Dodaj do ulubionych

Miasto bez psów

22.06.10, 23:15
Czy w Polsce jest jakieś miasto, w którym jest nakaz wyprowadzania
psów na smyczy i sprzątania po nich i który to nakaz jest
przestrzegany i egzekwowany (tu gdzie mieszkam obecnie, nakaz jest,
ale właściciele psów mają go w głębokim poważaniu i straż miejska
takoż)? Chciałabym zamieszkać w takim mieście. Jest to możliwe w
Polsce czy muszę się wyprowadzić za granicę?
Obserwuj wątek
    • Gość: mandragora Re: Miasto bez psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 03:00
      Też bym chciała mieszkać w mieście, w którym kierowcy jeżdżą zgodnie z
      przepisami, odpowiedzialnie i z wyobraźnią, nie zastawiają chodników ani ścieżek
      rowerowych, nie niszczą trawników, w którym ludzie nie rzucają śmieci na ziemię
      zamiast do kosza i załatwiają się w miejscach do tego przeznaczonych, a nie w
      bramach, czy klatkach schodowych, w którym przestrzega się ciszy nocnej i nie
      przekracza norm hałasu w dzień itd. itp.
      Ale my mieszkamy w Polsce, gdzie na luźny stosunek do prawa (łagodnie mówiąc)
      jest ogólne przyzwolenie. Ktoś, kto czepia się tylko psów, czyli maleńkiego
      wycinka wielkiego problemu, jest jak człowiek, który widzi komara, a nie
      dostrzega słonia.
      • Gość: jacek kierowcy lamiacy przepisy to ci sami psiarze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.10, 07:18
        nikt sie nie czepia psow ani samochodow

        za zastawione i brudne chodniki opdowiadaja ich posiadacze - nie
        slonie ani komary
        • smutek20 Re: kierowcy lamiacy przepisy to ci sami psiarze 23.06.10, 08:57
          a mój piesek nikomu krzywdy nie robi
          mało tego jest śliczny , a jak zrobi kupke to tylko użyźni trawniczek bo
          nauczona jest ze na chodniczku i na ulicy sie nie robi tylko na trawce.
          Mam pięknego pieska west terier i kazdemu polecam taka sliczna biała kuleczkę bo
          charakter ta rasa ma cudowny. Jak ktos chce miec psa- Westusie sa
          najcudowniejszymi pieskami na swiecie.
          Co do jazdy samochodem he he he czasami trzeba złamac bo nie ma nic gorszego jak
          za kierownica starszy pan w kapeluszu pomykający 40 km na godzine i tarasujący ruch.
          • strikemaster Re: kierowcy lamiacy przepisy to ci sami psiarze 24.06.10, 15:14
            Oczywiście, Twój piesek zapewne nie ma zębów i musisz go karmić papką. Gdyby miał zęby, mogłabyś co najwyżej napisać, że jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił.
      • grafomaniaczka Re: Miasto bez psów 23.06.10, 19:48
        Czy jak zapytam, gdzie w Polsce są niedożywione dzieci (bo np. będę
        chciała im pomóc), to zamiast mi je wskazać, odpiszesz, że zajmuję
        się wycinkiem problemu, bo dzieci w Afryce głodują? Niepotrzebnie
        czujesz się wywołana do tablicy, bo nie zamierzałam dyskutować o
        braku kultury trzymania zwierząt, tylko chciałam się dowiedzieć, czy
        jest w Polsce taka miejscowość, gdzie ten problem rozwiązano.
        Czytałam kiedyś artykuł, że w jakimś mieście strażnicy pilnie
        egzekwują obowiązujące przepisy, ale nie pamiętam w jakim. Kończę
        studia, rozglądam się za pracą, mogę pojechać w dowolne miejsce i
        pomyślałam sobie, że czyste miasto z psami na smyczy może być jednym
        z kryteriów wyboru. I pozwolisz, że sama będę sobie określała, co
        jest dla mnie ważne. Źle zaparkowanych samochodów się nie boję, a
        biegających luzem psów panicznie, bo w dzieciństwie pies pogryzł
        mnie tak, że wylądowałam w szpitalu (oczywiście właściciel
        twierdził, że "nigdy nie gryzł, chciał się tylko pobawić, dziecko
        musiało go czymś zdenerwować").
        • Gość: mandragora Re: Miasto bez psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 23:36
          grafomaniaczka napisała:

          grafomaniaczka napisała:

          > Czy jak zapytam, gdzie w Polsce są niedożywione dzieci (bo np. będę
          > chciała im pomóc), to zamiast mi je wskazać, odpiszesz, że zajmuję
          > się wycinkiem problemu, bo dzieci w Afryce głodują? Niepotrzebnie
          > czujesz się wywołana do tablicy, bo nie zamierzałam dyskutować o
          > braku kultury trzymania zwierząt, tylko chciałam się dowiedzieć, czy
          > jest w Polsce taka miejscowość, gdzie ten problem rozwiązano.
          > Czytałam kiedyś artykuł, że w jakimś mieście strażnicy pilnie
          > egzekwują obowiązujące przepisy, ale nie pamiętam w jakim. Kończę
          > studia, rozglądam się za pracą, mogę pojechać w dowolne miejsce i
          > pomyślałam sobie, że czyste miasto z psami na smyczy może być jednym
          > z kryteriów wyboru.


          Może bym Ci uwierzyła, gdyby nie tytuł wątku :)
          I z tego tytułu moja odpowiedź.
          Po prostu problem leży w stosunku Polaków do prawa. Wynika z tego lekceważenie
          bezpieczeństwa, czy praw innych osób, nieważne czy przy pomocy psa, samochodu,
          czy jeszcze czegoś innego. I zamiast pozbawiać ludzi przedmiotów należałoby
          raczej egzekwować przestrzeganie prawa.

          I pozwolisz, że sama będę sobie określała, co
          > jest dla mnie ważne. Źle zaparkowanych samochodów się nie boję, a
          > biegających luzem psów panicznie, bo w dzieciństwie pies pogryzł
          > mnie tak, że wylądowałam w szpitalu (oczywiście właściciel
          > twierdził, że "nigdy nie gryzł, chciał się tylko pobawić, dziecko
          > musiało go czymś zdenerwować").


          Ależ, broń Boże, nie mam zamiaru nikomu nic narzucać. Tylko bardzo proszę o
          wzajemność i nie zabranianie mi tego, co mnie daje radość, a co nikogo nie krzywdzi.
    • yoma Re: Miasto bez psów 23.06.10, 16:22
      Zieeew
    • Gość: wylogowana Re: Miasto bez psów IP: *.hsd1.ma.comcast.net 23.06.10, 21:16

      grafomaniaczka napisała:
      > Chciałabym zamieszkać w takim mieście.


      Internet jest fajny, dzieki niemu mozna "spotkac" takie pojeby jak
      ty.
      • Gość: gość no logo Re: Miasto bez psów IP: 80.48.62.* 23.06.10, 22:08
        Grafomaniaczko, bardzo mi przykro, że w odpowiedzi na proste pytanie
        słyszysz wyzwiska. Takie postawy w końcu jednak znikną. Jestem
        optymistą. Znam ten kraj od dwana i zmiany są ogromne. Kiedyś było
        to bardzo zmknięte, ponure, agresywne społeczenstwo. Byłabyś w
        szoku, gdybyś cofnęła się o np. 30 lat wstecz. Niestety proces
        zmiany ludzkiej mentalności nie jest błyskawiczny, ale zapewniam
        Cię, że jest calkiem szybki, a będzie jescze szybszy. Trzymaj się.
        Poszukaj może nie na forum tylko przez google. Pozdrawiam
        • Gość: Wiliw Re: Miasto bez psów IP: 81.219.120.* 23.06.10, 23:52
          Wydaje mi się grafomaniaczko, że takiego miasta w Polsce nie
          znajdziesz. Zdaję sobie sprawę jak trudno jest funkcjonować po takim
          urazie jaki przeżyłas w dzieciństwie i wiem że żadne zapewnienia o
          tym, iż ze strony większości psów nic ci nie grozi, nie usmierzy
          twego niepokoju. TU może pomóc tytlko jakaś dobra, profesjonalna
          psychoterapia. Co do czystości ulic, też chyba nie tak szybko coś
          sie zmieni. Osobiście jestem zdania, że w kazdym miescie powinien
          być podział na dzielnice, w których można mieszkać ze zwierzętami i
          takie gdzie sie tego zabraniałoby, a sprzątać miasto z odchodów i
          wszelkich śmieci powinni więżniowie.
          • strikemaster Re: Miasto bez psów 24.06.10, 12:29
            Nie wiedziałem, ze więźniowie na spacery wychodzą z psami, żeby potem po nich sprzątać? Psy mają swoich właścicieli, dlaczego prawo ich nie pilnuje?
            • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.10, 18:54
              Więżniowie buy od tego nie poumierali, a byłby z nich jakis
              pozytek. Gdyby taki więzień sprzątnął kupę, a nie babcia z chorym
              kręgosłupem, to co?... byłoby mniej czysto?... byłaby dziura w
              niebie? Na czym ci bardziej zalezy; na czystości czy na
              sprzątających?
              • strikemaster Re: Miasto bez psów 24.06.10, 20:40
                Jakby się tak zastanowić. Właściwie żaden więzień by nie umarł, gdyby go wysłąć za mnie do pracy. On by pracował, ja bym dostawał wypłatę, dobry układ?
                • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 09:22
                  Bardzo dobry. Zwłaszcza jakby uszczuplił coś z twych zasobów i
                  majątku. Chyba, że ty właśnie jestes więźniem. No to rozumiem twe
                  stanowisko...
                  • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 10:34
                    A tak poza tym, więzień zastępujacy ciebie w twojej pracy
                    wykonywałby za darmo czynności opłacne, a zbieranie odchodów zamiast
                    właściciele, jest wykonywaniem czynności nieopłacanych..
                    • strikemaster Re: Miasto bez psów 26.06.10, 13:59
                      > zbieranie odchodów zamiast
                      > właściciele, jest wykonywaniem czynności nieopłacanych..

                      Zależy w którym mieście. W moim pracownicy służb oczyszczania otrzymują za swoją pracę wynagrodzenie.
                    • strikemaster BTW 26.06.10, 14:01
                      Pomysł z więźniami jest przejawem arogancji. Taki delikwent kupuje sobie psa, nie sprząta po nim i wymaga, zeby inni mu usługiwali nieodpłatnie wykonując obowiązki właściciela psa.
              • Gość: jacek do wiezienia za posiadanie psa - i tacy wieznioiwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 14:51
                do sprzatania po psach

                swietny pomysl Wilia
          • majenkir Re: Miasto bez psów 24.06.10, 14:06

            Gość portalu: Wiliw napisał(a):
            > Osobiście jestem zdania, że w kazdym miescie powinien
            > być podział na dzielnice, w których można mieszkać ze zwierzętami

            I jeszcze dzielnice dla dzieciatych, rudych i nur für Deutsche.
            Przechodzacych do nie "swoich" dzielnic - rozstrzeliwac.
            • angelfree Re: Miasto bez psów 24.06.10, 14:19
              Ale to pomysl stary jak świat. Miasta idealne probowano budować w czasach
              renesansu. Na jednej ulicy mieli mieszkać szewcy, na innej piekarze, na jeszcze
              innej dzieci z matkami, a na kolejnej prostytutki. W środku plac, na ktorym
              społeczeństwo mogloby się spotykać i handlować, a calość otoczona pięknymi
              fortyfikacjami.
              Idei spolecznej nigdy się to do końca nie udało zrealizować (na szczęście), ale
              powstawaly takie założenia urbanistyczne, najwybitniejszym jest
              Palmanova.
              Może na jednej z ulic moglyby mieszkać psy.
              • Gość: jacek Miasto bez psów - tak powinno byc !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 18:42
                na zadnej ulicy tej zarazy nie dopuszczac
                • angelfree A jak Ci się podoba Palmanova? 24.06.10, 19:03
                  Bo to perła urbanistyki.
                  • Gość: jacek nie sprawdzalem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 20:13
                    w przypadku polskiego spoleczenstwa urbanistyka jesy wtorna

                    ludzie wyszli ze wsi - teraz trzeba z nich te wies wyciagnac

                    tozsamosc granatem od pluga oderwanych zmienia sie powoli
                    • angelfree Re: nie sprawdzalem 24.06.10, 20:32
                      Ale Ty nie jesteś polskim społeczeństwem. Najwyżej bardzo niewielką jego częścią.
                      Odpowiadanie na posty jako "polskie społeczeństwo" to niezla megalomania.

                      • Gość: jacek angelfree ma problemy z czytaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 18:53
                        i zrozumieniem prostego postu

            • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.10, 19:00
              To jest bardzo dobry pomysł, w wyniku którego zapewniam cie byloby
              mniej a nie wiecej rozstrzeliwania się. Zreszta ludzie ten pomysł
              realizuja spontanicznie od zawsze. Ciagnie swój do swego i raczej
              nie ma dzielnic menelsko- milionerskich. Są raczej albo takie albo
              takie
              • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.10, 19:05
                No nie wiem Jacek, coby ci tu poradzić, bo dla ciebie towarzystwo
                psa to koszmar, a dla bardzo wielu to czysta przyjemność i raczej
                nie ma szans by spełnił sie twoj sen. Choćby dla ziebie taka
                dzielnica bez zwierząt by się przydała...
                • Gość: jacek Miasto bez psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 20:14
                  > No nie wiem Jacek, coby ci tu poradzić, bo dla ciebie towarzystwo
                  > psa to koszmar, a dla bardzo wielu to czysta przyjemność

                  tak jakby facetow nie bylo
                  • Gość: agatka Re: Miasto bez psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.10, 16:55
                    Serca kobiet są wielkie.
                    Znajdzie się w nich miejsce i dla psów, i dla mężczyzn.
                    • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 09:26
                      A poza tym: "Prawdziwy mężczyzna piesków się nie boi, choćby
                      amstaf -to dostoi."
                      • Gość: jacek Miasto bez psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 12:22
                        > A poza tym: "Prawdziwy mężczyzna piesków się nie boi, choćby
                        > amstaf -to dostoi."
                        Willa z Bemowa ??
                        • Gość: Wilia Re: Miasto bez psów IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 15:43
                          Jacku, co się stało, że ty psów tak nie lubisz. Jest ci na pewno
                          bardzo trudno funkcjonować, bo jednak bardzo wiele osób ma je i mieć
                          będzie. Może udałoby się ci jakoś pomóc, coś doradzić... Naprawdę
                          sądzę nadal, że właśnie z myślą o takich jak ty osobach, powinno się
                          w kazdym mieście przewidzieć przynajmniej jedną dzielnicę bez
                          zwierąt. Choć sama jestem zwierzolubna i udzielam się w organizacji
                          prozwierzęcej, to zdaje sobie sprawę, ze nie wszyscy tak mają i
                          trzeba znależć jakieś mozliwe do przyjęcia rozwiązanie
                          uwzględniajace interesy wszystkich. Z tego co piszesz, wnioskuję że
                          najgorsze jest dla ciebie znoszenie hałasu szczekających zwierząt.
                          • Gość: jacek lubie psy i mnostwo innych rzeczy - ktore spozywan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 17:50
                            spozywane w umiarze sa rewelacyjne - chocby alkohol

                            te same rzeczy wystepujace lub spozywane w nadmiarze sa szkodliwe,
                            cuchnace, grozne i nieprzyjemne

                            w dziecinstwie zawsze mielismy psy - byl to zywkle jedyny pies w
                            bloku - 20 mieszkan, i okolicy rzadko kto mial psa - co dziennie
                            chodzilem z psem na pole mokotowskie zeby sie wybiegal - ktore byly
                            wtedy puste - nie bylo ani knajp ani psow

                            obecnie w tym samym bloku jest tych psow 15 i w kazydm bloku
                            podobnie - a na polach mokotowskich watahy psow

                            kiedy zamieszkalem kilkanascie lat temu we Wlochach psow na calej
                            ulicy byly ze trzy - teraz trzy psy ma jeden z sasiadow, srednia 2
                            psy na posesje - oczywiscie caly dzien spedzaja albo spiac albo
                            ujadajac przy plocie - wlasciciele nie maja zwyczaju zabierania ich
                            na wybieganie sie - zreszta obecnie nie bardzo jest dokad poniewaz
                            tereny zielone w wiekszosci zostaly zabudowane

                            jednym slowem - wiekszosc posiadaczy psow nie ma warunkow do
                            bezkolizyjnego posiadania psow - posiadanie ma miejsce kosztem
                            sasiadow i samych zwierzat, widok oszalalego psa przy plocie
                            zniecheca mnie do nawiazywania kontaktu z jego wlascicielem
                            ta nieodpowiedzialnosc konczaca sie w licznych przypadkach
                            porzuceniem psa (vide watek o schroniskach) zwykle konczy sie
                            uspieniem starego psa - ktory nigdy nie zaznal prawdziwego psiego
                            zywota - przestrzeni, ruchu i rownowagi pomiedzy obowiazkami i
                            nagrodami

                            Polska idzie na psy - a kto nie slyszy nawet ujadania, tego objawu a
                            nie przyczyny - ten kiep

                            • Gość: Wilia Re: lubie psy i mnostwo innych rzeczy - ktore spo IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 18:10
                              Wszystko to racja co tu piszesz, tylko że za nadmiar psów odpowiada
                              człowiek. A twoja niechęć kieruje sie przeciw zwierzętom... w
                              gruncie rzeczy niewinnym tego stanu. Tak czy siak życze ci
                              odpowiedzialniejszych sasiadów i spokoju.
                              • Gość: jacek lubie psy i mnostwo innych rzeczy - ktore spo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 18:52
                                sugeruje czytanie ze zrozumieniem

                                ja nie moge winic psow za glupote, bezmyslnosc, niedodpwiedzialnosc,
                                chora milosc i lenistwo ich wlascicieli



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka