Dodaj do ulubionych

Hotel tylko dla dorosłych

28.07.10, 11:30
W tym hotelu nie ma kołysek ani krzesełek do karmienia. Na tarasie
jest za to restauracja, klub i basen czynny 24 godziny na dobę.
Żadne dziecko nie biega o świcie. Bo tutaj w ogóle nie ma dzieci.
plaze.onet.pl/reportaze/hotel-tylko-dla-doroslych,1,3325951,artykul.html
Obserwuj wątek
    • ajeje Re: Hotel tylko dla dorosłych 28.07.10, 14:42
      Najgorsze jest to że problem nie tkwi w dzieciach tylko w dorosłych
      mających te dzieci. Znam kilka młodych osóbek które od zawsze w
      towarzystwie dorosłych zachowywały się cicho, spokojnie i grzecznie.
      Już we wczesnym dzieciństwie wpojono im zasady które pozwalały na
      przyjemny kontakt z nimi. A teraz są to dobrze wychowani młodzi
      ludzie, którzy nie wrzeszczą w miejscach publicznych, nie
      przepychają sie łokciami i w ogóle nie zachowują się jak centrum
      wszechświata.
    • skiela1 Re: Hotel tylko dla dorosłych 28.07.10, 16:43
      A ja sie zastanawiam co to ma za znaczenie?Czy bedac na urlopie siedzimy w
      hotelu?Czy ryk zapijaczonego 30 latka jest lepszy od ryku dziecka?(napisali cos
      o spokoju i ciszy jaka lubia bezdzietni)czy plucie i sikanie (ojj tak, na wlasne
      uszy slyszalam dwoch takich 25+,nie chcialo sie wyjsc do WC i jeszcze zabawe z
      tego mieli)to specjalnosc dzieci?

      Specjalnie wybralam hotel,ktory sie reklamuje 'przyjazny dzieciom'.
      Lubie urozmaicenia (ostatnio jezdzilismy do takich 16+).
      Zadne nie wylo,podczas posilkow zachowywaly sie czesto lepiej niz wiekszosc
      doroslych,na plazy zajete piachem i zbieraniem muszelek.
      Co do zachowania doroslych (takich 20-30latkow)to mialabym duzo wiecej do
      powiedzenia.

      I nastepnym razem wybiore taki hotel, chociazby z tego wzgledu,ze w
      pomieszczeniach zamknietych tzn.w tym przypadku w calym hotelu jest zakaz
      palenia papierosow.
    • odzim22 Re: Hotel tylko dla dorosłych 29.07.10, 11:39
      Nic nowego, korzystam z takich ofert już od kilku lat i sobie
      chwale. Wystarczy wpisać w google child-free hotel albo holidays i
      masz listę hoteli które Cie interesują. Większość z nich można
      znaleźć w ofercie polskich agentów, tyle że z chorą marżą.
    • panna.sarabella a ja z punktu widzenia osoby dzieciatej 02.08.10, 10:42
      mam córkę w wieku 4 lat.
      Szlag mnie trafia, jak jestem na wakacjach, w pensjonacie sporo
      dzieci, plac zabaw na działce pensjonatu a młodzi bezdzietni ludzie
      (którzy imprezowali do nocy, dzięki czemu wybudzali nam dzieci)
      rankiem zarzucają nam, że dzieci już o 7 rano spać nie dają bo
      biegają po placu zabaw. No sorry, moje dziecko wstaje o 6.30 bo do
      przedszkola trzeba ją zawieźć a potem zdążyć do pracy, to i w
      wakacje wstaje mniej więcej o tej samej porze.
      Dlatego BARDZO POPIERAM tego typu hotele. Ja wybieram pensjonaty, w
      których jest infrastruktura dla dzieci = w domyśle są tam dzieci,
      więc moje nikomu przeszkadzac nie będzie (bo generalnie wszystkie
      dzieci są takie same - czasem krzyczą, biegają, płaczą, głośno się
      śmieją itp.). A jesli ktoś bezdzietny wykupuje pokój w takim
      pensjonacie... to nie wiem czy liczy na to że tam dzieci nie
      będzie???
        • panna.sarabella Re: a ja z punktu widzenia osoby dzieciatej 02.08.10, 14:41
          three-gun-max napisał:

          > O 7 rano na wczasach hałasujesz bachorem? Wtedy normalni ludzie
          kładą się spać.
          > ..
          po pierwsze proszę nie obrażać mojego dziecka - nie jest bachorem.
          Jest dzieckiem.

          Po drugie - piszemy w zasadzie o tym samym. "Normalni" ludzie wg
          ciebie kładą się spać o tej porze, ludzie z dziećmi najczęściej
          wstają o tej porze i dlatego wybieram pensjonaty gdzie na pewno będą
          dzieci, i własnie też dlatego "normalni" (rozumiem bezdzietni)
          ludzie takich pensjonatów nie powinni wybierać. A wybierają i potem
          mają pretensje do wszystkich oprócz siebie. Dlaczego? Nie mam
          pojęcia. Przecież widzą ofertę.

          PS> Moje dziecko nie było jedyne - większość dzieciaków już o 7
          broiła.
          • antekcwaniak Re: a ja z punktu widzenia osoby dzieciatej 02.08.10, 15:00
            Co bezdzietni powinni wybierać to sprawa bezdzietnych. Wybierają hotel,
            pensjonat jaki im się podoba. Podobnie działa to z ludźmi mającymi dzieci.
            Wybierają to co im pasuje. Natomiast obowiązkiem rodzica jest wychowanie bachora
            tak, żeby nie był uciążliwy dla innych gości hotelowych.
              • antekcwaniak Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 15:22
                Podałem Tobie argument. Niech każdy jedzie gdzie chce ale szanuje innych ludzi.
                W tym tych którzy nie mają dzieci. Polacy z dziećmi zachowują się tak jakby fakt
                posiadania dzieci pozwalał im na więcej. Z reguły takie rodziny są bardzo
                rozkrzyczane, wszędzie ich pełno. Zajmują więcej miejsca niż wypada zając
                (plaża, bar, restauracja, samolot). Na wakacjach dzieci nie przestrzegają
                podstawowych zasad dobrego wychowania no bo mają wakacje i są dziećmi. I ich
                wspaniali rodzice im na to pozwalają. Często tacy rodzie zajęci plażowaniem i
                pobieranie alkoholu puszczają swoje SKARBY luzem. A te robią co tylko dusza
                zapragnie.
                • panna.sarabella Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 18:05
                  zauważ jedną prawidłowość: od dzieci wymaga się kultury, tzn. żeby nie
                  hałasowały, nie budziły ludzi za wcześnie itp. A jaki masz kontrargument dla
                  podanego przeze mnie, tzn. ze młodzi bezdzietni imprezowali pół nocy, czym
                  budzili nam dzieci? Wydaje mi się ze szacunek można zachować, i owszem, ale w
                  obie strony. Tzn. młodzi będą cicho w nocy, to i ja mogę pilnować dzieciaka,
                  żeby dał rano pospać.
                  Inna rzecz. Jeśli w pensjonacie jest mnóstwo udogodnień dla rodzin z małymi
                  dziećmi, co jest wyraźnie w ofercie zaznaczone, to chyba każdy logicznie myślący
                  zrozumie, że to oferta głównie dla rodzin, a nie bezdzietnych. Ale to jakoś
                  bezdzietnych nie zraża. Potem tylko słychać narzekania - obustronne zresztą, bo
                  jak już wspominałam, obie te grupy ludzi mają inne zapatrywania na czas rozrywek.
                  Poza tym, dajcie spokój. To są tylko dzieci. Sam jako dziecko byłeś
                  grzeczniutki, rano cichuteńki, albo wstawałeś o 10?
                  Uspokajam moje dziecko (które jest posłuszne) w sytuacjach, które tego wymagają:
                  np. w restauracji (a jakże, moja 4-latka potrafi w spokoju zjeść obiad w
                  restauracji i niewiele osób wie, ze ona z nami jest), w kościele, w różnych
                  instytucjach - słowem, tam gdzie nie miejsce na rozbrykane dziecko. Ale na
                  wczasach, w pensjonacie, w którym gro gości to rodziny z dziećmi, nie zamierzam
                  uspokajać mojego dziecka, tylko dlatego, że bezdzietny wybrał sobie akurat taki
                  pokój.
                  Opisuję tu sceny z życia wzięte z pensjonat reklamującego się jako miejsce
                  wymarzone dla rodzin z dziećmi...

                  Co do twoich zarzutów: nie wyobrażam sobie "zająć się plażowaniem i alkoholem" i
                  puścić małej luzem - zawsze jedno z nas plażuje a drugie pilnuje małej. To samo
                  z alkoholem: zawsze jedno z nas jest absolutnie trzeźwe. Wydaje mi się ze
                  przejaskrawiasz pewne fakty - owszem,na pewno znajdą się durnie puszczający
                  kilkulatka samego na plaży, ale to są chyba wyjątki.
                  • lia.13 Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 22:41
                    jak dorośli hałasują pół nocy to się wzywa policję i po sprawie. Następnym razem
                    kierownik hotelu/pensjonatu zadba o komfort gości, nie tylko tych z dziećmi, Ci
                    bezdzietni również lubią się w nocy wyspać. Z kolei jeśli chodzi o gości z
                    dziećmi i ich pociechy hałasujące od 7 rano to zauważ, że te pociechy
                    przeszkadzają nie tylko owym strasznym i chamskim bezdzietnym, ale także
                    dzietnym z niemowlakami, które wybudzone ze snu ciężko ponownie uśpić, czy tez
                    wytłumaczyć im, że to "tylko dzieci", i ma się przytulić głębiej do poduszki,
                    czy też stopery w uszy włożyć.
                    Jak już ktoś tu rozsądnie zauważył - nie należy szkodzić nikomu, ani dzieciom,
                    ani dorosłym, ani innym dzieciom wink
                    • mmena Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 03.08.10, 10:23
                      lia.13 napisała:

                      > jak dorośli hałasują pół nocy to się wzywa policję i po sprawie.
                      smile))))))))))))))) Bardzo zabawne. Chyba w krainie wiecznej bajki
                      tak to dziala. Rzeczywistosc jest nieco bardziej brutalna. Policja
                      przyjezdza po 2 godzinach. Jak masz szczescie to wlepia halasujacym
                      mandat, jak nie masz szczescia to upomina i odjezdza. A
                      towarzystwo "bawi sie" dalej.

                      postponed napisała:

                      > masz dzieci?
                      Mam. I nie musze przywolywac ich do porzadku. Umieja sie zachowac
                      stosownie do czasu i miejsca.
                      W przeciwienstwie do wielu pijanych malolatow, ktorym wydaje sie, ze
                      jak maja 18 lat to sa dorosli i wszystko im wolno.
                      W przeciwienstwie do wielu pijanych doroslych, ktorym wydaje sie, ze
                      darcie mordy to swietny sposob na urlop.
                  • kadanka Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 03.08.10, 09:54
                    nie wymagam kultury od istoty która mówi za pomocą kilku słów, czyli
                    przeciętnego 3-latka. wymagam kultury od jego rodziców. a ta kultura
                    wyraża się tym, że jak rodzice są ze swoimi dziecmi w JAKIMKOLWIEK
                    miejscu publicznym, poza tymi przeznaczonymi dla dzieci, to powinni
                    brac uwage ze sa w otoczeniu ludzie którzy nie chcą słuchac wrzaskow
                    dzieci. jesli dziecko krzyczy - uciszam go. to chyba proste, prawda?
                    na tym m.in. polega wychowanie chyba?? ze jak moje dziecko robi za
                    duzo hałasu to je uciszam - bo moze to przeszkadzac innym
                    ludziom.
                    na tym, panno.sarabello, polega kulturasmile nie wymagam jej od
                    szkraba, tylko od jego rodziców.
                • mounty Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 20:04
                  Jak czytam Twoje posty i temu podobne mam wrazenie ze Twoja matka
                  spoznila sie z aborcja albo po prostu antykoncepcja nie zadzialala,
                  i musiala Cie wychowywac ale niestety nie obdarowala wystarczajaca
                  miloscia. Po prostu nikt Was nie kochal. Albo opcja druga jest taka
                  ze nigdy nie byliscie dziecmi, o prostu jakims tam tworem
                  probowkowym.
                • cel55 Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 22:50
                  To znaczy, że jak wejdę do dyskoteki i poproszę o wyłączenie muzyki bo
                  nie lubię hałasu, to wyłączą, bo szanują moje prawa? Taka jest logika
                  bezdzietnych wybierających ośrodki z placami zabaw. A człowiek jest
                  zaprogramowany do aktywności wtedy gdy jest jasno, więc zabawa dzieci
                  o 7.30 jest jak najbardziej prawidłowa.
                  • theorema Re: chciałam podyskutowac merytorycznie ale... 02.08.10, 23:40
                    to ja chyba nie jestem czlowiekiemsmile))
                    najlepiej spi mi sie w dzien, uwielbiam ogladac wschod slonca od strony nocysmile
                    i chyba tez bylam maluchem jakiegos innego gatunku, poniewaz nigdy, przenigdy
                    nie darlam ryja o zadnej porze, ani w mieszkaniu, ani w miejscach publicznych.
                    Moze to zasluga twardej reki ojca, ktory natychmiast by spacyfikowal takie
                    pomysly przy pomocy pasa. Dodam, ze cale zycie mialam wspoltowarzyszke do
                    rozrabiania, siostre - i mimo to nie czulysmy sie zwolnione z obowiazku
                    zachowywania sie grzecznie, nawet same wzajemnie sie pilnowalysmy, zeby sie za
                    bardzo nie wyglupiac, bo by sie rodzice czy dziadkowie gniewali. i strach przed
                    ich gniewem wystarczyl...Dodam, ze nie uwazam, zebym miala - przez brak
                    mozliwosci wydzierania sie, piszczenia,lazenia w butach po stolach i fotelach,
                    kopania ludzi w autobusie -spaprane dziecinstwo. Ani przez sasiadow, ktorzy
                    robili balangi i nie dawali spac - do dzis pamietam "Corke Rybaka" i "a mury
                    runa, runa" zza sciany -to byla atrakcjasmilebo u mnie sie w domu nie pilo...
                    Drodzy rodzice, wiecej dystansu do wlasnych dzieci. one nie sa jakims odrebnym
                    gatunkiem. Juz z dwulatkiem mozna negocjowac spokojne zachowanie sie i nikt nie
                    powiedzial, ze dziecko, ktore sie bez przerwy drze jest szczesliwsze od tego
                    cichego. Raczej, co wynika z moich obserwacji, drze sie, bo chce zwrocic na
                    siebie uwage -rodzicow, ktorzy wlasciwie nie bardzo wiedza, po co to dziecko
                    maja i opedzaja sie od niego jak krowa od much, co tylko dzieciaka nakreca. Albo
                    cieleco zachwyceni robia np. fotki komorka bachorowi, ktory wlazi nogami na blat
                    w centrum obslugi klienta i zwala rzeczy - zamiast natychmiast go
                    sciagnac...autentyk sprzed paru dni. Jak dziecko jest niegrzeczne to powinno
                    miec o tym informacje zwrotna od razu - tak jak sie tresuje psa...bo potem
                    bedzie za pozno tongue_out
    • xiv Re: Hotel tylko dla dorosłych 02.08.10, 13:02

      Znam takie jedno miejsce niedaleko mojego domu. Nazywa sie Osiedle Spokojne
      Starosci. Nie mozna kupic tam domu albo mieszkania jesli posiada sie dzieci albo
      zwierzeta.

      Piekne zadbane skwerki, czyste ulice, cisza...

      ... i tylko nudno jak cholera.
      • sharp-spike Re: Hotel tylko dla dorosłych 02.08.10, 14:31
        >Piekne zadbane skwerki, czyste ulice, cisza...
        >... i tylko nudno jak cholera.

        Zycze CI ujadania bachorow pod oknem i sasiadow ze stadem psow pewnie wtedy nie
        bedziesz sie nudzic.

        Dziwne pojmowanie 'nudy' czasem jak ktos cos palnie haha!
        • simon_r Re: Hotel tylko dla dorosłych 02.08.10, 14:39
          Niezależnie od meritum... wyglada na to, że niektórzy to urodzili się od razu
          dorośli.
          Co więcej, oni również NIGDY nie będą starzy!!!
          Dla tego typu forumowiczów dzieci to bachory ujadające, emeryci to wredne
          mochery a kobieta po trzydziestce to stare pudło.

          No cóż... o wypowiadających sie w ten sposób można powiedzieć tylko tyle, że są
          to buraczani gówniarze. Niezależnie od ich wieku i dorosłości biologicznej.
    • akle2 Re: Hotel tylko dla dorosłych 02.08.10, 22:17
      Analogicznie: "psów wprowadzać nie wolno", "niezatrudnionym wstęp wzbroniony".
      Musisz jechać akurat tam? Mało masz innych hoteli?
      Ale ludzie lubią sobie życie utrudniać, nie ma co...

      ----------
      Zwycięzca bierze wszystko.
      • kellss Re: Hotel tylko dla dorosłych 03.08.10, 01:39
        iii tam, zobaczymy jak sie single przeoreientuja jak sie rozmnoza. jak nie
        mialam dzieci, tez mi maluchy przeszkadzaly. A teraz sasiedzi-hiphopowcy,
        sasiedzi grunge'owcy, sasiedzi-maniacy-sportowych-tlumikow. Byt okresla swiadomoscsmile
        • grand_warszawa Re: Hotel tylko dla dorosłych 03.08.10, 10:33
          Dokładnie tak jest w moim przypadku jak zauważono wyżej. Ja nie mam
          dzieci i póki co zdecydowanie wole miejsca gdzie nie ma ich wiele.
          To się zapewne zmieni, jak się młoda/y pojawi. Po co być obłudnym?
          Jak jadę samochodem to każdy pieszy mój wróg, ale jak wychodzę na
          ulice, to każdy kierowca wariat! Do rzeczy. Problem nie tkwi w
          samych dzieciach, ale w ich opiekunach. Hałaśliwe i uprzykrzające
          życie bywają bowiem całe rodziny, a nie tylko malcy. Dzieci ot tak z
          natury złe nie są. Jak tatuś krzyczy na mamusię, a mamusia olewa
          swoją mamusię, i jak oboje "Państwo" zasuwają w amoku żeby mieć,
          mieć, mieć - to w efekccie nic nie mają... ani tych pieniedzy co je
          kochają bardziej niż te dzieciaki, ani czasu dla tych biednych
          sierotek.
          Słusznie też któś zauważył, że wystarczy wybrać naprawdę dobrej
          klasy hotel i problem chama zanika. Prawda to w gruncie rzeczy. Wiem
          też, że hotele naprawdę wysokiej klasy nie muszą być bardzo drogie -
          są adekwatne to standardu świadczonych usług. Często prowadzone
          zupełnie niezależnie od sieciowych. Chama tam nie będzie bo on się
          na tym zwyczajnie nie zna! Nie ma gustu, poczucia estetyki, potrzeby
          miłej, spokojnej, ba wręcz nomen omen rodzinnej atmosfery. W
          hotelach, takich bywają jak wspomniałem dzieci, ale z kilku moich
          wizyt w takich obiektach wnioskuje, że to raczej bardzo miłe
          istotki, które jakimś cudem potrfaią się świetnie bawić nikomu
          nieprzeszkadzając, a ich rodzice zazwyczaj są super ludźmi - tylko
          już "dzieciatymi" - więc trochę uwiązanymi obowiązkami.
          My póki co jeszcze jeździmy bardziej swobodnie, więc i raczej z
          sieciówkami. Polecam sieć iberostara. Bawić się trzeba! Elegancko!


          Pozdrowienia,
          GRAND
    • annulka79 Re: Hotel tylko dla dorosłych 04.08.10, 14:30
      No i super hotel!

      Po co osoby irytować które nie mają ochoty przebywać w otoczeniu gromadki
      bawiących się dzieci? Chcą imprezować przez całą noc? Kłaść spać po obejrzeniu
      wschodu słońca? Mają do tego prawo więc zamiast wybierać hotel zapraszający
      rodziny z dziećmi, z placem zabaw itp i wkurzać się przez cały pobyt niech
      wybiorą taki jaki im pasuje. Jest zapotrzebowanie na takie miejsca to czemu ich
      nie stworzyć?

      Ja za to mam dziecko i wolę hotele które pomyślały o najmłodszych gościach, albo
      takie w których rodziny są mile widziane również przez innych gości. Ja np. nie
      toleruję w moim otoczeniu palaczy którzy nade wszystko cenią sobie prawo do
      palenia kiedy tylko i gdziekolwiek im się zachce. Z tego powodu zamawiając
      nocleg pytam czy w pensjonacie można palić jeśli nie to super! Po co się męczyć smile

      Są różni ludzie różne potrzeby i każdy powinien mieć wybór. A dyskusje o
      wyższości jednych nad drugimi czy odwrotnie ... niech każdy żyje jak chce bo ma
      do tego prawo i pamięta że wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie
      zaczyna wolność drugiego obojętnie dzietnego czy bez.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka