Dodaj do ulubionych

Odszkodowanie.

06.01.10, 12:34
"Miałeś wypadek lub inne zdarzenie i jesteś poszkodowany?
Szukasz pomocy w uzyskaniu należnego Tobie odszkodowania
i zadośćuczynienia?
Jeżeli nie masz ochoty, czasu i pieniędzy na samodzielną walkę o to co się
Tobie należy - nie zwlekaj i zgłoś się do nas. "


To urywek z reklamy na tym portalu. Wpadła mi w oko, bo właśnie zadzwonił do
mnie przedstawiciel podobnej firmy w związku z wypadkiem jaki miałem przed
rokiem. Czort go wie, skąd miał namiary i jaki haczyk tkwi w propozycji
procesowania się o odszkodowanie "za szkody moralne i cierpienie". Z jednej
strony nie chce mi się plątać po sądach, a z drugiej dobrze by było skubnąć
PZU na nawet symboliczną kwotę za to, jak arogancko traktuje poszkodowanych.
Miał ktoś jakieś doświadczenia w tego typu sprawach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Peter Re: Odszkodowanie. IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 12:46
      hieny,99,9% placisz koszta a odszkodowanie widzisz jak swinia niebo
      • kieprze_paczynskich Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 12:50
        Mam takie przeczucie, ale konkretów żadnych?
        • yoma Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 13:41
          GW się o tym obficie rozpisywała bodaj we wrześniu, pogrzeb w archiwach.
    • qqazz Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 12:59
      Ubezpieczyciele czesto prubuja spławiać poszkodowanych koszta sadowe ew.
      przegranych spraw i tak sa nizsze niz zyski, bo wielu w oczywistych sprawach
      wymieka po pierwszym pismie z ubezpieczalni, wtedy się odwołujemy i żądamy
      szczegółowych podstaw takiej decyzji, które sa zawarte poza OWU, jeżeli
      ubezpieczyciel nam odpisuje, ze to dokumenty wewnetrzne i ich nie udostepnić to
      mamy go w garści bo skoro nie udostepnia to nie moga one stanowić cześci umowy i
      nie można ich stosować.
      Podobniez nie interesuja nas tłumaczenia ubezpieczyciela, że procedury firmowe
      się zmieniły, że nowe wytyczne, to są sprawy które obowiazuja wewnatrz firmy ale
      nie moga działać na nasza niekorzyść, nas one g obchodzą zwłaszcza jak naruszja
      nasz interes albo nasze uprawnienia wynikajace z KC lub umowy.



      pozdrawiam
      • kieprze_paczynskich Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 13:10
        > Ubezpieczyciele czesto prubuja spławiać poszkodowanych koszta sadowe ew.
        > przegranych spraw i tak sa nizsze niz zyski, bo wielu w oczywistych sprawach
        > wymieka po pierwszym pismie z ubezpieczalni, wtedy się odwołujemy i żądamy
        > szczegółowych podstaw takiej decyzji,

        Nie o to mi chodzi. Za zniszczony samochód dostałem ok 1.500 mniej niż to by
        wynikało z wartości rynkowej auta przed wypadkiem i o taką kwotę nie chciało mi
        się walczyć. Chodzi mi o modne ostatnio dochodzenie odszkodowań za "cierpienie i
        ból". Byłem nieco poturbowany, ale trwałych następstw nie odczuwam. Aż tu nagle
        dzwoni jakiś facet i proponuje "spółkę". Trochę mnie korci, choćby dla nauki,
        zobaczyć co z tego wyniknie. Paragrafy toż przecież potężna broń. I nie chodzi
        mi też o ten tysiąc czy dwa który można ugrać lub umoczyć, takie kwoty mnie nie
        szokują. Ciekaw jestem za to skali zjawiska w kraju i czy ktoś już to przerabiał.
        • kot_behemot8 Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 13:41
          Korzystałam kiedyś z usług firmy oferującej dochodzenie różnych
          odszkodowań, w tym także tych za straty moralne. Moje odszkodowanie
          miało być innego typu (za linie przesyłowe na działce), ale
          podejrzewam, ze podpisują standardowe umowy. Wygladało to tak, że na
          dzień dobry musiałam im zapłacić koszty wyceny przez rzeczoznawcę,
          ok. 1000 pln. Zapłaciłam ale fakturę dostałam nie od rzeczoznawcy
          tylko od firmy odszkodowawczej i nie za wycenę tylko za
          tajemnicze "czynności wstępne". Wyceny w formie operatu szacunkowego
          nigdy na oczy nie zobaczyłam, podano mi tylko sumę odszkodowania
          (bardzo wysoką, chyba na zachętę) która ich zdaniem powinnam
          otrzymac. Na tym ich działalność właścicwie się zakończyła, przez
          dwa lata nie zrobili nic - twierdzili, że czekają na zmiane pewnych
          ustaw gdyż wytaczanie procesu obecnie nie daje gwarancji wygranej. W
          miedzyczasie część mojego roszczenia upadła z racji przedawnienia
          (zasiedzenia)...
          Z podpisanej umowy wynikało, ze inkasują 40% wywalczonego dla mnie
          odszkodowania. Na szczęście umowę zerwałam - wynajecie "zadaniowo"
          (a nie na całość) prawnika z odpowiednim doświadczeniem wychodzi
          dużo taniej.
          Gdybyś chciał się w to bawić, to radzę zwrócić uwagę właśnie na
          koszty wstępne oraz na to jaki procent odszkodowania biorą dla
          siebie. W skrajnym przypadku może być tak, że wszelkie koszty ty
          ponosisz a oni tylko zgarniają swoje 30-40% właściwie za nic - przy
          czym koszty moga być wielokrotnościa twojej części odszkodowania
          (obiecują odszkodowania w nierealnej wysokości żeby "zwabić"
          klienta)...
          • kieprze_paczynskich Re: Odszkodowanie. 06.01.10, 13:48
            Wstępnie zapowiedziałem panu, że jedyne koszty jakie mogę na dzień dobry pokryć,
            to 25 zł za notarialne pełnomocnictwo, ale i to wydaje mi się zbędne, bo z tego
            co wiem, za pełnomocnictwo wystarcza zwykły podpis na standardowym druku. Nie
            spodziewam się majątku po tej sprawie, bo i szkody nie były na szczęście
            wielkie. Raczej ciekawość mną powoduje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka