wojtrans
09.01.05, 18:38
tyle się już pisało, mówiło, najmądrzejsi politycy się wypowiadali, o tym jak
to u nas w kraju jest źle i niedobrze, jak to Polska wzdłuż i wszerz jest
obsiana korupcją, przestępczością, Polacy surowo wypowiadają się w sodażach o
tym, że mają wszystkiego już dość etc.
jednak dalej wybierają polityków, którzy nic nie robią, tylko mówią,
obiecują, kłócą się nie wiadomo o co (tzn. wiadomo, o pieniądze) ale
zaskakujące jest to, że teraz już cały sejm i senat, bez wyjątku, wdały się w
tą kłótnię, i nikt tak naprawdę tam nie myśli o tym, żeby działać, żeby
zajmować się sprawami naprawdę ważnymi i istotnymi dla społeczeństawa, dla
Nas, dla ludzi, którzy ich wybrali,
piszę to, żeby się Was spytać czy Wy też to zauważacie, czy jak oglądacie
codziennie te afery to nie ściska Was w gardle? nie załamujecie rąk? nie
zastanawiacie się, że zaraz zaraz, coś tu jest nie tak, przecież nie tak
powinno być, oni (politycy) są tam dla nas, przynajmnije teoretycznie?
no i wkońcu czy nie wydaje się Wam, że sposobów na uzdrowienie naszej
sytuacji w kraju jest dość sporo? nie nasuwają Wam się takie pomysł? wydają
się proste? ale jednak nikt tam "U góry" jakoś do tej pory na nie nie wpadł?
czy to nie jest przerażające?
ja podam parę moich pomysłów, ale tylko dlatego, żeby się spytać czy Wam się
nasuwają identyczne? jeżeli macie inne to podajcie je tutaj, może któryś,
mądry polityk, który chce być bliżej społeczeństwa, i czyta czasami opinie
internatów, znajdzie się tutaj i to przeczyta (choć to wydaje mi się mało
prawdopodobne)?
parę prostych pomysłów:
1)ilu jest obok nas, pijaków, menelów i co za tym idzie rodzin
patologicznych? w których najbardziej cierpią dzieci, bo rodzice dostają z
opieki na nie pieniądze, ale niestety te pieniądze zostawiają w sklepach
monopolowych, ale najgorsze jest to, że tym ludziom się wydaje, że im się od
państwa polskiego należy, przejawiają postawę roszczeniową, natomiast jeślyby
się zaczęło od nich czegoś wymagać to: "nie", bo przecież "im się tylko
należy!!!"
otóż prostym, ale żmudnym i długo trwającym sposobem, na wyeliminowanie
patologii jest zlikwidowanie przyczyny tego zjawiska, a mianowicie, danie tym
ludziom pracy, ponieważ praca to jedna zp odstawowych potrzeb człowieka, ale
wiemy, że w naszym kraju pracy jak na lekarstwo, więc, mam inny pomysł: tyle
jest w Polsce rowów melioracyjnych zarosniętych trawą, na których
wyczyszczenie nigdy nie ma pieniędzy, a co roku w lato, gdy pojawia się widmo
powodzi, wszyscy sobie o tym przypominają, tyle brudu jest u nas w miastach,
naokoło nas, papierów, śmieci, liści, dlaczego np. pijacy, którzy dostają od
państwa pieniądze (rozumiem, są potrzebujący więc trzeba im to zapewnić) od
opieki społecznej, dostają te pieniądze, ale nic w zamian nie oddają państwu?
czy jeśliby się te pieniądze które dostają, zamieniło na wypłaty za prace
interwencyjne? jeśliby się kazało przychodzić tym ludziom codziennie do pracy
trzeźwym, bo inaczej grozioły im odebranie pomocy? lub gdyby zamiast
pieniędzy, które dostają tacy ludzie na dzieci, na ich potrzeby, na ksiązki,
podręczniki, wyżywinienie i ubrania, dawać bony na powyższe rzeczy w
wybranych sklepach, które podpiszą umowy z urzędami? to taka sposobność
wydania nieprawidłowego tych pieniędzy znacząco by zmalała (ja wiem, że
coniektózy szybko poczuli by interes, i zaczęli by to sprzedawać, wymieniać
itd. ale to jest już utrudnione) czy to naprawdę zły pomysł? albo trudno na
niego wpaść?
2) mamy coraz wicej liczącą grupę więźniów, którzy ostatnio strajkowali bo
mieli nieurozmaicone posiłki, (bo np. codziennie był salceson) ale tak
naprawdę mają zapewniony byt (wiem, więzienie to zła rzecz, ograniczenie
wolności etc.) proponuję, aby tacy więźniowie zaczęli na siebie zarabiać,
tyle jest pól, po pegeerowskich ugorów, wspomnianych wcześniej prac
interwencyjnych? dlaczego akurat oni nie mogliby się rehabilitować właśnie w
takiej pracy? (niektórzy postawią tutaj argument, że to praca na otwartej
przestrzeni, z której łatwo uciec, ale jest na to sposób, każdy z więźniów
byłby wcześniej informowany, że jakakolwiek próba ucieczki będzie surowo
karana, tzn. strażnik może strzelić po pierwszym upomnieniu)
czy to też jest zły pomysł??
tera już pomysły ekonomiczno-polityczne:
3) wstąpiliśmy do Unii Europejskiej, to naprawdę wielka dla nas szansa, pod
warunkiem, że dobrze wykorzystamy oferowaną nam pomoc w postaci dotacji,
dlaczego do tej pory, w polskim rządzie nie powstał pomysł, aby w naszym
budżecie, utworzyć specjalną rezerwę finansową, z której były by finansowane
projekty (rozbudowy infrastruktury kolejowej, drogowej, rozwoju przemysłu,
promocji polski, rozwoju firm i przedsiębiorstw), które starają się o dotację
z uni, a wymagają wkładu własnego? czy to tak naprawdę takie trudne?
przecież, akurat wiemy, że te pieniądze nie zostałyby wyrzucone w błoto, bo i
tak, jeślbyśmy chcieli sami sfinansować te projekty, to musielibyśmy wyłożyć
o wiele więcej, to są inwestycje, które bardzo dobrze zaowocują w
przyszłości, ale znowu pomysł zły czy trudny do wymyślenia?
4)kolejnym pomysłem jest skończenie z głupotą Polaków, którzy co wybory, dają
się nabierać na kiełbasę wyborczą i głosują na tych, którzy już kilkakrotnie
obiecywali i nic z tego nie wyniknęło, ale to najtrudniejsze zadanie, bo
Polacy są trudnoreformowalnym narodem, ale musimy spróbować i wybierać ludzi
młodych, nie skażonych starym, socjalistycznym systemem, wykształconych,
mających wiele pomysłów, inicjatywę, energię, odwagę, musimy ich wybrać i im
zaufać, ale nie mamy nic do stracenia, bo jeśli wybierzemy starych to wiem co
nas czeka, a jeśli wybierzemy nowych, młodych ,to przynajmniej mamy nadzieję,
na poprawę, wystarczy chcieć!
5a) zreformować wkońcu dobrze polski system edukacji, położyć nacisk na naukę
języków obcych od najmłodszych lat, nawet kosztem innch, ale i tak w Polsce
bardzo rozbudowanych programowo, przedmotów
5b) inwestować o wiele więcej w polską naukę, badania, pomysły. Polacy to
zdolny naród, tylko niestety potrzeba do tego wszystkiego pieniędzy, a
inwestujemy w innowacje, najmniej spośród wszystkich krajów członkowskich Unii
i tych pomysłów możnaby było wymyślać, mnożyć i wymieniać bez liku.. pytanie
mam tylko jedno, proszę mnie uświadomić czy Wy też macie takie albo podobne
pomysły? czy to są pomysły złe, niewłaściwe, z bajki?
ja wiem, że potrzeba na nie pieniędzy, ale pieniądze zaoszczędzone, na
usprawnieniu systemu opieki społecznej, mogłyby właśnie pójść na naukę i na
polskie inwestycje, wystarczy tylko chcieć
jeśli macie jakieś pomysły, albo chcecie się wypowiedzieć to bardzo
zapraszam, wkońcu od konstruktywnych rozmów i wymiany poglądów wszystko
powinno się zaczynać
pozdrawiam serdecznie