don.giovanni 28.02.11, 09:35 Ktoś wam coś obieca i nie dotrzyma. Poprosicie taką osobę drugi raz? Wkurwia mnie takie zachownie i nie proszę już o nic. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:38 dzień dobry - miło Cie widzieć to zależy o co prosiłam ale u mnie każdy ma druga szansę - choć sama staram się zawsze dotrzymywać słowa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:52 Bazyliszku, wzajemnie. :) Drugą szansę, żeby to była tylko druga... wkurwiłem się, bo to nie był pierwszy raz i solennie sobie dziś postanawiam więcej tej osoby o nic nie prosić, i nigdy jej już sam nie pomogę, to nie jest fajne uczucie, być wykorzystywanym. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:58 jeśli się czujesz wykorzystywany... ja to chyba ogólnie mam szczęście do ludzi... tylko do facetów nie;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:02 Tak się niestety czuję, lubię pomagać i ludzie o tym wiedzą. My też ludzie, daj żyć. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:03 o ludziach mówię ogólnie... a o facetach w bliższych relacjach;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:09 To ciekawe, wygląda na to, że masz tak zwaną intuicję czy coś podobnego, do ludzi ogólnie. A do facetów już nie? Czy się mylę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:14 Mada ma zgwostkę I nad tym się biedzi I o co im chodzi Co w facetach siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:15 I niepotrzebnie, bo nic w nas nie siedzi, ważniejsze kto na nas. :D Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:19 tak ??? na razie to lubię się z Tobą droczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:20 Nielogicznym jest zakładać, że jestem pusty, bo wtedy twoje rozmowy ze mną przestają mieć sens. :D Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:29 pisałeś ogólnie o facetach a ja skwitowałam, że pustaków nie lubię bywasz marudny ale nie pusty;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:32 To też jakież zwidy, wcale nie jestem marudny, ale nie widzę powodu by przyklaskiwać wszystkiemu, wolę mówić co na prawdę myślę a to chyba zaleta? Maruda to jest ktoś, komu nic się nie podoba, wszystko uwiera, wszystko na nie. To nie ja. :) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:35 to lubię;) tak pięknie się tłumaczysz - bardzo to lubię;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:40 Hehe. Wyjść na marudę to dla mnie kopniak na równi z impotencją, nienawidzę zrzędzenia. Kurde, tego mi chyba najbardziej brakuje z Włoch, tej ich radości życia, prostej, z każdego dnia. Tam się nawet kłócą radośnie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:41 nie jesteś marudą - no dobra nie taki aż strasznym tylko czasem;) nie będę kopać już obiecuję Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:43 To nie tak, tak samo jak ja mówię co myślę ty też: że jestem marudą. I nie musimy udawać. Everybody's happy. :D Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:15 mylisz się ;) ale to za długie, za zawiłe i zbyt intymne;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:20 I tak kończy się 99% naszych pogaduszek. :P Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:26 tak? nie zauważyłam.. ale są sprawy o których się na publicznych forach nie mówi;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:15 A to prawda jest, tylko że ja wcale nie naciskam, sądzę też, że wiele rzeczy da się wytłumaczyć na pewnym poziomie abstrakcji, bez wkraczania w intymne detale. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:31 widocznie nie umiem zbudować trwałych relacji i co 7 lat zmieniam faceta 10 lat z jednym z czego 7 jako zona kolejne 7 się własnie skończyło i tyle tej abstrakcji zyciowej Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:36 Problem widzę taki, że całą winę bierzesz na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:45 aż tak święta nie jestem - przerobiłam, przeżyłam idziemy dalej - koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 19:57 Koniec to będzie jak ciebie to przestanie boleć a mam wrażenie, że nie przestało. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:00 ej domorosły psychologu dziekuje za psychoanalizę;) Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:05 Poznaję taką gadkę, też taki kiedyś byłem twardy i wcale mnie nie ruszało ani rozstanie ani samotność. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:11 ale mnie ruszyło i źle mi samej teraz ale nie mam czasu na siedzenie i zastnawianie sie co by było gdyby.. zycie idzie dalej i nie mogę i nie chce się zatrzymać bo wiem że jak usiąde to już się nie podniose - co nie zmienia faktu ze nie wpakuje się tylko po to w jakiś uklad dla układu - za stara jestem na bylejakość Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:15 No, jeśli masz najgorsze za sobą to jest git, nie ma po co płakać o jeden dzień za długo. Nauczyłem się, że wszystko ma swój czas, to jest dokładnie jak z raną fizyczną, nie dasz jej się zagoić, zaczniesz brykać jak zwykle i pęknie. Nie słuchaj mnie marudy. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:26 wiesz czasem niechcący zdarzy Ci się cos mądrego powiedzieć;) nawet jak marudzisz ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 21:17 Nieźle, jak na pustaka! :D Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 21:22 www.youtube.com/watch?v=6UMsQFEt94Q&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 02.03.11, 17:58 Niech tak będzie, bawimy się! A ja dla ciebie przebiorę się nawet za Il Pagliacci. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 02.03.11, 20:53 o nie... zazdrośników nie trawię:( i nie musisz sie przebierać za pajaca - bo to raczej smutny widok Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 10:46 Il Pagliacci zazdrośnik? Nie, on miał powód i to duży. Został zdradzony. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 10:54 wiem jak boli... ale uważam, że był zazdrośnikiem Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 10:59 No bo czuł, co się szykuje. I my też mamy coś na kształt intuicji męskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:00 szkoda, że najczęściej czujecie jak już stracicie... Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:16 Mam nieco inne doświadczenia. O śpiącej królewnie, która budzi się kiedy pociąg już odjechał za góry i lasy. Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:18 a może książę wcześniej nie umiał "obudzić" ? Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:37 Budził tak, jak potrafił. I nie były to cienkie aluzje tylko konkrety, po męsku i na stół. Widać zbyt dosłownie pojmowała słowa "aż do śmierci". Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:42 każdy z nas ma INNE doświadczenia a one kształtują potem nasze postrzeganie świata damsko -męskiego jedno jest pewne nic się nie uda jeśli się nie rozmawia ale tak prawdziwie i szczerze ba i jeszcze trzeba słuchać co mówi druga strona - wiem idealizuje ale tak juz mam Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 19:23 Nie idealizujesz, odwrotnie. Przerobiłem to wszystko, widzisz ja słuchałem co ona do mnie mówiła wtedy, ale to nie były konkrety, propozycje tylko wymówki. W końcu zdałem sobie sprawę z tego, że pod bardzo ważnym względem nie pasujemy do siebie, ona jest bardzo leniwa, tak mało jej potrzeba, buzi buzi, kolacja, potem serial w tv i to jest odjazdowy wieczór. Zanim zaprotestujesz od razu powiem, że wiem, takie wieczory też czasem muszą być i każdemu się czasem nie chce dupy ruszyć, ale kiedy to jest norma? To nie dla mnie, potrzebuję ruchu, aktywności, żeby coś się działo i nie tylko w łóżku, ale wszędzie. Podcięła mi skrzydła, ale już odrosły. :) Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 04.03.11, 09:00 nie to u mnie było banalnie - wielka miłość, ogromna namiętność, potem przestał sobie radzić z rzeczywistością, masakryczna zazdrość i alkohol, a kiedy mnie pierwszy raz uderzył - szok, drugi raz już nie pozwoliłam - odeszłam i krótkim cięciem spakowałam 10 lat do pudełeczka - zysk - wspaniała córka ale kolejny związek - porozumienie dusz, wspólne pasje, w zdrowi u chorobie się sprawdzało - za dobrze było - nadal nie wiem co się tak naprawdę stało - straciłam zaufanie a potem jednym zdaniem zniszczył i przekreśli wszystko - banał Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 05.03.11, 11:19 Szacunek za odejście od niego! Krew mnie nagła zalewa na myśl o facecie, który bije kobietę lub dziecko, niżej nie można upaść. :( Widać, że jesteś bardzo silną osobą, nie bardzo rozumiem tylko, jak można nagle stracić zaufanie do kogoś? Akcja rodzi reakcję? Banał Mado to u mnie też był, w tym niedopasowaniu. Kto dziś żyje niebanalnie, chyba tylko samotnik w grocie gdzieś hen... Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 05.03.11, 18:29 nie jestem silna po prostu odezwał się instynkt i chęc chronienia dziecka -dziś wydaje mi się że jestem strasznie słaba - im większy sukces zawodwy tym większa porażka uczuciowa - jedyn słowem dno i trzy metry mułu ;( Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 05.03.11, 18:36 Nie w moich oczach, jeśli to jest cokolwiek warte. Jesteś silna. Znam rodziny, w których kobiety kurczowo trzymały się faceta, na dobro dzieci się nie oglądały. Człowiekowi się noże w obu kieszeniach otwierają, gdzie był instynkt tych matek? Nie ma też żadnego związku między sukcesem w pracy a gdzie indziej, to mit. Bardziej bym już stawiał na przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:21 Madziu Powiem Ci intymnie Choć pewnie cudne masz brożki Ale ma kochana Czy umiesz pierożki? Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:26 robię wyśmienite pierogi.. a najlepiej mi ruskie wychodzą;) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 13:27 I co, to już koniec, tym się zadowolisz? :D Aaaale się zawiodłam na Tobie, Don Kicho! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 14:38 Na pewno jest Madzia Także w moim typie Ale więcej tu osób Okiem na nią łypie Ja już kiedyś miałem Było w roku łońskim Żem się musiał stawiać Na Lasku Bulońskim Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 15:05 Nie jest Madzia w żadnym typie i nikt na nią okiem nie łypie więc zmykaj mój Drogi bo lepię pierogi ... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 15:09 He he he, ale ja nie o to pytałam, tylko czy samymi pierogami się zadowolisz :D A na rapiery czy pistolety? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 18:44 ..na razie na rymy...;) (Cukierka - póki oni się rymują to pierogów nie konsumują. Skorzystajmy z tych pierogów. Nad pierogi nie ma bogów :D) Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 18:57 A ja mam coś z Jarka (Jesu, co ja gadam) Jeśli o pierogi To ruskich nie jadam Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 19:11 Żałuj Kicho drogi bo moje są boskie te ruskie pierogi... Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:50 Giovanni kto sprawcą zawodu Temu daj po łapie Gdy był zawód większy To go zamknij w szafie Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:52 W szafie, tylko mi zeżre koronki. Odpowiedz Link Zgłoś
kicho_nor Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:59 To natenczas z szafy Powyjmuj koronki Szafę szczelnie zalep Niech tam puszcza bąki Odpowiedz Link Zgłoś
king.james Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 09:56 Zależy o jaką sytuację, i jaką osobę chodzi. Niemniej Ty masz prawo powiedzieć tej osobie o swoim rozczarowaniu, wkurwieniu, zawodzie - wprost, bez ogródek. Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:03 Poczekam aż mi wkurwienie minie. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 10:56 Dwa razy poproszę, potem jest KONIEC. Z każdym rokiem mam mniej cierpliwości do takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysgreen Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 11:57 ale to nie byłam ja? bo mi zwyczajnie zdarza się obiecać i zapomnieć. tak samo jak zapomnę że ktoś mi coś obiecał i potem mam niespodziankę jak ten ktoś też ma ADHD to musisz przypominać do skutku Odpowiedz Link Zgłoś
ore.ona Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 20:51 To takie ludzkie-zapomnieć, dlaczego od razu się wkurwiać? Szkoda nerw. Jak się powtarza, to wtedy zastanawiam się z czego to wynika i podejmuję decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 08:14 Jeśli idzie to w parze z ciągłymi pretensjami na pomoc ode mnie to tak, wkurwia i to mocno. Takie znajomości kończę bez mrugnięcia okiem... Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Obiecane, zapomniane 28.02.11, 22:58 Noo wygadaj się, ja zawsze dotrzymuję danego słowa :D Odpowiedz Link Zgłoś
mi-l-ja Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:18 Hmm... Tobie się nie zdarza zwyczajnie o czymś zapomnieć? Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 20:21 Obawiam się, że użyłem słowa "zapomniane" w sensie poetyckiej przenośni, to co mi obiecano zostało zwyczajnie olane. Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 02.03.11, 18:02 Skąd wiesz, że to jest ona? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mi-l-ja Re: Obiecane, zapomniane 04.03.11, 09:04 Wywnioskowałam na podstawie dość emocjonalnego charakteru Twojej wypowiedzi ;-). P.S Dobra, przyznam się, tak mi się po prostu napisało. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
don.giovanni Re: Obiecane, zapomniane 05.03.11, 11:32 Wkurw jest emocjonalny. :D Najlepszy przyjaciel potrafi tak zadziałać, obcymi się nie będę przejmował. Odpowiedz Link Zgłoś
tfu.tfu Re: Obiecane, zapomniane 01.03.11, 21:22 a kogo nie wkurwia? ale są różne kategorie wagowe. i różne rzeczy się dzieją. ja już generalnie nie ufam ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.na.mlyn Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:47 Słowo droższe od pieniędzy Nie dotrzymujesz - spadaj na drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
madalenka25 Re: Obiecane, zapomniane 03.03.11, 11:50 mój Dziadunio tak zawsze mówił tak mi się skojarzyło Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Obiecane, zapomniane 05.03.11, 15:22 woda.na.mlyn napisał: > Słowo droższe od pieniędzy > Nie dotrzymujesz - spadaj na drzewo Dokładnie tak jest i u mnie. Tak mnie nauczyli Dziadkowie. Odpowiedz Link Zgłoś