m.c.hrabia
02.02.09, 21:23
"Partia zapłaciła tylko za noclegi posłów, reszta delegatów musiała płacić
sama, choć wynegocjowano im rabaty. Delegaci narzekali też, że brakowało
jedzenia, a kawa kończyła się po dwóch godzinach. "A nowej nie było" -
opowiada jeden z uczestników kongresu. "
dziady :))))))))