Dodaj do ulubionych

Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa

02.03.08, 14:01
Oto wyimek ze świetnego tekstu z "Rzepy" - ostro, ale z niżej
wymienionym poglądem polskiego profesora historii wypada sie
zapoznać :
"...
Dla postmodernistów istniejące interpretacje historyczne oparte na
badaniach faktograficznych są tylko środkiem kontroli i represji
społecznej. Dlatego podejmują się oni zadania „dekonstrukcji” faktów
oraz kulturowych artefaktów (np. dzieł sztuki i literatury). Dążą do
radykalnego zniszczenia wartości i znaczenia faktów, po to, by
przekształcić społeczeństwo.

Eliminując lub podając w wątpliwość znaczenie ustalonych
interpretacji przeszłości, postmoderniści będą w stanie na nowo
ułożyć wartości kultury danego społeczeństwa. Taka postawa jest z
definicji nihilistyczna i bardzo przypomina metody stosowane w
krajach totalitarnych. To Mussolini, zapewne pierwszy, twierdził, że
państwo może nadawać historii takie znaczenie, jakie zechce.
... "

niżej cały artykuł do zgłębienia

www.rp.pl/artykul/100282.html
Obserwuj wątek
    • hrabia.m.c Re: 99,9 % Polaków olewa ten temat ,a ty 02.03.08, 14:07
      jak maniak ,wracasz z lubością do tematu ,jak pedofil do zdjęć dzieci.
      • doc.torov Widocznie naczelny ŁRŻepy ma cos na sumienieu 02.03.08, 14:20

        w kwestii pogromów Żydów,
        więc na gwałt szuka jakby te pogromy zanegowac.
    • socjalliberal Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:10
      Paranoidalne szczekanie to nie głos.
      • socjalliberal Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:11
        Niby tacy krześcijanie, a nie pamiętają, że "prawda was wyzwoli", hehe...
      • reakcjonista1 To się zamknij :-) 02.03.08, 14:12

      • rosario_t Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:15
        socjalliberal napisał:

        > Paranoidalne szczekanie to nie głos.

        Jedyna argumentacja lewactwa.
    • reakcjonista1 Dajmy spokój temu staremu zgredowi :-) 02.03.08, 14:11

      • camille_pissarro owszem mogę dać spokój ;-) 02.03.08, 14:18
        ale artykuł naprawdę jest wart uwagi.
        • reakcjonista1 Jasne, sam czytałem 02.03.08, 14:21
          ale pewnego gatunku oszołomów nigdy nie przekonasz.
          • camille_pissarro Re: Jasne, sam czytałem 02.03.08, 14:26
            To prawda , ostatnio byłem pod tym względem silnie indoktrynowany -
            tzn. delikatnie rzecz ujmując, skłaniano mnie bym nie deprecjonował
            dzieł T.Grossa
            • 1normalnyczlowiek Deprecjacja bezwartościowego steku kłamstw??? 02.03.08, 16:15
              camille_pissarro napisał: skłaniano mnie bym nie deprecjonował
              dzieł T.Grossa

              ---> Konfabulacje Grossa są pozbawione jakiejkolwiek wartości, także poznawczej.
    • trzymilionowy.post Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:18
      Tomasz Gross pewnie dziękuje ci za reklamę jego książki.
      Nikt tak jej nie wypromował jak wszyscy jego przeciwnicy.
      • camille_pissarro Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:20
        Bonusów z tej reklamy, żadnych nie uświadczyłem , natomiast tekst
        Jhona Radzilowskiego jest wart uwagi ;-)
    • ajdija Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:20
      Perfidna, długofalowa manipulacja środowiska GW
      masami społecznymi okazała się niezwykle skuteczna,
      niestety. W praktyce mamy aktualnie do czynienia
      z bardzo groźnym zjawiskiem prowadzącym do
      stopniowego zanikania wartości podstawowych
      i dla narodu najważniejszych.
      Luudzieeee, nie dajcie się tak ogłupiać!!!
      • ajdija Znamienne zakończenie artykułu: 02.03.08, 14:24
        "Polscy naukowcy muszą utrzymać rygorystyczną
        metodologię i odrzucić „nowe podejście” do źródeł,
        które pozwala dowolnie porządkować fakty historyczne
        tak, by pasowały do politycznie założonych wniosków.
        Polacy muszą obstawać przy swoim prawie do tego, by
        samodzielnie kształtować pojmowanie wspólnej
        przeszłości; nie mogą dać się uwieść syreniemu
        śpiewowi postmodernistów ani zastraszyć ludziom
        odwołującym się do fałszywych zarzutów o antysemityzm
        czy nietolerancyjnemu ekstremizmowi wobec osób
        niechcących się pogodzić z radykalną rewizją dziejów
        Polski autorstwa prof. Grossa.

        Historia jest zbyt ważna, aby wydać ją na pastwę
        ideologów."
        • hrabia.m.c Re:Możecie staremu komuchowi :)wytłumaczyć 02.03.08, 14:28
          co w tym artykule jest wartego zapamiętania?
    • wariant_b Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:35
      Ponieważ w necie trudno coś znaleźć o autorze, poza faktem, że jest
      autorem "Traveller’s History of Poland" (list price 14,95$)
      oraz członkiem zarządu Piast Institute Thaddeus'a Radzilowski'ego
      link do jego CV z Uniwersity Of Alaska Southeast Ketchikan:

      www.uas.alaska.edu/socsci/faculty/vitas/RadzilowskiCV.pdf
    • rosario_t Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:37
      camille_pissarro napisał:

      > Oto wyimek ze świetnego tekstu z "Rzepy" - ostro, ale z niżej
      > wymienionym poglądem polskiego profesora historii wypada sie
      > zapoznać :
      > "...
      > Dla postmodernistów istniejące interpretacje historyczne oparte na
      > badaniach faktograficznych są tylko środkiem kontroli i represji
      > społecznej. Dlatego podejmują się oni zadania „dekonstrukcji” faktó
      > w
      > oraz kulturowych artefaktów (np. dzieł sztuki i literatury). Dążą
      do
      > radykalnego zniszczenia wartości i znaczenia faktów, po to, by
      > przekształcić społeczeństwo.
      >
      > Eliminując lub podając w wątpliwość znaczenie ustalonych
      > interpretacji przeszłości, postmoderniści będą w stanie na nowo
      > ułożyć wartości kultury danego społeczeństwa. Taka postawa jest z
      > definicji nihilistyczna i bardzo przypomina metody stosowane w
      > krajach totalitarnych. To Mussolini, zapewne pierwszy, twierdził,
      że
      > państwo może nadawać historii takie znaczenie, jakie zechce.
      > ...

      No cóż , dla mnie za trudny ten artykuł.Nic z tego nie rozumiem.
      Pewnie dlatego nie czytam Rzepy.
      • wariant_b Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 14:52
        A co w tym trudnego, oto inny fragment:

        "Historia kultury lub narodu ma swoje znaczenie tylko, jeśli zachowuje ciągłość
        z tradycją. Tradycja, jak to ujął filozof Jaroslav Pelikan, to „żywa wiara
        umarłych”. To właśnie wspólna tradycja historyczna czyni możliwym poświęcenie
        się jednostki na rzecz innych, utrzymanie i przekazywanie wartości następnym
        pokoleniom oraz podtrzymywanie przez społeczeństwo demokratycznych instytucji
        chroniących wspólne dobro. Wspólna przeszłość zakłada wspólną przyszłość.

        Chociaż w świetle nowych dowodów można reinterpretować i poprawiać pewne
        elementy wspólnej przeszłości, istota tradycji historycznej musi pozostać
        nietknięta, jeśli kultura i społeczeństwo mają przetrwać. Wspólna przeszłość
        kultury lub narodu jest przeważnie pozytywna: podkreśla cnoty uznawane za cenne
        i ważne. W innym wypadku nie miałaby wielkiego sensu. Żadna grupa nie może
        zbudować wspólnej przyszłości opierając się na takim pojmowaniu przeszłości, w
        którym członkowie tej grupy są złowrogimi łajdakami. Dlatego projekty mające
        zniszczyć, przebudować lub naruszyć historyczną świadomość narodu powinny budzić
        najwyższy niepokój, zwłaszcza jeśli wysuwa je niewielka elita działająca we
        własnym interesie. "

        Historia historią, Kaźmierz, ale racja po naszej stronie musi być.
        • roterupel Żeby zrozumieć myśl Profesora wypadałoby znać 02.03.08, 16:29
          jakie przesłanie niesie postmodernizm, tymbardziek,że wsród fanów
          tego zabobonu światopogladowego znaczna role odgrywa polski Żyd Z.
          Bauman- były kapitan bezpieki.
          • wariant_b Re: Żeby zrozumieć myśl Profesora wypadałoby znać 02.03.08, 16:36
            Od niesienia przesłań jest religia i czytanki dla dzieci szkolnych.
            Nauka służy czemuś zupełnie innemu. Na szczęście.
            • roterupel Własnie postmodernizm ogłosił "śmierc nauki" 02.03.08, 16:42
              nie kompromituj się dodatkowo.

              wariant_b napisał:

              > Od niesienia przesłań jest religia i czytanki dla dzieci szkolnych.
              > Nauka służy czemuś zupełnie innemu. Na szczęście.
              • wariant_b Re: Własnie postmodernizm ogłosił "śmierc nauki" 02.03.08, 17:40
                I co, umarła?
                • roterupel Matematyka "umarła" sądząc po Twoim zajęciu na 02.03.08, 21:17
                  forum Kraj.
                  Może to i dla niej lepiej.
                  • wariant_b Re: Matematyka "umarła" sądząc po Twoim zajęciu n 02.03.08, 21:23
                    Może i lepiej.
                    Pracuję jako informatyk.
                    • roterupel Zarobkowanie wymaga obecnie coraz wiekszego 02.03.08, 21:50
                      zaangażowania i aktywności zawodowej.
                      Fatalnie odbija się to na intelektualnej kondycji człowieka oraz
                      sprowadza ludzkie życie do obsurdu. Nasze życie nie powinno
                      być "snem idioty" a aktywnego idioty szczególnie.
                      • wariant_b Re: Zarobkowanie wymaga obecnie coraz wiekszego 02.03.08, 21:58
                        Kurowicki Jan. 1994. Normalność jako sen idioty. WSP Zielona Góra.

                        nie czytałem.
                        • roterupel Przedtem taki słynny Anglik, ten od " Hamleta" 02.03.08, 22:02
                          Też nie czytałeś.
                          • wariant_b Re: Przedtem taki słynny Anglik, ten od " Hamle 02.03.08, 22:18
                            A, "Sen nocy letniej" pewnie masz na myśli, albo nie kojarzę
                            tłumaczenia. On mało po polsku pisał.
                            Żródełko, please!
      • camille_pissarro Re: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa 02.03.08, 16:26
        To co by było gdybyś chciał się wziąć "za bary" np. z taka
        pozycją "Ja, próba rekonstrukcji" Jadwigi Staniszkis ? -))
    • ja.wars Trafne spostrzeżenia Radziejowskiego 02.03.08, 15:17
      Nie uda sie czerwonym oprawcom na służbie biznesu holokaust typu
      GroSSa zniszczyc Polski, tak jak nie udało sie okupantom i zaborcom.
      GroSS chce, zeby w Polsce był antysemityzm wiec go zasiewa, ale
      Polacy go totalnie bojkotuja i ignorują.
    • 1normalnyczlowiek Poprawne wnioski poprawnych indoktrynerów. 02.03.08, 16:27
      camille_pissarro napisał: Kolejny głos w sprawie "Strachu" T.Grossa

      ---> Ja bym uznał, że jest to głos w sprawie wszystkich salonowych "autorytetów" i "twórców":

      "Te prace Grossa są zrozumiałe tylko w świetle teorii postmodernistycznej. Wedle nich nie ma czegoś takiego jak transcendentna prawda, a fakty to tylko „konstrukty”, których wartość zostaje określona przez obserwatora. Fakty same w sobie mają tylko takie znaczenie, jakie nada im obserwator. Nie istnieje wspólne dla wszystkich znaczenie owych faktów, ani wspólna prawda. Ważne jest to, jak fakty zostają wykorzystane. Można je wedle upodobania układać i przestawiać tak, by prowadziły do „poprawnych” wniosków."
      www.rp.pl/artykul/100282.html
      Na takich założeniach opiera się cała filozofia istnienia tego zakłamanego i zadufanego środowiska.
    • wariant_b pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 16:33
      Co takiego zafascynowało Cię w tym tekście?

      Szczerze mówiąc, intelektualnie jest to straszliwa tandeta.
      Oczywiście, nie takie dno jak J.R. Nowak czy Bubel - ale jednak
      tandeta. Uzewnętrznianie kompleksów prowincjonalnego naukowca
      wobec kolegów z Princeton, Harvardu czy Yale. Żal, że im się
      udaje, a nam nie. A przecież nie mają racji. Bo rację mamy MY.
      To NASZE poglądy są jedynie słuszne.

      Tekst jest kopalnią wewnętrznych sprzeczności, braku autorefleksji
      czy głębszego zrozumienia sensu własnych wypowiedzi. Co niby mają
      znaczyć wstawki w rodzaju: "To Mussolini, zapewne pierwszy,
      twierdził, że państwo może nadawać historii takie znaczenie, jakie
      zechce." kiedy kilka akapitów dalej autor pokazuje, że jego wizja
      historii jest bliższa poglądom Mussoliniego, niż niezależnych
      naukowców. Historia ma utrwalać nasze stereotypy a nie wyjaśniać.

      Tak, "historia jest zbyt ważna, aby wydać ją na pastwę ideologów",
      ale o tym wiemy już bez tego artykułu i zdaje się już to rozumiemy,
      a autor jeszcze nie. Połowa artykułu to tylko banalna ideologia.
      • roterupel Nie masz zielonego pojecia o postmodernizmie 02.03.08, 16:41
        więc nie powinieneś na ten temat "bełkotać".
        Stajesz w obronie światopoglądu - postmodernizm jest
        światopogladem,który od wielu lat jest poddawany poważnej krytyce
        głównie ze względu na wewnetzrną sprzeczność i desktrukcujne skutki
        cywilizacyjne.
      • camille_pissarro Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 16:50
        Tak się domyśliłem, że podając link do osiągnięć autora Johna
        Radzilowskiego, chcesz zdezawuować jego punkt widzenia.

        Co mnie zafascynowało? Nie tyle zafascynowało, co uświadomiło jakie
        mają podejście do zawirowań wokół obu ostatnich wydań książek
        T.Grossa nie z perspektywy polskiej ale amerykańskiej.
        Wybacz ale nawet w Anchorage lepiej się orientują jakie są trendy na
        amerykańskich uczelniach niźlii tu nad Wisłą.Po drugie interesują
        mnie głosy nie tylko jednej strony przedsdtawiającej swój punkt
        widzenia białych plam w historii Polski ale też naszych rodzimych
        historyków, a że tym razem przedstawia swój punkt widzenia
        amerykański naukowiec ( choćbyś go chciał jeszcze bardziej
        zdeprecjonować , to nawet pobieżny rzut oka na link , który
        przedstawiłeś widać, że ma większe osiągnięcia aniżeli guru z
        Czerskiej, kończący edukację na poziomie pracy magisterskiej ), tym
        bardziej jest intrygujące...
        • wariant_b Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 17:33
          camille_pissarro napisał:

          > Tak się domyśliłem, że podając link do osiągnięć autora Johna
          > Radzilowskiego, chcesz zdezawuować jego punkt widzenia.

          Nie, ponieważ z wykształcenia jestem matematykiem, a nie historykiem
          dezawuuję jego sposób rozumowania z przyczyn zgoła odmiennych.
          Test zawiera zbyt dużą ilość intelektualnych nadużyć i jest
          wewnętrznie niespójny. Warstwa historyczna mniej mnie obchodzi.
          Spór modernizmu z postmodernizmem nie dotknął mojej działki
          i nie wywołuje we mnie emocji. Modernistyczne podejście autora
          skłonny byłbym uznać, gdyby nie kilka ewidentnych kiksów.
          Jego z lekka postmodernistyczny styl - również. Takie trendy.

          Link wlepiłem, bo trochę czasu zajęło mi znalezienie info
          o autorze. Nie ma go w wiki, więc jakby to powiedzieć, z powodów
          altruistycznych. Po co inni mają tracić czas na wyszukiwanie.
          Treść CV o tyle mnie interesowała, że warto wiedzieć jakie pokolenie
          i jaką szkołę reprezentuje autor. Niestety, wiele nie znalazłem.
          W szczególności jakiejś publikacji lub jej recenzji.

          > to nawet pobieżny rzut oka na link , który przedstawiłeś widać,
          > że ma większe osiągnięcia aniżeli guru z Czerskiej...

          Tego typu argumentacji nie lubię i nie toleruję w poważniejszych
          dyskusjach. Jeśli już musisz - ściągnij sobie CV Grossa i porównuj.
          Michnik, choć z wykształcenia historyk, nie wykonuje tego zawodu.
          Ale obawiam się, że i tak w liczbie cytowań wyprzedza JR.

          Argumentację odnośnie poszukiwania innych podejść przyjmuję,
          acz z zastrzeżeniem, że chyba nie szukasz odmiennych stanowisk,
          a potwierdzenia własnego. To też akceptuję.
          • camille_pissarro Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 17:49
            "Argumentację odnośnie poszukiwania innych podejść przyjmuję,
            acz z zastrzeżeniem, że chyba nie szukasz odmiennych stanowisk,
            a potwierdzenia własnego. To też akceptuję."

            ==>

            Oczywista, że mam swój punkt widzenia, ale nie zamykam się na
            poglądy innych w omawianej kwestii, jestem pod tym względem otwarty.
            Rzeczowe argumenty mogą być powodem modyfikacji mego stanowiska nie
            tylko w opisywanej sprawie ale w szeregu innych ważkich problemach
            współczesnego świata w tym także mego ojczystego kraju, jego
            historii, kultury etc.

            P.S. Z wykształcenia też jestem matematykiem ;-)
            • wariant_b Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 18:05
              camille_pissarro napisał:

              > P.S. Z wykształcenia też jestem matematykiem ;-)

              Więc nie myliło mnie przeczucie, że czasami celowo zaniżasz sobie
              poziom argumentacji i to aż poniżej akceptowalnych granic.
              Na przyszłość będę od Ciebie więcej wymagał, skoro więcej możesz.

              PS.
              Jeszcze raz przepatrz artykuł i znajdź to, o czym piszę.
              Oczywiście, jeśli możesz.
              • camille_pissarro Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 18:31
                Przewertuję , teraaz wróciłem do "Ja, próba rekonstrukcji"
                J.Staniszkis - a to wymagająca lektura.

                P>S> WYdaje mi się ( mam taie podejrzenia - może się mylę ), że
                jesteś wielonick'owcem na tym forum ;-)
                • wariant_b Re: pytanie do camille_pissarro 02.03.08, 18:42
                  camille_pissarro napisał:

                  > Przewertuję , teraaz wróciłem do "Ja, próba rekonstrukcji"
                  > J.Staniszkis - a to wymagająca lektura.

                  Do lektury prof. Staniszkis mnie nie namówisz. Straciłem do niej
                  resztki szacunku po liście Wildsteina.

                  > P>S> WYdaje mi się ( mam taie podejrzenia - może się mylę ), że
                  > jesteś wielonick'owcem na tym forum ;-)

                  Nie zrozumiałem kawału. Mógłbyś jaśniej.
                  Używam jednego loginu na wszystkich forach.
    • roterupel "Oxfordzki słownik filozoficzny" postmodernizm 02.03.08, 16:36
      określa jako:

      " Ogólnie rzecz biorac postmodernizm w kulturze wiąże się z
      ludycznym uznaniem pozorówi powierzchownego stylu,rozmyślnego cytatu
      i parodii, z wyniesieniem ironni,przemijania, blichtru.

      Postmodernizm uważa się zwykle za prąd reaktywny, za sprzeciw wobec
      zaufania do prawdy obiektywnej czy naukowej.W filozofii pociąga to
      za sobą podejrzliwość do dalekosiężnych uzasadnień wartości
      społeczeństw Zachodu i wiary w ich postęp tak silnie obecnych u
      Kanta, Hegla czy Marksa"....
      • wariant_b Re: "Oxfordzki słownik filozoficzny" postmoderniz 02.03.08, 16:57
        W potocznym znaczeniu jako postmodernizm określa się "uczony bełkot"
        tj. stosowanie pojęć z nauk ścisłych poza obszarem ich definicji
        i w sposób nieuprawniony. Najczęściej w filozofii (nawet był program
        do generowania artykułów postmodernistycznych), ale również
        w historii czy naukach społecznych. Oczywiście pierwotne znaczenie
        było inne - była to reakcja na modernistyczne systemy stanowiące
        podstawy wielu totalitaryzmów.

        Niedawno danuta49 (szacuneczek!) przypomniała eksperyment Sokala:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=75478517&a=75507877
        (www.gazetawyborcza.pl/1,75517,2154362.html
        • roterupel Nie kompromituj się dodatkowo! 02.03.08, 17:01
          Brak wiedzy na ten temat nie przesłonisz "gadatliwościa naukawą"
          • wariant_b Re: Nie kompromituj się dodatkowo! 02.03.08, 17:06
            Wszechwiedzący jakiś?
            Nie ma lekko, proszę księdza.
            • roterupel Ani jedno, ani drugie.! 02.03.08, 20:45
              wariant_b napisał:

              > Wszechwiedzący jakiś?
              > Nie ma lekko, proszę księdza.

              ps
              Bardzo dziwny z Ciebie matematyk. Masz wstręt do logiki typ[owy dla
              współczesnych "ludzi słowa", którzy zupełnie słowa nie szanują.
              • wariant_b Re: Ani jedno, ani drugie.! 02.03.08, 21:21
                roterupel napisał:

                > Bardzo dziwny z Ciebie matematyk. Masz wstręt do logiki typowy dla
                > współczesnych "ludzi słowa", którzy zupełnie słowa nie szanują.

                Zupełnie typowy - matematycy nie szanują słowa* w większym stopniu
                niż innych narzędzi. Owszem, mam wstręt do stosowania logiki
                arystotelejskiej do opisu zjawisk świata rzeczywistego, ale
                również wstręt do pomijania jej w rozumowaniu i wnioskowaniu.

                Bardzo dziwny z Ciebie facet. Próbuję określić rodzaj wykształcenia
                i wydaje mi się, że powinno to być coś w rodzaju filozofii, bo
                tu jesteś dość mocny. Ale nie może to być filozofia uniwersytecka,
                bo za dużo scholastyki, zatem zostaje filozofia katolicka lub coś
                podobnego. Nie ma lekko. Popracuję nad tym.
                • roterupel Nie ma filozofii uniwersyteckiej, nie ma także 02.03.08, 21:41
                  katolickiej ani marsistowskiej. Filozofia jest jedna i zajmuje sie
                  badaniem rzeczywistości, która otacza świat ludzki.
                  Scholastyka to bardzo "wydajny" intelektualnie okres w rozwoju
                  ludzkiego myślenia.
                  Popracuj nad zrzuceniem postmodernistycznego "dekalogu". Odczujesz
                  ulgę.
                  • wariant_b Re: Nie ma filozofii uniwersyteckiej, nie ma takż 02.03.08, 21:53
                    roterupel napisał:

                    > katolickiej ani marsistowskiej. Filozofia jest jedna i zajmuje sie
                    > badaniem rzeczywistości, która otacza świat ludzki.

                    Nie ma. Ale są filozofowie, filozofowie marksistowscy (po WUMLu)
                    i filozofowie katoliccy (po KUL-u etc.), tak jak są matematycy
                    i matematycy po WSP.

                    PS. Filozofia nie zajmuje się badaniem rzeczywistości tylko
                    "natury rzeczy". W tym względzie jest nieco obszerniejsza od
                    matematyki, która zajmuje się tylko naturą rzeczy dobrze zdefiniowanych.
                    • roterupel Tak czyni tzw. filozoia bytu. Uprawia ją w Polsce 02.03.08, 22:00
                      Prof. Krąpiec.
                      Filozofia bada rzeczywistość i pozwala ją w konsekwencji tego
                      badania lepiej zrozumieć. Czyni to już tysiące lat ale postęp jest
                      minimalny.To też można zaliczyć do sukcesów.

                      wariant_b napisał:

                      Filozofia nie zajmuje się badaniem rzeczywistości tylko
                      > "natury rzeczy".
                      • wariant_b Re: Tak czyni tzw. filozoia bytu. Uprawia ją w Po 02.03.08, 22:40
                        Ksiądz prof. Krąpiec - legenda KUL-u.
                        Sporo dobrych opinii o nim spotkałem.
                        Podobno polemiki z Wojtyłą miał świetne.
                        • roterupel ks. Prof. Karol Wojtyła nie był filozofem. 03.03.08, 12:17
                          Miał tylko solidne wykształcenie filozoficzne.
                          • wariant_b Re: ks. Prof. Karol Wojtyła nie był filozofem. 06.03.08, 09:36
                            Ale wykładał etykę na Wydziale Filozoficznym KUL, jeśli mnie
                            pamięć nie myli.
    • roterupel Specjalnie dla forumowych "wykształciuchów" 02.03.08, 16:59
      Określenie postmodernizm może być rozumiane jako:
      - typ świadomosci charakterystyczny dla społeczeństw
      postnowoczesnych, postindustrialnych ( F.Jameson " Postmodernism and
      Consumer Society") lub jako kategoria świadomosci powtarzajaca się w
      okresach schyłkowych różnych epok( Umberto Ecco) lub jako świadomość
      wspólczesnej praktyki artystycznej.

      -postmodernizm jako filozofia ( np. Derrida, Rorty, )

      -Postmodernizm to także sposób uprawiania nauki i refleksji nad nią.
      (Foucault,Geertz)


      - jako podstawa społecznego ładu ( Wellmer, Bauman)


      - Jako krytyka literacka i artystyczna ( np. Walker)

      - postmodernizm jako nastrój, klimat a także styl zycia ( Jameson,
      Down)

      Sama nazwa postmodernizm pojawiła sie już w XIX-wieku w kontekscie
      dyskusji wokół koncepcji "nadczłowieka" F. Nietzschego bodajże w
      1917 r. ( S. Meier " Postmoderne" w "Historisches Worterbuch der
      Philosophie"

      Rację miał słynny Arnold Toynbee, który już na poczatku lat
      piećdziesiatych ubiegłego wieku uważ( Boże, jak ten czas leci)używał
      okreslenia "postmodernizm" w znaczeniu pejoratywnym w odniesieniu
      do kryzysowej i schyłkowej fazy cywilizacji zachodniej.
      • wariant_b Re: Specjalnie dla forumowych "wykształciuchów" 02.03.08, 17:48
        Dzięki za wywód.

        A teraz pytanie:
        Jak w świetle w/w zaliczyć książki Grossa do postmodernizmu.
        (pejoratywne znaczenie w sensie A.J. Toynbee wykluczam, choć
        zapewne właśnie ono zainspirowało autora artykułu)
        • rotepirat Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 19:01
          Postmodernizm można pojmować bardzo rozmaicie i szeroko w różnych
          tekstach (estetycznych, filozoficznych czy politologicznych).
          Zygmunt Bauman uważa postmodernizm jako nurt kulturowy, który
          jest "próbą życia z ambiwalencją". Wynika z niego myśl, że oto
          pojawia się zgoda na zasadniczą niejednoznaczność, na niemożność
          określenia czegokolwiek, włączając własną tożsamość. Postmodermizm
          to taka intelektualna moda wykształciuchów, która minie
          pozostawiając po sobie tylko problemy.
          • wariant_b Re: Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 19:31
            Dzięki, czuję się wyróżniony.

            Szkoda, że nie podałeś, że relatywizm propagowany przez ideologów
            postmodernizmu miał być w zamiarze zerwaniem z jednoznacznością,
            jaką proponowały wielkie totalitaryzmy XX wieku.
            Ot, taka inteligencka utopia.

            Hasło Zygmunt Bauman ma w wikipedii osiemnaście wersji językowych.
            Całkiem ładny wynik, szczerze mówiąc nawet się nie spodziewałem.

            PS
            Wszystko mija pozostawiając po sobie tylko problemy i rozwiązania
            niektórych wcześniejszych problemów. Nie tylko postmodernizm.
          • camille_pissarro Re: Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 20:12
            Ja postmodernizm postrzegam ( mam na myśli kulturę ale także i
            politykę ) jako worek , do ktorego można wrzucać zarówno dokonania
            takiej Kozyry czy Masłowskiej, innych przedstawicieli "sztuki"
            performance.W polityce na pewno należy podkreślić nurt
            wszelkiej "political correctness". Bardzo ładnie ujęte przez Ciebie
            to, że cechuje go wszelka niejednoznaczność, niemożność określenia
            czegokolwiek, włączając własną tożsamość - dlatego niektórzy używają
            też określenie "polityki posttożsamościowej" i polityów
            postożsamościowych - i tu ciekawostka wcale nie w znaczeniu
            pejorytywnym - tekst o D.Tusku autora t.Platy o ile nie przekręciłem
            nazwiska.
            • wariant_b Re: Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 21:02
              Kiedy dwóch mówi to samo, to jeszcze nie jest to samo.

              Klasyczna postmoderna nie tyle pojmuje niejednoznaczność
              jako brak jakiejś jednoznaczności, ale równoprawność różnych.
              Oba podejścia mogą i często prowadzą do braku ostrych wniosków,
              do daleko posuniętego rozmycia, do swoistego eklektyzmu.

              W wymiarze politycznym - przykładem jest nadmierne poszanowanie
              praw mniejszości (tych, które jednoznacznie artykułują swoje potrzeby)
              I niestety, filozoficzny podkład dla globalizmu i komercjalizacji.

              W przypadku historii postmodernizm wprowadził zwyczaj wyrażania
              poglądów wszystkich stron jako równoprawnych. Zatem - wizję historii
              USA także widzianych oczami Indian i Murzynów. To był duży przełom
              w pojmowaniu historii. W naszym przypadku (czyli artykuł, który
              przywołałeś) mamy trochę inną sytuację - książka Grossa wyraża
              poglądy jednej strony, jej krytyka - drugiej. W zamyśle każdego
              z autorów jest coś postmodernistycznego - starają się przekazać
              opinie strony ich zdaniem poszkodowanej i pomijanej w dotychczasowych
              opracowaniach historycznych. Efektem jest coś, co sprawia raczej
              modernistyczne wrażenie - jest dość jednoznacznie jednostronne.
              Widać pewną różnicę tożsamościową - Gross jest bardziej polski
              a Radzilowski - polonijny. Dość absurdalne poniekąd. W Polskiej
              historiografii są gdzie indziej białe plamy niż w amerykańskiej,
              gdzie stanowisko Żydowskie jest nieźle reprezentowane.

              PS. Plusujesz. To już było bardziej meryto- niż ideologiczne.
              • rotepirat Re: Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 21:09
                Przepisujesz jakieś teksty i udajesz mądralę.

                Tak więc mimo wszystko, nie wiem czy wiesz co to jest postmodernizm?
                • wariant_b Re: Specjalnie dla warianta_b 02.03.08, 21:35
                  Jeśli camille_pissarro też jest Twoim loginem, urosłeś mi w oczach.

                  Jak już wcześniej pisałem, postmoderna jest moim ulubionym tematem
                  odkąd napisano symulator filozofa postmodernistycznego.
                  Bodaj drugi po symulatorze psychoanalityka (też omijaj ten temat).
                  Szkoda, że link zamilkł, bo był naprawdę zabawny.
        • roterupel Polityka i postmoderniostyczna wizja człowieka 02.03.08, 20:39
          Moim zdaniem, obie książki J.T.Grossa ( "Sąsiedzi" i "Strach"),
          które sam Autor nie zalicza do naukowych, spełniają wyjątkowo
          dobrze, z jednej strony, rolę zaangażowanej politycznie
          publicystyki postmodernistycznej ( przedsiębiorstwo "Holoucast") a z
          drugiej strony mają wykazać słuszność tezy postmodernistycznej
          filozofii ( patrz socjolog- Z.Bauman) o tym, że zarówno człowiek jak
          i jego wolność, prawda i wiedza są wyłacznie wynikiem stosunków
          społecznych co, zdaniem Autora, wyjaśnia zachowanie Polaka- mordercy
          Żyda.

          Racje ma więc, zdaniem moim, Profesor, który zwraca uwage na ten
          modernistyczny aspekt "dzieł" Grossa.
          • roterupel ma być postmodernistyczny aspekt "dzieł" Grossa 02.03.08, 20:42
            Przepraszam za roztargnienie. :)


            roterupel napisał:

            >Racje ma więc, zdaniem moim, Profesor, który zwraca uwage na ten
            > modernistyczny aspekt "dzieł" Grossa.
    • listekklonu University of Alaska Southeast :P 02.03.08, 17:43
      Cóż to musi być za wspaniała uczelnia!
      • wariant_b Re: University of Alaska Southeast :P 02.03.08, 17:57
        Uczelnia, jak uczelnia.

        Szczerze mówiąc wyciągnąłem ją bardziej z uwagi na tych,
        którym nazwy Princeton lub Yale mało mówią.
        Taka próba pozycjonowania Grossa i jego oponentów od drugiej strony.
        Żebyśmy nie dziwili się, że prace Grossa wywołują jakieś echo.
    • nonno1 Re: Bełkot godny profesora 02.03.08, 20:12
      Dla postmodernistów istniejące interpretacje historyczne oparte na
      > badaniach faktograficznych są tylko środkiem kontroli i represji
      > społecznej. Dlatego podejmują się oni zadania „dekonstrukcji”
      faktó
      > w
      > oraz kulturowych artefaktów (np. dzieł sztuki i literatury). Dążą
      do
      > radykalnego zniszczenia wartości i znaczenia faktów, po to, by
      > przekształcić społeczeństwo.

      Co to znaczy?
      Kto to są postomoderniści i czy to jakaś mafia? Czy interpretacje
      historyczne są kiedykolwiek ustalone raz na zawsze? Czy wiedza
      faktograficzna (szczególnie dotycząca historii najnowszej) nie
      podlega ciągłemu uzupełnianiu? Co to znaczy, że interpretacje są
      środkiem kontroli i represji? Kogo kontrolują i represonują? Co to
      znaczy dekonstrukcja faktów? Jeśli coś się zdarzyło (fakt), to jak
      mozna go zdekonstruować? Np. w 1991 upadł Związek Radziecki. To
      fakt niezaprzeczalny. Jak go zdekonstruować? Udawać, że to się nie
      stało, czy jak?
      Cały ten bełkot przypomina mi ględzenia pani profesor Staniszkis,
      gdzie ziarno zdrowego myślenia jest opakowane w watę bełkotliwych
      urojeń.
      Kto konkretnie dąży do zniszczenia wartości (i jakich?) i znaczenia
      faktów (wszystkich?). Czy znaczenie faktów jest ustalone i nie
      podlegga dyskusji? Np. Zamach Majowy Piłsudskiego przez jednych
      jest uważany za zbawienie Polski, przez innych za zniszczenie
      raczkującej demokracji. Czy może istnieć jedno jedyne znaczenie
      tego faktu? Czy wartości kultury danego społeczeństwa nie podlegają
      stałej przemianie? W czasach debiutu Mickiewicza był on przez
      ówczesnych warszawskich konserewatystów (ówczesną patriotyczną
      prawicę) uważany za deprawatora młodzieży i psuja języka polskiego
      oraz ustalonych (klasycystycznych) kanonów kultury. I jak by
      wyglądała nasza kultura bez Mickiewicza, ale z Koźmianem i innymi
      konserwatystami.
      Załóżmy, że istnieje jakaś mafia podtmodernistów (ktoś to potrafi
      udowodnić, czy wystarcza rzucać oskarżenia jak w sprawie szafy
      Lesiaka), to czy mają oni monopol na interpertację faktów i znaczeń
      naszej kultury? Czy nie ma RM, TRWAM, Frondy, ND, I wielu pism
      kościelnych i konserwatywnych, które mogą proponować swoje
      interpretacje?
      • hrabia.m.c Re: Bełkot godny profesora 02.03.08, 20:15
        jaki profesor tak bełkocze?
        cyba nie masz na myśli kaczorka:))))
        • nonno1 Re: Pani profesor Staniszkis, Krasnodębski 02.03.08, 20:53
          J.R. Nowak, Bender et consortes.
          Profesorów, mających dobrze bełkot opanowany, ci u nas dostatek.
          • hrabia.m.c Re: Pani profesor Staniszkis, Krasnodębski 02.03.08, 20:56
            Dobry przykład bełkotu.
      • 1normalnyczlowiek U ciebie nawet tego ziarenka nie można znaleźć 02.03.08, 22:23
        nonno1 napisał: Bełkot godny profesora
        > Cały ten bełkot przypomina mi ględzenia pani profesor Staniszkis,
        > gdzie ziarno zdrowego myślenia jest opakowane w watę bełkotliwych
        > urojeń.

        ---> ... za to bełkotu, ile dusza zapragnie.

        > Kto konkretnie dąży do zniszczenia wartości (i jakich?) i znaczenia
        > faktów (wszystkich?).

        ---> Nie wiesz co to takiego Gender Studies?
        A komu służą, to widać jak na dłoni.
        • nonno1 Re: Co tu mają do rzeczy Gender Studies? 06.03.08, 09:05
          Ilu ludzi w nich bierze udział? Kto słyszał o pogladach tam
          wyrażanych? I do czegóż to mają służyć i komu? Na Twojej dłoni
          widać? Pokaż tę dłoń, bym i ja mógł zobaczyć.

          Niechby te GS były nawet spelunką pijacką i burdelem, to co to
          miałoby do rzeczy z niszczeniem wartości i dekonstrukcją faktów?

          Niestety to o ziarnie powinieneś do siebie zastosować. Bo i gdzie to
          ziarno?
    • roterupel Odpowiadam wariantowi_b na zadane pytanie 02.03.08, 22:08
      Moim zdaniem, obie książki J.T.Grossa ( "Sąsiedzi" i "Strach"),
      które sam Autor nie zalicza do naukowych, spełniają wyjątkowo
      dobrze, z jednej strony, rolę zaangażowanej politycznie
      publicystyki postmodernistycznej ( przedsiębiorstwo "Holoucast") a z
      drugiej strony mają wykazać słuszność tezy postmodernistycznej
      filozofii ( patrz socjolog- Z.Bauman) o tym, że zarówno człowiek jak
      i jego wolność, prawda i wiedza są wyłacznie wynikiem stosunków
      społecznych co, zdaniem Autora, wyjaśnia zachowanie Polaka- mordercy
      Żyda.

      Racje ma więc, zdaniem moim, Profesor, który zwraca uwage na ten
      modernistyczny aspekt "dzieł" Grossa.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka