Dodaj do ulubionych

Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży

21.10.14, 19:43
wiadomosci.onet.pl/kraj/sikorski-odniosl-sie-do-wywiadu-w-politico-zawiodla-mnie-pamiec/c6012

Sikorski zachował się jak dziecko.
Chore sfrustrowane dziecko.
Ciekawy jestem, współczesna medycyna w postaci Pani Premier cokolwiek wskóra w tej sytuacji.



Ps.
Osobiście uważam,że Sikorski jest agentem obcego wywiadu państwa trzeciego.

Ps II.
W zasadzie mógłbym napisać cokolwiek innego i też się wycofać z tego zasłaniając się niepamięcią.
Obserwuj wątek
    • marta595 Re: Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży 21.10.14, 20:14
      Mnie w tym bardziej martwi brak szacunku do państwa prawnego.
      W państwie prawnym nie ma prymatu partyjnego nad państwowym.
      Premier rządu nie ma prawa strofować, a zwłaszcza publicznie, marszałka sejmu.
      Pani wiceprzewodnicząca PO może na zebraniach partyjnych przywoływać do porządku członków swojej partii.
      Zachowania marszałka to inna bajka.
      • mjot1 Zaistniał 21.10.14, 21:05
        marta595 napisała:
        > Mnie w tym bardziej martwi brak szacunku do państwa prawnego.
        > W państwie prawnym nie ma prymatu partyjnego nad państwowym.
        > Premier rządu nie ma prawa strofować, a zwłaszcza publicznie, marszałka sejmu.
        > Pani wiceprzewodnicząca PO może na zebraniach partyjnych przywoływać do porząd
        > ku członków swojej partii.
        > Zachowania marszałka to inna bajka.

        A dyplomata za dychę? Marszałek zresztą
        Cóż…
        No bo jeśli nie głupota to sabotaż
        • marta595 Re: Zaistniał 21.10.14, 21:24
          mjot1 napisał:

          > No bo jeśli nie głupota to sabotaż

          głupota i rozbuchane ego...chyba ;)
      • snajper55 Re: Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży 22.10.14, 09:14
        marta595 napisała:

        > Mnie w tym bardziej martwi brak szacunku do państwa prawnego.
        > W państwie prawnym nie ma prymatu partyjnego nad państwowym.
        > Premier rządu nie ma prawa strofować, a zwłaszcza publicznie, marszałka sejmu.

        Ależ to nie premier strofował marszałka, tylko wiceprzewodnicząca partii - członka partii.

        S.
        • marta595 Re: Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży 22.10.14, 17:37
          snajper55 napisał:

          > Ależ to nie premier strofował marszałka, tylko wiceprzewodnicząca partii - czło
          > nka partii.

          Ponieważ zacytowałeś tylko część mojej wypowiedzi, więc uzupełniam ją o to, co pominąłeś:

          "Pani wiceprzewodnicząca PO może na zebraniach partyjnych przywoływać do porządku członków swojej partii."

          I dodam, że nie interesują mnie zależności partyjne między przedstawicielami władzy wykonawczej i ustawodawczej.W moim kraju oczekuję od przedstawicieli rządu, parlamentu poszanowania Konstytucyjnego podziału władzy.
          • snajper55 Re: Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży 23.10.14, 12:10
            marta595 napisała:

            > I dodam, że nie interesują mnie zależności partyjne między przedstawicielami wł
            > adzy wykonawczej i ustawodawczej.W moim kraju oczekuję od przedstawicieli rządu
            > , parlamentu poszanowania Konstytucyjnego podziału władzy.

            I jest ten podział szanowany.

            S.
    • tigertiger Re: Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży 22.10.14, 09:29
      > Sikorski zachował się jak dziecko.
      > Chore sfrustrowane dziecko.
      > Ciekawy jestem, współczesna medycyna w postaci Pani Premier cokolwiek wskóra w
      > tej sytuacji.

      Karkowiak ale ty masz pokręcone te procesy myślowo skojarzeniowe:)
      Proste skojarzenie Sikorski został skarcony jak dziecko przez premier Kopacz, jak twierdzisz dla tego, że "zachował się jak dziecko". Od kiery to "współczesna medycyna", czy lekarze pediatrii karcą dzieci dla tego, że zachowują się jak dzieci ? :) Dlaczego skarcenie dziecka nie kojarzy ci się najprościej czyli a reprymendą rodzicielką, Ewa Kopacz jest również matką.:)
      Od kiedy to "współczesna medycyna" może występować "w postać" czyli pod postacią, a więc w formie jakiegoś lekarza dowolnej specjalizacji?:)
      Twoje komentarze są nie tylko dziecinne bo infantylne, ale zwyczajnie ujawniają twoje braki intelektualne o frustracji nie wspominając.:)
      Przeanalizujmy chociażby to zdanie:
      "Ciekawy jestem, współczesna medycyna w postaci Pani Premier cokolwiek wskóra w tej sytuacji."
      "Współczesna medyna w postaci Pani Premier" to nie tylko lapsus językowy, ale kompletny absurd.
      Pomińmy więc twoje próby "intelektualnych" popisów i fakt, że zgubiłeś gdzieś "czy" to nie widmo o czego ty w zasadzie "Ciekaw jesteś" :)
      Czy współczesna medyna cokolwiek wskóra " w te sprawie"? :)
      Czy może nie wiesz jakie są kompetencje "Pani Premier" ?
      A może zastawiasz się, czy Kopacz chce coś uzyskać/ "wskórać w tej sytuacja" ?

      Czy zechcesz rozwinąć, wyjaśnić myśl która zamieściłeś w temacie tego wątku ?:)))
      Swoja drogą sam sobie zaprzeczasz skoro "Pani Premier jest pediatrą i to dobrze wróży" to skąd ta wątpliwość czy "Pani Premier cokolwiek wskóra".:)

      Jesteś niezawodnym, forumowym mistrzem wypowiedzi pozbawionych logiki i bezwstydnym ignorantem :))))
      • brum.pl1 Miły smoku.... 22.10.14, 10:38
        tigertiger napisała:

        > Karkowiak ale ty masz pokręcone te procesy myślowo skojarzeniowe:)

        Może i są pokręcone, ale fantazyjne i inteligentne. Mnie się podoba jego tok myślenia i system skojarzeń. Podoba mi się też twoja zalotność, gdy go niby atakujesz....

        • tigertiger Re: Miły smoku.... 22.10.14, 11:56
          Ależ ja uwielbiam jego wpisy:)
          Gdyby karkowiak był choć odrobinie inteligentny to nie unikałby notorycznie odpowiedzi na moje otwarte pytania. Toż to znakomita sposobność do udzielna błyskotliwej riposty dla człowieka sprawnego intelektualnie i myślącego niebanalnie:)
          • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 22.10.14, 12:26
            tigertiger napisała:

            > Gdyby karkowiak był choć odrobinie inteligentny to nie unikałby notorycznie odp
            > owiedzi na moje otwarte pytania.

            Wręcz odwrotnie, jego inteligencja nakazuje mu zachowanie dystansu.
            • tigertiger Re: Miły smoku.... 22.10.14, 16:29
              > Wręcz odwrotnie, jego inteligencja nakazuje mu zachowanie dystansu.

              To nie ma nic wspólnego z inteligencją, to tylko instynkt samozachowawczy :)
              Krakowiak nie raz dał dowody na to, że dystansu do siebie nie ma. Do mich wypowiedzi też się nie dystansuje bo wielokrotnie personalnie, prostacko i banalnie mnie atakował więc ani do mnie, ani do moich wypowiedzi nie zachowuje dystansu.:)
              • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 22.10.14, 16:44
                tigertiger napisała:

                > > Wręcz odwrotnie, jego inteligencja nakazuje mu zachowanie dystansu.

                > To nie ma nic wspólnego z inteligencją, to tylko instynkt samozachowawczy :)

                Nie do końca. Rozumowanie dedukcyjne, a takie cechuje krakowiaka wymaga inteligencji. Jest więc nią obdarzony i z niej korzysta. Nieprawdaż?:)
                • tigertiger Re: Miły smoku.... 22.10.14, 17:41
                  > Nie do końca. Rozumowanie dedukcyjne, a takie cechuje krakowiaka wymaga intelig
                  > encji. Jest więc nią obdarzony i z niej korzysta. Nieprawdaż?:)
                  Destrukcja drogi brumi to rozumowanie polegające na wyprowadzaniu logicznych wniosków z założeń uznanych za prawdziwe. Czyli metoda kompletnie obca krakowiakowi, jego wypowiedzi są pozbawione w równym stopniu logiki co wiedzy. Na podstawie, której to mianowicie wypowiedzi Karkowiaka wydedukowałeś drogi brumi, że on rozumuje logicznie i do tego wyciągnął wnioski. Instynkt samozachowawczy który przejawia każde zwierze jest całkowicie bezmyślny odruchem wszak jest instynktowne.:)
                  • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 22.10.14, 18:45
                    Nie podzielam twojego zdania. Powiem więcej, w poście inicjującym wątek dostrzegłem elementy wnioskowania indukcyjnego. A dokładniej do indukcji zdefiniowanej przez Epikurejczyków.
                    • tigertiger Re: Miły smoku.... 22.10.14, 21:09
                      brum.pl1 napisał:

                      > Nie podzielam twojego zdania.

                      Nie musisz, ale dobrze by było jeszcze uzasadnić dlaczego:)

                      Powiem więcej, w poście inicjującym wątek dostrze
                      > głem elementy wnioskowania indukcyjnego. A dokładniej do indukcji zdefiniowanej
                      > przez Epikurejczyków.

                      To najpierw zadaj sobie trud zapoznaj się z owymi procesami wnioskowania. Najpierw twierdziłeś, że Karkowiak dokonał wnioskowania dedukcyjnego, teraz zmieniłeś zadnie i dostrzegłeś elementy
                      wnioskowania indukcyjnego.:)
                      W naukach empirycznych wnioskowanie indukcyjne polega na wprowadzeniu uogólnień. Wnioskowanie indukcyjne to tzw. wnioskowanie eliminacyjne, gdzie na podstawie szczegółów wysnuwamy konkluzję o ogóle. Gdyby Karkowiak napisał "Obecny marszałek Sejmu zachwiał się jak dziecko, była marszałek Sejmu zachowała się jak dziecko, a więc każdy marszałek Sejmu to dziecko" to byłoby to przykładowe wnioskowanie indukcyjne "zdefiniowanej
                      przez Epikurejczyków":)
                      Wysil się proszę następnym razem i podaj jakieś sensowne uzasadnienie oparte na konkretnym przykładzie, albo sobie odpuść skoro to taki problem:)
                      • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 22.10.14, 21:36
                        tigertiger napisała:

                        > >Powiem więcej, w poście inicjującym wątek dostrze
                        > > głem elementy wnioskowania indukcyjnego. A dokładniej do indukcji zdefini
                        > >owanej przez Epikurejczyków.

                        > To najpierw zadaj sobie trud zapoznaj się z owymi procesami wnioskowania. Najpi
                        > erw twierdziłeś, że Karkowiak dokonał wnioskowania dedukcyjnego, teraz zmieniłe
                        > ś zadnie i dostrzegłeś elementy
                        > wnioskowania indukcyjnego.:)

                        Nie, niczego nie zmieniłem. Powiedziałem jedynie, że podoba mi się:
                        - jego poczucie humoru,
                        - jego tok myślenia,
                        - jego system skojarzeń.
                        Ponadto powiedziałem, że:
                        - potrafi wnioskować dedukcyjnie a także,
                        - w poście inicjującym wątek zastosował wnioskowanie indukcyjne, podobne do tego
                        zdefiniowanego przez Epikurejczyków (tzw. wnioskowanie przez podobieństwa).

                        Potrafisz być bardzo obiektywna, czego dowodem są niektóre z twoich wypowiedzi.
                        Karkowiak, jak sama powiedziałaś, obraził cię, więc zażądaj przeprosin, ale nie odmawiaj mu inteligencji, bo tę niewątpliwie ma.
                        • tigertiger Re: Miły smoku.... 23.10.14, 01:00
                          > Nie, niczego nie zmieniłem. Powiedziałem jedynie, że podoba mi się:
                          > - jego poczucie humoru,
                          > - jego tok myślenia,
                          > - jego system skojarzeń.

                          Najpierw piszesz, że wnioskuje dedukcyjne, potem że jednak indukcyjnie. To w końcu jak ?:)
                          Z tym co ci się podoba nie dyskutuje, bo to rzecz gustu.:)

                          > Ponadto powiedziałem, że:
                          > - potrafi wnioskować dedukcyjnie a także,
                          Owszem wyraziłeś takie zdanie, ale nie go nie poparłeś dowodem. Wnioskowanie dedukcyjne występuje w formie wnioskowania z przesłanek ogólnych o szczegółowej konkluzji, na przykład "Wszyscy marszałkowie Semu zachowują się jak dzieci. Sikorski jest marszałkiem Sejmu, a więc Sikorski jest dzieckiem" (logiczna prawda przesłanki na chwilę obecną jest nieistotna), oraz w formie wnioskowania, w którym konkluzja jest racją dla wniosku, przykładowo "Jeśli Kopacz nie będzie tolerować pewnych standardów i zachowań to zdymisjonuje Sikorskiego. Sikorski przeprosił i zmienił swoje zachowania to Kopacz go nie zdymisjonuje". Czy potrafisz w związku z tym wskazać zdanie/zdania napisane przez Karkowiak, które jest dedukcyjne i/lub indukcyjne ? Jeśli nie to nie powtarzaj w kolo tego samego co już napisałeś, bo ja oczekuje od ciebie nie niczym nie popartego twierdzenia, a potwierdzenia czyli uzasadnienia na konkretnym przykładzie.

                          > - w poście inicjującym wątek zastosował wnioskowanie indukcyjne, podobne do te
                          > go

                          Wskaż proszę właściwy fragment w którym to Karkowiak zastosował wnioskowanie indykcyjne. Usilne powtarzanie w koło tego samego niczego nie dowodzi (no chyba tylko dowodzi tego, że masz problem z udowodnieniem własnej tezy) :)

                          > Karkowiak, jak sama powiedziałaś, obraził cię, więc zażądaj przeprosin, ale nie
                          > odmawiaj mu inteligencji, bo tę niewątpliwie ma.

                          Nie przeinaczaj moich słów nie napisałam niczego podobnego, nie obraził mnie, nie ma powodu aby mnie przepraszał. Zresztą ja trolli nie czytam, a więc i nie komentuje.:) Karkowika nie jest chamski czy agresywny. Podobnie jak ty nie potrafił udzielić mi odpowiedzi i uciekał się do uników przez ataku personalny. Nie żądam ani od niego niczego, ani od ciebie niczego:) to jest tylko forum dyskusyjne i oczekuję odpowiedzi merytorycznych i logicznych na zadane prze zemnie pytania czyli tylko tego czego oczekuje się od każdego inteligentnego rozmówcy. Nie doczekał się ich ani od niego, ani od ciebie argumentacji. Mam nadzieję, że i ciebie stać na zachowanie obiektywizmu oraz na merytoryczną argumentację.:)
                          • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 23.10.14, 09:49
                            Nie, nie będę szczegółowo analizował "forumowej twórczości" karkowiaka.
                            Nie interesuje mnie do tego stopnia, bym poświęcał jej swój czas. Po prostu. Nie piszę też pracy doktorskiej na ten temat. To niby czemu mam analizować każdy fragment jego wypowiedzi ?

                            Napisałaś:
                            Najpierw piszesz, że wnioskuje dedukcyjne, potem że jednak indukcyjnie. To w końcu jak ?:)

                            Niczego nie zmieniam. Napisałem, że karkowiak stosuje wnioskowanie dedukcyjne, a ponadto w poście inicjującym wątek zastosował wnioskowanie indukcyjne epikurejskie. Zauważ, że zastosowałem tu alternatywę (sumę) logiczną. Można ją tłumaczyć jako to oraz to.
                            A zatem niczego nie zmieniłem i z niczego się nie wycofuję.

                            Napisałaś:
                            Wskaż proszę właściwy fragment w którym to Karkowiak zastosował wnioskowanie indykcyjne.

                            Nie, nie manipuluj. Wnioskowanie indukcyjne wszystkim kojarzy się z wnioskowaniem matematycznym indukcyjnym lub tym stosowanym w naukach empirycznych, chociaż w zasadzie oba są prawie identyczne. Wnioskowanie indukcyjne epikurejskie jest nieco odmienne, o czym na pewno doskonale wiesz. I tak, żeby nie być gołosłownym, cytuję odpowiedni fragment wypowiedzi karkowiaka, gdzie zastosował świadomie lub nieświadomie epikurejskie wnioskowanie indukcyjne:
                            Ps II.
                            W zasadzie mógłbym napisać cokolwiek innego i też się wycofać z tego zasłaniając się niepamięcią.

                            Natomiast ciekawy tok myślenia i fajne skojarzenia zastosował tu:

                            Sikorski zachował się jak dziecko.
                            Chore sfrustrowane dziecko.
                            Ciekawy jestem, współczesna medycyna w postaci Pani Premier cokolwiek wskóra w tej sytuacji.


                            Na literówki nie zwracam uwagi, każdemu mogą się zdarzyć, nam też, nieprawdaż?
                            Co innego błędy ortograficzne, te doprowadzają mnie do ....


                            • tigertiger Re: Miły smoku.... 23.10.14, 10:20
                              > Nie, nie będę szczegółowo analizował "forumowej twórczości" karkowiaka.
                              > Nie interesuje mnie do tego stopnia, bym poświęcał jej swój czas. Po prostu. Ni
                              > e piszę też pracy doktorskiej na ten temat. To niby czemu mam analizować każdy
                              > fragment jego wypowiedzi ?

                              Wybacz ,a ale to kolejny unik. To jest prosta sporawa korujesz cytat i podpisujesz, jakie to jest według ciebie wnioskowanie. No ale skoro masz czas, pisać i pisać byle nie napisać to dowodzi, że zabrnąłeś w ślepy zaułek. Nie możesz wskazać takiego fragmentu bo go zwyczajnie nie ma, ale nie umiesz się do tego przyznać więc kluczysz, uciekasz byle nie przyznać się, że jesteś w błędzie. Więc nie marnujmy już dłużej czasu oboje. Na moje argumenty ty masz tylko czcze wykręty. :)
                              • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 23.10.14, 12:20
                                tigertiger napisała:

                                > Wybacz ,a ale to kolejny unik.

                                Nie, ale straciłem już ochotę na kontynuowanie rozmowy z tobą.
                                • karkowiak2plus Re: Miły smoku.... 23.10.14, 18:30
                                  No to żeś pojechał po bandzie......
                                  Ja kilka razy też straciłem na to ochotę i wniosek był jeden,tajgerowski i najsłuszniejszy:
                                  Zrejterowałem z powodu niższości swoich racji ,pod przemożnym strachem,by nie obnażyć czczej karłowatości skrawków swojej inteligencji,której nie mam,nie miałem i nawet nie mam szansy mieć,albowiem,ponieważ gdyż jestem bezmózgim użytkownikiem klawiatury przypadkowo naciskającym dowolnie wybrane klawisze nie układające się w przepyszne wzorki.
                            • karkowiak2plus Re: Miły smoku.... 23.10.14, 18:22
                              Bardzo mnie cieszy,że ów mały chochlik w postaci braku słowa "czy" nie stałsię przyczynkiem do negacji całości mojej wypowiedzi.
                              Czasami należy odcinać niepotrzebne byty wzorem wujaszka Ockhama.
                          • brum.pl1 Smoku!!! 23.10.14, 09:58
                            tigertiger napisała:

                            > Wnioskowanie de
                            > dukcyjne występuje w formie wnioskowania z przesłanek ogólnych o szczegółowej k
                            > onkluzji, na przykład "Wszyscy marszałkowie Semu zachowują się jak dzieci. Siko
                            > rski jest marszałkiem Sejmu, a więc Sikorski jest dzieckiem" (logiczna prawda p
                            > rzesłanki na chwilę obecną jest nieistotna),

                            BZDURA BZDURA BZDURA

                            Wnioskowanie dedukcyjne jest rodzajem wnioskowania logicznego (implikacji logicznej).
                            A ta rządzi się swoimi prawami, a mianowicie takimi między innymi, że założenia zwane przez ciebie przesłankami MUSZĄ być prawdziwe!!! To nie rachunek zdań!


                            • tigertiger Re: Smoku!!! 23.10.14, 10:49
                              > BZDURA BZDURA BZDURA

                              Nie wątpię , że dla ciebie to bzdura bo ty kompletnie nie masz pojęcia czy jest faktycznie wnioskowanie:)
                              > Wnioskowanie dedukcyjne jest rodzajem wnioskowania logicznego (implikacji logic
                              > znej).

                              Wiesz co ja po prostu odeśle cie do odpowiedniego źródła
                              "§ 4. Wnioskowanie dedukcyjne
                              (...) W potocznej praktyce wnioskowań dedukcyjnych trudno jest nieraz ustalić,
                              według jakiego wzoru ogólnego przebiega dane wnioskowanie. Np. wnioskujemy:
                              "Ponieważ każdy z obecnych na sali jest adwokatem, więc każdy z obecnych na sali
                              jest z zawodu prawnikiem". Wydaje się, że wnioskujemy tu według wzoru, który
                              najwyraźniej nie jest prawem logicznym, a więc nie wnioskujemy dedukcyjnie. Nie
                              jest przecież prawem logicznym wzór: "Jeśli każde S jest M, to każde S jest P". Jeśli
                              podstawimy np. S = szympans, M = małpa oraz P = pawian, to otrzymamy
                              implikację: "Jeżeli każdy szympans jest małpą, to każdy szympans jest pawianem",
                              która jest fałszywa. Wnioskowanie według wspomnianego wzoru może prowadzić
                              od prawdziwej przesłanki do fałszywego wniosku, a więc jest zawodne.
                              Rzecz w tym, że w naszym wnioskowaniu przyjmujemy nie tylko wypowiedzianą
                              przesłankę: "Każdy z obecnych na sali jest adwokatem", ale też drugą jeszcze
                              przesłankę, przesłankę entymematyczną: "Każdy adwokat jest prawnikiem". Nasze
                              wnioskowanie przebiega w rzeczywistości według wzoru (biorąc S == obecny na sali,
                              M = adwokat, P = prawnik): Jeżeli każde S jest M oraz każde M jest P, to każde
                              S jest P - a łatwo zauważyć, że jest to prawo logiczne (omówimy je w części
                              C niniejszego rozdziału). Takie wnioskowanie, w którym z wypowiedzianych
                              przesłanek wniosek nie wynika logicznie, ale wynika logicznie z koniunkcji przesłanek
                              wypowiedzianych i pewnych przesłanek domyślnych, nazywamy wnioskowaniem
                              dedukcyjnym entymematycznym."

                              Jeśli masz czas wypisywać tu BZDURA BZDURA BZDURA to masz też czas, żeby przeczytać ze zrozumieniem o WNIOSKOWANIU DEDUKCYJNYM I JEGO PODSTAWACH LOGICZNYCH.:)
                              kde.linuxpl.com/download.php?id=182&sid=097b5cb55891fa43e0bc1110b93b8730

                              • brum.pl1 Re: Smoku!!! 23.10.14, 12:18
                                tigertiger napisała:

                                > Nie wątpię , że dla ciebie to bzdura bo ty kompletnie nie masz pojęcia czy jest
                                > faktycznie wnioskowanie:)
                                .....
                                > Wiesz co ja po prostu odeśle cie do odpowiedniego źródła

                                Dziękuję. Ale nie skorzystam. Dla mnie źródłem wiedzy były wykłady z logiki matematycznej prowadzone przez światowej sławy matematyka, a mianowicie prof. A. Mostowskiego na UW, który to na egzaminie wystawił mi ocenę 5 z tejże logiki.
                                Zamiast czytać porady dla kucharek, sięgnij po poważny podręcznik z logiki.
                                • karkowiak2plus Re: Smoku!!! 23.10.14, 18:10
                                  Można dostrzec w Twoich postach solidność podstaw,którymi karmił Cię Twój profesor.
                                  On wpoił Ci pewne zasady logiczne.
                                  Z Ciebie na Twoją interlokutorkę raczej to nie przejdzie.
                                  A szkoda.
                                  • brum.pl1 Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 19:24
                                    Wiele osób twierdzi, że zna logikę. Swoją wiedzę na ten temat skończyli na ogół na rachunku zdań, czyli na elementarzu logiki. Nie znają nawet podstaw, np. praw de Morgana, konstruowania twierdzeń, typów wnioskowania, ....a mimo to uparcie twierdzą, że to oni właśnie są fachowcami. Czasami mnie to śmieszy, ale często wkurza. I czasami powiem, co myślę na ten temat.
                                    • karkowiak2plus Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 19:36
                                      Ci,którzy liznęli logikę chociażby na poziomie elementarnym nie będą Ci na tym forum wytykać błędów,gdyż byłoby to w ich mniemaniu nielogiczne.
                                      Ten ( ta),który spróbuje Cię pouczać obnaży się w tym miejscu,w którym kończy się wikipedia.


                                      Ps.
                                      Coś czuję,że ktoś właśnie wklepał w wikipedię frazę : de Morgana.
                                      haha
                                      • brum.pl1 Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 19:45
                                        karkowiak2plus napisał:

                                        > Ps.
                                        > Coś czuję,że ktoś właśnie wklepał w wikipedię frazę : de Morgana.

                                        Dobre. Ciekawe, czy coś z tego zrozumie:)))
                                        • karkowiak2plus Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 19:50
                                          Nie. Nie zrozumie,ale zalinkuje i zażąda merytorycznych dowodów na to i owo zarzucając indolencję temu i tamtemu.
                                    • kalllka Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 20:19
                                      Wiesz brum, z logika jak z prawem.
                                      Większości potrzeba, li tylko świadomości, ze "boski porządek" znalazł proste, techniczne rozwiazanie.

                                      Co do tematu dyskusji, nie mam wiele do powiedzenia, ponieważ skojarzenia- tezy karkowiaka uważam za daleko idące uproszczenia. Niemniej, wiedząc, że zazwyczaj znajduje dyskutanta ( w osobie tajgerki) uznałam, ze specjalnie nagiął ( je/ go) do potrzeb.
                                      Nie ma potrzeby udowadniania posługując figura ( tajgerka)ze jego indukcja była,ekhm de
                                      Morgana .
                                      • karkowiak2plus Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 22:31
                                        kalllka napisała:

                                        > Wiesz brum, z logika jak z prawem.

                                        Ależ skądże znowu. Prawo da się naginać-logika pod tym względem jest nieugięta.Naginaniem logiki zajmują się co prawda specjaliści od erystyki,jednakże wprawny logik wyczuje "pismo" nosem i nie da się zwieść na manowce


                                        > Większości potrzeba, li tylko świadomości, ze "boski porządek" znalazł proste,
                                        > techniczne rozwiazanie.

                                        No dobrze.....a co z mniejszością,której potrzeba nieco więcej?

                                        >
                                        > Co do tematu dyskusji, nie mam wiele do powiedzenia, ponieważ skojarzenia- tezy
                                        > karkowiaka uważam za daleko idące uproszczenia.


                                        Bo to są uproszczenia. Kwestia ich dalekości zależy od gustu uczestnika rozmowy.

                                        Niemniej, wiedząc, że zazwycza
                                        > j znajduje dyskutanta ( w osobie tajgerki) uznałam, ze specjalnie nagiął (
                                        > je/ go) do potrzeb.
                                        > Nie ma potrzeby udowadniania posługując figura ( tajgerka)ze jego indukcja by
                                        > ła,ekhm de
                                        > Morgana .

                                        Uważam,że Brum przywołał klasyka w ściśle określonym celu.
                                        To było działo ( taka armata) wyciągnięte w ramach demonstracji siły argumentu.
                                        • kalllka Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 23:43
                                          Rozumiem jego pobudki. Rozumiem tez po co ci pomagał, ale nie akceptuje sposobu, który wybrał- Zawoalowane okrutne obśmianie nie jest najlepszym sposobem na logiczna inicjacje.... Dla nikogo! ( nawet dla twardej, pyskatej -ambitnej feministki)
                                          • karkowiak2plus Re: Dziwne, ale prawdziwe 23.10.14, 23:50
                                            kalllka napisała:

                                            > Rozumiem jego pobudki.


                                            Nie podejmuję się zrozumienia jego pobudek. Ale zapytam go osobiście.



                                            Rozumiem tez po co ci pomagał,

                                            Tak? A jak myślisz -czemu?

                                            ale nie akceptuje sposobu
                                            > , który wybrał- Zawoalowane okrutne obśmianie nie jest najlepszym sposobem na
                                            > logiczna inicjacje.... Dla nikogo! ( nawet dla twardej, pyskatej -ambitnej fem
                                            > inistki)

                                            Nie zgadzam się z Twoją opinią. Ja widziałem jak Tajgerka na każdym kroku sugerowała mu,że jest bezrozumnym kałmukiem niezdolnym do zrozumienia czegokolwiek.
                                            Ja te inwektywy odczułem na własnej skórze jakiś czas temu.
                                            Ale to też tylko moja osobista opinia na ten temat.
                                            • kalllka Re: Dziwne, ale prawdziwe 24.10.14, 13:29
                                              Wiesz karkowiaku,
                                              Uważam, że wyrośliśmy już z postępowości -kodeksu hammurabiego- wiec dawanie nim po oczach -tajgerce, godzi w system (wartości).
                                              Powiem tak; poziom dyskusji miedzy tobą a nią był wyrównany do momentu w którym brum nie użył , jak historycznies zasugerował, armaty;
                                              po co ja użył na komara (jak w odpowiedzi na twoja sugestie zareagowała tajgerka ) nie wiem. Mogę się tylko spodziewać biorąc pod uwagę ilośc tzw. omenow, użytych w waszej dyskusji, że chcieliście sprawdzić, ekhm, jej domyślność.
                                              Pozostaje wiec przy wniosku wysnutym już poprzednio. Sposób który został wybrany, nie uczy - Krzywdzi. Pobudza negacje, agresje i wzajemna niechęć.
                                              Co do de Morgana, spodziewam się, że może ty wyjaśnisz kto zacz i po co ( twoim zdaniem) brum jego teorie wmieszał miedzy wasze dysputy.
                                              • brum.pl1 Ależ ty masz powodzenie karkowiak... 24.10.14, 14:15
                                                A to smok, a to kalka deklaruje ci miłość po grób:)))))

                                                • karkowiak2plus Re: Ależ ty masz powodzenie karkowiak... 24.10.14, 14:35
                                                  Spoko.
                                                  Nie jestem Mormonem.
                                                  • brum.pl1 Re: Ależ ty masz powodzenie karkowiak... 24.10.14, 14:46
                                                    karkowiak2plus napisał:

                                                    > Spoko.
                                                    > Nie jestem Mormonem.

                                                    One pewnie o tym wiedzą....
                                              • karkowiak2plus Do Kalllki 24.10.14, 14:47
                                                kalllka napisała:

                                                > Wiesz karkowiaku,
                                                > Uważam, że wyrośliśmy już z postępowości -kodeksu hammurabiego- wiec dawanie
                                                > nim po oczach -tajgerce, godzi w system (wartości).

                                                Ten kodeks działa w obie strony a Ty Kallleczko jakoś nie potrafisz tego zauważyć.
                                                A jeśli zauważyłaś,to oczekujesz nierównego traktowania płci,co godzi w jak to napisałaś hardą feministkę.

                                                > Powiem tak; poziom dyskusji miedzy tobą a nią był wyrównany do momentu w któr
                                                > ym brum nie użył , jak historycznies zasugerował, armaty;


                                                A wiesz jak ja się męczyłem na tym niskim poziomie dyskusji?

                                                > po co ja użył na komara (jak w odpowiedzi na twoja sugestie zareagowała tajger
                                                > ka ) nie wiem. Mogę się tylko spodziewać biorąc pod uwagę ilośc tzw. omenow,
                                                > użytych w waszej dyskusji, że chcieliście sprawdzić, ekhm, jej domyślność.
                                                > Pozostaje wiec przy wniosku wysnutym już poprzednio. Sposób który został wybran
                                                > y, nie uczy - Krzywdzi.

                                                A Tajgerce wolno?
                                                W imię czego?

                                                Pobudza negacje, agresje i wzajemna niechęć.
                                                > Co do de Morgana, spodziewam się, że może ty wyjaśnisz kto zacz i po co ( twoim
                                                > zdaniem) brum jego teorie wmieszał miedzy wasze dysputy.

                                                Morgana przedstawiać nie trzeba,a po co go Brum wmieszał?
                                                Myślę,że ( ale to moje osobiste zdanie) liczył na to,iż Tajgerka widząc dziwne znaki graficzne opisujące jego prawa da sobie na wstrzymanie.
                                                Jego prawa choć wydawałoby się proste dają nieźle w kość jeśli chce się je poprawnie wykorzystać.
                                                • kalllka Re: Do Kalllki 24.10.14, 15:31
                                                  Do Karkowiaka,

                                                  Odpowiedziałam na wszystkie twoje watpliwości miły kolego, już w pierwszym poście.
                                                  Powtarzam, oboje uwazam za błyskotliwych... I Wartych siebie. I choć wiedziałam, zes bardzo inteligentny, to moja sympatia do ciebie wzrosła gdy zdałam sprawę, zes umiał tej inteligencji dowieść, gdy umiejetnies prowadził spory z tajgerka.
                                                  Potwierdzeniem tej twojej umiejętności niech będzie komplement, którym , a wierze, ze świadomie) cię ozdobiła.
                                                  Wobec powyższych i po prostu, uznałam kijowa argumentacje bruma, za kija warta.
                                                  Z poważaniem i ukłonami
                                                  Kalka


                              • karkowiak2plus Re: Smoku!!! 23.10.14, 18:16
                                tigertiger napisała:


                                > Jeśli masz czas wypisywać tu BZDURA BZDURA BZDURA to masz też czas, żeby przecz
                                > ytać ze zrozumieniem o WNIOSKOWANIU DEDUKCYJNYM I JEGO PODSTAWACH LOGICZNYCH.:)
                                >
                                > kde.linuxpl.com/download.php?id=182&sid=097b5cb55891fa43e0bc1110b93b8730
                                >



                                Pozwolę sobie zauważyć,iż można wysnuć zgoła inny wniosek logiczny,który stoi i stać będzie w opozycji do Twojego.
                                Na przykład taki:
                                Jeśli Brum miał czas na pisanie: BZDURA BZDURA BZDURA,to nie znajdzie już czasu na cokolwiek innego,gdyż go już wykorzystał/zmarnotrawił/zużył/wyczerpał.

                                Tudzież inny wniosek,a mianowicie taki,że:
                                Posiadł już wystarczająco wiele wiedzy na ten temat upoważniającej go do napisania powyższego.
                                Teraz zaś może sobie poleżeć "do góry warkoczem".

                                Potajgerujesz coś w powyższej kwestii?
                                • tigertiger Re: Smoku!!! 23.10.14, 19:13
                                  > Jeśli Brum miał czas na pisanie: BZDURA BZDURA BZDURA,to nie znajdzie już czasu
                                  > na cokolwiek innego,gdyż go już wykorzystał/zmarnotrawił/zużył/wyczerpał.

                                  I to jest wniosek oparty na prawdziwych przesłankach. Brumi ma czas na pisanie bzdur bo to nie wymaga wysiłku intelektualnego, ale żeby przeczytać publikacje naukowe, aby zweryfikować swoje braki w wiedzy to już dla niego marnowanie czasu.:)

                                  > Posiadł już wystarczająco wiele wiedzy na ten temat upoważniającej go do napisa
                                  > nia powyższego.

                                  Karkowak, problem polega na tym, że w temacie na który się brumi wypowiada nie posiadł wystarczającej wiedzy, co udowadniam.
                                  "wystarczająco wiele wiedzy" ::)))
                                  Tak ja wiem, że i ty i brumi uważacie, że "posiedliście wystarczająco wiele wiedzy" na każdy temat :))))
                                  Karkowiak, a może ty najpierw odpowiesz na moje pytania, a potem na pytania zadane do brumiego, bo nadal pozostały wszystkie bez odpowiedzi. Czy na to czasu już nie masz tak jak brumi ?:)
                                  Jak czekam na wasze merytoryczne odpowiedzi, bo przecież "posieliście wystarczająco wiele wiedzy", aby udzielenie odpowiedz na moje prościutkie pytania nie stanowiła dla was problemu, bo jak widzę czas i ochotę popisać macie :)
                                  • karkowiak2plus Zabciu........... 23.10.14, 19:31
                                    Brum pisząc trzykrotnie : BZDURA nie napisał bzdury.
                                    On podkreślił swój stosunek do Twoich wypocin.
                                    Czasami zastanawiam się nad Twoją tutejszą misją.
                                    Czy Ty masz wobec innych forumowiczów jakieś jakieś matczyno-edukacyjne zapędy?
                                    Jak mantrę powtarzasz prośbę o merytoryczne ustosunkowanie się do Twoich diagnoz.
                                    Tak diagnoz.
                                    Ja od dłuższego czasu postrzegam Twoją tutejszą bytność jako diagnozowanie.
                                    Z logiką to niestety niewiele ma wspólnego.
                                    W związku z tym mam prośbeńkę......
                                    Nie polemizuj tylko li w celu wytykania wyimaginowanych,acz kardynalnych i dezawuujących błędów takich czy srakich,bo ja już nie mam ani siły,ani ochoty kopać się z koniem.
                                    • tigertiger Żenuła:))) 24.10.14, 07:05
                                      Karkowiak ależ ty lubisz kompromitować,:)

                                      > Brum pisząc trzykrotnie : BZDURA nie napisał bzdury

                                      Brumi pisząc trzykrotnie "bzdura" nie miał potrzymać racji czyli potocznie drogi chłopcze pisał bzdury:) Jego wiedza jest powierzchowna więc nie stać go (podobnie jak ciebie) na sensowną argumentacje. Za to stać go na to by być gołosłownym i kompletnie nie czuć się zażenowanym z tego powodu. :) Zacytowałam obszerny fragment z "Logiki Praktycznej" profesora logiki Zygmunta Ziembińskiego na dowód, że brumi pisze bzdury. Brumi podobnie jak ty walczy tu nie na argumenty, ale prowadzi niemerytoryczne potyczki :). Nie potrafi wskazać w twoim tekście fragmentów świadczących o wnioskowaniu, którego elementów się ponoć dopatrzył więc stosuje prostackie uniki, a to że mu się nie chce, a to że czasu nie ma, ze źródeł naukowych nie skorzysta bo uznał je za "porady dla kucharek" :)))). Argumentacji brak, a stosowane uniki bumiego są na poziomie piaskownicy, nawet nie trzepaka o kuchni już nie wspominając.:)))))
                                      Brumi doszedł w swych unikach do tek niesionego poziomu żenady, że czytać tych bzdur już nie mogę:) Za to ciebie czytać mogę i będę, odstraszasz mi doskonałej rozrywki:)

                                      • karkowiak2plus Re: Żenuła:))) ? Strażniczka merytoryczności 24.10.14, 08:03
                                        Wyrastasz na niekwestionowany autorytet w zaliczaniu,bądź niezaliczaniu wszechbytów do kategorii domen merytorycznych i żenujących.
                                        Seneka mógłby się od Ciebie uczyć..



                                        tigertiger napisała:

                                        > Karkowiak ależ ty lubisz kompromitować,:)

                                        Nie znasz mnie. Nie wiesz co lubię.
                                        Lubię zupę pomidorową.

                                        >
                                        > > Brum pisząc trzykrotnie : BZDURA nie napisał bzdury
                                        >
                                        > Brumi pisząc trzykrotnie "bzdura" nie miał potrzymać racji czyli potocznie drog
                                        > i chłopcze pisał bzdury:) Jego wiedza jest powierzchowna

                                        Jego jest powierzchowna.
                                        Moja jest powierzchowna.
                                        Twoja jest debeściarska.





                                        ęc nie stać go (po
                                        > dobnie jak ciebie) na sensowną argumentacje.

                                        A kogo stać?

                                        Za to stać go na to by być gołos
                                        > łownym i kompletnie nie czuć się zażenowanym z tego powodu. :) Zacytowałam obs
                                        > zerny fragment z "Logiki Praktycznej" profesora logiki Zygmunta Ziembińskiego
                                        > na dowód, że brumi pisze bzdury.

                                        Skarbie......Ty tylko zacytowałaś.
                                        Nic więcej.

                                        Brumi podobnie jak ty walczy tu nie na argumen
                                        > ty, ale prowadzi niemerytoryczne potyczki :).


                                        Stały gwóźdź programu.
                                        Zarzut niemerytoryczności.
                                        Kogo teraz zalinkujesz?
                                        Foresta Gumpa?

                                        Nie potrafi wskazać w twoim tekśc
                                        > ie fragmentów świadczących o wnioskowaniu, którego elementów się ponoć dopatrzy
                                        > ł więc stosuje prostackie uniki, a to że mu się nie chce, a to że czasu nie ma,
                                        > ze źródeł naukowych nie skorzysta bo uznał je za "porady dla kucharek" :)))).
                                        > Argumentacji brak, a stosowane uniki bumiego są na poziomie piaskownicy, nawet
                                        > nie trzepaka o kuchni już nie wspominając.:)))))
                                        > Brumi doszedł w swych unikach do tek niesionego poziomu żenady, że czytać tych
                                        > bzdur już nie mogę:) Za to ciebie czytać mogę i będę, odstraszasz mi doskonałej
                                        > rozrywki:)
                                        >
                                        Odstraszasz to Ty mnie.
                                        • tigertiger Re: Żenuła:))) ? Strażniczka merytoryczności 24.10.14, 08:53
                                          > > Karkowiak ależ ty lubisz kompromitować,:)
                                          >
                                          > Nie znasz mnie. Nie wiesz co lubię.
                                          > Lubię zupę pomidorową.

                                          Kompromitujesz siebie samego na forum niemalże w każdym wpisie. Tym razem też :)

                                          > Jego jest powierzchowna.

                                          No niestety jest o czym świadczą jego wpisy. Wiedza pojęciowej nie ma i przyczynowej także nie. Stąd myli pojęcia i nie umie podać przykładów.

                                          Ty tylko zacytowałaś.
                                          > Nic więcej.

                                          Karkowiak, ja tu już cały wykład przeprowadziłam:) Podałam argumenty porałam je przykładami odwołując się do twojego tekstu. Wreszcie zacytowałam fragment profesora logiki na potwierdzenie tego co brumiemu wydało się bzdurą. Co więcej zrobił brumi lub ty, skoro ja zrobiłam "nic więcej":)

                                          > Stały gwóźdź programu.
                                          > Zarzut niemerytoryczności.

                                          Co zrobić, też nad tym ubolewam, że racjonalna argumentacja w twoich wpisach nie występuje (jak również u brumiego). Zarzucam wam nie merytoryczną argumentację czyli wszelkie uniki typu nie będę niczego dowodzić, czytać, analizować, ale będę stać przy swoim i zrobię parę uwag natury osobistej.

                                          > Odstraszasz to Ty mnie.

                                          Oj chyba mało skutecznie skoro zwracasz się do mnie per "żabciu" i "skarbie" :)))
                                      • tigertiger errata:) 24.10.14, 08:15
                                        Konieczne jest tym razem wykazanie własnych błędów w/w tekście aby stał się on zrozumiały:)

                                        Karkowiak ależ ty się lubisz kompromitować,:)

                                        " Brum pisząc trzykrotnie : BZDURA nie napisał bzdury"

                                        Brumi pisząc trzykrotnie "bzdura" nie miał po trzykroć racji czyli potocznie drogi chłopcze pisał bzdury:) Jego wiedza jest powierzchowna więc nie stać go (po dobnie jak ciebie) na sensowną argumentacje. Za to stać go na to by być gołosłownym i kompletnie nie czuć się zażenowanym z tego powodu.:)
                                        Zacytowałam obszerny fragment z "Logiki Praktycznej" profesora logiki Zygmunta Ziembińskiego na dowód, że brumi pisze bzdury. Brumi podobnie jak ty walczy tu nie na argumenty, ale prowadzi niemerytoryczne potyczki :). Nie potrafi wskazać w twoim tekście fragmentów świadczących o wnioskowaniu, którego elementów się ponoć dopatrzył więc stosuje prostackie uniki, a to że mu się nie chce, a to że czasu nie ma,ze źródeł naukowych nie skorzysta bo uznał je za "porady dla kucharek" :)))).
                                        Argumentacji brak, a stosowane uniki bumiego są na poziomie piaskownicy, nawet nie trzepaka o kuchni już nie wspominając.:)))))
                                        Brumi doszedł w swych unikach do tek niskiego poziomu żenady, że czytać tych bzdur już nie mogę:) Za to ciebie czytać mogę i będę, dostarczasz mi doskonałej rozrywki:)
                                        :)
                                        • brum.pl1 Re: errata:) 24.10.14, 09:24
                                          tigertiger napisała:

                                          > Zacytowałam obszerny fragment z "Logiki Praktycznej" profesora logiki Zygmunta
                                          > Ziembińskiego na dowód, że brumi pisze bzdury.

                                          Zygmunt Ziembiński był teoretykiem prawa i nie jest dla mnie żadnym autorytetem w dziedzinie logiki. Jeśli chcesz zabłysnąć tu wiedzą zacytuj stosowny fragment z książek prawdziwych znawców logiki, np. prof. Heleny Rasiowej "Wstęp do matematyki współczesnej". Rasiowej, nie Raś. Chciałaś zaimponować, ale ci nie wyszło.
                                          PRZYKRE!!!!!!

                                          • tigertiger Re: errata:) 24.10.14, 10:39
                                            > Zygmunt Ziembiński był teoretykiem prawa i nie jest dla mnie żadnym autorytetem
                                            > w dziedzinie logiki.
                                            Próby dezawuowania profesora socjologii i prawa tym, że był nie tylko teoretykiem logiki oraz jej wykładowcą "argumentem", że był również teoretykiem prawa są słabe brumi :)
                                            Tym bardziej, że powołuję się na jego pracę naukowa z logiki formalnej poświęconej wnioskowaniu logicznemu. To na pewno brumi nie jest poradnik dla kucharek. Twoje autorytety czy gusty nie mają nic wspólnego z meritum - to chyba rozumiesz. Wiedzy pogłębionej nie masz nie masz wiec podstaw, aby kwestionować wiedzę profesor logiki i prawa, autor podstawowego podręcznika do nauki logiki. Do tego nie umiesz dowieść, że sam rozumiesz pojęcia na które się powołujesz. Nie umiesz podać wskazać ten fragment wypowiedzi karkowiaka, który byłby przykładem na rzeczone wnioskowanie. To oczywisty dowód na to, że nie wiesz czym jest wnioskowanie przeprowadzane na podstawie prawa logicznego, zgodnie z odpowiednimi regułami wnioskowania. I jeszcze te dziennie wykręty, że nie wskażesz tych cytatów bo ci się nie chce, bo ci czasu szkoda. Nie szkoda za to czasu na wykręty :)

                                            Skoro nadal unikasz wskazania odpowiedniego fragmentu tekstu z wypowiedzi autora, w której to doszukałeś się wnioskowania dedukcyjnego i indukcyjnego to nie ma wątpliwości, że nie umiesz ich wskazać (To wiele też mówi o twoich autorytetach:)))
                                            Nie ma przykładów cytatów z Karkowiak to nie ma dowodów twoich wywodów o tym, że dostrzegłeś w jego tekście wnioskowanie dedukcyjne i indukcyjne. Dyskusja w tym punkcie się ucina i to niestety twoja wina.:)
                                            Bawcie się dalej sami chłopcy :)
                                            • brum.pl1 Nieładnie się bawisz! 24.10.14, 11:10
                                              tigertiger napisała:

                                              > > Zygmunt Ziembiński był teoretykiem prawa i nie jest dla mnie żadnym autor
                                              > ytetem
                                              > > w dziedzinie logiki.

                                              > Próby dezawuowania profesora socjologii i prawa tym, że był nie tylko teoretyki
                                              > em logiki oraz jej wykładowcą "argumentem", że był również teoretykiem prawa są
                                              > słabe brumi :)

                                              Był teoretykiem prawa, a nie teoretykiem logiki!
                                              Teoretykiem logiki jest matematyk.
                                              Nie wiem czy wiesz, ale forum służy do wymiany opinii. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale nie masz prawa nikogo oceniać. Kto i co cię upoważnił do wystawiania tu cenzurek, do żądania odpowiedzi na twoje pytania? No kto?
                                              Odpowiem na twoje pytania, jeśli będę miał na to ochotę, pod warunkiem, że mnie grzecznie poprosisz. Poza tym:
                                              Naucz się pisać po polsku, bez błędów ortograficznych, gramatycznych, naucz się składni językowej, a dopiero potem pisz posty na forum.
                                              Jak na razie jesteś pośmiewiskiem tego forum. Każdy twój post to bełkot.
                                              Byłem do tej pory miły, ale jak widać, nie potrafisz docenić mojej kurtuazji wobec ciebie, więc będę obiektywny i rzeczowy. Np.
                                              > Nie umiesz podać wskazać ten fragment wypowiedzi karkowiaka, który byłby
                                              > przykładem na rzeczone wnioskowanie.
                                              > I jeszcze te dziennie wykręty, że nie wskażesz tych cytatów
                                              > Nie ma przykładów cytatów z Karkowiak to nie ma dowodów twoich wywodów o
                                              > tym,

                                              Zamiast wytykać komuś wyimaginowane braki w edukacji, wyeliminuj swoje, rzeczywiste, braki w edukacji. I to podstawowej!
                                      • brum.pl1 Analiza tekstu smoka 24.10.14, 09:13
                                        Od dzisiaj będę analizować twoje teksty. Masz to jak w banku. Dlaczego? Bo lubię kabaret.
                                        A twoje tekstu doskonale nadają się do kabaretu.

                                        tigertiger napisała:

                                        > Brumi pisząc trzykrotnie "bzdura" nie miał potrzymać racji

                                        Co zrobić? Potrzymać racji? W jakim to języku?
                                        Poza tym brum, nie brumi!

                                        > Brumi doszedł w swych unikach do tek niesionego poziomu żenady,

                                        Ło matko! Do jakiego poziomu?

                                        > że czytać tych bzdur już nie mogę:)

                                        Skoro nie możesz czytać to po kiego licha puszczasz oczko na końcu zdania?
                                        Istotnie, z logiką to ty smoku stoisz na bakier, oj, na bakier.

                                        > Za to ciebie czytać mogę i będę, odstraszasz mi

                                        Co odstrasza? Komary?
                                        Nie, okazuje się, że

                                        > doskonałej rozrywki:)
                                        • karkowiak2plus Re: Analiza tekstu smoka 24.10.14, 10:51
                                          Zaciekawiła mnie ta zabawa,więc przy piątku weekendu początku pobawmy się w większym gronie.

                                          I tak.
                                          Tajgerka napisała:
                                          No niestety jest o czym świadczą jego wpisy. Wiedza pojęciowej nie ma i przyczynowej także nie. Stąd myli pojęcia i nie umie podać przykładów.

                                          Abym nie mylił pojęć poproszę naszą lokalną Forestę Dziumdzię o podanie definicji pojęcia wiedzy pojęciowej bo na tej niwie podobnie jak na innych zielonego pojęcia nie posiadam. Proszę nie usiłować tłumaczenia czym jest wiedza przyczynowa,gdyż wykracza to poza moją perperpercepcję.


                                          Tajgerka napisała:
                                          Karkowiak, ja tu już cały wykład przeprowadziłam:)

                                          Wykład jest tu chyba nadużyciem znaczenia tego terminu.
                                          Dokonałaś na nas zbrodnię bełkotu co najwyżej.


                                          Tajgerka napisała:
                                          Oj chyba mało skutecznie skoro zwracasz się do mnie per "żabciu" i "skarbie" :)))

                                          Czynię to z przekąsem ,gdyż podejrzewam,że jesteś znacznie piękniejsza niźli rezolutna.
                                          • brum.pl1 Re: Analiza tekstu smoka 24.10.14, 11:19
                                            Najlepsza, moim zdaniem była ta wypowiedź smoka:

                                            tigertiger 22.10.14, 17:41

                                            Destrukcja drogi brumi to rozumowanie polegające na wyprowadzaniu logicznych wniosków z założeń uznanych za prawdziwe. Czyli metoda kompletnie obca krakowiakowi, jego wypowiedzi są pozbawione w równym stopniu logiki co wiedzy.

                                            Pogubiło się biedactwo....
                                            • karkowiak2plus Re: Analiza tekstu smoka 24.10.14, 14:03
                                              brum.pl1 napisał:

                                              > Najlepsza, moim zdaniem była ta wypowiedź smoka:
                                              >
                                              > tigertiger 22.10.14, 17:41
                                              >
                                              > Destrukcja drogi brumi to rozumowanie polegające na wyprowadzaniu logicz
                                              > nych wniosków z założeń uznanych za prawdziwe. Czyli metoda kompletnie obca
                                              > krakowiakowi
                                              , jego wypowiedzi są pozbawione w równym stopniu logiki co wied
                                              > zy.
                                              >
                                              > Pogubiło się biedactwo....






                                              Ja ową złotą myśl planowałem umieścić jako sygnaturkę,jednakże doszedłem do wniosku,że jestem wzorcowym przykładem człowieka zrównoważonego.
                                              Pozbawionego w równym stopniu logiki co wiedzy.
                                              A jako takiemu nie wypadało mi tego uczynić.
                                              • brum.pl1 Re: Analiza tekstu smoka 24.10.14, 14:18
                                                karkowiak2plus napisał:

                                                > Ja ową złotą myśl planowałem umieścić jako sygnaturkę, jednakże

                                                Umieść, umieść, nie po to się biedactwo męczy, żeby jej trud nie został zauważony:))))
                                                • karkowiak2plus Re: Analiza tekstu smoka 24.10.14, 14:36
                                                  Nie mogę.
                                                  Nie mogę robić reklamy degrengoladzie.
            • kalllka Re: Miły smoku.... 23.10.14, 13:44
              Mam nadzieje że pogodzę;
              Inteligencja karkowiaka sprytnie "podkłada się" błyskotliwości tajgerki.
              Myśle, ze oboje tworząc interesujacy intelektualny mix, podnoszą poziom forum.
              • brum.pl1 Re: Miły smoku.... 24.10.14, 14:48
                kalllka napisała:

                > Inteligencja karkowiaka sprytnie "podkłada się" błyskotliwości tajgerki.
                > Myśle, ze oboje tworząc interesujacy intelektualny mix, podnoszą poziom forum.

                Wzbogacony o twój poziom inteligencji wznosi poziom tego forum pod niebiosa....
                • kalllka Re: Miły smoku.... 24.10.14, 17:14
                  Jakże miło otrzymać, nieuzasadniony de Mo
                  organem komplement.
                  Dziękuje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka