kataryna.kataryna
01.09.03, 21:47
Coś się stało marszałkowi Nałęczowi. Dzielny ów mąż rozważa - uwaga, uwaga! -
procedowanie pozakodeksowe, po tym jak powtórnie przemyślał zasadność
porozmawiania z prokuratorami (czemu się pierwej w głosowaniu sprzeciwił,
zapewne przez pomyłkę). Rozmowa ma być publiczna, przy dziennikarzach, ale
bez żadnych tam głupstw typu przysięga. Czy od tej przysięgi wysypki się
dostaje, czy jak, że tak prokuratorów przed nią broni? Co to tak naprawdę
zmienia? Pojęcia nie mam o co marszałkowi chodzi.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030901/kraj/kraj_a_7.html