Gość: eres
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
28.01.02, 23:14
Zapewne nie tylko mnie bulwersują dane o majętności naszych posłów i senatorów,
jakie „GW” publikuje od pewnego czasu na swoich łamach. Czyżby nie tylko
prawica, ale i cała lewica wierni są biblijnej przypowieści: „Każdemu, kto ma,
będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet
to, co ma”? W minionej kadencji parlamentu nikt z posłów ani senatorów –
zresztą równie zamożnych, jak i ci obecni - nie zareagował na apel senatora
Małachowskiego, aby zrzec się na cele dobroczynne z części swoich apanaży.
Podobnie i nasi wybrańcy obecnej kadencji, na apel o zmniejszenie swoich
apanaży zachowują głuche milczenie. Natomiast jeden z obecnych posłów
przestrzegł przed takim zamysłem, wygłosiwszy szantaż, iż konsekwencją będzie
niepohamowana korupcja pośród posłów. Tzn. jeszcze większa, niż ta już
istniejąca?
Do najzamożniejszych parlamentarzystów należy pieszczoch naszej prawicy (i to
wszystkich jej opcji) - p. Balazs. NB do r. 1992 pierwszy sekretarz KP PZPR w
Wolinie.