miemiec
25.04.08, 18:08
Piotrowski to ten polityk/prawnik, który brał udział w procesie pana
Wałęsy (syna Lecha). Tego, który wjechał w tył samochodu stojącego
na pasach oczywiście po pijaku i to w czasach kiedy pan młody Wałęsa
miał już jeden wyrok w zawieszeniu (za wypadek po pijaku i lżenie
policjantki - od suk ją wyzwał). Sąd powinien automatycznie ten
wyrok odwiesić i powinien on trafić do więzienia … nie zrobił tego.
W tym procesie pan Piotrowski był ….. prokuratorem. Pamiętam
dokładnie jego mowę “prokuratorską” kiedy tłumaczył młodego, że to
dobry chłopak, że on nie wie dlaczego tak się zachował, że nie
potrafi tego wytłumaczyć. Już wtedy wiedziałem że to człowiek mówiąc
łagodnie … dyspozycyjny.