Dodaj do ulubionych

Biedny, bo glupi?

19.08.11, 18:05
Czy inteligencja ma decydujacy wplyw na to, czy ktos jest bogaty, srodniozamozny czy biedny?
Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligencje na podstawie sytuacji materialnej?
Obserwuj wątek
    • kamajkore Re: Biedny, bo glupi? 19.08.11, 18:11
      Należałoby poszukać stosownych badań (o ktokolwiek takie prowadził). Ankieta ludowa na to nie odpowie :)
      • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 19.08.11, 18:16
        Należałoby poszukać stosownych badań (o ktokolwiek takie prowadził). Ankieta ludowa na to nie odpowie :)

        Tu bym polemizowal. Madrosc ludowa ma duzy potencjal. Trzeba miec tylko odpowiednie sitko.
        • bling.bling Re: Biedny, bo glupi? 19.08.11, 18:28
          Co to jest mądrość ludowa? To jakaś odmiana głupoty?
          • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 16:37
            Co to jest mądrość ludowa? To jakaś odmiana głupoty?

            Bling, nawet jesli narzucam sobie ostra proletariacka cenzure, to mimo wszystko trudno nie nazwac Cie ciemniakiem. Odpierdulta sie od umyslowych aspiracji klasy robotniczo-chlopskiej. Gdybys nie byl ciemniakiem, wiedzialbys, jak powstawala taka Illiada np. Przez wieki pasterze spiewali sobie wymyslone przez siebie historie, ktore pozniej Homer zebral w jednym genialnym dziele. Arcydzielo to przez wieki bylo niekonczacym sie zrodlem inspiracji dla cywilizacji zachodniej. Precz mi zatem od dorobku klasy robotniczo-chlopskiej, koltunie i filistrze.
            • bling.bling Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 19:32
              jeśli mądrość potrzebuje dookreślenia "ludowa" to oznacza że pod tym określeniem skrywa się niedoskonałość i rodzaj usprawiedliwienia dla głupoty. Mądrość albo jest labo jej nie ma i nie potrzebuje dodatkowych atrybutów by stwierdzić jej istnienie. Jeśli określę cię intelektualistą ludowym to przecież tylko po to by sprawić ci przyjemność a nie ze względu na jakość twojego intelektu. To jak nazwać olimpijczyka specjalnego, olimpijczykiem. Niby tak samo ale czy rzeczywiście oznacza to samo?
              • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 21:16
                jeśli mądrość potrzebuje dookreślenia "ludowa" to oznacza że pod tym określeniem skrywa się niedoskonałość i rodzaj usprawiedliwienia dla głupoty.

                Nie w tym rzecz. Precyzujace slowo "ludowa" sugeruje, ze madrosc nabyto poprzez doswiadczenie, poprzez kontakt z tzw. zyciem realnym. Jednoczesnie madrosc ludowa nie jest klasycznym owocem doswiadczenia empirycznego, gdyz w duzej mierze bazuje na poznaniu intuicyjnym. Madrosc ludowa opisuje niekiedy rzeczywistosc srodkami wyrazu uchodzacymi za kolokwialne. Nieszablonowa forma ekspresji stwarza mylne wrazenie, ze madrosc ludowa jest gatunkowo gorsza od madrosci opartej na mozolnym mysleniu abstrakcyjnym.
                • migreniasta Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 22:34
                  Ludowe...hmm
                  Przyznam rację BLINGOWI
                  Przymiotnik "ludowy" zwykle przybiera pejoratywne znaczenie.
                  Kiedyś było LUDOWE WOJSKO i slogan:
                  nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera.....
                  No i co?
                  • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 01:29
                    Ludowe...hmm
                    Przyznam rację BLINGOWI
                    Przymiotnik "ludowy" zwykle przybiera pejoratywne znaczenie.
                    Kiedyś było LUDOWE WOJSKO i slogan:
                    nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera.....
                    No i co?


                    Przymiotnik "ludowy" przybiera tu niefortunne znaczenie wskutek skojarzen. A skojarzenia czesto oparte sa na emocjach, a nie na faktach.
                    • Gość: orient Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 08:08
                      > Przymiotnik "ludowy" zwykle przybiera pejoratywne znaczenie.

                      W środowiskach ograniczonych umysłowo i kulturalnie, i owszem.

                      > Kiedyś było LUDOWE WOJSKO i slogan:
                      > nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera.....
                      > No i co? [/i]

                      Po pierwsze, nigdy nie było czegoś takiego jak "LUDOWE WOJSKO". We wszystkich dokumentach występuje "Wojsko Polskie". Po drugie, wymaganie matury, w kraju, w którym na 35 mln ludności uzyskiwało ją ni mniej ni więcej jak 15 tys. osób rocznie a dodatkowo wojna mocno przetrzebiła te szeregi, wydaje się lekko oderwanym od rzeczywistości. Zresztą hasło oznaczało jedynie, że warunkiem przyjęcia do szkoły oficerskiej nie będzie matura. Poza tym mówimy tu o ludziach z bezpośrednim doświadczeniem wojennym które jest stokroć bardziej ważne, dla oficera, niż umiejętność rozbioru Cycerona czy Ksenofonta.
                  • niceflower454 Re: Biedny, bo glupi? 27.08.11, 13:21
                    do migreniasta-to przerysowana idea socjalizmu.Teochę naginacie do nieodpowiedniego modelu.Ja bym raczej zwróciła uwagę na liberalne podejście do tematu.

                    Inteligencje można mierzyć wielkoscia dochodu,ale tylko w sytuacji gdy dostep do tego zrodla lub pracy jest równy dla kazdego.A nie jest wynikiem czasowego uprzywilejowania bądz złodziejstwa.

                    Ja osobie sadze,ze w Polsce duze dochody sa raczej skorelowane ze sklonnoscia do popelniania przestepstw badz naduzyc.Osoby pozbawione tych cech,ale bardzo inteligetne raczej sobie tu nie poradza.Za granica poradza sobie bardzo dobrze.
                • bling.bling Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 07:58
                  A jest jakieś życie nierealne? Zdrowy chłopski rozum podpowiada mi, że taki rodzaj życia nie istnieje. Doświadczenie empiryczne? Mozolne myślenie abstrakcyjne? Poznanie intuicyjne? Ty chyba sam należysz do grupy intelektualistów ludowych i jak z rękawa sypiesz "kolokwialnymi środkami wyrazu"
                  • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 16:21
                    A jest jakieś życie nierealne? Zdrowy chłopski rozum podpowiada mi, że taki rodzaj życia nie istnieje.

                    Skoro sam jestes odrealniony, jak mozesz dostrzegac zycie nierealne? Prosty przyklad. Zawziecie wypisywales kiedys swoje uwagi na temat spoleczenstwa multietnicznego, choc tak naprawde zielonego pojecia nie masz, co oznacza zywot w rownie zlozonych okolicznosciach. A ze nie masz tego pojecia, to widac po kilku zdaniach. I brak jakiekolwiek doswiadczenia zastepujesz zetempowskim entuzjazmem w krzewieniu swojej niewiedzy. Twoje odrealnienie w wielu tematach latwiej mozna byloby przelknac, gdybys byl bardziej oczytany i nieco inteligentniejszy. Ze zrozumialych wzgledow tacy jak Ty musza ratowac sie kompensacja i stawiac sie ponad madrosc ludowa, bo to dowartosciowuje myslicieli Twojego pokroju. A prawda jest taka, Bling, ze Polska ma wiecej pozytku z pierwszego lepszego inteligentnego pastucha niz z Ciebie.
                    • bling.bling Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 19:37
                      Chłopie o dziurawej ludowej inteligencji i znajomości życia nierealnego jeśli masz jakieś argumenty, które są kontr argumentami do tego co kiedyś pisałem to je przedstawiaj a nie wyjeżdżaj z argumentami ad personam. To jest abecadło prowadzenia debat od którego powinieneś zacząć. Kiedy je opanujesz to wróć i grzecznie przeproś. Aha, punktów za pochodzenie ludowe już w Polsce na uniwersytetach nie dają, wiec jako początkujący ludowy intelektualista nie licz na fory.
                      • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 21:09
                        Chłopie o dziurawej ludowej inteligencji i znajomości życia nierealnego jeśli masz jakieś argumenty, które są kontr argumentami do tego co kiedyś pisałem to je przedstawiaj a nie wyjeżdżaj z argumentami ad personam. To jest abecadło prowadzenia debat od którego powinieneś zacząć. Kiedy je opanujesz to wróć i grzecznie przeproś. Aha, punktów za pochodzenie ludowe już w Polsce na uniwersytetach nie dają, wiec jako początkujący ludowy intelektualista nie licz na fory.

                        Nie fanzol mi tu o osobistych wycieczkach. Gdybym chcial Ci urzadzic klasyczne mordobicie leninowskie, szukalbys potem ukojenia dwa miechy posrod madrosci angielskojezycznej wersji Wikipedii.

                        Abecadlo prowadzenia powaznych debat to zabieranie glosu, gdy ma sie do powiedzenia cos sensownego. No ale jak Ty ciagniesz te swoje zetempowskie tyrady, to ja, czlowiek doswiadczony i zdystansowany wobec umyslowej miezerii, nie wysuwam kontrargumentow. Bo wiem, ze rzeczowy ton dyskusji, ktory bym wprowadzil, w jakims sensie uwiarygodnilby Twoj belkot. Zamiast powaznych dyskusji z Toba, wole Ci dac kilka proletariackich kopniakow, gdy kompleksy swe leczysz kosztem klasy robotniczo-chlopskiej. Na to nie bedzie mojego przyzwolenia.

                        Jednoczesnie nie odmawiam Ci prawa do plodnego wyrazania opinii na tematy, ktore znasz jedynie z opowiesci, gdyz nawet glupia opinia jest wartosciowa w tym sensie, ze robi odpowiednie tlo dla madrego wniosku. Nie synchronizowalbym jednak tej Twojej najwiekszej zalety z leninowska koncepcja "pozytecznego idioty". W Twoim przypadku widze raczej wariacje faustowskiego dramatu: Jam czescia tej sily, ktora wiecznie idiotyzmu pragnac, wiecznie madrosc czyni. I w swietle tej optymistycznej ratowskiej interpretacji prezentujesz sie lepiej niz na to zaslugujesz. Bo Rata jest nie tylko lewicowym intelektualista, ale przede wszystkim wyrozumialym dla ludzkosci humanista.
                        • bling.bling Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 21:29
                          brak argumentów maskujesz ci prężeniem muskułów, werbalną agresja, osobistymi wycieczkami i bezrozumnym słowotokiem.
                          To tylko widzą w tobie forumowicze.
                          • rata.sofisticada Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 21:45
                            brak argumentów maskujesz ci prężeniem muskułów, werbalną agresja, osobistymi wycieczkami i bezrozumnym słowotokiem.

                            Bla, bla, bla....

                            To tylko widzą w tobie forumowicze.

                            A odkad to zabierasz glos w imieniu innych, czyli odkad to zostales rzecznikiem prasowym FS? I dlaczego nie zaproszono mnie do glosowania?
                            • bling.bling bla, bla, bla czyli wyciąg ze szczura 22.08.11, 11:06
                              > Bla, bla, bla....

                              rata.sofisticada

                              O sobie:
                              Kulturalny i uprzejmy Szczur.
                              Bo Rata jest nie tylko lewicowym intelektualista, ale przede wszystkim wyrozumialym dla ludzkosci humanista


                              prężenie muskułów:
                              Nie fanzol mi tu o osobistych wycieczkach. Gdybym chcial Ci urzadzic klasyczne mordobicie leninowskie, szukalbys potem ukojenia ...

                              werbalna agresja:
                              wole Ci dac kilka proletariackich kopniakow
                              trudno nie nazwac Cie ciemniakiem
                              Wiec sugeruje sie nie cacka, tylko olac leszcza sikiem prostym.
                              A poza tym wychodzi z Ciebie jakies niepokojace prostactwo
                              Polska ma wiecej pozytku z pierwszego lepszego inteligentnego pastucha niz z Ciebie.
                              Przez takich medrkow jak Ty iles tam dzieciakow nie zyje.

                              osobiste wycieczki:
                              Twoje odrealnienie w wielu tematach latwiej mozna byloby przelknac, gdybys byl bardziej oczytany i nieco inteligentniejszy.
                              Jestes katolikiem. Co zrobiles dla ratowania umierajacych z glodu w Afryce? Dales na donacje choc 5 zl?

                              bezrozumny słowotok:
                              Przepraszam za belkot.
                              Idzie o to, ze wegetarianie ogolnie sa inteligentniejsi.
                              Nawet po rucha.iu mozna poznac cechy narodowe danego kraju.
                              Czy mozecie polecic jakas bardzo ladnie wydana kolekcje literatury swiatowej? W skorzanych okladkach, dziela sensownie dobrane. Gdzies tak od 50 do 70 tomow. No i, co tez istotne, zeby pasowaly do ciemnobrazowego koloru mebli.
                              Na sierpien i wrzesien zaplanowalem intensywne warsztaty intelektualne. Codziennie na lekture Lenina i innych lewicowych klasykow poswiecam dwie godziny.
                              Chcialbym zlozyc donos na Bling.bling. Na FS wyraza sie negatywnie o moderatorach Gazety i podjudza innych forumowiczow.
                              Czy da sie z nim cos zrobic?
                              • rata.sofisticada Re: bla, bla, bla czyli wyciąg ze szczura 22.08.11, 15:20
                                O sobie:
                                > Kulturalny i uprzejmy Szczur.
                                > Bo Rata jest nie tylko lewicowym intelektualista, ale przede wszystkim wyrozumi
                                > alym dla ludzkosci humanista


                                Prosze panstwa, zaiste zle sie dzieje dla rzeczywistosci forumowej, gdy lewicowego intelektualiste cytuje entuzjasta porno w chlewie. Swiadczy to nie tylko o upadku dobrych manier, ale takze o skrajnej dyzenwolturze umyslowej.
                                Dlaczego, Bling, podczas doboru cytatow pomineles fragment, kiedy pochwalilem Cie, ze w watku o gwalceniu zwierzat wypromowales sie udanie na postrach chlewow i stajen? Pogniewales sie, ze nie pochwalam figo-fago z maciora? Co gorsza, odebrales to osobiscie, ze niby ja sugeruje, ze nie mialbys szans z jakims knurem o wzgledy maciory? I teraz zapewne, z powodu zadraznionej dumy milosnej, smagasz mnie swoim zetempowskim zmyslem analitycznym, aby zakwestionowac moj dorobek intelektualny (Gdyby nie wspomnial tuz powyzej o tych chlewach i stajniach, pewnie bym rozwinal mysl klasyka o tym, ze prawdziwa cnota nie boi sie krytyki. Ale lepiej nie, bo nie wiadomo, gdzie mysl Twa poniesie glod romansu.)

                                Zarzucasz mi paranoicznie, ze ja robie ciagle wycieczki osobiste pod Twoim adresem. Ale przeciez ja nie musze, sam sie mianowales niekwestionowanym i naczelnym prostakiem tego forum:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,29,127817959,127817959,gazeta_to_szmata.html
                                Podburzasz przeciwko mnie latwych do zmanipulowania forumowiczow. Chcesz, gamioniu, przejesc do historii ludzkosci jako drugi Anytos?
                                • rata.sofisticada Re: bla, bla, bla czyli wyciąg ze szczura 22.08.11, 16:06
                                  pomineles

                                  pominales.
                                  • lollaaa forest gump 26.08.11, 11:58
                                    Nie ma takiej zależności. Koronnym dowodem jest na to los Foresta Gumpa. W 100% autentyczna historia. Można jeszcze do tego pudełka z koronnymi dowodami dodać np. dziewczynkę z zapałkami. Normalnie by jej się udało - jak temu od IKEA (mega przedsiębiorczość), ale autor miał jakiś w sobie ciężar pesymizmu i wymyślił tragiczne zakończenie, bo na siłę chciał udowodnić swoją wizję natury człowieka.
                  • Gość: SOWA Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 11:02
                    "ZDROWY CHŁOPSKI ROZUM"
                    hehehehe a jak nie chłopski to nie zdrowy?
                    mała dygresja na mądrość ludową
                    można być chłopski ale nie ludowy?
                    jak będziesz brał pod uwagę tylko synonimy polskie to masz racje z tym ludowy ale jak ludowy zaczniesz tłumaczyć na inne języki wyjdzie zgoła coś innego
                • Gość: as Re: Biedny, bo glupi? IP: *.jmdi.pl 26.08.11, 15:16
                  Dla mnie to taka mądrość w stylu: na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma :).
                • Gość: Zimny Re: Biedny, bo glupi? IP: *.108.152.207.wlantech.pl 26.08.11, 19:23
                  @rata.sofisticada

                  Gdyby wyciąć ten pseudonaukowy bełkot nic by pewnie nie zostało...

                  Precyzujace slowo "ludowa" sugeruje, ze madrosc nabyto poprzez doswiadczenie, poprzez kontakt z tzw. zyciem realnym. Jednoczesnie madrosc ludowa nie jest klasycznym owocem doswiadczenia empirycznego, gdyz w duzej mierze bazuje na poznaniu intuicyjnym.

                  Dwa zdania i na nowo określono relacje mądrości, doświadczenia empirycznego i poznania intuicyjnego. Jeżeli mądrośc ludowa nie jest klasycznym owocem doświadczenie empirycznego to co nią jest? Poznanie intuicyjne....he, he, he...trochę jak u Clintona - palił ale się nie zaciągał.


                  Madrosc ludowa opisuje niekiedy rzeczywistosc srodkami wyrazu uchodzacymi za kolokwialne. Nieszablonowa forma ekspresji stwarza mylne wrazenie, ze madrosc ludowa jest gatunkowo gorsza od madrosci opartej na mozolnym mysleniu abstrakcyjnym.

                  Takie "mądrości" nie są ani oparte na "klasycznym doświadczeniu empirycznym" ani na "poznaniu intuicyjnym". Według mnie rata.sofisticada wali nas w rogi wymyślając pseudoproblem i opisując go pseudonaukowym słownictwem.

                  Kolokwialne słownictwo nie wyklucza mądrości a wszelkie uwagi dotyczące jakości to sztuczny temat wymyślony przez pseudointelektualnych cmokersów, którzy zajmują się opisem problemów a nie problemami jako takimi.
      • maleks85 Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 21:54
        Można poprawić sytuacje tylko uzdrawiając gospodarkę na wzór fiński, szwedzki lub norweski. Tam inteligencji żyje się całkiem dobrze. Ale u nich nie ma 450 tys. urzędasów! I tam nie ma powiatów, które u nas kosztują 4 mld zł rocznie i nic dobrego nie robią ani nic nie znaczą. A tak w ogóle Tajwan rozwija się w tempie 16% w tym roku, Chiny - 15%, cały świat - 4,2% Polska - mniej niż 4% Czy trzeba komentarza?
    • tanebo Re: Biedny, bo glupi? 19.08.11, 18:16
      Nie. Przykład z życia - en.wikipedia.org/wiki/Christopher_Langan gdyby tak było ten facet powinien przypalać cohiby studolarówkami.
    • Gość: ka_p_pa Re: Biedny, bo glupi? IP: *.lukman.pl 19.08.11, 18:23
      Istnieje wiele wiarygodnych źródeł potwierdzających tezę, że osoby o wysokim IQ są zamożniejsze od tych o średnim i niskim. Badania przeprowadzone na amerykańskiej uczelni Weebington pod kierownictwem profesora C. Kallnicka wykazały, że średnie roczne dochody testowanej grupy były pozytywnie skorelowane z ilorazem inteligencji. Grupa, która osiągnęła w teście IQ wynik powyżej 140 punktów (inteligencja bardzo wysoka) szczyciła się średnim rocznym dochodem na poziomie, bagatela, 80 tysięcy dolarów! Osoby, których iloraz inteligencji był ponadprzeciętny, czyli legitymowały się wynikiem od 120 do 140 punktów, miały średni roczny dochód wynoszący 50 tysięcy dolarów. Ludzie o przeciętnym intelekcie (90-120 IQ) mieli średnie zarobki równe 35 tysięcy dolarów. Grupa, która wypadła w teście najsłabiej (wyniki poniżej 90 punktów), miała również najniższy średni roczny przychód, bo tylko 13 tysięcy dolarów. Profesor Carl Kallnick zaczął dociekać, skąd biorą się tak duże dysproporcje. Okazało się, że osoby bardziej inteligentne zajmują najczęściej wysoko płatne, specjalistyczne stanowiska, są inżynierami, menadżerami, prawnikami, lekarzami, itd. Aż 96% badanych z grupy o najwyższym IQ posiadało wyższe wykształcenie
      • Gość: olaf Re: Biedny, bo glupi? IP: *.stk.vectranet.pl 20.08.11, 08:39
        Przestępcy finansowi z reguły mają wyższe IQ bo muszą takie mieć aby kraść bezkarnie.
    • michal-emeryt Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 09:46
      > Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligencje na
      > podstawie sytuacji materialnej?

      Nie,nie możemy.Ludźmi zamożnymi bywają zarówno inteligntni jak i prostaki,buraki oraz chamy.Nie dla wszystkich inteligentnych najważniejsza jest zawartość portfela co nie oznacza że każdy gołodupiec to inteligent.
      • Gość: milo Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.11, 22:46
        michal-emeryt napisał:

        > > Nie,nie możemy.Ludźmi zamożnymi bywają zarówno inteligntni jak i prostaki,burak
        > i oraz chamy

        Niekulturalni mogą jednak mieć IQ pozwalajace im na bycie bogatym (bogatszym od innych).
        Bogaty nie musi oznaczać 'na poziomie'.
    • znj2 Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 10:25
      Biedny, bo głupi nie wynika z braku inteligencji lecz z braku tzw. "zaradności życiowej". A, co to jest "zaradność życiowa"? Np. handel narkotykami , haracze , prostytucja lub inne "intratne zajęcia".
    • Gość: pmk Re: Biedny, bo glupi? IP: *.fbx.proxad.net 20.08.11, 10:53
      Absolutnie NIE. Wielu bardzo madrych czy inteligentnych ludzi ma w d.... kase. Wola inne zycie.
      Wielu cholernie inteligentnych ludzi jest naukowcami, pasjonatami, wykonuja prace ktora nie daje wielkich pieniedzy ale sprawia im przyjemnosc i satysfakcje. Poza tym czesto ludzie wychowani w bardzo dobrych rodzinach ( w Polsce takich brak) bywa skrajnie niezaradna, bo nie musieli tego uczczyc, stad np. arystokracja bywa biedna. Wyksztalceni, obyci, z duza klasa i na poziomie, mowiac pieknym stylem i w wielu jezykach bardzo czesto nie potrafia robic pieniedzy.

      Za kasa obsesyjnie gonia prostacy, dla ktorych posiadanie jest jest jednym wyznacznikiem statusu. Dobrym przykladem jest Polska - ogolnie kraj chlopski, prostacki - obecnie glownym celem spoleczenstwa jest pieniadz, w bardzo krotkim czasie przeslonil wiekszosc wartosci w zyciu Polakow.
      • Gość: eh tak, w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.11, 11:10
        już za Odrą widać, że przedsiębiorca, jeżeli chce być brany poważnie, musi mieć wysoką kulturę osobistą i przynajmniej sprawiać wrażenie wykształconego
        • Gość: pmk Re: na Zachodzie IP: *.fbx.proxad.net 20.08.11, 13:18
          Generalnie na Zachodzie relacje miedzyludzkie wygladaja inaczej niz w Polsce. Oczywiscie, ludzie sa tylko ludzmi i wszedzie sa rozne typki, ale chodzi o czestotliwosc pewnych zjawisk w przecietnym spoleczenstwie oraz - przede wszystkim - na poziom wyzszych warstw spolecznych, ktory w Polce jest tragiczny.

          Angielski czy wloski robotnik czesto a nawet zwykle jest prostakiem, to naturalne.
          W Polsce prostakami jest wieszkosc "lepszych" grup spolecznych. I to jest dramat.
    • mundurowa-cywilka Nie 20.08.11, 11:16
      rata.sofisticada napisała:

      > Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligencje na
      > podstawie sytuacji materialnej?

      Nie.
      Ogólnie lepszą sytuację materialna mają cwaniacy, kombinatorzy, krętacze, wyzyskiwacze innych.
      Poza tym na to ma wpływ sytuacja społeczno-rodzinna i stan zdrowia.
      Znaczenie ma też odrobina fartu.
      Nie zapominajmy przy tym o uniwersalnych prawach przyczynowo-skutkowych, karmicznych.
      • Gość: mhm Re: Nie IP: *.caltech.edu 26.08.11, 11:56
        To jest niestety opinia.

        Korelacja pomiedzy inteligencja i dochodem, choc nie jest perfekcyjna,
        istnieje. Np. srednia wynagrodzen jest wyzsza dla ludzi z wyzszym IQ.

        Mozna o tym poszukac w google...
      • feel_good_inc Re: Nie 26.08.11, 12:20
        mundurowa-cywilka napisała:
        > rata.sofisticada napisała:
        >
        > > Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligenc
        > je na
        > > podstawie sytuacji materialnej?
        >
        > Nie.
        > Ogólnie lepszą sytuację materialna mają cwaniacy, kombinatorzy, krętacze, wyzys
        > kiwacze innych.

        Co ma jednoznaczną korelację z wysoką inteligencją. Głupi nie będzie cwany.

        > Poza tym na to ma wpływ sytuacja społeczno-rodzinna i stan zdrowia.
        > Znaczenie ma też odrobina fartu.

        Co nie zmienia faktu, że bogatym można zostać, będąc chorym i pochodząc z Burkina Faso, ale jest to praktycznie niemożliwe, o ile jest się głupim.

        > Nie zapominajmy przy tym o uniwersalnych prawach przyczynowo-skutkowych, karmic
        > znych.

        ಠ_ಠ
    • sammler Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 18:21
      rata.sofisticada napisała:

      > Czy inteligencja ma decydujacy wplyw na to, czy ktos jest bogaty, srodniozamozn
      > y czy biedny?

      Sądzę, że może mieć. Ale na zasadzie implikacji (jednokierunkowo). Patrz niżej.

      > Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligencje na
      > podstawie sytuacji materialnej?

      Nie. Bo można żyć na kredyt. Co nie ma żadnego związku z inteligencją. A jeśli już, to korelacja jest tu ujemna - zaciąganie kredytu na cele konsumpcyjne często wynika z niewielkiej inteligencji kredytobiorcy.

      S.
    • gadagad Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 19:44
      Głupi tworzą biedę, zwłaszcza kiedy są bogaci, która w końcu i ich pożera.
    • black-emissary Re: Biedny, bo glupi? 20.08.11, 22:44
      Wyższa inteligencja zwykle idzie w parze z wykształceniem, dalej jednak wiele zależy od kraju - w ma to wielkie przełożenie na różnicę w zarobkach, w innych znacznie mniejsze.
      Druga sprawa to fakt, że nie dla każdego bogactwo jest celem, wiele inteligentnych osób może nie nastawiać się na wykorzystanie swojej inteligencji do zarabiania.
      • karbat Re: Biedny, bo glupi? 21.08.11, 09:31
        rata.sofisticada napisała:

        > Czy, generalnie mowiac, mozemy w przyblizeniu oszacowac czyjas inteligencje na
        > podstawie sytuacji materialnej?

        nie

        latwiej wyklepac pytanie na klawiaturze niz .... dac sobie na nie odpowiedz
        na temat twojej wlasnej inteligencji daj sobie sama odpowiedz :)

    • Gość: tak Istnieje korelacja pomiedzy inteligencja i dochode IP: *.caltech.edu 26.08.11, 11:55
      m.

      Dane na stronie 7 i 8.
      www.aei.org/docLib/20040302_book443.pdf
    • maith A MENSA? Należą tam też biedni 26.08.11, 12:14
      Należą tam różni ludzie, w tym bezrobotni, nieudacznicy itd. Dlatego przedstawiciele tej organizacji w wywiadach podkreślają, że inteligencja nie daje gwarancji zamożności, czy sukcesu życiowego.

      Na marginesie jeden z najinteligentniejszych ludzi, jakich znam, mówiąc dzisiejszym językiem "nie potrafi się sprzedać" dlatego pracuje poniżej swoich możliwości, a jego współpracownicy i szefostwo są najwyraźniej zbyt głupi, żeby w ogóle dostrzec, z jakim geniuszem mają do czynienia. Tak też się zdarza.

      Choć oczywiście inteligencja na pewno nie przeszkadza :)
      • feel_good_inc Re: A MENSA? Należą tam też biedni 26.08.11, 12:23
        maith napisała:
        > Należą tam różni ludzie, w tym bezrobotni, nieudacznicy itd. Dlatego przedstawi
        > ciele tej organizacji w wywiadach podkreślają, że inteligencja nie daje gwaranc
        > ji zamożności, czy sukcesu życiowego.

        Dlatego mierzenie inteligencji poprzez umiejętność rozwiązywania łamigłówek uważam za idiotyzm. Podobnie jak i klubik dla mentalnych onanistów, jakim jest Mensa.
        • drzejms-buond niestety nie! 26.08.11, 12:36
          znam całą masę głupków wioskowych, którzy są bogatsi od niejednego sołtysa!
          Jednak inteligencja w zarabianiu kasy nie przeszkadza. Nie ma przeciwwskazań.
          Mimo to, mało komu jest ona potrzebna
          • feel_good_inc Źle pojmujesz inteligencję 26.08.11, 12:52
            drzejms-buond napisał:
            > znam całą masę głupków wioskowych, którzy są bogatsi od niejednego sołtysa!
            > Jednak inteligencja w zarabianiu kasy nie przeszkadza. Nie ma przeciwwskazań.
            > Mimo to, mało komu jest ona potrzebna

            IQ czy zdolność rozwiązywania skomplikowanych zadań naukowych to tylko jedna strona metalu.
            Inteligencja to przede wszystkim zdolność do wykorzystywania zdobytej wiedzy. Dlatego mierzenie jej syntetycznymi testami czy zdolnością do rozwiązywania łamigłówek nie ma sensu. Jeżeli ktoś dobrze sobie radzi i potrafi wykorzystać swoje umiejętności do zarabiania dużych pieniędzy, to nie można nazwać go głupim. Głupi jest ten, kto pomimo posiadania dużych możliwości nie potrafi ich wykorzystać.
      • Gość: męsa a zwłaszcza na parapecie IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.11, 00:40
        > Należą tam (...) nieudacznicy itd.


        zdecydowanie takich tam najwięcej
    • e-droczek Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 12:38
      Prosta odpowiedź - nie.
      • misiekofski Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 12:51
        A ja uważam że ma.
        Bo człowiek prawdziwie inteligentny (co nie jest równoznaczne z wynikiem powyzej 150 punktów IQ) - będzie potrafił się ustawić. Inteligentny i zaradny - to taki, który zamiast wykładać na KUL - zacznie robić meble kuchenne na wymiar ;)
        • e-droczek Re: Biedny, bo glupi? 27.08.11, 11:14
          Chyba pomijasz inteligentnych i leniwych.
        • Gość: gosc Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 12:09
          Zaradność, to zaradnosć. Jakby człowiek inteligentny miał robić meble kuchenne na wymiar, to by sie pewnie zabił z nudów.
          • Gość: gosc Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 12:21
            Na pewno wysokie IQ sprzyja zrobieniu kariery w trudnych specjalizacjach , ale jest cała masa dobrze płatnych zawodów, które nie wymagają szalonej inteligencji. Właściciel facebooka nie należy chyba do najbardziej kumatych na świecie. Do robienia pieniedzy nie jest potrzebny wielki rozum, choc w niektórych zawodach na pewno sie przydaje. Poza tym mam wrażenie, że im ktoś jest inteligentniejszy, tym mniej skłonny zamienić swoje życie w bieg po kasę. Różne pasje mogą temu bardzo przeszkadzać, a bez rozwijania ich, człowiek może czuć, że jego zycie jest jałowe. Inteligencja = więcej potrzeb intelektualnych. Nie wiem, może się mylę, ale może tak jest, że gros ludzi bardzo inteligentnych zarabia pieniadze niejako przy okazji wykonywania tego co lubią, a pieniądze nie są ich życiowym celem. Trzeba być chyba trochę ograniczonym, żeby uważać, że pieniadze są najważniejsze.
    • agata-82 Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 13:59
      A o jakiej inteligencji mówimy? Chodzi o płynną, skrystalizowaną, emocjonalną...?

      Moim zdaniem nie da się tego jasno określić... jest mnóstwo ludzi, których IQ zakwalifikowane jest do MENSy, a wiodą "szare" zycie.
      Osobiście znam ludzi, którzy osiągnęli naprawdę dużo.... ale nie swoim IQ lecz zaradnością życiową i ciężką pracą.
      Tak więc wydaje mi się, że to czy odniesiemy sukces zależy od naszych predyspozycji osobowościowych, chęci i ilości wlożonej w to pracy.
    • Gość: resfe Re: Biedny, bo glupi? IP: *.finemedia.pl 26.08.11, 14:02
      nie ma.Wystarczy spojrzec na mojego tempego kierownika , miał farta w życiu i tyle -nie ma to nic wspolnego z inteligencją
      • anab8 Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 15:57
        Zgadzam się z wypowiedziami powyżej. Jak najbardziej ma. Bowiem inteligencja to nie poziom IQ
        ale umiejętność radzenia sobie w życiu. Trzeba również pamiętać o inteligencji emocjonalnej etc.
        Znam ludzi o b. wysokim IQ z dyplomami kilku uczelni którzy cienko przędą i osoby które w życiu jednej książki nie przeczytały a wiedzie im się świetnie.
        Ale nie powiedziałabym, że Ci drudzy są mniej inteligentni, od tych pierwszych, może raczej mniej wykształceni, czy obyci, o ciaśniejszych horyzontach, ale nie mniej inteligentni.............
    • mrarm Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 15:58
      No, z pewnością.. rosjanin, który rozwiązał jeden z 50 największych problemów matematycznych ostatnio i odmówił przyjęcia miliona dolarów (facet żyje w biedzie, bo zupełnie nie interesują go przyziemne sprawy) jest na pewno mało inteligentny.. ;)
      • mrarm Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 15:59
        deser.pl/deser/1,97052,7699060,Genialny_matematyk_i_milion_dolarow__Zlamie_sie_i.html
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7690724,Genialny_matematyk_odrzucil_milion_dolarow_nagrody_.html
      • anab8 Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 16:36
        OK.OK
        Nie mówię o przypadkach ludzie których po prostu kasa nie interesuje i są ponad to.
        Ale to są wyjątkowe przypadki
    • Gość: anka Cytat z faceta bogatego i inteligentnego :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.11, 17:52
      Zacytuję Wam fragment książki, którą właśnie czytam-"Biznes po prostu", L. Czarneckiego. Nie żebym tę książkę chciała reklamować (chociaż jest moim zdaniem tego warta), ale są tam rozważania, które chyba w jakimś stopniu mogą być odpowiedzią na pytanie autora wątku. Rzecz dotyczy co prawda sukcesu w biznesie, no ale sukces tego rodzaju przekłada się raczej na zasobność portfela. Oto i cytat:
      "W praktyce w prowadzeniu własnego biznesu dużo ważniejsza i zdecydowanie bardziej cenna wcale nie jest szeroko znana i popularna inteligencja (...). Z reguły ludzie, którzy mają niezwykle wysoki iloraz inteligencji, powyżej 160 czy 170, bardzo słabo radzą sobie w życiu. wynika to z faktu, że mają zwykle duży problem w kontaktach personalnych i ich inteligencja emocjonalna jest na relatywnie niskim poziomie. W biznesie natomiast zdecydowanie lepiej sprawdzają się osoby, może niekoniecznie o najwyższym ilorazie inteligencji mierzonym testem Mensy, ale o wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej"
      • Gość: LC zapomniał, że jeszcze do SB się zgłosić dobrze IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.11, 00:38
        zostać TW i podpie...ć kolegów
        do tego ta EQ jest najbardziej potrzebna - udawać kumpla, żeby za plecami pisać donosy lepsze
    • michalkadziela Re: Biedny, bo glupi? 26.08.11, 18:26
      Widzę 3 grupy wypowiedzi

      jedna grupa pokazuje wyniki analiz statystycznych pokazujących mniej lub bardziej, że ludzie inteligentni są bogatsi

      druga grupa to Ci, którzy skończyli studia humanistyczne i są bardziej "intelektualistami" niż inteligentnymi. Ci z kolei starają się przed samym sobą udowodnić, że wcale nie chcą być bogaci, bo wolą zajmować się "pasjami" jak np czytanie forów w internecie.

      trzecia grupa to ludzie mało inteligentni - którzy wskazują, że znają kogoś kto jest głupi i bogaty (co charakterystyczne nie wskazują ludzi inteligentnych i biednych :)) a skoro znają jedną osobę głupią i bogatą to ludzie inteligentni nie są zazwyczaj bogaci
      • Gość: dddddd Re: Biedny, bo glupi? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.11, 22:12

        Na początku powinno się zdefiniować pojęcie - inteligencja. Bo już z tych wypowiedzi widać, że bogaci i zarazem mało inteligentni uważają, że inteligencja=zaradność życiowa. W końcu muszą się jakoś dowartościować.
        Po drugie, takie przełożenie być może ma większe szanse w krajach zachodnich, ale na pewno nie w Polsce. W ostatnich latach intratne stanowiska pracy otrzymywali najczęściej znajomi i rodzina. Nie czarujmy się, że w Polsce stanowiska kierownicze zajmują ludzie inteligentni.
        Ważny również jest status majątkowy rodziców, stan zdrowia i inne wypadki losowe.
        A na koniec zdecydowanie mogę powiedzieć, że niekoniecznie człowiek inteligentny jest ustawiony finansowo i na odwrót. Znam jednego faceta - zarąbiście inteligentnego, ale dopiero się zbiera z dołka do którego wrzuciła go rodzinka. Tak więc ma potencjał, ale i ogroomne długi.
    • Gość: waxoo Polak to pijak i złodziej? IP: *.compower.pl 27.08.11, 00:42
      po co kolejny marny wątek o bezmyślnych stereotypach? Masz kompleksy? Lecz je sama;-)
    • tec1 Absolutnie nie. Wbrew pozorom te sprawy 27.08.11, 08:02
      nie mają ze sobą nic wspólnego.
      Przez tysiące lat kształtował się system pozwalający gromadzić i zachować pieniądze w danej rodzinie czy grupie. Ten system tworzyli i inteligentni (system, państwo, "powga urzędu", tresura w wojsku, podchody, spiski, przejęcia, oszustwa, matactwa, krętactwa, policja, CBA,CBŚ, FBI, CIA, GRU, KGB, US, BOR) i i skończeni debile (morderstwa, napady, rabunki, zastraszanie, zniewolenie, pranie mózgów, tortury, pacyfikacje) - stał się hermetyczną maszynką z której korzystać mogą wybrani (i debile i inteligentni - ale wybrani)

      Teraz, kiedy ten system jest ukształtowany i dopracowany w najdrobniejszych szczegółach - nie ma znaczenia czyś głupi czy inteligentny czy mądry jak stado profesorów.
      Nawet powiem, że większa szansa jest, żeby głupi z dużymi pieniędzmi zrobił większe pieniądze niż największy geniusz beż środków.
      Bo to tak jakby zapytać: czy ktoś tak zdolny jak Kubica może wygrywać???
      1. Może, pod warunkiem że ktoś mu da drogi samochód (bo sam go sobie w garażu nie złoży)
      2. Bez samochodu nie ma szans - może startować a mniejszych zawodach, kupować najtańszy sprzęt i poswięcać zdrowie i lata życia na naprawy - zamiast na treningi , ale i tak przegra z kimś zwykłym z lepszym sprzętem.

      Podsumowanie:
      inteligencja <=> bogactwo - Nie.
      inteligencja => bogactwo - w ogromnej większości NIE (95%)
      bogactwo => inteligencja - w o gromnej większości tak (95%)
    • Gość: jopek Re: Biedny, bo glupi? IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.11, 08:13
      Powiem krótko;mają na to wpływ nałogi,szczęście oraz bezczelność.
    • rabbinhood grecy 27.08.11, 09:49
      wystarczy zestawić greckich filozofów z np Hitlerem lub Stalinem aby uzyskać odpowiedź
    • Gość: tapczanolog Re: Biedny, bo glupi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.11, 09:55
      Głupie to jest to zadane pytanie. Na inteligencję wpływa poziom życia człowieka a to związane jest bezpośrednio z jego sytuacją materialną. To byt kształtuje świadomość a świadomość prowadzi do rozwoju i inteligencji.
    • niceflower454 Re: Biedny, bo glupi? 27.08.11, 13:16
      Generalnie te cechy nie mają zadnej korelacji.Absolutnie żadnej.Za wyjątkiem jednej sytuacji:gdy bogactwo wynika z wytworów umysłu i dostęp do źródła dochodów jest możliwy tylko i wyłącznie dzięki nim (a nie od protekcji czy zaradności społecznej,cenzusowi pochodzenia czy cenusowi materialnego (opłaty za coś)>>>obsadzanie stanowisk,dziedziczenie,edukacja).Jest to przykład tzw.równości poziomej-równego oceniania i wymagania identycznych umiejętności bez wkładów zależnych od cech spoza tej grupy>>zamożności rodziny,posiadania kapitału,itd.itd.....

      Na przykład doskonałym przykładem tutaj będzie dochód artysty,którego działalność poddawana jest ocenie szerokiej publiczności,a dostęp do źrodla dochodu jest wynikiem jego talentu,np.usłyszych kogoś kto gra czy śpiewa ,on ci sie podoba,reszta nie ma znaczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka