pijanybajkopisarzwsejmie
29.01.11, 09:57
Podziwiam ludzi, którzy jadą do Egiptu i smieją się z niebezpieczeństw w tym kraju.
Facet z jakiegoś biura podrózy bredzi, że "jak będzie trzeba to sprowadzimy wszystkich naszych rodaków do kraju z dnia na dzień". Panie turysto, jak juz trzeba będzie ich sprowadzać to nic od ciebie nie bedzie zależało.
Znając perypetie naszych z biurami podróży w normalnych okresach, trzeba byc naiwnym , żeby uwierzyc, że poradzimy sobie w czasie totalnego bałaganu rewolucyjnego.
Jakis człowiek mówi, ze przecież jak to? Ma zapłacony, planowany od dawna urlop, musi jechać, przecież nie zrezygnuje z urlopu zycia tylko dlatego, że ktoś sieje panikę. Potem trzeba będzie z naszych podatków ratować tych gamoni, bo nie mogli się obyc bez sfiksa.