melisa-bb
01.04.09, 10:44
Dla mnie to żaden "ałtorytet " szantażujacy wyjazdem i
reperkusjami historykow i naród,podpierajacy się postkomuchami,
którym nawet "nogi nie chciał podac" ,plujący na swoich kolegow,
pyszałkowato chwalacy sie tylko swoimi osiagnięciami. Podobno kiedys
walczył o wolnosc słowa. Wszystko w nim jest na pokaz nawet te
ostentacyjne , teatralne wycieranie cieknących łez." Prawdziwa cnota
krytyk sie nie boi". A tak w niego kiedyś wierzyłam......