siwek15 prof. Religa - ['] 08.03.09, 22:55 Dobry wędkarz,dobry lekarz -szkoda,ale takie życie.Bogaty ,biedny umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
malwa0106 prof. Religa - ['] 08.03.09, 22:56 Szczere wyrazy współczucia i żalu dla rodziny Profesora,ale również dla polskiej transplantologii składam od mojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
super_stokrotka Zbigniew Religa nie żyje 08.03.09, 22:57 Zawsze go podziwialam. Wiedza polaczona z klasa, charyzma i wielka wola niesienia pomocy. Wielka strata. Odpowiedz Link Zgłoś
imie_jaszczomp Re: prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:04 Mama mojej kolezanki operowana w jego klinice chyba z 16 lat temu zyje do dzis i ma sie dobrze-jak wielu pacjentow Pana Profesora.Pokoj Jego duszy.[*] Odpowiedz Link Zgłoś
wuj_matt_w_podrozy prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:02 Żegnaj, Dobry Człowieku... Odpowiedz Link Zgłoś
anathesis Uczcijmy pr.Relige nie godzac sie na prywatyzacje 08.03.09, 23:17 szpitali. Profesor byl ostatnim Judynem, ktory poswiecil ostatanie lata swego zycia walce o prawo kazdego Polaka do opieki medycznej. Dzis odszedl ten ukochany przez pacjentow lekarz. Nie pozwolmy, zeby sprawiedliwosc spoleczna, o ktora On wlaczyl, poszla na marne. Czesc Twojej pamieci, Wielki Judymie (*) Odpowiedz Link Zgłoś
lil-a3 prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:14 Niech odpoczywa w pokoju. Ten człowiek doświadczył pełni ludzkiego losu.Jak Chrystus cierpiący bezradnie . Zobaczył wszystko oczami wszechwiedzącego lekarza i bezsilnego pacjenta.Jako lekarz starał się pomagać, nieraz musiał rozstrzygać straszne dylematy, jako poseł , minister współczuł najbardziej pokrzywdzonym przez los i ludzi. Bezskutecznie próbował poprawić ich los. Na koniec cierpiał strasznie i nie wstydził się bezradności. Jeżeli Bóg istnieje to takiego ateistę przytuli na wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
abasia471 prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:34 To był człowiek wielkiego formatu. Mówił, że jest ateistą, ale bardzo udał się Bogu, więc jeżeli Stwórca jest i jest sprawiedliwy, to da profesorowi na tamtym świecie wszystko co najlepsze. Bo kto, jak kto, ale Zbigniew Religa całym swoim życiem zasłużył sobie na dobrą zapłatę. Wyrazy współczucia dla Bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ajjp prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:34 jestem mu wdzięczna za jego życie, jego dzieło, jego świadectwo czynienia tak wiele dla ludzi. Mam nadzieję, że zasłużył sobie na nagrodę w niebie Odpowiedz Link Zgłoś
dominika.a Re: prof. Religa - ['] 08.03.09, 23:35 Profesorze! Byłeś, jesteś i będziesz jednym z największych autorytetów w dziedzinie medycyny. Wszyscy przyszli lekarze powinni mieć taką wolę walki o pacjenta i zaangażowanie... Studentka WUM Odpowiedz Link Zgłoś
e-skin prof. Religa - ['] 09.03.09, 00:00 pięknie zył i pięknie bo z honorem i godnością umarł. Dziękuje panie profesorze za m.in zycie mojej mamy oraz babci i siostry (wszystkie one zawdzięczają prof Relidze zycie). Aż ryczeć chce się z bólu i rozpaczy.. niech ci ziemia lekką bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus prof. Religa - dziękuję za ... 09.03.09, 00:25 Ciało stałe, ciekłe, gazowe, plazma, materia dziwna - czarna, materia żywa - nieżywa - ciało? Gdzie uleciało to co żywe? Bez ciała lżej wybrać! Zadrżała ręka, przygasło oko. Motylek latać zaczął wysoko. Tuż przy mnie zwinnie. Jestem lekki, czuję się dziwnie. Bez ciała , bezproblemowo. Pode mną zielono, kolorowo. Blaski, ciągnie lot w słońce. Co ja robię na łące? Byczek zjada kwiatki. Słyszę głos ojca i matki. Ciało, gdzie moje ciało? Czyżby mnie wołało? Niestety nie woła. Tam pustka dokoła. Lecieć czy spadać w ciało? Światło i się dokonało! Wkrótce wszystko gaśnie. Wraz z mózgiem, właśnie. Skończył się jego czas. Pamięć żyje w nas. Odnośnie odejścia krewnych i bliskich. Wysokich stanem, w statusie niskich. Chociaż wiemy śmiertelni, jest w nas bunt, gdy bliskich na wieczność chowamy w grunt. Strata rodziców nam serca wierci, nie chcemy śmierci, nie chcemy śmierci. Nie umiemy gonić, aby złapać ich czas, ale informacja o nich istnieje w nas. Przychodzą we śnie do nas wieczne śpiochy, ich dusze w przestrzeni, na Ziemi prochy. Nasłuchujemy tych, co są przed nami, chcemy otuchy, nie jesteśmy sami! Na szlaku Ziemi zostaje każdy z nas, gdzieś tam za nami błąka się nasz czas. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_michal Czy można lepiej i piękniej spędzić życie niż ratując innych ludzi? 09.03.09, 00:33 Nie można. Każdy z nas umrze - na taką czy inną chorobę, albo jutro albo za 50 lat. Ale sposób w jaki Pan przeżył swoje życie Panie Profesorze budzi zazdrość. Ludzie chcą po sobie coś pozostawić - choćby dzieci, albo jakieś dzieło życia. Pan pozostawił za sobą setki ludzi, którzy żyją, oddychają i cieszą się każdym dniem, dzięki Panu. Nie ma piękniejszego epitafium. [*] Odpowiedz Link Zgłoś
peter16094 Re: prof. Religa - ['] 09.03.09, 01:43 Przykro mi, wiem, że walczył do końca ale każdy musi kiedyś odejść. [*] Odpowiedz Link Zgłoś
6394mw.0 Zbigniew Religa nie żyje 09.03.09, 01:56 WSPANIALI LUDZIE, KTÓRZY ŻYJĄ PASJĄ RATOWANIA ZDROWIA I ŻYCIA INNYM NIE UMIERAJĄ - ONI ŻYJĄ w nich... PANIE PROFESORZE, JESEŚ WIECZNY JAK TWOJE DZIEŁO. Wioletta Odpowiedz Link Zgłoś
jolantaskolimowska prof. Religa - ['] 09.03.09, 02:39 Panie profesorze byłam z panem od zawsze. Już od 1.02.1983 roku.tj od pierwszej operacji serca. Potem trzymałam kciuki w czasie choroby nowotworowej. Wiem co to jest nowotwór płuc. W 1992 roku po roku choroby zmarł mój tata. Wiem co to cierpienie i umieranie. Śmierć spotykałam na wyciągnięcie ręki. Nigdy człowiek nie jest gotowy na śmierć swoją i najbliższych. Do najbliższych pozwalam sobie zaliczyć Pana Profesora. Żegnaj Panie Profesorze. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
jolantaskolimowska prof. Religa - ['] 09.03.09, 02:44 Panie profesorze byłam z panem od zawsze. Już od 1.02.1983 roku.tj od pierwszej operacji serca. Potem trzymałam kciuki w czasie Pana choroby nowotworowej. Wiem co to jest nowotwór płuc. W 1992 roku po roku choroby zmarł mój tata. Wiem co to cierpienie i umieranie. Śmierć spotykałam na wyciągnięcie ręki. Nigdy człowiek nie jest gotowy na śmierć swoją i najbliższych. Do najbliższych pozwalam sobie zaliczyć Pana Profesora. Żegnaj Panie Profesorze. Jola Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekviki prof. Religa - ['] 09.03.09, 02:50 Dzieki Panu Profesorowi Zb.Relidzei i Jego uczniom-kardiochirurgom ŻYJĘ!!!8 lat temu wszczepiono mi inplanty(zastawki) z Tytanu.Pochylam nisko głowę,odszedł Jeden z największych kardiologów,jakich miała powojenna Polska.Miał dopiero 71 lat,a tak jeszcze wiele było przed Nim,niech Ci żiemia lekką będzie,spoczywaj w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
jona_roth prof. Religa - ['] 09.03.09, 03:11 Rok temu odeszła moja Ukochana Babcia, dla której Profesor był autorytetem. Nie znała go osobiście, ale bardzo ceniła. Gdyby dziś była ze mną, głęboko by ubolewała nad śmiercią Profesora. W Jej imieniu i własnym składam hołd temu wybitnemu Człowiekowi, który posiadł umiejętność zdobywania serc innych. Żałuję, że nie ma go już z nami. Najszczersze wyrazy współczucia dla Rodziny Zmarłego. Wielka strata. Odpowiedz Link Zgłoś