Dodaj do ulubionych

Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek...

13.12.09, 19:22
Krzysztof Piesiewicz. Ooo, jak to dobrze, że istnieją ludzie, którzy uprawiają życie zamiast siedzieć na tyłkach i krytykować innych :D

Co by to było, gdyby ich zabrakło, nad kim wtedy by się telepała niewyżyta ciotka???

OBUZIENI łączcie się! Tylko bez macania ;)

:D
Obserwuj wątek
    • twardycukierek PS 13.12.09, 19:23
      Ciotka to w żadnym razie nie jest płeć, to stan umysłu :)
    • milleniusz Jato 13.12.09, 20:49
      Bym dał żyć temu Piesiewiczu. Szkoda chłopa, ale trochę źle wybrał osoby "którym
      można zaufać". Może z tego wszystkiego życie - nomen omen - publiczne wyjdzie
      mniej zakłamane. Skoro nawet biskup go broni.
      • funny_game Re: Jato 13.12.09, 20:59
        A jato, gdybym była sobie Piesiewiczem, to bym powiedziała "Walcie się".
        Swoją drogą dobrze, że rzucił w diabły immunitety, srytety, będzie mógł robić
        to, co lubi, na własny rachunek i się nie tłumaczyć.
        Nie, żebym klaskała radośnie za każdym razem, jak ktoś ścieżkę do nosa pakuje,
        ale w życie seksualne się wtryniać komuś, bo ma takie czy siakie stanowisko to
        już żenułaria.
        Aha, na 69,5 w tym temacie przywołano też Polańskiego.
        Nie wiem, dlaczego.
        • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 21:11
          Funny, o to właśnie chodzi: 'ciotka' zawsze definiuje, co jest normalne a co nie i tylko jej moralne standardy się liczą.

          'Ciotka' już łyknęła na tyle politycznej poprawności, by nie jechać po gejach i lesbijkach /tak z 5 lat temu jechała/ ale nadal potrzeba jej kogoś do jedynie moralnie słusznego sponiewierania. A że seksualne upodobania bywają 'egzotyczne' ;) nie zabraknie jej materiału do obuzionego roztrząsania...

          > A jato, gdybym była sobie Piesiewiczem, to bym powiedziała "Walcie się".

          Nawet jeśli im powie, nie dadzą rady wykonać ;DDD
          • funny_game Re: Jato 13.12.09, 21:22
            Zazdroszczę Ci umiejętności złapania dystansu i śmiacia ;))) się, bo ja się
            wpieniłam na 69,5.
            Hm, chyba nawet byłam wulgarna, jak zwykła k...wa :DDD

            Rzecz w tym, że każdy nosi ze sobą tylko własną miarkę, a nie miarkę Zdzisia,
            Krzysia, Zosi czy Paris.
            Ale, na Thorgala :DDD, pamiętać o tym warto, że Krzysiu czy Zosia mają własną i
            za naszą uprzejmie dziękują, póki krzywdy nikomu nie robią.
            • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 21:53

              > Hm, chyba nawet byłam wulgarna, jak zwykła k...wa :DDD

              O właśnie - to nie do ciebie, ale wniosek natury ogólnej - uciekłem stamtąd, bo
              się zrobiło niepotrzebnie wulgarnie.
              • funny_game Re: Jato 13.12.09, 21:57
                Co mam zrobić, że mi bliżej do drwala czy szewca, niż do Platona czy Lorki?
                Mille, nie wstawiam za często wulgaryzmów w miejsce znaków przestankowych.
                Jak już się nimi posługuję to z potrzeby serca.
                Mam wyjść?

                Zakonotowałam, że nie był to przytyk w moim kierunku, ale.
                • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 22:00
                  Nie, nie wychodź. :P

                  Słowa są po to, by je używać. Tylko nie przesadzajmy.
            • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 21:54
              Nie wpieniam się bo takich ludzi zawsze gotowych do oceny innych należy najwyżej
              wyśmiać.

              Autorytety są im potrzebne tylko po to, by sami czuli się lepiej, czuli się
              wywyższeni i ach, jak moralnie po tej dobrej stronie ;D

              To o nich mówił GB Shaw proponując dystyngowanej damie na przyjęciu forsę za
              seks ;DD Za 150 funtów odmówiła /za kogo pan mnie ma?!!!/, za 1000 zgodziła się
              z nim przespać i wielce się oburzyła kiedy nazwał ją prostytutką ;DDD

              Nic nowego pod słońcem ;))))
              • funny_game Re: Jato 13.12.09, 22:00
                twardycukierek napisała:

                > Nie wpieniam się bo takich ludzi zawsze gotowych do oceny innych należy najwyże
                > j
                > wyśmiać.

                Wychodzi na to, że wyśmiać z klasą nie umiem.
                No to nie będę próbować.
                Będę, jak wczoraj za gnojkami męczącymi piwnicznego kota, latać jak głupia w
                kapciach i pozwalać adrenalinie szaleć :(
                Nie umiem chyba inaczej.



                >
                > Autorytety są im potrzebne tylko po to, by sami czuli się lepiej, czuli się
                > wywyższeni i ach, jak moralnie po tej dobrej stronie ;D

                A chyba najlepiej, jak autorytety upadają...

                >
                > To o nich mówił GB Shaw proponując dystyngowanej damie na przyjęciu forsę za
                > seks ;DD Za 150 funtów odmówiła /za kogo pan mnie ma?!!!/, za 1000 zgodziła się
                > z nim przespać i wielce się oburzyła kiedy nazwał ją prostytutką ;DDD
                >
                > Nic nowego pod słońcem ;))))

                :D
                • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 22:11
                  Ej, spoko już ;)))) Nic innego nie napisałam, niż Ty tylko innymi słowami.

                  > A chyba najlepiej, jak autorytety upadają...

                  Dokładnie: bo wtedy ciotka stoi sama jako ta nieskazitelna :)

                  On i Churchill by mieli niezłą jazdę po ciotkach ;DDD
        • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 21:29
          funny_game napisała:

          > A jato, gdybym była sobie Piesiewiczem, to bym powiedziała "Walcie się".

          No właśnie. To był jego drugi błąd - że uległ szantażowi. Drugi raz zaufał
          ludziom niegodnym zaufania. Pewnie miał dużo do stracenia, ale gdyby od razu
          powiedział "nie", to straciłby mniej.
          • funny_game Re: Jato 13.12.09, 21:38
            Dżizas, mam ochotę na seks, sukienkę w kwiaty i kokainę :F
            • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 21:44
              No właśnie. I tu w zasadzie dochodzimy do sedna - trzeba dobrze wybrać z kim się
              to robi. Co znaczy, że nie do końca masz rację w tamtym wątku. :P
              • funny_game Re: Jato 13.12.09, 21:47
                Mogę nie mieć w tym punkcie, Mille, fakt.
                No, nie mam.
                Ale to chyba smutne, co?
                • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 21:52
                  > Ale to chyba smutne, co?

                  Dla senatora - na pewno. Zasadniczo trudno jest być senatorem. Nawet trudno być
                  premierem-miliarderem, choć Berlusconi jakoś sobie ze skandalami radzi lepiej. ;)
                  • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 22:58
                    Przy okazji ilu to znawców mediów jest wokół, prawda? ;DDDD
                    To może i to wiedzą... kto powiedział:

                    Moral statues... They are so elevated they shit marble!

                    :DDD
                    • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 23:02
                      O, ładne, kto powiedział? :]
                      • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 23:04
                        WA Mozart w filmie Amadeus :)
                        • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 23:11
                          A. Twój drugi "Wolfie". :D
                          • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 23:15
                            Masz wielkie wyczucie, stawiając go na drugim miejscu ;))) Zgadza się!

                            :D
                            • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 23:27
                              No ba, takt i wyczucie to moje drugie imię. I trzecie. Zaraz po skromności,
                              oczywiście. :]
                              • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 23:30
                                Uhmmm, żyjący Wolfie zawsze ma pierwsze miejsce u mnie :DD
      • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 21:12
        Mille, on żyje i żyć będzie, niezależnie od armii moralnie nieskazitelnych ciotek.
        • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 21:29
          Ta, ta, żyje, ale gdzieśtam czytałem, że myślał o samobójstwie, czy że jego
          życie legło w gruzach. Chyba zbyt wrażliwy na to wszystko jest.
          • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 21:57
            Pewnie tak...

