Dodaj do ulubionych

To mama czy babcia?

21.01.12, 19:56
Coraz częściej słyszy się o rodzicach, którzy decyduja sie na dziecko (często pierwsze) wtedy, gdy ich rowiesnicy są juz szczęśliwymi dziadkami. Z medycznego punktu widzenia w zasadzie żaden wiek nie stanowi granicy macierzyństwa. W ostatnich latach było nawet kilka przypadków matek w wieku 70+ Tym bardziej w wieku 45 - 55 nie stanowi to większego problemu, ale czy to w porządku wzgledem dziecka?

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,10957159,Matki_50__sa_obrzydliwe_.html
Obserwuj wątek
    • Gość: karkoeiak tylkoci Re: To mama czy babcia? IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 20:06
      Ale oco Ci chodzi? ??
      • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 21.01.12, 20:16
        Gość portalu: karkoeiak tylkoci napisał(a):

        > Ale oco Ci chodzi? ??<

        O to, co w temacie.
        • agulha Re: To mama czy babcia? 21.01.12, 23:48
          A co Cię to właściwie obchodzi? Chcesz móc z satysfakcją potępić bliźnich, tak? A jak wobec dziecka wypadają rodzice, którzy je płodzą, a:
          - są inwalidami
          - cierpią na choroby dziedziczne
          - muszą brać leki o potencjalnie szkodliwym wpływie na płód
          - nie mają pracy
          - mają już trójkę, a zarabiają mało
          - palą papierosy
          - kolejne dzieci oddają do domu dziecka (casus "Różyczki" - całe rodzeństwo w domu dziecka)
          - nadużywają alkoholu
          - mieszkają kątem u swoich rodziców bez szans na większe mieszkanie
          - mąż bije dotychczasowe dzieci i ich matkę (a ona nie odchodzi i rodzi mu kolejne)
          ...i tak w kółko można wymieniać...
          • 33qq Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 00:38
            Również ch...owo
            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:18
              33qq napisał:

              > Również ch...owo

              Dlaczego "rowniez"?
              Wymienianie sytuacji, gdy rodzice sa jedynie troche starsi, jednym tchem z patologiami, wydaje mi sie co najmniej naduzyciem.
              • zak_szirak macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 14:57
                no i wezmy sobie chociaz zeszloroczny przemarsz manify... femoinistki domagaly sie invitro i rownoczesnie bezplatnej aborcji.

                Socjalistyczna Szajba bije... a pozniej sypia sie budzety Panstw refundujacych zachciankowe aborcje.


                sabinac-0 napisała:

                > 33qq napisał:
                >
                > > Również ch...owo
                >
                > Dlaczego "rowniez"?
                > Wymienianie sytuacji, gdy rodzice sa jedynie troche starsi, jednym tchem z pato
                > logiami, wydaje mi sie co najmniej naduzyciem.
                • kolter Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 15:00
                  zak_szirak napisał:

                  > no i wezmy sobie chociaz zeszloroczny przemarsz manify... femoinistki domagaly
                  > sie invitro i rownoczesnie bezplatnej aborcji.

                  Nie widzę sprzeczności !!jedna chce dziecka a druga nie ot ....
                  • zak_szirak Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 15:07
                    no wiesz, ale manifie przewodzila jedna kobieta i ona domagala sie rownoczesnie invitro i aborcji. Zyczy sobie obu zabiegow za darmo.



                    kolter napisał:

                    > zak_szirak napisał:
                    >
                    > > no i wezmy sobie chociaz zeszloroczny przemarsz manify... femoinistki dom
                    > agaly
                    > > sie invitro i rownoczesnie bezplatnej aborcji.
                    >
                    > Nie widzę sprzeczności !!jedna chce dziecka a druga nie ot ....
                    • kolter Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 15:22
                      zak_szirak napisał:

                      > no wiesz, ale manifie przewodzila jedna kobieta i ona domagala sie rownoczesnie
                      > invitro i aborcji. Zyczy sobie obu zabiegow za darmo.

                      Walczyła dla ogółu
                      • zak_szirak Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 16:09
                        ... jakos ten 'OGOL' niezbyt licznie ja reprezentowal...

                        Po minie wygladala, jakby chciala sobie strzelic najpierw invitro i pozniej aborcyjke,
                        rzecz jasna za pieniazki z budzetu panstwa.



                        kolter napisał:

                        > zak_szirak napisał:
                        >
                        > > no wiesz, ale manifie przewodzila jedna kobieta i ona domagala sie rownoc
                        > zesnie
                        > > invitro i aborcji. Zyczy sobie obu zabiegow za darmo.
                        >
                        > Walczyła dla ogółu
                        • kolter Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 16:11
                          zak_szirak napisał:

                          > ... jakos ten 'OGOL' niezbyt licznie ja reprezentowal...
                          >
                          > Po minie wygladala, jakby chciala sobie strzelic najpierw invitro i pozniej abo
                          > rcyjke,
                          > rzecz jasna za pieniazki z budzetu panstwa.

                          To ty SB-k połączony z Inkwizytorem ??
                          • zak_szirak Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 17:13
                            > ... jakos ten 'OGóL' niezbyt licznie ja reprezentowal...
                            >
                            > Po minie wygladala, jakby chciala sobie strzelic najpierw invitro i pozniej aborcyjke,

                            > rzecz jasna za pieniazki z budzetu panstwa.
                        • massaranduba Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 17:44
                          zak_szirak napisał:

                          > Po minie wygladala, jakby chciala sobie strzelic najpierw invitro i pozniej abo
                          > rcyjke,

                          Specjalista od komunikacji niewerbalnej to ty raczej nie jestes,skoro wyciagasz takie debilne wnioski...
                          • zak_szirak Re: macierzynstwo w menopauzie -b.trendy 23.01.12, 17:47
                            to nie sa 'wnioski', ale zywcem zebrane 'slogany z MANIFY'.

                            rzecz jasna - faktycznie debilne, ale nie tylko ja podzielam ten poglad.

                            massaranduba napisała:

                            > zak_szirak napisał:
                            >
                            > > Po minie wygladala, jakby chciala sobie strzelic najpierw invitro i pozni
                            > ej abo
                            > > rcyjke,
                            >
                            > Specjalista od komunikacji niewerbalnej to ty raczej nie jestes,skoro wyciagas
                            > z takie debilne wnioski...
          • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 00:47
            agulha napisała:

            > A co Cię to właściwie obchodzi? Chcesz móc z satysfakcją potępić bliźnich, tak?<

            Nie, ja nie z tych, ktorzy tak łatwo (jeśli w ogóle) potępiają bliźnich:) ale sama wymienilas 10 sytuacji, w ktorych (jak sie domyslam) prawo do prokreacji stawiasz ,, conajmniej pod znakiem zapytania,, Inaczej te przykłady nie przyszłyby Ci do głowy. Ja podałam kolejny przykład.
    • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 00:17
      matylda1001 napisała:
      45 - 55 nie stanowi to większego problemu, ale czy to w porządku wzgledem dziecka?

      Moja najmłodsza córka urodziła się kiedy miałem 44 lata :) poprzednia w wieku 41. Uwierz mi ze nie a nic lepszego niż taki berbeć :) No a co to znaczy w porządku ?? Masz na myśli to ze nie damy rady ich wychować zanim kipniemy ??
      • Gość: ka_p_pa Re: To mama czy babcia? IP: *.interwan.pl 22.01.12, 00:28
        kolter napisał:


        > Uwierz mi ze nie a nic lepszego niż taki berbeć :)

        A kysz!
        • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 00:32
          Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

          > kolter napisał:
          >
          >
          > > Uwierz mi ze nie a nic lepszego niż taki berbeć :)
          >
          > A kysz!

          Też tak myślałem .
      • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 01:11
        kolter napisał:

        > Moja najmłodsza córka urodziła się kiedy miałem 44 lata :) poprzednia w wieku 41. Uwierz mi ze nie a nic lepszego niż taki berbeć :) No a co to znaczy w porządku ?? Masz na myśli to ze nie damy rady ich wychować zanim kipniemy ??<

        O to tez ale nie tylko. Kipnąc mozna zawsze, niezależnie od wieku. Chodzi raczej o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na podobnych falach, zrozumienie. O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.
        No i przede wszystkim bardziej chodzi o wiek matki. 44-letni ojciec noworodka to nie egzotyczny okaz. 44-letnia matka to troche inna sprawa. Ciąża w tym wieku, to zawsze ciąża dużego ryzyka. Tak dla matki, jak dla dziecka. Moim zdaniem jest sie nad czym zastanowić.
        • karbat Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 02:48
          matylda1001 napisała:
          > kolter napisał:
          > > Moja najmłodsza córka urodziła się kiedy miałem 44 lata :) poprzednia w w
          > ieku 41. Uwierz mi ze nie a nic lepszego niż taki berbeć :) No a co to znaczy w
          > porządku ?? Masz na myśli to ze nie damy rady ich wychować zanim kipniemy ??&#
          > 60;

          > O to tez ale nie tylko. Kipnąc mozna zawsze, niezależnie od wieku. Chodzi racze
          > j o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na podobnych
          > falach, zrozumienie. O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.

          po co spekulujesz, spytaj sie tych dzieci ( majacych starszych rodzicow ) kiedy dorosna .
          czego sie spodziewasz .... dostaniesz rozne odpowiedzi ...

          W katolandzie problemem dla tych dzieci ( majacych rodzicow w zaawansowanym wieku ) czesciej bedzie otoczenie ,ich rowiesnicy, ich rodzice , sasiedzi itd . zwlaszcza w wieku szkolnym .

          >Chodzi raczej o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na >podobnych falach, zrozumienie. O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.

          gaworzysz o kontakcie starszych osob z malutkimi dziecmi ... jaki % dziadkow , babc
          ma doskonaly kontakt z maluchami .... ba bez nich nierzadko , mlode malzenstawa nie funkcjonuja ...
          • voxave Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 03:08
            Własciwie to nie ma to znaczenia, oprócz wpływu na zdrowie dziecka późno poczętego chodzi o wiek kobiety.
            Jest to niebezpieczne dla zdrowia starszej mamy, szczególnie jak rodzi pierwszy raz, oraz zwiekszenie przypadow chorób genetycznych .
            Dziecko tez nie cieszy sie jak w szkole mu wytykaja ze babcia po niego przychodzi, a on wola na nia mama, albo pomarszczony, mizerny bo stary tata, tfuj:)
            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:27
              voxave napisała:

              > Dziecko tez nie cieszy sie jak w szkole mu wytykaja ze babcia po niego przychod
              > zi, a on wola na nia mama, albo pomarszczony, mizerny bo stary tata, tfuj:)

              I to mialby byc powod do tego, by nie przychodzilo na swiat?
              • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:07
                Dziecko ma przyjść na świat po to żeby cierpieć? To takie katolickie jest.
                • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:20
                  Żadne dziecko ani żaden człowiek nie ma możliwosci całkowicie uniknąć cierpienia. I nie ma to nic wspólnego ani z wiekiem rodziców, ani katolicyzmem, ani z czymkolwiek. To, że dzieciaki potrafia smiać się z rówiesników, których rodzice są nieco starsi, świadczy bardziej o szkodliwości dla dziecka, gdy rodzice są młodzi, niż gdy są starsi. Bo te rodziców młodszych zachowują się nagannie wyśmiewając inne dzieci.
                  • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:55
                    No co ty, cierpienie to podstawa katolicyzmu. Jest nawet takie powiedzenie: Kościół cierpi gdy nie cierpi.
                    W naturze, normalny zdrowy organizm stara się unikać cierpienia a właściwie można powiedzieć że unikanie cierpienia to taki mechanizm zwiększający szanse na przetrwanie.
                • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 15:20
                  krzyc_h napisał:

                  > Dziecko ma przyjść na świat po to żeby cierpieć?

                  Znam gorsze cierpienia niz ciut starsi wiekiem rodzice.
                  Naprawde.
          • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:21
            karbat napisał:

            >po co spekulujesz, spytaj sie tych dzieci <

            Osobiście znam dwa podobne przypadki, oba to niewypał. Gdy moja koleżanka wychodziła za mąż, jej mama byla w ciąży. Musiała mieć wtedy sporo ponad 40 lat. Siostra koleżanki jest starsza niecały rok od jej córki. Koleżanka z rodziną mieszkała w domu matki, więc dziewczynki wychowywały sie razem. Mała nigdy nie mogla pogodzic się z tym, że to nie Ela jest jej matka. Kiedys widziałam jak płakała i prosiła, zeby na wywiadówkę poszła Ela a nie mama, bo wszystkie mamy sa młode. Zabraniała siostrzenicy mówic do swojej mamy - babciu. Ela była dla niej matka w sensie emocjonalnym. Jej powierzała swoje sekrety, przychodziła z problemami. Z Elą miala zawsze doskonały kontakt, z mamą nigdy, chociaż ta mama bardzo się starała. Teraz mała siostrzyczka sama jest juz mamą i Ela robi za babcie dla jej synka (nawet maluch mówi do niej babciu). Tamta babcia juz nie zabierze malucha na sanki, nie powygłupia sie na dywanie, nie rozumie współczesnych bajek. Na podstawie kilkudziesięcioletniej obserwacji nie potrafię w tej sytuacji znaleźć nic pozytywnego.
            Drugi przykład to 11-latek mojego ciotecznego brata. Starszy syn jest juz po 30. Rodzice sa chorobliwie nadopiekuńczy, oboje na wczesnych emeryturach, maja po prostu za dużo czasu. Dzieciak to taki stary - maleńki, z oka nie spuszczany, wypieszczony i niezbyt szczęśliwy. Jego brat miał lepsze dzieciństwo.

            > gaworzysz o kontakcie starszych osob z malutkimi dziecmi ... jaki % dziadkow , babc
            ma doskonaly kontakt z maluchami .... ba bez nich nierzadko , mlode malzenstawa nie funkcjonuja ...<

            Tak, kontakt wnuków z dziadkami to bardzo fajna sprawa, ubogaca i jednych i drugich, ale to zupełnie inne relacje niż z rodzicami. Rodzice maja spełnic inna role w życiu dziecka, dziadkowie inną.
            • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:08
              To, że mała płakała, bo jej mama jest w wieku babć innych dzieci, w to wierzę, ale może zastanówmy sie co było przyczyną tego płaczu i dziecięcego smutku. Czy było to, że jej mama ma już swoje lata, czy bardziej to, że nasze społeczeństwo ciągle jeszcze jest (a było na pewno) nietolerancyjne, gdzie ludzie wydziwiają przy swoich dzieciach, jacy to inni są, np jaka stara jest ta matka koleżanki ich dziecka, co przenosi się na dzieci, które drwią potem z rówieśników, których rodzice są starsi? Tu szukajmy, a nie zastanawiajmy się czy wypada w pewnym wieku mieć jeszcze dzieci. Jeżeli mają, to wypada i nie oceniajmy pochopnie, że przyczyną późnego płodzenia dzieci jest lenistwo, nieobowiązkowość w swoim czasie lub może nawet rozwiązłość w czasie, gdy inni już po zamążpójściu i z dziećmi. Zostawmy innych w spokoju, abyśmy i sami byli zostawieni, że sparafrazuję znaną mądrość. (Ten post to bardziej w związku, a nie jako bezpośrednia odpowiedź na Twój post, matylda)
              • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 01:07
                piwi77.0 napisał:

                >Ten post to bardziej w związku, a nie jako bezpośrednia odpowiedź na Twój post, matylda<

                No...myslę:) w przeciwnym razie nie można byłoby dyskutowac na zaden temat.
                Masz racje, że często przyczyną (tych czy innych dziecięcych smutków) bywa niefrasobliwośc rodziców rówieśnników, ale nie jest to regułą. Dzieci tez obserwuja i wyciągaja wnioski. Obserwuja zachowanie i wygląd swoich rodzicow i rodziców kolezanki. To w zupełności wystarcza.
        • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:24
          matylda1001 napisała:

          > Chodzi racze
          > j o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na podobnych
          > falach, zrozumienie. O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.

          Mozesz byc pewna, ze o to znaczmnie latwiej, gdy jest sie starszym. Ma sie wiecej cierpliwosci, wiecej tolerancji, wiecej pogody ducha i doswiadczenia, bardziej docenia sie to, co sie ma.
          Mlodzi rodzice, szarpiacy sie miedzy problemami materialnymi, pragnieniem wybicia sie, konfliktami wzajemnymi i wewnetrznymi, dzieckiem itp. bywaja gorsi niz pole minowe.

          > No i przede wszystkim bardziej chodzi o wiek matki. Ciąża w tym wieku (...)
          >
          Niech Cie o cudze ciaze glowa nie boli.
          • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:32
            sabinac-0 napisała

            >Mozesz byc pewna, ze o to znaczmnie latwiej, gdy jest sie starszym. Ma sie wiecej cierpliwosci, wiecej tolerancji, wiecej pogody ducha i doswiadczenia, bardziej docenia sie to, co sie ma.<

            :) Wolę wierzyc Ci na słowo, niz sprawdzic na własnej skórze.

            > Niech Cie o cudze ciaze glowa nie boli.<

            Nie boli, problem dla mnie czysto teoretyczny;)
            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 11:57
              matylda1001 napisała:

              > :) Wolę wierzyc Ci na słowo, niz sprawdzic na własnej skórze.
              >
              By uniknac sprawdzenia na wlasnej skorze jak to jest miec 40 czy 50 lat, musialabys umrzec mlodo. Absolutnie Ci tego nie zycze.

              > Nie boli, problem dla mnie czysto teoretyczny;)

              Bo to jest problem czysto teoretyczny.
        • Gość: fomica Re: To mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 12:53
          > Chodzi racze
          > j o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na podobnych
          > falach, zrozumienie.
          To akurat nie ma nic wspólnego z wiekiem rodzica, naprawdę. Kwestia osobowości, charakteru, sposobu bycia. Znam ludzi którzy lepiej dogadują się z babcia niz z matka, chociaż różnica wieku 50+ lat. I właściwie nie wiadomo z czego to wynika - ot, takie irracjonalne "nadawanie na tych samych falach".
          > O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.
          Sprostac potrzebom dziecka to akurat lepiej będa w stanie rodzice starsi, bo i pieniędzy mają więcej - statystycznie 40-latek jest u szczytu swoich mozliwości zawodowych, i swoje juz przezyli, wybawili się, więc nie maja takiego pędu żeby tydzień po porodzie wrócić na imprezę, i cierpliwości więcej, bo raczej jest to dziecko zaplanowane, wyczekane, a nie "wpadka", z którą "jakoś" trzeba sobie poradzić.
          Oczywiście nie twierdzę, że rodzice 50-letni sa "generalnie lepsi" niż 25-letni, bo nie ma takiej reguły, ale na pewno też nie ma reguły przeciwnej.
          • agulha Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:16
            Generalnie oczywiście masz rację, ale co do tych wpadek...Moja koleżanka była wpadką swojej 46-letniej mamy (drugie dziecko). Niezależnie od tego, matka ogromnym wysiłkiem ją odchowała (nietolerancja laktozy w czasach, kiedy takie dziecko trzeba było karmić przecieraną własnoręcznie gotowaną soją z jedynej w Polsce eksperymentalnej uprawy) i rozpieściła jak dziadowski bicz [w dzieciństwie, potem kumpela się opamiętała ;-)].
        • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:56
          matylda1001 napisała:
          . Chodzi raczej o sprawy wychowania, o dogadywannie sie z dzieckiem, odbieranie na podobnych falach, zrozumienie.

          Czyli 50 latek nie rozumie a 25 latek tak a kto ma więcej doświadczenia życiowego ?

          > O sprostanie potrzebom i oczekiwaniom dziecka.

          Uwierz mi wiem teraz jakie błędy popełniałem wychowując starsze dzieci od tych dwóch małych szkrabów .

          > No i przede wszystkim bardziej chodzi o wiek matki. 44-letni ojciec noworodka to nie egzotyczny okaz. 44-letnia matka to troche inna sprawa. Ciąża w tym wieku
          > , to zawsze ciąża dużego ryzyka. Tak dla matki, jak dla dziecka. Moim zdaniem j
          > est sie nad czym zastanowić.

          To pisz od razu ze należy pokrywać ino dwudziestki :))))))))))))))))
          • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:14
            kolter napisał:

            > To pisz od razu ze należy pokrywać ino dwudziestki :))))))))))))))))

            Byłam przekonana,że doskonale o tym wiesz.
            • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:19
              pocoo napisała:

              > kolter napisał:
              >
              > > To pisz od razu ze należy pokrywać ino dwudziestki :))))))))))))))))
              >
              > Byłam przekonana,że doskonale o tym wiesz.

              Nie , ja wiem ze należy sie z nimi ino bzykać, a nie je pokrywać :))
              • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:28
                kolter napisał:

                Nie , ja wiem ze należy sie z nimi ino bzykać, a nie je pokrywać :))

                W tym zawarta jest wskazówka, że z dwudziechą nie ma o czym gadać, w związku z czym od razu należy przechodzić do rzeczy. A jak nie ma o czym z taką gadać, to jak ona może być rozumną matką, taką, co potrafi zaspokoić potrzeby duchowe swojego dziecka? To by przemawiało za wyższością rodzicielstwa w wieku bardziej dojrzałym.
                • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:37

                  A jak nie ma o czym z taką gadać, to
                  > jak ona może być rozumną matką, taką, co potrafi zaspokoić potrzeby duchowe sw
                  > ojego dziecka? To by przemawiało za wyższością rodzicielstwa w wieku bardziej d
                  > ojrzałym.

                  O jakich potrzebach duchowych piszesz?Wiesz gdzie nastolatki mają potrzeby duchowe?Bez względu na wiek, rodzice zawsze sa uważani za zgredów cofniętych w czasie.
                • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 00:32
                  piwi77.0 napisał:

                  > W tym zawarta jest wskazówka, że z dwudziechą nie ma o czym gadać, w związku z
                  czym od razu należy przechodzić do rzeczy. A jak nie ma o czym z taką gadać, to jak ona może być rozumną matką, taką, co potrafi zaspokoić potrzeby duchowe swojego dziecka? To by przemawiało za wyższością rodzicielstwa w wieku bardziej dojrzałym.<

                  Ale nie przemawia:) Z dwudziechą nie ma o czym gadać pan w ,,pewnym wieku,, Dla rówieśnika to żaden problem.
                  • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:26
                    matylda1001 napisała:

                    Z dwudziechą nie ma o czym gadać pan w ,,pewnym wieku,, Dla rówieśnika to żaden problem.

                    forum.o2.pl/temat.php?id_p=3233724
                    • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:33
                      Po co spotykać sie z człowiek z którym nie ma o czym rozmawiać.Zazwyczaj jest tak,że jak nas pociaga dany człowiek to tematy same cisna sie na usta.
                      Robienie w tym wypadku czegoś na silę nie rokuje dłuższej znajomości.
                      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:41
                        voxave napisała:

                        Zazwyczaj jest tak,że jak nas pociaga dany człowiek to tematy same cisna sie na usta.

                        Zazwyczaj jest właśnie odwrotnie.
                        • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 12:15
                          Piwi--byłby to dowód na to ,że jestem odwrotna---człowiek który mnie interesuje powoduje u mnie słowotok oraz slinotok....:)
                          • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 12:46
                            voxave napisała:

                            człowiek który mnie interesuje powoduje u mnie słowotok oraz slinotok....:)

                            Próbowałbym przejąć nad tym kontrolę.
    • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:16
      matylda1001 napisała:

      > w wieku
      > 45 - 55 nie stanowi to większego problemu, ale czy to w porządku wzgledem dzie
      > cka?
      >
      A dlaczego mialoby nie byc w porzadku?
      • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:10
        A zamykanie dzieci w beczce jest w porządku?
        • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 15:23
          krzyc_h napisał:

          > A zamykanie dzieci w beczce jest w porządku?

          A jaka jest, wedlug ciebie, zaleznosc miedzy wiekiem rodzicow a zamykaniem dzieci w beczce?
          Jesli jakakolwiek sie znajdzie, predzej bedzie to zaleznosc ze ZBYT MLODYM wiekiem rodzicow.
          • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:44
            Raczej chodzi mi o to gdzie jest ta granica pomiędzy tym co jeszcze w porządku a tym co już nie.
            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 11:58
              krzyc_h napisał:

              > Raczej chodzi mi o to gdzie jest ta granica pomiędzy tym co jeszcze w porządku
              > a tym co już nie.

              Na to musisz poszukac innych przykladow.
              Daje ci jeden: gdzie przebiega granica miedzy karaniem i znecaniem sie?
    • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:38
      Zacznijmy od tego, czy w ogóle jest wobec dziecka w porządku, wywoływanie go na ten świat, nie pytając go wcześniej o zdanie?
      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 12:42
        Co do zasadniczego pytania w temacie wątku, to jeżeli biologia pozwala, nie ma lepszego i gorszego wieku na posiadanie dziecka. Tak samo dobra może być matka 16-letnia jak i 50-letnia. Albo tak samo zła.
        • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:12
          Chodzi o to że biologia nie pozwala ale medycyna tak.
          • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:15
            Jeżeli medycyna pozwala, to biologia też. Medycyna nie jest w stanie zrobić niczego wbrew biologii.
            • massaranduba Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:21
              piwi77.0 napisał:

              > Medycyna nie jest w stanie zrobić nic
              > zego wbrew biologii.

              Ale mozna zostac rodzicem korzystajac z surogatki.
            • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:44
              Medycyna polega właśnie na robieniu różnych dziwnych rzeczy wbrew naturze, np. przeszczepy albo silikonowe cycki--może i to jest fajne ale zdecydowanie nienaturalne.

              A jeszcze z innej beczki: chciałbyś był mieć mamę 70+ lat starszą niż ty?
              • Gość: fomica Re: To mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 13:54
                > A jeszcze z innej beczki: chciałbyś był mieć mamę 70+ lat starszą niż ty?
                A co to za różnica? Mama to mama, niezależnie ile ma lat. Jeśli jest w stanie spełniać swoje obowiązki wobec dziecka, czyli czynności pielęgnacyjne, utrzymanie, daje wsparcie psychiczne, opiekę, przytuli, pocieszy, nakarmi, zagoni do lekcji, itd. to w czym problem?
                Dla mnie jakims zupelnie egzotycznym oczekiwaniem wobec rodzica jest żeby np. mama była mlodą super laską, która wygląda jak starsza siostra. Jakie to ma znaczenie z punktu widzenia dziecka?
                • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 14:00
                  Odpowiadasz tak ogólnie że tak powinno być bo fajnie wygląda czy konkretnie że tobie by to nie przeszkadzało?
                  Weź pod uwagę że praktycznie dla takiego dziecka oznacza to na przykład brak dziadków.
                  • Gość: fomica Re: To mama czy babcia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 14:08
                    Mnie by nie przeszkadzało i uważam że tak powinno być.
                    Nawiasem mówiąc mama 70-letnia to jakies ekstremum, które chyba jeszcze nie wystąpiło w przyrodzie, więc wlaściwie dlaczego padł aż tak skrajny przykład?
                    Co do dziadków - w związku z migracjami i rozpadem modelu rodziny wielopokoleniowej to chyba dośc częste zjawisko że dzieci widuja dziadków (nawet jeśli ich mają) 2 razy w roku. Dla mnie ten argument nie jest jakoś szczególnie ważny.
                    • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 18:37
                      Gość portalu: fomica napisał(a):

                      > Nawiasem mówiąc mama 70-letnia to jakies ekstremum, które chyba jeszcze nie wystąpiło w przyrodzie, więc wlaściwie dlaczego padł aż tak skrajny przykład?<

                      Otóż wystąpiło, i to nie raz. Stąd ten skrajny przykład. Zapewniam Cię, ze to tylko poczatek.

                      deser.pl/deser/1,83453,5276030,Najstarsza_matka_swiata__sensacyjne_zdjecie_z_corka.html
                      deser.pl/deser/1,83453,6046258,Najstarsza_matka_swiata__70_latka_urodzila_dziecko.html
                      deser.pl/deser/1,83453,5431376,Najstarsza_matka_swiata__70_latka_urodzila_bliznieta.html
                  • agulha Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:19
                    Całe pokolenie cierpiało na brak dziadków, przynajmniej w sensie dosłownym (dziadków płci męskiej) - ja nie znałam żadnego z nich, bo obu Niemcy zabili. Czy to byłby dobry powód do wymarcia narodu? Moi rodzice/mój ojciec nie żyją, to nie powinienem/nie powinnam mieć dzieci?
                • angelfree Tatuś czy dziadek? 22.01.12, 14:01
                  A tatę?
                  Dlaczego tylko wiek matki jest problemem?
                  Kobiety są przecież bardziej długowieczne.
                  • matylda1001 Re: Tatuś czy dziadek? 22.01.12, 19:47
                    angelfree napisała:

                    > A tatę? Dlaczego tylko wiek matki jest problemem? Kobiety są przecież bardziej długowieczne. <

                    Może dlatego, że kobiety ponosza ciężar ciąży i porodu... a moze dlatego, ze mężczyzna w starszym wieku niż kobieta może począc dziecko w sposob naturalny? Poza tym przeważnie tak bywa, że jeśli facet ma dziecko w starszym wieku, to z dużo młodszą partnerką, dzieki czemu dziecko ma przynajmniej jedno z rodzicow w tzw. odpowiednim wieku. Pary, które dzieli spora różnica wieku w drugą strone, rzadko decyduja sie na dziecko.
              • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 16:01
                krzyc_h napisał:

                A jeszcze z innej beczki: chciałbyś był mieć mamę 70+ lat starszą niż ty?

                Jestem pozbawioną uczuć świnią i odpowiem jak na taką przystało, gdyby była bardzo bogata, to czemu nie?
                • Gość: inkwizytor Zwierzaki do chlewu! IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.01.12, 16:23
                  piwi77.0 napisał:

                  > Jestem pozbawioną uczuć świnią

                  To czemu zabierasz głos na forum przeznaczonym dla ludzi?
                • krzyc_h Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:48
                  piwi77.0 napisał:

                  > Jestem pozbawioną uczuć świnią i odpowiem jak na taką przystało, gdyby była bar
                  > dzo bogata, to czemu nie?

                  No tak, to nie jest zły argument.
                • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 19:56
                  piwi77.0 napisał:

                  > Jestem pozbawioną uczuć świnią i odpowiem jak na taką przystało, gdyby była bardzo bogata, to czemu nie?<

                  Realizacja marzenia o posiadaniu Ciebie w tym wieku byłaby baaardzo kosztowna. Dla Ciebie juz mogłoby niewiele zostac;)
                  • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:10
                    Ach bez przesady, ja jest łatwy i niedrogi w utrzymaniu.
                    • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:42
                      piwi77.0 napisał:

                      > Ach bez przesady, ja jest łatwy i niedrogi w utrzymaniu.

                      Nie ma chętnych? Ja ciebie biere.Co?Nie chcesz?Bądź łaskawy.
                      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:46
                        Pocoo, dobrze wiesz, że przepadam za Tobą.
                        • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:24
                          piwi77.0 napisał:

                          > Pocoo, dobrze wiesz, że przepadam za Tobą.

                          No to nie ma innej opcji jak ta,że jesteś mój.
    • massaranduba Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:08
      Osobiscie ciesze sie z mojego wczesnego rodzicielstwa,bedac mloda osoba mam juz prawie dorosle dzieci.Jezeli jakies licho nie trafi mnie wczesniej,to moze doczekam sie nie tylko wnukow,ale rowniez prawnukow.Statystycznie bede miala wieksze szanse na to,aby pograc z nimi w pilke jako piecdziesieciolatka,niz osiemdziesieciolatka...
      • voxave Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 13:34
        Massa ---ja tez mam szansę dozyć w pełni sił mózgowych do ujrzenia prawnuczka-----mój najstarszy wnuk w tym roku ma miec 21 lat i od 3-ch lat ma fajna dziewczynę---he,he lada moment im sie przytrafi czego jako wredna babcia im zycze.
        Bede bawic i szczebiotac do malucha --tak bardzo za tym tesknię......:)
      • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 16:45
        massaranduba napisała:

        > Osobiscie ciesze sie z mojego wczesnego rodzicielstwa,(...) bede miala wieks
        > ze szanse na to,aby pograc z nimi w pilke jako piecdziesieciolatka,niz osiemdzi
        > esieciolatka...

        A ja jestem zadowolona z mojego, raczej poznego.
        Moze w pilke z wnukami nie pogram, ale przynajmniej bede mogla cos doradzic.

        Zreszta, kto gra w pilke z dziadkami?
        • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 16:51
          sabinac-0 napisała:

          Zreszta, kto gra w pilke z dziadkami?

          Albo z rodzicami? Jak brakuje do piłki rówieśników, to mamy do czynienia z innym problemem niż wiek rodziców. Rodzice oczywiście mogą sobie porobić sport razem z dziećmi, ale to mają być sytuacje sporadyczne, nie reguła. Gdy staje się to regułą, to mamy do czynienia z problemem.
    • Gość: inkwizytor Re: To mama czy babcia? IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.01.12, 14:44
      Wszystkie wypowiedzi w tym wątku redagowane były przez osoby dorosłe. Warto by zapytać dzieci, jakie mają zdanie na ten temat. Ja to zrobiłem. 99% dzieci powiedziało, że stara matka to obciach.
      • Gość: ka_p_pa Re: To mama czy babcia? IP: *.interwan.pl 22.01.12, 16:20
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Wszystkie wypowiedzi w tym wątku redagowane były przez osoby dorosłe. Warto by
        > zapytać dzieci, jakie mają zdanie na ten temat. Ja to zrobiłem. 99% dzieci pow
        > iedziało, że stara matka to obciach.

        Ja pytałem takich, którzy nie w kategorii obciachu to rozpatrywali, ale w kategoriach więzi. Kilkoro z moich młodych znajomych, teraz już w wieku +- 25 lat, ma rodzaj żalu do życia, że nie mogli pograć z rodzicami w piłkę, popływać w rzece, pogadać o muzyce z matką po pięćdziesiątce, czy też, jak w jednym przypadku, z ojcem po siedemdziesiątce. Duża różnica wieku oczywiście nie uniemożliwia powstanie takiej więzi, ale jest dużą przeszkodą.
        • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 16:46
          Ludzie w wieku ok. 25 lat, powoli powinni zaprzestać winić swoich rodziców i mieć do nich żal o cokolwiek. Zapomnieć się oczywiście wszystkiego nie da i nie o to chodzi, ale trzeba nauczyć sie pewne rozdziały w życiu zamykać, by móc swoje siły poświęcać kolejnym wyzwaniom. Jak już to gdzieś sabina zauważyła, są tysiące większych problemów niż wiekowi rodzice.
          • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:03
            piwi77.0 napisał:

            > Ludzie w wieku ok. 25 lat, powoli powinni zaprzestać winić swoich rodziców i mi
            > eć do nich żal o cokolwiek.

            O niczym takim nie pisałem.

            > Zapomnieć się oczywiście wszystkiego nie da

            Pisałem właśnie o tym.

            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:12
              k_a_p_p_a napisał:

              > > Zapomnieć się oczywiście wszystkiego nie da
              >
              > Pisałem właśnie o tym.
              >
              Rozumiem nie moc zapomniec jakiejs WINY rodzica, np. przemocy, molestowania, porzucenia.
              Ale jak to sie ma do jego wieku? Ze to niby jakas wina?
              Rownie dobrze mozna poczytac rodzicowi za "wine" ze np. byl malo urodziwy lub chodzil o kulach i dzieci sie smialy...
              • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:19
                sabinac-0 napisała:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > > > Zapomnieć się oczywiście wszystkiego nie da
                > >
                > > Pisałem właśnie o tym.
                > >
                > Rozumiem nie moc zapomniec jakiejs WINY rodzica, np. przemocy, molestowania, po
                > rzucenia.
                > Ale jak to sie ma do jego wieku? Ze to niby jakas wina?

                A gdzie ja do cholery pisałem o winie rodzica??

                > Rownie dobrze mozna poczytac rodzicowi za "wine" ze np. byl malo urodziwy lub c
                > hodzil o kulach i dzieci sie smialy..

                Nie można tego poczytać za winę, ale mieć żal do życia, czuć się w jakiś sposób upośledzonym z takich i innych, całkiem nie podobnych przyczyn.
                • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:24
                  k_a_p_p_a napisał:

                  > Nie można tego poczytać za winę, ale mieć żal do życia, czuć się
                  > w jakiś sposób upośledzonym z takich i innych, całkiem nie podobnych przyczyn.

                  KAZDY czlowiek ma o cos zal do zycia i rodzicow i czuje sie w jakis sposob uposledzony.

                  Mam z tego rozumiec, ze w zadnym wypadku nie nalezy miec dzieci, bo rodzice, chocby nie wiadomo jak sie starali, moga je najwyzej przyprawic o zal i traume?
                  • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:36
                    sabinac-0 napisała:

                    > KAZDY czlowiek ma o cos zal do zycia i rodzicow i czuje sie w jakis sposob upos
                    > ledzony.

                    ?? Nie sądzę, by każdy.
                    >
                    > Mam z tego rozumiec, ze w zadnym wypadku nie nalezy miec dzieci, bo rodzice, ch
                    > ocby nie wiadomo jak sie starali, moga je najwyzej przyprawic o zal i traume?

                    Nie, to tylko Ty tak interpretujesz.
                    • k_a_p_p_a Co jest z tym drzewkiem?? 22.01.12, 17:40
                      nie wiem czemu odpowiedź wskoczyła na koniec.
                    • voxave Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 18:25
                      Pani doktor wszystko interpretuje jak chce
                      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 18:45
                        Są momenty, takie jak teraz, że nie ukrywasz się ze swoją brutalnością. Kochająca (siebie przede wszystkim, choć zdaje jej się, że kochaja innych) i jednocześnie brutalna babcia, bywają i takie. Taka moja chwilowa obserwacja.
        • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 16:49
          A ilu ma zal do zycia, ze mlodzi rodzice musieli sie angazowac bez reszty w studia i prace by sie utrzymac na powierzchni? Ze byli jak kukulki podrzucani po ciotkach i znajomych bo rodzice mieli nadgodziny lub sesje egzaminacyjna? I ze nie bylo ani rozrywek, ani wakacji bo wciaz byli "na dorobku"?

          Kazda sytuacja ma swoje dobre i zle strony.
          • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:08
            sabinac-0 napisała:

            > A ilu ma zal do zycia, ze mlodzi rodzice musieli sie angazowac bez reszty w stu
            > dia i prace by sie utrzymac na powierzchni? Ze byli jak kukulki podrzucani po c
            > iotkach i znajomych bo rodzice mieli nadgodziny lub sesje egzaminacyjna? I ze n
            > ie bylo ani rozrywek, ani wakacji bo wciaz byli "na dorobku"?

            W zasadzie nie znam nikogo takiego, kto miałby "żal do życia" o to, co wymieniłaś. A to dlatego, że takie sytuacje są powszechne i dlatego uważane za" normalne". Natomiast rodzice 20 lat starsi niż "normalnie" są postrzegani jako dziwolągi, odmieńcy.
            • sabinac-0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:16
              k_a_p_p_a napisał:

              > W zasadzie nie znam nikogo takiego, kto miałby "żal do życia" o to, co wymienił
              > aś.

              A ja znam i to wielu.
              Znacznie wiecej, niz tych, ktorzy zrzucaja wine za wlasne niepowodzenia na to, ze rodzice nie przypominali brata i siostry i nie wygrali konkursu pieknosci.

              > Natomiast rodzice 20 lat starsi niż "normalnie" są postrzegani jako dziwolą
              > gi, odmieńcy.

              Jeszcze do niedawna matka z dyplomem studiow wyzszych byla traktowana jak dziwolag i odmieniec.
              I co, z tego powodu kobiety, jesli chca miec dzieci, powinny konczyc nauke na podstawowce bo a nuz ich edukacja jakiemus koledze dziecka wyda sie dziwna?
              • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:23
                sabinac-0 napisała:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > > W zasadzie nie znam nikogo takiego, kto miałby "żal do życia" o to, co wy
                > mienił
                > > aś.
                >
                > A ja znam i to wielu.
                > Znacznie wiecej, niz tych, ktorzy zrzucaja wine za wlasne niepowodzenia na to,
                > ze rodzice nie przypominali brata i siostry i nie wygrali konkursu pieknosci.

                Przyznaję, nie rozumiem.

                > Jeszcze do niedawna matka z dyplomem studiow wyzszych byla traktowana jak dziwo
                > lag i odmieniec.

                Nie spotkałem się z czymś takim jako dziecko rodziców po studiach.

                > I co, z tego powodu kobiety, jesli chca miec dzieci, powinny konczyc nauke na p
                > odstawowce bo a nuz ich edukacja jakiemus koledze dziecka wyda sie dziwna?

                Musisz sprowadzać do absurdu?
                >
              • Gość: inkwizytor ??????? IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.01.12, 17:28
                sabinac-0 napisała:

                > Jeszcze do niedawna matka z dyplomem studiow wyzszych byla traktowana jak dziwo
                > lag i odmieniec.

                Co ty bredzisz!
                • voxave Re: ??????? 22.01.12, 18:27
                  Lekarzu lecz sie sam.....:)
            • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:21
              k_a_p_p_a napisał:

              W zasadzie nie znam nikogo takiego, kto miałby "żal do życia" o to, co wymieniłaś.

              Najwięcej żali do rodziców ma się o biedę i brak czasu dla dzieci. A to właśnie typowe zjawiska w rodzinach, w których rodzice młodo mieli dzieci.
              • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 17:48
                piwi77.0 napisał:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > W zasadzie nie znam nikogo takiego, kto miałby "żal do życia" o to, co wymie
                > niłaś.

                >
                > Najwięcej żali do rodziców ma się o biedę i brak czasu dla dzieci. A to właśnie
                > typowe zjawiska w rodzinach, w których rodzice młodo mieli dzieci.

                Te z biedoty mają żal o biedę, ale nie mają żalu o brak czasu. W biednych rodzinach też niemal regułą są późne dzieci, kolejne.
            • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:16
              k_a_p_p_a napisał:
              >Natomiast rodzice 20 lat starsi niż "normalnie" są postrzegani jako dziwolą
              > gi, odmieńcy.

              Raz spotkałem się z taką opinią ,ale wypowiedziała je 40 letnia bezdzietna baba która ponad 15 lat leczyła się na bezpłodność .
            • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:32
              k_a_p_p_a napisał:

              Natomiast rodzice 20 lat starsi niż "normalnie" są postrzegani jako dziwolągi, odmieńcy.

              A tam, gdzie są dziwolągi i odmieńcy, tam niechybnie mamy do czynienia z nietolerancją.
              • Gość: ka_p_pa Re: To mama czy babcia? IP: *.interwan.pl 22.01.12, 20:45
                piwi77.0 napisał:

                > k_a_p_p_a napisał:
                >
                > Natomiast rodzice 20 lat starsi niż "normalnie" są postrzegani jako dziwoląg
                > i, odmieńcy.

                >
                > A tam, gdzie są dziwolągi i odmieńcy, tam niechybnie mamy do czyn
                > ienia z nietolerancją.

                Niekoniecznie. Czasem osoby postrzegane jako dziwolągi i odmieńcy to po prostu dziwolągi i odmieńcy.
                • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:48
                  Owszem, ale dopóki to nie zaprząta niczyjej uwagi, lub co gorsza nie powoduje krytyki, inaczej to już nietolerancja.
                  • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:28
                    piwi77.0 napisał:

                    > Owszem, ale dopóki to nie zaprząta niczyjej uwagi, lub co gorsza nie powoduje k
                    > rytyki, inaczej to już nietolerancja.

                    No niby tak, niby racja, ale...
                    Matylda poruszyła temat, który łatwo jest zbyć taką właśnie argumentacją. A może jednak pozbyć się elementu poprawności i zapytać co powoduje ludźmi w podeszłym wieku którzy płodzą dzieci mając niemal pewność, że nie dożyją ich samodzielności?
                    • massaranduba Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:39
                      k_a_p_p_a napisał:
                      > co powoduje ludźmi w podeszł
                      > ym wieku którzy płodzą dzieci mając niemal pewność, że nie dożyją ich samodziel
                      > ności?

                      Wszystkie znane mi kobiety ,ktore urodzily dzieci w pozniejszym wieku,twierdza radosnie (i wielokrotnie to powtarzaja),ze to "taka wspaniala terapia odmladzajaca".Jezeli mam byc szczera,to argument troche do bani,bo niemowle to w koncu nie krem przeciwzmarszczkowy...
                      • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:57
                        massaranduba napisała:

                        .Jezeli mam byc szczera,to argument troche do bani,bo niemowle to w koncu n
                        > ie krem przeciwzmarszczkowy...

                        No ale za to najlepszy sposób dla nich dla poczucia się znowu nastolatką .
                        • massaranduba Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 22:11
                          kolter napisał:

                          > No ale za to najlepszy sposób dla nich dla poczucia się znowu nastolatką .

                          Tak,dla tych kobiet to dobry argument,jesli jednak mialby to byc JEDYNY argument (a innego nie uslyszalam ),to dziecko sprowadzone zostaje do roli przedmiotu.A to juz moze byc dyskusyjne.

                          PS. Chyba jednak wole poczuc sie nastolatka uczac moja prawie dorosla corke jazdy samochodem :-)
                          • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 22:24
                            massaranduba napisała:

                            > kolter napisał:
                            >
                            > > No ale za to najlepszy sposób dla nich dla poczucia się znowu nastolatką

                            > Tak,dla tych kobiet to dobry argument,jesli jednak mialby to byc JEDYNY argumen
                            > t (a innego nie uslyszalam ),to dziecko sprowadzone zostaje do roli przedmiotu.
                            > A to juz moze byc dyskusyjne.

                            No może nie bardzo wchodziłaś w temat ? wiec na tym jednym argumencie było po temacie ??

                            > PS. Chyba jednak wole poczuc sie nastolatka uczac moja prawie dorosla corke jaz
                            > dy samochodem :-)

                            To też daje sporo adrenaliny :)
                            • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 22:40


                              kolter napisał:
                              > > PS. Chyba jednak wole poczuc sie nastolatka uczac moja prawie dorosla cor
                              > ke jaz
                              > > dy samochodem :-)
                              >
                              > To też daje sporo adrenaliny :)

                              Jeszcze więcej adrenaliny daje nauka cudzej dorastającej córki:)
                              • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 23:53
                                k_a_p_p_a napisał:

                                >
                                >
                                > kolter napisał:
                                > > > PS. Chyba jednak wole poczuc sie nastolatka uczac moja prawie doros
                                > la corke jazdy samochodem :-)
                                > >
                                > > To też daje sporo adrenaliny :)
                                >
                                > Jeszcze więcej adrenaliny daje nauka cudzej dorastającej córki:)

                                Też :)
                        • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 00:52
                          kolter napisał:

                          > No ale za to najlepszy sposób dla nich dla poczucia się znowu nastolatką .<

                          Tak jakos (pozornie nie na temat) skojarzyła mi sie moja ciocia, która za nic nie chce dorosnąć:) Ma już ponad 80 lat, ale jak jedzie do sanatorium, to prosi o miejsce w pokoju i przy stole najwyżej z ,,czterdziestkami,, bo jak twierdzi, ze starymi babami trudno wytrzymać. Ciocia to taka osóbka na zasadzie: ,,z tyłu liceum, z przodu muzeum,, Chciałabym wiedziec jak te nieszczesne ,,czterdziestki,, znosza jej towarzystwo:)
                      • k_a_p_p_a Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 22:02
                        massaranduba napisała:

                        > k_a_p_p_a napisał:
                        > > co powoduje ludźmi w podeszł
                        > > ym wieku którzy płodzą dzieci mając niemal pewność, że nie dożyją ich sam
                        > odziel
                        > > ności?
                        >
                        > Wszystkie znane mi kobiety ,ktore urodzily dzieci w pozniejszym wieku,twierdza
                        > radosnie (i wielokrotnie to powtarzaja),ze to "taka wspaniala terapia odmladzaj
                        > aca".Jezeli mam byc szczera,to argument troche do bani,bo niemowle to w koncu n
                        > ie krem przeciwzmarszczkowy...

                        Tu bym się nie czepiał. To szczery argument. Dzieci odmładzają. W ogóle mam mieszane uczucia i nie potępiam ani nie zachwalam. Staram się też nie uogólniać, bo co człowiek to inna historia. Ja sam nie zdecydowałbym się na kolejne, w wieku 50 lat. Wiem co to znaczy i czym to "pachnie".
                    • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 00:39
                      k_a_p_p_a napisał:

                      > No niby tak, niby racja, ale...
                      Matylda poruszyła temat, który łatwo jest zbyć taką właśnie argumentacją. A może jednak pozbyć się elementu poprawności i zapytać co powoduje ludźmi w podeszłym wieku którzy płodzą dzieci mając niemal pewność, że nie dożyją ich samodzielności?<

                      Pozbywszy sie elementu poprawności, wychodzi mi, ze to albo egoizm, albo brak wyobraźni.
                      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:28
                        matylda1001 napisała:

                        Pozbywszy sie elementu poprawności, wychodzi mi, ze to albo egoizm, albo brak wyobraźni.

                        Cyzli to samo co w wieku młodym. No, w wieku młodym dochodzi jeszcze wpadka.
                        • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:27
                          piwi77.0 napisał:

                          > No, w wieku młodym dochodzi jeszcze wpadka.

                          Nie odwaze sie na spekulacje w tej kwestii,ale wiem,ze kilku moich znajomych wlasnie z powodu tzw "wpadki" maja dzieci w starszym wieku.Ostatnio radosna nowine,ze zostanie ojcem w wieku 45 lat,obwiescil mi moj ulubiony kuzyn.Kilka razy powtarzal "jestem w szoku,jestem w szoku..." No w szoku to moglby byc,gdyby jego zona byla mezczyzna,a tak to wypada mu sie tylko cieszyc.
                          • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:43
                            To wstyd, mieć 45 lat i wpaść. I żaden powód do radości. Tym gorzej, że sam tego nie rozumie, bo po ludziach rozpowiada jak było.
                            • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:57
                              piwi77.0 napisał:

                              > To wstyd, mieć 45 lat i wpaść. I żaden powód do radości. Tym gorzej, że
                              > sam tego nie rozumie, bo po ludziach rozpowiada jak było.

                              Zgadza sie,dlatego uwazam,ze kazdy czlowiek powinien miec prawo do decydowania o wlasnej plodnosci i w dogodnym dla siebie wieku poddac sie sterylizacji,jezeli oczywiscie ma na to ochote.
                            • kolter Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:59
                              piwi77.0 napisał:

                              > To wstyd, mieć 45 lat i wpaść.

                              No a niby to czemu ??

                              > I żaden powód do radości.

                              Autopsja ?

                              Tym gorzej, że
                              > sam tego nie rozumie, bo po ludziach rozpowiada jak było.

                              No a jak było ??
                              • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:11
                                kolter napisał:

                                > piwi77.0 napisał:
                                >
                                > > To wstyd, mieć 45 lat i wpaść.
                                >
                                > No a niby to czemu ??
                                >

                                Wstyd to moze nie,ale skoro zalozy sie,ze posiadanie dzieci jest jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu,to troche szkoda zrzucac cala sprawe na przypadek i slepy los.

                                > > I żaden powód do radości.
                                >
                                > Autopsja ?

                                Dzieci zawsze sa powodem do radosci,bez wzgledu na wiek rodzicow i moment ich pojawienia sie na swiecie :-)

                                > Tym gorzej, że
                                > > sam tego nie rozumie, bo po ludziach rozpowiada jak było.
                                >
                                > No a jak było ??

                                Pewnie bylo tak,ze srodki antykoncepcyjne uwazane za skuteczne nie spelnily swojej funkcji ;-)



                                • kolter Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:16
                                  massaranduba napisała:

                                  Wstyd to moze nie,ale skoro zalozy sie,ze posiadanie dzieci jest jedna z najwaz
                                  > niejszych rzeczy w zyciu,to troche szkoda zrzucac cala sprawe na przypadek i slepy los.

                                  No czyli kiedy 44 latek spłodzi dziecko to znaczy ze się z najważniejszymi decyzjami spóźnił ?

                                  > Pewnie bylo tak,ze srodki antykoncepcyjne uwazane za skuteczne nie spelnily swojej funkcji ;-)

                                  Nie w moim wypadku .
                                  • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:33
                                    > No czyli kiedy 44 latek spłodzi dziecko to znaczy ze się z najważniejszymi dec
                                    > yzjami spóźnił ?

                                    Dlaczego zaraz spoznil? :-) Tak chcial,tak zaplanowal,wiec tak ma. Mowa byla o nieplanowanym rodzicielstwie,takim z zaskoczenia(no chyba,ze niektorzy lubia byc zaskakiwani ?;-))
                                    • kolter Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:36
                                      massaranduba napisała:

                                      > > No czyli kiedy 44 latek spłodzi dziecko to znaczy ze się z najważniejszym
                                      > i dec
                                      > > yzjami spóźnił ?
                                      >
                                      > Dlaczego zaraz spoznil? :-) Tak chcial,tak zaplanowal,wiec tak ma. Mowa byla o
                                      > nieplanowanym rodzicielstwie,takim z zaskoczenia(no chyba,ze niektorzy lubia by
                                      > c zaskakiwani ?;-))

                                      Nie wiem jak inni ale mi się tak ułożyło w życiu ze dzidzia była dobrym lekarstwem .
                                      • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:40
                                        kolter napisał:

                                        > Nie wiem jak inni ale mi się tak ułożyło w życiu ze dzidzia była dobrym lekarst
                                        > wem .

                                        To bardzo sie ciesze,ze tak Ci sie dobrze ulozylo :-)
                                        • kolter Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 14:42
                                          massaranduba napisała:

                                          > kolter napisał:
                                          >
                                          > > Nie wiem jak inni ale mi się tak ułożyło w życiu ze dzidzia była dobrym l
                                          > ekarst
                                          > > wem .
                                          >
                                          > To bardzo sie ciesze,ze tak Ci sie dobrze ulozylo :-)

                                          Mogę ci to opisać na mail ,ale nie będę tu opowiadał o swoim życiu.
      • kolter Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:06
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Ja to zrobiłem. 99% dzieci powiedziało, że stara matka to obciach.

        Obciachem dla niektórych dzieci młodych rodziców jest ich brak stabilizacji finansowej , dziecko gorzej ubrane może czuć mocny dyskomfort ,a wtedy ....liczą się firmowe łaszki kupione przez starszego tatkę .
    • Gość: inkwizytor Re: To mama czy babcia? IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.01.12, 18:13
      matylda1001 napisała:

      > Tym bardziej w wieku
      > 45 - 55 nie stanowi to większego problemu,

      Taaaak? A chociażby np zespół Downa to pryszcz?
      • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:03
        Jak ktoś chce to niech sobie dzieci ma w jakim wieku mu się trafi lub podoba.
        A ja tak pieprzono egoistycznie nie mam kogo prosić o jeszcze jedno życie bez męża ,bez dzieci ,bez wnuków...
        Mam cudowną rodzinę.Cudowną pod każdym względem.Żyjemy wygodnie i swobodnie.Dlaczego mi się to ku... nie podoba?Porypało mnie?
      • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 20:15
        Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

        > Taaaak? A chociażby np zespół Downa to pryszcz?<

        Napisałam, ze dla współczesnej medycyny nie stanowi większego problemu spowodowanie ciąży u starszej kobiety (w sensie technicznym). Nie napisałam, ze medycyna gwarantuje pełne powodzenie takiej ciąży. Napisałam natomiast, ze kazda ciąża powyżej 35 roku zycia to ciąża zwiekszonego ryzyka. Powyżej 40 roku zycia to ciąża dużego ryzyka. Ewentualny Zespól Downa sie w tym miesci.
        • Gość: inkwizytor Re: To mama czy babcia? IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.01.12, 20:55
          Kiedyś było prościej. Kiedyś, młoda kobieta po skończeniu studiów, lub po szkole średniej wychodziła za mąż, podejmowała pracę zawodową i miała pewność, że po urlopie macierzyńskim czeka na nią etat w pracy. Spokojnie sobie rodziła, i spokojnie czekała na powrót do pracy.
          Teraz nie ma żadnych gwarancji, że wróci do pracy na swoje stanowisko. Teraz często nie wychodzi nawet za mąż, bo faceci niechętnie idą do ołtarza. A zatem decyzję o macierzyństwie przesuwają i przesuwają....aż po horyzontu kres. Bardzo często po trzydziestce, często po czterdziestym roku życia. To nie ich wybór, to takie czasy nastały. Wg mnie niestety takie czasy nastały.
          Młode mamy, w wieku babcinym...Bardzo mi ich żal i tych dzieci też.
          • voxave Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:17
            Inkwizytor---masz racje mnie tez żal serce ściska---wiele jest samotnych i bez szansy na ułożenie sobie zycia----bo tak naprawde to kazda (za nielicznymi wyjatkami) chce mieć męża i dzieci czyli rodzine.
            Kobiety uzyskały wolnosc i dostep do nauki--sa samodzielne i niezalezne ale cos utraciły,musza poświecic dla tej samodzielności wczesne rodzicielstwo.
            Jest to sytuacja nowa w spoleczeństwie i potrzeba czasu aby pogodzic te dwie rzeczy-----rozwój i kariera kobiety a wczesne rodzicielstwo.Jak na razie pat.
            • pocoo Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:29
              voxave napisała:

              ----bo tak naprawde to kazda (za nielicznymi wyja
              > tkami) chce mieć męża i dzieci czyli rodzine.

              Tak,jestem wyjątkiem.Jestem wyjątkowa pod wieloma względami i cieszy mnie to.Nie znoszę sztampy.Nienawidzę .
              • matylda1001 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 00:22
                pocoo napisała:

                > Tak,jestem wyjątkiem.Jestem wyjątkowa pod wieloma względami i cieszy mnie to.Nie znoszę sztampy.Nienawidzę .<

                :) No a ten flircik z Piwim?;))
            • massaranduba Re: To mama czy babcia? 22.01.12, 21:48
              voxave napisała:

              > Jest to sytuacja nowa w spoleczeństwie i potrzeba czasu aby pogodzic te dwie rz
              > eczy-----rozwój i kariera kobiety a wczesne rodzicielstwo.Jak na razie pat.

              Skoro pogodzic sie nie da,to trzeba wybrac,co najpierw- kariera,albo dzieci.Swiat sie nie zawali jak kobieta na poczatku zadba o wyksztalcenie,dobra prace,a pozniej urodzi dziecko.A ze bedzie troche starsza? Coz,najwazniejsze,zeby jej decyzja byla swiadoma i przemyslana.
              • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:40
                Zaraz kariera, nie chodzi o żadną wielką karierę, ta rzekoma kariera, do której podobno tak dąży dzisiejsza wyemacypowana kobieta, to wymysł środowisk, którym emancypacja kompletnie nie jest w smak. Kobieta nie tyle mysli o karierze, ile o pozycji zawodowej, która umozliwiałaby jej niezależność finansową, pewien społeczny szacunek i jakie takie zadowolenie z wykonywanego zawodu. Ale nawet zdobycie tej wydawałoby sie prostej rzeczy też nie jest takie łatwe, a rozpoczęcie dorosłego życia od pieluch, je uniemożliwia. Nie ma wyboru, kobieta musi kilka lat przepracować, dopiero potem zdecydować sie na dzieci, jeżeli chce mieć otwarta drogę do pracy zawodowej, po wyprowadzeniu dzieci z niemowlęctwa. To oznacza, że najwcześniej może decydować się dziecko tuz przed trzydziestką, nie wcześniej.
                • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 12:20
                  Piwi--kobieta może mieć dzieci i robic kariere jak ma odpowiedznie zaplecze w postaci zdrowych i chetnych oraz dysponujących czasem członkow rodziny mogacych przejać na siebie role opiekunów dziecka.
                  • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 12:44
                    Przestań z ta karierą, bo to nie o nią chodzi. Chodzi o zwykłą możliwość udziału w życiu zawodowym, na wyuczonym stanowisku, na pasujących do tego stanowiska warunkach. To nie jest żadnego kariera, ale jednak coś dużo więcej niż siedzenie w domu, lub łapanie się byle jakich prac dorywczych.
                    • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:31
                      Piwi-------zbyt duże znaczenie przypisujesz znaczeniu słowa kariera---tak sie mowi pospolicie na sprawy zawodowe--
                      • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:38
                        voxave napisała:

                        zbyt duże znaczenie przypisujesz znaczeniu słowa kariera

                        Uważam, że właściwe dobieranie słów jest ważne, bo to dopiero umożliwia jako taką komunikację. Niechlujstwo słownikowe łatwo prowadzi do dyskusji, każdy sobie.
                        • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:42
                          Piwi---to nie ja----w ankietach przyjecia do pracy jest taka pozycja-----droga kariery zawodowej----i może chodzic o kafelkarza, gdzie pracowal jakie ma sukcesy(czytaj ; czy uwaza ze jest dobry w tym zawodzie ).
                          Jak widzisz dwa oblicza ma słowo karieria.
                          • piwi77.0 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:46
                            Etapy pracy zawodowej brzmiałomy lepiej i mniej nadęcie niż droga kariery, ale nie od dzisiaj wiadomo, że cały HR to nic innego jak strzelanina ślepakami, byleby głośno było.
                  • massaranduba Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:05
                    voxave napisała:

                    > Piwi--kobieta może mieć dzieci i robic kariere jak ma odpowiedznie zaplecze w p
                    > ostaci zdrowych i chetnych oraz dysponujących czasem członkow rodziny mogacych
                    > przejać na siebie role opiekunów dziecka.

                    Opiekunami dziecka powinni byc tylko i wylaczni rodzice,a to dlatego,ze to oni podjeli decyzje o posiadaniu potomstwa.Dziadkowie i reszta rodziny sa mile widziani,ale nie niezbedni.
                    Nie wyobrazam sobie sytuacji,kiedy moje wspaniale corki nabywalyby nowe umiejetnosci pod okiem babci,a bez mojego udzialu.Jezeli babcia mialaby spedzac z dziecmi prawie caly dzien,to powinna sama sobie te dzieci urodzic,a nie odbierac rodzonej matce cala radosci wychowania.
                    • voxave Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:38
                      Massa----ja nic nie odbieralam----przyniesiono mi 3-miesiecznego wnuka a młodzi do pracy.Po pracy odbierali--czyli taki złobek-przedszkole ale u babci.
                      Takie akurat były warunki,nie za bardzo bylam zadowolona ,bo ostatnie male dziecko mialam nascie lat temu.
                      Ale wypadlo na mnie bo druga babcia jeszcze pracowala w zakladzie państwowym.
                      Wykorzystali mnie ...oczywiscie a ja ich tez, bo mialam jeszcze raz takiego malego słodkiego aniolka:))))))))


    • dr_kidler66 Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 08:14
      No a ilu z was ma małe dzieci samym będąc juz po 40-tce ? Jeżeli nie macie to raczej nie jesteście w temacie.
      • kolter Re: To mama czy babcia? 23.01.12, 13:35
        dr_kidler66 napisał:

        > No a ilu z was ma małe dzieci samym będąc juz po 40-tce ? Jeżeli nie macie to r
        > aczej nie jesteście w temacie.

        No właśnie kto tu ma wiedzę na ten temat ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka