drwallen
10.03.10, 01:29
"Szanowny panie doktorze.
Straciłam pracę i z tego względu muszę oddać swoje 6 miesięczne dziecko na aborcję poporodową gdyż nie mam środków na godne życie. Brakuje mi pieniędzy na rozrywki, a to dziecko i tak jeszcze nie mówi. Na dodatek w testach DNA wyszło, że może mieć w przyszłości problemy z oddychaniem. Dlatego zwracam się do pana doktora o wydanie pozwolenia na aborcję mojego 6 miesięcznego dziecka.
Z wyrazami szacunku Kazimiera S."
Brzmi jak fikcja?
Tak może wyglądać rzeczywistość za 30 lat jeśli do władzy dorwą się feminazistki. Opamiętajcie się! Jak kiedyś chroniono za wszelką cenę nienarodzone dziecko w łonie kobiety w ciąży, to teraz jest na odwrót że to kobieta jest chroniona na pierwszym miejscu, a nienarodzone dziecko jest na marginesie jako coś co można usunąć tak jak narośl na palcu.