            Ja tu, żeby nie było, nie popieram żadnych aktów niezgodnych z prawem. Ja o
            ciotkach, tak mi dopomóż szpila, nawijam i nie spocznę ;DDD
            • milleniusz Re: Jato 13.12.09, 22:02
              Ja też nie popieram żadnych aktów! No chyba, że moich. :]
              • twardycukierek Re: Jato 13.12.09, 22:06
                Zdrowy głos zdrowego obywatela ;)))
    • funny_game Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 20:53
      Ja tu właśnie czegoś nie rozumiem...
      • twardycukierek Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 21:19
        Zapytaj Tadeusza Boy'a, on się zna na tych ciotkach. ;)
        • funny_game Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 21:24
          Zobacz, Cuksia, zobacz...
          forum.gazeta.pl/forum/w,64121,104315845,104315845,Piesiewicz_i_zwykla_k_a_.html
          Zwykła, rozumisz, K...wa kogoś boli.
          Och, jak boli, aż łokcie na poduszce drżą, aż parapet wprawiony w ruch klekoce
          niczym kotka na wiadomo jakim, zwykłym blaszanym...
          :/
          • twardycukierek Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 21:55
            Bez komentarza ;)

            Reakcja jak najbardziej main stream i typowa dla gatunku ;DDD
            • funny_game Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 22:01
              Dobra, mnie to przerasta.
              W sensie wiem, że jeszcze chwila i tak przegnę, że będzie trzeba z goździkami latać.
              • twardycukierek Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 13.12.09, 22:06
                Etam, jesteś spontaniczna ;) Nie wpadaj mi tu w dołka bo miałaś zdrową reakcję!
                Zgadzam się z Tobą na milion % ;&
    • twardycukierek Czyli... 13.12.09, 23:22
      Za stówę to jest brzydka kurwa, za 1000/godzinę to 'pani prostytutka' z klasą ;D

      Ukradnie ciotce torebkę, to złodziej. Podciągnie milion z firmy, to 'zaradny' :D

      Nic dziwnego, że Funny wkurw jasny porwał :&
      • milleniusz Re: Czyli... 13.12.09, 23:26
        No coś w tym jest. :P

        Że przytoczę starą dykteryjkę (a może i nie tak starą): "Jak kraść to miliony,
        jak kochać to boginie, jak pi---ić to to, co się nawinie".
        • twardycukierek Re: Czyli... 13.12.09, 23:30
          Nic w tym nie ma prócz przeklętej hipokryzji.

          Nic.
          • milleniusz Re: Czyli... 13.12.09, 23:34
            Nie, nie, zgadzam się, że senatorowi nie wszystko wypada. Ale jako że ta
            historia osiągnęła kosmiczne rozmiary, to zupełnie już nie ma znaczenia. Trzeba
            usadzić tych szantażystów na lata, a o reszcie zapomnieć.
            • twardycukierek Re: Czyli... 13.12.09, 23:39
              Mille, w takim razie powiem tak: znajdźce na senatorów, premierów, posłów etc nadludzi.

              Trzeba
              > usadzić tych szantażystów na lata, a o reszcie zapomnieć.

              Zgoda :)
              • milleniusz Re: Czyli... 13.12.09, 23:48
                Sądzę, że nie masz racji, ale nie mam też ochoty na dyskusję o jego błędach w
                kontekście tej afery. Bo to zupełnie różny kaliber spraw, a za swoje już dostał.
                I chyba wiesz, że nie masz racji, bo z podobnych wpadek Berlusconiego się
                naśmiewamy, nie? I tak właśnie to powinno zostać potraktowane. Z ironią i jakimś
                dystansem. No ale zrobiło się mroczno-kryminalnie.
                • twardycukierek Re: Czyli... 13.12.09, 23:52
                  Mille, chyba musisz być bardzo zmęczony jeśli nie dostrzegasz różnicy między
                  wbijaniem szpil i wyśmiewaniem a świętojebnym moralnym oburzeniem? Nigdy nie
                  zaglądam ludziom do łóżka a jeśli już sami przez głupotę na to pozwalają,
                  owszem, wyśmiewam się, jeśli jest to śmieszne.

                  Nie stawiam siebie w pozycji moralnej wyroczni: raz, że nie mam do tego
                  kwalifikacji, dwa: to cholernie nieatrakcyjna pozycja :DDD
                  • milleniusz Re: Czyli... 14.12.09, 00:06
                    Chcesz się pokłócić, czy nie rozumiesz, o czym piszę? :P

                    Przecież ja piszę właśnie, że to zasługuje na obśmianie. Dalekim będąc od
                    moralnego oburzenia, niekoniecznie jednak takie zachowanie mi się podoba. I to
                    tam napisałem. Oraz to, że w tej chwili fakt, czy mi się takie zachowanie
                    podoba, czy uważam je za głupie, czy nie, nie ma znaczenia. Znaczenie ma, że
                    facet padł ofiarą przestępców i należy ich udupić.
                    • twardycukierek Re: Czyli... 14.12.09, 00:15
                      Rozumiem, spokojnie :)

                      Masz prawo tak jak ja do podobania/niepodobania. I w tym sęk: mnie tak cała
                      sytuacja z Piesiewiczem nie śmieszy, nic nie poradzę, nie panuję nad swoim
                      poczuciem humoru.

                      Natomiast śmieszą mnie ciotki, stąd taki a nie inny post :)
                      • milleniusz Re: Czyli... 14.12.09, 00:19
                        No właśnie chyba nie rozumiesz.

                        Mnie też nie śmieszy. Śmieszyłoby, gdyby nie było całej tej kryminalne otoczki.
                        Teraz po prostu jakieś potknięcie senatora nie ma już znaczenia. Co nie znaczy,
                        że nie było potknięciem.
                        • twardycukierek Re: Czyli... 14.12.09, 08:03
                          Mille, Ty o jednym ja o drugim :) Rozumiem, tylko wybrałam inny aspekt tej
                          sprawy. Tylko tyle.
                          Nigdy nie napisałam, że się nie potknął.
                          • milleniusz Re: Czyli... 14.12.09, 10:58
                            > Mille, Ty o jednym ja o drugim :)

                            No dokładnie.

                            Tylko dlaczego zarzucasz mi to - "Mille, w takim razie powiem tak: znajdźce na
                            senatorów, premierów, posłów etc nadludzi."?

                            Po pierwsze stawiasz się poza nawiasem, po drugie przypisujesz mi postawę, z
                            którą się nie identyfikuję. To nieładnie. :]
                            • twardycukierek Re: Czyli... 14.12.09, 13:31
                              Dlatego, że wydawało mi się, mylnie jak widać, że postulujesz ludzi idealnych do
                              tego typu stanowisk.
                              Przepraszam, to było niezręczne i niemiłe z mojej strony :) Walnęłam głupio...
                              • milleniusz Re: Czyli... 14.12.09, 15:57
                                Oj, no nic nie szkodzi, nie zrozumieliśmy się. Nie ma ludzi idealnych, no, z
                                pewnymi wyjątkami, bo nie ma reguł bez wyjątków. :D
                                • twardycukierek Re: Czyli... 15.12.09, 08:54
                                  Ty oczywiście jesteś idealny w każdym calu ;D Ale potrafisz przyznać, że nie
                                  masz racji... no dobra, może w delirium albo przez sen, ale potrafisz ;DD Mr
                                  Perfect jest tak nuuuudny.
                                  • milleniusz Re: Czyli... 15.12.09, 21:19
                                    Sesese, oczywiście, że potrafię. Z wyjątkiem sytuacji, gdy mam rację. :D
    • twardycukierek Dedykacja dla łaknących 'moralnych ideałów' :D 13.12.09, 23:37
      do as I say not as I do
    • lupus76 Re: Kolejny obiekt moralnego obuzienia ciotek... 14.12.09, 11:40
      Obuzienie - nie. Niesmak. Niechęć do kołtunerii - człowiek, który co innego
      głosi, a co innego robi - hmmm - w moich oczach nie zasługuje na szacunek.
      Powinien ponadto złożyć mandat - bo w kategorii "podatność na wpływy" (nawet tak
      paskudne, jak szantaż) lokuje się gdzieś w pobliżu posłanki Sawickiej i Weroniki
      M-P.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka