14.10.10, 20:06
Przeszlam dzisiaj chyba po raz ostatni w tym roku po znanych mi ulicach....znane miejsca, przywoluja wspomnienia, dawne wspomnienia...jestem tutaj gosciem, już nie jestem u siebie. Dlugo to trwalo...wiele lat...ja „miasta dziecie” które zapuscilo korzenie w malej spokojnej miescinie, gdzie życie toczy się leniwie – inaczej niż tutaj, miejski zgielk i nieustanny pospiech. Czasami jak to mowia Niemcy dobrze jest „zmienic tapety”cryingczyli otoczenie) – inne miejsca, inni ludzie, inne mysli – ale już czas na mnie i chyba tesknie troche za „tam”...

Niektore wspomnienia chcialoby się przytrzymac, zachowac..niektore na zawsze wymazac z pamieci – czy akurat dotycza tego miasta? tych miejsc? tych samych ludzi? czy to tylko skojarzenie miejskiego zgielku? a tamto wydarzylo się gdzies zupelnie indziej?

Za chwile zaczne się pakowac, jeszcze tylko kilka godzin i powroce tam gdzie jestem otoczona przyjaznia, bliskoscia, serdecznoscia, cieplem...dobrze mi tam i czuje się tam bezpiecznie.
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: Powroty 14.10.10, 20:17
      Wspomnień nie zatrzesz, Masko. Tych dobrych i tych mniej dobrych. Takie mamy życie smile Ważne abyśmy się starali aby tych dobrych było więcej smile

      Spokojnej podróży, Masko smile
      • zuza_anna Re: Powroty 14.10.10, 21:16
        Wspomnienia...A Ty, powrócisz tu, gdzie nadodrzański brzeg... Miłej podróży, Maseczko smile
    • vizjonerka Re: Powroty 14.10.10, 21:43
      Wspomnienia są nierozłączną częścią nas. Z czasem te złe się zacierają w pamięci, pozostają te dobre....
      Kiedy odwiedzam dom mojego dzieciństwa, gdzie do dziś mieszkają rodzice - z rozrzewnieniem patrzę na gruszę, po której się wspinałam dziecięciem będąc... nie jeden siniak zdobyłam spadając z jej gałęzi, bo chciałam wejść szybciej i wyżej, niż moi bracia. Dziś nie pamiętam łez wylanych i bólu, za to radość z wygranego wyścigu na szczyt - owszem big_grin
      Ot, taki mały kawałek dzieciństwa...

      Szczęśliwego powrotu, Masko smile
    • k.karen Re: Powroty 14.10.10, 22:17
      Maseczko, tak mi żal że nie mogłyśmy jeszcze raz się zobaczyć.
      Bardzo chciałam sad

      Ale przecież już niedługo znowu przyjedziesz. Wtedy już nie będzie "siły wyższej".
      Może uda nam się jeszcze raz wspólnie odwiedzić te "nasze miejsca", które tak miło
      wspominam. Może jeszcze raz wspólnie posłuchamy zabiorę cię właśnie tam.
      Już zawsze będzie to dla mnie takie ważne i dobre wspomnienie smile

      Szczęśliwej podróży do domu i szybko znowu przyjeżdżaj kiss
    • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 00:57
      Juz wiem, to nie bylo to miasto, to nie byla nawet jesien i chcialoby sie zapomniec....ale to nieustannie stoi przed oczami....
      To nie miejsca - to ludzie sprawiaja, ze pewne miejsca staja sie istotne i chcemy je pamietac, lub przeciwnie staramy sie wymazac z pamieci...

      Karen smile - wrocimy w te miejsca na pewno kiedys znowu, wspominam je z nostalgia, z usmiechem..."zabiore cie wlasnie tam"
      • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 07:51
        ja jakos nie mam milych wspomnien. I dlatego do Polski niechetnie jezdze. Raz na dwa lata i to "z musu". A pozniej i to zaniknie....
        • hardy1 Re: Powroty 15.10.10, 07:56
          Będziesz jeździł, Zorro, będziesz. Narzekanie na złe drogi to nie tęsknota za miejscem rodzinnym.
          Wracać będziesz...założysz się? wink
          • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 09:27
            nie bede jezdzil, bo nie mam do czego i do kogo. Teraz jade tylko w czystych interesach.
            Zalatwiam i szybko uciekam. I uwiez mi , drogi nie sa tego powodem....
            • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 11:02
              Zorro smile...rozumiem Ciebie...kiedys wracalam z przyjemnoscia i to nie dlatego ze mialam znajomych, krewnych, wieloletnich przyjaciol bo tych mam nadal - teraz nie, moze za duzo widze..a z drog w ostatnich latach nie korzystam.
              A wspomnienia...owszem, ale te odlegle.
              • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 14:17
                te bardzo odlegle dawno sie zatarly. A poza tym ja nie lubie zyc przeszloscia. Wiekszosc znajomych mieszka poza Polska a ta resztka, ktora zostala to mowia niby po polsku ale sie nie rozumiemy....
                • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 15:12
                  coz moge Ci tutaj napisac - rozumiem i wiem...mam bardzo podobnie
                  • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 15:34
                    to moga zrozumiec tylko "wyjechani"...Ci co sa w Polsce tego nie rozumieja.
                    • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 15:40
                      to moze lepiej nie piszmy "o tym" zbyt obszernie wink bo na nasze glowy posypia sie gromy...wink
                      • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 17:00
                        juz sie chyba sypia. Tylko o tym jeszcze nie wiemy...big_grinbig_grinbig_grin
                      • k.karen Re: Powroty 15.10.10, 18:39
                        Wręcz przeciwnie! Żadne gromy nie posypią się na Wasze głowy.
                        To dobrze, że potrafiliście znaleźć swoje miejsce "tam", inaczej Wasze serca
                        byłyby ciągle w rozterce, tacy zawieszeni między jednym a drugim krajem i nie mogący
                        zakotwiczyć na stałe. Ciągle szukający gdzie jest dom, kiedy "tam" to tęskniący za "tu"
                        a kiedy "tu" to już chcący wracać "tam".

                        Znam pewne środowisko polonijne w Niemczech. Totalna katastrofa! Pijaństwo i życie
                        od zasiłku do zasiłku przerywane tylko paromiesięczną pracą. Dyplomów nie nostryfikowali
                        bo po co? Tkwią więc w jakimś dziwnym środowisku i impasie. Narzekają na nędzną pracę, dużo poniżej ich kwalifikacji ale nie zrobili nic żeby się wybić, żeby osiągnąć sukces "tam".
                        Piją bo tęsknią a kiedy przyjeżdżają to chcą zaraz wyjeżdżać bo widzą, że im nie wyszło, że miało być pięknie a jest nędznie, że znajomi "tu" żyją lepiej niż oni "tam". Nie wrócą bo nie mają z czym wrócić....i tak lata lecą i jest coraz gorzej... uncertain
                        • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:50
                          i myslisz Karen ze gdyby zostali tutaj byloby inaczej? kazdy jest kowalem wlasnego losu - w Niemczech nie trzeba bylo nostryfikacji, dyplomy byly uznawane przynajmniej w Palatynacie a mysle ze i w pozostalych landach...jesli tego nie zrobili, widac im na tym nie zalezalo...znalezc swoje miejsce na ziemi mozna wszedzie, to my sami tworzymy atmosfere, dobieramy znajomych i przyjaciol...ale sa i tacy ktorzy nigdzie nie potrafia sie odnalezc i wciaz im wszystko zle i malo...no wlasnie
                          • k.karen Re: Powroty 15.10.10, 19:23
                            Nie wiem, Maseczko czy byłoby inaczej. Wiem jak było do momentu ich emigracji. Nie żyli w biedzie, mieli skończone studia, pracowali na stanowiskach odpowiednich do wykształcenia. Mieli mieszkania i mimo wszystko jakieś perspektywy na przyszłość. W landzie, do którego trafili wymagana była nostryfikacja i to bardzo długo, praktycznie do końca funkcjonowania "obozów dla uchodźców" czyli do 1991r. ( mogę się mylić o rok) To najbardziej uprzemysłowiony region i duże środowisko emigracyjne z Turcji, byłych krajów Jugosławii, Polski i Rosji. Wysokie zasiłki dla bezrobotnych, niskie opłaty za mieszkania socjalne, specjalne ulgi, zniżki, dodatki dla rodzin wielodzietnych... Co by nie mówić sytuacja sprzyjająca takiemu życiu jak wcześniej opisałam. Ale kto chciał znaleźć swoje miejsce "tam" to znalazł, niestety niewielu z tych o których pisałam.
                          • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:10
                            uznanie dyplomu bylo czysta sprawa. Przetlumaczyc, wyslac i...bo zabawie.
                            • m.maska Re: Powroty 16.10.10, 11:15
                              w moim Landzie, nie trzeba bylo nawet tlumaczenia...Kultusministerium Mainz...
                        • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:08
                          takie Polonusy to sa wszedzie. Najwiecej chyba w "Hameryce"...Na "Jackowie" w Chicago jest tak samo swojsko jak na zdupiu pod Bialymstokiem...big_grinbig_grinbig_grin
                    • hardy1 Re: Powroty 15.10.10, 16:08
                      Jasne że się posypią smile
                      Jaki nasz kraj jest taki jest. Ale jest. I powoli się zmienia. Nic nie stanie się błyskawicznie. Tak staje się tylko w bajkach smile
                      • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 16:21
                        chcesz sprowokowac dyskusje Hardy - nie wchodze w to - wystarczylo mi poczytac nt. stylu jazdy samochodem...
                        • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 17:00
                          ja wchodze! Va bank!big_grin
                          • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 17:03
                            a, to moze zaczekamy na AL - bedziemy wtedy w trojke "wyjechani"...big_grin
                            • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 17:03
                              w kupie razniej... big_grin
                              • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 17:52
                                Maseczko, szczęśliwej drogi smile

                                • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 17:54
                                  dokad? "Wyjechani" to "wyjechani"...Juz sie nigdzie nie jedzie.big_grin
                                • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:15
                                  dziekuje Literko - wracam wprawdzie dopiero w niedziele, ale to juz tak jakby mnie tutaj nie bylo....
                                  • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 18:19
                                    aaaa, zrozumiałam, że zaraz smile No to jeszcze się "spotkamy" literkami po tej stronie granicy smile))
                            • al-szamanka Re: Powroty 15.10.10, 17:54
                              Taaaaak, "wyjechana" trojka. Pięć lat temu spróbowałam powrotu, wydawało mi się, że to takie łatwe, bo przecież wracałam do własnego kraju. Może sprawię komuś zawód tym, co teraz napiszę; po tylu latach spędzonych tutaj zrozumiałam, że to właśnie tu jest teraz mój kraj. Wytrzymałam w Polsce 9 miesięcy i to tylko przez wzgląd na Rodzinę...inaczej nie byłoby mnie tam już po dwóch miesiącach. Nie potrafiłam się znaleźć, czułam się obco, tym bardziej, że każdemu rzucał się w uszy mój zmieniony sposób wymowy, z czego ja zupełnie nie zdawałam sobie sprawy. I to nie drogi były powodem. Mentalność. Co innego trzy tygodnie urlopu, co innego życie na co dzień, praktycznie w obcym świecie - przez to nie potrafiłam przebrnąć.
                              • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 18:00
                                ja probowalem tez...I zaluje do dzisiaj.
                                • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:23
                                  cos w tym jest..ja wprawdzie nigdy nie probowalam powrotu, ale byl czas ze siedzialam w kraju po 3 miesiace, kiedy Junior byl maly - ale wtedy bralam poprawke, ze jest jak jest, bo braki, bo inna sytuacja geopolityczna, inna swiadomosc...teraz widze, ze to nie to bylo przyczyna...
                                  Kiedy w kraju nie bylo nic, wtedy sie mowilo - wam to dobrze...teraz kiedy juz jest wszystko, mowi i mysli sie tak samo - czasami sie zastanawiam, czy ja w ogole place za mieszkanie, za swiatlo, za gaz, czy place podatki, czy musze pracowac na samochod - czy mi to przypadkiem moze sw.Mikolaj przynosi...czy 300€ to moze lezy po prostu na ulicy i wystarczy podniesc - tylko jakos ja ich nie znajduje.
                                  Ile razy juz slyszalam: ty sie nie porownuj, bo dla ciebie to drobiazg...peeeewnie
                              • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 18:18
                                W sumie Was rozumiem, tylko na odwrót smile)))

                                Pierwszy raz w zachodnich Niemczech byłam gdy miałam 16 lat, pojechałam na 2 miesiące. Potem jeszcze kilkakrotnie powtarzałam te długie wyjazdy. Miałam propozycję, bym została tam na długo. Boże święty, ja bym zwariowała w tym równiutko poukładanym świecie smile)) Kiedy wracałam ostatni raz, w sumie trzy lata temu, kiedy wysiadłam z samolotu na Okęciu (wylatywałam ze Stuttgartu) - mimo malizny, nieładu, braków widocznych gołym okiem .... to aż podskakiwałam, że wreszcie jestem u siebie!

                                Pamiętam jak w samolocie dosiadł się do mnie jakiś pan, zaczął mówić po polsku. Boże, jaka to była dla mnie radość. Po dwóch miesiącach tego twardego, suchego języka niemieckiego, po dwóch miesiącach bytności wśród ludzi miłych i dobrych, ale nudnych, poprawnych, cholernie oszczędnych, przewidywalnych - psychicznie byłam zniszczona.

                                Ja wiem jak jest w Polsce. Znam wszystkie nasze ułomności, ale tu jest wszystko co chyba jednak kocham smile

                                Ale umiem zrozumieć, że Wyście tam odnaleźli to właśnie, co ja mam tu smile

                                No nie wiem, czułam potrzebę napisania tego postu smile
                                • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:27
                                  Ha..Literko - bo bylas u Schwabow...oni tacy sa jak ich opisalas...ale nikt z Nas nie mieszka w Badenii...big_grin
                                  • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 18:33
                                    Ja to Szwabia i Bawaria smile .... i aż wstyd mi tak mówić, bo naprawdę nie spotkało mnie tam nic przykrego, nigdy nie poczułam się gorsza (no, moze biedniejsza big_grin) - ale to kraj nie dla mnie !!!

                                    O, Francja - tak! - podobny bałaganizm jak u nas smile ... i ta piękna lekkość smile))

                                    A najmocniej ostatnio to podoba mi się Litwa. Wilno jest miastem, w którym mogłabym zamieszkać na kilka lat smile
                                    • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:06
                                      Mala...Francja jest jak nadety balon...Franzuzi tez. Mentalnie podobni do Polakow tylko 10 razy bogatsi i tym bardziej gorsi do strawienia. Poza tym nie ucza sie zadnych jezykow. Tylko nieliczni.
                                  • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:04
                                    ja miestkalem w Badenii...i nie narzekam!
                                • 1zorro-bis Re: Powroty 15.10.10, 18:31
                                  Mala...Ty wiesz jak ja sie cieszylem jak jechalem pierws´zy raz do Polski? Jak dziecko. I ta przyjemnosc zostala mi zaraz odebrana przez "pana wladze" zaraz za granica...
                                  Potem za kazdym przyjazdem tej przyjemnosci bylo coraz mniej. A teraz oddycham z ulga jak wjezdzam do Czech lub Niemiec....
                                  • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 18:37
                                    Eee tam smile

                                    pamiętam jeszcze granicę w DDR smile Pamiętam babę która mnie "macała". Ale co mi tam smile Wtedy to ja się cieszyłam, że wreszcie na świat się wychyliłam smile

                                    Raz wracałam pociągiem, przez Czechosłowację.

                                    Ale ja nie chciałabym mieszkać gdzieś indziej poza Polską. natomiast rozumiem, że każdy ma to inaczej poukładane, naprawdę to rozumiem smile
                                    • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:56
                                      Literko - ja nie wyjezdzalam z mysla o tym ze pozostane tam na stale...bylam po prostu z wizyta u mojego brata, ktory wtedy mieszkal tam juz lat 13 no i..13 grudnia, nie bylo po co wracac - sytuacja przymusowa niejako, trzeba bylo sie dostosowac do nowych warunkow, poznac jezyk, ludzi, ich mentalnosc - czy znam? nie wiem, ich zarty mnie nie smiesza - tzn. malo ktore mnie smiesza...ale i obecne polskie kabarety mnie nie smiesza - wiec moze to ja nie rozumiem po prostu...
                                      • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 19:06
                                        Maseczkosmile

                                        Patrzę na moją rodzinę tam mieszkającą. Ciotka po prostu wyszła za Niemca, w latach 70. Ściągnęła potem jednego z braci. Rodzina lekko się rozgałęziła. Nie wrócili do Polski. Ale przyjeżdżają tu bardzo często, większość urlopów spędzają w Polsce. Dzieci mojej cioci, w końcu zmieszane, prawda smile - mówią płynnie po polsku, mimo że ich ojciec z trudem wymawia tylko kilka polskich słów. Moi bracia cioteczni nie wrócą do Polski, bo są obywatelami Niemiec. Ale mają wielki sentyment do kraju matki. I co fajne - uczą swe malutkie dzieci języka polskiego smile Nie żyje babcia, taki naturalny łącznik, więc teraz nieco pozmieniało się. Ale więzi są chyba na tyle silne, że przetrwają smile

                                        A kabarety? hm? - jak które smile Niemieckich niestety często nie rozumiem smile Słów nie rozumiem smile ani podtekstu smile No, chyba że Merkel dotyczy...... big_grinbig_grinbig_grin
                                      • k.karen Re: Powroty 15.10.10, 19:50
                                        Maseczko, napisałaś że zostałaś "po 13-tym grudnia, sytuacja przymusowa niejako".
                                        A mój KM, jeszcze wtedy kawaler, właśnie wrócił po 13-tym z Austrii do kraju smile Miał dobrą pracę, świetnego szefa ( dzisiaj naszego dobrego znajomego, odwiedzamy się od czasu do czasu), wysokie zarobki...no i wrócił a miał w planach nawet wyjazd do Australii smile))

                                        Naprawdę trudno tak wszystkich jedną miarą. Ludzie mają różne priorytety i wartości. Dlatego nie podoba mi się jak ktoś "w czambuł" potępia tych co emigrowali ale także to wieczne krytykanctwo tego co w Polsce. To jest sprawa tak indywidualna, tak osobista, że nie można tego uogólniać.
                                        • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 11:42
                                          Tak samo czuję, Karen smile Trudno stosować jedną miarę do każdego. Każdy sam wybiera swoje miejssce na ziemi...
                                          Permanentna krytyka tych "cio wyemigrowali" albo "tego co jest w Polsce" to właśnie takie niepsrawiedliwe uogólnienie. Jak w życiu, wszystko ma swoje blaski i cienie. Każdy sam wybrał...i dobrze że mimo wszystko możemy się teraz rozmawiać, spotykać. Jeszcze z trzydzieści lat temu to byłaby baśń a nie realność smile
                                  • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 18:44
                                    Ale Literko - sama przyznajesz, ze nie czulas tam ze jestes gorsza, inna....a tutaj? z reguly nie przyznaje sie nigdy ze mieszkam na stale gdzies tam
                                    • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 18:58
                                      Nie, nie mogę powiedzieć nic złego nt. Niemców i ich stosunku do mnie. Wiesz, ja poznałam zaledwie kilkanaścioro ludzi, nie jakąś szeroką masę społeczna smile Podoba mi się częsty uśmiech na ulicy, podobało mi się, jak mi jakiś nieznajomy chłopak kiwał ręką. Ale zaliczyłam też i przykrą wpadkę: codziennie chodziłam na takie szybkie marszo-biegi. I raz jeden zostałam zaczepiona, przez takich wyrostków, chłystków, no jak wszędzie. Nie wiem? - czy to był szwabski? czy mówili jakąś gwarą? - w każdym razie kiepsko zrozumiałam, ale generalnie zrozumiałam. Wystraszyłam się, bo byłam sama jedna, ich kilkunastu, nie byłam u siebie i miałam jeszcze z półtora kilometra do domu. Nie zareagowałam, wzruszyłam ramionami i poszłam dalej. No, ale taka sytuacja zawsze może się trafić wszędzie.

                                      pojechałam sobie do Tubingen. Na zamku podczepiłam się pod małą grupę która miała chyba przewodnika. Widzieli ze jestem obca, po wyjściu na dziedziniec zaproszono mnie, bym razem z nimi zjadła podwieczorek. Było mi miło smile W Polsce nikt jak dotąd tak ładnie się wobec mnie nie zachował smile

                                      ...ale na stałe nie umiałabym smile no i faceci tam nie grzeszą urodą big_grinbig_grinbig_grin

                                      • m.maska Re: Powroty 15.10.10, 19:09
                                        eeetam...a tutaj? ta uroda?... big_grin ja tam znam takich naprawde super... za to w Hiszpanii nie spotkalam chyba zadnego przystojnego Hiszpana - moze pech?...smile
                                        • z-malej-litery Re: Powroty 15.10.10, 19:18
                                          tutaj? hm? - no zdarzają się mężczyźni urodziwi smile tu! - zeby nie było pomyłki smile Moje pokolenie mężczyzn dba o siebie. Są znacznie bardziej stonowani w ubiorze, co mnie akurat odpowiada. I na szczęście gremialnie nie farbują sobie włosów - a tak chyba jakoś zapamiętałam młodych Niemców big_grin - ale może tylko jakieś drobne spostrzeżenie wzięłam za poważny miernik smile
                                          Pewnie to kwestia nastawienia smile Masko. Ale chyba za nikim nie obejrzałam się w N. na ulicy smile A u nas ..... ouuuu, nie raz big_grin (aż wstyd się przyznawać smile

                                          Hiszpanów nie znam. Włosi są przereklamowani. Teoretycznie jeszcze znam Szwajcarów, Czechów, Słowaków, Austriaków i Holendrów smile)) - ale nie pamiętam już, jacy są! big_grinbig_grinbig_grin Dla mnie piękni są Izraelczycy. Serio smile))
                                          • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:15
                                            Mala...jak ja widze w Polsce tych "przystojnych" lysych to az mnie ciarki po plecach przechodza...Skojazenia mam jedne.big_grin
                                      • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 08:13
                                        faceci "tam" nie grzesza uroda...Co?! A, ja to co, do cholery! big_grinbig_grinbig_grin
                                        • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 11:34
                                          Cześćsmile Akurat jestem od wczoraj mniej czasowy smile
                                          Poczytałem sobie...i tak to jest - każdy znajduje swój ślad na ziemi, swoje miejsce.

                                          Tak jak napisała chyba Literka - nieważne gdzie kto mieszka, ważne że chce tam mieszkać.
                                          Chyba też nie potrafiłbym wyjechać z Polski na stałe...jednak wolę mentalność naszą, otwartą, gościnną, chociaż czasem denerwującą. Tak, wiem - gorzej się żyje, denerwuje uciążliwość załatwiania spraw, dziurawe jeszcze drogi...wiele rzeczy denerwuje...ale nie wyjadę. Taką mam mentalność smile No i oczywiście nie mam już dwudziestu lat kiedy łatwiej podejmuje się takie decyzje big_grin

                                          Przyjaciół mam tutaj...i zyskałem przyjaciół "tam". Nie miałem "tam" ich wcześniej, nie mialem kontaktów. Teraz "tam" mam - Was smile I nowych przyjaciół - "tu". I bardzo dobrze mi z tym big_grin
                                          • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 11:37
                                            PS O urodzie Polaków się nie wypowiadam z pewnych względów. Natomiast o Waszej urodzie - jak najbardziej mogę big_grin

                                            PS Zorro - nie zaliczam Ciebie do grupy Waszej - mówię tylko o Paniach naszych...abyś nie zrozumiał dwuznacznie big_grin
                                            • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 11:51
                                              o kurcze...Hardy! A juz mialem nadzieje...big_grinbig_grinbig_grin
                                              • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 11:59
                                                ...mogę cofnąć i zliczyć... Chcesz Zorro? big_grin
                                                Muszę wybyć na kilka godzin. Na razie smile
                                          • m.maska Re: Powroty 16.10.10, 11:47
                                            Ha ha ha...Hardy - reguly, zawsze sa wyjatki od regul...gdyby bylo inaczej, pewnie nie znalezlibysmy wspolnego jezyka nawet...jakos udaje nam sie rozmawiac juz niemal trzy lata - nawet jesli sie czasami ostro zetniemy, bo spogladamy na pewne sprawy z innej perspektywy.
                                            To samo dotyczy Lozy - a co z reszta? dlaczego takich forow nie ma wiecej?
                                            • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 12:00
                                              Masko - jesteśmy regułą czy wyjątkiem? big_grin
                                              • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 12:04
                                                cofnac i zliczyc? ale co?big_grin
                                                • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 18:46
                                                  1zorro-bis napisał:
                                                  > cofnac i zliczyc? ale co?big_grin


                                                  jak to c"co", Zorro? Znaczy kogo...mogę się cofnąć i Ciebie doliczyć do "Was"...znaczy Pań naszych...co by urodę Twą ocenić okiem męskim big_grin
                                              • m.maska Re: Powroty 16.10.10, 12:26
                                                to czego jest mniej, duuuuuuuuzo mniej, to wyjatek - czy ja mam Ci to naprawde tlumaczyc? shock
                                                • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 12:44
                                                  Hardy mial chyba ciezki dzien....big_grin
                                                  • m.maska Re: Powroty 16.10.10, 12:50
                                                    zapewne...wczoraj dlugo go nie bylo...moze teraz ma ciezka glowe... big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 14:03
                                                    to jest calkiem mozliwe...big_grin
                                                  • hardy1 Re: Powroty 16.10.10, 18:48
                                                    ...ale nieprawdą ci jest big_grin Znam miarę, mocium panie...big_grin
                                                  • 1zorro-bis Re: Powroty 17.10.10, 08:44
                                                    mocium panie, mocium panie....co sie stanie?!big_grin
                                          • 1zorro-bis Re: Powroty 16.10.10, 11:50
                                            Hardy...wyjezdzac mozna do 30-tki...Potem to juz bardzo ciezko. Jest stara zasada -"starych drzew sie nie przesadza"....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka