czaroffnica24
30.09.04, 20:33
niedziela
co chwilę mi ktoś do domu włazi, nie mam jak zapalić (mama żyje w słodkiej
nieświadomości, że jej córeczka nigdy fajki nie zapaliła), w końcu wieczorem
udaje mi się w spokoju zaciągnąć orzeźwiającym mentolowym, smród zganiam na
męża
poniedziałek
źle się czuję, wypaliłam jednego papieroska
wtorek
wizyta u lekarza, zakaz jedzenia, zakaz palenia, z bólu brzucha nie pamiętam,
ze ja palę
środa
dobija mnie sygnaturka marka.pl "...wychodzą zapalić", wszędzie widze
palących ludzi, nie spoglądam przez okno, chodze po ścianach
po południu przychodzą dwie głupi france i na złość mi - odpalają przy mnie
fajeczki, mój wzrok je zabija
czwartek
dalej nie palę, ale już chodze po suficie, dłużej nie wyrobię... a wy mi tu
qrwa o paleniu gadacie, pieprzeni sadyści