rotepirat
08.04.08, 08:00
W widowiskach Lisa bierze udział grupa młodych ludzi w charakterze
obserwatorów, która niby żywo reaguje na wypowiedzi zaproszonych
gości. Obserwuję zachowanie tego towarzystwa, które zawsze popiera
linię polityczną obraną przez Lisa. I tak, jeżeli Lis potrzebuje
pomocy, bo ktoś mu dał popalić, to "widzowie" wyrażają oburzenie
(jęczą, wykrzykują czy obśmiewają zaproszonego gościa). Mówiąc
krótko - Lis stosuje stalinowskie socjotechniki niegodne
dziennikarza XXI wieku.
To co robi jest szyte grubymi nićmi. Lis nie zdaje sobie sprawy, że
obraża inteligencję telewidzów. Dziwię się Urbańskiemu, że toleruje
takie zachowanie i płaci ciężkie pieniądze facetowi, którego
podstawowym narzędziem pracy jest manipulacja.