Gość: Europa
IP: *.polkomtel.com.pl
16.05.01, 14:19
Prawda czy shoah-biznes?
"Rzeczpospolita" (10.05.2001)
Anna Paciorek, Kontrowersyjny podręcznik. Jak uczyć o holokauście
Kolejny podręcznik historii autorstwa Andrzeja Leszka Szcześniaka stał się
przedmiotem sporu. Recenzent językowy dr Marek Gumkowski odmówił wydawcy tej
książki sporządzenia recenzji, a list, w którym uzasadnia odmowę, skierował
także do Ministerstwa Edukacji Narodowej. (...) Zarzuca Szcześniakowi m.in., iż
napisał, że polska inteligencja pierwsza została dotknięta represjami podczas
II wojny światowej, a Żydzi dopiero w dalszej kolejności. (...) Gumkowski
zarzuca też Szcześniakowi, że twierdzi, iż postawą typową dla Żydów była
bierność i współpraca z Niemcami. (...) Zdaniem Gumkowskiego, "ukazanie się
podręcznika w obecnym kształcie byłoby szkodliwe z punktu widzenia założeń i
celów nauczania i wychowania we współczesnej polskiej szkole".
O wypowiedź poprosiliśmy autora podręcznika, dr. Andrzeja Leszka Szcześniaka:
Na wstępie warto uświadomić sobie, że podział na "Żydów" i "Polaków" w obliczu
męczeństwa nie występował w tak ostrej formie w latach powojennych. Sytuacja
zmieniła się dopiero po procesie A. Eichmanna w 1961 roku. Znaleźli się wówczas
osobnicy, którzy doszli do wniosku, że na bezbrzeżnych cierpieniach milionów
ofiar II wojny światowej można ubić dobry interes. Ten ohydny proceder trwa
nadal i nie przez Polaków jest on kontynuowany.
Polska inteligencja pierwsza stała się ofiarą zaplanowanych morderstw, na długo
przed zagładą Żydów. W ramach operacji "Tannenberg" już od maja 1939 r.
specjalna komórka wywiadu SS sporządzała listę osób w Polsce
(SONDERFAHNDUNGBUCH), które należało aresztować lub wymordować od razu po
wkroczeniu wojsk niemieckich. Na listach tych, wykonanych przy współudziale
mniejszości niemieckiej, znalazło się 61.000 nazwisk ludzi zaliczanych do
polskiej warstwy kierowniczej - polityków, przedstawicieli świata kultury,
nauki, sztuki, duchowieństwo, uczestników Powstania Wielkopolskiego i powstań
śląskich, działaczy Polskiego Związku Zachodniego i innych organizacji.
Działania te realizowane były pod osobistym kierownictwem szefa Służb
Bezpieczeństwa Rzeszy Reinharda Heydricha. Jako organ wykonawczy przydzielono
mu 6 Einsatzgruppen. W ich gestii leżało planowe mordowanie Polaków z "list
gończych", w tym również rozstrzeliwanie zakładników. W przydziale zadań dla
Einsatzgruppen są też wskazania odnośnie do postępowania z ludnością żydowską.
Na tym etapie ograniczają się one do koncentracji Żydów w miastach i
dokonywania ich deportacji.
Od 1 września do 25 października 1939 r. Einsatzgruppen, Wehrmacht, różne
formacje policyjne i SS dokonały - według niepełnych danych - ponad 760
masowych mordów i egzekucji, w których zginęło ok. 20.100 Polaków. Dokonano też
masowych wysiedleń ludności polskiej, która była wyrzucana ze swych domostw i
ograbiana z dobytku (np. z Pomorza i Śląska wysiedlono ok. 50.000 osób). W tym
czasie rozpoczęto też deportacje ludności żydowskiej z okupowanych terenów
Śląska, Czech i Austrii; ok. 20.000 osób przesiedlono za San oraz prawie tyle
samo z północnego Mazowsza za Narew.
Ciekawym dokumentem dotyczącym polityki niemieckiej w tym okresie wobec Żydów
było opracowanie: "Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z
rasowo-politycznego punktu widzenia", wykonane 25 listopada 1939 r. w Berlinie
przez dr. A. Wetzla i dra G. Hechta na zlecenie Urzędu dla spraw Rasowo-
Politycznych NSDAP. Autorzy zaproponowali władzom hitlerowskim dwa rozwiązania
sprawy żydowskiej: "Jedna droga obejmuje wyłącznie plan, ażeby zarówno Polaków,
jak i Żydów utrzymać w jednakowy sposób na niskim poziomie życiowym i pozbawić
ich wszelkich praw zarówno pod względem politycznym, jak i narodowym i
kulturalnym. W tym wypadku Polacy i Żydzi byliby postawieni na równi. Jeśli
chodzi o drugą drogę, to dla Polaków możliwości własnego kulturalnego i
narodowego rozwoju byłyby ograniczone tak samo jak przy pierwszym projekcie.
Natomiast Żydzi otrzymaliby nieco więcej wolności, przede wszystkim w zakresie
kulturalnym i gospodarczym, także niektóre decyzje w sprawie zarządzeń
administracyjnych i gospodarczych następowałyby przy współudziale żydowskiej
ludności. Pod względem polityki wewnętrznej rozwiązanie to oznaczałoby jeszcze
silniejsze skrępowanie Polaków przez Żydów, ale także Żydom dałoby powód do
zasadniczych zażaleń i ciągłych trudności. (...) Ażeby Żyda uczynić zdolnym do
emigracji, będzie celowe w danym wypadku umożliwić mu lepsze wykształcenie
(...) żydowsko-kulturalne związki można bardziej nieco tolerować niż polskie.
Można tu Żydom zostawić wolniejszą rękę niż Polakom, ponieważ Żydzi nie
posiadają żadnej tak realnej politycznej siły, jak Polacy w swojej ideologii
wielkiej Polski. Rozumie się jednak samo przez się, że należy brać pod uwagę
znane cechy żydostwa i jego skłonności do politycznych i gospodarczych
interesów i intryg (...). Żydowskich gett, jako punktów zbornych wielkich
żydowskich mas ludzkich należy zaniechać" (tłumaczenie z Biuletynu nr IV
GKBZNwP, 1948). Największe jednak ludobójcze operacje przeprowadzono w ramach
tzw. Intelligenzaktion (akcje przeciw inteligencji), w których w sumie zginęło
co najmniej 51.000 Polaków. Działania o podobnym charakterze prowadzone były
przez całą okupację.
W stosunku do ludności żydowskiej okupanci prowadzili od 1933 r.
politykę "Ausschaltung", to jest wyłączania Żydów z życia społecznego,
politycznego i zawodowego, ograniczania praw, szykanowania, a nawet pogromu
("kryształowa noc"). Od września 1939 r. nasilono ten proceder, tym razem
jednak chodziło także o usunięcie Żydów z ziem okupowanych przez Rzeszę.
Einsatzgruppen dostały rozkaz deportowania Żydów do wyznaczonych miejscowości,
gdzie miały powstać getta. Do końca 1939 r. na ziemiach polskich powstały 3
getta, co było niewspółmierne do kilkudziesięciu obozów koncentracyjnych, jakie
stworzyli Niemcy dla Polaków. Żydów nadal próbowano się pozbyć bezkrwawo,
przerzucając część za San i Narew, projektując "rezerwat" na Lubelszczyźnie,
deportację do Palestyny, na Madagaskar, do Gujany, a nawet na Syberię.
Dla tego okresu nie są znane żadne dokumenty mówiące o planowej zagładzie
Żydów. Do 22 czerwca 1941 r. nie są również znane masowe mordy Żydów wykonywane
w ramach planowanej zagłady. Żydzi ginęli niewątpliwie w czasie akcji
przeciwinteligenckich, ale jako polska inteligencja, a nie ze względów
rasowych, ginęli także zapewne w trakcie mordowania przez Wehrmacht jeńców, ale
jako żołnierze polscy, ginęli w czasie akcji odwetowych, ale jako
społeczność "karanej" miejscowości, a nie jako naród przeznaczony na zagładę.
Masowa zagłada Żydów rozpoczęła się dopiero po rozpoczęciu wojny niemiecko-
sowieckiej, a w Generalnym Gubernatorstwie po konferencji w Wansee (20 I 1942),
kiedy to ustalono "ostateczne rozwiązanie sprawy żydowskiej", czyli zagładę
całego narodu.
W licznych polskojęzycznych publikacjach, a nawet w podręcznikach pisanych
przez "poważnych uczonych" (i niestety zatwierdzanych przez MEN), pisze się
często, iż Niemcy po zajęciu Polski przystąpili do zagłady ludności żydowskiej,
a potem mieli się rozprawić z Polakami. Jest to wierutne kłamstwo, które ma na
celu zatarcie faktu, iż mord na Narodzie Polskim zaplanowany został przed wojną
i rozpoczęto realizację tego planu 1 września 1939 r. Jest to jedno z licznych
kłamstw, obliczonych na użytek shoah-biznesu, czyli haniebnego procederu
zamiany cierpień milionów ofiar na stan kont bankowych różnych hochsztaplerów.
Z kolei w latach 1939-41 pod okupacją sowiecką odbywała się eksterminacja
Polaków, w której w znaczącym stopniu uczestniczyli Żydzi. Jako ochotnicza
sowiecka milicja rabowali polski majątek, sporządzali listy Polaków do zagłady
i deportacji, uczestniczyli w niszczeniu kościołów, dokonywali mordów
zabłąkanych oddziałów wojskowyc