kiedyś jeszcze ulecę byś dzień od zdrowego śmiechu zacząć mógł.
                                                    Dziś stać mnie tylko na wierszyk dla dzieci.

                                                    W środku lasu sosna rosła - była dumna i wyniosła
                                                    i na przekór sosnom wszystkim - zamiast igieł miała listki.
                                                    Przyleciała zięba z sową - "Co za kaprys? Daję słowo, że jak żyję nie widziałam,
                                                    żeby sosna liście miała".

                                                    Lecz nie słucha sosna
                                                    - tak rośnie, jak rosła.

                                                    Zając zaś pokiwał uchem - "Zimą listki będą suche.
                                                    Twoje siostry wiecznie młode. A ty? - stracisz swą urodę".

                                                    Lecz nie słucha sosna
                                                    - tak rośnie, jak rosła.

                                                    Aż wreszcie uwagi jej zbrzydły
                                                    - i zwinęła liście w igły.

                                                    Tu zwierzęta krzyk podniosły:
                                                    "My nie chcemy takiej sosny!
                                                    Pełno takich w lesie rośnie - niech powrócą liście sośnie!!!

                                                    Lecz nie słucha sosna
                                                    - tak rośnie, jak rosła.


                                                    I wiadomo oczywiście, że nie wrócą sośnie liście,
                                                    bo te liście wyrosły w mojej bajce dla sosny.

                                                    Stęskniona, wybacz, że Abe, nie Ape.
                                                  • witekjs Re: - do Wszystkich________CHIŃSKIE NICKI_______________WITEK_______ 07.09.01, 19:24
                                                    witekjs napisał(a):

                                                    > Chińskie imiona dla innych;
                                                    > Tete -Taj taj/Pani/
                                                    > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
                                                    > Hiacynt - Hua/kwiat/
                                                    > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
                                                    > Scan - Fa yan zhe/mówca/
                                                    > Stoik - Zhe xue /filozof/
                                                    > Al - Wen ró de /czuły/
                                                    > Pozdrawia Witek
                                                    ___________________________________________
                                                    Przepraszam, że tak krótko o tym pisałem. Bardzo się spieszyłem.
                                                    Widzę, że nie spodobały się Wam moje propozycje nicków chińskich/tak na wszelki
                                                    przypadek/. Przykro mi , chciałem Wam zrobić przyjemność. Witek

                                                  • tyu Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Wszystkich________ 07.09.01, 20:17
                                                    witekjs napisał(a):

                                                    > Chińskie imiona dla innych;
                                                    > Tete -Taj taj/Pani/
                                                    > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
                                                    > Hiacynt - Hua/kwiat/
                                                    > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
                                                    > Scan - Fa yan zhe/mówca/
                                                    > Stoik - Zhe xue /filozof/
                                                    > Al - Wen ró de /czuły/
                                                    > Pozdrawia Witek


                                                    A jak jest "tyu" po chińsku to już nie napiszesz?



                                                  • Gość: witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Wszystkich________ IP: *.chello.pl 08.09.01, 12:01
                                                    tyu napisał(a):

                                                    > witekjs napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Chińskie imiona dla innych;
                                                    > > Tete -Taj taj/Pani/
                                                    > > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
                                                    > > Hiacynt - Hua/kwiat/
                                                    > > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
                                                    > > Scan - Fa yan zhe/mówca/
                                                    > > Stoik - Zhe xue /filozof/
                                                    > > Al - Wen ró de /czuły/
                                                    > > Pozdrawia Witek
                                                    >
                                                    >
                                                    > A jak jest "tyu" po chińsku to już nie napiszesz?
                                                    ______________________________________________________________

                                                    Drogi Tyu. Długo szukałem i w końcu chciałbym zaproponować Ci chińskie imię
                                                    Tai feng czyli Tajfun. Twojej koleżance, która postrzega Cię jako cichego i
                                                    małego znalazłem imie, które z pewnoscią ją zadowoli: Xiao zhen czyli Osa.
                                                    Pozdrawiam serdecznie Witek
                                                  • tyu Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do Witka____ 08.09.01, 12:24
                                                    Dziękuję za imię - nie spodziewałem się, że może istnieć coś takiego, jak
                                                    cichutki tajfun! Jeśli jednak tak mnie odbierasz - mogę być Tajfunem! Natomiast
                                                    co do Osy - nie wiem, czy jej radość z nowego imienia będzie równie duża, jak
                                                    moja. I - korzystając ze spotkania - czy odebrałeś już nową pocztę?

                                                    Pozdrawiam - nieco zdziwiony, ale jak zawsze serdecznie!
                                                  • Gość: witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - ________ do_____Tai feng________ IP: *.chello.pl 08.09.01, 13:00
                                                    tyu napisał(a):

                                                    > Dziękuję za imię - nie spodziewałem się, że może istnieć coś takiego, jak
                                                    > cichutki tajfun! Jeśli jednak tak mnie odbierasz - mogę być Tajfunem! Natomiast
                                                    >
                                                    > co do Osy - nie wiem, czy jej radość z nowego imienia będzie równie duża, jak
                                                    > moja. I - korzystając ze spotkania - czy odebrałeś już nową pocztę?
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam - nieco zdziwiony, ale jak zawsze serdecznie!
                                                    _______________________________________________

                                                    Nie ma tu sprzeczności.Pamiętaj , że Wielki Wiatr czyli Taj feng to wicher typu
                                                    wirowego. W oku -jądrze tajfunu jest niezwykła cisza i spokój....
                                                    Ten owad jest niezwykły. W przeciwieństwie do pszczoły nie zostawia żądła i nie
                                                    ginie, lecz spokojnie gotuje się do dalszej owocnej działalności. Jest
                                                    inteligentna i bezwzględna. Daje sobie radę, w trudnych sytucjach porywa za sobą
                                                    cały rój i nie rezygnuje łatwo. Była często rysowana na myśliwcach bojowych.
                                                    Co można zarzucić takiej ksywce ?
                                                    Pozdrawiam. Witek

                                                    PS.Pocztę czytałem. Właśnie odpowiadam...
                                                  • witekjs Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - ________ do_____Tai feng________ 08.09.01, 14:16
                                                    Drogi Tyu. Muszę się z Tobą pożegnać na kilka tygodni. Cieszę się że
                                                    spotkaliśmy się. Myślę, że zgromadką z Magla będzie Ci dobrze. Jak wrócę
                                                    będziemy dalej prowadzić nasze forumowe dysputy.
                                                    Inaczej odbieram wiele spraw/ relacje między ludżmi/ ale jestem przekonany, że
                                                    nie będzie to nam przeszkadzać we wzajemnych kontaktach.
                                                    Pozdrawiam bardzo serdecznie. Witek - Peng you Xiao hua
                                                  • tyu Re: Ciągle mnie kusi tu zaglądać - i mnie też - do _Witka 07.09.01, 20:15
                                                    witekjs napisał(a):

                                                    > fajnie włączyć sie mogą Tyu, Stoik i Al.

                                                    Już się robi! Powiedz tylko, co robić i czy ma być do rymu. Z doboru towarzystwa
                                                    widzę, że chyba tak.
                                                • Gość: Al Re: Carmino, Carmino.... IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 14:40
                                                  Przytłoczony lekko padającym deszczem wpadłem w
                                                  nastrój nieco hmmm...inny. Wysłuchasz?

                                                  Carmino z moich marzeń damo
                                                  Nie wiem kim jesteś. Bo i skąd
                                                  Lecz wciąż Cię widzę taką samą
                                                  Tak jak rozbitek suchy ląd

                                                  Pozostań ze mną nawet w słotę
                                                  Co w kazimierskich rynnach brzmi
                                                  Aż się zapomnę...rozum potem
                                                  I szepnę mokry - ma cherie

                                                  Chociaz nie "ma" i nie "cherie"
                                                  Bo przecież nie jest z tym tak łatwo
                                                  Carmino: ważne co się śni
                                                  Tak jak w tunelu jasne światło

                                                  Mokra jest studnia, mokry bruk
                                                  A deszczyk pada sobie z wdziękiem
                                                  I juz myślałem że jesteś tu
                                                  Lecz z kroplą dżdżu idę za rękę

                                                  Z grafomańskim pozdrowieniem - Al
                                                  • Gość: Abe Re: Carmino, Carmino....do Al -a IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 14:57
                                                    Witaj kolego po fachu.
                                                    Wiem, że nie do mnie , ale podejrzałam - tu jest to jak najbardziej na miejscu.
                                                    Mnie się podoba - szczególnie ten dżdż.


                                                    Strzemiennego!
                                                • Gość: Hiacynt do Abe i Carminy HS IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 15:30
                                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                  > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?

                                                  Abe i Czarmino Przewrotne
                                                  Póżnym wieczorem będę w sieci, chętnie się Waszym
                                                  psotom niestosownym poddam.
                                                  Zdaje się, że wczoraj ja ostatnie listy wysłałem,
                                                  i pozostały bez odpowiedzi.

                                                  Hizcynt Stęskniony
                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta Odwzajemnionego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 16:06
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
                                                    >
                                                    > Abe i Czarmino Przewrotne
                                                    > Póżnym wieczorem będę w sieci, chętnie się Waszym
                                                    > psotom niestosownym poddam.
                                                    > Zdaje się, że wczoraj ja ostatnie listy wysłałem,
                                                    > i pozostały bez odpowiedzi.
                                                    >
                                                    > Hizcynt Stęskniony

                                                    Od Abe miałeś odpowiedź na dobranoc do Hiacynta Być może Niesprawiedliwie.... itd.

                                                    Dziś na odmianę CZAS moim jest wrogiem. Witek zachęca do liryk. Coś mi świta.
                                                    Na karteluszku jakimś może zdążę zapisać. Tyś bohaterem tej liryki jest - mój
                                                    Ty Muzie. Do wieczora.
                                                    Abe.
                                                  • Gość: jerry Ufffffff IP: 195.117.204.* 07.09.01, 16:15
                                                    Nareszcie.Koniec na dzisiaj . Teraz mogę na moim pięterku, głeboko w fotelu,
                                                    z nogami na stole , szklaneczką w zasięgu reki i laptopem na
                                                    kolanach ,popodglądać Wasze pisanie. Jest co jak zwykle . Carmino Ty zostaw
                                                    dziś pstrągi i łososie. Przesolisz jak amen w pacierzu i cała robota na nic smile
                                                    Abe urocze a i pointa ciekawa. Al ,co tu dużo gadać. Witku pozdrawiam duchowo
                                                    odnowiony.Hiacyncie , wstrzymaj konia choć na chwilę i zajrzyj.
                                                    jerry
                                                  • Gość: jerry Re: Ufffffff , Odszczekuję hau hau IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 18:02
                                                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                                                    > Nareszcie.Koniec na dzisiaj . Teraz mogę na moim pięterku, głeboko w fotelu,
                                                    > z nogami na stole , szklaneczką w zasięgu reki i laptopem na
                                                    > kolanach ,popodglądać Wasze pisanie. Jest co jak zwykle . Carmino Ty zostaw
                                                    > dziś pstrągi i łososie. Przesolisz jak amen w pacierzu i cała robota na nic smile
                                                    > Abe urocze a i pointa ciekawa. Al ,co tu dużo gadać. Witku pozdrawiam duchowo
                                                    > odnowiony.Hiacyncie , wstrzymaj konia choć na chwilę i zajrzyj.
                                                    > jerry

                                                    Jadła w quchni mnogość a pysznego że palce lizać.
                                                    Podjadłem do syta , teraz szklaneczkę wirtualnej ulubionej i w drogę.
                                                    Jak zwykle pewnie rozmówcy się wieczorem zejdą. Trudno, rano poczytam.
                                                    jerry
                                                  • Gość: Carmina Alu w nierealu...próbuję sił własnychi i lepiej zmykam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 20:18
                                                    Kazimierz w deszczu?
                                                    Zbieg okoliczności:
                                                    On u mnie też pada.
                                                    Od wczoraj, ze złości.

                                                    Chmury ołowiu
                                                    tłoczą się na niebie
                                                    a o to im chodzi,
                                                    że lubię ciebie...





                                                  • Gość: Carmina Zanim zgasnę, zanim zniknę... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 20:25
                                                    ...chcę się pożegnać ze wszystkimi ( w tle słyszę hura?! - nie
                                                    wierzę... ) ...na dziś, na dziś ( w tle jęk zawodu - juz myśleliście, że dam
                                                    wam spokój, co?) . Coś mnie rozbiera, oczywiście naprawdę coś, jakieś
                                                    grypiszcze chyba. Nie powinnam was pozarażać. Może jeszcze do kuchni zajrzę po
                                                    czosnek i gorace mleko ( yyyyh). Nie mamy apteki forumowej, więc nie wiem jak z
                                                    aspiryną będzie. Dobranocka.
                                                  • Gość: Hiacynt Hiacynt Rewolwerowiec IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 22:14
                                                    Abe - nie ma
                                                    Carminy - nie ma
                                                    Miriam - nie ma
                                                    Tetatet - nie ma

                                                    a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać

                                                    DOBRANOC
                                                  • Gość: Abe Re: Hiacynt Rewolwerowiec IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 23:46
                                                    Ja tu do Ciebie dobranocne rozdzierające liryki chciałam słać, żeby Witek
                                                    poranek miał uśmiechnięty, Muzie mój!
                                                    Ale do Rewolwerowca nie mogę, kurczę, no nie mogę.

                                                    Rozhisteryzowana i spłakana Abe.
                                                  • Gość: Hiacynt Hiacynt Rewolwerowiec do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:47
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Ja tu do Ciebie dobranocne rozdzierające liryki chciałam słać, żeby Witek
                                                    > poranek miał uśmiechnięty, Muzie mój!
                                                    > Ale do Rewolwerowca nie mogę, kurczę, no nie mogę.
                                                    >
                                                    > Rozhisteryzowana i spłakana Abe.

                                                    Droga Abe!

                                                    Wybierzmy przyszłość, zewsząd dochodziło, to i jestem.
                                                    A Ty mnie jednemu, chcesz mą przeszłość wypominać?
                                                    Niech czyny świadczą, a nie słowa.

                                                    Hiacynt Rewolwerowiec

                                                    Miriam, by rzuciła tytułami filmów, ja nie mogę.
                                                  • Gość: iwona DO HIACYNTA Z PRETENSJAMI IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.09.01, 09:23
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Abe - nie ma
                                                    > Carminy - nie ma
                                                    > Miriam - nie ma
                                                    > Tetatet - nie ma
                                                    >
                                                    > a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać
                                                    >
                                                    > DOBRANOC

                                                    Kwiatku drogi!!

                                                    U mnie pięknie w realu i mnóstwo energii mnie to kosztuje. I dobrze, bo tak ma
                                                    być wink)

                                                    Ale czasami wpadam na forum i widzę, że o mnie zapomniałeś. Spytam logicznie :
                                                    jak możesz??

                                                    Dziś zapracowany dzień będzie, więc o wsparcie forumowe proszę. Napoje mile
                                                    widziane wink)

                                                    pozdrawiam oficjalnie.iwona w pretensjach

                                                  • Gość: Hiacynt do Iwony Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 09:30
                                                    Gość portalu: iwona napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Abe - nie ma
                                                    > > Carminy - nie ma
                                                    > > Miriam - nie ma
                                                    > > Tetatet - nie ma
                                                    > >
                                                    > > a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać
                                                    > >
                                                    > > DOBRANOC
                                                    >
                                                    > Kwiatku drogi!!
                                                    >
                                                    > U mnie pięknie w realu i mnóstwo energii mnie to kosztuje. I dobrze, bo tak ma
                                                    > być wink)
                                                    >
                                                    > Ale czasami wpadam na forum i widzę, że o mnie zapomniałeś. Spytam logicznie :
                                                    > jak możesz??
                                                    >
                                                    > Dziś zapracowany dzień będzie, więc o wsparcie forumowe proszę. Napoje mile
                                                    > widziane wink)
                                                    >
                                                    > pozdrawiam oficjalnie.iwona w pretensjach
                                                    >
                                                    Jak wysłałem list, przypomniałem so bie o Tobie.
                                                    Nie chcę się tłumaczyć, ale dosyć szybko piszę (ostatnio jako Carmina się
                                                    przedstawiłem).
                                                    Pisząc w Twej poetyce bym stwierdził - realowi swą energię płacisz,
                                                    ja bym napisałem, żę realowi się z lubością oddajesz. smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • witekjs Re: do Iwony Hiacynta __________________________Witek________________ 08.09.01, 09:54
                                                    Czołem, społem, niebawem ranne ptaszki.
                                                    Wszędzie taka cisza tylko słyszę ptaki na drzewie przed oknem.
                                                    W realu to mój syn jest, który przed chwilą dzwonił, że wlaśnie jadą, ze swoją
                                                    Panią z lotniska do hotelu na Krecie. Nigdy nie byłem jeszcze w Grecji, jedno z
                                                    moich marzeń.
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie. Witek
                                                  • Gość: Abe Re: z powitaniem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 10:10
                                                    Witam ciepło,
                                                    choć trudno je dzisiaj wykrzesać.
                                                    Czy u Was też:
                                                    - sobota?
                                                    - deszcz?
                                                    - listopad?

                                                    Szkocka, dziś bez lodu, ale może potrójna?

                                                    Zwinięta w kłębek Abe
                                                  • Gość: Scan Re: z powitaniem IP: *.home.net.pl 08.09.01, 10:57
                                                    Witam również - ciepła Ci oddaję trochę - włączyłem centralne.
                                                    Zaczyna mżyć
                                                    bez szklanki - jeszcze jazdy.(zakupy, obiad itp)
                                                    wieczorem - chętnie.
                                                    Pozdrawiając
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Witam ciepło,
                                                    > choć trudno je dzisiaj wykrzesać.
                                                    > Czy u Was też:
                                                    > - sobota?
                                                    > - deszcz?
                                                    > - listopad?
                                                    >
                                                    > Szkocka, dziś bez lodu, ale może potrójna?
                                                    >
                                                    > Zwinięta w kłębek Abe

                                                  • Gość: Abe Re: do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 11:49
                                                    Serdeczne dzięki. Już trochę cieplej. Twój humanitarny uczynek - tam gdzie
                                                    trzeba zapisany jest.
                                                    Wobec rozruchu centralnego po lecie jestem zupełnie bezradna.
                                                    Opanowałam jedynie obsługę pokrętła termostatu - zgodnie lub przeciwnie do ruchu
                                                    wskazówek zegara (w zależności od pożądanego efektu).
                                                    A jestem wybitnie ciepłolubna.

                                                    Gdy z mego ogrodu odchodzi lato,
                                                    a wraz z nim zapachy i kolory
                                                    - zamykam okna
                                                    i zamykam się do wewnątrz.
                                                    Na klucz.
                                                  • Gość: Scan Re: Witaj Abe, okryj się ciepło kocem Optymizmu! IP: *.home.net.pl 08.09.01, 12:31
                                                    O! miło jest patrzeć i dumać o świcie,
                                                    Gdy rosa po krzewach szeleści taktami,
                                                    A powiew okienkiem, jak anioł skrzydłami,
                                                    Do chaty wonności nagarnia obficie.
                                                    I gołąb pod strzechą różowy swój dziobek
                                                    Za pióra bieluchne zatknąwszy, spoczywa,
                                                    I dzielny Bułany, przyległszy pod żłobek,
                                                    Nie czuje jak złota strumieni się grzywa.
                                                    I szabla na ścianie stalistym półkolem,
                                                    Jak nowiem księżyca, bladawo jaśnieje,
                                                    I puchy krwią przylgłe na berle sokolem
                                                    Ulecieć by chciały, gdy wietrzyk zawieje.
                                                    A sercu tak miło, pogodnie pieściwo,
                                                    Jak pierwszej jaskółce, gdy z wody wyleci,
                                                    Zielone nadbrzeża obiega co żywo
                                                    I szuka, gdzie bratni fijołek zaświeci

                                                    O! Wtedy rój marzeń pół czarny pół biały,
                                                    Jak skrzydła bociana, proporzec wiosnowy,
                                                    Rzewliwym ruszeniem, wiewając znad głowy,
                                                    Ostrzega, że jeszcze goreją zapały.
                                                    Zapały te bladoróżowym płomykiem,
                                                    Jak błędną iskierką, jak leśnym gwoździkiem,
                                                    To kwitną, to giną, to znowu się wznoszą,
                                                    Nie wiedzieć dlaczego szafują westchnieniem,
                                                    I śmiechów się strzegą, i łzami się roszą:
                                                    Pracują, by nazwać je kiedyś .... wspomnieniem.
                                                    Cyprian KN.
                                                    Bardzo go lubię
                                                    Scan
                                                  • Gość: Yong gan Re: Witaj Abe, okryj się ciepło kocem Optymizmu! Cześć Scanie :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 12:48
                                                    Z wdzięcznością przyjęłam orientalną ksywunię. Tylko, że ona mnie maskuje
                                                    przecie. Wiecie ktom ja? Ha, widzę, że nie wiecie...
                                                  • Gość: Scan Re: Witaj Abe, okryj się ciepło kocem Optymizmu! Cześć Orient :) IP: *.home.net.pl 08.09.01, 12:56
                                                    Orff Kawasaki zajechał. Jak zwykle hurgot. smile
                                                    Niemniej odwzajemniam
                                                    Scan
                                                  • Gość: Hóu zi Re: Witaj Yong gan IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 12:59
                                                    Gość portalu: Yong gan napisał(a):

                                                    > Z wdzięcznością przyjęłam orientalną ksywunię. Tylko, że ona mnie maskuje
                                                    > przecie. Wiecie ktom ja? Ha, widzę, że nie wiecie...

                                                    Widzę,że wydobrzałaś trochę. Skarpety z owczej pomogły?
                                                    Chodź do nas pod koc.
                                                  • Gość: Youn gan Próbuję odejść nie krusząc nastrojów waszych Abe + Scan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 13:05
                                                    ...de : "Youn gan de" miało być, de nie wchodzi. Reklamacja.
                                                    Ale tu bardziej pasuje "ge zi" - patrzę na was, sama dostrzeżona nie będąc.
                                                    Przy kominku szezlong podwójny. Pod kocem zarysy dwóch ciał. Ale nastrój
                                                    przyjaźni tłumaczy wszystko. Tomik wiersza wspólny, kartki o kolorze ciemnego
                                                    ecru odbijają blask kominkowych ogników. Na niskim rattanowym stole pestki z
                                                    dyni i ze słonecznika. Czuję całą niestosowność mojego położenia. Wycofuję się
                                                    pośpiesznie w głab mojego realu. Tutaj też kominek trzaska drewnem brzozowym.
                                                    Jakieś znajome ciało pod kocem, na szezlongu dwuosobowym...
                                                  • Gość: Abe Re: spod koca do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 12:50
                                                    Gość portalu: Scan napisał(a)
                                                    > Cyprian KN.
                                                    > Bardzo go lubię
                                                    > Scan

                                                    Wiedziałam! Przeczucia nieomylne są.
                                                    Przedziwnie trafiłeś, bo właśnie go czytam , okryta kocem, teraz już podwójnym,
                                                    którgo rąbka użyczam po przyjacielsku. Odwróć kartkę, mnie nie chce się ruszyć.


                                                  • Gość: Scan Re: spod koca do Scana IP: *.home.net.pl 08.09.01, 13:01
                                                    Wchodząc pod koc (zupełne Ciepło) przekładam na stronę 72 ( Poezja i Dobroć-
                                                    wybór z utw.)

                                                    Złoto-struny! albo ja wiem,
                                                    Jak pisać do Ciebie?
                                                    Choćbym pisał piórem pawim
                                                    Umaczanem w niebie,
                                                    I to mało.....


                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Scan napisał(a)
                                                    > > Cyprian KN.
                                                    > > Bardzo go lubię
                                                    > > Scan
                                                    >
                                                    > Wiedziałam! Przeczucia nieomylne są.
                                                    > Przedziwnie trafiłeś, bo właśnie go czytam , okryta kocem, teraz już podwójnym,
                                                    > którgo rąbka użyczam po przyjacielsku. Odwróć kartkę, mnie nie chce się ruszyć.
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Abe Re: spod koca do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:09
                                                    Ten koc niebezpiecznym być bardzo - właśnie się okazał. Przed chwilą wyjęłam z
                                                    pralki tuzin białych koszul upranych z jedną czarną skarpetką.

                                                    Brutalnie przebudzona wracam do Twojego ostatniego postu i Cypriana.
                                                  • Gość: Abe Re: spod koca do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:19
                                                    Wróciłam, sprawdziłam - księga ta sama, więc stronę 76 otwieram.

                                                    W tej powszedniości Abe
                                                  • Gość: ge zi bardzo małą czcionką, cichutko, ale muszę: dzień 2 bez tete :(( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 13:30
                                                  • Gość: Scan Re: bardzo małą czcionką, cichutko, ale muszę: dzień 2 bez tete :(( IP: *.home.net.pl 08.09.01, 13:34
                                                    Dyzmy Nikodema Wam brak, baby?
                                                  • Gość: Yong gan Re: bardzo małą czcionką, cichutko, ale muszę: dzień 2 bez tete :(( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 13:44
                                                    Scanie rozmarzony, to ty nie wiesz? Mistrzem jest jerry ( miałam nie mówić, ale
                                                    i tak wszyscy wiedza - przez mężczyzn lubiany, przez kobiety bardzo też) . A
                                                    tete to dziewczyna, maluje nastroje jak nikt. Kartki z kalendarza zrywać
                                                    obiecałam, count down do jej powrotu, co niniejszym czynie. Słow na wiatr nie
                                                    rzucam, nie przystoi Carminie.
                                                  • Gość: Abe Re: Carmino, Witku, Tyu - dzień dobry IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:53
                                                    Pusto było i zimno, tośmy sobie ze Scanem pod kocem przycupnęli.
                                                    Nie ma przyczyny żeby nas omijać i na palcach stąpać.
                                                    Wchodżcie. Scan drew dorzucił, miłe ciepło ogarnia.
                                                    Niech bar przyjemne odgłosy wypełnią.

                                                    Może ktoś ma sposób na te koszule, com o nich parę postów wcześniej?
                                                  • Gość: Abe Re: Carmino, Witku, Tyu - dzień dobry i Ty Hiacyncie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:03
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Pusto było i zimno, tośmy sobie ze Scanem pod kocem przycupnęli.
                                                    > Nie ma przyczyny żeby nas omijać i na palcach stąpać.
                                                    > Wchodżcie. Scan drew dorzucił, miłe ciepło ogarnia.
                                                    > Niech bar przyjemne odgłosy wypełnią.
                                                    >
                                                    > Może ktoś ma sposób na te koszule, com o nich parę postów wcześniej?


                                                    Skoro zahaczyłeś o filmy, to podaję jedyną słuszną klasyfikację:
                                                    1.komedie
                                                    2.filmy akcji
                                                    3.horrory
                                                    4.z "górnej półki"
                                                    5.obyczajowe (czyli cała zbyteczna reszta)

                                                    W sprawie liryk proponuję moratorium.


                                                  • Gość: Hiacynt do Abe kawa na ławę IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:16

                                                    > Skoro zahaczyłeś o filmy, to podaję jedyną słuszną klasyfikację:
                                                    > 1.komedie
                                                    > 2.filmy akcji
                                                    > 3.horrory
                                                    > 4.z "górnej półki"
                                                    > 5.obyczajowe (czyli cała zbyteczna reszta)

                                                    Droga Abe, rewolwerowcy przeważnie występują w westernach.

                                                    Rewolwerowcy po przejściach szukają w cichych spokojnych miasteczkach spokoju,
                                                    ale zła sława za nimi się ciągnie.
                                                    Krążą wokół nich różni tacy, którzy myślą, że w wygranym pojedynku część sławy na
                                                    nich spłynie.
                                                    I chodzi o konkretne tytuły westernów - ja znam - ale nie mogę sam o sobie pisać.
                                                    Miriam by się przydała. Pa

                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta na podrzucony temat IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:56
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    >
                                                    > > Skoro zahaczyłeś o filmy, to podaję jedyną słuszną klasyfikację:
                                                    > > 1.komedie
                                                    > > 2.filmy akcji
                                                    > > 3.horrory
                                                    > > 4.z "górnej półki"
                                                    > > 5.obyczajowe (czyli cała zbyteczna reszta)
                                                    >
                                                    > Droga Abe, rewolwerowcy przeważnie występują w westernach.
                                                    >
                                                    > Rewolwerowcy po przejściach szukają w cichych spokojnych miasteczkach spokoju,
                                                    > ale zła sława za nimi się ciągnie.
                                                    > Krążą wokół nich różni tacy, którzy myślą, że w wygranym pojedynku część sławy
                                                    > na
                                                    > nich spłynie.
                                                    > I chodzi o konkretne tytuły westernów - ja znam - ale nie mogę sam o sobie pisa
                                                    > ć.
                                                    > Miriam by się przydała. Pa


                                                    Może więc samotny jeździec tańczący z wilkami odrażającymi, brudnymi i złymi?
                                                    >

                                                  • Gość: Hiacynt Re: do Hiacynta na podrzucony temat IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 16:28
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > > Skoro zahaczyłeś o filmy, to podaję jedyną słuszną klasyfikację:
                                                    > > > 1.komedie
                                                    > > > 2.filmy akcji
                                                    > > > 3.horrory
                                                    > > > 4.z "górnej półki"
                                                    > > > 5.obyczajowe (czyli cała zbyteczna reszta)
                                                    > >
                                                    > > Droga Abe, rewolwerowcy przeważnie występują w westernach.
                                                    > >
                                                    > > Rewolwerowcy po przejściach szukają w cichych spokojnych miasteczkach spok
                                                    > oju,
                                                    > > ale zła sława za nimi się ciągnie.
                                                    > > Krążą wokół nich różni tacy, którzy myślą, że w wygranym pojedynku część s
                                                    > ławy
                                                    > > na
                                                    > > nich spłynie.
                                                    > > I chodzi o konkretne tytuły westernów - ja znam - ale nie mogę sam o sobie
                                                    > pisa
                                                    > > ć.
                                                    > > Miriam by się przydała. Pa
                                                    >
                                                    >
                                                    > Może więc samotny jeździec tańczący z wilkami odrażającymi, brudnymi i złymi?
                                                    > >
                                                    >

                                                    sad
                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta Nietańczącego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 16:48
                                                    No i widzisz - ja z podrzuconych tematów, to ewentualnie "ptaki przyrody"
                                                    rozwinąć mogę próbować. Inne pytania uważam za tendencyjne.
                                                    Na zgodę do grającej szafy grosik wrzucam i Edith Piaf zapuszczam.

                                                  • Gość: Carmina Koszule versus ciepły kocyk - Abe, witek , scan, hiacynt, wszyscy. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 14:16
                                                    Abe, jeśli koszule białe, zanurzyć w cloroxie radzę. Wybieli delikatnie. Potem
                                                    wyprać ponownie i po krzyku. Rąk nagich do wybielacza nie wkładaj, zapach
                                                    niemożliwy się utrzymuje mimo szorowania. Musisz znaleźć rękawiczki, ale nie
                                                    ażurowe jeno gumowe, niestety. A list się już rozgryza do mnie magicznie, hę?
                                                    Za późno zawołałaś, dostrzegł mnie real, woła , wzywa, głodny i stęskniony. A
                                                    je Harleya na plecy zarzuciwszy, stąpać na palcach cicho chciałam, eh.
                                                    Quchnia otwarta, nowe menu, zajrzyjcie. Wrócę wieczorem, może jakieś kinko dziś
                                                    zaliczymy. Opowiem. Pa
                                                  • witekjs Re: Do__Ge zi____Yong gan de_____________od_Peng you___Xiao hua___ 08.09.01, 14:05
                                                    Droga Carmino.
                                                    Zapominasz, że istnieją odważne gołębie.
                                                    Pozdrawiam i żegnam sie na kilka tygodni.
                                                    Nie sądzę abym tam gdzie jadę miał miał dojście do komputera.
                                                    Miło było mi poznać Ciebie i resztę gromadki z Magla.
                                                    Cieszę, że Ty, Taj taj i Abe czujecie się tutaj dobrze i tak ładnie "okrzepłyście"
                                                    w tym przyjaznym środowisku.
                                                    Ucałowania dla Wszystkich. Witek
                                                    PS.Do Twojej quchni trafimy po powrocie. Trzmaj się dzielnie. Peng you

                                                  • Gość: Carmina Re: Do__Ge zi____Yong gan de_____________od_Peng you___Xiao hua___ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 14:21
                                                    witekjs napisał(a):

                                                    > Droga Carmino.
                                                    > Zapominasz, że istnieją odważne gołębie.
                                                    > Pozdrawiam i żegnam sie na kilka tygodni.
                                                    > Nie sądzę abym tam gdzie jadę miał miał dojście do komputera.
                                                    > Miło było mi poznać Ciebie i resztę gromadki z Magla.
                                                    > Cieszę, że Ty, Taj taj i Abe czujecie się tutaj dobrze i tak ładnie "okrzepłyśc
                                                    > ie"
                                                    > w tym przyjaznym środowisku.
                                                    > Ucałowania dla Wszystkich. Witek
                                                    > PS.Do Twojej quchni trafimy po powrocie. Trzmaj się dzielnie. Peng you
                                                    >

                                                    Kilka tygodni? Nieeee....przyjacielu, czemu na Boga? Smutno mi będzie
                                                    niewirtualnie, serio. Teraz wszędzie kawiarenki, co ty , na pustyni błędowskiej
                                                    pustelnie otwierać będziesz?

                                                  • Gość: Scan Re: spod pralki do Abe IP: *.home.net.pl 08.09.01, 14:11
                                                    Koszule białe do Ace na 2 godziny sugeruję. Strone 19 polecam.
                                                    Pozdrawiając
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Ten koc niebezpiecznym być bardzo - właśnie się okazał. Przed chwilą wyjęłam z
                                                    >
                                                    > pralki tuzin białych koszul upranych z jedną czarną skarpetką.
                                                    >
                                                    > Brutalnie przebudzona wracam do Twojego ostatniego postu i Cypriana.

                                                  • Gość: Abe Re: spod pralki i z Ace w dłoni - do Scana - IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 14:49
                                                    - niestety wciąż jeszcze rozkontemplowana:

                                                    A ludzie mówią - i mówią uczenie,
                                                    że to nie łzy są, ale że kamienie
                                                    i że nikt na nie nie czeka. (z pamięci)

                                                    Tak na marginesie - moczymy już bez skarpetki?

                                                    Do wieczora w tawernie. Bye!
                                                    Z pewnymi oporami powracająca do rzeczywistości Abe wink)

                                                  • Gość: Scan Re: spod pralki i z Ace w dłoni - do Abe - IP: *.home.net.pl 08.09.01, 15:03
                                                    Abe kochana - mozesz ze skarpetką. Ale wkrótce bedziesz musiała włożyc drugą.
                                                    Chyba że lansujesz nożny przekładaniec skarpetkowy.
                                                    Ponadto istnieje ryzyko, że koszule będziesz miała szare - ale taki kolor tez
                                                    mozna wypromować.
                                                    Ace rozcieńcz z wodą, tak żeby koszule były swobodnie przykryte.Mieszac trzeba -
                                                    łyżką drewnianą np. Trzymaj w tej miksturze 2-3 godz. Mydło dobrze z rąk ściąga
                                                    to cholerne Ace. Spróbuj wlać troche Ace do garnka emaliowanego ( zawsze szare w
                                                    środku) - zobacz efekty.
                                                    Pozdrawiam serdecznie

                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > - niestety wciąż jeszcze rozkontemplowana:
                                                    >
                                                    > A ludzie mówią - i mówią uczenie,
                                                    > że to nie łzy są, ale że kamienie
                                                    > i że nikt na nie nie czeka. (z pamięci)
                                                    >
                                                    > Tak na marginesie - moczymy już bez skarpetki?
                                                    >
                                                    > Do wieczora w tawernie. Bye!
                                                    > Z pewnymi oporami powracająca do rzeczywistości Abe wink)
                                                    >

                                                  • Gość: Carmina Tawerna? Tam chodzilismy na studiach.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 17:50
                                                    Do tawerny pod pijaną zgrają
                                                    do szalonych, roztańczonych ścian
                                                    i do dziewczyn co swe serca za złamany grosz oddają
                                                    nie pytając czyś ty pijak , czy drań...

                                                    ( też z pamięci)
                                                    Narka
                                                  • Gość: Abe Re: Tawerna? Do czujnej Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 20:29
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Do tawerny pod pijaną zgrają
                                                    > do szalonych, roztańczonych ścian
                                                    > i do dziewczyn co swe serca za złamany grosz oddają
                                                    > nie pytając czyś ty pijak , czy drań...
                                                    >
                                                    > ( też z pamięci)
                                                    > Narka

                                                    Takich tawern już dziś nie uświadczysz.
                                                    Puby, nocne bary hotelowe,dyskoteki, a jak kto nadmiernie do poprzedniej
                                                    rzeczywistości przywiązany, to dancing pewnie też znajdzie.
                                                    Żal.
                                                    Więc zwrotka tylko jedna nie dlatego, że pamięć szwankuje, ile że mistrza Cypriana
                                                    na różne okoliczności można dowolnie okrawać i cytować i znaczy dokładnie tyle,
                                                    ile ma znaczyć i nic więcej, nic mniej - dlatego mistrz.

                                                    smile))))))



                                                  • Gość: Carmina Abe, nie ma tu ciebi, ani nikogo, w ogóle, godzina duchóóóóóów.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 00:01
                                                    Dziwnie tak jakoś, dreszcz po krzyżu, zimny podmuch przygiął płomienie świec...
                                                    Zaraz zaraz, co to za kandelabry...? Nieeeee, zmykam........
                                                  • Gość: Abe Re: Do Hiacynta i Witka na dobre dzień dobry IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 01:42
                                                    Wena mnie opuściła skutecznie niezwykle, alem obiecała, więc dziś cudzym słowem
                                                    posiłkować się będę:

                                                    ... Tak tęsknisz do spotkania z swym umiłowanym,
                                                    Że ci usta pęcznieją, ramiona się prężą?
                                                    - Pojechałci, pojechał na koniu bułanym.
                                                    I uniósł kochające serce pod pawężą.

                                                    Lecz przecie wróci, bowiem i jemu cię potrza,
                                                    W ramiona znów cię porwie, gdy w nim wzbierze siła...

                                                    - Hej, przyjedzie, przyjedzie!... O chwilo najsłodsza,
                                                    Kiedy znów będę skromnie jemu się broniła!...

                                                    No i oczywiście dla was obu najserdeczniejsze smile)
                                                  • Gość: Abe Re: Do Carminy - dzień dobry, jeszcze śpię IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 03:12
                                                    Ty jesteś dla mnie wszędzie, wokół Cię dostrzegam,
                                                    podrywam się i biegnę, i w końcu dobiegam,
                                                    i kiedy wreszcie chwytam rękami obiema
                                                    przestaję Ciebie widzieć - już Cię nigdzie nie ma.

                                                    Rozczarowana, ale z obudzoną weną Abe smile))

                                                  • Gość: Hiacynt do AC-e wymówki Hiacynta Cierpliwego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 12:15
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Rozczarowana, ale z obudzoną weną Abe smile))

                                                    Droga Abe
                                                    - żebyś napisała - z rozbudzoną weną,byśmy noc całą poprzekomarzali,
                                                    a Ty zaledwie obudzenie w sobie dostrzegasz, to zbyt mało,
                                                    żebyśmy miłosne boje mogli toczyć.

                                                    Kwintilla z Tarentu do Owidiusza
                                                    „W jakiej postawie winnam ukochanemu prezentować swe powaby?"

                                                    — Leż na wznak, jeżeli nieba
                                                    dały ci uroczą buzię.
                                                    Jeśli masz plecy przecudne,
                                                    kładź się na brzuszku, łobuzie.
                                                    Wysoko winnaś opierać
                                                    na łożu kolana swoje
                                                    i z lekko schyloną głową
                                                    toczyć miłosne boje.
                                                    Wenus zna tysiąc sposobów,
                                                    wszystkie miej na widoku.
                                                    Najprościej — pół pochylona
                                                    zostawać na prawym boku.

                                                    Już Owidiusz miłe Carmino i Abe zalecał prawy bok!
                                                    Dlatego wymówki - nie dostrzegacie mnie AiC-e,
                                                    rozmówkami o ace pochłonięte.

                                                    Hiacynt Cierpliwy

                                                    Tak jak słowo boje, skojarzyło mi się z Owidiuszem - poznawanym w kołysce,
                                                    tak rozróżnianie boków prawy i lewy skojarzyło mi się ze zdaniem
                                                    z listu Herberta z Paryża o honorze

                                                    "Tutaj jeden biały emigrant strzelił sobie w łeb,
                                                    dziwne, że czynią to tylko biali, a nigdy czerwoni"

                                                    Hiacynt Dygresyjny

                                                    Hiacynt jak przebywa w łóżku to wszystko mu sie z polityką kojarzy.
                                                  • Gość: Carmina Bez tete dzień 3 :((( - abe + kwiatuszku :)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 13:26
                                                    Hiacynt napisał:

                                                    Kwintilla z Tarentu do Owidiusza
                                                    „W jakiej postawie winnam ukochanemu prezentować swe powaby?"

                                                    — Leż na wznak, jeżeli nieba
                                                    dały ci uroczą buzię.
                                                    Jeśli masz plecy przecudne,
                                                    kładź się na brzuszku, łobuzie.
                                                    Wysoko winnaś opierać
                                                    na łożu kolana swoje
                                                    i z lekko schyloną głową
                                                    toczyć miłosne boje.
                                                    Wenus zna tysiąc sposobów,
                                                    wszystkie miej na widoku.
                                                    Najprościej — pół pochylona
                                                    zostawać na prawym boku.
                                                    ___________________________
                                                    Ludzie, do jakiejś kamasutry dojdzie, jak się będziemy tak układać. Chyba
                                                    troche smolić trzeba, jeśli się wagi do czegos nadmiernej nie przywiązuje to
                                                    zwycięża spontaniczność. Bardzo serdecznie, bardzo serdecznie.
                                                    Chodzą za mną teksty ze starszych panów. Chciałam nawet bezskutecznie kupić
                                                    płytkę. A może wy coś znacie?
                                                    Wiekszośc forumowiczów niedzielnie zapomina o sieci, lub nie ma dostepu łatwego
                                                    ( ach, żona, dzieci). Jutro nadrobiaą, mam nadzieję. Pozdrw.
                                                  • Gość: Hiacynt do Carminy nieuważnej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 13:36
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Hiacynt napisał:
                                                    >
                                                    > Kwintilla z Tarentu do Owidiusza
                                                    > „W jakiej postawie winnam ukochanemu prezentować swe powaby?"


                                                    > Ludzie, do jakiejś kamasutry dojdzie, jak się będziemy tak układać.

                                                    Carmino nieuważna!

                                                    Mowa była o "prezentacji" i o ukochanym.
                                                    A cóż kobieta chce osiągnąć prezentacją, to tylko ona sama wie.

                                                    Hiacynt jednak Niewinny
                                                  • Gość: Carmina Re: od Carminy niewygimnastykowanej - dmuchającej -na -zimne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 14:02
                                                    Niech no ci serweta spadnie
                                                    człowiek oczom swym nie wierzy
                                                    gdzie męzczyzna, gdzie kobieta
                                                    która noga gdzie nalezy
                                                    pantofelków, butów gęstwa
                                                    fantastycznie poplatana
                                                    stacza walki pełne mestwa
                                                    niczym płótna Mistrza Jana

                                                    (wiadomo czyje)
                                                  • Gość: Hiacynt do Carminy Dmuchającej list osobisty IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 14:48
                                                    Carmino!

                                                    > Carmino, czy nie mogłabyś części przepisowej barwić.
                                                    > Zdaję sobie sprawę, że mężczyżni są o wiele lepszymi kucharzami od kobiet,
                                                    > ale mam inne zainteresowania, i bardziej dodatki mnie interesują.

                                                    Carmino, drugie zdanie tłumaczy pierwsze.
                                                    Chciałem napisać, abyś czerwonym kolorem przepisy wyróżniała,
                                                    ale żeby się czerwoni nie obrazili napisałem barwić.
                                                    Po co? Gdyż część "przepisowa" Twego pisania mniej mnie interesuje,
                                                    i wyłuskuję tylko osobiste myśli. O kucharzach to była prowokacja oczywista,
                                                    chciałem z Tobą podyskutować, ale Ty w część techniczną uciekłaś (część
                                                    techniczna - podawanie obiadu, co gdzie itd.)
                                                    Rodzinkę powinnaś nauczyć jeść grzyby - przecież - najlepsza zupa pieczarkowa, a
                                                    pospolita borowikowa - to piekło a niebo. A barszcz z uszkami?
                                                    Zabierz się za edukowanie rodziny.

                                                    Jeżeli chodzi o dostrzeganie, to zawsze czytam co piszesz.
                                                    Co więcej, doceniam Twoje pisanie smile.
                                                    Ja nie mam czasu zbyt wiele, i nie śledzę wątków, po cóż mam się wtrącać.
                                                    Jest kilka majaczących nicków, którym się wydaje,
                                                    że mają coś do powiedzenia, miałkość ich myślenia
                                                    i brak elementarnej wiedzy łatwo wykazać, ale po cóż.
                                                    Syzyfowa praca.
                                                    Może z Borsukiem jakaś polemika się wywiąże, zobaczymy.
                                                    Nie wiem czy czytałaś krótką wymianę dłuższych listów ze Scanem,
                                                    ale zamilkł. Nie rozumiem?
                                                    Jeżeli chodzi o dmuchanie to masz rację, i o tym pamiętaj.
                                                    Czyli: zaglądam, czytam, dostrzegam, doceniam.

                                                    Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

                                                    Podaję adres, może się przydać.
                                                    hiacynt#@poczta.gazeta.pl

                                                  • Gość: Scan Re: Bez tete dzień 3 :((( - abe + kwiatuszku :)))) IP: *.home.net.pl 09.09.01, 14:12
                                                    Witaj C. Skoro masz czasu dużo przy PC - poszukaj może w Sieci muzyki."starszych
                                                    panów" na MP3.Jeśli to jest - zgram CI i wyszykuję piękną płytkę, którą CI nach
                                                    Katowitz na poste restante przyślę. A jeśli masz nagrywarke CD - sama to zrobisz.
                                                    Od wczoraj nagrałem 2 CD z sieci, dziś CD trzeci.
                                                    Jeżeli inne linki muzyczne Ci się trafią - podaj BTW. Ja takoż samo uczynie.
                                                    Z niedzielnym Czuwaj!
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Hiacynt napisał:
                                                    >
                                                    > Kwintilla z Tarentu do Owidiusza
                                                    > „W jakiej postawie winnam ukochanemu prezentować swe powaby?"
                                                    >
                                                    > — Leż na wznak, jeżeli nieba
                                                    > dały ci uroczą buzię.
                                                    > Jeśli masz plecy przecudne,
                                                    > kładź się na brzuszku, łobuzie.
                                                    > Wysoko winnaś opierać
                                                    > na łożu kolana swoje
                                                    > i z lekko schyloną głową
                                                    > toczyć miłosne boje.
                                                    > Wenus zna tysiąc sposobów,
                                                    > wszystkie miej na widoku.
                                                    > Najprościej — pół pochylona
                                                    > zostawać na prawym boku.
                                                    > ___________________________
                                                    > Ludzie, do jakiejś kamasutry dojdzie, jak się będziemy tak układać. Chyba
                                                    > troche smolić trzeba, jeśli się wagi do czegos nadmiernej nie przywiązuje to
                                                    > zwycięża spontaniczność. Bardzo serdecznie, bardzo serdecznie.
                                                    > Chodzą za mną teksty ze starszych panów. Chciałam nawet bezskutecznie kupić
                                                    > płytkę. A może wy coś znacie?
                                                    > Wiekszośc forumowiczów niedzielnie zapomina o sieci, lub nie ma dostepu łatwego
                                                    >
                                                    > ( ach, żona, dzieci). Jutro nadrobiaą, mam nadzieję. Pozdrw.

                                                  • Gość: Abe Re: Bez tete dzień 3 :((( do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 14:41
                                                    Starszych Panów to ja mam wszystko chyba, co tylko mieć można.
                                                    Jeden CD oryginalny przez Polskie Nagrania wydany (28 piosenek)
                                                    - może jeszcze jest gdzieś do kupienia. Ja po płyty, bywa, do Wrocławia jeżdżę,
                                                    bo tam na Starym Rynku sklep doskonały jest, w którym np. kilka bardzo
                                                    poszukiwanych od dawna płyt King Crimson nabyłam. Może tam?
                                                    Oprócz tego tą samą metodą, którą Scan proponuje, mam nagrane 5 płytek.
                                                    Dostałam na urodziny od przyjaciela, który w poznańskim studiu nagrań pracuje,
                                                    i który moją słabość do Starszych Panów zna. Teraz niestety na dłuższym urlopie,
                                                    więc o przegraniu nie może być mowy, a ja mogłabym Ci to ewentualnie tylko na
                                                    kasety magnetofonowe wrzucić, bo nagrywarki nie posiadam. Jeśli znajdziesz jakiś
                                                    sposób - służę materiałem wyjściowym.
                                                    Dopraszałaś się o teksty, dzisiaj w przelocie parę na posty w prężni wrzucę.
                                                    Serdeczne buziaki, nie żadne tam cium, cium smile))
                                                  • Gość: Abe Re: Hiacyncie tyleż Cierpliwy, co Roztargniony IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 14:47
                                                    Leżąc na prawym boku w lekkim skręcie, aby i plecy i buzię dobrze zaprezentować,
                                                    wyrzucam Ci jednocześnie, że Ty listy bardzo, bardzo wybiórczo czytasz.
                                                    Ja Ci wczoraj jako do Nietańczącego Hiacynta post na zgodę wysłałam
                                                    i Edith Piaf dołączyłam.
                                                    Ty praw żadnych do skarżenia się nie masz. smile))
                                                  • Gość: Abe Re: Scanie Rozbiegany IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 14:56
                                                    Dwa nieodwazajemnione dobranocne pożegnania gdzieś po cyberprzestrzeni zimnej
                                                    krążą, więc może choć przywitanie dziś ciepłe (słoneczko wyjrzało) Cię znajdzie.
                                                    Hej! Hej! smile)))

                                                  • Gość: Scan Re: Scanie Rozbiegany IP: *.home.net.pl 09.09.01, 15:01
                                                    Witaj Abe, Istotnie, jest jak mówisz, przepraszam. Nieuwaga.
                                                    Witam Cię bardzo ciepło, słońce które u mnie też wygląda - przesyłam CI CAŁE!! na
                                                    przeprosiny.
                                                    W kałuży (łez)klęcząc....
                                                    Scan
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Dwa nieodwazajemnione dobranocne pożegnania gdzieś po cyberprzestrzeni zimnej
                                                    > krążą, więc może choć przywitanie dziś ciepłe (słoneczko wyjrzało) Cię znajdzie
                                                    > .
                                                    > Hej! Hej! smile)))
                                                    >

                                                  • Gość: Abe Re: Scanie Rozbiegany - errata IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:11
                                                    Jeśli dobrze zrozumiałam powinno być
                                                    - klęcząc i jęcząc

                                                    Ok. Przyjmuję wraz ze słońcem.
                                                  • Gość: Scan Re: ABE! - Prolog IP: *.home.net.pl 09.09.01, 15:20
                                                    Otóż, droga Abe, prawda, jak zawsza ma dwie strony,

                                                    Ja przed TOBĄ klęcząc, nigdy jęcząc!
                                                    Nawet w najgorszej kałuży!


                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Jeśli dobrze zrozumiałam powinno być
                                                    > - klęcząc i jęcząc
                                                    >
                                                    > Ok. Przyjmuję wraz ze słońcem.

                                                  • Gość: Abe Re: do Scana od początku IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:38
                                                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                    > Otóż, droga Abe, prawda, jak zawsza ma dwie strony,
                                                    >
                                                    > Ja przed TOBĄ klęcząc, nigdy jęcząc!
                                                    > Nawet w najgorszej kałuży!
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jeśli dobrze zrozumiałam powinno być
                                                    > > - klęcząc i jęcząc
                                                    > >
                                                    > > Ok. Przyjmuję wraz ze słońcem.
                                                    >

                                                    Odpowiedż poszła natychmiast, ale nie wpisałam nadawcy i widzę, że nie doszła, a
                                                    ważna ona dla mnie jest.

                                                    Hiacynt dziś snuł rozważania o białym kolorze.
                                                    Nie bez przyczyny.
                                                    Cyrano de Bergerac na przekór wszystkim unosił biały swój pióropusz.
                                                    Białogwardyjski oficer bez wahania plamił własną krwią swój śnieżnobiały mundur.
                                                    Żart mój był całkiem niestosowny i z rozbrykania się wziął. sad(
                                                    Powstań Scanie z kolan.
                                                    Cóż więcej mogę.

                                                  • Gość: Scan Re: ABO!!! GENERAŁOWO SERC! (Różnokolorowych) IP: *.home.net.pl 09.09.01, 16:21
                                                    PANI!
                                                    Krwią białą (już nie niebieską smile )zbrukany, ż kitą czerwoną na szyszaku bojowym
                                                    (czerwonym), w kałuży czerwonej (od krwi niewiniątek) klęcząc, z nożem o klindze
                                                    czerwonej (też od krwi niewinnej)w zębach, pokrzykując URAAAAA! suplikuję o
                                                    odmeldowanie się na godzin kilka. Biało-niebieska sprawa WZYWA.Magen mam!( w
                                                    odpowiednim kolorze)
                                                    Wdzięczny, ale zawsze na kolanach, (przed Tobą-wyłącznie)
                                                    Scan
                                                    P.S. Mówią, że kolor czerwony w Knossos ulubiony był...

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    > Odpowiedż poszła natychmiast, ale nie wpisałam nadawcy i widzę, że nie doszła,
                                                    > a
                                                    > ważna ona dla mnie jest.
                                                    >
                                                    > Hiacynt dziś snuł rozważania o białym kolorze.
                                                    > Nie bez przyczyny.
                                                    > Cyrano de Bergerac na przekór wszystkim unosił biały swój pióropusz.
                                                    > Białogwardyjski oficer bez wahania plamił własną krwią swój śnieżnobiały mundur
                                                    > .
                                                    > Żart mój był całkiem niestosowny i z rozbrykania się wziął. sad(
                                                    > Powstań Scanie z kolan.
                                                    > Cóż więcej mogę.
                                                    >

                                                  • Gość: Scan Re: ABO!!! GENERAŁOWO SERC! (Różnokolorowych) IP: *.home.net.pl 09.09.01, 18:39
                                                    Mission non accomplie.(Pour le moment).
                                                    Desole.
                                                    A vos ordres?
                                                    Soldat Ryan
                                                  • Gość: Hiacynt do Abe o tandemie AC IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:06
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Leżąc na prawym boku w lekkim skręcie, aby i plecy i buzię dobrze zaprezentować
                                                    > ,
                                                    > wyrzucam Ci jednocześnie, że Ty listy bardzo, bardzo wybiórczo czytasz.
                                                    > Ja Ci wczoraj jako do Nietańczącego Hiacynta post na zgodę wysłałam
                                                    > i Edith Piaf dołączyłam.
                                                    > Ty praw żadnych do skarżenia się nie masz. smile))

                                                    Droga Abe!

                                                    Gdybyś wczoraj wrzuciła King Crimson zamiast Edytki.

                                                    Czytałem, od razu nie odpisałem, a potem .... wiesz jak to jest.
                                                    Ponadto nie za bardzo rozumiałem Twój monolog w naszym dialogu
                                                    i o jakiej zgodzie myślisz? Że się ze mną droczyłaś jednostronnie smile?

                                                    O Waszym tandemie ejsi jest już głośno, cieszę się i w każdym wątku
                                                    w którym natrafiam to czytam. Sama kiedyś mój czas przywołałaś, to wiesz.
                                                    Ja pomału swoje pisanie forumowe zwijam - będę zaglądał, ale .... .
                                                    Chyba, że coś ważnego się wydarzy w realu, albo ktoś będzie w potrzebie.

                                                    Abe pozdrawiam, będę się odzywał, ale mniej intensywnie

                                                    Hiacynt Stały

                                                    hiacynt#@poczta.gazeta.pl


                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:17
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Leżąc na prawym boku w lekkim skręcie, aby i plecy i buzię dobrze zaprezen
                                                    > tować
                                                    > > ,
                                                    > > wyrzucam Ci jednocześnie, że Ty listy bardzo, bardzo wybiórczo czytasz.
                                                    > > Ja Ci wczoraj jako do Nietańczącego Hiacynta post na zgodę wysłałam
                                                    > > i Edith Piaf dołączyłam.
                                                    > > Ty praw żadnych do skarżenia się nie masz. smile))
                                                    >
                                                    > Droga Abe!
                                                    >
                                                    > Gdybyś wczoraj wrzuciła King Crimson zamiast Edytki.
                                                    >
                                                    > Czytałem, od razu nie odpisałem, a potem .... wiesz jak to jest.
                                                    > Ponadto nie za bardzo rozumiałem Twój monolog w naszym dialogu
                                                    > i o jakiej zgodzie myślisz? Że się ze mną droczyłaś jednostronnie smile?
                                                    >
                                                    > O Waszym tandemie ejsi jest już głośno, cieszę się i w każdym wątku
                                                    > w którym natrafiam to czytam. Sama kiedyś mój czas przywołałaś, to wiesz.
                                                    > Ja pomału swoje pisanie forumowe zwijam - będę zaglądał, ale .... .
                                                    > Chyba, że coś ważnego się wydarzy w realu, albo ktoś będzie w potrzebie.
                                                    >
                                                    > Abe pozdrawiam, będę się odzywał, ale mniej intensywnie
                                                    >
                                                    > Hiacynt Stały
                                                    >
                                                    > hiacynt#@poczta.gazeta.pl

                                                    Ta ostatnia wiadomość z adresem pewnie potrzebną się zda.
                                                    King Crimson ze mną słuchać raczej nie należy, bo wpadam w coś w rodzaju obłędu
                                                    i nie bardzo wiem co czynię.
                                                    Miło, że masz zaufanie.
                                                    Serdeczności. Abe
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Hiacynt do Abe wieloznacznej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:32
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    > Ta ostatnia wiadomość z adresem pewnie potrzebną się zda.
                                                    > King Crimson ze mną słuchać raczej nie należy, bo wpadam w coś w rodzaju obłędu
                                                    > i nie bardzo wiem co czynię.

                                                    Od czasu do czasu chwila zapomnienia jest nader pożądana,
                                                    patrzący z boku mogą ja błędnie obłędem zwać.
                                                    King Crimson - tak, ale finał to jednak Procol Harum.
                                                    Starsi Panowie, Kalina - po prostu kultura przedwojenna.
                                                    Wszystko z jednym mi się kojarzy, jak ze mną pisać można.

                                                    Pozdrawiam Hiacynt



                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta z Procol Harum w tle IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:46
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    > > Ta ostatnia wiadomość z adresem pewnie potrzebną się zda.
                                                    > > King Crimson ze mną słuchać raczej nie należy, bo wpadam w coś w rodzaju o
                                                    > błędu
                                                    > > i nie bardzo wiem co czynię.
                                                    >
                                                    > Od czasu do czasu chwila zapomnienia jest nader pożądana,
                                                    > patrzący z boku mogą ja błędnie obłędem zwać.
                                                    > King Crimson - tak, ale finał to jednak Procol Harum.
                                                    > Starsi Panowie, Kalina - po prostu kultura przedwojenna.
                                                    > Wszystko z jednym mi się kojarzy, jak ze mną pisać można.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam Hiacynt
                                                    >
                                                    >
                                                    > Bardzo mnie cieszy, że do końca się jeszcze "nie zwinąłeś".
                                                    W tej wieży z kości słoniowej muzycznie dogadamy się na pewno.
                                                    Choć, swoją drogą, ze mną nie tak trudno w tej materii - lubię większość
                                                    dżwięków.

                                                  • Gość: Scan Re: Bez tete dzień 3 :((( do Abe IP: *.home.net.pl 09.09.01, 14:48
                                                    Abe, dziewczyno - Węża w kieszeni nosisz, Ewo. DO każdej szanującej się firmy
                                                    komputerowej CD trzeba zanieść, usmiechnąc się do chłopaków i przegranie po
                                                    kosztach płytki (3-4PLN) maks.jest. A samo przegranie to 5 minut...W związku z
                                                    czym Starszymi Panami nie tylko Carminę można by obdarzyć...
                                                    Refleksyjnie,
                                                    Scan
                                                  • Gość: Abe Re: Bez tete dzień 3 :((( do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:06
                                                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                    > Abe, dziewczyno - Węża w kieszeni nosisz, Ewo. DO każdej szanującej się firmy
                                                    > komputerowej CD trzeba zanieść, usmiechnąc się do chłopaków i przegranie po
                                                    > kosztach płytki (3-4PLN) maks.jest. A samo przegranie to 5 minut...W związku z
                                                    > czym Starszymi Panami nie tylko Carminę można by obdarzyć...
                                                    > Refleksyjnie,
                                                    > Scan

                                                    Druga to już rada Twoja, która życie moje znośniejszym czyni(patrz: Ace).
                                                    Jeśli jest jak mówisz, to ja nawet węża z kieszeni wyjmować nie potrzebuję - wiesz
                                                    - ten niepowtarzalny urok osobisty.
                                                    Szczerze powiedziawszy, węże to ja żywe na ramionach preferuję od czasu jak się
                                                    po raz pierwszy odważyłam. Nigdy nie przypuszczałam, że śą tak miłe w dotyku.
                                                    Ha! Wszystkiego w życiu trzeba spóbować.
                                                    A oszczędna ze mnie i poznanianka ze mnie jak z koziej ....

                                                    Aluzju poniała. Masz tych Starszych jak w banku.


                                                  • Gość: Scan Re: Bez tete dzień 3 :((( do ABE IP: *.home.net.pl 09.09.01, 15:15
                                                    Abeee, wiesz cooo,
                                                    Ostatnio obwoźne studio przegrywaniowe oworzyłem....
                                                    A i okładka do sidika na poczekaniu....
                                                    Free of charge!
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Scan napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Abe, dziewczyno - Węża w kieszeni nosisz, Ewo. DO każdej szanującej się fi
                                                    > rmy
                                                    > > komputerowej CD trzeba zanieść, usmiechnąc się do chłopaków i przegranie p
                                                    > o
                                                    > > kosztach płytki (3-4PLN) maks.jest. A samo przegranie to 5 minut...W związ
                                                    > ku z
                                                    > > czym Starszymi Panami nie tylko Carminę można by obdarzyć...
                                                    > > Refleksyjnie,
                                                    > > Scan
                                                    >
                                                    > Druga to już rada Twoja, która życie moje znośniejszym czyni(patrz: Ace).
                                                    > Jeśli jest jak mówisz, to ja nawet węża z kieszeni wyjmować nie potrzebuję - wi
                                                    > esz
                                                    > - ten niepowtarzalny urok osobisty.
                                                    > Szczerze powiedziawszy, węże to ja żywe na ramionach preferuję od czasu jak się
                                                    > po raz pierwszy odważyłam. Nigdy nie przypuszczałam, że śą tak miłe w dotyku.
                                                    > Ha! Wszystkiego w życiu trzeba spóbować.
                                                    > A oszczędna ze mnie i poznanianka ze mnie jak z koziej ....
                                                    >
                                                    > Aluzju poniała. Masz tych Starszych jak w banku.
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Carmina Węże i Starsi - Abe, Scan, Hiacynt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 15:43
                                                    Starszych zadałam dziecku wyszukać za radą Scana. Dzięki smile))))
                                                    Abe, ty mnie zwodzisz kolezanko, a skrzynka duduni głuchą pustką.
                                                    Z wężem to niesamowite, że jak ja miałaś okazję spróbować. Cudo, ciepłe,
                                                    aksamitne, jedwabiste, aaah. Prawie zgodziłam się na posiadanie w domu.
                                                    Powstrzymały mnie wymagania kulinarne bestii, głownie apatie i histerie.
                                                    Doceniam i waże każde slowo, dzieki.
                                                    Pozdro
                                                  • Gość: Abe Re: do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 15:52
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Starszych zadałam dziecku wyszukać za radą Scana. Dzięki smile))))
                                                    > Abe, ty mnie zwodzisz kolezanko, a skrzynka duduni głuchą pustką.
                                                    > Z wężem to niesamowite, że jak ja miałaś okazję spróbować. Cudo, ciepłe,
                                                    > aksamitne, jedwabiste, aaah. Prawie zgodziłam się na posiadanie w domu.
                                                    > Powstrzymały mnie wymagania kulinarne bestii, głownie apatie i histerie.
                                                    > Doceniam i waże każde slowo, dzieki.
                                                    > Pozdro


                                                    Miałam ten sam problem. W momencie dokonywania transakcji dowiedziałam się, że
                                                    wołowinka być nie może. W zamian dostałam papuziego Florka.
                                                    Skrzynka ma to do siebie, że powstaje etapami.
                                                    Ja kompletnie niepisata jestem - spytaj kogo chcesz. Tylko krótka forma.
                                                    Dla Ciebie jednej robię wyjątek.
                                                    Pozdr.
                                                  • Gość: Carmina Hiacynt , Abe, all IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 17:03
                                                    To o ważeniu słów i podziękowanie za ich wymowę - do ciebie bylo kwiatuszku.
                                                    Adres do sztambucha pachnącego kwieciem wpisałam i na zielonej poduszeczce w
                                                    ukrytej szufladzie trzymam. Przyda się niechybnie, dzięki. Ty też możesz mój
                                                    gdzieś na frmaudze zapisać: nick i poczta GW. Pozdr najprawdziwsze, realnie
                                                    serdeczne.
                                                    Abe - nie przejmuj się, ja tylko tak się przypominam nachalnie. Znam ten ból,
                                                    pisalam ci.
                                                    Muzyczki słucham na okrągło: Kong Crimson gdzieś w niepamieci wyblakłej tle,
                                                    jak Procol Harum. Ze starych dźwięków: Black Sabbath, Deep Purple, Led
                                                    Zeppelin. A Slade, a komiczny Garry Glitter? Z pośrednich lat - Pink Floyd,
                                                    Jethro Tull, Genesis, Police. Z nowszych Bon Jovi, Metallica ( ale ballady). No
                                                    i nieskończenie dużo Maaanamu ( wolno płyna łodzie -aaaaah! ) , Soyki, Turnaua,
                                                    Jopek. A zza mórz/granic: Tanita Ticaram, Melanie C, Oli P, Jarre, Vangelis,
                                                    Oldfield ( szczególnie ) i pełno innych.
                                                    Muzyczny chaos i miszmasz, który moja kokainą jest.
                                                  • Gość: Abe Re: do Carminy w sprawie czajnikowania i nie tylko IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 18:03
                                                    Chyba wolę tu, bo ciepło Twojej kuchni także przypadkowych słuchaczy przyciąga.
                                                    To kudłate podejrzewałam od razu, kiedy tylko w liście mailowym coś o marcu
                                                    przeczytałam. Ty jeszcze tego nie wiesz, ale ja wiedzę tajemną studiowałam i
                                                    nawet stosowny dyplom wykwalifikowanej wróżki (a dokładnie astrologa)posiadam.
                                                    Poszłam na krótki kurs z wrodzonej przekorności i zostałam lat kilka.
                                                    Zawodowo się tym nie param, bo wciąż z prymrużeniem oka traktuję, ale do końca
                                                    nie przekreślam, wszak nawet Kopernik (nie wspominając o innych) obok astronomii
                                                    i astrologię zgłębiał. Sprawdza się częściej, niżby na to wskazywał rachunek
                                                    prawdobodobieństwa.
                                                    Czajnikuję głównie z wrodzonego lenistwa i wrodzonej też niechęci do walki.
                                                    Poluję tylko w przypadku gwałtownego głodu.
                                                    Najedzona do syta Abe.
                                                  • Gość: Carmina Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 18:26
                                                    Abe, naprawdę to ciekawe. Znałam kiedyś babeczkę o pasji do astrologii. Za jej
                                                    namową pzreczytałam pozyczoną mi książkę. I oniemiałam. Wcześniej a. kojarzyła
                                                    mi się z bełkotem gazetowych horoskopów. Ja mam trochę zacięcia do rzeczy
                                                    ścisławych, lecz nigdy do głowy mi nie przyszło, że element nauk scisłych w
                                                    astrologii znajdę. Pojęłam wiele wcześniej niedostrzeganych rzeczy. Zaskoczyła
                                                    mnie, zszokowała sluszność, trafność pewnych wniosków.
                                                    Problem w astrol. zaczyna się chyba jednak wraz z koniecznością włączenia
                                                    intuicji, a ta nie rodzi sie na kamieniu. Chodzi o przyszłość. Tu kończy się
                                                    nauka a zaczynają domysły, spekulacje, wieloznacznosci. Niemniej jednak
                                                    fascynujące.
                                                    Pozdro serdeczne.
                                                  • Gość: Hiacynt do Abe i Carminy pisze Hiacynt Przerażony Śmiertelnie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 18:52
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    Ja mam trochę zacięcia do rzeczy
                                                    > ścisławych, lecz nigdy do głowy mi nie przyszło, że element nauk scisłych w
                                                    > astrologii znajdę. Pojęłam wiele wcześniej niedostrzeganych rzeczy. Zaskoczyła
                                                    > mnie, zszokowała sluszność, trafność pewnych wniosków.
                                                    > Problem w astrol. zaczyna się chyba jednak wraz z koniecznością włączenia
                                                    > intuicji, a ta nie rodzi sie na kamieniu. Chodzi o przyszłość. Tu kończy się
                                                    > nauka a zaczynają domysły, spekulacje, wieloznacznosci. Niemniej jednak
                                                    > fascynujące.

                                                    Dziewczyny!

                                                    U nas w Ciemnogrodzie inne mamy zabobony.
                                                    Jutro spróbuję Wasze duszyczki uratować.


                                                    Hiacynt Przerażony Śmiertelnie

                                                  • Gość: Hiacynt Carmino -wiem, Abe szyfrantko jedna CZASU - brak IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 18:31
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > To o ważeniu słów i podziękowanie za ich wymowę - do ciebie bylo kwiatuszku.

                                                    Oczywiście wiem, ale nie zawsze jestem w stanie odpisać.

                                                    Abe, nie wiem o czym pisze, ale ładnie szyfruje, mniam, mniam.

                                                    Pozdrawiam tandem AC-e

                                                    Hiacynt Biały

                                                    U nas w Ciemnogrodzie różowymi bardziej poniewierają niż czerwonymi smile)
                                                    Bądżcie czujne, ale i wyrozumiałe smile)
                                                  • Gość: Scan Re: ABO - Pamietac o kolorach prosze! IP: *.home.net.pl 09.09.01, 19:09
                                                    Dziewcze roztomile, jezeli kiedykolwiek bedziesz chciala wkladac czerwone
                                                    skarpety do Ace - pamietaj, barwe straca i rozowe moga wyjsc. Kolor bialy
                                                    najlepszy do odbarwian - NIEODBARWIALNY!
                                                    A wiesc gminna niesie, ze tylko Nestle barw nie zmieniaja!
                                                    Szczesliwe one....
                                                    Pozdrawiajac,
                                                    z kagankiem Ace w reku,
                                                    Scan
                                                  • Gość: Abe Re: do Scana o tęczy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 19:25
                                                    Wszystkie świata kolory zamknięte w tym cudzie
                                                    drżą, migocą i tańczą opętańczym dreszczem.
                                                    Zanurzyć się, zapamiętać w tej barwnej ułudzie
                                                    - zabłysła, zadzwoniła raz ostatni jeszcze
                                                    i już niknie, już blednie, już jej wcale nie ma
                                                    - spłynęła w dół - i nie wiem
                                                    gdzie tęcza? gdzie ziemia?

                                                    Lekko skołowana, niestety obecnie bliżej ziemi, do wieczora może uwolnić się
                                                    zdołam, w tej chwili z dobiegu, z rozdwojeniem jaźni.
                                                    Jednak z czujnym uchem
                                                    Abe
                                                  • Gość: Carmina Re: do Scana o tęczy? Tak? A biznes lezy! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 21:02
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Wszystkie świata kolory zamknięte w tym cudzie
                                                    > drżą, migocą i tańczą opętańczym dreszczem.
                                                    > Zanurzyć się, zapamiętać w tej barwnej ułudzie
                                                    > - zabłysła, zadzwoniła raz ostatni jeszcze
                                                    > i już niknie, już blednie, już jej wcale nie ma
                                                    > - spłynęła w dół - i nie wiem
                                                    > gdzie tęcza? gdzie ziemia?
                                                    >
                                                    > Lekko skołowana, niestety obecnie bliżej ziemi, do wieczora może uwolnić się
                                                    > zdołam, w tej chwili z dobiegu, z rozdwojeniem jaźni.
                                                    > Jednak z czujnym uchem
                                                    > Abe

                                                    Abe, Abe ( coś Joysem pobrzmiewa) , szybko te szafę włączajmy, pianisty nie ma co
                                                    czekać, a tu coś marnie z frekwencją. Niedziela wieczór, wiem, wiem, ale wczoraj
                                                    też nie zauważyłam symptomów sobotniej gorączki. I co powiesz szefowi? Ze ty o
                                                    tęczy i astrologi rozprawiasz? To niemodne dziś desenie, dziś " Królewskie ", Cin
                                                    Cin , rozumiesz...? Nawet Harleya nie zatankowałaś, na czym jutro pokażesz sie
                                                    J44? Scan wziął z kuchni wychodne, moze zajrzy, ty wiesz co on lubi, ale coś
                                                    trzeba takiego końkretnego, panie . Może jakieś girlsy, nie wiem, ogródek
                                                    polityczny, nie, nie, to juz lepiej girlsy. Jak nie odpowiesz to zamykam i też
                                                    lecę. Mam dobrą książkę. Narka.

                                                  • Gość: Scan Re: ABO! Dolegi Mostowicza brak IP: *.home.net.pl 09.09.01, 21:25
                                                    ktory by powiedzial - czyscie baby.....? smile
                                                    Tecza zawsze na gorze, ziemia w pralce jest!
                                                    Ucho czujne wieczorem, bo to Wasza pora.
                                                    W oczekiwaniu na wieczor,
                                                    Kiedy Carminie straty wynagrodze.
                                                    Materialistka! (Slask!)
                                                    Scan




                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Wszystkie świata kolory zamknięte w tym cudzie
                                                    > drżą, migocą i tańczą opętańczym dreszczem.
                                                    > Zanurzyć się, zapamiętać w tej barwnej ułudzie
                                                    > - zabłysła, zadzwoniła raz ostatni jeszcze
                                                    > i już niknie, już blednie, już jej wcale nie ma
                                                    > - spłynęła w dół - i nie wiem
                                                    > gdzie tęcza? gdzie ziemia?
                                                    >
                                                    > Lekko skołowana, niestety obecnie bliżej ziemi, do wieczora może uwolnić się
                                                    > zdołam, w tej chwili z dobiegu, z rozdwojeniem jaźni.
                                                    > Jednak z czujnym uchem
                                                    > Abe

                                                  • Gość: Carmina Re: ABO! Dolegi Mostowicza brak IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 21:54
                                                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                    > ktory by powiedzial - czyscie baby.....? smile
                                                    > Tecza zawsze na gorze, ziemia w pralce jest!
                                                    > Ucho czujne wieczorem, bo to Wasza pora.
                                                    > W oczekiwaniu na wieczor,
                                                    > Kiedy Carminie straty wynagrodze.
                                                    > Materialistka! (Slask!)
                                                    > Scan
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gość portalu: Abe napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wszystkie świata kolory zamknięte w tym cudzie
                                                    > > drżą, migocą i tańczą opętańczym dreszczem.
                                                    > > Zanurzyć się, zapamiętać w tej barwnej ułudzie
                                                    > > - zabłysła, zadzwoniła raz ostatni jeszcze
                                                    > > i już niknie, już blednie, już jej wcale nie ma
                                                    > > - spłynęła w dół - i nie wiem
                                                    > > gdzie tęcza? gdzie ziemia?
                                                    > >
                                                    > > Lekko skołowana, niestety obecnie bliżej ziemi, do wieczora może uwolnić s
                                                    > ię
                                                    > > zdołam, w tej chwili z dobiegu, z rozdwojeniem jaźni.
                                                    > > Jednak z czujnym uchem
                                                    > > Abe
                                                    >

                                                    Śląsk nie Śląsk, shoł mast goł on . Wynagradzaj więc Waść, rachunek godny swojej
                                                    kiesy pękatej masz jak w banku. Ale teraz hulaj duszaaaaaa! Girlsy, ruszać sie
                                                    ale żywo, orkiestra tusz ( Abe, na zmiłowanie boskie, kręć te korbe co z szafy
                                                    wystaje, może zaskoczy...na rany...)
                                                    Harley mruczy jak kot, panowie życia śpiewają pod prysznicem, wszystko pod
                                                    kontrolą. Dobrano. A Śląsk nie Burano.
                                                  • Gość: Scan Re: ABO! Dolegi Mostowicza brak, niestety! IP: *.home.net.pl 09.09.01, 22:04
                                                    Bo i Burana i Burano daleko od Slaska. (Gornego)
                                                    Bez jakichkolwiek aluzji. Stwierdzenie geograficzno-muzycznego faktu.
                                                    Ej, baby,
                                                    (-)Babiuch
                                                  • Gość: Abe Re: do Carminy i Sana i innych zagubionych w niesłusznych wątkach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 22:36
                                                    Ja cie kręcę. Tak to chyba powinno brzmieć.
                                                    Wchodzę i miejsca nie poznaję.
                                                    Girlaski jakieś nóżkami fajtają.
                                                    A czy dla dziewczynek też jakiś show przewidziany?
                                                    Klezmer nad fortepianem się znęca - śpiewa coś w rodzaju : "A na imię miałaś
                                                    właśnie Beata" - czy coś w tym stylu. Czy Tete musiała zabierać ze sobą swojego
                                                    pianistę? Może chociaż jakie Bohemian Rapsody z szafy grającej zapuszczę.
                                                    Ratujcie Przyjaciele!!!
                                                    Przerażona Abe.
                                                  • Gość: Miriam Re: wyjazdy, przyjazdy, wyjazdy... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.01, 22:50
                                                    Znowu wyjeżdżam - -

                                                    No i jak tu nie jechać
                                                    Kiedy tak nowy szlak nas urzeka
                                                    Kiedy dal oczy wabi
                                                    Chociaż żal tego, co za nami

                                                    Nie ma nic bez ryzyka
                                                    Tylko widz, tylko widz go unika
                                                    a kto chce być wewntątrz zdarzeń
                                                    Musisz być zawsze z bagażem
                                                    Musisz mieć walizeczkę i koc
                                                    i latarenkę
                                                    na
                                                    noc...

                                                    Z wink Miriam
                                                    Dobranoc...
                                                  • civic_vtec Re: wyjazdy, przyjazdy, wyjazdy... 09.09.01, 22:59
                                                    Przepraszam, ze nos wtykam tu gdzie za wysokie progi...

                                                    Zatem progu nieprzestepujac, od drzwi - do Miriam

                                                    Wroc szybko, na cymes obiecany czekam. Przynioslem Ci zapasowa swieczke do
                                                    latarenki...

                                                    No dobrze, drzwi juz zamykam by nie wialo.

                                                    vtec
                                                  • Gość: Scan Re: wyjazdy, przyjazdy, wyjazdy... A tu - prose de la vie IP: *.home.net.pl 09.09.01, 23:00
                                                    Czolem!
                                                    Na dniu Ksiazki bylas moze?
                                                    Nie dotarlem DZIS niestety..
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                                                    > Znowu wyjeżdżam - -
                                                    >
                                                    > No i jak tu nie jechać
                                                    > Kiedy tak nowy szlak nas urzeka
                                                    > Kiedy dal oczy wabi
                                                    > Chociaż żal tego, co za nami
                                                    >
                                                    > Nie ma nic bez ryzyka
                                                    > Tylko widz, tylko widz go unika
                                                    > a kto chce być wewntątrz zdarzeń
                                                    > Musisz być zawsze z bagażem
                                                    > Musisz mieć walizeczkę i koc
                                                    > i latarenkę
                                                    > na
                                                    > noc...
                                                    >
                                                    > Z wink Miriam
                                                    > Dobranoc...

                                                  • Gość: Abe Re: wyjazdy, przyjazdy, wyjazdy...do Miriam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 23:01
                                                    Gość portalu: Miriam napisał(a):

                                                    > Znowu wyjeżdżam - -
                                                    >
                                                    > No i jak tu nie jechać
                                                    > Kiedy tak nowy szlak nas urzeka
                                                    > Kiedy dal oczy wabi
                                                    > Chociaż żal tego, co za nami
                                                    >
                                                    > Nie ma nic bez ryzyka
                                                    > Tylko widz, tylko widz go unika
                                                    > a kto chce być wewntątrz zdarzeń
                                                    > Musisz być zawsze z bagażem
                                                    > Musisz mieć walizeczkę i koc
                                                    > i latarenkę
                                                    > na
                                                    > noc...
                                                    >
                                                    > Z wink Miriam
                                                    > Dobranoc...

                                                    W tej drodze przystań na chwilę. Zdążysz. Wiem, że jest jeszcze tyle do zrobienia.
                                                    Zdążysz. Zapal latarenkę. Popatrz chwilę. Czasem dobrze jest pobyć widzem.
                                                    Zbierzesz siły. Zdążysz.
                                                    Szerokiej drogi.
                                                    Dobranoc.
                                                  • Gość: jerry CO TU SIĘ WYPRAWIA ? IP: *.karen.com.pl 10.09.01, 08:58
                                                    Witajcie
                                                    Zajrzałem do Baru (czyż to jeszcze bar ?) i zdębiałem.
                                                    Jakieś girlaski, muzyczne Beaty ,whisky nie wypite .
                                                    Abe niedobra, czemu zarzucasz że nie częstują ? Na pięterku butelek mrowie.
                                                    Klucz dawno wyrzucony, drzwi otwarte. Scan mi zarzuca żem pod wpływem
                                                    mamony. Oj nie dobrze Panie i Panowie.A to tylko kilka ostatnich postów.
                                                    Aż się boję czytać wyżej. Przypominam że to TRANSCENDENTALNY WHISKEY BAR
                                                    DLA MENTALNIE NIESPOKOJNYCH a nie tancbuda . Abe - zapuszczaj King Crimson
                                                    (oby to nie było Epitafium), Carmino pilnuj proszę żeby girlaski na tzw. morde
                                                    wyrzucać - jedyne dopuszczalne to tańce na stołach przez stałych bywalców
                                                    czynione, czasem w tiulach i koronkach jeśli nastrój taki.
                                                    No już benzyny do maszyn nalewać, szafa start , może szklaneczkę ? .Jedziemy.
                                                    jerry
                                                  • Gość: Carmina Re: CO TU SIĘ WYPRAWIA ? już, juz... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 14:39
                                                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                                                    > Witajcie
                                                    > Zajrzałem do Baru (czyż to jeszcze bar ?) i zdębiałem.
                                                    > Jakieś girlaski, muzyczne Beaty ,whisky nie wypite .
                                                    > Abe niedobra, czemu zarzucasz że nie częstują ? Na pięterku butelek mrowie.
                                                    > Klucz dawno wyrzucony, drzwi otwarte. Scan mi zarzuca żem pod wpływem
                                                    > mamony. Oj nie dobrze Panie i Panowie.A to tylko kilka ostatnich postów.
                                                    > Aż się boję czytać wyżej. Przypominam że to TRANSCENDENTALNY WHISKEY BAR
                                                    > DLA MENTALNIE NIESPOKOJNYCH a nie tancbuda . Abe - zapuszczaj King Crimson
                                                    > (oby to nie było Epitafium), Carmino pilnuj proszę żeby girlaski na tzw. morde
                                                    > wyrzucać - jedyne dopuszczalne to tańce na stołach przez stałych bywalców
                                                    > czynione, czasem w tiulach i koronkach jeśli nastrój taki.
                                                    > No już benzyny do maszyn nalewać, szafa start , może szklaneczkę ? .Jedziemy.
                                                    > jerry
                                                    Taaaa jezzz, szefie, po girlasach tylko mgiełka perfum za mocnych, King Crimson
                                                    jedzie równo, szafa gra. Może być?
                                                    A tak zastałeś, bo technika drzwi przed nosem stale mi dziś zatrzaskiwała. Wejść
                                                    nie można było ni cho... za nic. Ale już po bałaganiku, szkocka grzeje szefa,
                                                    szefieee? narka.

                                                  • Gość: Scan Re: do Carminy i ABY i innych zagubionych w niesłusznych wątkach IP: *.home.net.pl 09.09.01, 23:09
                                                    Ten facio to nie Klezmer. Chyba, ze ow - "Avre tu puerta cerrada" spiewa. Piekne.
                                                    Ale to Victoria Esquenazi.
                                                    Girlaski - a i owszem, Leharem poleca.
                                                    Do Mungo Jerry akompaniamentu.smile
                                                    POzdrawiam
                                                    scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Ja cie kręcę. Tak to chyba powinno brzmieć.
                                                    > Wchodzę i miejsca nie poznaję.
                                                    > Girlaski jakieś nóżkami fajtają.
                                                    > A czy dla dziewczynek też jakiś show przewidziany?
                                                    > Klezmer nad fortepianem się znęca - śpiewa coś w rodzaju : "A na imię miałaś
                                                    > właśnie Beata" - czy coś w tym stylu. Czy Tete musiała zabierać ze sobą swojego
                                                    >
                                                    > pianistę? Może chociaż jakie Bohemian Rapsody z szafy grającej zapuszczę.
                                                    > Ratujcie Przyjaciele!!!
                                                    > Przerażona Abe.

                                                  • Gość: Abe Re: do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 23:21
                                                    Pewnie przeoczyłeś, ale imię Twoje "czterysta" - bez cztery.
                                                    Jerry tu na nas niezłą kasę zbiera.
                                                    Za chwilę krochmalnię jakąś będzie musiał uruchomić.
                                                    Już nawet drinków nie podaje.
                                                    Musiałam swoją ulubioną szkocką ze sobą przynieść.
                                                    Czy Ty dziś całkiem nie pijący jesteś?
                                                  • Gość: Scan Re: do ABY zwielokrotnionej IP: *.home.net.pl 09.09.01, 23:35
                                                    Moje ty czterysta jeden z czterema,
                                                    Pije WAMI!
                                                    Zdrowie TWOJE - TOBA
                                                    Jerry? - spryciarz, pieniadz lubi.I ONE go tez, jesli bedzie przyklepywal, a nie
                                                    chuchal.
                                                    Oddalajac sie na "mil siedem tysiecy"
                                                    Scan

                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Pewnie przeoczyłeś, ale imię Twoje "czterysta" - bez cztery.
                                                    > Jerry tu na nas niezłą kasę zbiera.
                                                    > Za chwilę krochmalnię jakąś będzie musiał uruchomić.
                                                    > Już nawet drinków nie podaje.
                                                    > Musiałam swoją ulubioną szkocką ze sobą przynieść.
                                                    > Czy Ty dziś całkiem nie pijący jesteś?

                                                  • Gość: Abe Re: do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.01, 23:48
                                                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                    > Moje ty czterysta jeden z czterema,
                                                    > Pije WAMI!
                                                    > Zdrowie TWOJE - TOBA
                                                    > Jerry? - spryciarz, pieniadz lubi.I ONE go tez, jesli bedzie przyklepywal, a ni
                                                    > e
                                                    > chuchal.
                                                    > Oddalajac sie na "mil siedem tysiecy"
                                                    > Scan

                                                    Są takie miejsca, gdzie mnie na siłę do realu strącić chcą, więc realnie licząc,
                                                    gdybyś nawet miał butu siedmiomilowe, które w sekundę siedmiomilowy krok czynią,
                                                    musiałabym tu na Ciebie czekać z utęsknieniem dwa razy po tysiąc sekund (w tę i z
                                                    powrotem). To wieczność cała. Pewnie więc tylko krótko po wątkach jeszcze
                                                    przebiegnę, kolejne dobranoc w stosownym miejscu zostawię i zniknę.

                                                    Zdrowie Twoje realnie wychylam.
                                                    Abe
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta Inkwizycyjnego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 00:25
                                                    Hiacyncie!
                                                    Dostrzegłam Cię i ujawnić się boję.
                                                    Słuchy mię doszły, że Ty Inkwizycji Ciemnogrodzkiej przewodzić będziesz.
                                                    Breweryje jakieś ze mną chcesz wyczyniać - już to egzorcyzmy odprawiać,
                                                    już to próbie wody poddawać - w gliniance pławiąc, kołem łamać, buty hiszpańskie
                                                    zakładać i na łożu Madejowym rozciągać(choć za Owidiuszem podążając, to ostatnie
                                                    nawet dość przyjemnym zdać by się mogło). Ja zeznań obciążających Carminę nie
                                                    złóżę - nawet żywym ogniem przypiekana.
                                                    Czekam więc struchlała na obłożenie anatemą, bo rycerz, któren mnie dotąd
                                                    osłaniał, w całkiem inszym kraju zwyczajem swoim niezmiennym dzierlatkę jakowąś
                                                    przecudnej urody do grzechu śmiertelnego nocną porą przywodzi.

                                                    Czarownica Abe
                                                  • Gość: Hiacynt do Abe Trwożnej w sposób nieuprawniony IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 07:26
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Hiacyncie!
                                                    > Dostrzegłam Cię i ujawnić się boję.
                                                    > Słuchy mię doszły, że Ty Inkwizycji Ciemnogrodzkiej przewodzić będziesz.
                                                    > Breweryje jakieś ze mną chcesz wyczyniać - już to egzorcyzmy odprawiać,
                                                    > już to próbie wody poddawać - w gliniance pławiąc, kołem łamać, buty hiszpański
                                                    > e
                                                    > zakładać i na łożu Madejowym rozciągać(choć za Owidiuszem podążając, to ostatni
                                                    > e
                                                    > nawet dość przyjemnym zdać by się mogło). Ja zeznań obciążających Carminę nie
                                                    > złóżę - nawet żywym ogniem przypiekana.
                                                    > Czekam więc struchlała na obłożenie anatemą, bo rycerz, któren mnie dotąd
                                                    > osłaniał, w całkiem inszym kraju zwyczajem swoim niezmiennym dzierlatkę jakowąś
                                                    > przecudnej urody do grzechu śmiertelnego nocną porą przywodzi.

                                                    Abe!

                                                    Masz rację, dusze poprzez wieki różnymi sposobami
                                                    na drogę cnoty sprowadzano, w różny sposób ratowano,
                                                    ale ja napisałem nader pieszczotlwie:
                                                    "Jutro spróbuję Wasze duszyczki uratować",
                                                    ponadto, podpis zdradza stan mego ducha.
                                                    Czyż sam Śmiertelnie Przerażony
                                                    mogę próbować kogokolwiek na drogę
                                                    naszych tysiącletnich zabobobonów sprowadzić.

                                                    Hiacynt Dobrotliwy

                                                    ps. Dzisiaj robię w życiorysach (u Imć Borsuka w temacie),
                                                    więc jeszcze jeden dzień w świeżych, liberalnych
                                                    zabobonach możecie się nie nużąc nurzać do woli.
                                                  • Gość: Carmina Toż to dzień 4 bez tete :(((( Cze@ll! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 10:09
                                                    A ja podróże lubię. Harleya zapuszczam, kamyk zielony w garśći i hajda, do
                                                    Burano, jakieś marne pięćset może. Tam się pieśni śpiewa, eh! Nawet żółty
                                                    jesienny liść może się schować...
                                                  • Gość: Abe Re: Nie lubię poniedziałku IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 11:34
                                                    Witajcie kochani.
                                                    Nie mogę sobie odmówić choć kilku sekund przyjemności obcowania z Wami.

                                                    Jerry - dobrze, że już jesteś. Jak mówią w Poznaniu (z wrodzoną sobie fantazją)
                                                    zabawa - zabawą, a porzundek jakiś musi być. Ale nie tylko dlatego nam Ciebie
                                                    brakowało.

                                                    Carmino - roziskrzona, znów pomknęłaś szybciej niż moje SDI jest w stanie to
                                                    wytrzymać, ze swoim hajdidi...(jak to leciało?). Rozbrykał się ten Twój koń
                                                    mechaniczny.

                                                    Hiacyncie Dobrotliwy - z pełną zatem ufnością oddaję swoją duszę z lekka
                                                    zagubioną w Twoje ręce, oczywiście jak już obowiązku dopełnisz i borsuka
                                                    w rzeczonym wątku za ogon z nory ostatecznie wywleczesz (kibicuję od początku).

                                                    Tete kochana, do Ciebie myśl ciepłą i serdeczną ślę.

                                                    I Wy wszyscy, którzy tu dziś zajrzycie - jeszczem z baru nie wyszła, a już do
                                                    Was tęsknię.

                                                    Muszę ze swego zaścianka do centruma nieprzyjaznego zmierzać.
                                                    Jerry - Harleya przypilnuj, żeby mi byle kto się na nim nie rozbijał.
                                                    Ja dziś większą maszynę siodłam, co nienażarta potwornie i już zmykam,
                                                    żeby tym prędzej powrócić.

                                                    Rozzłoszczona na świat cały (pozabarowy) Abe.


                                                  • Gość: jerry Re: Nie lubię poniedziałku Abe IP: *.karen.com.pl 10.09.01, 12:07
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Witajcie kochani.
                                                    > Nie mogę sobie odmówić choć kilku sekund przyjemności obcowania z Wami.
                                                    >
                                                    > Jerry - dobrze, że już jesteś. Jak mówią w Poznaniu (z wrodzoną sobie fantazją)
                                                    > zabawa - zabawą, a porzundek jakiś musi być. Ale nie tylko dlatego nam Ciebie
                                                    > brakowało.

                                                    Witaj
                                                    Harley już w kantorku za barem schowany, po poznańsku szmatką do sucha
                                                    przetartysmile dla porządku. Walcz dzielnie w realu a wracaj szybko, gdzie
                                                    muzyczka gra i szklaneczka czeka.
                                                    jerry

                                                  • Gość: Hiacynt Re: Nie lubię poniedziałku do Abe jak polubić? prosty sposób IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 12:07
                                                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                                                    > Witajcie kochani.
                                                    > Nie mogę sobie odmówić choć kilku sekund przyjemności obcowania z Wami.
                                                    >
                                                    > Jerry - dobrze, że już jesteś. Jak mówią w Poznaniu (z wrodzoną sobie fantazją)
                                                    > zabawa - zabawą, a porzundek jakiś musi być. Ale nie tylko dlatego nam Ciebie
                                                    > brakowało.
                                                    >
                                                    > Carmino - roziskrzona, znów pomknęłaś szybciej niż moje SDI jest w stanie to
                                                    > wytrzymać, ze swoim hajdidi...(jak to leciało?). Rozbrykał się ten Twój koń
                                                    > mechaniczny.
                                                    >
                                                    > Hiacyncie Dobrotliwy - z pełną zatem ufnością oddaję swoją duszę z lekka
                                                    > zagubioną w Twoje ręce, oczywiście jak już obowiązku dopełnisz i borsuka
                                                    > w rzeczonym wątku za ogon z nory ostatecznie wywleczesz (kibicuję od początku).
                                                    >
                                                    > Tete kochana, do Ciebie myśl ciepłą i serdeczną ślę.
                                                    >
                                                    > I Wy wszyscy, którzy tu dziś zajrzycie - jeszczem z baru nie wyszła, a już do
                                                    > Was tęsknię.
                                                    >
                                                    > Muszę ze swego zaścianka do centruma nieprzyjaznego zmierzać.
                                                    > Jerry - Harleya przypilnuj, żeby mi byle kto się na nim nie rozbijał.
                                                    > Ja dziś większą maszynę siodłam, co nienażarta potwornie i już zmykam,
                                                    > żeby tym prędzej powrócić.
                                                    >
                                                    > Rozzłoszczona na świat cały (pozabarowy) Abe.
                                                    >

                                                    Abe!

                                                    Wystarczy pracować w sobotę i niedzielę smile)
                                                    i już poniedziałek zwykłym dniem się zdaje.

                                                    Jest jedno ale - ale wielkie.
                                                    Wy - kobiety - i tak wielekroć więcej od mężczyzn pracujecie.
                                                    Dla mężczyzny całodzienna praca zawodowa jest często ucieczką,
                                                    od przyziemnych obowiązków domowych
                                                    - staje się swoistym alibi.
                                                    Abe, nie pomoże Tobie to zbytnio, ale mówię - rozumiem.
                                                    W poniedziałek daj światu w .... smile)

                                                    Hiacynt Doceniający

                                                    ale jednak ciemnogrodzki klasyczny uciekinier
                                                    bijący się w piersi, nie obiecujący poprawy sad(,
                                                    który trochę zamieszał i do końca nie wytłumaczył.
                                                  • Gość: jerry Re: Toż to dzień 4 bez tete :(((( Cze@ll! Carmina IP: *.karen.com.pl 10.09.01, 11:55
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > A ja podróże lubię. Harleya zapuszczam, kamyk zielony w garśći i hajda, do
                                                    > Burano, jakieś marne pięćset może. Tam się pieśni śpiewa, eh! Nawet żółty
                                                    > jesienny liść może się schować...


                                                    Witaj
                                                    Czyżby jesienna nostalgia Cię dopadła. Jesli tak nie daj się. Usiądź, może
                                                    ciepłej herbaty z cytryną naważę ? Kominek się rozpali i w ogień popatrzymy smile
                                                    jerry
                                                  • Gość: Carmina jerry IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 14:45
                                                    Gdzie, gdzie ten kominek? Zaraz będę. Herbatka z cytrynkaą rules. Jak ja lubię
                                                    takie klimaty. Jesień im nie poradzi najbardziej smutnawa. Pędzęsmile)) , oj,
                                                    tylko napisz gdzie.
                                                  • Gość: Abe Re: No i z powrotem IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 15:13
                                                    Dzięki Jerry za szklaneczkę. King Crimson już klimaty snuje, a że sentymentalna
                                                    bywam, to Starless włączyłam - długie na prawie 13 minut, więc zdążę napisać.

                                                    Było mniej więcej tak jak się spodziewałam.
                                                    Najpierw oderwał się od kluczyków immobiliser, więc wróciłam od drzwi(błąd)
                                                    żeby przykleić. I niech mi Hiacynt nie mówi, że to zabobony. Oczywiście jedyne,
                                                    co udało mi się skleić to dwa palce. Potem zbeształam urzędniczkę (jak zwykle
                                                    tylko w myślach). Potem zgubiłam immobiliser. Potem go znalazłam na biurku
                                                    urzędniczki (po 15 min. szukania w całkiem innych miejscach). Potem nawtykałam
                                                    ekspedientce (znów w myślach). (bardzo się ten Crimson rozkręcił)
                                                    Potem jakiś typ na stacji benzynowej usiłował mnie wyręczyć, bredząc coś o
                                                    rączkach, które stworzone do trzymania czego innego (naurągałam bezpośrednio).
                                                    Potem zgubiłam immobiliser. Jak już go znalazłam, uznałam że powinnam czym
                                                    prędzej znalezc się w domu. Po wyładowaniu siatek okazało się, że zapomniałam
                                                    o pomidorach. Po wejściu do samochodu okazało się, że zgubiłam immobiliser.
                                                    Znalazłam w trawie. Facet, który obok mnie macał pomidory, wręczył mi jednego z
                                                    dość frywolną wypustką i stwierdził, że ten na pewno spełni moje wymogi -
                                                    dokładnie cytować nie będę (nie skopałam go ani dosłownie, ani słownie, ani też
                                                    mentalnie, bo już mnie całkiem siły odeszły).
                                                    Teraz muszę dojść do siebie.
                                                    Hiacyncie - w dalszym ciągu nie znoszę poniedziałku!
                                                  • Gość: tete Oto jestem !!!! IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 15:46
                                                    Przelotnie - wpadam ogrzac się przy kominku i Waszej serdecznosci ... Leje
                                                    deszcz, wieje wiatr - a u Was tyle ciepła ! Nie jestem w stanie przejrzeć
                                                    obfitej dyskusji - ale wręcz rozczuliło mnie - gdy w tytułach dojrzałam : tete.
                                                    Lejcie herbatę i rum a opowiadajcie co słychać !!!

                                                    pozdrawiam, tete smile))
                                                  • Gość: Abe Re: Tete wróciła!!!!! Witaj Tete!!!!:))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 15:54
                                                    Wchodż szybko. Wszystko się pokićkało. Herbata zimna, za to rum gorący.
                                                    Nic to. Mów co słychać.

                                                    Hiacyncie - uwielbiam poniedziałki.
                                                    Abe smile))
                                                  • Gość: tete Re: Tete wróciła!!!!! Witaj Tete!!!!:))) IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 16:00
                                                    Wróciłam tylko na małą chwilkę. Witaj droga Abe ! Ten okrzyk radości - wart był
                                                    tego, żeby przedzierać się przez krzaki, rowy ... uruchomić snopowiązałkę - i
                                                    zajrzeć TUTAJ !!

                                                    pozdrawiam, tete

                                                  • Gość: Carmina Re: Tete wróciła!!!!! Witaj Tete!!!!:))) W czwartym dniu ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:01
                                                    Zachwycająca odmiana: huraaaa! Nie musże juz liczyć! nie muszę juz liczyć! od
                                                    dzis kartki będą spadać same, kolorowe jak jesienne liście. Tete! Szybka
                                                    kuracja herbaciano- alkoholowa i maluj nam kochana o tym wszystkim co
                                                    widziałas, a okiem malarza i pędzlem śmiałym w nasza cyberrzeczywistość na
                                                    nasze prośby przenieść zechcesz!!! didadadadi ( to z radosci, umiar tracę..).
                                                  • Gość: tete Re: NIE MOGĘ BEZ WAS WYTRZYMAĆ !!!! IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 16:08
                                                    Z malowaniem - nie zdążę ... Bardzo się cieszę, że jesteście. I że mogę przez
                                                    chwilkę tu pobyć !!!

                                                    Widzę, że Hiacynta nie zesłano do stolicy ?

                                                    pozdrawiam Cię Carmino, tete
                                                  • Gość: Abe Re: NIE MOŻEMY BEZ CIEBIE WYTRZYMAĆ !!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 16:14
                                                    Kiedy wracasz na dobre?
                                                    Na powitalną papojkę czekamy.
                                                  • Gość: tete Miło czytać !!! IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 16:20
                                                    Może za dwa tygodnie ... ale postaram się wpadać. Będę szukać "Prężenia" lub
                                                    innych barów !!!

                                                    pozdrawiam, tete
                                                  • Gość: Carmina Aha! Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:09
                                                    Kochana abe: wygląda na to ze nie poniedziałki są ci wrogiem, lecz
                                                    immobilizery. Wyrzuć, podepcz, zapomnij. I po problemie. Tylko wcześniej
                                                    poodłączaj współpracujace z tym paskudztwem kable w samochodzie. A panowie (
                                                    Cpn, warzywa) chcieli cie poderwać, starali sie jak umieli smile))) Alez musisz
                                                    byc laska, ja juz teraz bez problemów motor tankuję! Nawet jak byłam w Turcji,
                                                    to jak szłam, nawet sama, krokiem marines, w butach o duzej przyczepności, bez
                                                    koronek i sztucznych rzęs ( znasz mnie, jakie to było okropne wyrzeczenie) , to
                                                    słowo daję - zaden nie przystapił. Mimo, żem chudzina. Ale jak juz któryś nie
                                                    zrazony, a w nadziei na jakąs dolce gadke juz, juz usta otwierał, to jak
                                                    spojrzałam to tak zostawał, łapiąc powietrze ustami jak rybcia jaka. lol
                                                  • tyu Re: Aha... 10.09.01, 16:22
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Kochana abe: wygląda na to ze nie poniedziałki są ci wrogiem, lecz
                                                    > immobilizery. Wyrzuć, podepcz, zapomnij. I po problemie. Tylko wcześniej
                                                    > poodłączaj współpracujace z tym paskudztwem kable w samochodzie. A panowie (
                                                    > Cpn, warzywa) chcieli cie poderwać, starali sie jak umieli smile))) Alez musisz
                                                    > byc laska, ja juz teraz bez problemów motor tankuję! Nawet jak byłam w Turcji,
                                                    > to jak szłam, nawet sama, krokiem marines, w butach o duzej przyczepności, bez
                                                    > koronek i sztucznych rzęs ( znasz mnie, jakie to było okropne wyrzeczenie) , to
                                                    > słowo daję - zaden nie przystapił. Mimo, żem chudzina. Ale jak juz któryś nie
                                                    > zrazony, a w nadziei na jakąs dolce gadke juz, juz usta otwierał, to jak
                                                    > spojrzałam to tak zostawał, łapiąc powietrze ustami jak rybcia jaka. lol


                                                    Już chciałem wyjść z kącika, by przywitać się z TRZEMA miłymi Paniami, ale na
                                                    takie dictum...
                                                    To ja może tylko pomacham Wam z daleka? A dla Tete mam wiadomość, że te trapery
                                                    do wkraczania właśnie wyczyściłem - to chyba będę mógł podejść bliżej? Niech
                                                    tylko ta straszna Carmina trochę ochłonie...

                                                    Po-po-pozdrawiam...
                                                  • Gość: Carmina Re: Aha...tyu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:37
                                                    Ty mienia nie bojsia, nielzia.... smile)))) Ja tylko wyglądam na okrutną. Jak
                                                    polubię, mój wzrok już nie zabija. Dlatego w moim przypadku podstawianie
                                                    lusterka na nic ....tralala
                                                  • tyu Re: Aha...tyu 10.09.01, 16:57
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Ty mienia nie bojsia, nielzia.... smile)))) Ja tylko wyglądam na okrutną. Jak
                                                    > polubię, mój wzrok już nie zabija. Dlatego w moim przypadku podstawianie
                                                    > lusterka na nic ....tralala


                                                    Nie ubjosz? Nu, spasibo, ja uże otdochnuł...
                                                    A tak woobszcze my poczti sosiedy - Ty iz Katowic, ja iz Gliwic. To może terozki
                                                    po polsku bydymy godać?

                                                    Na wsiakij słuczaj pozdrawliaju, paka, po russki.

                                                  • Gość: carmina Gliwice IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 17:41
                                                    Tyu, ja nie umiem godoć. Wiem, ze to wstyd jest na tej ziemi, którą kocham jak
                                                    Burano. A Gliwice kocham najbardziej, bo to miasto moje rodzinne jest. Twoje
                                                    tez?
                                                  • tyu Re: Gliwice 10.09.01, 18:06
                                                    Gość portalu: carmina napisał(a):

                                                    > Tyu, ja nie umiem godoć. Wiem, ze to wstyd jest na tej ziemi, którą kocham jak
                                                    > Burano. A Gliwice kocham najbardziej, bo to miasto moje rodzinne jest. Twoje
                                                    > tez?

                                                    A jo trocha godom, ale dla mnie to mimo wszystko "język obcy". Mieszkam tu od
                                                    lat, ale urodziłem się i wychowałem w Sosnowcu. A to, jak zapewne doskonale się
                                                    orientujesz, zupełnie inna bajka...
                                                    Nu, ali w Gliwicach i tacy są, co po innemu mówiwszy. Trójkulturowość - choć
                                                    każdy element polski.

                                                    Całuji rączki!
                                                  • Gość: Abe Re: Aha! Abe - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 16:23
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Kochana abe: wygląda na to ze nie poniedziałki są ci wrogiem, lecz
                                                    > immobilizery. Wyrzuć, podepcz, zapomnij. I po problemie. Tylko wcześniej
                                                    > poodłączaj współpracujace z tym paskudztwem kable w samochodzie. A panowie (
                                                    > Cpn, warzywa) chcieli cie poderwać, starali sie jak umieli smile))) Alez musisz
                                                    > byc laska, ja juz teraz bez problemów motor tankuję! Nawet jak byłam w Turcji,
                                                    > to jak szłam, nawet sama, krokiem marines, w butach o duzej przyczepności, bez
                                                    >
                                                    > koronek i sztucznych rzęs ( znasz mnie, jakie to było okropne wyrzeczenie) , to
                                                    >
                                                    > słowo daję - zaden nie przystapił. Mimo, żem chudzina. Ale jak juz któryś nie
                                                    > zrazony, a w nadziei na jakąs dolce gadke juz, juz usta otwierał, to jak
                                                    > spojrzałam to tak zostawał, łapiąc powietrze ustami jak rybcia jaka. lol

                                                    Druga jeszcze możliwość jest. Że oni z wojska albo po długim wyroku dopiero co
                                                    wyszli. Po dłuższym namyśle ta druga ewentualność bardziej prawdopodobną być mi
                                                    się zdaje.
                                                    Bez koronek próbować można przeżyć, ale bez sztucznych rzęs to ja nawet śmieci
                                                    nie wynoszę.
                                                    W sprawie najważniejszej - gdzie tych kabli szukać? Maskę trza otworzyć?
    • Gość: tete Droga Abe i Carmino ... i oczywiście - Panowie IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 16:18
      Zaraz znikam, nie zdążyłam wejść w nastroje - bo ten sprzęt ze snopowiązałki,
      grabi oraz kowadła się składa ...

      Z liściasto-trawiastym pozdrowieniem, z zielono-brunatnego sedna (i nie są to
      koszary NATO !!!)

      pozdrawiam najczulej gospodarzy i gości, smile tete
      • Gość: Carmina Radość przedwczesna ? :( Odliczać mi trzeba dalej? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:21
        No nieeeeeeee.....
        • Gość: tete Niech zdechną kalendarze !!! IP: *.euro-trade.com.pl 10.09.01, 16:25
          Carmina nie rozdzieraj mi duszy, no !!!
          Już nie licz mnie jak powalonego boksera !!! Bądźcie tu - jak wrócę.
          Szkoda, że nie mogę podejrzeć Waszej dyskusji ale sprzęt jedzie jak stara brona.

          Pozdrawiam, smile)) tete
          • Gość: Carmina Re: Niech zdechną kalendarze !!! - ok, cichutko będę odliczać... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:33
            Jak kocham - to bez reszty, jak odliczam to krzyczę, jak płaczę to po
            cichuuuuuu, Harley mój przyjaciel i tak zagłuszaaaaa....no dobrze już, idę, nie
            bedę przykrosci ciągnąc jak makaronu. Dłoń sportowo sciskam. I wracaj nam tu
            cała i zdrowa. Carmina Okrutnie Niewyrafinowana. smile))))
            • Gość: Abe Re: Niech zdechną kalendarze !!! - ok, cichutko będę odliczać...- do T IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 16:37
              Przeraża mnie ta snopowiązałka. Wracamy do "Dziewczyny na traktory!"?
              Do szybkiego zobaczenia.
              Trzymaj się ciepło! smile))))
              • Gość: Carmina Maska lando IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:43
                Abe, chyba masz intuicję, gdzieś tam szukaj. Chociaż u nas gdzieś koło
                kierownicy jakieś kable kiedyś plątali. Ale ja nie wiem, tamten samochód tylko
                sprzątam, a w moim ustrzegłam się nadmiaru techniki. smile))))
                • Gość: Carmina Nie ma tez Ala... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 16:48
                  i jego krainy łagodnosci, eh.
                  • Gość: tyu Re: Nie ma tez Ala... IP: 157.158.68.* 10.09.01, 17:02
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > i jego krainy łagodnosci, eh.

                    Bardzo lubię Ala, co zaznaczam na wstępie, ale gdyby Luka przeczytał o Alowej
                    łagodności - umarłby chyba ze śmiechu. Oj, są tacy, co od Ala nieźle oberwali.
                    (Z moim poklaskiem zresztą!) Dam to oczywiście nie dotyczy.

                    • Gość: Al Re: Jestem - na chwilę. IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 11.09.01, 13:09
                      Witajcie, Carmino, Tyu
                      Dzięki za ciepłe słowa. Postaram się jutro włączyć w
                      nastroje. Póki co... czasu brak na wiele rzeczy, które
                      chciałbym robić, m.in. skrobnąć do Was kilka słów. Ach
                      Carmino......
                • Gość: Abe Re: Maska lando - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 16:53
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > Abe, chyba masz intuicję, gdzieś tam szukaj. Chociaż u nas gdzieś koło
                  > kierownicy jakieś kable kiedyś plątali. Ale ja nie wiem, tamten samochód tylko
                  > sprzątam, a w moim ustrzegłam się nadmiaru techniki. smile))))

                  Może lepiej po prostu nie będę opuszczać zaścianka bez wyraźnej potrzeby.
                  Mój - kiedy go jeszcze miałam - najlepiej ruszał "na pych".
                  Ten jest zdecydowanie przeznaczony dla Władcy (ach! ta nomenklatura!).
                  Mój debilizm techniczny nie odbiega daleko od komputerowego.
                  List pisany etapami - skasowałam, zdaje się bezpowrotnie. Pozostaje zaczynać od
                  nowa. smile)))))))!!!

                  • Gość: Abe Re: PS IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 16:56
                    Immobiliser wrzuciłam do wazonu na kredensie, żeby się nie zgubił.
                    W razie czego pamiętaj.
                    • Gość: Abe Re: PS do PS IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 17:02
                      Cholera, nie - tam na pewno zapomnę.
                      Jest w mosiężnym pojemniku, który kiedyś stał przy telefonie, a teraz
                      przestawiłam na półkę koło mojej kolekcji słoni. No!
                      • Gość: Carmina Re: PS do PS IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 17:30
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Cholera, nie - tam na pewno zapomnę.
                        > Jest w mosiężnym pojemniku, który kiedyś stał przy telefonie, a teraz
                        > przestawiłam na półkę koło mojej kolekcji słoni. No!

                        Ok, pamietam, ale...czy nie byłoby logiczne mieć go na tym samym kółeńku , co
                        kluczyki do bryki? No tylko tak pytam , słonie tez nie są złe, ale będziesz je
                        musiała brac razem z immobilaizerem, zeby go nie zgubić. smile))))

                        • Gość: Abe Re: PS do PS do PS Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 17:47
                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          > Gość portalu: Abe napisał(a):
                          >
                          > > Cholera, nie - tam na pewno zapomnę.
                          > > Jest w mosiężnym pojemniku, który kiedyś stał przy telefonie, a teraz
                          > > przestawiłam na półkę koło mojej kolekcji słoni. No!
                          >
                          > Ok, pamietam, ale...czy nie byłoby logiczne mieć go na tym samym kółeńku , co
                          > kluczyki do bryki? No tylko tak pytam , słonie tez nie są złe, ale będziesz je
                          > musiała brac razem z immobilaizerem, zeby go nie zgubić. smile))))
                          >

                          Byłoby. Sama bym na to wpadła, ale tego akurat nie da się zrobić. Złamało się
                          dokładnie między zawieszką a tą ważniejszą resztą. Zawieszkę zresztą zgubiłam na
                          samym początku.
                          Jak by nie patrzeć z żadnej strony nie wygląda to dobrze.
                          Kłapoucha A. z pozdrowieniami dla Tygryska. smile)))))

                          • Gość: Hiacynt Abe Przemytniczko & T i C IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 18:08
                            Abe!

                            Nie piszę kiedy, nie piszę gdzie. Ale przecież wiesz jak ja czytam ...
                            Jestem Sherlockiem Holmesem słowa pisanego, jedno słowo a ja...
                            Wiem jak Typki na Ciebie reagują, wiem jak Faceci.
                            A jak ciemnogrodzianin by zareagował?
                            Przemyciłaś nielegalne informacje o sobie, Carmina to dostrzegła w sposób typowo
                            kobiecy ja męski. Czy chcesz mnie snu pozbawić? smile)
                            Od lampartów mnie przezywają, ale jeżeli miałbym coś wspólnego z kotami
                            - to geparda bym przemycił.

                            Hiacynt Wasz





                            1. Potem jakiś typ na stacji benzynowej usiłował mnie wyręczyć, bredząc coś o
                            rączkach, które stworzone do trzymania czego innego (naurągałam bezpośrednio).
                            2. Facet, który obok mnie macał pomidory, wręczył mi jednego z
                            dość frywolną wypustką i stwierdził, że ten na pewno spełni moje wymogi -
                            dokładnie cytować nie będę (nie skopałam go ani dosłownie, ani słownie, ani też
                            mentalnie, bo już mnie całkiem siły odeszły).

                            Hiacyncie - w dalszym ciągu nie znoszę poniedziałku!

                            Przemycasz nielegalnie informacje o sobie. (punkty 1,2)
                  • Gość: Carmina Re: Maska lando - Abe IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 17:00
                    Powiem wprost, bo nikt nie słyszy: Take it easy ( daj se na luz) Abe smile))), z
                    moim listem. Ostatnią rzeczą, o której marzę jest być czyimś zbiorowym
                    obowiązkiem. Więc bez skrupułow, przyślij mi tylko kartkę na swieta smile))). Ja
                    ci przyslę gdzieś w lipcu, na urodzianki. Pozdro serdeczne. Carmina Okrutna i
                    Zziębnięta.
                    • Gość: misio Re: Maska lando - Abe IP: 10.1.11.* / *.dhl.com 10.09.01, 17:51
                      kto powie szybko:

                      she sells sea shells at the sea shore

                      pocalujcie mnie w d... ide na wodke, hehe
                      • Gość: Abe Re: Maska lando - Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 18:00
                        Oto prawdziwie męska decyzja.
                        Wszak bez wódki rozum krótki.


                        Z niekłamanym podziwem dla misia.
                    • Gość: Hiacynt Carmino Podróżniczko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 17:53
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > A ja podróże lubię. Harleya zapuszczam, kamyk zielony w garśći i hajda, do
                      > Burano, jakieś marne pięćset może. Tam się pieśni śpiewa, eh! Nawet żółty
                      > jesienny liść może się schować...

                      Z podróży łatwiej list napisać,
                      a Ty - trzylinijkowe jesienne liściki podsyłasz.
                      Nawet nie mam czego się czepić smile
                      wiosna jest wiosną, ale jesień jest barwniejsza,
                      szczególnie w górach. Nie wybierasz się w góry?

                      Carmino - to napisałem rano -
                      nie mogłem wysłać czas + technika,
                      teraz się pojawiam, a Ty ploteczki,
                      nawet nie mam czasu czytać - i nie bedę w temacie. smile)
                      • Gość: Carmina Hiacyntami jesień się zaczyna? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 18:49
                        Uciec Harleyem od przyjacioł,
                        listow rachunków, telefonów...
                        W taką to w podróż
                        chce wyruszyć
                        niczego mi nie będzie szkoda
                        ( it wasn''t me)

                        Carmina Zjesienniona .
                        W góry - nie warto. Ziąbu - nie warto. Świtu - nie warto. Jedno co warto - to
                        upić sie warto. Jesiennie, dramatycznie, parkowo-karminowo. Ot, co.
                        • Gość: Hiacynt Carmino Złotojesienna_________WARTO IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 20:04
                          Gość portalu: Carmina napisał(a):

                          > Uciec Harleyem od przyjacioł,
                          > listow rachunków, telefonów...
                          > W taką to w podróż
                          > chce wyruszyć
                          > niczego mi nie będzie szkoda
                          > ( it wasn''''t me)
                          >
                          > Carmina Zjesienniona .
                          > W góry - nie warto. Ziąbu - nie warto. Świtu - nie warto. Jedno co warto - to
                          > upić sie warto. Jesiennie, dramatycznie, parkowo-karminowo. Ot, co.

                          Zacząłem do Ciebie pisać i ... dygresja telewizyjna.
                          Jesień też jest potrzebna, bez jesieni nie będzie wiosny.
                          Na żiąb jest prosta rada, w ciepłej chatce pomieszkiwać, góry - ciepłą czapeczkę
                          i rękawiczki założyć, tudzież trochę staroświeckich wewnętrznych dodatków.
                          Park jesienny - jest najpiękniejszy.
                          Znikam na dzienniku pulsującym, innych nie trawię.

                          Hiacynt Znikający Pamiętający
                      • Gość: Abe Re:Dobrze Trefnisie - do Carminy i Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 19:05
                        Podworowaliśmy sobie troszkę. Moja boska uroda jest równie dobrym tematem jak
                        każdy inny. Ale ja Wam tą opowiastką inne zgoła treści chciałam przemycić.
                        To niezły materiał na przyczynek do dyskusji o feminizmie.
                        Co robi feministka, żeby obronić się przed ordynarnymi zaczepkami gbura, przed
                        czym nie chroni ani brak powłóczystego, pełnego zachęty spojrzenia, ani (wiem
                        co mówię) wiek? Prostacy takoż występują u nas w wieku od...do...
                        I czemu inni, stojący obok Panowie, patrzą na to wszystko z uśmiechem?

                        Hiacyncie, podnieś rękawicę.
                        • Gość: Hiacynt Re:Dobrze Trefnisie - do Carminy i Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 19:28
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > Podworowaliśmy sobie troszkę. Moja boska uroda jest równie dobrym tematem jak
                          > każdy inny. Ale ja Wam tą opowiastką inne zgoła treści chciałam przemycić.
                          > To niezły materiał na przyczynek do dyskusji o feminizmie.
                          > Co robi feministka, żeby obronić się przed ordynarnymi zaczepkami gbura, przed
                          > czym nie chroni ani brak powłóczystego, pełnego zachęty spojrzenia, ani (wiem
                          > co mówię) wiek? Prostacy takoż występują u nas w wieku od...do...
                          > I czemu inni, stojący obok Panowie, patrzą na to wszystko z uśmiechem?
                          >
                          > Hiacyncie, podnieś rękawicę.

                          Abe, kiedyś porozmawiamy.
                          Dzisiaj wieczorem do Borsuka chcę napisać o życiorysach, zanim zapadnie w sen
                          zimowy. Muszę zdynamizować dyskusję, nawet kosztem wystawienia się na ciosy.
                          Michnik dzisiaj się mi podłożył w wyborczej, co wcześniej wieściłem.Pa
                          Hiacynt Polityczny smile)

                          • miriamfirst __________________________Dzisiaj wigilia imienin Hiacynta! 10.09.01, 20:42
                            • Gość: Abe Re: Carmino - list w skrzynce czeka. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 20:51
                              Tlenowej, nie gazetowej
                              • Gość: Carmino Poczta IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 23:33
                                Bardzo serdecznie. Bardzo serdecznie. Ty kochana, lepiej też sprawdź w swojej,
                                bo chyba koperta jakaś śląskim powietrzem umorusana juz tam lezy, heh.
                            • Gość: Hiacynt Dzisiaj wigilia imienin Hiacynta!__Hiacynt __Lutowy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.09.01, 21:05
                              miriamfirst napisał(a):

                              Miriam!

                              Niestety.

                              Chętnie bym takie niespodziewanie darowane święto uczcił,
                              we właściwy dla siebie sposób.
                              Dziękuję, że skojarzyłaś, ale niestety,
                              chociaż wszelkie całusy wykorzystuję,
                              nigdy ich za wiele.

                              Hiacynt Lutowy

                              • Gość: Carmina Hiacyncie.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.01, 23:38
                                Ciekawe, ciekawe... może ja się w Watsona zabawię... jutro i kedys tam w lutym?
                                Łatwa zagadka!
                                A czapeczek nie cierpię, notorycznie się zaziębiam. Wyjątkiem są nartki, gdzie
                                nie ma ślizgania i czapeczka/przepaseczka rules, razem z maską kompletnie lica
                                maskująca. Czy tak w góry tez można, bo jesli dodasz do tego krok marines, to
                                ludzie bedą z krzykiem z obranych szlaków zbaczać! Nie warto.
                                • Gość: Hiacynt Carmino mój Watsonie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 07:07
                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                  > Ciekawe, ciekawe... może ja się w Watsona zabawię... jutro i kedys tam w lutym?
                                  >
                                  > Łatwa zagadka!
                                  > A czapeczek nie cierpię, notorycznie się zaziębiam. Wyjątkiem są nartki, gdzie
                                  > nie ma ślizgania i czapeczka/przepaseczka rules, razem z maską kompletnie lica
                                  > maskująca. Czy tak w góry tez można, bo jesli dodasz do tego krok marines, to
                                  > ludzie bedą z krzykiem z obranych szlaków zbaczać! Nie warto.

                                  Carmino!

                                  Jestem spod znaku Skorpionem, a Skorpiony nie wierzą w astrologię smile
                                  Przemilczałaś moją zaczepkę astrologiczną, dlaczego?
                                  Abe się na wykład zapisała, nawet chce być poddaną torturom.
                                  Mam się nie rozwijać pseudonaukowo? Siłę perswazji wykorzystać
                                  mam dla sprawy?
                                  Może wybierzemy jesień?

                                  Hiacynt Okrutny
                                  zabierający koło ratunkowe, nie pozwalający ssać kciuka
                                  • Gość: Carmina A - pisze się. :))) Hiacynt lutowy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 11:06
                                    Ja zawsze wybiore pełnie lata, akweny błekitne o dnach urwistych. Tak to juz ze
                                    mną jest.
                                    O astrologii mam pojęcie blade zaledwie, na tyle jednak, by wiedzieć, że są
                                    rzeczy o których jeszcze mało wiemy.
                                    Tortury, tortury? ...a co mi zrobisz jak mnie złapiesz?
                                    • Gość: Hiacynt Abe Ulotna IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 11:31
                                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                      > Ja zawsze wybiore pełnie lata, akweny błekitne o dnach urwistych. Tak to juz ze
                                      > mną jest.
                                      > O astrologii mam pojęcie blade zaledwie, na tyle jednak, by wiedzieć, że są
                                      > rzeczy o których jeszcze mało wiemy.
                                      > Tortury, tortury? ...a co mi zrobisz jak mnie złapiesz?


                                      Słoneczna wiosna i ciepła jesień i mrożna zima, ale gdzież ich szukać.
                                      Lato jest nudne, trzy miesiące wystarczy.
                                      Nie mogę napisać co zrobię, bo natychmiast byś się dała złapać.
                                      Tetatet pisze o postmodernizmie - ciemnogród uciaka. smile
    • Gość: tete Nie wiem co tu dzisiaj robicie ale ... IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 10:03
      ja postanowiłam zjeść śniadanie. TU. Takie wirtualne postmodernistyczne.
      Sześcienne jajko na miękko.
      Dzień dobry dla wszystkich przyjaciół !!!
      Nijak nie mogę się wgryźć w nastroje. Ta przerwa nie zrobiła mi dobrze !
      Doszukać się nie mogę Jerry''ego ... gdzież on ?

      pozdrawiam, smile)) tete
      • Gość: tete Pusto - głucho- nikt nie słucho ... DZIEŃ DOBRY !!!! IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 11:06
        Kimkolwiek jesteś - spożywający w kąciku kakao, pochłaniający dużymi kęsami -
        rogala ... odezwij się ...

        tete
      • Gość: Carmina Re: Nie wiem co tu dzisiaj robicie ale ...Tete :)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 11:11
        Odliczać my przestali, bo jakby do dziesięciu doliczyli, nokaut by był, ani
        chybi. Nieufnie ci się przyglądam...Pani tu na długo? Rozkochasz panów
        ponownie, nam nadzieję na wernisaz zrobisz , nabroisz i znów porzucisz. ??????
        Bo ja się bardzo cieszę na twoj widok miły, ale ufności mi brak, czy nie igrasz
        z nami znów. A my tak czekalismy na ciebie, kolezanko.
        • Gość: jerry Re: Do Carminy Jesiennej IP: *.karen.com.pl 11.09.01, 11:43
          Carmino Jesienna
          Na słoty, szarugi, autobusy zapłakane deszczem, brak słońca i Ala
          Na buty z podeszwami samoprzylepnymi smile, podaję cytrynową herbatę
          z wkładką. Oto wkładka :
          Jonasz Kofta

          Trzeba marzyć

          Żeby coś się zdarzyło
          Żeby mogło się zdarzyć
          I zjawiła się miłość
          Trzeba marzyć
          Zamiast dmuchać na zimne
          Na gorącym się sparzyć
          Z deszczu pobiec pod rynnę
          Trzeba marzyć

          Gdy spadają jak liście
          Kartki dat z kalendarzy
          Kiedy szaro i mgliście
          Trzeba marzyć
          W chłodnej, pustej godzinie
          Na swój los się odważyć
          Nim twe szczęście cię minie
          Trzeba marzyć

          W rytmie wietrznej tęsknoty
          Wraca fala do plaży
          Ty pamiętaj wciąż o tym
          Trzeba marzyć
          Żeby coś się zdarzyło
          Żeby mogło się zdarzyć
          I zjawiła się miłość
          Trzeba marzyć

          jerry
      • Gość: jerry Re: Szczecin... Radom... Nowy York IP: *.karen.com.pl 11.09.01, 11:32
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > ja postanowiłam zjeść śniadanie. TU. Takie wirtualne postmodernistyczne.
        > Sześcienne jajko na miękko.
        > Dzień dobry dla wszystkich przyjaciół !!!
        > Nijak nie mogę się wgryźć w nastroje. Ta przerwa nie zrobiła mi dobrze !
        > Doszukać się nie mogę Jerry''''ego ... gdzież on ?
        >
        > pozdrawiam, smile)) tete

        Witaj Podróżniczko
        Tu Ja smile Wpadam ostatnio jak po ogień , żeby choć chwile poczytać, a serwer
        mi co chwilę komunikaty wali że coś przeładowuje w bazie danych ,koszmar. Aż tu
        patrzę ... Tete jak żywa smile Pozdrawiam nieustająco, Czarodziejko z Venus
        Po sniadaniu kawa ? owoce ? cuś mocniejszego żeby w postmodernistycznym
        nastroju się utrzymać ?
        jerry




        • Gość: Carmina First we take Manhattan, then we take NY.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 12:05
          Cohen, Cohen, Cohen jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie, Cohen co z
          pierwszym świtem odpłyyyyynieeeeee....Jerry, napradę cię lubię, dobry
          człowieku...Carmina Jesiennie Pogodzona z losem
          • Gość: Hiacynt Carmino ___WYBACZ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 12:31
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Cohen, Cohen, Cohen jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie, Cohen co z
            > pierwszym świtem odpłyyyyynieeeeee....Jerry, napradę cię lubię, dobry
            > człowieku...Carmina Jesiennie Pogodzona z losem

            Napisałem Abe ulotna - zamiast Carmino ulotna.
            Czy mi kiedykolwiek wybaczysz?
            Każdą karę przyjmę z pokorą.

            Hiacynt Zawstydzony

            czekający kary, najsroższej ale krótkotrwałej
            nie chcę zwalać winy na "czas"
            • Gość: Abe Re: Carmino ___WYBACZ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 15:26
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > Napisałem Abe ulotna - zamiast Carmino ulotna.
              > Czy mi kiedykolwiek wybaczysz?
              > Każdą karę przyjmę z pokorą.
              >
              > Hiacynt Zawstydzony
              >
              > czekający kary, najsroższej ale krótkotrwałej
              > nie chcę zwalać winy na "czas"
              >

              Też mi zagadka z tym Hiacyntem Wigilijnym (phi!)
              Wszyscy wiedzą, że dziś Dzień Kolejarza (jak byk w kalendarzu napisane stoi).
          • Gość: Scan Re: Dance Me to the... IP: *.home.net.pl 11.09.01, 12:46
            ...End of Love. Witam.
            Piekna przeróbka Cohena grana przez Klezmer Conservatory Band - na
            www.amazon.com.
            Pozdrawiajac Dziewczyny,
            Scan

            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Cohen, Cohen, Cohen jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie, Cohen co z
            > pierwszym świtem odpłyyyyynieeeeee....Jerry, napradę cię lubię, dobry
            > człowieku...Carmina Jesiennie Pogodzona z losem

        • Gość: jerry Re: Abe, nie cierpię września :) IP: *.karen.com.pl 11.09.01, 12:12
          Abe wtorkowa smile
          Immobiliser masz przy sobie ?
          Pomidory w lodówce , Pan na stacji komplementy jak walił tak wali,deszcz pada
          jak padał.Nowy dzień po prostu. Ja też nie mam immobilisera , powiem więcej
          samochodu nie mam od trzech tygodni po tym jak mi pewien równie sympatyczny Pan
          traktorkiem cały bok rozp.... walił smile. Całe szczęście jeep wirtualny na takie
          przygody odporny ,a w barze spokojnie szklaneczkę możemy wychylić bez
          konieczności spotkań z bzyczącymi osobnikami .
          jerry
        • Gość: tete Re: Szczecin... Radom... Archipelagi Cudownej Blagi IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 12:43
          Koniecznie ! Choć jajka sześcienne - to jak na mnie - przesadnie wyrafinowane
          danie. Jadłam je właściwie za karę !!!

          Poezji łyk i wrzesień jest cudowny ...

          Pozdrawiam, tete
          • Gość: tete ... Archipelagi Cudownej Blagi _________ do Jerry''ego IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 12:52
            Zapatrzyłam się i nie dopisałam. To do tych - i tamtych łyków, szklaneczek,
            pucharów itd. Jednym słowem Toast dekadencki.

            Ani w warszawskiej knajpie wódki srebrno-dżdżyste
            Ani w Las Palmas wino, cierpkie i drażniące,
            Ani wina pociągłe w Marsali złocistej
            Lub w Santos pod palmami mangą woniejące.

            Nie mogły tak mojego serca zaczarować,
            Natchnąć beztroskim szczęściem na płochą godzinę,
            Jak ciężka od migdałów szklanka z perskim winem,
            Wychylona na Wschodzie w pewien dzień majowy.

            Wszystko się wyjaśniło, rozplotło od razu
            W trująco-słodkiej woni płynnego koralu,
            Drżałem jak wiersz bachiczny poety z Szyrazu,
            Co wielbił życie, ale żegnał je bez żalu.

            Pozdrawiam, jesieniąc się, tete
            • Gość: jerry Re: ... Archipelagi Cudownej Blagi ___________do Tete IP: *.karen.com.pl 11.09.01, 15:15
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Zapatrzyłam się i nie dopisałam. To do tych - i tamtych łyków, szklaneczek,
              > pucharów itd. Jednym słowem Toast dekadencki.
              >
              > Ani w warszawskiej knajpie wódki srebrno-dżdżyste
              > Ani w Las Palmas wino, cierpkie i drażniące,
              > Ani wina pociągłe w Marsali złocistej
              > Lub w Santos pod palmami mangą woniejące.
              >
              > Nie mogły tak mojego serca zaczarować,
              > Natchnąć beztroskim szczęściem na płochą godzinę,
              > Jak ciężka od migdałów szklanka z perskim winem,
              > Wychylona na Wschodzie w pewien dzień majowy.
              >
              > Wszystko się wyjaśniło, rozplotło od razu
              > W trująco-słodkiej woni płynnego koralu,
              > Drżałem jak wiersz bachiczny poety z Szyrazu,
              > Co wielbił życie, ale żegnał je bez żalu.
              >
              > Pozdrawiam, jesieniąc się, tete

              Jesień się Tete tak pięknie aż do samej Wiosny, a potem się zieleń smile
              Czy to w Barze to wino zaczarowane ?
              Znajdę coś , żeby Ci odpowiedzieć jutro.
              jak zwykle oczarowany jerry

              • Gość: tete Re: ... Archipelagi Cudownej Blagi ___________do Jerry''ego IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 15:34
                Będę się przemieszczać - i zaglądać, Jerry. Wrzosy wrzosami, las lasem, skały
                trwają a w tym barze - migocze i skrzy się tak, że człowiek tęskni. Pojawi się
                gość rozgoryczony - a Ty go zaraz naleweczką potraktujesz, kobieta zajrzy -
                poduszki jej miękkie podsuwasz a poezją otulasz ... I jak tu nie tęsknić.

                pozdrawiam, tete
      • Gość: tete Jesienne nastroje, nic lepszego ponad IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 12:23
        Jakże u Was miło ... kawa, ciastka wyśmienite, oblicza zasnute dymkiem, babim
        latem oplecione Abe i Carmina, Jerry okrasza poezją ...
        Dookoła szaleją szarugi wyborcze, sondaże biczem mnie chłoszczą ... dzieweczka -
        lolitka w kapelusiku straszy z plakatów ...

        Ależ szaleliście kulinarnie w tej quchni !!!

        pozdrawiam, tete
        • Gość: Abe Re: Jesienne nastroje, nic lepszego ponad IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:34
          Kochani!
          Wracam na dłuższy czas do moich Inków, Azteków i Majów. Taka potrzeba chwili
          jest. Zdradzam Wam prywatnie, a więc niezgodnie z zasadami, że na etnologa
          rodzina mnie wykształciła. To dobry zawód, bo można go uprawiać od czasu do
          czasu i pokątnie.

          Mowa wiązana na miejscu tu jest, więc:
          Panie Zielonooki mój - Boże jedyny spraw,
          Dopóki nam Ziemia kręci się , zdumiona obrotem spraw,
          Dopóki czasu i prochu na obrót wystarcza jej
          Dajże Im wszystkim po trochu
          - a mnie...

          Jerry, czarodziejski barmanie, do Ciebie szczególnie czule.
          Drzwi na skobel zamknij, krochmalnię otwórz, stoliki wybiórczo przenoś.

          Carmino - z Tobą, jak wiesz, się nie żegnam

          Tete - wybacz realnie, wirtualnie trochę Twojej mgiełki delikatnej ze sobą
          uniosę

          Scanie - do Ciebie starym, chyba już zwyczajem, osobno, później trochę

          Hiacyncie Skorpionie - a w matematykę, chemię i biologię wierzysz? Czy też może
          przypadkiem COŚ o niech wiesz? - bez over

          Dla wyjaśnienia - wczorajszym amantom z CPN i warzywniaka odpuszczam, a innym
          realnym gnojom, którzy wczoraj moją matkę błotem obrzucili, bo wśród Panów
          wielu NIE MIAŁ JEJ KTO OBRONIĆ! jadę d... skopać. To tylko 300 km.
          • Gość: tete Abe - Abe - Abe !!!! IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:43
            Czy to znaczy, że porzucasz - zostawiasz - opuszczasz ??? Majami, Aztekami się
            będziesz pasła, na egzotycznych połaciach ? A tu wrzesień - wrzosami szaleje,
            tylko patrzeć a liście zrudzieją ...

            Coś dziwnego się dzieje, "Prężenie..." ciągle na szczycie - a ja Waszych postów
            nie widzę !!!

            Droga Abe, smile) pozdrawiam, tete
            • Gość: Abe Re: Tete kochana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:48
              Jak na z mgiełek utkaną, strasznie głośno krzyczysz.

              Napisz do mnie kiedyś w wolnej chwili na 22ab@wp.pl.
              Komputery u Inków też są.
              • Gość: tete do Abe ... IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:55
                Jak mnie boli - na ogół krzyczę, a jeśli mi bardzo wstyd - utyskuję ... Być
                może to mało mgielne (mglniane ?)...

                dzięki za kontakt,

                pozdrawiam :]] (i tak wstrząśnięta), tete
          • Gość: Abe Re: PS IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:43
            A Saroyana czytać nie polecam nikomu.

            Wasza - bez zasad

            Ania wink)))
            • Gość: tete Re: PS - do Abe IP: 192.168.0.* / *.radom.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:49
              Nic nie rozumiem ! Co z tym saroyanem ? Dlaczego bez zasad ? jesteś teraz Anią ?

              Czuję się jakby ktoś mnie zakręcił w słoiku. Widzę nieostro, nic nie słyszę ...

              Czy bez sensu pytam ?

              zaniepokojona, z serdecznościami, tete
              • Gość: Abe Re: PS - do Tete IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:54
                Anią jestem od zawsze, Abe tylko na chwilę. Tete, błagam, tylko priv.
                • tete Masz wiadomość, masz wiadomość (lub nie) 11.09.01, 14:23
                  Bo tak naprawdę - nie wiem czy to działa czy nie. Łażą takie stworzenia, które
                  mlaszcząc pożerają różne posty ...

                  pozdrawiam, daj znać czy działa, tete
                  • Gość: # Re: Masz wiadomość, masz wiadomość (lub nie) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.09.01, 14:30
                    tete napisał(a):

                    > Bo tak naprawdę - nie wiem czy to działa czy nie. Łażą takie stworzenia, które
                    > mlaszcząc pożerają różne posty ...
                    > pozdrawiam, daj znać czy działa, tete

                    Na razie Wy pozeracie "czas maszynowy" i "przestrzen pamieci masowej"
                    serwera, naleznego opozycji komunistycznej.
                    Nie tak to bylo przed wyborami w 1989 ? Gdzie tu antykomunizm - dzieci komunistow ?
                    • tete Panie # 11.09.01, 14:42
                      Gość portalu: # napisał(a):
                      >
                      > Na razie Wy pozeracie "czas maszynowy" i "przestrzen pamieci masowej"
                      > serwera, naleznego opozycji komunistycznej.
                      > Nie tak to bylo przed wyborami w 1989 ? Gdzie tu antykomunizm - dzieci ko
                      > munistow ?

                      Nie wiem o co Panu chodzi ! Przestrzeń pamięci masowej - to nawet nieźle brzmi.
                      Poetycko. A w roku 1989 - kto upaćkane farbą ulotki nosił ? Bo o internecie
                      wtedy - ni widu ni słychu ...

                      zdezorientowana tete
                  • Gość: Abe Re: Tete - mam wiadomość IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 14:51
                    Tylko skrzynka nie chce się otworzyć. Jakaś klątwa Montezumy, czy co?
                    Spróbuję wyciągnąć jak serwer odczarują.

                    Pozdr. smile))
          • Gość: jerry Re: Abe jedż a wróć IP: *.karen.com.pl 11.09.01, 15:05
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Kochani!
            > Wracam na dłuższy czas do moich Inków, Azteków i Majów. Taka potrzeba chwili
            > jest. Zdradzam Wam prywatnie, a więc niezgodnie z zasadami, że na etnologa
            > rodzina mnie wykształciła. To dobry zawód, bo można go uprawiać od czasu do
            > czasu i pokątnie.
            >
            > Mowa wiązana na miejscu tu jest, więc:
            > Panie Zielonooki mój - Boże jedyny spraw,
            > Dopóki nam Ziemia kręci się , zdumiona obrotem spraw,
            > Dopóki czasu i prochu na obrót wystarcza jej
            > Dajże Im wszystkim po trochu
            > - a mnie...
            >
            > Jerry, czarodziejski barmanie, do Ciebie szczególnie czule.
            > Drzwi na skobel zamknij, krochmalnię otwórz, stoliki wybiórczo przenoś.
            >
            > Carmino - z Tobą, jak wiesz, się nie żegnam
            >
            > Tete - wybacz realnie, wirtualnie trochę Twojej mgiełki delikatnej ze sobą
            > uniosę
            >
            > Scanie - do Ciebie starym, chyba już zwyczajem, osobno, później trochę
            >
            > Hiacyncie Skorpionie - a w matematykę, chemię i biologię wierzysz? Czy też może
            > przypadkiem COŚ o niech wiesz? - bez over
            >
            > Dla wyjaśnienia - wczorajszym amantom z CPN i warzywniaka odpuszczam, a innym
            > realnym gnojom, którzy wczoraj moją matkę błotem obrzucili, bo wśród Panów
            > wielu NIE MIAŁ JEJ KTO OBRONIĆ! jadę d... skopać. To tylko 300 km.

            Niech cie Azteckie Bogi w opiece mają, piękne choć okrutne.
            A wychyl szklaneczkę naszego ulubionego trunku od czasu do czasu smile
            ku wspomnieniu miłemu.

            jerry
    • Gość: fg Re: PRĘŻENIE FIRAN I SERWET IP: 12.18.19.* 11.09.01, 15:10
      fg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka