Dodaj do ulubionych

lament po odejsciu architekta

IP: *.arcor-ip.net 30.09.03, 11:44
Niewatpliwie brakuje Kataryny. Jakie to forum sie zrobilo, kazdy
widzi. Ale chyba nawet ci, co nawoluja ja do powrotu, chyba nie
za bardzo zdaja sobie sprawe, dlaczego jej nieobecnosc tym domu
"tak wielkie pustki poczynila".

Otoz uwazam, ze Kataryna miala to, czego wiekszosci dyskutantow
brakuje - wizje i cierpliwosc. Nie odreagowywala nastrojow
ani frustracji, tylko przekonywala innych do swoich racji. Na
pewno byly w niej emocje, ale potrafila nad nimi zapanowac.
Jej wizja (jesli ja dobrze odczytalem) sprowadzala sie do wiary
w rozsadek i do tego, ze spoleczenstwo powinno rzadzic sie zgodnie
z nakazami rozumu. Zapewne dlatego jej argumenty zawsze trafialy
w sedno sprawy. Bezblednie demaskowala i osmieszala to, co moze
wiekszosc uczestnikow dyskusji nawet rozumial, ale nie umiala tego
wyartykulowac. Komentarze Kataryna byly z reguly wnikliwsze i
solidniejsze od tych pisanych przez "gwiazdy" naszej publicystyki.
Wlasciwie to szkoda jej bylo na to forum.

Wystarczylo, ze zniknela na pare dni i konstrukcja nosna tego
domu zaczela sie walic. Zabraklo nie tylko architekta, ale i
wykonawcy, bo ona b. duzo pracy w ten plac budowy wkladala.

Na tych, ktorzy ja probowali ponizyc i opluwali, szkoda czasu.
Chociaz ona go znajdywala. Zawsze ilekroc w skierowanych na
siebie napasciach doszukala sie sily argumentu, reagowala
odwolujac sie argumentow rozsadku. Budowala porzadek logiczny
tego forum.

Nie bede przylaczal sie do choru lamentujacego po jej odejsciu.
Pewnie dlatego ze nie nadaje sie do choru. Chociaz z drugiej
strony uwazam, ze dobrze by bylo, gdyby wrocila.
Obserwuj wątek
    • Gość: bratek Ona. Kataryna jak Orszulka IP: *.biaman.pl 30.09.03, 12:01
      Zobaczyłem tytuł i myślałem, że piszesz elegię o E. Kazanie :)
      Ciągle ten czas przeszły o Katarynie, aż mi się smutno zrobiło naprawdę :)
      Masz rację: dobrze by było dla nas, gdyby wróciła, dla niej samej
      niekoniecznie. Cóż, świat musi się toczyć dalej (choć kto wie, dokąd się teraz
      potoczy?).
      p.s. Ja tam do dziś uważam, że niepotrzebnie rozmawiała z tymi, co ją próbowali
      mieszać z błotem. Za dobra była.
    • Gość: bratek Ona IP: *.biaman.pl 30.09.03, 12:18
      "Nie bede przylaczal sie do choru lamentujacego po jej odejsciu.
      Pewnie dlatego ze nie nadaje sie do choru. Chociaz z drugiej
      strony uwazam, ze dobrze by bylo, gdyby wrocila".

      Ja również wielbię ją pojedynczo i subiektywnie, mając w nosie lamenty innych.
      Mam w nosie fakt, że forum zdechło, martwię się tylko, czy się nie zniechęciła
      do ludzi po ostatniej jatce. Bo ludzie to generalnie banda małych i bardzo
      małych postaci (z równie małymi wyjątkami typu Kataryna) i Kataryna powinna to
      była wiedzieć z góry.
      And so it goes..
      • Gość: wartburg Re: Ona IP: *.arcor-ip.net 30.09.03, 12:33
        Tej ostatniej jatki nie bylem nawet w stanie uwaznie przesledzic.
        Wrocilem z podrozy i czytalem to wszystko miedzy druga a trzecia
        w nocy po lebkach, zeby szybciej miec to za soba. W glowie mi sie
        nie chcialo pomiescic, ze emocje wynikajace z kontaktu z ludzmi,
        ktorych nigdy sie na oczy nie widzialo, moga byc do tego stopnia
        oglupiajace. Wiesz, o kim pisze.

        Obawiam sie, ze masz racje wyrazajac domysl, ze w Kataryne ten
        belkot uderzyc musial ze zdwojona sila i ze mogla zniechecic
        sie naprawde.

        Na temat tego, czy ludzie sa "generalnie banda malych postaci"
        chetnie bym wysluchal dyskusji miedzy Toba i Kataryna,

        pozdrawiam

        • Gość: bratek Ona IP: *.biaman.pl 30.09.03, 12:37
          Fajnie, że się pojawiłeś. Gdybyś pojawiał się tu częściej, Kataryna nie byłaby
          taka jedyna w lansowaniu wysokiego stylu tutejszych dyskusji (nie umniejszając
          roli paru innych zacnych osób). Serdecznie pozdrawiam i już się zamykam.
        • Gość: bratek A poza tym... IP: *.biaman.pl 30.09.03, 14:29
          A poza tym sądzę, że Ona tu wróci. Może nie wpisujmy już więcej apeli i
          pochwał, bo ona nie będzie wiedziała, jak wrócić. Z fanfarami nie zechce, a po
          cichu też nie wypada - tak sobie może myśleć. Moim zdaniem najlepiej niech
          wróci, kiedy chce i bez żadnych ceregieli.
          Moja prywatną preferencją jest, by zrobiła to wtedy, gdy dziś wykopią
          Kwiatkowskiego - to będzie znak, że wszystko wraca do należytej normy! :)
    • Gość: marcee Re: lament BRATKA i WARTBURGA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.03, 14:16
      czyli dwie osoby lamentuja
      • here.tyk lament, ale i zwiastowanie 30.09.03, 14:38
        oby ich proroctwa rychło się sprawdziły
        • bratek4 zwiastowanie, zaiste 30.09.03, 14:41
          :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka