hummer
07.12.07, 11:44
Nad tym pytaniem łamią sobie głowy teolodzy.
Warto poświęcić chwilę na przeczytanie poniższego tekstu
www.mateusz.pl/wdrodze/nr371/04.htm
Zbliżają się Święta. Ilu z nas szczerze może powiedzieć, że są chrześcijanami,
a nie tylko "prawdziwymi" Polakami.
"
Największym wyzwaniem w życiu każdego z nas jest rezygnacja z bycia centrum
świata. Jest to prawda, której jestem świadomy, lecz którą niezmiernie trudno
mi żyć.
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: „A kto jest moim bliźnim?”.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. To proste. Jednak uczonego w Prawie
to nie satysfakcjonuje. On żąda jednoznacznej, choć pewnie skomplikowanej
odpowiedzi — prawnicy nie mieliby nic do roboty, gdyby odpowiedzi były zbyt
proste! Uczony w Prawie chce wiedzieć dokładnie, jakie są jego obowiązki.
Żydzi wiele czasu poświęcili rozważaniu, kto jest bliźnim. Słowo to oznacza
kogoś, kto jest blisko mnie. Im jest bliżej, tym więcej mam wobec niego
zobowiązań. Z kolei niektórzy ludzie są ode mnie tak bardzo oddaleni, że nie
są już moimi bliźnimi, a ja nie jestem im nic winien. Takie rozumowanie
odnosiło się przede wszystkim do heretyków, Samarytan.
Pytanie: „Kim są nasi bliźni?” jest pytaniem skierowanym do nas, mieszkańców
współczesnej Europy. Czy bliźnimi są członkowie naszych rodzin? Odpowiedź jest
twierdząca, zwłaszcza tu, we Włoszech. Czy są to ci, którzy mieszkają obok
nas? Prawdopodobnie w środowiskach wiejskich jeszcze tak, lecz w wielkich
miastach, gdzie czasami nie znamy naszych najbliższych sąsiadów, już nie. Do
czego jesteśmy wobec nich zobowiązani? Czy bliźnimi są obywatele innych krajów
Unii Europejskiej? Czy Anglicy są bliźnimi Włochów? Odpowiedź znów mogłaby być
twierdząca, gdyby chodziło o premiera, ale już nie, gdy byłaby mowa o kibicach
piłkarskich. Jakie są nasze zobowiązania wobec emigrantów napływających do
Europy z jej wschodniej części czy spoza jej granic np. z Azji i Afryki? Czy
naszymi bliźnimi są nielegalni emigranci uciekający przed nędzą i niekiedy
przed politycznym uciskiem? Podobnie jak uczony w Prawie, żądamy jasnej
odpowiedzi. Chcemy wiedzieć, jakie są konkretnie nasze powinności.
"
Czekam na Wasze przemyślenia.