Dodaj do ulubionych

JKM o paraolimpiadzie

05.09.12, 19:38
JKM ewidentnie bierze sobie za punkt honoru coraz większe banialuki upubliczniać, nie wiem jednak, czy to da się jeszcze przebić:
natemat.pl/29939,janusz-korwin-mikke-atakuje-paraolimpijczykow-powinnismy-ogladac-zdrowych-pieknych-a-nie-zboczencow-i-inwalidow
Jakim cudem ktokolwiek jeszcze na niego głosuje? Co kieruje takimi osobami?
Obserwuj wątek
    • angelfree Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 19:49
      On nie jest pełnosprawny umysłowo. Dla niepełnosprawnych umysłowo też jest osobna olimpiada.
      • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 19:57
        Jego motywacje czy problemy, będące źródłem takich wypowiedzi można różnie interpretować, imho on to robi celowo, by utrzymać zainteresowanie swą osobą.
        Bardziej jednak interesuje mnie to, co sprawia, że istnieje wciąż spora grupka osób, które mu przytakują.
        • Gość: inkwizytor Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.12, 20:36
          black-emissary napisała:

          > Jego motywacje czy problemy, będące źródłem takich wypowiedzi można różnie inte
          > rpretować, imho on to robi celowo, by utrzymać zainteresowanie swą osobą.

          To też. Wydaje mi się jednak, że on taki jest, że szczerze i otwarcie prezentuje swoje poglądy. Dał im wyraz w programie telewizyjnym, gdzie w studio gościli bezdomni i ludzie dotknięci poważnymi schorzeniami oraz inwalidzi. Sposób, w jaki się do nich odnosił, ten lekceważący i pełen pogardy ton, zero współczucia przyprawiał wiele osób, w tym mnie, o gęsią skórkę. Taki jest, po prostu.

          > Bardziej jednak interesuje mnie to, co sprawia, że istnieje wciąż spora grupka
          > osób, które mu przytakują.

          Nic nie sprawia. Takie mają zapatrywania, w którym nie ma miejsca na współczucie czy ludzkie gesty, choćby na empatię. Powiem Ci więcej, istnieją ludzie, których do furii doprowadzają telewizyjne apele o pomoc dla chorych dzieci. Stwierdzają, że skoro są "zasranej maści", to lepiej niech w końcu umrą i nikt po nich nie będzie płakać. Pieniądze, ich zdaniem, powinno się przekazać jakiemuś biednemu, ale bardzo zdolnemu dziecku by umożliwić mu rozwinięcie skrzydeł i pomóc w karierze. Po co daleko szukać...
          Na forum Kultura - Seriale rozgorzał swego czasu spór, czy powinno się pokazywać w serialu dzieci z Zespołem Dawna. Ileż koszmarnych epitetów padało pod adresem tych dzieci, ileż jadu i nienawiści...pod adresem ich rodziców. KOSZMAR.
          • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 20:42
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
            > Takie mają zapatrywania, w którym nie ma miejsca
            > na współczucie czy ludzkie gesty, choćby na empatię.

            Nie ma też miejsca na logikę i myślenie. To czym się kierują? Losują sobie kandydata?
            • Gość: inkwizytor Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.12, 20:48
              black-emissary napisała:

              Takie mają zapatrywania, w którym nie ma miejsca
              na współczucie czy ludzkie gesty, choćby na empatię.


              > Nie ma też miejsca na logikę i myślenie.

              Ależ jest. Tak właśnie myślą, co szczegółowo opisałem powyżej. Taką też stosują logikę, co chore i słabe powinno być wyrzucane poza nawias.

              > To czym się kierują? Losują sobie kandydata?

              Nie. Wybierają sobie takiego, który ma identyczne poglądy co oni.
              • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 20:54
                Ale Korwinland nawet dla zdrowych i silnych nie będzie obiecywanym rajem. A do tego każdy zdrowy i silny może się w dowolnym momencie stać chory i słaby...
                • angelfree Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 09:52
                  Albo nie dość zdrowym i silnym.
          • Gość: rossdarty Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.09.12, 22:58
            Jak zwykle, trochę zbaczamy z tematu, choć sens głowny jest widoczny:

            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            Powiem Ci więcej, istnieją ludzie, któr
            > ych do furii doprowadzają telewizyjne apele o pomoc dla chorych dzieci. Stwierd
            > zają, że skoro są "zasranej maści", to lepiej niech w końcu umrą i nikt po nich
            > nie będzie płakać. Pieniądze, ich zdaniem, powinno się przekazać jakiemuś bied
            > nemu, ale bardzo zdolnemu dziecku by umożliwić mu rozwinięcie skrzydeł i pomóc
            > w karierze.

            Mnie też doprowadza do furii...
            Ale to, że wybiera się eksponaty aby zagrać na uczuciach osób by finansowały to, co jest psim obowiązkiem Państwa Polskiego, a mianowicie zapewnienie odpowiedniej opieki ludziom/dzieciom słabym, nie z własnej winy ani z winy najbliższych potrzebujących pomocy i opieki.
            Biedne ale zdrowe dzieci, jesli jeszcze do tego są zdolne - poradzą sobie i znajdą swoje miejsce w społeczeństwie, o ile to samo Państwo Polskie nie będzie rzucało im kłód pod nogi.
            Dofinansowanie takich dzieci to, (moim zdaniem), pozbawianie ich siły przebicia którą w sobie powinni wyzwolić.
            Każde ułatwienie rozleniwia.
            • angelfree Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 09:54
              > Biedne ale zdrowe dzieci, jesli jeszcze do tego są zdolne - poradzą sobie

              Niekoniecznie. :(
          • Gość: rossdarty I dodam... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.09.12, 23:07
            ... do tego co napisałem wcześniej:

            Dlaczego JKM nie krytykuje spotów filmowych nawołujacych do pomocy dziewczynie bez rąk malującej stopami?
            Przeciez to tez jest "nie estetyczne" dla Jego Ku...kiej Mości.
          • kolter-xl Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:24
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            Sposób, w ja ki się do nich odnosił, ten lekceważący i pełen pogardy ton, zero współczucia p
            > rzyprawiał wiele osób, w tym mnie, o gęsią skórkę. Taki jest, po prostu.

            Jaro postawił na niepełnosprawnych umysłowo ,a korwin na młode wilczki potencjalny elektorat NSDAP
        • Gość: rossdarty Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.09.12, 22:39
          black-emissary napisała:

          imho on to robi celowo, by utrzymać zainteresowanie swą osobą.

          Tak tylko jest pewna różnica pomiędzy radykalnymi, ciekawymi, a nawet niekiedy błyskotliwymi wypowiedziami komentującymi politykę i polityków, a tym co mówi na temat paraolimpiady i jej uczestników.
          W tym przypadku okazał się niesmaczny i trudno strawny...
    • qqazz Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 05.09.12, 20:38
      Pora wystartować na paraolimpiadzie;)


      pozdrawiam
      • black-emissary Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 05.09.12, 20:45
        Nie, nie rozumiem, absolutnie i kompletnie nie rozumiem, chętnie przyjmę pomoc w zrozumieniu.
        Np. tego kwiatka:
        I nie chodzi o estetykę: w społeczeństwie obowiązuje zasada: „Z kim przestajesz, takim się stajesz”, więc i oglądanie – godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!
        Zdecydowanie nie nadążam :).
        • qqazz Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 07.09.12, 19:09
          No to mnie zastanawia własnie, bo JKm wyraza się jezykiem prostym i stosuje bardzo łopatologiczna logikę dostosowana dla przeciętnego kretyna o IQ około 100 i przecietnej erudycji.
          Moze za duzo telewizji ogladasz?


          pozdrawiam
          • black-emissary Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 07.09.12, 19:18
            A jednocześnie większość jego zwolenników jest przekonana, że rozumiejąc jego wypowiedzi staje się elitą... to jak to jest w końcu? :)
            • qqazz Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 19:34
              Dla byle matoła jest rzeczą oczywista ze jezeli jego dziecko obraca się w towarzystwie marginesu i ma ładowane w głowe ze takie zachowania sa normalne to nimi nasiaknie, ale zmiana retoryki połaczona z przekazem podobnych tresci juz nie budzi obaw.


              pozdrawiam
              • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 19:36
                Wróćmy do sedna - jak oglądanie paraolimpiady obniża motorykę?
                • qqazz Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 19:44
                  No też jestem ciekaw dokładnego mechanizmu.


                  pozdrawiam
                  • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 19:46
                    Ej, zaraz, zaraz, członek elity nie potrafi pojąć łopatologicznej logiki?!
                    • qqazz Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 20:29
                      No widzisz, JKM ma IQ prawie 160 a ja niecałe 150 więc pewnie nie nadążam, tak sobie to tłumaczę.
                      Gdyby miał 130 (czyli mniej niz ja) zakładałbym z góry ze plecie głopoty ale skoro ma wiecej to dopuszczam mozliwosc ze jednak mogę nie dorastać umysłowo do jego logiki i moze czasem mówic zbyt mało komunikatywnie.
                      Niemniej kontekst całej jego wypowiedzi jest jasny i prosty, sport niepełnosprawnych nie jest równoważny prawdziwej rywalizacji sportowej bo niepełnosprawny z przyczyn obiektywnych nie jest w stanie osiągnac poziomu pełnosprawnego, koszykarze na wózkach jacy by nie byli wspaniali nie maja zadnych szans z druzyna gimnazjalistów.


                      pozdrawiam
                      • lidka449 Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 20:36
                        poziom IQ cóż ma do tego,z tymi wynikami do mensy startować.
                        JKM szyderca .w poniedziałek na żywo u Lisa będzie "celebrzył".
                      • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 21:04
                        qqazz napisał:
                        > No widzisz, JKM ma IQ prawie 160 a ja niecałe 150 więc pewnie nie nadążam, tak
                        > sobie to tłumaczę.
                        > Gdyby miał 130 (czyli mniej niz ja) zakładałbym z góry ze plecie głopoty ale sk
                        > oro ma wiecej to dopuszczam mozliwosc ze jednak mogę nie dorastać umysłowo do j
                        > ego logiki i moze czasem mówic zbyt mało komunikatywnie.

                        No więc mając więcej niż Ty i dorównując JKM stwierdzam, że obydwaj się mylicie. :)

                        > Niemniej kontekst całej jego wypowiedzi jest jasny i prosty, sport niepełnospra
                        > wnych nie jest równoważny prawdziwej rywalizacji sportowej bo niepełnosprawny z
                        > przyczyn obiektywnych nie jest w stanie osiągnac poziomu pełnosprawnego, koszy
                        > karze na wózkach jacy by nie byli wspaniali nie maja zadnych szans z druzyna gi
                        > mnazjalistów.

                        Gdyby chodziło mu wyłącznie o to, że człowiek bez nóg biega wolniej niż ten z nogami (do uznania tego faktu starcza IQ 80) to nikt nie miałby do niego pretensji.
                        On jednak uznał, że sport niepełnosprawnych nie jest sportem (a czym?), że nie powinien być pokazywany publicznie, bo to szkodliwe (dlaczego nie zrozumieli nawet jego zwolennicy), a generalnie to niepełnosprawni powinni się ludziom nie oczy nie pokazywać (jak kobiety z pryszczami).
                        Wszystko to wpisuje się gładko w korwinowską ideologię dla wybranych, w ramach której ci pechowi mogą co najwyżej liczyć na litość innych, nie można więc mu odmówić konsekwencji, jednak aż tak mocne obnażenie idei leżących u podstaw jego świata rzadko mu się zdarza, stąd i zamieszanie wokół sprawy.
                        • qqazz Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 22:51
                          Dalej nie nadążasz.
                          Ale kombinuj kombinuj, łatwo złapac clue przekazu, trzeba tylko mieć odpowiednie podejscie.


                          pozdrawiam
                          • humbak Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 09:28
                            To najwyraźniej Ty nie rozumiesz istoty sportu i rywalizacji sportowej, jeśli wydaje Ci się że służą temu by oglądać osiąganie wyników niedostępnych przeciętnemu człowiekowi, często poprzez oszutstwo i robienie na tym interesów. Zdecydowanie po raz kolejny Korwina myślenie zaprowadziło w ślepy zaułek, z którego nie zamierza wyjść, bo nie jest skłonny do uznania że zbłądził. Czemu zaś Ty za nim podążasz, będąc wg własnych deklaracji, nieprzeciętnie inteligentnym, to już nie wiem.
                            • qqazz Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 21:09
                              Alez istotą sportu jest własnie osiaganie wyników lepszych niz inni, rywalizacja o to kto najlepszy.
                              Parasport to przede wszystkim rehabilitacja ale tez rywalizacja tyle, że w gronie tych którzy raczej z pełnosprawnymi szans nie maja, sa wyjatki jak np. p. Partyka no ale sa dyscypliny w których konkretna niepełnosprawność specjalnie nie przeszkadza, inwalida na wózku chocby i mistrz paraolimpiady nie pogra sobie nie tylko z gwiazdami NBA ale nawet z gimnazjalistami ale moze byc mistrzem szachów czy brydża.


                              pozdrawiam
                              • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 22:45
                                qqazz napisał:
                                > Alez istotą sportu jest własnie osiaganie wyników lepszych niz inni,
                                > rywalizacja o to kto najlepszy.

                                1. Nie jest to wcale istotą sportu.
                                2. Rywalizacja i osiąganie wyników na paraolimpiadzie także jak najbardziej mają miejsce, więc nawet na błędnych założeniach masz marny argument.
                                3. Wielu paraolimpijczyków osiąga rezultaty znacznie przewyższające możliwości zdrowych amatorów.
                                • qqazz Typowo "polskie" podejscie 09.09.12, 11:35
                                  > 1. Nie jest to wcale istotą sportu.

                                  Ależ to własnie jest istota sportu wyczynowego, ale ty widzę kombinujesz jak nasi fusbalerzy, że istota grania w fusbal nie jest wygrywanie tylko bieganie po boisku i koszenie za to niezłej kasiury, tak zresztą kombinuja tez w innych dyscyplinach, dla działaczy istota sportu jest dojenie kasy ze związku na ciepłej posadce, dla sportowca pensja czy stypendium. Dlatego tak niewielu jest u nas sportowców z wynikami.

                                  > 3. Wielu paraolimpijczyków osiąga rezultaty znacznie przewyższające możliwości
                                  > zdrowych amatorów.

                                  Nie watpie że np. pływacy czy biegacze którzy trenują jak zawodowcy maja lepsze wyniki niż przeciętny Jan Kowalski który biega sobie w łikendy a w środe chodzi z dziećmi na basen.
                                  Niemniej w rywalizacji z pełnosprawnymi sportowcami szanse mają tylko nieliczni a nie wielu.
                                  Ot popatrz choćby na dwójkę najlepszych paraolimpijczyków, p. Partykę i p. Pistoriusa, na paraigrzyskach nie maja przeciwników mogących pomarzyć o rywalizacji z nimi, p. Partyka ogra tam kazdego deską do krojenia a p. Pistorius szybciej biega tyłem niz inni przodem, ale w rywalizacji z zawodnikami pełnosprawnymi moga co najwyzej powalczyć i tyle bo są zawodnikami łapiacymi się na koniec 2 dziesiątki w swoich dyscyplinach.


                                  pozdrawiam
                                  • black-emissary Re: Typowo "polskie" podejscie 09.09.12, 12:50
                                    qqazz napisał:
                                    > Ależ to własnie jest istota sportu wyczynowego

                                    Oj, nie ze mną takie numery! JKM użył określenia "sport", nie dodawaj przymiotników! :)

                                    > Niemniej w rywalizacji z pełnosprawnymi sportowcami szanse mają tylko nieliczni a nie wielu.

                                    I co w związku z tym? Kobiety nie mają generalnie szans w rywalizacji z mężczyznami, czy to oznacza, że ich rywalizacja nie jest sportem wyczynowym?
                                    • qqazz Re: Typowo "polskie" podejscie 09.09.12, 13:46
                                      no bo z prawdziwym sportem rywalizacja niepełnosprawnych ma mniej wspólnego niż rozgrywki B klasy, to przede wszystkim rehabilitacja.



                                      pozdrawiam
                              • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 22:46
                                I tak przy okazji - czy wszelakie drugie ligi nie są już sportem?
                              • humbak Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 09.09.12, 10:59
                                Bardzo amerykańskie podejście do tematu. Istotą jest samodoskonalenie. Rywalizacja jest narzędziem, nie celem. Osiąganie doskonałości w ramach które są nam nadane.
                                A skoro porównujesz NBA, do koszykarzy na wózkach to najwyraźniej nie zauważasz podstawowej różnicy. Wózków właśnie. To są różne dyscypliny. Wątpię szczerze by Durant i James zachowali swoje niesamowite umiejętności penetracji obrony, na kółkach.
                                • qqazz Dalej nie widzicie gdzie leży sedno problemu 09.09.12, 11:26
                                  A leży w tym że ostatnio rywalizacje paraolimpijską zaczyna sie traktować jak zwykła rywalizacje sportową, mało tego coraz większa ilosc osób publicznych zaczyna się domagać środków z budżetu na przygotowania do takich imprez na poziomie tego co sie łoży na sportowców.



                                  pozdrawiam
                                  • humbak Re: Dalej nie widzicie gdzie leży sedno problemu 09.09.12, 11:31
                                    Nie, to Ty nie widzisz. To jest w 100% rywalizacja sportowa. Nawet bardziej niż na zwykłych igrzyskach, które nie dość że wyglądają dość przemysłowo, na dokładkę nieraz zwierają kompletnie niesportową rywalizację z użyciem środków dopingujących.
                                    Na dokładkę za Korwinem powtarzasz twierdzenie że bytowanie i kibicowaniem kalekom może szkodzić ludziom, czy dzieciom co może wydawać się logiczne, ale tylko pozornie, a co najważniejsze nie ma żadnego uzasadnienia naukowego.
                                    • qqazz Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 12:19
                                      Nie twierdzę, że nie jest, tak samo jak 100% rywalizacja sportową sa rozgrywki B klasy gdzie emocje na trybunach i zaangazowanie zawodników czesto przewyzszają te z finałów wielkich imprez. Zawody gimnazjalistów to tez rywalizacja sportowa. Tyle tylko ze do kazdej rywalizacji należy mieć odpowiednie podejście i nie traktować szkolnych wyscigów w basenie ppoż niczym walki o pobicie rekordu i pokonanie Phelpsa.
                                      A ostatnio mamy coraz więcej głosów domagajacych się coraz większych środków z budzetu na paraolimpijczyków, w kraju gdzie tych środków brakuje na protezy i wózki dla wielu niepełnosprawnych.


                                      pozdrawiam
                                      • humbak Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 12:41
                                        To co piszesz nie jest zbieżne z twierdzeniami Koriwna które u są krytykowane.
                                        • qqazz Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 12:50
                                          Oczywiście, że jest może nie w 100% ale jest, tylko napisane bardziej łopatologiczne, wyrażone bardziej kulturalnym jezykiem no i ze skupieniem na istocie problemu bez dodawania pobocznych teorii które budza najwięcej emocji.


                                          pozdrawiam
                                          • humbak Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 12:55
                                            Naha... wiesz, czytywałem swego czasu nieco jego tekstów.
                                      • black-emissary Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 12:52
                                        qqazz napisał:
                                        > A ostatnio mamy coraz więcej głosów domagajacych się coraz większych środków z
                                        > budzetu na paraolimpijczyków, w kraju gdzie tych środków brakuje na protezy
                                        > i wózki dla wielu niepełnosprawnych.

                                        A czym to się różni od dawania pieniędzy na olimpijczyków, w kraju gdzie tych środków brakuje na podstawową opiekę medyczną?
                                        • qqazz Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 13:11
                                          Czyli należałoby raczej domagać się ograniczenia wydatków na sport wyczynowy niz wydawania kolejnych pieniedzy z budzetu na zbytki.
                                          Wspieranie sportu ze środków publicznych ma sens jeżeli chodzi w tym o popularyzacje aktywnosci fizycznej, rozwój młodziezy a co za tym idzie kondycje społeczeństwa, ale już niespecjalnie jezeli chodzi o pompowanie cięzkich pieniędzy np. marnym fusbalerom za to ze biegaja po boisku.
                                          Tak samo wspieranie parasportu ma sens dopóki chodzi w tym o rehabilitację, pomóc w odnalezieniu sensu życia po wypadku a nie jeżeli mamy pompowac grubą kasę żeby mieć medale na zawodach gdzie wyniki sa na poziomie uczniów gimnazjum sportowego.


                                          pozdrawiam
                                          • black-emissary Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 13:33
                                            qqazz napisał:
                                            > Czyli należałoby raczej domagać się ograniczenia wydatków na sport
                                            > wyczynowy niz wydawania kolejnych pieniedzy z budzetu na zbytki.

                                            Nie wiem, nie mam zdania, za mało danych. Zwracam jednak uwagę na to, że "para" nie ma tu większego znaczenia, problem tyczy się po prostu sportu.

                                            > Wspieranie sportu ze środków publicznych ma sens jeżeli chodzi w tym
                                            > o popularyzacje aktywnosci fizycznej, rozwój młodziezy a co za tym idzie
                                            > kondycje społeczeństwa

                                            Ale czy do tego potrzebne są bezwzględne wyniki? Czy oglądnie człowieka, który mimo braku nóg ma fantastyczną kondycję i świetnie biega nie jest bardziej motywującej niż oglądanie mutantów ścinających kolejne milisekundy z rekordów?
                                            • qqazz Re: Jejku dalej nie łapiesz 09.09.12, 13:47
                                              Zamiast ogladac jednych czy drugich wolę sam sobie pójśc pobiegać.


                                              pozdrawiam
                          • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 16:15
                            Dlaczego nie masz jaj przyznać, że argumenty Ci się skończyły i nie potrafisz już dalej swojego guru bronić?
                        • misiu-1 Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 09:01
                          black-emissary napisała:

                          > No więc mając więcej niż Ty i dorównując JKM stwierdzam, że obydwaj się mylicie. :)

                          Chyba w centymetrach.
                        • Gość: BIMOTA Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 18:27
                          Ja pewnie nie mam 160, bo zrozumialem, ze nie tyle nie maja sie pokazywac, co nie chca, bo sie wstydza...

                          > On jednak uznał, że sport niepełnosprawnych nie jest sportem (a czym?)

                          Parodia... ?

                          nie
                          > powinien być pokazywany publicznie, bo to szkodliwe (dlaczego nie zrozumieli na
                          > wet jego zwolennicy)

                          Zrozumieli, co nie znaczy, ze sie z dana teza zgadzaja, a jeden z powodow podal wprost - nieoplacalnosc.

                          Jeszcze ci cos wyjasnic ?
                          • black-emissary Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 08.09.12, 22:41
                            Gość portalu: BIMOTA napisał(a):
                            > Jeszcze ci cos wyjasnic ?

                            To samo jeszcze raz, ale przejrzyściej.
                      • gucio71.2 Re: Nie wiem co tutaj jest do nierozumienia 07.09.12, 21:34
                        qqazz napisał:

                        > No widzisz, JKM ma IQ prawie 160 a ja niecałe 150 więc pewnie nie nadążam, tak
                        > sobie to tłumaczę.

                        znaczy się tyle co Doda, to wiele tłumaczy
        • snajper55 Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 11.09.12, 02:30
          black-emissary napisała:

          > Nie, nie rozumiem, absolutnie i kompletnie nie rozumiem, chętnie przyjmę pomoc
          > w zrozumieniu.
          > Np. tego kwiatka:
          > I nie chodzi o estetykę: w społeczeństwie obowiązuje zasada: „Z kim pr
          > zestajesz, takim się stajesz”, więc i oglądanie – godnych podziwu s
          > kądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście -
          > zaburzenia w motoryce!

          > Zdecydowanie nie nadążam :).

          To tak jak z Korwinem. Jeśli będziesz często go słuchać, to zaczniesz mieć takie same problemy z mówieniem jak on. Staniesz się jak on niepełnosprawny i nie będziesz mógł w zrozumiały sposób artykułować słów.

          S.
      • bling.bling Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 05.09.12, 21:02
        Jeśli byłaby olimpiada dla parainteligentów to JKM miałby w niej złoto i to honorowe i na zawsze.
        • lidka449 Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 05.09.12, 21:09
          powiedziałeś prawdę,szkoda tylko że JKM tego nie usłyszy
          pozdrawiam :)
      • granatowy.granat Re: Po prostu nie rozumiesz i nie nadazasz 06.09.12, 11:00
        qqazz napisał:

        > Pora wystartować na paraolimpiadzie;)

        Aleś ty dowciapny, jak klapa od sedesu.
    • lidka449 Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 20:55
      osobnik ten nie ma krzty honoru.o przyzwoitości nie wspomnę
      i co z takim począć ?
      groźne insekty należy niszczyć,żeby nie porażały głupotą
      muszka w błocie ...
      • Gość: Patryk Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.static.espol.com.pl 09.09.12, 11:35
        Prawda jest taka, że polit-poprawne media robią ściemę i sztucznie nadymają imprezę, która zwykłego szaraka nie tylko nie emocjonuje a najczęściej zapewne odpycha.
        Co do tekstu Korwina- niech sobie ma swoje zdanie na temat paraolimpiady ale polityk nie powinien wyskakiwać ze swoimi osobistymi schizami.Dla mnie jego tekst jest zwykłym rasistowskim pseudo-eugenicznym bełkotem:)
    • potwor_z_piccadilly Re:Raczej JKM o całokształcie 05.09.12, 21:21
      No, niestety.
      Doczekaliśmy czasów gdy tzw. autorytety udają głupków, a tylko prawdziwie głupki mają odwagę powiedzieć prawdę.
      Co, pewno nerwy wam nadszarpnąłem ?
      Jeśli nie bardzo, to chcecie znać prawdę ?
      Chcecie mieć trzeźwy pogląd na otaczającą nas rzeczywistość ?
      Podpowiadam.
      Idźcie tropem pieniędzy, a może - nie uchybiając ludziom dotkniętym kalectwem, dostrzeżecie coś więcej. Może dostrzeżecie dzieci z małych miejscowości którym odmówiono szklanki mleka i bułki, bo przecież trzeba wyposażyć godnie (dorabiając obce koncerny produkujące sprzęt sportowy, ciuszki itp. itd.) naszych paraolimpijczyków.
      Co do innych spraw poruszonych przez tego jegomościa, to ja mam coś dla was.
      Proszę.
      To się dziś w naszym kraju liczy
      www.pudelek.pl/artykul/42769/doda_znalazla_wydawce/
      podoba wam się końskie kopyto ?
      Pozdrawiam.
      Ps. Korwin nie był, nie jest i nigdy nie będzie moim idolem.
      • black-emissary Re:Raczej JKM o całokształcie 05.09.12, 21:26
        potwor_z_piccadilly napisał:
        > Może dostrzeżecie dzieci z małych miejscowości którym odmówiono szklanki mleka i bułki,
        > bo przecież trzeba wyposażyć godnie (dorabiając obce koncerny produkujące sprzęt sportowy,
        > ciuszki itp. itd.) naszych paraolimpijczyków.

        W przeciwieństwie do pełnosprawnych olimpijczyków, których się wyposaża jedynie za pieniądze dzieci z dużych miast?
        Zresztą o ile mi wiadomo JKM jest także przeciwko karmieniu biednych dzieci.
        • potwor_z_piccadilly Re:Raczej JKM o całokształcie 05.09.12, 21:49
          black-emissary napisała:

          > W przeciwieństwie do pełnosprawnych olimpijczyków, których się wyposaża jedynie
          > za pieniądze dzieci z dużych miast?

          Tych też bym pognał.
          Chcą się bawić ? Niech sobie na to zarobią, lub znajdą prywatnego sponsora i w nosie tu mam wszelkie idee zabawiania gawiedzi.

          > Zresztą o ile mi wiadomo JKM jest także przeciwko karmieniu biednych dzieci.

          Wcześniej napisałem ze to głupek, a u nich prawda z fałszem, mądrość z durnotą są wymieszane jak groch z kapustą.
          Pozdrawiam.
    • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 22:45
      JKM ma wiele racji. Organizowanie "olimpiad" dla niepełnosprawnych fizycznie jest dokładnie tym samym, co organizacja olimpiady szachowej albo brydżowej dla upośledzonych umysłowo. Dlaczego to drugie uważane jest za oczywisty absurd i kpinę, a to pierwsze nie? Być może dlatego, że więcej współczucia budzi niepełnosprawność fizyczna.
      Jednak empatia nie powinna przesłaniać faktu, że sama idea paraolimpiady jest niesmaczna, bo w moim odczuciu narusza godność zawodników. Bije się im brawa i składa gratulacje za jakie osiągnięcia? Za zwycięstwo nad innymi kalekami? To jest żenujące, bo wypływa z litości. Nie spotkałaś się nigdy ze strony niepełnosprawnego z odrzuceniem litości i żądaniem traktowania jak zwykłego człowieka? Tak właśnie objawia się godność.
      Kiedy Natalia Partyka gra z pełnosprawnymi na równych zasadach na Olimpiadzie, wówczas to budzi szacunek.
      • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 11:29
        misiu-1 napisał:
        > Dlaczego to drugie uważane jest za oczywisty absurd i kpinę, a to pierwsze nie?

        Chwilę pomyśl zamiast łykać "mądrości" JKM to zapewne zrozumiesz.

        > To jest żenujące, bo wypływa z litości.

        Bzdura. To wypływa z ogromnego podziwu dla ludzi, którzy pomimo ogromnych trudności osiągnęli tak wiele.
        A tak przy okazji to właśnie pan JKM postuluje, by osoby kalekie żyły z litości innych ludzi, jak to się ma do owej godności, ci?
        • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 23:12
          black-emissary napisała:

          > Chwilę pomyśl zamiast łykać "mądrości" JKM to zapewne zrozumiesz.

          Musiałbym myśleć, jak kobieta, czymś innym niż głowa, a tego nie potrafię, więc może od razu odpowiedz, jeśli umiesz.

          > Bzdura. To wypływa z ogromnego podziwu dla ludzi, którzy pomimo ogromnych trudności
          > osiągnęli tak wiele.

          Nie bzdura, tylko fakt. To tak, jakbym cię pochwalił: "Jestem pełen podziwu. Z twoim potencjałem ułożyć kostkę Rubika w dwa lata to wielkie osiągnięcie." Przecież to na kilometr śmierdzi obrazą.

          > A tak przy okazji to właśnie pan JKM postuluje, by osoby kalekie żyły z litości
          > innych ludzi, jak to się ma do owej godności, ci?

          JKM zupełnie słusznie postuluje, żeby dobroczynność była dobrowolna i uprawiana we własnym zakresie i za własne pieniądze, a nie przez państwo za pieniądze zrabowane podatnikom. Bo to pierwsze jest sprawiedliwe i rodzi wdzięczność, a to drugie - niegodziwe i rodzi postawy roszczeniowe. Życie z czyjejś łaski nie jest, rzecz jasna, szczególnie godne, ale jeśli ktoś nie ma, z racji kalectwa, żadnej możliwości zarobkowania, to nie ma i wyboru. Ale z dwojga złego godniej już żyć z łaski niż z rabunku. I w tym tkwi sens postulatu JKM.
          Tu uwaga na marginesie: "godnie" nie jest, jak ostatnio się przyjęło, synonimem "dostatnio"; na przykład życie prostytutki może być dostatnie, ale z godnością wiele wspólnego nie ma.
          • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 00:29
            misiu-1 napisał:
            > Musiałbym myśleć, jak kobieta, czymś innym niż głowa

            Jesteś aż tak niepewny swego intelektu, że musisz tak poprawiać swoją samoocenę?
            Marnie...

            > a tego nie potrafię, więc może od razu odpowiedz, jeśli umiesz.

            To może rozważ taką kwestię - masz większe szanse wygrać z paraolimpijskim biegaczem w sprincie czy w szachy z dzieckiem z zespołem Downa?

            > Nie bzdura, tylko fakt.

            Nie fakt, tylko bzdura, przynajmniej w odniesieniu do osób, które mają w sobie choć odrobinę empatii.

            > JKM zupełnie słusznie postuluje, żeby dobroczynność była dobrowolna i uprawiana
            > we własnym zakresie

            Czyli innymi słowy postuluje, by osoby kalekie żyły z litości innych. A konkretniej - z braku owej litości umierały, bo w Korwinlandzie tak właśnie to by się skończyło.

            > a nie przez państwo za pieniądze zrabowane podatnikom

            "Zrabowane" w (bez)myśl korwinowskich idei.

            Jeżeli tak świetnie poruszasz się po bezdrożach korwinowskich myśli to może objaśnisz o co tutaj biega?
            JKM: oglądanie wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!

            I na koniec opisz nam jak to obowiązkowe OC sprawia, że na każdym skrzyżowaniu ryzykujesz wypadkiem... :)
          • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 09:16
            black-emissary napisała:

            > Jesteś aż tak niepewny swego intelektu, że musisz tak poprawiać swoją samoocenę?
            > Marnie...

            Jaką samoocenę? O czym ty bredzisz?

            > To może rozważ taką kwestię - masz większe szanse wygrać z paraolimpijskim biegaczem w
            > sprincie czy w szachy z dzieckiem z zespołem Downa?

            To zależy. Jeśli niepełnosprawność tego sprintera objawia się poruszaniem się o kulach, to szanse byłyby podobne, czyli bliskie pewności. Jeśli jednak biegacz jest niepełnosprawny umysłowo, a nie fizycznie, to pewnie szansa byłaby znikoma. Ale w takim razie powinien startować w zwykłej olimpiadzie.

            > Nie fakt, tylko bzdura, przynajmniej w odniesieniu do osób, które mają w sobie
            > choć odrobinę empatii.

            LOL. Myślisz, że zaprzeczasz, a twój post jest potwierdzeniem tego, co piszę. Na co się powołujesz? Na empatię? Potwierdzasz zatem, że motorem tego "podziwu" jest współczucie. A o tym właśnie pisałem.

            > Czyli innymi słowy postuluje, by osoby kalekie żyły z litości innych. A konkretniej - z braku
            > owej litości umierały, bo w Korwinlandzie tak właśnie to by się skończyło.

            Tak być powinno. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy innych, powinien ją otrzymywać dobrowolnie, od konkretnego człowieka, a nie jako udział w łupie zrabowanym przemocą przez bandytę. Choćby ów bandyta był funkcjonariuszem państwowym. I nie rozumiem twojego zmartwienia o brak litości. Przecież byś się nad nimi zlitowała, czyż nie?

            > "Zrabowane" w (bez)myśl korwinowskich idei.

            Po prostu zrabowane. Odebranie przemocą pieniędzy w celu "redystrybucji dochodów", jest niczym innym, jak zuchwałym rabunkiem. Bez względu na to, czy rabuje prywatny bandzior w ciemnej uliczce, czy ten sam bandzior, ale zatrudniony jako funkcjonariusz państwa.

            > Jeżeli tak świetnie poruszasz się po bezdrożach korwinowskich myśli to może objaśnisz o co > tutaj biega?
            > JKM: oglądanie wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - > zaburzenia w motoryce!

            Nie mam pojęcia. Ale mam pomysł - spytaj go o to sama. Prowadzi jakieś blogi, czasem odpowiada na pytania, to może i ciebie zaszczyci odpowiedzią.

            > I na koniec opisz nam jak to obowiązkowe OC sprawia, że na każdym skrzyżowaniu
            > ryzykujesz wypadkiem... :)

            Na każdym skrzyżowaniu tak czy owak ryzykuję wypadkiem. A obowiązkowe OC sprawia, że to ryzyko jest większe i jest to oczywiste dla każdego, kto umie myśleć. Pomyśl więc chwilę i wyobraź sobie, że w TV ogłaszają, że od jutra policja zaprzestaje jakichkolwiek kontroli prędkości, a fotoradary zostają wyłączone. Czy trzeba być geniuszem, żeby przewidzieć, że od jutra średnia prędkość poruszania się samochodem wzrośnie? Dlaczego ma wzrosnąć? Ponieważ odpadnie hamulec w postaci prawdopodobieństwa otrzymania mandatu za prędkość. Tak samo działa ubezpieczenie OC. Jeśli go nie mam, występuje ryzyko, że będę zmuszony do wypłacenia wysokiego odszkodowania komuś, kto zostanie poszkodowany w spowodowanym przeze mnie wypadku. Jeśli mam, to ryzyko jest ograniczone do kosztów naprawy własnego pojazdu, zatem znacznie mniejsze. A skoro jest mniejsze, to nie muszę aż tak uważać, jak uważałbym, gdyby było większe. A skoro mniej uważam, to ryzyko wypadku wzrasta. Tak to mniej więcej działa. Nadążasz?
            • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 19:03
              misiu-1 napisał:
              > Jaką samoocenę? O czym ty bredzisz?

              Usilna i bezpodstawna potrzeba zdeprecjonowania przy dowolnym braku okazji jakieś grupy, do której delikwent nie należy zwykle jest pochodną potrzeby podniesienia własnej wartości.

              > To zależy. Jeśli niepełnosprawność tego sprintera objawia się poruszaniem się o
              > kulach, to szanse byłyby podobne, czyli bliskie pewności. Jeśli jednak biegacz
              > jest niepełnosprawny umysłowo, a nie fizycznie, to pewnie szansa byłaby znikoma.

              A czy na paraolimpiadzie ktokolwiek biega o kulach?
              Wyniki najlepszych paraolimpijczyków oscylują w okolicach najsłabszych olimpijczyków, czyli jeżeli nie masz na koncie olimpijskiej kwalifikacji nie masz co stawać z nimi w szranki.
              Z osobą głęboko upośledzoną w szachy też byś nie wygrał, bo zanim byś dał rady wykonać kilka ruchów ona zrzuciłaby figury z szachownicy.
              Widzisz różnicę?

              > LOL. Myślisz, że zaprzeczasz, a twój post jest potwierdzeniem tego, co piszę.

              Potwierdzasz to, o czym pisałam - nie wiesz czym jest empatia.


              > > Czyli innymi słowy postuluje, by osoby kalekie żyły z litości innych. A konkretniej
              > > - z braku owej litości umierały, bo w Korwinlandzie tak właśnie to by się skończyło.
              >
              > Tak być powinno.

              Tutaj komentarz jest zbędny, mówi samo za siebie.

              > Nie mam pojęcia. Ale mam pomysł - spytaj go o to sama.

              Popierasz go, więc powinieneś chyba rozumieć jego argumenty? Szczególnie, że ten w zasadzie był jedynym... :)

              > Na każdym skrzyżowaniu tak czy owak ryzykuję wypadkiem. A obowiązkowe OC sprawi
              > a, że to ryzyko jest większe i jest to oczywiste dla każdego, kto umie myśleć.
              > Pomyśl więc chwilę i wyobraź sobie, że w TV ogłaszają, że od jutra policja zapr
              > zestaje jakichkolwiek kontroli prędkości, a fotoradary zostają wyłączone. Czy t
              > rzeba być geniuszem, żeby przewidzieć, że od jutra średnia prędkość poruszania
              > się samochodem wzrośnie? Dlaczego ma wzrosnąć? Ponieważ odpadnie hamulec w post
              > aci prawdopodobieństwa otrzymania mandatu za prędkość. Tak samo działa ubezpiec
              > zenie OC. Jeśli go nie mam, występuje ryzyko, że będę zmuszony do wypłacenia wy
              > sokiego odszkodowania komuś, kto zostanie poszkodowany w spowodowanym przeze mn
              > ie wypadku. Jeśli mam, to ryzyko jest ograniczone do kosztów naprawy własnego p
              > ojazdu, zatem znacznie mniejsze. A skoro jest mniejsze, to nie muszę aż tak uwa
              > żać, jak uważałbym, gdyby było większe. A skoro mniej uważam, to ryzyko wypadku
              > wzrasta.

              > Tak to mniej więcej działa. Nadążasz?

              Klasyczny przykład rozumowania korwinisty - przekonanie, że tylko oni widzą oświecone argumenta, podczas gdy owe odkrycia dla innych są nie tylko jasne, ale wręcz banalne, a nade wszystko - absolutnie nieprzekonujące.

              Konsekwencji spowodowania wypadku jest wiele - od zagrożenia dla własnego życia i zdrowia, przez możliwość ograniczenia wolności czy odebrania prawa jazdy po koszty i problemy związane z naprawą własnego auta, mandat i podwyższenie składek. Koszty, które pokrywa OC (obowiązkowe nie dla dobrego samopoczucia sprawcy, a zabezpieczenia ofiary) są tu zbyt małym elementem, by mieć wpływ na unikanie reszty konsekwencji.
              • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 22:35
                black-emissary napisała:

                > Usilna i bezpodstawna potrzeba zdeprecjonowania przy dowolnym braku okazji jakieś
                > grupy, do której delikwent nie należy zwykle jest pochodną potrzeby podniesienia własnej
                > wartości.

                Nie rozśmieszaj mnie.

                > A czy na paraolimpiadzie ktokolwiek biega o kulach?

                Nie wiem, bo nie śledzę. Widziałem tylko pingpongistów o kulach. Zasadniczo na tym chyba polega paraolimpiada, że startuje się w konkurencjach, w których ta niepełnosprawność ma znaczenie? Wszak upośledzony umysłowo mógłby biegać razem z pełnosprawnymi na zwykłej olimpiadzie, bo w bieganiu to nie przeszkadza. I odwrotnie - osoba pozbawiona nóg i rąk mogłaby być arcymistrzem szachowym.

                > Wyniki najlepszych paraolimpijczyków oscylują w okolicach najsłabszych olimpijczyków, czyli
                > jeżeli nie masz na koncie olimpijskiej kwalifikacji nie masz co stawać z nimi w szranki.

                W takim razie jest to oszustwo. Próba wykorzystania współczucia wobec swojej niepełnosprawności do zdobywania laurów w dziedzinach, w których niepełnosprawność nie przeszkadza, przy mniejszej konkurencji.

                > Z osobą głęboko upośledzoną w szachy też byś nie wygrał, bo zanim byś dał rady
                > wykonać kilka ruchów ona zrzuciłaby figury z szachownicy.
                > Widzisz różnicę?

                I znów mnie rozśmieszasz. Ty naprawdę sądzisz, że żeby odebrać przeciwnikowi zwycięstwo w partii szachów wystarczy zrzucić figury z szachownicy? A to dobre.

                > Potwierdzasz to, o czym pisałam - nie wiesz czym jest empatia.

                Niech zgadnę - to rodzaj kiełbasy?

                > Tutaj komentarz jest zbędny, mówi samo za siebie.

                Ja myślę, że twoje poparcie dla idei zuchwałego rabunku także mówi samo za siebie.

                > Popierasz go, więc powinieneś chyba rozumieć jego argumenty? Szczególnie, że ten w
                > zasadzie był jedynym... :)

                Popieram go w niektórych sprawach, a w niektórych nie popieram. Potrafisz to pojąć wprost, czy muszę jakoś wytłumaczyć na przykładach?

                > Klasyczny przykład rozumowania korwinisty - przekonanie, że tylko oni widzą oświecone
                > argumenta, podczas gdy owe odkrycia dla innych są nie tylko jasne, ale wręcz banalne, a
                > nade wszystko - absolutnie nieprzekonujące.
                > Konsekwencji spowodowania wypadku jest wiele - od zagrożenia dla własnego życia
                > i zdrowia, przez możliwość ograniczenia wolności czy odebrania prawa jazdy po koszty i
                > problemy związane z naprawą własnego auta, mandat i podwyższenie składek.

                I co z tego? Zacznij wreszcie myśleć. Przy braku OC masz wszystko, co wymieniłaś, plus jeszcze konieczność zapłacenia za szkody spowodowane drugiemu kierowcy. To znaczy, że ryzyko jest większe. Nadążasz? WIĘKSZE. I to dużo większe, bo odebranie prawa jazdy i wyższe składki, czy nawet ubytek własnego zdrowia może być mniej dolegliwy niż konieczność wypłacenia na przykład miliona złotych odszkodowania.

                > Koszty, które pokrywa OC (obowiązkowe nie dla dobrego samopoczucia sprawcy,
                > a zabezpieczenia ofiary) są tu zbyt małym elementem, by mieć wpływ na unikanie
                > reszty konsekwencji.

                Mylisz się. To potrafią być ogromne koszty. O czym świadczy wysokość sumy gwarancyjnej ubezpieczenia OC - 1,5 miliona euro za jedno zdarzenie. Czyli ponad sześć milionów złotych. Mówi to pani coś?
                • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 16:26
                  misiu-1 napisał:
                  > Nie rozśmieszaj mnie.

                  Nie próbuję, to nie jest śmieszne, to jest niezwykle wręcz smutne i wzbudza we mnie litość znacznie głębszą niż uczestnicy paraolimpiady.

                  > Nie wiem, bo nie śledzę.

                  Czyli autorytatywnie wypowiadasz się w sprawie, o której nie masz żadnego pojęcia...

                  > Zasadniczo na tym chyba polega paraolimpiada, że startuje się w konkurencjach,
                  > w których ta niepełnosprawność ma znaczenie?

                  Zasadniczo ciężko znaleźć konkurencję olimpijską w której dowolna niepełnosprawność nie ma znaczenia.

                  > Wszak upośledzony umysłowo mógłby biegać razem z pełnosprawnymi
                  > na zwykłej olimpiadzie, bo w bieganiu to nie przeszkadza.

                  Ty tak serio?

                  > I odwrotnie - osoba pozbawiona nóg i rąk mogłaby być arcymistrzem szachowym.

                  Szachy nie są dyscypliną olimpijską, a ich kwalifikacja jako sportu jest wątpliwa, poza tym prawie masz rację, ale tylko prawie.

                  > Ty naprawdę sądzisz, że żeby odebrać przeciwnikowi zwycięstwo w partii szachów
                  > wystarczy zrzucić figury z szachownicy? A to dobre.

                  Tak, naprawdę sądzę, że ciężko o zwycięstwo, jeżeli druga strona nie gra wcale.

                  > Ja myślę, że twoje poparcie dla idei zuchwałego rabunku także mówi samo za siebie.

                  Nie odpowiadam za Twoje i JKM dziwaczne pojmowanie świata.

                  > Popieram go w niektórych sprawach, a w niektórych nie popieram.

                  W tej popierasz, jeżeli można oceniać to co myślisz po Twoich postach.

                  > To znaczy, że ryzyko jest większe.

                  W przytłaczającej większości przypadków większe o element pomijalny, a przypadki pozostałe są tak rzadkie, że statystycznego kierowcy naprawdę nie ruszają.
                  Człowiek z reguły znacznie bardziej troszczy się o swoje życie i zdrowie niż potencjalną potrzebę wypłacenia nieposiadanych milionów.

                  Nie odpowiedziałeś na pytanie - czy Ty z uwagi na posiadanie obowiązkowego OC pomijasz kwestię bezpieczeństwa jazdy?
                  • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 18:17
                    black-emissary napisała:

                    > Nie próbuję, to nie jest śmieszne, to jest niezwykle wręcz smutne i wzbudza we
                    > mnie litość znacznie głębszą niż uczestnicy paraolimpiady.

                    Bardzo ładnie napisałaś i to mi się w sam raz teraz przyda. Chcąc mnie dotknąć, stwierdzasz otóż, że to, co piszę, wzbudza w tobie litość. Sama więc zauważasz, że okazanie komuś litości uderza w jego godność. A przy tym przyznajesz także, że i paraolimpijczycy budzą twoją litość. Mniejszą, co prawda, ale zawsze.
                    No i jak tu nie kochać białogłów za ich odzywki w stylu: "jest pan głupi i vice versa"?

                    > Czyli autorytatywnie wypowiadasz się w sprawie, o której nie masz żadnego pojęcia...

                    Skoro tobie wolno, to dlaczego ja mam być gorszy?

                    > Zasadniczo ciężko znaleźć konkurencję olimpijską w której dowolna niepełnosprawność nie
                    > ma znaczenia.

                    Wręcz przeciwnie - bardzo łatwo. Zresztą wspomniałem o tym - niepełnosprawność umysłowa nie przeszkadza w dyscyplinach opartych na sprawności fizycznej. Brak palców u rąk nie przeszkadza w biegach czy skoku w dal.

                    > > Wszak upośledzony umysłowo mógłby biegać razem z pełnosprawnymi
                    > > na zwykłej olimpiadzie, bo w bieganiu to nie przeszkadza.
                    >
                    > Ty tak serio?

                    A co w tym takiego dziwnego, że pytasz?

                    > Szachy nie są dyscypliną olimpijską, a ich kwalifikacja jako sportu jest wątpliwa, poza tym
                    > prawie masz rację, ale tylko prawie.

                    pl.wikipedia.org/wiki/Olimpiada_szachowa
                    > Tak, naprawdę sądzę, że ciężko o zwycięstwo, jeżeli druga strona nie gra wcale.

                    Wręcz przeciwnie - bardzo łatwo. Wygrywa się wówczas walkowerem.

                    > Nie odpowiadam za Twoje i JKM dziwaczne pojmowanie świata.

                    Co jest dziwaczne? Że ktoś uważa za niesprawiedliwość, kiedy przemocą rabuje mu się uczciwie zarobione pieniądze?

                    > > Popieram go w niektórych sprawach, a w niektórych nie popieram.
                    >
                    > W tej popierasz, jeżeli można oceniać to co myślisz po Twoich postach.

                    To gdzie go poparłem w sprawie przejściowej dysfunkcji organizmu wywołanej oglądaniem niepełnosprawnych?
                    Choć w pewnym sensie facet może mieć i w tym trochę racji, bo kiedy oglądam w telewizji niektórych niepełnosprawnych posłów od Palikota, doznaję przejściowej dysfunkcji żołądka. Ale chyba Korwin nie to miał na myśli, a ja o tym wcześniej nie wspominałem. Zatem nie miałaś żadnych podstaw do takiego autorytatywnego wypowiedzenia się w sprawie, o której nie masz żadnego pojęcia. :)

                    > W przytłaczającej większości przypadków większe o element pomijalny, a przypadki
                    > pozostałe są tak rzadkie, że statystycznego kierowcy naprawdę nie ruszają.

                    Dysponujesz czymś więcej niż tylko swoim pustosłowiem na poparcie tej tezy?

                    > Nie odpowiedziałeś na pytanie - czy Ty z uwagi na posiadanie obowiązkowego OC pomijasz
                    > kwestię bezpieczeństwa jazdy?

                    Ty ciągle nie rozumiesz, w czym rzecz. Spróbuję wytłumaczyć, choć bez większej nadziei. Są, uważasz, na świecie pojęcia niestopniowalne, zero-jedynkowe. Przykładem jest ciąża. Nie można być w niej mniej lub bardziej. W ciąży albo się jest, albo nie jest. Ostrożność, wyobraź sobie, nie należy do takich pojęć. To znaczy można być w ogóle nieostrożnym, można zachowywać minimum ostrożności, można być ostrożnym tak sobie, można więcej, a można też do przesady. Nadążasz? Skoro tak, to nie ma znaczenia, że choć posiadam obowiązkowe ubezpieczenie OC, to jednak biorę pod uwagę kwestie bezpieczeństwa jazdy. Bo rozważamy, czy nie posiadając takiego ubezpieczenia przykładałbym do tych kwestii większą wagę, czy taką samą. Ty twierdzisz, że taką samą. Potrafisz tego dowieść?
                    • Gość: BIMOTA Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 18:49
                      Dobry jestes... :)

                      A serio chcialbys tak jezdzic z dusza na ramieniu ?
                      • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 09:32
                        Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

                        > A serio chcialbys tak jezdzic z dusza na ramieniu ?

                        Ja bym nie chciał, ale GW jednak donosi o 250 tysiącach ludzi jeżdżących bez OC. To nie musi być 100% prawda (w GW rzadko się to zdarza), ale nawet 10% wystarczy. :)
                    • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:39
                      misiu-1 napisał:
                      > Bardzo ładnie napisałaś i to mi się w sam raz teraz przyda. Chcąc mnie dotknąć,
                      > stwierdzasz otóż, że to, co piszę, wzbudza w tobie litość.

                      Przyjmujesz błędne założenie, że chcę Cię dotknąć. To, że Ty próbujesz wszystkich dookoła obrażać nie oznacza, że inni robią tak samo.
                      Nie napisałam też, że paraolimpijczycy wzbudzają we mnie litość, ale że tego nie potrafisz zrozumieć już ustaliliśmy. Przyjmij więc do akceptującej wiadomości, to chyba potrafisz?

                      > Skoro tobie wolno, to dlaczego ja mam być gorszy?

                      Ale ja wcześniej zebrałam garść faktów.

                      > Zresztą wspomniałem o tym - niepełnosprawność umysłowa
                      > nie przeszkadza w dyscyplinach opartych na sprawności fizycznej.

                      Nie jest oczywiście wymagana jakaś wysoka sprawność intelektualna (sportowcy rzadko nią grzeszą), ale konkretna niepełnosprawność umysłowa będzie mieć spory wpływ na wydajność w dyscyplinach sportowych na wiele oczywistych sposobów - od samego zrozumienia ich zasad przez refleks i skupienie po możliwości trenowania.
                      Amputacje kończyn nie używanych bezpośrednio w danej dyscyplinie też nie są do końca obojętne dla efektywności (a przypomnę, mówimy tutaj o efektywności maksymalnie optymalizowanej, gdzie znaczenie mają ułamki sekund i milimetrów), mają wpływ choćby na równowagę, istotną we wszystkich dziedzinach sportu. Oczywiście, jakieś drobne braki (paliczka, kawałka ucha czy co tam jeszcze wymyślisz) będą pomijalne (bądź łatwo rekompensowalne) nawet na poziomie olimpijskim, ale osób bez fragmentu palca nie nazywamy niepełnosprawnymi, więc to nie jest w ogóle tematem rozmowy.

                      > Olimpiada_szachowa

                      Czy istnienie olimpiad matematycznych czyni matematykę sportem?

                      > Co jest dziwaczne? Że ktoś uważa za niesprawiedliwość, kiedy przemocą
                      > rabuje mu się uczciwie zarobione pieniądze?

                      Przemoc, rabuje, uczciwie i zarobione - to wszystko jest mocno uznaniowe. Pieniądze zresztą też.

                      > To gdzie go poparłem w sprawie przejściowej dysfunkcji
                      > organizmu wywołanej oglądaniem niepełnosprawnych?

                      To jakież są Twoje argumenty za postulatami JKM, jeżeli jedynego jego "argumentu" nie rozumiesz?!

                      > Dysponujesz czymś więcej niż tylko swoim pustosłowiem na poparcie tej tezy?

                      A Ty? :)

                      > Ty ciągle nie rozumiesz, w czym rzecz.

                      To Ty kompletnie nie rozumiesz - ja rozumiem Twój argument, ja go nie akceptuję.
                      Jeżeli ktoś nie stara się zachować maksymalnej ostrożności pomimo zagrożenia dla jego życia i zdrowia czy zagrożenia dla jego możliwości poruszania, dla jego wolności, o zagrożeniu dla innych nie wspominając, to nie ma najmniejszego powodu, by nagle zaczął bardziej uważać z myślą o kosztach pokrywanych przez OC. To tak, jakbyś twierdził, że ludzie nie wskakują w ogień, bo nie chcą sobie skarpetek spalić.

                      > W ciąży albo się jest, albo nie jest.

                      Nie jest to do końca prawdą tak swoją drogą :).
                      • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 09:23
                        black-emissary napisała:

                        > Przyjmujesz błędne założenie, że chcę Cię dotknąć. To, że Ty próbujesz wszystki
                        > ch dookoła obrażać nie oznacza, że inni robią tak samo.
                        > Nie napisałam też, że paraolimpijczycy wzbudzają we mnie litość

                        Trzy kłamstwa na dobry początek.

                        > Ale ja wcześniej zebrałam garść faktów.

                        I co z tego? Ja także.

                        > Nie jest oczywiście wymagana jakaś wysoka sprawność intelektualna (sportowcy rz
                        > adko nią grzeszą), ale konkretna niepełnosprawność umysłowa będzie mieć spory w
                        > pływ na wydajność w dyscyplinach sportowych na wiele oczywistych sposobów - od
                        > samego zrozumienia ich zasad przez refleks i skupienie po możliwości trenowania.
                        > Amputacje kończyn nie używanych bezpośrednio w danej dyscyplinie też nie są do
                        > końca obojętne dla efektywności (a przypomnę, mówimy tutaj o efektywności maksy
                        > malnie optymalizowanej, gdzie znaczenie mają ułamki sekund i milimetrów), mają
                        > wpływ choćby na równowagę, istotną we wszystkich dziedzinach sportu. Oczywiście
                        > , jakieś drobne braki (paliczka, kawałka ucha czy co tam jeszcze wymyślisz) będ
                        > ą pomijalne (bądź łatwo rekompensowalne) nawet na poziomie olimpijskim, ale osó
                        > b bez fragmentu palca nie nazywamy niepełnosprawnymi, więc to nie jest w ogóle
                        > tematem rozmowy.

                        Dorabianie śmiesznych teoryjek do bieżącej potrzeby. Żenada.

                        > Czy istnienie olimpiad matematycznych czyni matematykę sportem?

                        A ja gdzieś twierdziłem, że szachy są sportem?

                        > Przemoc, rabuje, uczciwie i zarobione - to wszystko jest mocno uznaniowe. Pieniądze
                        > zresztą też.

                        Leninowska moralność. Zapewniam cię, że dla ludzi uczciwych to nie jest kwestia uznaniowa.

                        > To jakież są Twoje argumenty za postulatami JKM, jeżeli jedynego jego "argumentu" nie
                        > rozumiesz?!

                        To ile masz wzrostu? Pomiędzy 150 a 160?

                        > To Ty kompletnie nie rozumiesz - ja rozumiem Twój argument, ja go nie akceptuję.

                        Brak akceptacji dla rzeczywistości to już tylko twój problem. Rzeczywistość sobie poradzi bez ciebie.

                        > Jeżeli ktoś nie stara się zachować maksymalnej ostrożności pomimo zagrożenia dla jego
                        > życia i zdrowia czy zagrożenia dla jego możliwości poruszania, dla jego wolności, o
                        > zagrożeniu dla innych nie wspominając, to nie ma najmniejszego powodu, by nagle zaczął
                        > bardziej uważać z myślą o kosztach pokrywanych przez OC.

                        Ależ owszem, jest powód. Właśnie te koszty.

                        > To tak, jakbyś twierdził, że ludzie nie wskakują w ogień, bo nie chcą sobie skarpetek spalić.

                        Bzdurny argument, celowo odwołujący się do wielkiej dysproporcji wartości w sytuacji, w której takiej dysproporcji nie ma. Dla skarpetek ludzie nie zaryzykują skoczenia w ogień, ale dla miliona złotych tak.

                        > > W ciąży albo się jest, albo nie jest.
                        >
                        > Nie jest to do końca prawdą tak swoją drogą :)

                        Naprawdę? Można być trochę w ciąży? A to ciekawe. Zaraz pewnie zobaczę kolejną, ad hoc wymyśloną, teoryjkę, jak te wyżej?
                        • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 12:43
                          misiu-1 napisał:
                          > Dorabianie śmiesznych teoryjek do bieżącej potrzeby. Żenada.

                          Spróbuj ją obalić, wtedy będziemy mogli pogadać dalej, bo póki co wartość merytoryczna Twoich postów spadła do zera.
                          • misiu-1 Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 15:03
                            Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat.

                            Pogadać dalej będziemy mogli, jak dokupisz przynajmniej drugie tyle rozumu, a sprzedasz przynajmniej połowę bezczelności.
                            • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 15:53
      • Gość: angel Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 11:38
        misiu-1 napisał:

        JKM ma wiele racji. Organizowanie "olimpiad" dla niepełnosprawnych fizycznie je
        > st dokładnie tym samym, co organizacja olimpiady szachowej albo brydżowej dla u
        > pośledzonych umysłowo.

        TWOJ BOG MISIU1 STRASZNIE CIE SKALECZYŁ , ZALADOWAL CI DO GŁOWY 2 KG SZAMBA ZAMIAST MÓZGU .

        Tym ludziom nalezy sie coś wiecej niz umieranie w domu .

        PROPONUJE CI WROCIC DO GARÓW GDZIE TWOJE MIEJSCE
    • zofiakatoliczka Re: JKM o paraolimpiadzie 05.09.12, 23:07
      He is POLISH RON PAUL!!!
      • angelfree Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 22:26
        Rompał? To ktoś z miasta?
    • Gość: kappa JKM to postEMpak i marksista. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 23:12
      pl.wikipedia.org/wiki/Darwinizm_spo%C5%82eczny

      Życie społeczne opiera się na walce między jednostkami, rasami czy narodami w podobny sposób jak ujmuje to teoria ewolucji Darwina. . Forsowany był przez zwolenników postępu społecznego. Wykorzystywany był też dla przedstawiania własnego narodu jako wyższego na początku XX wieku (np. przez polityków niemieckich jako ideologiczne uzasadnienie działań zmierzających do unicestwienia narodu żydowskiego.
      Prawa natury obowiązują w społeczeństwie i faktu tego nie da się zmienić dekretami reformatorów. W wyniku konkurencji najlepiej przystosowani, najskuteczniej wydzierający przyrodzie bogactwa i oferujący je innym ludziom, będą osiągali sukces, a ludzie nieskuteczni i leniwi będą skazani na biedę. Ci, którzy będą próbowali zmienić ten stan rzeczy, będą w istocie uprzywilejowywać nieskuteczność, a prześladować najbardziej wartościowe jednostki, zmuszając je do dźwigania balastu gorzej przystosowanych.
      • Gość: rossdarty Re: JKM to postEMpak i marksista. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.09.12, 23:41
        I Ty mi kiedyś zarzucałeś teorie że w zasadzie działamy wg. instynktów pierwotnych, podświadomości. Przecież w kazdej podswiadomości właśnie instynkty przedstawione przez Darwina kierują działaniem.
        Czyli: Walka o ogień
        • Gość: kappa Re: JKM to postEMpak i marksista. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.12, 23:57
          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

          > I Ty mi kiedyś zarzucałeś teorie że w zasadzie działamy wg. instynktów pierwotnych, >podświadomości

          Nic podobnego nigdy nie twierdziłem. Mogłem pisać o podłożu jakiś skłonności co najwyżej.

          > Przecież w kazdej podswiadomości właśnie instynkty przedstawione przez Darwina kierują >działaniem.

          Darwin nie zajmował się instynktami, nie wiedział nic o tak zwanej psychologii instynktów, a darwinizm społeczny jest prymitywną próbą rozgrzeszenia dla tych, którym tak zwane "prawo naturalne" i 10 przykazań zastąpiło naturalne poczucie moralności wywodzące się z gatunkowej empatii. Darwinizmem społecznym posługiwali się biblijni żydzi( oczywiście nie znając takiego pojęcia) mordując "gorsze" plemiona na swej drodze, posługiwał się Hitler, Stalin, a w tym wątku misiu, ale on to całkiem inna historia. W jego głowie jest ich co najmniej dwóch.
          • billy.the.kid Re: JKM to postEMpak i marksista. 06.09.12, 08:29
            JAkieś drobne uposledzenie umysłowe u tego facia da się zauważyć.
            jego tatus z dumą nosił nazwisko MIKKE.
            w herbarzach nie mogę znaleźć tego nazwiska uszlachconego herbem KORWIN.
            nie ma też nazwiska KORWIN-MIKKE.
            chyba że szlachectwo o trzymał od regenta-cholera , zapomniełem jego nazwiska-tego od ruchu MONARCHISTYCZNEGO.
            ot taki sobie bufon.
          • Gość: BIMOTA Re: JKM to postEMpak i marksista. IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 18:53
            zastąpiło naturalne poczucie
            > moralności wywodzące się z gatunkowej empatii.

            Skoro takie naturalne, to dlaczego jest zastepowane ?
            • Gość: kappa Re: JKM to postEMpak i marksista. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 14:35
              Gość portalu: BIMOTA napisał(a):

              > zastąpiło naturalne poczucie
              > > moralności wywodzące się z gatunkowej empatii.
              >
              > Skoro takie naturalne, to dlaczego jest zastepowane ?

              pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama
              • Gość: BIMOTA Re: JKM to postEMpak i marksista. IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.12, 22:48
                To chyba co innego...
    • klosowski333 Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 09:10
      Widze, ze na tym forum wciaz ten sam zestaw "dyskutantow" ;)

      Co do JKM - fakty sa takie, ze na niego czy tez jego partie glosuje w Polszcze 2 czy 3% ludzi bioracych udzial w wyborach, nie jest wiec tak zle.

      Gorzej, ze na partie Kaczynskiego glosuje w Polszcze powyzej 20%. W porywach (wybory prezedenckie) taki typek jak Kaczynski zdobywa poparcie blisko polowy glosujacych. I to jest naprawde mocno niepokojace.


      • billy.the.kid Re: JKM o paraolimpiadzie 06.09.12, 10:41
        kłosiu-ty również " w tym gronie dyskutantów".
      • Gość: rossdarty Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.09.12, 23:48
        > Gorzej, ze na partie Kaczynskiego glosuje w Polszcze powyzej 20%. W porywach (w
        > ybory prezedenckie) taki typek jak Kaczynski zdobywa poparcie blisko polowy glo
        > sujacych. I to jest naprawde mocno niepokojace.

        A Ty wolałbyś aby głosowali na JKM?
        To nie tylko byłoby niepokojące, ale ALARMUJĄCE
      • qqazz Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 19:14
        2% to średni odsetek ludzkości z IQ ponad jakieś 128 IQ czyli mówiac po ludzku na tyle inteligentnych zeby zrozumiec rachunek rózniczkowy, czy samodzielnie rozkminic "co poeta miał na mysli..." itp. czyli idac dalej odsetek potencjalnych studentów prawdziwych studiów, czyli intelektualna elita.


        pozdrawiam
        • black-emissary Re: JKM o paraolimpiadzie 07.09.12, 19:22
          qqazz 07.09.12, 19:09:
          JKm wyraza się jezykiem prostym i stosuje bardzo łopatologiczna logikę dostosowana dla przeciętnego kretyna o IQ około 100 i przecietnej erudycji.

          qqazz 07.09.12, 19:14:
          2% [wyborców JKM] to średni odsetek ludzkości z IQ ponad jakieś 128 IQ czyli mówiac po ludzku na tyle inteligentnych zeby zrozumiec rachunek rózniczkowy, czy samodzielnie rozkminic "co poeta miał na mysli..." itp. czyli idac dalej odsetek potencjalnych studentów prawdziwych studiów, czyli intelektualna elita.

          :D

          PS. Mam IQ powyżej 128, opanowałam rachunek różniczkowy i skończyłam prawdziwe studia. Na JKM nigdy nie głosowałam i za cholerę nie pojmuję tej jego paplaniny dla kretynów.
          • Gość: BIMOTA Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 18:56
            I co ? Widzisz w tym jakas sprzecznosc ? To kolejny dowod, ze tym IQ nie ma sensu sie zbytnio ekscytowac...
          • Gość: rossdarty Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.09.12, 19:24
            black-emissary napisała:

            > PS. Mam IQ powyżej 128, opanowałam rachunek różniczkowy i skończyłam prawdziwe
            > studia. Na JKM nigdy nie głosowałam i za cholerę nie pojmuję tej jego paplaniny
            > dla kretynów.

            Nie przejmuj się:D
            Aby zrozumieć JKM nie IQ potrzeba...
            Trudno zrozumieć kogos kto wyrzuca z siebie 2x więcej słów/min niż Hanka Bielicka dodając przy tym jakieś siąrpnięcia podobne do wciągania przez zęby wypływającej śliny z pyska...

            Uchowaj Boże przed takim politykiem w pierwszych ławach Rządu...
            Juz teraz trudno zrozumieć tych wolniej mówiacych, a jesli jeszcze trafiłby sie taki jak JKM?
            • k_a_p_p_a Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 21:23
              Gość portalu: rossdarty napisał(a):

              > black-emissary napisała:
              >
              > > PS. Mam IQ powyżej 128, opanowałam rachunek różniczkowy i skończyłam praw
              > dziwe
              > > studia. Na JKM nigdy nie głosowałam i za cholerę nie pojmuję tej jego pap
              > laniny
              > > dla kretynów.
              >
              > Nie przejmuj się:D
              > Aby zrozumieć JKM nie IQ potrzeba..

              O nie doceniasz IQ.
              Byle półgłówek nie wymyśliłby obozu zagłady z siecią torów kolejowych i krematoriami pracującymi dwadzieścia cztery godziny na dobę. Byle półgłówek nie zdołałby też udowodnić, że obóz zagłady służy dobru ludzkości.
              • bimota Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:04
                Zalezy jak to dobro zdefiniujesz...
                • qqazz Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:06
                  Lewicowi yntelektualyści potrafią je bardzo twórczo definiować.


                  pozdrawiam
                  • k_a_p_p_a Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:10
                    qqazz napisał:

                    > Lewicowi yntelektualyści potrafią je bardzo twórczo definiować.

                    Do tego lepsze jest "prawo naturalne".
                  • kolter-xl Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 22:19
                    qqazz napisał:

                    > Lewicowi yntelektualyści potrafią je bardzo twórczo definiować.

                    Jesteś jednym z tych co się im marzy ze adolf zmartwychwstał ??
    • granatowy.granat nie ludzie 06.09.12, 11:01
      To nieczłowiek i głosują na niego nieludzie
    • Gość: smok Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.jjs.pl 07.09.12, 19:15
      Dziś Korwin Mike zmierzy się z Korwin Piotrowską na ringu u Lisa.

      Jego kontrowersyjne wypowiedzi służą jednie promocji własnej od ponad 20 lat. Nagłaśnianie wypowiedzi JKM jest jego promowaniem. Kto głosuje można się chyba z łatwością domyśleć, na szczęście zdobył zalewie 0,2 % głosów poparcia:)
      • adria231 Re: JKM o paraolimpiadzie 08.09.12, 07:35
        Cała ta dyskusja toczy się w świetle klęski naszych parasportowców i paradziałaczy na minionej olimpiadzie w Londynie. Ogromne pieniądze w błoto... Dopiero teraz honor naszego kraju
        ratują ci, którym życie rzuca kłody pod nogi . Niemniejsze przeszkody funduje im nasza rzeczywistośc: bariery architektoniczne( ich brak - to wyjątek), ogólna znieczulica społeczeństwa.
        Ci, od których zależy wydawanie pieniądzy powinni wiedzieć, że nieraz monent może sprawić, że i oni staną się niepełnosprawnymi.
        Zresztą nie trzeba mieć IQ powyżej 100, żeby wiedzieć że wszystkich nas czeka albo śmierć w młodości,albo starość z jego wszystkimi konsekwencjami: mniej estetyczny wygląd, mniej sprawne ciało i umysł. JKM też to czeka.
        • Gość: BIMOTA Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 19:03
          Jakie panstwo (ZIELONA WYSPA !) taki honor... Ja bym wolal bronic honoru pelnosprawnie...

          > Zresztą nie trzeba mieć IQ powyżej 100, żeby wiedzieć że wszystkich nas czeka a
          > lbo śmierć w młodości,albo starość z jego wszystkimi konsekweni

          Mi sie wydaje, ze nieniemozliwa jest tez smierc w srednim wieku. Widocznie mam wiecej niz 100... Jeszcze kilka wypowiedzi i ustale swoje IQ bez koniecznosci robienia specjalistycznych testow. :)

    • Gość: BIMOTA Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.12, 19:06
      Na merytoryke chyba nie ma co liczyc, ale moze ktos mi powie, czy JKM udziela sie w dyskusjach na jakims forum, bo jako jego zwolennik chcialbym z nim popolemizowac. :) Najlepiej na takim, na ktorym nie trzeba sie rejestrowac...
    • horpyna4 Re: JKM o paraolimpiadzie 09.09.12, 10:46
      No cóż... najbardziej podobało mi się stawianie zboczeńców i morderców w jednym szeregu z inwalidami. Dla pana JKM to ten sam rodzaj (podludzi). Niestety, nie tylko dla niego.

      Eksterminację niepełnosprawnych ludzkość przerabiała już wiele razy. Choćby w starożytnej Sparcie, nic nowego. Dorabiano do tego różne ideologie.

      Według pana JKM ludzie o "nieestetycznym" wyglądzie powinni siedzieć zamknięci w domach i nie pokazywać się innym, żeby nie narażać ich na przykre doznania wzrokowe. Przepraszam, ale to już przerabialiśmy za PRL. O tym się nie mówiło, ale tak było - stąd wielkie zdziwienie ludzi odwiedzających w tamtych czasach bardziej normalne kraje: skąd tam tylu inwalidów się bierze?

      I tu dochodzimy do następnego aspektu tej sprawy. W normalnych krajach inwalidztwo nie było niczym wstydliwym, inwalidzi pokazywali się na ulicach. U nas kazano im wstydzić się własnego wyglądu i dalej wmawia się innym, że to oni sami się tego wstydzą. Łącznie z pokazywaniem się na paraolimpiadach. A naprawdę jest tak, że oni są szczęśliwi z osiągnięć - i może tego niektórzy nie mogą im darować? Niepełnosprawny ma obowiązek nie leźć w oczy, a zasługuje najwyżej na litość?

      Można jeszcze wiele pisać na ten temat, ale poprzestanę na jednej refleksji - dyskomfort odczuwany w towarzystwie osoby niepełnosprawnej, to nie tylko doznania wzrokowe. Słuchowe również, jąkający się panie JKM.

      • drzejms-buond Re: JKM o paraolimpiadzie 10.09.12, 12:47
        tak się zastanawiam od soboty...skoro telewizja ma pokazywać jedynie ludzi pięknych i zdrowych, to czemu pokazują KORWINA?
        • horpyna4 Re: JKM o paraolimpiadzie 10.09.12, 17:21
          Ano właśnie. Gość chyba już całkiem odleciał, skoro uważa siebie za ideał godny publicznego pokazywania telewidzom. On myśli, że nie wywołuje u nikogo obrzydzenia? Te wytrzeszczone oczka szaleńca...
    • sammler Re: JKM o paraolimpiadzie 11.09.12, 01:11
      black-emissary napisała:

      > JKM ewidentnie bierze sobie za punkt honoru coraz większe banialuki upubliczniać

      forum.gazeta.pl/forum/w,29,138792590,138798959,Re_komunisci_chca_uciszyc_glos_prawdy.html
      > Jakim cudem ktokolwiek jeszcze na niego głosuje? Co kieruje takimi osobami?

      Biorąc pod uwagę poparcie dla tego pana, liczba tego typu... hmm.. ekstremistów... nie przekracza chyba odsetka wynikającego z rozkładu cech w populacji... Znajdują się w ogonie rozkładu...

      S.
      • Gość: BIMOTA Re: JKM o paraolimpiadzie IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.12, 01:24
        hA, HA... Ty pewnie jestes w sercu rozkladu. ;)
    • snajper55 Zabawne 11.09.12, 02:33
      Zabawne jest to, że niepełnosprawny Korwin zmagający się z wadą wymowy wyśmiewa się z sobie podobnych niepełnosprawnych. Brzydki stary człowiek szydzi z innych, według niego, brzydkich ludzi. Toż Korwin czuje odrazę do takich jak on. Toż Korwin czuje odrazę do samego siebie. Widocznie ma powody.

      S.
      • horpyna4 Re: Zabawne 11.09.12, 07:42
        Taki mechanizm obronny własnego ego to się chyba nazywa przeniesieniem. Klasyczny przypadek w psychiatrii...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka